skuter70
15.09.07, 22:17
i zauważyła raptem, że coś z ta komunikacją jest nie tak.
po tylu latach nagle olsnienie na wladze naszlo !!!
interpelacja radnego Wjasa:
W nocy z dnia 3 na 4 września br. jedna z mieszkanek Szczecina, po
wieczornym spotkaniu towarzyskim, udała się na przystanek linii 532
na Bramie Portowej, aby kursem w kierunku osiedli Słonecznego i
Bukowego na Prawobrzeże udać się do domu. Planowany odjazd autobusu:
godz. 00.24. Kiedy autobus nie nadjeżdżał, a wraz z moją
rozmówczynią na przestanku oczekiwała grupa ok. 30 osób, zadzwoniła
ona o godz. 00.42 na numer 9285 (dyżurny ZDiTM), z pytaniem,
dlaczego nie nadjeżdża autobus linii 532. Pan po drugiej stronie
słuchawki poinformował ją lakonicznie, że kierowca nie przyszedł do
pracy oraz że „może sobie pani wezwać taksówkę". Pomijając kwestię,
że taksówkę w Szczecinie, z powodu ograniczonego limitu, trudno o
tej porze zamówić, należy zaznaczyć, że koszt ewentualnego kursu na
Prawobrzeże wynosi ok. 40 - 50 zł. Moja rozmówczyni systematycznie
wykupuje bilet sieciowy i nie stać ją na tak drogie podróże
taksówką. Chciałaby natomiast uczestniczyć w życiu kulturalnym i
towarzyskim miasta, które skupione jest w centrum. Odpowiedź pana z
ZDiTM-u potraktowała jako impertynencję. Następny autobus w kierunku
Prawobrzeża przyjechał po 40 minutach. Na Bramie Portowej nie można
było do niego wsiąść, był prawie w całości zapełniony.
Nie jest to pierwszy tego typu przypadek, sam przez ostatnie
miesiące padałem ofiarą „kursów-widmo". Tak było w przypadki linii
autobusowych 70, 73z, z których systematycznie korzystam. Proszę o
wyjaśnienia, z czego wynika tak rażące pogorszenie jakości
kursowania komunikacji miejskiej, niepunktualność i znikające kursy?
Czy Prezydent dostrzega ten problem? Dlaczego w przypadku kursu
autobusu nocnego, który wypadł, nie podstawiono komunikacji
zastępczej? Sam korzystam czasem z linii 532 - podróżują nim młodzi
ludzie wracający z lokali i dyskotek, a także dorośli, którzy
wybrali się do kina, teatru lub na koncert (często należę do tej
grupy) i osoby, które jadą do pracy w systemie zmianowym. Czy chodzi
nam o to, żeby odciąć mieszkańców Prawobrzeża od miejsc kultury i
rozrywki w centrum miasta, utrudnić dojazd do pracy?
Prezydent przeforsował podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej
przez Radę Miasta i wzrosły one znacznie - należą do grupy
najdroższych w Polsce. Idzie za tym obniżenie jakości obsługi -
„kierowca nie przyszedł" i kurs znika, żadnej informacji dla
pasażerów, żadnych zastępstw. Jest to odbierane jako skandal. Jakie
kroki podejmie Prezydent, by tę sytuację zmienić?