Gość: prawie_naoczny
IP: 217.153.4.*
18.05.03, 20:09
Makabra
Mieszkam nieopodal. Usłyszałem dwa łomoty. Kiedy podbiegłem do
okna samochód leżał na dach i częściowo przygniatał wiatę.
Dobrze, że było północy i nikogo w niej nie było. Stan
dziewczyny był chyba poważny bo założono jej gordet i szynę na
noge. Czy ktoś orientuje się jaki jest stan poszkodowanych. Czy
kierowca był pod wpływem. To było jakies młode towarzystwo.