Gość: skp IP: 195.205.63.* 20.07.07, 09:47 www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070720/SZCZECIN/70719032 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guciu Re: Uratowała kilkadziesiąt ptaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 09:55 ... a kogo to. Rozwalać starzyznę i już. Ptaki były tam nielegalnie Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Uratowała kilkadziesiąt ptaków 20.07.07, 09:59 Niszczenie gniazd z jajami i piskletami jest w tym kraju scigane przez prokurature. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja Re: Uratowała kilkadziesiąt ptaków 20.07.07, 09:59 no tak ale mozna było wcześniej to zobaczyć i zabezpieczyć ptaki, gdyby jerzyki były pod ochrona to inaczej by było, a tak widać, po co ludziom ptaki. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Bynajmniej 20.07.07, 10:04 Parawo wymaga zaprzestania jakichkolwiek robot budowlanych i rozbiurkowych do czasu wylotu ptakow z gniazd. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja Re: Bynajmniej 20.07.07, 10:24 ej nie wiem, czy to sie dotyczy do wszystkich ptaków, mach chociazby gołebia, który uwazany jest za chwasta ptasiego. Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Bynajmniej 20.07.07, 10:30 "Ludzie podali sobie noże zamiast rąk I upiekli ptaki" ...(Dżem) Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja Re: Bynajmniej 20.07.07, 10:33 exman napisał: > "Ludzie podali sobie noże zamiast rąk I upiekli ptaki" ...(Dżem) > .. coś Ty z rańca taki krwiożerczy Odpowiedz Link Zgłoś
nieslubne_dziecko_romana Re: Bynajmniej 20.07.07, 12:35 xxtoja napisała: > ej nie wiem, czy to sie dotyczy do wszystkich ptaków, mach chociazby gołebia, > który uwazany jest za chwasta ptasiego. Ci, którzy tak uważają sami zasługują na miano "chwasta". Nie ma takiego pojęcia jak "ptasi chwast". To co się tam stało jest przykładem skrajnego debilizmu i @%$#!**&!!! stop.eko.org.pl/portal/index.php?module=pages&id=14 Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Bynajmniej 20.07.07, 11:32 Prawo stoi po stronie ptaków, to jest dobre. Sam ratowałem ptaki, zawsze podobały mi się sroki ale tak się ostatnio rozmnożyły w Łodzi i myślę, to plaga. Sroki wyłapują wróbelki, mała zadymka. Ciekawi mnie, czy w Szczecinie też jest ich dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Bynajmniej 20.07.07, 11:49 Sporo, z roku na rok coraz więcej. A podobno sroki to złodziejki. Tak. A miało być tanie państwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Bynajmniej IP: *.chello.pl 20.07.07, 13:01 Ja jestem miłosnikiem wróbelków, juz ich praktycznie nie ma, zostały wytrzebione przes większe ptaki. ciekawe gdzie podziały sie gołębie spod Grzybka? Odpowiedz Link Zgłoś
patinito Re: Bynajmniej 22.07.07, 00:59 niemożliwe, turysta jest w lipcu zamknięty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paker Re: Uratowała kilkadziesiąt ptaków IP: *.chello.pl 23.07.07, 09:58 Gość portalu: guciu napisał(a): > ... a kogo to. Rozwalać starzyznę i już. Ptaki były tam nielegalnie Gnidy i szmaty w ludzkiej skórze są na świecie tez nielegalnie i należy je tępić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Pani Barbara od wielu lat zwraca sie z prosbą do IP: *.chello.pl 20.07.07, 14:45 urzedu miasta o pzyznanie mniejsca, na którym mogłaby postawić - swego rodzaju "przytulisko" dla ptaków... i nic.... szlag człowieka trafia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeczywistość Re: Pani Barbara od wielu lat zwraca sie z prosbą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 16:57 zapomniałaś tylko dodać, że Pani ZOrga ma od dawna przyznaną ziemię od miasta, na której miał być azyl ptasi i dom dla kota i nic do tej pory się tam nie zrobiło między innymi jest też o to wojna z Panią Brzozowską Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: nie pomogła... IP: *.chello.pl 20.07.07, 22:34 ...rannej sójce nie chciała udzielic azylu :(( bo to jest zły ptak wg pani BZ i zje inne dobre ptaszki w jej domu, nawet jeżli nie moze latac, kazała ją uspic w lecznicy, za co trzeba bylo zapłacić 20 zeta, sójka to piekny,duży i rzadki ptak...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: nie pomogła... IP: *.chello.pl 20.07.07, 22:37 a uważasz, że musi pokmagać wszystkim??? byłeś/byłaś u niej w mieszkaniu??? nie sądzę... Odpowiedz Link Zgłoś
dzikaafryka Re: nie pomogła... 20.07.07, 22:39 uwazasz ze ogladała te sójke telepatycznie?? Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja Re: nie pomogła... 21.07.07, 03:40 a ja uważam, że to podpucha z tą sójką, a tak to jest skandal, aby trzymac ptaki w domu, a Wojewódzki Fundusz nie chce pomóc w budowaniu tego azylu dla ptaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeczywistość Re: nie pomogła... IP: *.chello.pl 21.07.07, 13:21 a dlaczego Wojewódzki Fundusz ma pomagać, gdy od kilku lat toczy się wojna między dwoma babami działającymi niby w imię dobra zwierząt? pieprzenie - dobro zwierząt tu nie ma nic do tego, jedna przez drugą chce być bardziej znana ZOrgowa i tak dostała za free ziemię i miała coś na niej zacząć robić, i co - jajco, ptaki dalej są leczone przez jedna i drugą w mieszkaniu, część z ptaków nie ma szans bo albo już mają full albo nieodpowiedni ptak kociary same biegają i załatwiają swoje kocie sprawy a psiarze na dogo działają a organizacje szczecińskie, które mają działać wspólnie martwią, się tylko tym ile kasy z miasta wyciagnąć i kto będzie na świeczniku więc po cholerę do tego jeszcze mieszać Wojewódzki Fundusz? i tak niezły burdel już jest Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja Re: nie pomogła... 21.07.07, 14:12 powinien sie dołożyć, przecież nie tylko bedą tam ptaki ze Szczecina, ale i z województwa.Przecież działa na naszym terenie.Miała robić, ale osoby , które sa przeciwko to zablokowały. To są te same osoby co na gołębie mówią chwast miejski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja rzeczywistość - IP: *.chello.pl 21.07.07, 14:33 to załosne, co piszesz... nie zdajesz sobie sprawy ile trzeba sie anchodzić, zebrac iżeby zaczać robić cokolwiek, co pomoże zwierzakom... wszyscy - urzednicy i władze miasta mają takich ludzi w głębokim poważaniu... NIKT - nie musi pomagać zwierzętom - ale jeśli ma pomysł, umiejętności - to miasto powinno spieszyc na pomoc takim ludziom... a Pieniądze? nie zartuj - nie ma takiej opcji, żeby poza TOZem i schroniskiem ktokolwiek wyciągnął kasę od miasta... Pani Kierownik w schronie zarabia 5,6 ty,. miesięcznie - i co robi....? idźcie do schronu - zobaczycie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeczywistość Re: rzeczywistość - IP: *.chello.pl 21.07.07, 14:58 ja...żałosne jest to, że nie znasz realiów od kilku lat w posiadaniu Pani Zorgi jest ziemia z przeznaczeniem na azyl dla ptaków i koci dom, spytaj się Pani Zorgi co tam do tej pory zrobiła? nic pewnie, że nikt nie musi pomagać zwierzakom, ale jak się już za to bierze to niech to robi, chore jest dla mnie to, ze dwie baby zamiast działąć wspólnie dla dobra zwierząt , tylko się klócą - co moze tak nie jest? nasze miasto ze spieszeniem z pomysłami jak wiadomo jest w tyle, więc proszę mi tu nie pieprzyć farmazonów, jak jest wszyscy wiedzą co do wyciągania pieniędzy z miasta to rozczaruję Cię, jest szansa i wystarczy tylko znać przepisy laiku prawny, a znajomości też pomagają Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja Re: rzeczywistość - 21.07.07, 15:21 no tak wszystko na głowie miasta, ptaki sa tylko miejskie jakby miały numerki na szyjach, a Fundusz to świeta krowa i tylko swoim daje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: rzeczywistość - IP: *.chello.pl 21.07.07, 15:36 uważacie, że ona sama ma wszystko robić??? byliście kiedys u niej w domu? widzieliście, ile ma ptakow pod opieką?? czy ktoś z Wam pomógł w jakikolwiek sposób...? formułować oskarżenia - typowe dla polactwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeczywistość Re: rzeczywistość - IP: *.chello.pl 21.07.07, 16:05 owszem byłam, i byłam u Brzozowskiej szkoda mi zwierzaków, ale zagrania tych dwóch bab są żałosne a kłótnie pozyskiwaniu nowym ludziom jakoś nie służą więc nie chrzań mi, to nie są oskarżenia, to prawda, wątpisz to sie spytaj, albo najlepiej sprawdź w mieście czy to prawda - czy jest ziemia jej przyznana i od kiedy a potem idź i zobacz ile na niej jest zrobione a potem się wymądrzaj jakoś ani jedna a ni druga swoim zachowaniem nie zachęcaja, żeby im pomagać żeby ratować zwierzaki nie muszę znosić icg humorów i wzajemnego się oczerniania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja ziemia to nie wszystko IP: *.chello.pl 21.07.07, 23:30 tak jak to napisałam wyżej... jeśłi uważasz , zę sam fakt przyznania ziemi jest zbawienny dla sprawy - to gratuluję krótkowzroczności.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeczywistość Re: ziemia to nie wszystko IP: *.chello.pl 22.07.07, 11:20 a jeżeli uważasz, że posiadając ziemie od kilku lat i nic na niej nie robiąc jest w porządku to żałosne jeżeli ktoś nie potrafi pozyskiwać funduszy, sponsorów, ludzi to znaczy, że się do tego nie nadaje i przypominam Ci, że mnie to wali, na tym cierpią tylko zwierzęta - nie ja więc ode mnie się odwal skoro Ci brak merytorycznych argumentów Odpowiedz Link Zgłoś
fe77 Re: ziemia to nie wszystko 22.07.07, 11:35 Przykro mi,że musze się z Tobą zgodzić,z całym szacunkiem dla pracy jaka obie panie wkładaja w ratowanie ptaków.Niestety niezgoda rujnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeczywistość Re: ziemia to nie wszystko IP: *.chello.pl 22.07.07, 14:27 mi się to też nie podoba, szczególnie że jedna i druga zasłania się dobrem zwierząt, a tak w rzeczywistości to wlaśnie ziwerzaki są poszkodowane to, że jedna i druga leczy je we włąsnym domu to chwała im za to, ale do jasnej cholery trzeba sobie zdać sprawę, że zwierzęta w tak dużych ilościach nie mogą przebywać na tak małej powierzchni - każdy biolog to stwierdzi mając ziemię od kilku lat, zamiast coś wspólnie robić to są same przepychanki, a na tym cierpią tylko zwierzęta i przykor mi bardzo, ale to że ziemię dało miasto nie oznacza jeszcze, że to ono ma szukać sponsorów, dawać kasę, rozpocząć budowę i etc. a one zbiorą śmietankę. Albo się chce coś koordynować i sie zabiega o to, albo się użera z ludźmi i czeka aż inni zrobią coś za nich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re:żadna podpucha z sójką IP: *.chello.pl 22.07.07, 22:59 dzwoniono do obu pań po pomoc dla tego ptaka, żadna nie chciała pomoc , ta co ma koncesje czyli ZB tylko telefonicznie rad udziela natomiast BZ przynajmniej obejrzała ptaka i wydała wyrok (wiec widziano jej mieszkanie) w jakim celu TVP regionalna tak nagłasnia ich pomocną działalnosc skoro to nie ma odbicia w realu???? więcej ptaków ratować nie bedziemy, szkoda naszego czasu i pieniedzy! Odpowiedz Link Zgłoś
strv_101 Re:żadna podpucha z sójką 22.07.07, 23:00 ale jeden ptak spadl z wysokosci 40 m i nic go nie uratowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeczywistość Re:żadna podpucha z sójką IP: *.chello.pl 22.07.07, 23:43 AD tu już przeginasz, ratowałeś ptaka żeby się nim ktoś zajął czy żeby go uratować? fajne podejście - szkoda czasu i pieniedzy pewnie, nic nie rób mi sie nie podoba podejście tych dwóch bab, ale nie oznacza to że będę obojętnie przechodziła obok potrzebujących zwierzaków, mi nie szkoda czasu ale szkoda mi czasu na takich ludzi jak Ty, załosny mały człowieczku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guciu Re:żadna podpucha z sójką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 00:35 niech ta pani idzie do pogoni, tam też jest potrzebna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebieski ptak Re: Uratowała kilkadziesiąt ptaków IP: 213.155.169.* 23.07.07, 08:44 Pewnie mało osób wie lub nie pamięta, że obie panie - Barbara i Zofia, ładnych parę lat temu, razem chciały zakładać azyl dla ptaków. Niestety ich drogi się rozeszły i już nie zejdą. Różnice w podejściu do opieki nad ptakami są ogromne. Także wizje budowy azylu dla ptaków są skrajnie odmienne. Z jednej Zorga stawia na prowizorkę, przypominam, że ma już od ok czterech lat teren pod azyl. Z drugiej Brzozowska, która chce mieć ośrodek z prawdziwego zdarzenia na europejskim poziomie a min. Zorgowej zawdzięcza, że nie dostała terenu w Dolinie Siedmiu Młynów. Piszecie o wojnie między dwoma paniami? Jeżeli ktoś ci pluje w twarz (Brzozowskiej) to co, będziesz udawać, że pada deszcz. Poczytajcie uważnie artykuły prasowe, pisma w urzędach, posłuchajcie nagrań i wtedy zabierajcie głos. Większość z was jest taką Zorgą, mówisz do niej a ona wie lepiej od wszystkich. Mówisz, że teren przy Arkońskiej nie nadaje się pod azyl, ona wie lepiej. Dlatego Wojewódzki Fundusz nie chce dać kasy bo też o tym wie. I takich przykładów jest więcej. Ktoś napisał, że Brzozowska nie przyjęła sójki. Skoro są ograniczone warunki lokalowe to musisz wybierać komu możesz pomóc. A skoro zaczynasz rozmowę przez telefon od słów...pani ma fundację i nic mnie to nie obchodzi, że nie ma miejsca ...to wybacz ale będziesz potraktowany podobnie. A jeżeli słyszysz takie teksty codziennie to mogą Ci puścić nerwy i mesz dość ludzi, wolisz zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: trochę wyobrazni... IP: *.chello.pl 23.07.07, 15:29 1. rozmowy telefoniczne mam zwyczaj rozpoczynac od przedstawienia się , a potem grzecznie prosze o pomoc 2.jeśli ktos trzyma po raz pierwszy w reku rannego ptaka i nie wie nawet jaki to gatunek, to niby jak ma sie nim opiekowac: zdezynfekowac ranę , załozyc opatrunek, nakarmic, napoic???? 3. jak sie opiekowac przebywając np 8 godz. w pracy? 4. a co zrobic z innymi domowymi zwierzakami w tym czasie np kotem??? najłatwiej krytykowac, a najtrudniej użyć trochę wyobrazni! jak ktos sie reklamuje to rozumiem że po to aby pomagać,jeśli same nie radza ,to trzeba pomyslec o ochotnikach ,a nie sie kłocic, mysle że pare chetnych osób by się znalazło i kilka ptaków wiecej by zyło Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja Re: trochę wyobrazni... 23.07.07, 16:34 Gość portalu: AD napisał(a): to trzeba pomyslec o ochotnikach ,a nie sie kłocic, > mysle że pare chetnych osób by się znalazło i kilka ptaków wiecej by zyło > .. rozumiem, że Ty raczej nie jestes tym ochotnikiem. Teraz np. jest poszukiwany wysportowany policjant, który byłby miłosnikiem ptaków, chodzi o ratowanie gniazda, które sa zamurowywane przez fachowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebieski ptak Re: trochę wyobrazni... IP: 213.155.169.* 23.07.07, 17:11 Jednego nie rozumiem, kto tutaj się reklamuje? Na pewno nie Brzozowska. To że media przedstawiają kogoś, że coś robi to nie jest reklama. Przez wiele lat tak było wygodnie dla wszystkich a przede wszystkim dla miasta. Jak słyszysz, że skoro robiła to pani cały czas w domu to czemu nie robić tego dalej, to ci ręce opadają. A takie zdanie mają niektórzy urzędnicy. Niestety mieszkanie nie jest z gumy. Wolontariusze są ale gdzie mają się opiekować większą ilością ptaków? W końcu to jest mieszkanie i tam też mieszkają ludzie! Proponuję, dzwoniąc do Brzozowskiej zachować spokój i być trochę wyrozumiałym. Nikt nie chce dostawać pogróżek, wyzwisk i być zwymyślany dlatego, że nie chce przyjąć ptaka. Zawsze znajdzie się jakieś rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: trochę wyobrazni... IP: *.chello.pl 24.07.07, 21:44 "ludzie! Proponuję, dzwoniąc do Brzozowskiej zachować spokój i być trochę > wyrozumiałym. Nikt nie chce dostawać pogróżek, wyzwisk i być zwymyślany dlatego że nie chce przyjąć ptaka" gdzieś ty wyczytał że ktos był niespokojny,rzucał pogrózkami albo wyzwiskami???????????? to twoja chora wyobraznia tu chyba konfabuluje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebieski ptak Re: trochę wyobrazni... IP: 213.155.169.* 25.07.07, 07:07 Ja nie wyczytałem tylko usłyszałem, na własne uszy. Tacy są ludzie i to niestety w większości ci którzy dzwonią od Zorgi. Czasami nawet z jej telefonu :) To widać. No ale przecież pani Z zbiera oświadczenia ile to Brzozowska ptaków nie przyjęła. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja Co do sójki 24.07.07, 18:04 1. Zorga pomaga ptakom z dobrego serca, pomaga tylko ptakom, które mozna uratowac i wypuscic na wolność. Azylu jeszcze nie został wybudowany, dostał on akceptacje ministra - przeszkody formalne 2. Brzozowska ma azyl w domu i jest on zarejestrowany i powinna przyjać ptaka, a nie odsyłac do Zorgi. 3.Sójka miała otwarte złamanie skrzydła i ścięgna na wierzchu i niestety nie mozna by jej wypuścić. Jest to trudny ptak. Oczywiscie by żył, ale w azylu, bo na wolności by mógł nie przeżyć. 4.Do usypiania zwierzat trzema mieć kwalifikacje i dlatego zostałaś odesłana do lekarza weterynarii, bo on tez musi podjąć za to odpowiedzialność. Bada się przecież i ocenia czy faktycznie można uśpić. 5. Na ostrawickiej biora ponoć 50 zeta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebieski ptak Co dalej z jerzykami? IP: 213.155.169.* 24.07.07, 18:35 A jakie to przeszkody formalne przeszkadzają od czterech lat w budowie azylu dla Zorgowej? Przecież jak cytowały, wspomnianą panią, gazety, od momentu dostania ziemi wystarczą trzy tygodnie :))) i azyl stoi. Min.takie właśnie wypowiedzi świadczą o braku pojęcia w tym temacie pani Zorgi. Ciekawe czym się skończy sprawa z jerzykami i innymi ptakami z Niebuszewa wyrzuconymi ze swoich gniazd mimo, że są pod ochroną? Podobno jest pomysł żeby wszystko zatuszować. Mimo, że Wydział Administracji Budowlanej wiedział o ochronie ptaków, wydał pozwolenie na prace budowlane w tym budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja Re: Co dalej z jerzykami? 24.07.07, 18:48 No własnie, dlaczego wojewódzki konserwtor przyrody nie wstrzymał budowy i jerzyki ratuje Zorga, przeciez był informowany.Zastanów się dlaczego ludzie powiadomili Zorgę i dopiero ona cos zrobiła w tej sprawie? Odpowiedz Link Zgłoś
fe77 Re: Co do sójki 24.07.07, 22:55 xxtoja napisała: > 2. Brzozowska ma azyl w domu i jest on zarejestrowany i powinna przyjać ptaka, > a nie odsyłac do Zorgi. Czy jest to jakos prawnie usankcjonowane? Chodzi mi tutaj o przymus przyjęcia...Musi? Jeżeli MUSI to sprawa wygląda inaczej...jeżeli może..to już jej widzimisię... W TOZie usypiają za darmo...a P.Zofia nie bierze gołębi,szpaków i innych takich...bierze je pani Zorga... Nie wiem,jak Wy wszyscy wypowiadający sie w tym wątku,ale ja czarno to widzę,jedna miała wspaniały projekt na wspaniały(dosłownie) azyl dla zwierząt leśnych i ptaków,druga miała większą siłe przekonywania... Taraz miasto powinno postawić sprawę na ostrzu noża...bo to miasto łamie Ustawę o Ochronie Zwierząt nie zapewniając zwierzętom poszkodowanym wskutek rozwijającej się działalności człowieka właściwej opieki i pomocy. Przyznali ziemię to powinni też pilotować projekt i pomagac w zdobyciu funduszy na budowę. A tak :'zrób se sam' i gdzie dwóch sie bije tam trzeci korzysta(miasto) Jeżeli Zorga dostała teren to szkoda byłoby zmarnować talent i umiejętności Brzozowskiej i na odwrót. B.Z. i Z.B. połaczcie siły:)..tak...wiem,że to niemożliwe....Dlaczego? Tak bardzo się nie lubicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebieski ptak Re: Co do sójki IP: 213.155.169.* 25.07.07, 07:03 To nie jest tak do końca, jak piszesz. Wymienione przez Ciebie ptaki są przyjmowane tylko w ograniczonej ilości, ze względu na miejsce. Tutaj nie ma przymusu, nikt nic nie musi a może. Decyduje zdrowy rozsądek. Zapewniam, że nikt nie zostanie bez pomocy zostawiony z własnym problemem jeżeli nie wyskoczy od razu z buzią. A miasto przeważnie konstruuje umowy tak żeby nie dokładało do inwestycji najemcy gruntu, radź sobie sam, przecież zapewniałeś, że dasz radę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeczywistość Re: Co do sójki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 09:16 xxtoja 1. Zorga nie działa z dobroci serca tylko, ona również ma zarejestrowane tylko, że stowarzyszenie a nie fundację i idąc dalej Twoim tokiem rozumowania ana również nie powinna odmawiać przyjecia ptaka 2. to Zorga ma ziemię pod azyl a nie Brzozowska Odpowiedz Link Zgłoś