xxtoja_live 10.11.07, 21:13 pl.youtube.com/watch?v=7SSujw6K14k I na Wawel znowu tylko nieliczni weterani bedą szli. Taka pamięć w narodzie, gdzie ta Krew, Honor i Ojczyzna Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Dziadek Jacek Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 21:27 Nie widzę związku: Apocalyptica - Piłsudski. Wytłumacz mi. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 10.11.07, 21:40 Tu chodzi o determinacje, o to co tamte dni wniosły. Dwa lata temu byłam na dniu Niepodległości w Krakowie i widziałam tych co walczyli za Ojczyzne, jak wspinali sie na górę Wawelską. Byłam też wtedy na mszy o godz. 9.oo w katedrze i widziałam samych nielicznych starszych ludzi ubranych w swoje dawne mundury, to było takie autentyczne, bo oni właśnie, bo dzięki nim jest ta wolność w naszej Polsce, a nie dekandentyzm co był w Młodej Polsce, tylko to było smutne, bo oni byli sami, nie było młodszego pokolenia, a to przeciez był Kraków. Msza, tradycja. Widzisz to było poza programem i wszystko się działo z autentycznych przekonań uczestników. Nie blicher, tylko serce i w niej tradycja. Oni tam nie musieli wtedy przyjść aby to odbębnić, bo tak trzeba, aby ktoś wazny zobaczył te starania. Ci ludzie przyszli dla siebie. I dlatego Apocalyptica i pytanie gdzie Bóg, Honor i Ojczyzna, wiesz takie filozoficzne na ziemiach odzyskanych, gdzie Chrobry gdzies na nich chodził. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziadek Jacek Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 22:59 Czyli ta Apocalyptica to takie dość luźne skojarzenie? Mi jednak zawsze w ten dzień przypomina się "I brygada". No dobrze, w sumie rozumiem o co Ci chodzi. Ale z tymi ziemiami odzyskanymi i Chrobrym to pojechałaś trochę po bandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Xionc Kazimierz Lutoslawski u progu niepodleglosci 10.11.07, 23:04 w ksiazeczce dla harcerzy, "Czuj duch": "Cozby ci przyszlo z wolnej ojczyzny, gdyby Kosciol mial na tym stracic".. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziadek Jacek Re: Xionc Kazimierz Lutoslawski u progu niepodleg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 23:34 Tępy antyklerykalizm jest po prostu niewybaczalną głupotą. Jakoś dzisiaj wszyscy lewicowcy (szczególnie lewacy) zapomnieli (nie chcą pamiętać), co było jednym z głównych czynników zachowania polskości, co pomagało naszym przodkom przetrwać wszystkie najtrudniejsze chwile w wojnach, powstaniach, pod okupacją, w zniewoleniu. Jaką rolę odegrał kardynał Sapieha, kardynał Wyszyński, Jan Paweł II i wielu, wielu innych duchownych. Niestety byli i są tacy, jak ojciec dyrektor. Ale to jest, co najwyżej, odstępstwo od reguły. Można nie być katolikiem, chrześcijaninem, ale przekreślać albo dezawuować zasługi kościoła i duchowieństwa dla naszej ojczyzny, to zwykłe draństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad.H. Re: Xionc Kazimierz Lutoslawski u progu niepodleg IP: 80.53.41.* 10.11.07, 23:40 oj strzelasz po oczach a ja pamietam jakie zaslugi ma patron Polski zdrajca sw Stanislaw tak gloryfikowany przez wielu wymienionych przez ciebie - moze wlasnie dlatego z ta Polska jest tak zle ze zdrajca jest jej patronem? Rak toczy ten kraj od dawna a co do kosciola... zawsze intryguje mnie problem lojalnosci ksiezy - co byloby gdyby interes Polski i interes Watykanu byly sprzeczne - ktory z interesow wygra? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziadek Jacek Re: Xionc Kazimierz Lutoslawski u progu niepodleg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 00:27 Po pierwsze - z naszą Polską nie jest tak źle (na jakiej podstawie tak uważasz?), po drugie - o jakim raku toczącym Polskę mówisz, po trzecie - czy zaprzeczasz temu, że tępy antyklerykalizm jest przejawem bardzo wąskich horyzontów? Nie twierdzę, że nie wolno krytykować instytucji kościoła i jego "urzędników". Jest wielu mędrców, w tym również katolickich, którzy mają kościołowi nieco do zarzucenia, są krytyczni, ale dysponują poważnymi argumentami, dorobkiem myślowym, wieloma latami studiów nad problemem katolicyzmu (np. prof. Stefan Świeżawski). Dlatego używam zwrotu "tępy antyklerykalizm" w stosunku do tych, którzy niewiele na ten temat wiedzą, a plotą głupstwa, bo to modne, europejskie w ich pojęciu. PS> Czy św. Stanisław był zdrajcą? O ile pamiętam ze szkoły, to zdania na ten temat były bardzo podzielone. Prawdy już się nie dowiemy. Ale co to ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad.H. Re: Xionc Kazimierz Lutoslawski u progu niepodleg IP: 80.53.41.* 11.11.07, 19:25 po pierwsze z Polska jest bardzo zle - swiadczy o tym slabosc Polski jako panstwa, po drugie Polske toczy rak choroba taka sama jaka toczy inne slabe panstwa ktore nie potrafia egzekowac prawa, po trzecie najpierw zdefiniuj poejcie tepego antyklerykalizmu bo jako zywo nie wiem o czym piszesz - byc moze o tym co jest reakcja na slepy klerykalizm a wiec utozsamiania polskosci i katolicyzmu (a wiec odmawiania np prawoslawnym czy mojzeszowym polakom polskosci i patriotyzmu). zdania sa podzielone na wiele rzeczy - byc moze jednak zadac nalezy pytanie o korzenie polskiego katolicyzmu, jego role i podstawy patriotyczne (bo naduzyciem jest utozsamianie katolicymu i patriotyzmu a to moim zdaniem probowales przeprowadzic) co do sw Stanislawa - moim zdaniem dosc duzo - jesli zreby polskosci i katolicyzmu zbudowane sa na falszywych autorytetach to byc moze jakosc tego patriotyzmu i katolicyzmu jest porownywalna. Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: Xionc Kazimierz Lutoslawski u progu niepodleg 11.11.07, 11:43 Gość portalu: Vlad.H. napisał(a): a co do kosciola... zawsze intryguje mnie problem lojalnosci ksiezy - co byloby gdyby interes Polski i interes Watykanu byly sprzeczne - ktory z interesow wygra? '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' [...]Oto problem i oto zadanie, które stoi przed każdym pokoleniem młodych Polaków. Jak cierpi interes narodowy na rozdwojeniu lojalności w duszy człowieka polskiego - niechaj zilustruje następujący przykład. Wybuch rewolucji w Rosji w 1917 roku otworzył przed dziewięciotysięczną ludnością polską w Kamieńcu Podolskim możliwości zorganizowania własnego życia kulturalnego. Grono studentów uniwersytetu kijowskiego, kamieńczan, wystąpiło z inicjatywą założenia szkoły podstawowej dla dziatwy polskiej. Zwołano zebranie rodziców i przedstawiono program szkoły. Program, z uwagi na realia czasu i miejsca, przewidywał szkołę bez przedmiotu religii. Na to obecny na zebraniu ksiądz Drzewiecki, proboszcz kościoła Trynitarzy, wstał i zawołał: "szkoła albo będzie katolicką, albo nie będzie jej wcale! Parafianie! - za mną!" I wyszedł ksiądz, a za nim jego owieczki. I szkoły nie było. Ksiądz, funkcjonariusz Międzynarodowego Związku Religijnego z siedzibą w Rzymie, był w porządku. Lojalność kleru katolickiego należy się w pierwszym rzędzie Watykanowi, a potem dopiero narodowi. W okresie rozbiorów papież Klemens XIV uważał za właściwe pouczyć o tym biskupów w Polsce. (22 W drugiej Rzplitej arcybiskupi Teodorowicz i Sapieha, wybrani w 1922 do senatu, musieli go opuścić na rozkaz Piusa XI. Szczęśliwi, bo mądrzy, Anglicy, u których naród, państwo i kościół - to jedno! *** (22 - W instrukcji dla nuncjusza Garampi w Warszawie papież pisał: "Co szczególnie zatrważa nas, to nie tyle plany zagranicznych ministrów, ile lekkomyślność i obojętność katolików, a zwłaszcza biskupów. Napominamy bardziej patriotycznych z pośród biskupów, by nie występowali tak mocno z powodu własnych, choćby najbardziej oczywistych i ciężkich uraz, lecz by przypomnieli sobie, że są w pierwszym rzędzie katolikami, a potem dopiero Polakami." R.Nisbet Bain, The Last King of Poland, Londyn, 1909, s.104 Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Tadeusz Holowko 11.11.07, 12:09 [...]Mieliśmy jednak w skatoliczonej Polsce ludzi o dużej odwadze cywilnej. Tadeusz Hołówko (1889-1931), bliski współpracownik Józefa Piłsudskiego, pisał: "Czas wreszcie głośno powiedzieć to, co wiemy wszyscy, że zależność Polski od Rzymu była i jest jednym z największych nieszczęść naszego narodu. (...) Upokarzający, najbardziej haniebny w dziejach polskich okres saski był okresem największych, bowiem wszechwładnych wpływów Kościoła rzymskokatolickiego - można powiedzieć prawdziwej okupacji przez zakon jezuitów. (...) Dlatego i jako Polacy, i jako budownicy suwerennego państwa polskiego, nie mogącego się pogodzić z tym, aby w jego łonie działała potężna organizacja, kierowana i ślepo posłuszna jednostce, która jest obcą, a może być wrogą Polsce - musimy uznać Kościół rzymskokatolicki za instytucję szkodliwą dla państwa polskiego." pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Ho%C5%82%C3%B3wko Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Tadeusz Holowko 11.11.07, 12:40 I nie udało mu się. Zobacz a co to by było teraz jakby tak nasz prezydent miał, az taka władzę kosztem sejmu. Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Odpowiedz tepego drania 11.11.07, 12:28 Gość portalu: Dziadek Jacek napisał(a): Tępy antyklerykalizm jest po prostu niewybaczalną głupotą. Jakoś dzisiaj wszyscy lewicowcy (szczególnie lewacy) zapomnieli (nie chcą pamiętać), co było jednym z głównych czynników zachowania polskości, co pomagało nas zym przodkom przetrwać wszystkie najtrudniejsze chwile w wojnach, powstaniach, pod okupacją, w zniewoleniu. Jaką rolę odegrał kardynał Sapieha, kardynał Wyszyński, Jan Paweł II i wielu, wielu innych duchownych. Niestety byli i są tacy, jak ojciec dyrektor. Ale to jest, co najwyżej, odstępstwo od reguły. Można nie być katolikiem, chrześcijaninem, ale przekreślać albo dezawuować zasługi kościoła i duchowieństwa dla naszej ojczyzny, to zwykłe draństwo. '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' www.toporzel.republika.pl/teksty/wacyk3f.html Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 11.11.07, 03:45 Gość portalu: Dziadek Jacek napisał(a): > Czyli ta Apocalyptica to takie dość luźne skojarzenie? Mi jednak zawsze w ten d > zień przypomina się "I brygada". > No dobrze, w sumie rozumiem o co Ci chodzi. > Ale z tymi ziemiami odzyskanymi i Chrobrym to pojechałaś trochę po bandzie. ... Dlaczego, to sa te ziemie po których teraz chodzimy, jestem od urodzenia szczecinianką. Taka metafora i nawiązanie do naszego miasta. Z pierwsza brygada, ja mam inne skojarzenia, a mi chodziło o smutek, trud, nostalgię, ciężar, determinację tylu pokoleń, a mam to co mamy - pierwsza brygada nie oddaje takich uczuć.Oj jak stałam w różnych kolejkach w stanie wojennym, to niektórzy ludzie opowiadali o sobie, wtedy po raz pierwszy zobaczyłam i poznałam jakie bogactwo jest w ludziach, którzy tutaj mieszkają. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 10.11.07, 21:32 Bog, Honor, Ojczyzna jesli juz. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 10.11.07, 21:45 Miałam na myśli krew przelaną za Ojczyzne i dlatego tak wyszło. Zobacz ile krwi spłynęło z ciał Polaków, aby wreszcie Ojczyzna była Niepodległa, wiele pokoleń i co teraz co się dzieje - sami sie niewolimy. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 10.11.07, 21:54 A w jakiz to sposob sami sie niewolimy? Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 10.11.07, 22:02 Jak to, nie wiesz? - nie umiemy rzadzić, tak aby tem kraj sie rozwijał, a nie żeby były takie sytuacje, że tyle ludzi emigruje. Większośc umie tylko spiskować i walka trwa pomiędzy kregami ludzi wywodzacych się ze solidarności, ludzi, którzy walczyli. Popatrz historia dziwnym trafem sie powtarza, wtedy tez była duża emigracja i poezja, kultura byla poza krajem, ech i te dziwne naśladowanie Piłsudskiego w jego wygladzie, a nie w myśleniu w przłożeniu na te czasy, a nie na tamte. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 10.11.07, 22:05 To jest tez zniewolenie pewnym podświadomym myśleniem - że pełno wrogów jest wokół nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiełbaska Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 00:45 Patriotyzm to coś jak dobry chleb, a dzisiaj tylko wszędzie karma chlebopodobna. I z czym tu jeść kiełbaskę. A dobry chleb robi się w nocy, trzeba mu oddania, trzeba czucia wszystkimi zmysłami, trzeba się napracować przy nim. Musi smakować zanim go zjemy, musi być pachnący. Patrzę czasami na lśniący, jeszcze ciepły bochen - tkwi w nim wielka prawda o życiu. Jeżeli chleb staje się klajstrem dla sojowej parówki, podkładem pod szynkę z mandarynką o smaku cynamonowym to jesteśmy w dzisiejszym domu gdzie Polska już bez dumy, tylko do robienia interesów przez różnej maści kmiotków. Ja stąd spadam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 gdzie był Bóg jak ojczyzna była w potrzebie ? IP: *.chello.pl 11.11.07, 01:13 patrioci przelewali krew w wojnach, a i tak inni decydowali o losach ojczyzny. Honorowy jest kościół, zawsze współpracuje ze zwycięscami. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: gdzie był Bóg jak ojczyzna była w potrzebie ? 11.11.07, 04:34 Bóg był w ich sercach i w wierze ku Niepodległości Ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: gdzie był Bóg jak ojczyzna była w potrzebie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 09:42 Bóg był przy tych, któzy walczyli o Ojczyznę i dla nich było to ważne. Ty tego nie zrozumiesz Odpowiedz Link Zgłoś
henio56 Re: gdzie był Bóg jak ojczyzna była w potrzebie ? 11.11.07, 10:03 > Bóg był przy tych, któzy walczyli o Ojczyznę i dla nich było to > ważne. Ty tego nie zrozumiesz < przy Tych, w Katyniu i innych obozach zagłady też był ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiełbaska Re: gdzie był Bóg jak ojczyzna była w potrzebie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 10:12 Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: gdzie był Bóg jak ojczyzna była w potrzebie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 10:15 Tak, przy nich też był. Człowiek ma wybór, to nie Bós zabijał ludzi w Katyniu i w obozach zagłady, zabijał człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: gdzie był Bóg jak ojczyzna była w potrzebie ? IP: *.chello.pl 11.11.07, 10:24 ale Bóg ma przecież niewyobrażalną władzę i jest miłosierny, zatem dlaczego nie raził oprawców piorunami ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiełbaska Re: gdzie był Bóg jak ojczyzna była w potrzebie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 10:30 A wolność wyboru też od Boga, a rozumki różne też. - Macie i rządźcie się sami a interwencjonizm Boga (państwa) jako objaw socjalizmu zostanie wam oszczędzony. Jeżeli rozumków nie chcecie wtedy ja będę wami rządził. Nie ja kiełbaska, a on Bóg. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: gdzie był Bóg jak ojczyzna była w potrzebie ? 11.11.07, 12:06 Oj Heniu, jak trwoga to do Boga, aby sprawy ludzkie rozwiazywał. Przeciez to ludzie je maja rozwiazywac, bo nie dzieci. Jak sami narozrabiali to niech sami ponoszę konsekwencje, że nie żyja zgodnie, z sercem, rozumem i sumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 11.11.07, 10:58 No dobrze, ale czym sie nasz okres wyroznia na tle historii Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 11.11.07, 11:30 Czym się wyróznia, że wolność jest. Rodzący sie kapitalizm. Duże różnice społeczne. Nie potrafia myslec o rozwoju Polski,. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 w Iraku wiedzą... ? 11.11.07, 13:06 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4661849.html akurat w taki dzień... Dzień Niepodległosci... 11 listopada! Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 11.11.07, 18:39 Włąsnie do Katedry przyszli i jest msza. Patrząc na to bardzo mało ludzi jest i gdzie ten patriotyzm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiełbaska Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 18:43 Znaczy musisz się lepiej rozglądać. Patriotyzm to słowo. Kiełbaska siedzi w domu i przegląda jakieś pisemko z 1935 roku, czas z Hitlera, a to nie jest chyba antypatriotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 11.11.07, 18:45 Kiełbasko, idę na mszę i pooglądac koniki. Chce poczuć ten patriotyzm w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiełbaska Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 18:54 Popatrz też na lance. Jak wrócisz dodaj ducha narodu całemu na forum. I kiełbaska idzie, ale na herbatkę. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Jutro 11.11 - dzień Niepodległości. 11.11.07, 21:44 Wróciłam, odśpiewałam hymn Polski na początku mszy, było uroczyscie, grała orkiestra wojskowa, która msze zakończyła grając Pierwsza brygadę. Trąbki w Katedrze pieknie brzmia, wspaniała jest tam akustyka. Ciało prezydenckie było i parę osób z PiS-u. Jak dla mnie było za mało pocztów sztandarowych, ogólne wrażenie skromne, ale niektórzy ludzie jak wychodzili z katedry to sobie nucili pod nosem Pierwsza brygadę i chyba o to chodziło. Mnie to wzmocniło do dalszych moich planowanych działań. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Uwazam xtoja 11.11.07, 21:50 ze ten, ach jakze wznioslu dzien, powinnas ukoronowac porzadnym multiorgazmem. Ku chwale Ojczyzny i twego malzenstwa!! Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Uwazam xtoja 11.11.07, 21:52 Co Tobie chodzi po głowie, jakś narcystyczna projekcja. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Uwazam xtoja 11.11.07, 21:57 porzadny masaz organu wyleczylby cie z checi uczestniczenia w "podnioslych uroczystosciach" pod znakiem krzyza.. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja_live Re: Uwazam xtoja 11.11.07, 22:01 Raczej z tego co piszesz, masz pewne nienasycenie, cos taki znerwicowany? Odpowiedz Link Zgłoś