Dodaj do ulubionych

Roszczeniowe grupy zawodowe!

03.06.07, 08:20
Dlaczego tylko lekarze mają więcej zarabiać, a nie na przykład kasjerka w
Realu, która nie ma możliwości dorobić, założyć własnego gabinetu i pobierać
grubą kasę bez ewidencjonowania w kasie fiskalnej?
Obserwuj wątek
    • jam-agru Re: Roszczeniowe grupy zawodowe! 03.06.07, 08:56
      Może dlatego, że uczyła się 2 lata, a nie 10. Kiedyś uczyłam w handlówce i widzę
      zdecydowaną różnicę we wkładzie pracy w zdobycie zawodu.
      Może dlatego, że jej błąd nie ma takich konsekwencji jak lekarza (patrz: Twoja
      wypowiedź w dyskusji o strajku lekarzy). Mniejsza odpowiedzialność, mniejsza płaca.
      Może dlatego, że w obsłudze kas jest mniej zmian niż w medycynie, więc nie musi
      się cały czas douczać.

      A jeśli w dalszym ciągu uważa się za pokrzywdzoną, niech skończy tę medycynę i
      zacznie rościć. Zakazu nie ma.
      • krzysztofsf Re: Roszczeniowe grupy zawodowe! 03.06.07, 09:27
        jam-agru napisała:

        > Może dlatego, że uczyła się 2 lata, a nie 10. Kiedyś uczyłam w handlówce i widz
        > ę
        > zdecydowaną różnicę we wkładzie pracy w zdobycie zawodu.
        > Może dlatego, że jej błąd nie ma takich konsekwencji jak lekarza (patrz: Twoja
        > wypowiedź w dyskusji o strajku lekarzy). Mniejsza odpowiedzialność, mniejsza pł
        > aca.
        > Może dlatego, że w obsłudze kas jest mniej zmian niż w medycynie, więc nie musi
        > się cały czas douczać.
        >
        > A jeśli w dalszym ciągu uważa się za pokrzywdzoną, niech skończy tę medycynę i
        > zacznie rościć. Zakazu nie ma.

        Rościc?
        Roscic sobie kazdy moze ile chce.
        Natomiast o realnych zarobkach powinien decydowac rynek.

        A swoja droga, lekarze za niska jakosc uslug otrzymuja adekwatne wynagrodzenie.
        Od lat celowo decydenci zwiazani z zawodem blokuja reformy sluzby zdrowia.
        Brak tendencji do zmian w sluzbie zdrowia, chociazby poprzez podnoszenia kwalifikacji wymaganych od pielegniarek, umozliwiajacych przejecie przez nie czesci obowiazkow wykonywanych przez lekarzy - kosztem ilosci pacjentow, ktorych moga oni "obsluzyc".

        Jednoczesnie, lekarze kontraktowi w Polsce calkiem niezle zarabiaja - problem maja etatowi, ktorzy jednoczesnie nie chca przejsc na kontrakty, zeby nie stracic niewymiernych finansowo przywilejow.
        • Gość: H56 nikt ich nie zmuszał do zostania lekarzami IP: *.chello.pl 03.06.07, 10:08
          przecież jeszcze przed podjęciem studiów wiedzieli ile zarabiają lekarze.
          Niskie zarobki na początku kariery zawodowej jest normalna koleją rzeczy, oraz
          jakąś forma zapłaty za bezpłatne studia. Niech się z tymi biednymi lekarzami
          podzielą zarobkami ich koledzy specjaliści, którzy zarabiają krocie w
          specjalistycznych gabinetach lekarskich. Najpierw trzeba wprowadzić kasy
          fiskalne, aby realnie ocenić ile naprawdę zarabiają ci biedni lekarze.
          • Gość: m. Re: nikt ich nie zmuszał do zostania lekarzami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 11:07
            Wiecie co? Nie potrafię postawić się po żadnej ze stron. Chciałabym, by lekarze
            zarabiali do syta, ale co znaczy - mieć wystarczającą satysfakcję z
            otrzymywanego wynagrodzenia? Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
            Nikt nie wkłada wysiłku w wykształcenie by potem przymierać głodem. Chyba, że
            absolutny pasjonat, któremu wystarczy do szczęścia, że moze robić co kocha bez
            względu na gratyfikację. To jest model doskonały - łączyć pracę z pasją i
            godziwymi zarobkami, ale na litość boską... Nie dajmy się zwariować. Zawód
            lekarza daje tak szerokie możliwości dodatkowych zarobków, że czystą demagogią
            jest stwierdzenie, że nalezy zatyrać się na amen, by móc COKOLWIEK do garnka
            włożyć. Podobnie jak śmieszy mnie niezmiennie przytoczony przez jam-agru
            argument - trzeba było skończyć medycynę i rościć. Paranoja. Chyba jednak nie
            po to wybiera się studia, gdzie przede wszystkim powinnno się liczyc powołanie
            i chęć niesienia pomocy. A porównywanie swojej sytuacji z innymi grupami
            zawodowymi jest po prostu żenującym buractwem. Zawsze można odpowiedzieć -
            trzeba było zostać notariuszem. Ten sam poziom.
            • Gość: zmęczony przekwalifikowanie IP: *.sysnet.pl 03.06.07, 12:18
              Zawsze pozostaje się też im przekwalifikować - z tak doskonałym wykształceniem mogą szybko zdobyć dowolny zawód i zostać dyrektorami, menadżerami... prywatnych gabinetów itd.

              Cały czas powtarzam: ta grupa zawodowa za nic generalnie ma przysięgę, jaką składali, nakłady społeczne na ich wykształcenie i utrzymanie - chcą być przed innymi w Europie i doskonale blokując wszelkie reformy "jadą" na histerii jaką sami wokół siebie zorganizowali.
              • gupek.szczecin Re: przekwalifikowanie 03.06.07, 12:22
                Gość portalu: zmęczony napisał(a):

                > Zawsze pozostaje się też im przekwalifikować - z tak doskonałym wykształceniem
                > mogą szybko zdobyć dowolny zawód i zostać dyrektorami, menadżerami... prywatnyc
                > h gabinetów itd.
                >
                > Cały czas powtarzam: ta grupa zawodowa za nic generalnie ma przysięgę, jaką skł
                > adali, nakłady społeczne na ich wykształcenie i utrzymanie - chcą być przed inn
                > ymi w Europie i doskonale blokując wszelkie reformy "jadą" na histerii jaką sam
                > i wokół siebie zorganizowali.


                RACJA!!!
                • gupek.szczecin Re: przekwalifikowanie 03.06.07, 12:30
                  Ilu tak naprawdę jest lekarzu z powołania, no ilu?
                  10 %?
                  Jakoś mając niby wiedzę, że sytuacja w służbie zdrowia jest kiepska - ludzie
                  wybierają studia medyczne, więc o co chodzi, ha?
                  Chodzi po prostu o to, że wcale nie jest tak źle. To jest mit o,,biednym lekarzu''.
                  Ta grupa stanowi klientelę sklepów górnej półki i posiada więcej aktywów, niż
                  normalnie pracujący człowiek. Dlatego ich protest nie jest do końca uzasadniony,
                  w porównaniu do innych grup zawodowych. Bo czy ja mam się czuć gorzej, że jestem
                  np. pedagogiem? A nie lekarzem?
                  • wicker.man73 Rzeczywisty czas pracy lekarza i kasjerki 03.06.07, 12:51
                    Kasjerka - jezeli ma 8-godzinna dniówkę, w rzeczywistości pracuje 9 godzin.
                    Lekarz - w publicznej przychodni przyjmuje pacjentów np. we wtorki, środy, piatki 8.00-14.00. W rzeczywistości we wtorek przychodzi na 10.00 do 12.00;
                    w środę od rana do 11.00; w piątek -"dzis doktor nie przyjmuje"
                    • gupek.szczecin Re: Rzeczywisty czas pracy lekarza i kasjerki 03.06.07, 13:06
                      wicker.man73 napisał:

                      > Kasjerka - jezeli ma 8-godzinna dniówkę, w rzeczywistości pracuje 9 godzin.
                      > Lekarz - w publicznej przychodni przyjmuje pacjentów np. we wtorki, środy, piat
                      > ki 8.00-14.00. W rzeczywistości we wtorek przychodzi na 10.00 do 12.00;
                      > w środę od rana do 11.00; w piątek -"dzis doktor nie przyjmuje"

                      Racja!
                  • nieslubne_dziecko_romana Re: przekwalifikowanie 03.06.07, 13:07
                    Trafnie dobrany nick :-)
                    Co to znaczy "normalnie pracujący człowiek"?
                    • gupek.szczecin Re: przekwalifikowanie 03.06.07, 13:09
                      nieslubne_dziecko_romana napisał:

                      > Trafnie dobrany nick :-)
                      > Co to znaczy "normalnie pracujący człowiek"

                      Idź do szkoły, jak nie rozumiesz terminów. Normalnie pracujący, to pracujący
                      najemnie.
        • beatrix13 Re: Roszczeniowe grupy zawodowe! 03.06.07, 10:44
          są tylko te tylko opłacane ,dotowane z budżetu
    • absztyfikant Re: Roszczeniowe grupy zawodowe! 03.06.07, 13:17
      Icek zaprosił Szlomo na oglądanie pornola... Oglądają, oglądają, aż tu Szlomo
      się zrywa i ryczy:
      - Icek, q..., ten film leci od tyłu!!!
      - Cicho bądź Szlomo, nie przeszkadzaj, oglądaj! O! Uważaj uważaj, teraz będzie
      najlepsze!!! Będzie mu oddawać pięniądze!!!
      • gupek.szczecin Re: Roszczeniowe grupy zawodowe! 03.06.07, 16:42
        He he he. Kawał dobry :-)
        • Gość: j Re: Roszczeniowe grupy zawodowe! IP: *.chello.pl 03.06.07, 16:47
          absztyf
          położyłes ten kawał az miło

          w oryginale było:

          "teraz ona bedzie mu płacić"

          róznica, prawda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka