Dodaj do ulubionych

Zapis rozmowy radiowej tuż przed zderzeniem sta...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.03, 10:44
Sława!

Ciekawe kto złamał MPZZM..?

Myślę,że Chińczycy..?

Do takich kolizji dochodzi głownie wskutek niedbalstwa...

Ale poczekamy na orzeczenie Izby Morskiej...

POzdrawiam!

Ignorant
+++

PS Dziwne, że skażenie wystpiło u brzegów Szwecji, a nie Polski
czy Danii...
Ale pewnie taki jest układ prądów.
Obserwuj wątek
    • Gość: narmo Re: Zapis rozmowy radiowej tuż przed zderzeniem s IP: *.onhill.gda.pl 05.06.03, 12:38
      Myślę, że to jednak wina "Gdyni". Z innego artykułu wynika, że
      walnęła w lewą burtę, więc miała "Fu Shan Hai" ze swojej prawej
      burty i według MPDM powinna ustąpić pierwszeństwa (prawidło 15).
      • Gość: agni Re: Zapis rozmowy radiowej tuż przed zderzeniem s IP: proxy / 10.105.236.* 05.06.03, 12:58
        panowie marynarze byli pewnie pijani i chorzy na chorobe morska,
        wiec pomylili prawa strone z lewa....
        • Gość: MaciekS A nie prawda IP: *.mad.east.verizon.net 05.06.03, 15:22
          Gość portalu: agni napisał(a):

          > panowie marynarze byli pewnie pijani i chorzy na chorobe morska,
          > wiec pomylili prawa strone z lewa....


          Bo to byli rolnicy z jednej z blokad lepperowskich. Owszem moze
          troche byli troche nawaleni, ale glownie to nikt nie zaznaczyl
          burt metoda "sloma-siano".

          Kapitan tez byl kapitanem tzw. "Zeglugi Poprzecznej" czyli
          obslugiwal ostatnio przeprawe na Bugu... ale wyszedl z wprawy, bo
          robil to ostatnio w ubieglym roku gdy furmanki zwozily siano do
          stodol z lak po drugiej stronie rzeki.

          Pozdrawiam

          P.S> Nawet jesli jest problem ze strona (lewa-prawa) to
          najbezpieczniej przejsc za rufa drugiej jednostki. Po co
          kombinowac z pierwszenstwem jesli sa watpliwosci?
          • Gość: MaciekS Szczegolnie... IP: *.mad.east.verizon.net 05.06.03, 15:29
            Szczegolnie latwo podejmowac decyzje o przejsciu za rufa jak sie
            jest kapitanem malej jednostki a przeszkoda jest jednostka o
            ponad dziesieciokrotnie wiekszej wypornosci (a o takiej mowimy i
            "Gdynia" to jest mikrus w tym wypadku). Mala jednostka jest
            prawie zawsze bardziej manewrowa.


            Komus zawiodly nerwy, wzrok, prawidlowa sluzba oficerska albo
            wdala sie glupota w te sprawe.


            Pozdrawiam
            • Gość: mk same korzysci dla PL IP: *.twcny.rr.com 05.06.03, 18:30
              Ja tam widze same korzysci ;p (a juz Chinczycy mysleli ze jak
              sie Kwas spotkal z 'who is Hu' to moga plywac jak chca po
              Baltyku ?!!!):

              1 - Efekt handlowo-reklamowy: polskie statki sa mocniejsze niz
              chinskie choc mniejsze! Moze pomoze to polskim stoczniom
              przejac kontrakty na budowe statkow co ostatnio zaczeli
              dominowac Chinczycy rowniez na rynkach europejskich bo oferuja
              ceny dumpingow a jakosci dlugofalowo nikt nie sprawdza.
              Gdynia, Gdansk, Szczecin, itp. - gora!!! Hurraaa!

              2 - PL natychmiastowo moze sprzedac te nawozy sztuczne (ktore
              byly ponoc z Litwy) co to zatonely na chinskim statku. P.S. Nie
              wiedzialam ze nawozy moga wybuchac? N.B. Czy to tak Chinczycy
              wymyslili proch/dynamit?

              3 - Jest to okazja dla paru Chinczykow zeby 'dac noge' na
              Zachod.

              4 - mozemy wyslac jedostke Formoza :) + zespol ekologiczny

              5 - W ten sposob Gdynia/Solidarnosc uczcila pamiec studentow
              zmasakrowanych 4 czerwca 1989 r. na Tiananmen Square ('Placu
              Niebianskim' przez wladze CHRL oraz w Tybecie przez 'who is Hu'
              Jinatao ):

              Wniosek: widze same korzysci ekonomiczno-polityczne = szanse
              zarobku, prace dla Polakow i gest solidarnosci z opozycja
              chinska. No wiec o co chodzi!!!? :).
          • Gość: narmo Re: A nie prawda IP: *.onhill.gda.pl 05.06.03, 18:41
            Gość portalu: MaciekS napisał(a):




            > P.S> Nawet jesli jest problem ze strona (lewa-prawa) to


            > najbezpieczniej przejsc za rufa drugiej jednostki. Po co


            > kombinowac z pierwszenstwem jesli sa watpliwosci?




            Bo jeśli dwa statki idące kursem kolizyjnym będą próbować przejść
            sobie nawzajem za rufą to i tak się zdeżą. Poza tym, gdybyś nawet
            mając pierszeństwo próbował ustępować każdemu statkowi to rejs
            byłby dłuższy i droższy. Oczywiście za ustąpienie pierwszeństwa
            rozumiem przejście właśnie za rufą.
            • Gość: old.sailor Re: A nie prawda IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.06.03, 08:16
              jak dla mnie, przyczyna byla rutyna
              gdynia plynela w strefie separacji ruchu , i w zwiazku z tym poczuli sie
              bezpiecznie i zaniechali porzadnej obserwacji
              jak sie skumali ze chinol plynie w poprzek , bylo juz za pozno
              wina oficerow gdyni jest oczywista

              natomiast wkurza mnie pisanie przez jakas niewiaste o nawalonych marynarzach
              cholera , takie rzeczy to na slasku moga ujsc , ale w szczecinie ???
              pisac takie bzdury to trzeba byc debilem(ka)
              • Gość: Cycero Wiecej informacji IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 13:13
                gdzie mozna znalezc wiecej informacji na temat tej kolizji ?
                Mialem praktyke na "Gdyni" w zeszle wakacje...
              • Gość: Gryfik do Old Sailor IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 11.06.03, 09:19
                Gość portalu: old.sailor napisał(a):

                > natomiast wkurza mnie pisanie przez jakas niewiaste o
                > nawalonych marynarzach cholera , takie rzeczy to na slasku
                > moga ujsc , ale w szczecinie ??? pisac takie bzdury to trzeba
                > byc debilem(ka)

                Niedenerwujsia Sailorku. To na cisnienie szkodzi. Jako byly
                sailor moglbym ci podac mase przypadkow kiedy to polski statek
                byl widmem. Gdzie doslownie cala zaloga, lacznie z pomocnikiem
                kucharza zapominala o bozym swiecie. Moglbym tu podac miejsca,
                nazwy statkow, przyblizone daty, ze niewspomne o kapitanach.
                Niema co ukrywac, polska brac marynarska chleje w czasie rejsow.
                Moglbym ci tu podac porty, w ktorych na wiesc o wejsciu
                polskiego statku, na witrynach sklepowych pojawial sie napis
                POLAKI NIE WCHODZIC.
                Sailorku, pozdrowka od Gryfika
                • Gość: old.sailor Re: do Old Sailor IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 10:04
                  Gość portalu: Gryfik napisał(a):

                  > Gość portalu: old.sailor napisał(a):
                  >
                  > > natomiast wkurza mnie pisanie przez jakas niewiaste o
                  > > nawalonych marynarzach cholera , takie rzeczy to na slasku
                  > > moga ujsc , ale w szczecinie ??? pisac takie bzdury to trzeba
                  > > byc debilem(ka)
                  >
                  > Niedenerwujsia Sailorku. To na cisnienie szkodzi. Jako byly
                  > sailor moglbym ci podac mase przypadkow kiedy to polski statek
                  > byl widmem. Gdzie doslownie cala zaloga, lacznie z pomocnikiem
                  > kucharza zapominala o bozym swiecie. Moglbym tu podac miejsca,
                  > nazwy statkow, przyblizone daty, ze niewspomne o kapitanach.
                  > Niema co ukrywac, polska brac marynarska chleje w czasie rejsow.
                  > Moglbym ci tu podac porty, w ktorych na wiesc o wejsciu
                  > polskiego statku, na witrynach sklepowych pojawial sie napis
                  > POLAKI NIE WCHODZIC.
                  > Sailorku, pozdrowka od Gryfika

                  czesc Gryfiku,
                  mamy widocznie zupelnie odmienne doswiadczenia
                  ja plywalem 12 lat w marynarce handlowej (pzm i obce bandery)
                  zdarzalo sie ,ze po wyjsciu z portu zaloga bywala nawalona , ale oficerowie
                  nigdy
                  jakos nie moge sobie wyobrazic nawalonego oficera na mostku , dlatego mnie
                  rusza jak pierwsze haslo ,ktore pada ,to BYLI PIJANI
                  z twojego posta i miejsca pisania wnioskuje ,ze plywales na rybakach??
                  to chyba troche inna bajka??
                  pozdrawiam
                  old.sailor

                  a jeszcze taka mala dygresja
                  po zejsciu na lad mialem okazje porownac picie marynarskie i ladowe
                  wnioski:
                  marynarze pija w portach ,czyli dosc rzadko
                  na codzien sa trzezwi jak swinki , bo w morze zabrac mozna 1 butelke na leb
                  na rejs czesto ponad miesieczny a w kantynie raczej nic sie kupic nie da +
                  1 karton piwa na miesiac (to ponizej butelki piwa dziennie)
                  na ladzie: 3-4 piwa dziennie + impreza raz w tygodniu
                  to kto kogo moze od pijusow wyzywac????????
                  • Gość: Gryfik Re: do Old Sailor IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 11.06.03, 16:52
                    Czesc Sailorku

                    Niemam zamiaru sie tu z toba licytowac kto byl "lepszym" trunkowym, ten z
                    handlowki czy ten z rybakow. Fakt jest faktem, marynarska brac za kolnierz
                    niewylewala. Moze to wyjdzie na to ze zanieczyszczam swoje wlasne gniazdo, ale
                    taka jest prawda. Wystarczy przejzec archiwa Izby Morskiej. Tam niema niemalze
                    sprawy w ktorej niepojawial by sie alkohol.
                    Przez kilka lat swojego rybaczenia (1978 - 1988)w roznych stronach swiata
                    spotykalem zalogi tak PZM, PLO czy tez WSM ze Szczecina. Co tu duzo gadac.
                    Pyski nam rybakom opadaly z zazdrosci, gdy widzielismy ile na statkach
                    handlowych jest gorzaly. Piszesz ze marynarz mogl brac na jeden rejs tylko
                    jedna butelke wodki. Hm, to skad w takim razie handel alkoholem na dalekich
                    oceanach mial takie obroty? I zawsze to szlo z handlowca na rybaka. Nigdy
                    odwrotnie.
                    A moze ty miales szczecie ze trafiales na takie abstyneckie zalogi, a moje
                    szczescie polegalo na tym ze trafialem na trunkowych i to na handlowych i
                    rybakach, bez wyjatku.
          • Gość: Zeb Re: A nie prawda IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 11.06.03, 09:02
            Gość portalu: MaciekS napisał(a):

            > P.S> Nawet jesli jest problem ze strona (lewa-prawa) to
            > najbezpieczniej przejsc za rufa drugiej jednostki. Po co
            > kombinowac z pierwszenstwem jesli sa watpliwosci?

            Gorzej jak dwoch sobie tak pomysli na raz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka