Dodaj do ulubionych

Niemcy proszą o polskich nauczycieli

05.05.07, 07:38
witam, bardzo mnie ten artykul zainteresowal. Jestem mgr geografii-nauczyciel
mianowany , przpracowane w zawodzie 15 lat, nastepnie 6 lat jako nauczyciel
niemieckiego, razem 21, po 21 latach zdegradowano mnie do roli stazysty i
zwolniono. Od zeszlego roku jestem na zasilku dla bezrobotnych. Studiuje 2
specjalnosci germanistyke ze specjalnoscia dodatkowa pedagogika
wczesnoszkolna , obecnie jestem na II roku studiow. Jezyk niemiecki znam na
pewnym poziomie, w ciagu roku, dwoch jestem w stanie poznac fachowy jezyk
niemiecki dla moich przedmiotow, a wiec: geografia i pedagogika
wczesnoszkolna.
Prosze o sygnal, gdyby szukano nauczycieli o moich kwalifikacjach, bo tu w
Polsce jeko nauczyciel jezyka jestem nikim, nikt nie mojej pracy za godziwa
zaplate, wiec po skonczeniu studiow wyruszam myc gary, obojetnie czy w
Niemczech, czy w Argentynie. Tu nie mam przyszlosci i mozliwosci rozwoju.
Obserwuj wątek
    • Gość: luk Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.infinity.net.pl 05.05.07, 19:17
      uwazaj.. w niemieckiej szkole mozesz przezyc meki. tam mlodziez jest gorsza od
      naszej.. ze slowianskim akcentem bedziesz tak naprawde posmiewiskiem i nie
      chodzi tutaj o prawdziwa niemiecka mlodziez a raczej o dzieci auslanderowcow,
      ktore sa najgorsze. W szkole mego chrzesniaka sa powyjmowane klamki od drzwi
      klasy, aby nie wychodzili zapalic w czasie lekcji. W wiekszosci szkol
      dyscyplina edukacyjna jest u nas na znacznie wyzszym poziomie, a nauczyciel
      jest autorytetem.
      • Gość: marilicia Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.05.07, 10:43
        > W szkole mego chrzesniaka sa powyjmowane klamki od drzwi
        > klasy, aby nie wychodzili zapalic w czasie lekcji.

        To po kim twoj chrzesniak jest taki zdolny, ze chodzi do Hauptschule (bo tam
        jest problem z emigrantami), najgorszej szkoly m Niemczech?
    • Gość: A tak naprawdę ... Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 20:25
      ... to chodzi o DWULETNI projekt, kóry ma być realizowany przy współpracy z
      polskimi nauczycielami w niemieckich szkołach. By zostać nauczycielem w
      Niemczech, trzeba zdać egzamin państwowy (Staatsexamen), lub odbyć szkolenie
      pedagogiczne (2-3 lata). Tak więc Panie i Panowie to pic na wodę rozdmuchany
      przez prasę. Tschuess;)
      • Gość: deszczowiec Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.chello.pl 06.05.07, 11:26
        No więc właśnie. Ale fajne, że pani dyrektor Rogaś raczyła sobie
        zażartować "nauczyciele z renomowanych szkół raczej nie porzucą swojej pracy
        dla dwuletniego wyjazdu. - Mają pozycję, prestiż...". Poczucie humoru (lub
        zdolność oderwania się od rzeczywistości) urzędników, np. ds. oświaty, jest
        oszałamiające.
        • Gość: belfrzyca Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.chello.pl 07.05.07, 13:07
          Pani Rogaś to przeciez nauczycielka polskiego / najprzeciętniejsza z
          przeciętnych/ z jednej z najgorszych w Szczecinie szkół, która teraz likwiduje.
          Zeby zatrzeć ślady niezbyt pieknej kariery. A na prace w Niemczech nie ma szans
          ze swoimi kwalifikacjami , może więc tylko ironizować.
    • Gość: Kasia2 Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.chello.pl 06.05.07, 15:51
      skoro nic Cię tu nie trzyma,dowiedz się u samego źródła ( p.Rogaś ?) i
      wyjeżdżaj. nie ma na co czekać.. a potem wróć i napisz jak było,ku zazdrośći (
      lub nie ) innych belfrów.pozdrawiam.belfer
    • Gość: ciekawski Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.05.07, 01:30
      "Zainteresowani mają podpisać dwuletni kontrakt i odbyć bezpłatny dwumiesięczny
      kurs językowy."

      Chcialbym zobaczyc tych "Geniuszy", którzy sie w ciagu 2 miesiecy naucza tak po
      niemiecku zeby ich na miejscu tez zrozumiano !
      • Gość: J Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: 24.86.226.* 07.05.07, 07:30
        Kto wie, moze znali by go lepiej od swoich uczniow?
    • Gość: ja wyjeżdżam podwyzki prac są dla innych ; nie dla nauczycieli IP: *.albq.qwest.net 07.05.07, 05:34
      buraki i kartofle tylko zostaną
      • feminista Re: podwyzki prac są dla innych ; nie dla nauczy 07.05.07, 06:35
        no bez przesady, ktoś musi zostać aby przeciwstawić się władzy "fachowców".
    • plorg Niemcy proszą o polskich nauczycieli 07.05.07, 06:55
      "To ciężka praca za przyzwoite pieniądze"
      -----------------------------------------
      Ciezka to napewno, ale czy poltora tysiaca euro miesiecznie to przyzwoite
      pieniadze?
      • Gość: Alka Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 08:01
        A może nauczyciele historii też maja szanse?
    • Gość: Ciastek Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: 84.131.193.* 07.05.07, 08:02
      Wszystko jest fajnie,wszyscy macie racje.Kazdy ma prawo jechac i probowac swoich
      sil.Ja widze tutaj kolejne niebezpieczenstwo! Nie sa to dzieci,mlodziez,ale ich
      rodzice. Za kazde niepowodzenie w szkole, ich syny czy corki, bedzie zawsze
      obwiniany polski nauczyciel. Argumenty ,ze sie nie ucza do nikogo nie trafia.
      Zle oceny dlatego,ze nauczyciel nie potrafil nauczyc! Takie rodzicielskie
      gremium potrafi doprowadzic do usuniecia nauczyciela ze szkoly. No chybaze
      oceniac tylko pozytywnie,przeciez to tylko dwa lata...ale czy to ma sens...
      • Gość: asesro Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 08:04
        No to pewna dziennikarka TVP3 w rqazie czego , po kursach niemieckiego, ma
        szansę :-)
    • prawieemeryt Niemcy proszą o polskich nauczycieli 07.05.07, 08:04
      Jedżcie ludziska. Tam nie wymagają oświadczeń lustracyjnych tylko wiedzy i
      umiejętności.
      • Gość: bo straca prace w Polsce ? IP: *.range217-43.btcentralplus.com 07.05.07, 08:16
        Chyba sobie zarty robi redaktor tego artykulu. Nie boi sie, ze nauczyciele
        zaczna masowo wyjezdzac, bo w Polsce straca prace....A co to za praca ? Za 1000
        zl ? Mlodzi wyjada, starzy pojda na emeytury i po zawodach.
        • Gość: Monarchista Re: straca prace w Polsce ? IP: *.bielsko.n4a.pl 07.05.07, 12:07
          Gość portalu: bo napisał(a):

          > Chyba sobie zarty robi redaktor tego artykulu. Nie boi sie, ze nauczyciele
          > zaczna masowo wyjezdzac, bo w Polsce straca prace....A co to za praca ? Za
          1000
          > zl ? Mlodzi wyjada, starzy pojda na emeytury i po zawodach.


          No i o to chodzi! A po co władzy ludzie mądrzy i wykształceni? Pamiętacie
          gomułkowskie hasło "Polska krajem ludzi kształcących się?" No to ludzie
          posłuchali towarzysza Gomułki, wykształcili się, zobaczyli, że tu coś nie gra i
          obalili komunę. Nowe władze nie chcą popełnić tego samego błędu.
          A zresztą: "Za Bolesława Chrobrego w Polsce nie było uniwersytetów, a Polska
          była mocarstwem". (słowa przypisywane tow. Władysławowi Kruczkowi,
          prominentnemu aparatczykowi z czasów Gomułki)
    • Gość: byłynauczyciel zawód nauczyciela - to już nie powód do dumy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.05.07, 08:24
      Niestety - nigdzie na swiecie praca nauczyciela nie jest już szanowana i
      opłacalna. Mieszkam w Niemczech i tutaj jest podobnie. Moj przyjaciel, Niemiec,
      po 17 latach pracy w zawodzie zarabia ledwo 1800 euro. Dodać jeszcze
      nieprzyjemności w postaci aroganckich uczniów i ich rodziców - nic specjalnego.
      Przez dwa lata, jeszcze w Polsce, uczyłem w gimnazjum niemieckiego - wspominam
      to jako najgorszy okres w życiu. Po wyjezdzie przekwalifikowałem się - jestem
      teraz ceramikiem, pracuje w dużej firmie. Może nie zarabiam za dużo - 2500 euro
      miesiecznie, ale mam święty spokój. Pracuję fizycznie, ale jestem bardzo
      zadowolony. Zero stresu, świetni koledzy w pracy i oczywiście stać mnie na o
      wiele więcej niż w Polsce. Czy tu pozostanę? Nie wiem... Na razie jestem
      zadowolony. Żona jest informatykiem i pracuje w zawodzie. Dzieci już zaczęly
      chodzić do szkoły. Na razie - tu znaleźliśmy nasze miejsce na Ziemi.
      • Gość: Mariusz Re: zawód nauczyciela - to już nie powód do dumy IP: *.adsl.alicedsl.de 07.05.07, 11:46
        Jezeli twoj znajomy nauczyciel zarabia 1.800 €, to rozumiem , ze jest to 1.800 €
        netto.Ponad 20 % od zarobku brutto odchodzi na ubezpieczenie, do tego podatek
        zalezny od klasy podatkowej.Bedac na klasie podatkowej 3 i majac zarobek brutto
        3.000 otrzymujesz ca. 2.000 € netto.
        A twoj znajomy jezeli zarabia 1.800 € brutto, to z pewnoscia nie pracuje na caly
        etat.A dla chcacych skorzystac z oferty informacja po niemiecku o zarobkach
        nauczycieli w Niemczech (zarobkach brutto):
        "Nach dem Referendariat fängt jeder Lehrer ...... an:
        Besoldungsklasse A13 egal ob Realschule, Hauptschule oder Gymnasium ...
        Gymnasiallehrer werden schnell nach A 14 befördert, während der Rest meist in A
        13 bleibt ... A 13 sind am Anfang ca. 2800 € und A 14 ca. 3100 €"
        Praca nauczyciela w niektorych szkolach ( typ szkoly, dzielnica)jest faktycznie
        nie do pozazdroszczenia,ale bez przesady prosze.
        Moje dzieci wspominaja bardzo milo nauczycieli i szkole, w ktorej robily mature.
        Bedac na spotkaniach w tej szkole tez nie mialem wrazenia, ze rozmawiam z
        biednymi, sterroryzowanymi przez uczniow nauczycielami.
        Obecnie syn i corka koncza studia i tez nie narzekaja na wykladowcow. a i oni
        nie sprawiaja wrazenia ludzi nieszanowanych i nie oplaconych.
        Tesciowa mojej corki jest nauczycielka dzieci specjalnej opieki i jest bardzo
        zadowolona.A zarabia wiecej niz podane wyzej grupy placowe i jest bardzo
        zadowolona, pogodna nauczycielka.
        Znam i innego nauczycila, ktory choc narzeka na uczniow pewnej nacji ( bez jej
        wymieniania w tym miejscu), to swoj zawod chwali.Kazdy z nas ma swoje
        doswiadczenia.I dlatego, szanowny byly nauczycielu nie zgadzam sie w pelni z
        Twoja wypowiedzia:"Niestety - nigdzie na swiecie praca nauczyciela nie jest już
        szanowana i opłacalna. Mieszkam w Niemczech i tutaj jest podobnie."

        • Gość: kiki Re: zawód nauczyciela - to już nie powód do dumy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 16:35
          hm jeśli my nauczyciele będziemy tak mówić o swoim zawodzie to nie dziwmy się,
          że tak nas opisują/ Wstydzić się powinni ci politycy co ten zawód tak
          zdegradowali, nie chcą płacić za naszą wiedzę: bo co by nie mówić nasza wiedza i
          nasze umiejętności to nasz towar. Dalej pokutuje że to powołanie . Hm znam inny
          rodzaj podobno też powołania ale ma się ten zawód o NIEBO lepiej a może i dwa. A
          poza tym co niestey jest prawdą jesteśmy najmniej solidarnym względem siebie
          zawodem.
          Wyjazd do Niemiec potraktowałabym jako wezwanie,kto wie może... dwa lata to nie
          tak źle.
      • mil1231 nauczyciel w Niemczech 1800 euro??bauahahahah 07.05.07, 23:39
        hahahahahhahahahah!!!!!!dobre koleś, to ci sie udało...
    • skuter70 Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli 07.05.07, 08:47

      juz widze te tlumy biegle mowiacych po niemiecku nauczycieli jadacych do pracy:)
    • Gość: Włodek Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 08:48
      Zobaczycie jaka to jest szkoła w niemczech. Tam to nerwy stracicie i to szybko
      wszyscy młodzi niemcy czy emigranci to sa świry jakich mało a z geografi toi
      kąpletnie zera.
      • Gość: Nika Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.telia.com 07.05.07, 09:11
        To ty Wlodku jestes koMpletnym zerem,skoro nawet pisac nie umiesz.
        W kazdej szkole: polskiej czy niemickiej nauczyciel jest narazony na duzy
        stres.Roznica jednak polega na tym,ze w Niemczech zabobi 1500-1800 Euro a w
        Polsce ok.250 Euro (czyli 100 zlotych).
        • Gość: Nika Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.telia.com 07.05.07, 09:15
          czyli 1000 zlotych
        • darr.darek jak mała Kazia wyobraża sobie ZAROBki nauczycieli 07.05.07, 10:28
          Gość portalu: Nika napisał(a):
          > To ty Wlodku jestes koMpletnym zerem,skoro nawet pisac nie umiesz.
          > W kazdej szkole: polskiej czy niemickiej nauczyciel jest narazony na duzy
          > stres.Roznica jednak polega na tym,ze w Niemczech zabobi 1500-1800 Euro a w
          > Polsce ok.250 Euro (czyli 100 zlotych).

          Moja żona jest nauczycielką z zaledwie 8 letnim stażem, bez "dyplomowanego", i
          przed urodzeniem drugiego dziecka, gdy miała więcej nadgodzin, zarabiała po ok.
          2200 na rękę, czyli ok. 3.300 PLN brutto (czyli ok. 900 Euro/m-c). Jak tobie
          wyszło 250 ?

          • Gość: mariusz Re: jak mała Kazia wyobraża sobie ZAROBki nauczyc IP: 82.139.157.* 07.05.07, 10:56
            > w
            > > Polsce ok.250 Euro (czyli 100 zlotych).
            >
            > Moja żona jest nauczycielką z zaledwie 8 letnim stażem, bez "dyplomowanego", i
            > przed urodzeniem drugiego dziecka, gdy miała więcej nadgodzin, zarabiała po ok.
            >
            > 2200 na rękę, czyli ok. 3.300 PLN brutto (czyli ok. 900 Euro/m-c). Jak tobie
            > wyszło 250 ?

            Zaniżają zarobki jak chłopi ,którym się nic nie opłaca
            • por1 Re: jak mała Kazia wyobraża sobie ZAROBki nauczyc 07.05.07, 12:25
              Czyli pracowala na DWA etaty, w przeciwnym razie łżesz.Nauczyciel dyplomowany z
              18 letnim stażem nie ma 3000,-/m-c,brutto(w szkole publicznej)
              • Gość: marta Re: jak mała Kazia wyobraża sobie ZAROBki nauczyc IP: 83.168.96.* 07.05.07, 14:27
                jak miala dużo nadgodzin, to się moze zgadzać. Ja jestem w podobnej sytuacji co
                opisana nauczycielka (mianowany, 9 lat w zawodzie). Mam etat + 6 nadgodzin + 4
                godz indywidualnego nauczania (liczone jak nadgodziny). I wyciągam 2000 na
                rękę, a liczac wszystkie trzynastki, grusze i srusze można śmiało powiedziec,
                że nawet będzie więcej.
              • darr.darek Re: jak mała Kazia wyobraża sobie ZAROBki nauczyc 07.05.07, 15:02
                por1 napisał:
                > Czyli pracowala na DWA etaty, w przeciwnym razie łżesz.Nauczyciel dyplomowany
                > 18 letnim stażem nie ma 3000,-/m-c,brutto(w szkole publicznej)

                Sam łżesz.
                Marta ci odpisała o swoich zarobkach przy 10 nadgodzinach tygodniowo. Żona
                mogła mieć nawet więcej niż 10.

              • Gość: beata Re: jak mała Kazia wyobraża sobie ZAROBki nauczyc IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.07, 22:09
                etat w Hauptschule jest 28 godzin, w gimnazjum mniej i po 55 roku zycia (mniej
                o godzine) - liczba godziny ma byc podwyzszona (informacje z NRW)

          • Gość: Margit Re: jak mała Kazia wyobraża sobie ZAROBki nauczyc IP: *.net 07.05.07, 12:21
            Miala szczescie ze dostala nadgodziny. Jest calkiem spore grono nauczycieli,
            ktorzy maja tylko godziny i w ten sposob musza pracowac w dwoch szkolach, aby
            miec caly etat.
            • Gość: Stanisław Re: jak mała Kazia wyobraża sobie ZAROBki nauczyc IP: *.pools.arcor-ip.net 07.05.07, 20:29
              Właśnie - a jak nauczycielowi polskiemu liczą się godziny pracy w domu?
              Sprawdzanie klasówek czy przygotowanie się do następnych zajęć itd.
              W Niemczech są to codziennie 2 godziny ustawowe - w pełni płatne.
      • Gość: Monarchista Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.bielsko.n4a.pl 07.05.07, 12:08
        Gość portalu: Włodek napisał(a):

        > Zobaczycie jaka to jest szkoła w niemczech. Tam to nerwy stracicie i to
        szybko
        > wszyscy młodzi niemcy czy emigranci to sa świry jakich mało a z geografi toi
        > kąpletnie zera.

        Po prostu Niemcy szukają frajerów.
    • Gość: sssss odradzam.... IP: 81.19.200.* 07.05.07, 08:49
      nauka w szkole pelnej dzieci imigrantow to koszmar dla nauczyciela...
      arabvskie dzieci to najgorsze co moze sie trafic. szkoly , gdzie wiekszosc
      dzieci to arabowie i turcy sa znienawidzoone przez niemieckich nauczycieli.
      rodzice dzieci to zwykly arabski i turecki motloch. dbaja tylko o to, zeby ich
      dzieci przestrzegaly koranu, szkola nie ma znaczenia, i tak wyladuja na
      socjalu. rodzicie sami nie mowia po niemiecku, lub mowia zle. dzieci maja
      tylko "przetrwac". wyniki sa niewazne, szacunek dla nauczcieli nie istnieje.
      Nauczycieli sa bici, ich samochody niszczone. Sa wyzywani przez nastolatkow.
      Sami nie moga NIC zrobic, botakie jest prawo niemiecki. Krzyknac na bahora nie
      mozna, wyrzucic z lekcji nie mozna (chyba ze sobie sam wyjdzie).
      To sa powody dlaczego nauczcieli niemieccy nie chca uczyc w szkolach gdzei
      dominuje mlodziecz turecka i arabska...
      • beny51 A co boisz sie konkurencji, czy spalili ci samocho 07.05.07, 09:30
        Gość portalu: sssss napisał(a):

        > nauka w szkole pelnej dzieci imigrantow to koszmar dla nauczyciela...
        Jak w kazdej szkole

        > arabvskie dzieci to najgorsze co moze sie trafic. szkoly , gdzie wiekszosc
        > dzieci to arabowie i turcy sa znienawidzoone przez niemieckich nauczycieli.

        Ale moze byc interesujacym wyzwaniem dla dobrego pedagoga. Szczegolnie ze
        Naucyzciel bedzie po ich emigranckiej stronie.



        > rodzice dzieci to zwykly arabski i turecki motloch. dbaja tylko o to, zeby ich
        > dzieci przestrzegaly koranu, szkola nie ma znaczenia, i tak wyladuja na
        > socjalu.

        Ale to nie rodzicow beda uczyc tylko ich dzieci. A te maja oczy i uszy plus
        wlasny rozum.

        > Nauczycieli sa bici, ich samochody niszczone. Sa wyzywani przez nastolatkow.
        Owszem takze prez niemcow i co z tego. Jak sie im pozwala wlazic sobie na glowe
        w mysl poprawnosci politycznej (w cale nie okreslonej przepisami) to sa sami winni.

        > Sami nie moga NIC zrobic, botakie jest prawo niemiecki. Krzyknac na bahora nie
        > mozna, wyrzucic z lekcji nie mozna (chyba ze sobie sam wyjdzie).

        Mozna, mozna. Mozna tez wyslac na dodakowe kursy, do psychologa, do logopedy, do
        lekaza itp itd tak mu uprzykrzyc zycie ze bedzie sie szlajal po urzedach zamiast
        w szkole dupe zawracac.

        > To sa powody dlaczego nauczcieli niemieccy nie chca uczyc w szkolach gdzei
        > dominuje mlodziecz turecka i arabska...

        Bo niemieccy nauczyciele (szczegolnie ci mlodzi) licza na ciepla panstwowa
        posadke. Sa napakowani sloganami o bezstresowym wychowaniu ipd itd.

        Plusy
        - Darmowy kurs niemieckiego
        - Dwa lata kontraktu moze nie za najwyzsza kase ale zawsze wiecej niz w kraju
        - Kontrakt sadze ze z mozliwoscia przedluzenia, bo nikt nie inwestuje w nauke i
        ekspatryjacje nauczyciela aby pouczyl efektywnie tylko poltora roku
        - Mozliwosc zdobycia doswiadczen kulturowych i zawodowych ktorych nigdy w PL nie
        zdobeda
        - Dwa lata nie wyrok dla mlodych nic do starcenia
        - Olbrzmie wyzwanie zawodowe (dla ambitnych)

        Minusy
        - Emigracja -> stress z nowym srodowiskiem
        - w wypadku posiadania rodziny problemy z praca wspolmalzonka
        - Olbrzymie wyzwanie zawodowe (dla leniwych)


        JAk dla mnie wiecej plusow niz minusow, oczywiscie kazdy musi sobie jeszcze te
        punkty poszerzyc i odpowiednio wywazyc. Ogolnie uwazam ze to moze byc cos
        interesujacego.
        • Gość: ssss nie..nie musze uczyc:) IP: 81.19.200.* 07.05.07, 11:47
          > Ale moze byc interesujacym wyzwaniem dla dobrego pedagoga. Szczegolnie ze
          > Naucyzciel bedzie po ich emigranckiej stronie.


          ktory sam nie zna dobrze niemieckiego?? ..raczej watpie


          > Ale to nie rodzicow beda uczyc tylko ich dzieci. A te maja oczy i uszy plus
          > wlasny rozum.

          Chyba za malo masz do czynienia z ta mniejszoscia. Szkola ich nie uczy, ich
          ucza rodzice i tradycja. dlatego sa tak duzym problemem.

          > Owszem takze prez niemcow i co z tego. Jak sie im pozwala wlazic sobie na
          glowe
          > w mysl poprawnosci politycznej (w cale nie okreslonej przepisami) to sa sami
          wi
          > nni.

          Polscy nauczyciele tez beda musieli przestregac "politycznej poprawnosci".
          Oni tez nei stoja nad prawem.

          > Mozna, mozna. Mozna tez wyslac na dodakowe kursy, do psychologa, do logopedy,
          d
          > o
          > lekaza itp itd tak mu uprzykrzyc zycie ze bedzie sie szlajal po urzedach
          zamias
          > t
          > w szkole dupe zawracac.


          Jak rodzice nie wyraza zgdy to nie mozna. Poza tym, dzieci tez nie zmusisz, jak
          nie beda chcial to na sile nie zaprowadzisz.. . Za malo wiesz o sytuacji tutaj.

          > Bo niemieccy nauczyciele (szczegolnie ci mlodzi) licza na ciepla panstwowa
          > posadke. Sa napakowani sloganami o bezstresowym wychowaniu ipd itd.


          Za to Polscy sa ambitni i genialne metody maja we krwi..hehehehe


          > Plusy
          > - Darmowy kurs niemieckiego

          :) i myslisz ze nauczy sie neimeickiego w ciagu miesiaca?


          > - Dwa lata kontraktu moze nie za najwyzsza kase ale zawsze wiecej niz w kraju

          Plus ceny na zachodzie. Zaoszczedzi niewiele.


          > - Kontrakt sadze ze z mozliwoscia przedluzenia, bo nikt nie inwestuje w nauke
          i
          > ekspatryjacje nauczyciela aby pouczyl efektywnie tylko poltora roku


          Mozeliwe, ze przedluza kontrakt, bo ciezko bedzie znalezs innego naiwnego na to
          miejsce.

          tu masz kilka filmikow o szkolach z arabami:)

          www.youtube.com/watch?v=zRI0PzptR_I



          > - Mozliwosc zdobycia doswiadczen kulturowych i zawodowych ktorych nigdy w PL
          ni
          > e
          > zdobeda


          hehehe...mysle, ze akurat z tych doswiadczen mozna latwo zrezygnowac..

          > - Dwa lata nie wyrok dla mlodych nic do starcenia

          To gwarancja dostania cholery.,,

          www.youtube.com/watch?v=1kqnBM_tMZk&mode=related&search=


          > - Olbrzmie wyzwanie zawodowe (dla ambitnych)

          No tak..to akurat prawda:)




          • Gość: Beny Re: nie..nie musze uczyc:) IP: 195.33.70.* 07.05.07, 13:09
            > > Naucyzciel bedzie po ich emigranckiej stronie.
            > ktory sam nie zna dobrze niemieckiego?? ..raczej watpie

            A po co im niemiecki? Poza tym pojada pewnie ci ktorzy Niemiecki jako taka lizneli.

            > > Ale to nie rodzicow beda uczyc tylko ich dzieci. A te maja oczy i uszy plus
            > > wlasny rozum.
            > Chyba za malo masz do czynienia z ta mniejszoscia. Szkola ich nie uczy, ich

            Mylisz sie - jestem w radzie rodzicow dla uczniow spoza niemiec w szkole swojego
            dziecka.

            > Polscy nauczyciele tez beda musieli przestregac "politycznej poprawnosci".
            > Oni tez nei stoja nad prawem.

            Poprawnosc polityczna nie jest wpisana w prawo to dobrowolnie przyjeta strategia
            (zla strategia). Ludzie spoza ukladu np. polscy nonkonformisci moga to zmienic.
            (wiem co mowie z autopsji)

            > Jak rodzice nie wyraza zgdy to nie mozna. Poza tym, dzieci tez nie zmusisz,
            Mozna mozna. Wyslac zawsze mozna - czy oni to zrobia to jest inna sprawa. Ale
            wypelnienie pewnych naszych warunkow moze byc warunkiem promocji.

            > > Plusy
            > > - Darmowy kurs niemieckiego
            > :) i myslisz ze nauczy sie neimeickiego w ciagu miesiaca?
            Nie, ale zawsze zaczna, plus jezyk w szkole z innymi nauczycielami itp. Latwiej
            sie go nauczyc tu, niz w PL.

            > > - Dwa lata kontraktu moze nie za najwyzsza kase ale zawsze wiecej niz w k
            > raju
            > Plus ceny na zachodzie. Zaoszczedzi niewiele.

            Mity, panie, mity!
            Ceny za zarcie, paliwo i wynajem mieszkania (w malej miesjcowosci) plus
            ewentualan pomoc od miasta - z cala pewnoscia bedzie im lepiej tu niz w PL.
            Dodatkowo utrzymanie miszkania w PL - to ulga podatkowa za dopelthaushalt itp itd.

            > > - Mozliwosc zdobycia doswiadczen kulturowych i zawodowych ktorych nigdy w
            > > PL nie zdobeda
            > hehehe...mysle, ze akurat z tych doswiadczen mozna latwo zrezygnowac..

            Skad wiesz, to polska mlodziesz taka swieta? Poza tym po dwoch (3/4) latach
            pracy moze zdadza Staatsexamen - Polak potrafi.


            > > - Dwa lata nie wyrok dla mlodych nic do starcenia
            > To gwarancja dostania cholery.,,

            Zalezy jak do tego podejda.

            > Chyba za malo masz do czynienia z ta mniejszoscia.
            Fakt duzo nie mam, ale moja zona uczyla toto. Wiec znam te klimaty dobrze. Fakt
            w jej klasie bylo tylko kilku rozbujnikow i terorystow, ale dzwinym trafem jej
            sluchali.
            • Gość: ssss Re: nie..nie musze uczyc:) IP: 81.19.200.* 07.05.07, 13:56
              > A po co im niemiecki? Poza tym pojada pewnie ci ktorzy Niemiecki jako taka
              lizn
              > eli.


              aaa...jak maja uczyc? po polsku??


              > Mylisz sie - jestem w radzie rodzicow dla uczniow spoza niemiec w szkole
              swojeg
              > o
              > dziecka.

              A ja mam sporo do czynienia ze szkolami, gdzie wiekszosc to dzieci imigrantow -
              szczegolnie arabskich i tureckich.


              > (zla strategia). Ludzie spoza ukladu np. polscy nonkonformisci moga to
              zmienic.
              > (wiem co mowie z autopsji)

              Byla nauczycielka z Polski na Neukööl(matematycznk),ktora chciala duzo zmienic.
              Od 2 lat nie pracuje. Zalamala sie nerwowo...polecam wizyte w szkolach z 90%
              imigrantow. (i to nie tych z europy)


              > Mity, panie, mity!
              > Ceny za zarcie, paliwo i wynajem mieszkania (w malej miesjcowosci) plus
              > ewentualan pomoc od miasta - z cala pewnoscia bedzie im lepiej tu niz w PL.

              niewatpliwie bedzie lepiej. Ja nie mowoilem ze bedzie gorzej. Tylo ze
              zaoszczedzi niewiele. A z dopelthaushalt-..to nie wiadomo. jak dostanie kase to
              ok. jak nie to gorzej.


              > Fakt duzo nie mam, ale moja zona uczyla toto. Wiec znam te klimaty dobrze.
              Fakt
              > w jej klasie bylo tylko kilku rozbujnikow i terorystow, ale dzwinym trafem jej
              > sluchali.


              jakby w szkole bylo 90% turkow i arabow, i reszta tez bardzo mieszana to by
              sie Twoja zona przekonala... ze roznie bywa.
              No ale poczekamy zobaczymy.

              • Gość: Beny Re: nie..nie musze uczyc:) IP: 195.33.70.* 07.05.07, 17:04
                > > A po co im niemiecki? Poza tym pojada pewnie ci ktorzy Niemiecki jako tak
                > a lizneli.

                > aaa...jak maja uczyc? po polsku??

                Przeciez wiesz ze poziom nauki w takich klasach jest niski. Wiec znajomosc
                podstawowego niemieckiego im wystarczy. A z dnia na dzien bedzie lepszy. Wiem co
                mowie. Moja zona zaczynala uczyc informatyki znajac moze z 500 slow i troche
                gramatyki (a ta nie jest tak latwa jak angielska. Robila bledy az uszy bolaly i
                co i rodzice byli zachwyceni ze ich dzieci uczy ktos z informatycznym
                przygotowaniem a dzieci narzekaly glownie ze byla anspruchsvolli i anstrengend ;)

                Dlatego uwazam, ze nie nalezy nikogo straszyc tylko pozwolic sie ewentualnie
                samemu sparzyc.

      • Gość: Monarchista Re: odradzam.... IP: *.bielsko.n4a.pl 07.05.07, 12:09
        Gość portalu: sssss napisał(a):

        > nauka w szkole pelnej dzieci imigrantow to koszmar dla nauczyciela...
        > arabvskie dzieci to najgorsze co moze sie trafic. szkoly , gdzie wiekszosc
        > dzieci to arabowie i turcy sa znienawidzoone przez niemieckich nauczycieli.
        > rodzice dzieci to zwykly arabski i turecki motloch. dbaja tylko o to, zeby
        ich
        > dzieci przestrzegaly koranu, szkola nie ma znaczenia, i tak wyladuja na
        > socjalu. rodzicie sami nie mowia po niemiecku, lub mowia zle. dzieci maja
        > tylko "przetrwac". wyniki sa niewazne, szacunek dla nauczcieli nie istnieje.
        > Nauczycieli sa bici, ich samochody niszczone. Sa wyzywani przez nastolatkow.
        > Sami nie moga NIC zrobic, botakie jest prawo niemiecki. Krzyknac na bahora
        nie
        > mozna, wyrzucic z lekcji nie mozna (chyba ze sobie sam wyjdzie).
        > To sa powody dlaczego nauczcieli niemieccy nie chca uczyc w szkolach gdzei
        > dominuje mlodziecz turecka i arabska...

        A dlaczego Niemcy do tych szkół nie sprowadzają nauczycieli z Turcji lub krajów
        arabskich?
        • camel_3d Re: odradzam.... 07.05.07, 12:41
          bo one tez nie znaja niemieckiego.
    • mw1969 Do szkół np. w Berlin-Kreuzberg z islamo-hołotą? 07.05.07, 08:54
      No, to gratuluję chetnym desperatom, którzy wylądują w szkołach opanowanych
      przez 100% imigracyjnego gó..arstwa z krajów islamskich, które to gó..arstwo
      N I E potrafi komunikować się w języku niemieckim!!!

      Ludzie, proszę, zastanówcie się i poczytajcie troche prasy niemieckiej -
      DLACZEGO to Niemcy tak nagle zechcieli zaprosić na arbajt nauczycieli z Polski?!

      Chcecie użerać się z fanatycznymi oszołomami muzułmańskimi w państwowych
      szkółkach??? Raczej nie liczcie na zatrudnienie w szkołach o przyzwoitym
      poziomie, bo takie etaty są obstawione przez ziomali z Reichu.

      Z belferskim pozdrowieniem

      mw1969
      były nauczyciel-germanista

      • Gość: ssss Re: Do szkół np. w Berlin-Kreuzberg z islamo-hoło IP: 81.19.200.* 07.05.07, 13:57
        noto gownierstwo potrafi si ekomunikowac w niemieckim, zna najgrsze wyzwiska
        jakie sobie nozesz wyobrazic.

        ale problemem nie sa dzieciaki, tylo ich rodzice.
        • absztyfikant Re: Do szkół np. w Berlin-Kreuzberg z islamo-hoło 07.05.07, 16:37
          Niedaleko pada jablko od jabloni..
    • Gość: x Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.geod.agh.edu.pl 07.05.07, 09:02
      Po pierwsze - Niemcy zabierajcie się z Polski! Żadnych zwrotów gruntów i
      budynków! Niech ktoś wreszcie przypomni Niemcom i Europie, że ze wszystkich
      państw europejskich Polska UTRACIŁA w II wojnie światowej największy procent
      swojej powierzchni (WIĘKSZY niż Niemcy, nad którymi się teraz wszyscy litują),
      i tak samo Polacy ponieśli indywidualnie największe straty - licząc w
      powierzchni na obywatela.
      Wykupywanie przez Niemców, czy też żądania zwrotu ziemi w Polsce są przejawem
      niemieckiej agresji i bezczelności. Nie po to wstępowaliśmy do UE, żeby teraz
      spokojnie patrzeć, jak potomkowie niemieckich bandytów i morderców wyciągają
      swoje splamione polską krwią łapy po naszą ziemię.
      Jeśli Niemcy chcą powrotu do "historycznych" granic, nasza propozycja może być
      tylko jedna - taka granica, jaką odnotował średniowieczny niemiecki kronikarz
      Thietmar: granica na Łabie i Solawie.
      • Gość: bb Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.ceu.hu 07.05.07, 12:38
        hahahahahaahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahhahahahahahahahhahahahahah
    • toja3003 he, he "Niemcy 07.05.07, 09:06
      zapewniają dwumiesiączny, bezpłatny kurs językowy". Rozumiem, że tureckiego
      albo rosyjskiego, bo kogo niby miałby uczyć nasz polski nauczyciel? Niemców?
      Wątpię.
      • ramm_stein Re: he, he "Niemcy 07.05.07, 09:25
        a nawet jak tureckiego to jezyki trzeba znac a nie tylko łacine w tym gorszym
        wydaniu
      • gelimer Rozumiem, że czasy germanizacji to już przeszłość. 07.05.07, 09:40
        Teraz Niemcy uważają, że obywateli mieszkających w ich granicach nalezy uczyć
        innych języków.
        • toja3003 zgadza się, np. uważają, że trzeba 07.05.07, 10:41
          obywateli niemieckich narodowości tureckiej, polskiej czy rosyjskiej
          uczyć "innych języków". Np. niemieckiego.
    • Gość: Sceptyk Dziwne, że o lekarzy nie proszą. IP: 193.109.212.* 07.05.07, 09:33
      Przecież ponoć wszyscy tak pragną naszych lekarzy.
      • beny51 Re: Dziwne, że o lekarzy nie proszą. 07.05.07, 09:59
        Gość portalu: Sceptyk napisał(a):

        > Przecież ponoć wszyscy tak pragną naszych lekarzy.

        Nie prosza bo ci sami wyjezdzaja i sobie robote w niemczech szukaja.
        Tutaj jest po prostu zorganizowana akcja przez panstwo.

        Zreszta lekarze maja lespze zarobki w UK, stad tez spora emigracja niemeickich
        lekarzy do UK.
        • gelimer Re: Dziwne, że o lekarzy nie proszą. 07.05.07, 10:12
          > Nie prosza bo ci sami wyjezdzaja i sobie robote w niemczech szukaja.

          Fakt. Nauczyciele są głupsi od lekarzy i nie wyjeżdżają. Ich dopiero państwowa
          akcja może do tego skłonić.

          > Zreszta lekarze maja lespze zarobki w UK, stad tez spora emigracja niemeickich
          > lekarzy do UK.

          Zapewne z uwagi na imigrację wielkiej ilości specjalistów niemieckich na
          wyspach potrzebuja tak wielu specjalistów polskich.

          • werner.rauch Re: Dziwne, że o lekarzy nie proszą. 08.05.07, 00:20
            A kto im tam da lapówki?
            • Gość: syf Re: Dziwne, że o lekarzy nie proszą. IP: 62.69.212.* 08.05.07, 00:47
              Nie będzie Polak nam dzieci polonizował!
    • wejsunek super 07.05.07, 09:43
      jeszcze trochę i w krainie fobioświroszczęsliwości kaczyńskich zostaną oni
      sami i garstka świrokryminalistów z rządu najaśnieszej..
      a
    • Gość: qmak Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.tpnet.pl 07.05.07, 10:11
      Cóż za ironia losu. Proszą potomkowie tych, którzy w czasie drugiej wojny
      światowej wybili mnóstwo polskich nauczycieli.
    • michalparadowski Niemcy proszą o polskich nauczycieli 07.05.07, 10:19
      Jest okazja aby podesłać Niemiaszkom V-ą kolumnę!
      Polecam absolwentów Akademii Toruńskiej.
      Zamienią swoich wychowanków w świętych i od tej pory nastąpi na naszej
      zachodniej granicy wekuisty pokój!
    • Gość: nemo Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.ewe-ip-backbone.de 07.05.07, 10:19
      Polski nauczyciel w niemieckich szkolach po 2 miesiecznym (!) kursie j.
      niemieckiego!! Komus brak tu kilku klepek w glowie (oczywiscie ze chodzi o
      szkoly dla dzieci imigrantow, dzieci te mowia po niemiecku jednak lepiej niz
      przecietny polski nauczyciel nawet po 20 latach pobytu w Niemczech, wiem co
      mowie, zyje w Niemczech od ponad 30 lat). Efekt bedzie taki, ze lekcje stana
      sie permanentnym posmiewiskiem dla polskich nauczycieli, a nauczanie bedzie
      przebiegac w przeciwnym kierunku: od uczniow do nauczyciela.
    • michalparadowski Niemcy proszą o polskich nauczycieli 07.05.07, 10:20
      O rety, chyba wyżej popełniłem poważny błąd.
      Bo jak wyćwiczą Niemców w hipokryzji?
    • julitta200 Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli 07.05.07, 10:33
      MATEMATYKA _ INFORMATYKA nauczycielka dyplomowana jestem zdecydowana na 100%.
      Mam 18 letni staż w pracy w szkole. Interesuje mnie szkoła typu Grudschule. Mam
      ZD z jęzka niemieckigo i przygotowuje się do ZMP. Proszę o kontakt 0 505 316
      667 albo na maila gazetowego.
      • Gość: niemiecki.urzednik juz sie z Toba kontaktuje IP: *.telprojekt.pl 07.05.07, 13:31
        podaj w jakich godzinach bedzie dla Ciebie najlepiej bo nie chce przeszkadzac jakbys np uprawiala milosc w tym czasie :)
      • Gość: myslaca Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.l.pppool.de 07.05.07, 15:41
        Julitto, niemiecka Grundschule (szkola podstawowa) trwa tylko 4 lata stad tez
        nauczyciel uczy prawie wszystkich przedmiotow obejmujacy program Grundschule,
        od niemieckiego, matematyki po Sachunterricht (klasa 3-4) (cos w stylu
        przyrody), plastyczne, muzyczne i wf. W niektorych szkolach dochodzi tez
        angielski lub francuski (nalezy wczesniej zdac egzamin).
        W niemiecki szkolach przewazaja obcokrajowcy. Te dzieci maja w pierwszej klasie
        czesto trudnosci z jez. niemieckim. Juz nie wspomne o rodzicach tych dzieci- ci
        czesto wogole niemieckiego nie znaja. Na zebranie rodzicow przychodza z
        dzieckiem (czesto najstarszym) jako tlumaczem- tak wlasnie bylo w klasie mojego
        syna.
        Nauczyciel w Niemczech uczy 2 przedmiotow (te ktore studiowal i z ktorych zdal
        Staatsexamin)- stad tez nauczyciel od geografii i angielskiego.

        Caly system nauki w Niemczech wyglada zupelnie inaczej niz w Polsce. Szkola
        podstawowa trwa tylko 4 lata i nastepnie dzieci rozdzielane sa na podstawie
        wynikow w nauce do nastepujacych szkol: Gimnasium (odpowiednik pol. liceum) ti
        dosdtaja sie dzieci swietnie radzace sobie z nauka, Realschule (po tej szkole
        nie mozna studiowac na Uniwersytecie, nie ma sie matury. Po tje szkole trzeba
        jeszcze rok sie uczyc i dopiero przystapic do matury). Do tej szkoly kieruje
        sie dzieci tzw. sredniaki-, nie wybijajace sie w nauce. Ostatnim typem szkoly
        jest Hauptschule- juz nic gorszego nie moze spotkac dziecka, jak wyslanie go po
        nauke do Hauptschule. Jest to fabryka idiotow. W tych szkolach jest najwiecej
        dzieci obcokrajowcow, najwiekszy element. Uczenie w takiej szkole to katorga.
        Zdarza sie czesto, ze nauczyciel zostaje pobity lub obrabowany przez uczniow.

        Jesli ktos naprawde mysli o tej pracy to radze mu sie dobrze zastanowic, bo to
        nie bedzie pensja podana na tacy. Nie mowiac juz o trudnosciach jezykowych-
        niemiecki nalezy opanowac naprawde perfekcyjnie.


    • Gość: Wladyslaw A w jakim jezyku beda uczyc? IP: 87.163.61.* 07.05.07, 10:33
      po 2 miesiecznym kursie jezyka niemieckiego, ma sie taki stan opanowania tego
      jezyka, ze mozna akurat na migi kupic pol kilo miesa u rzeznika.

      Ale jak zapraszaja to trzba wykorzystac.
    • Gość: niemand Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: *.ewe-ip-backbone.de 07.05.07, 10:41
      "Jezyk niemiecki znam na
      > pewnym poziomie, w ciagu roku, dwoch jestem w stanie poznac fachowy jezyk
      > niemiecki dla moich przedmiotow, a wiec: geografia i pedagogika
      > wczesnoszkolna."
      Szanowna Pani,
      zeby poznac jakikolwiek fachowy jezyk obcy, trzeba najpierw znac normalny,
      niefachowy jezyk obcy na poziomie odpowiadajacym poziomowi opanowania jezyka
      przez rodowitego Niemca (chodzi tu przeciez o nauczanie w Niemczech i w
      niemieckiej szkole). Takiego poziomu - nawet w przyblizeniu - nie osiagnie
      prawie nikt, niezaleznie od dlugosci pobytu w Niemczech - jezeli tylko przybyl
      do Niemiec juz jako dorosly i po zakonczeniu wyksztalcenia w swym rodzinnym
      kraju. Wszelkie te absurdanle przedstawienia o szybkim nauczeniu sie jezyka
      obcego - typowe zreszta dla Polakow (co tam, posiedze tam 2 - 3 lat i bede znal
      jezyk jak rodowity Niemiec, Anglik, Francuz itp.)runa po zetknieciu sie z
      rzeczywistoscia i zakoncza sie tylko glebokim rozczarowaniem.
      A zatem: nawet normalnego jezyka obcego nie sposob opanowac na przyzwoitm,
      odpowiadajacym oczekiwanemu poziomowi wladania jezyka rodowitego nauczyciela, a
      tym samym w jeszcze mniejszym stopniu da sie opanowac odpowiedni jezyk fachowy.
      Wszystko to mowie nie na podstawie jakiegos "widzi mi sie" - tylko na podstawie
      ponad 30 letniego pobytu w Niemczech i odpowiedniego doswiadczenia.
      Rece precz od tej zludnej i glupawej oferty !!!
      • Gość: mariusz Re: Niemcy proszą o polskich nauczycieli IP: 82.139.157.* 07.05.07, 11:06

        > "Jezyk niemiecki znam na
        > > pewnym poziomie, w ciagu roku, dwoch jestem w stanie poznac fachowy jezyk
        >
        > > niemiecki dla moich przedmiotow, a wiec: geografia i pedagogika
        > > wczesnoszkolna."
        > Szanowna Pani,
        > zeby poznac jakikolwiek fachowy jezyk obcy, trzeba najpierw znac normalny,
        > niefachowy jezyk obcy na poziomie odpowiadajacym poziomowi opanowania jezyka
        > przez rodowitego Niemca (chodzi tu przeciez o nauczanie w Niemczech i w
        > niemieckiej szkole). Takiego poziomu - nawet w przyblizeniu - nie osiagnie
        > prawie nikt, niezaleznie od dlugosci pobytu w Niemczech - jezeli tylko przybyl


        Nauczyciel powinien opanować język obcy biegle w mowie i piśmie.
        W Polsce często potrafią przypalić z ofertą pracy :angielski biegły mowie i
        piśmie i to dla absolwenta politechniki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka