Dodaj do ulubionych

Starsi melomani protestują

IP: *.chello.pl 21.11.07, 20:53
pan Roguszka koncertow z 10 letnia tradycja "nie czuje" i na
poczatek serwuje w Muzach impreze adresowana do 17-22 latkow (sic!
tak opisana przez organizatorow!). mlodzi maja mnostwo pubow, do
ktorych starsi nie chodza, bo to nie dla nich oferta - glosna,
wspolczesna muzyka, dyskotekowy parkiet, dym... no i teraz maja
jeszcze jedno miejsce, a starzy, prosimy, na smietnik historii.
dziekujemy Wam, Panowie Jarmolinski i Roguszka! tego, doprawdy,
jeszcze nie bylo
Obserwuj wątek
    • Gość: stoczniowiec Mlodzi tez chodza do 13 muz nja koncerty IP: 212.14.54.* 21.11.07, 21:25
      a to co ma byc niby teraz w nocy jakies cuda dlazcego ograniczenia
      wiekowe czy jak ja mam 49 lat czuje sie mlodo to ta,m nie bede mogl
      uczestniczyc. Oj panie dyrektorze slabo to widze . Al likwidowac tak
      piekne koncerty to po prostu dyletanctwo. Dla mlodziezy jest setki
      miejsc an takie rzeczy a tu proszer zachcialo sie wlezc do salonu,
      no no
      • xxtoja_live Re: Mlodzi tez chodza do 13 muz nja koncerty 21.11.07, 22:03
        przecież tutaj chodzi o szmal i o przeniesienie powolne XIII muz do pałacu młodzieży.
      • Gość: Ja Re: Mlodzi tez chodza do 13 muz nja koncerty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 22:52
        Ani ja, ani moje nastoletnie dzieci nie mielibyśmy nawet takiego
        pomysłu, żeby iść na koncerty alternatywnej, młodej muzyki do Klubu
        XIII Muz! To skandal, by kazać go nam tak teraz postrzegać i
        zwyczajnie - nieodpowiednio używać - jak jakiegoś zwykłego lokalu,
        któremu trafił się nowy najemca. To jest skandaliczne traktowanie
        kultury miasta przez jego władze!
        Brak wiedzy o historii i tradycji miasta, nieznajomośc jego potrzeb
        kulturalnych, brak szacunku do jego mieszkańców, dyskwalifikuje
        władze miasta odpowiedzialne za kulturę oraz ich decyzje - także w
        sprawie nieodpowiednio wybranej koncepcji dyrektorskiej klubu.
        Młody wiek dyrektora i władz tu nie jest żadnym wytłumaczeniem -
        nie każdy młody musi być aż tak głupi!
    • Gość: q pajac jakiś IP: *.chello.pl 21.11.07, 22:07
      wiadomo kto :)
      macie jego fotkkę?
    • Gość: lorenc tomasz Starsi melomani protestują IP: *.bazapartner.pl 21.11.07, 22:16
      nowy dyrektor klubu "13 Muz" wpisuje się w fatalny dla przyszłości miasta trend
      pt. "jeśli kultura, to tylko dla młodych" . ma być alternatywnie, młodzieżowo,
      offowo . czyli bez tradycji, korzeni, treści . prosta, łatwa w odbiorze
      kulturka przez małe "k" . nie dziwi więc, że pan dyrektor "nie czuje" Kultury,
      gdyż prawdopodobnie sam z Kulturą nie obcuje na codzień . miejsce zabytkowe, z
      tradycjami i z goła kilkudziesięcioletnim stażem KULTURALNYM, jakim są "Muzy"
      zostaje właśnie sprzedane w imię politycznych i kolesiowskich układów. sprzedane
      w imię kulturki i młodzieńczej kreatywności . jednakże ta młodzieńcza
      kreatywność w myśl pana dyrektora przeraża straszliwie . bo cóż to takiego w
      mniemaniu pana bez właściwości, bez aspiracji, bez szacunku dla tradycji? pan
      dyrektor bazuje więc na odbiorcy mało wymagającym ( jak on sam )i mało myślącym
      ( podobnie ) , bo wychowanym na MTV i przykrywającym swoje braki w edukacji
      kulturalnej szeroko pojętym OFF.swoją drogą pan roguszka wyleciał swego czasu ze
      szkoły muzycznej za żenujący brak zdolności, więc pewnie faktycznie "nie czuje"
      , lecząc owe kompleksy alternatywną ( w jego mniemaniu )płycizną .
      ps. historia pokazuje, jak bardzo zapiekli i nieobliczalni potrafią być
      niedoszli artyści.
      • Gość: flaming Re: Starsi melomani protestują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 23:04
        Byłoby w porządku gdybys zrobił jeszcze antologie wsciekłych
        zapienionych ujadaczy dostająych szału, że nowy dyrektor XIII Muz
        jest:
        - zerem,
        - smie wyraznie adresowac jakąs konkretna imprezę do ludzi mlodych, -
        - a w dodatku jest dyrektorem wyłacznie z kolesiowych ukladów.
        Tylko marzyc o takim wstepie do odpowiedzialnej badz co bądz
        pracy...
        Legenda Muz nie wziela sie z salonikow muzycznych, ale z tego czym
        jej tworcy aktualnie zyli; Gałczyński nie urodzil się klasykiem; a w
        muzach to glownie spadal ze schodów, bo byl alkocholikiem, wściekłym
        z powodu zeslania go na prowincję.
        Godne podziwu jest tez przekonanie, ze dla mlodych mają byc puby z
        piwem, a dla starych(?) muzyka klasyków. To sie nazywa wyczucie
        potrzeb kulturalnych miasta... ja bym to nazwal zbiorem zabobonow
        umyslow zamknietych;
        Co do salonikow muzycznych, pomysl jest na tyle malo oryginalny i
        niezaleznyod miejsca, ze zupelnie spokojnie odrodzi sie gdzie
        indziej. Klayka bez muz sobie poradzi znakomicie.
        • Gość: kmicic Dawno nie czytałem takiego steku alogicznych zdań! IP: *.chello.pl 21.11.07, 23:33
          Argumenty tak żałosne, że nie chce się nawet kopać leżącego.

          > Legenda Muz nie wziela sie z salonikow muzycznych, ale z tego czym
          > jej tworcy aktualnie zyli; Gałczyński nie urodzil się klasykiem; a
          w
          > muzach to glownie spadal ze schodów, bo byl alkocholikiem,
          wściekłym
          > z powodu zeslania go na prowincję.

          Czy ktokolwiek w sprawie Roguszki dyskutuje o Gałczyńskim, legendzie
          i alkoHolizmie? Co ma piernik do wiatraka? Chodzi o OBECNY
          (zeszłoroczny, tegoroczny i przyszłoroczny) kalendarz imprez, a nie
          o patrona sprzed 60 lat.

          > Godne podziwu jest tez przekonanie, ze dla mlodych mają byc puby z
          > piwem, a dla starych(?) muzyka klasyków. To sie nazywa wyczucie
          > potrzeb kulturalnych miasta...

          Dla młodych, starychm, garbatych, ślepych, otwartych i zamkniętych
          (umysłów) ostatnio przez kilka lat były: Festiwal Lutosławskiego,
          Spotkania z historią, prelekcje o muzyce ilustrowane nagraniami i
          obrazami z epoki, spotkania z pisarzami. Że korzystali z tych form
          głównie ludzie po 40 roku życia, to juz chyba nie jest ICH wina,
          wina POPRZEDNIEJ DYREKCJI, tylko tych, którzy nie przyszli, bo
          woleli piwo w pubie. A teraz chodzi o to, że imprezy typu "Od
          zmierzchu do świtu" oparte są właśnie na kulturze a la
          pub/dyskoteka/klub studencki (pokaz mody alternatywnej, hip hop,
          gotowanie zupy, wystawa graffiti, występy DJ-ów). I za to już
          odpowiada NOWA DYREKCJA, bo to ona urządza impry dla ludzi 17-22
          lata. Niech dla nich urządzą koncert kameralny, spotkanie z
          barokiem, opowieść o dziejach Sydonii albo szczecińskiej UB-ecji.

          > Co do salonikow muzycznych, pomysl jest na tyle malo oryginalny i
          > niezaleznyod miejsca, ze zupelnie spokojnie odrodzi sie gdzie
          > indziej. Klayka bez muz sobie poradzi znakomicie.

          Off, alternatywa, sztubackie zgrywy czy jak nazywa się ta nowa
          wielka sztuka, której nazwy nie chcą zdradzić jej wielbiciele (na
          każdą kolejną wymienianą nazwę tego, co będzie robić Roguszka,
          mówią - "to nie to, to coś innego, nie macie pojęcia o nowych
          nurtach w sztuce") też odrodzi się gdzie indziej. I bez Klubu 13 Muz
          poradzi sobie ZNAKOMICIE.
          • Gość: flaming Re: Dawno nie czytałem takiego steku alogicznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 01:01
            To jest n-ty watek o straszliym kataklizmie, jakim jest mianowanie
            kolejnego dyrektora XIII muz. Ty mi nie mow o argumnetach , bo tutaj
            nie ma zadnych argumnetow. Od poczatku tylko zwykla osobista
            wrogośc, i moze polityczna. Ma to byc rzekomy dowod na nedzę
            kulturalna miasta, ktora jest mitem krazącym wsrod zawiedzonych
            frustratow, bo kultura ma sie w Szczecinie calkiem dobrze.
            Festiwal Lutoslawskiego to autorski pomysl Gajewskiego ktory pasuje
            do Muz jak piernik do wiatraka. Festiwal odbywal sie zanim Gajewski
            przyszedl do Muz i pewnie będzie odbywal sie nadal. Klub Grota
            Roweckiego spotkanie inaugarycyjne mial w Ratuszu Straomiejskim, a
            pomysly pochodza z IPNu. ZADNA z imprez o ktorych pleciesz bez sesnu
            nie nalezy do specyfiki uz, Muzy są po prostu salą, bo same z siebie
            są niczym i nic ich nie zepsuje bo nie ma czego. A ten tak
            znienawidzony przez was Roguszko w dwa tygodnie po objeciu
            stanowiska robi impreze. Czy będzie dobra czy zla, to sie okaze, ale
            tacy porabani "znawcy" jak ty juz wydali wyrok ze do niczego,
            poniewaz dla młodych. To jest wlasnie to co nazywasz argumentem. Nie
            wiesz nawet co to znaczy, pętaku. Moze po prostu byles jednym z
            kontrkandydatów, a moze poprzednikiem, bo inaczej tej zapiekłej
            wsciekłosci nie mozna wytlumaczyć. No chyba ze brakiem rownowagi
            psychicznej. Kazdy normalny czowiek wpierw poczeka i zobaczy, zanim
            oceni. W tej komisji konkursowej było, jak sądze, troche
            mądrzejszych od ciebie. Zrobiles cokolwiek dla kultury w tym
            miescie, czy jestes tylko wiecznym malkontentem?
            • Gość: kmicic Do troglodyty IP: *.chello.pl 22.11.07, 01:17
              Ty mi nie mow o argumnetach , bo tutaj
              > nie ma zadnych argumnetow.

              W twoich wypowiadziach - żadnych, fakt.

              Muzy są po prostu salą, bo same z siebie
              > są niczym i nic ich nie zepsuje bo nie ma czego.

              To po co tam wprowadzać imprezy, które pasują do tych sal jak pięść
              do nosa?

              autorski pomysl Gajewskiego ktory pasuje
              > do Muz jak piernik do wiatraka. Festiwal odbywal sie zanim
              Gajewski
              > przyszedl do Muz i pewnie będzie odbywal sie nadal

              Kłamiesz tak samo, jak w przypadku muzyki kameralnej. Przeczytaj, co
              mówi Roguszka - w Muzach nie będzie ŻADNEJ muzyki poważnej. A poza
              Muzami ile masz sal dla muzyki kameralnej w czterystutysięcznym
              mieście?

              A ten tak
              > znienawidzony przez was Roguszko w dwa tygodnie po objeciu
              > stanowiska robi impreze.

              Kolejny celny argument - robi PO PROSTU imprę. I to już ma być dowód
              jego doskonalości, sprawności menedźerskiej i geniuszu
              organizacyjnego oraz artystycznego wyczucia. Jakby tam zorganizował
              urodziny, to też byś go chwalił, prawda?

              To jest wlasnie to co nazywasz argumentem. Nie
              > wiesz nawet co to znaczy, pętaku.

              Monologujesz sam do siebie? Pogarsza ci się, wyraźnie...

              W tej komisji konkursowej było, jak sądze, troche
              > mądrzejszych od ciebie.

              Yhm - pediatra i urzędnicze grzejostołki... Spece, jak diabli...

              Zrobiles cokolwiek dla kultury w tym
              > miescie, czy jestes tylko wiecznym malkontentem?

              Synu, gdybyś wiedział, z kim rozmawiasz... Niech ci wystarczy, że w
              tym mieście nie ma miesiąca, w którym nie organizowałbym imprezy
              kulturalnej, a raz do roku jedną kilkudniową (w lepszych finansowo
              czasach nawet trwającą tydzień). Niestety, nie jest to gotowanie
              zupy z australopitekami, pokaz mody dla pitekantropów, instalacje
              dla neandertalczyków czy radosne porykiwanie szarpidrutów z
              nieistniejącego zespołu pewnego kolesia partyjnego, więc na tych
              imprach nie bywasz, słonko...
              • Gość: zed 53 osoby IP: 78.152.226.* 22.11.07, 03:36
                53 osoby - oto ile osob bylo grupa docelowa tych koncertow.
                to najlepiej dowodzi jak zamknietym miejscem bylo 13 muz.

                jesli mlodzi ludzie nie przychodzili na te drewniane imprezy jakie wymieniasz to
                nie jest "ich problem", tylko problem dyrekcji, ktora swoim brakiem inicjatywy
                zrobila z 13 muz miejsce dla takich wlasnie 50 osobowych grupek.
                o wieczorach melomanow malo kto wiedzial, podobnie jak o innych wydarzeniach. w
                nowym miejscu sie swietnie odnajda, moze nawet dzieki temu pojawi sie tam wiecej
                osob.

                jak juz napisalem, wybierz sie na impreze organizowana przez roguszke zanim
                zaczniesz sie wypowiadac na jego temat.
                • eryk2 To ja się odniosę do argumentów, a nie inwektyw 22.11.07, 16:23
                  Rzadko udzielam się na forum, bo słowa o pętach, starcach do
                  zamiecenia pod dywan, głupkach i analfabetach mnie nie kręcą... Ale
                  poniważ kmicic już mnie wymienił (cytując mój post nieco niżej), to
                  odniosę się spokojnie (spokojniej, mniemam, od rzeczonego kmicica,
                  który jak przystało na posiadacza takiego pseudo rąbie szablą na
                  odlew) do szczególnie bulwersujących wypowiedzi.

                  Gość portalu: zed napisał(a):

                  > 53 osoby - oto ile osob bylo grupa docelowa tych koncertow.
                  > to najlepiej dowodzi jak zamknietym miejscem bylo 13 muz.

                  Oooo, czyżbyś zaczął przeliczać kulturę na osobogodziny? Odeślę cię
                  tylko do jednego przykładu: był kiedyś taki kompozytor, Franciszek
                  Schubert. Grywał dla przyjaciół na tzw. "szubertiadach", gdzie
                  słuchało go mniej osób niż podpisało protest w 13 Muzach. Chcesz
                  powiedzieć, że to była jeszcze mniej wartościowa impreza? A może
                  jeszcze zaczniemy ważyć - 53 osoby, w większości emeryci, waży mniej
                  niż 500 młodych ludzi na dyskotece. Rozumiem, że idąc tym tropem
                  argumentacyjnym, DYSKOTEKA MA WIĘKSZĄ WAGĘ NIŻ KONCERT KAMERALNY I
                  JEST BARDZIEJ OTWARTA. Czy to nie pachnie demagogią? Bo jeszcze
                  więcej słuchaczy niż w Muzach to ma pianista w restauracji,
                  grający "Fuer Elise" Beethovena do kotleta albo pod kapuśniak na
                  świńskim ryju. Tylko czy to jest miara kultury? I czy to jest
                  koncert kameralny?

                  > nie jest "ich problem", tylko problem dyrekcji, ktora swoim
                  brakiem inicjatywy
                  > zrobila z 13 muz miejsce dla takich wlasnie 50 osobowych grupek.

                  Chcesz ludzi zmuszać do udziału w imprezach kulturalnych? Być może w
                  Szczecinie target takiej imprezy jest właśnie taki (50-60-70 osób).
                  Przecież identycznie może powiedzieć nowy dyrektor Zamku - i co?
                  Wywali się z sali Anny Jagiellonki koncerty przy świecach? Idąc
                  znowu dalej tym tropem logicznym: mam dobrą wiadomość dla wszystkich
                  zwolenników PO, władz miasta, p. Roguszki, wielbicieli kultury
                  współczesno-młodzieżowo-alternatywnej i ktokolwiek tu pisuje: jest w
                  Szczecinie jeszcze większa powierzchnia niż całe Muzy,
                  niewykorzystana od kilkudziesięciu lat. To Filharmonia Szczecińska,
                  posiadająca ok. 300 miejsc siedzących. Przeciętnie na koncercie bywa
                  tam jakieś 150-200 osób, a na koncertach muzyki współczesnej
                  (poważnej) i kameralnej, czyli 5-6 razy w sezonie - ok. 100 osób.
                  Utrzymywanie kilkudziesięcioosobowej orkiestry dla tak
                  mikroskopijnego grona ludzi jest czystą marnotrawnością. Proszę też
                  przeliczyć, ile pieniędzy zaoszczędzi miasto, nie budując nowego
                  obiektu dla FS, który będzie jeszcze kosztowniejszy niż obecna
                  siedziba (dwie sale, ogrzewanie itd.), a melomanów nie przybędzie
                  (przeciwnie - sądząc z głosów na forum, za 4 lata, po wybudowaniu
                  nowej filharmonii, tych starców-emerytów od muzyki symfonicznej
                  zostanie w mieście najwyżej połowa, a więc znowu jakieś 50-70 osób).
                  Jak ktoś tu napisał na forum - wszystko jest na kompaktach, więc
                  nawet młodzież ze szkół muzycznych może sobie po prostu kupić CD i
                  po co utrzymywanie takiego nierentowanego molocha jak filharmonia?

                  > o wieczorach melomanow malo kto wiedzial, podobnie jak o innych
                  wydarzeniach.

                  Plakaty były w mieście, na uczelniach szczecińskich, portale
                  internetowe podają zapowiedzi (co najmniej cztery różne portale,
                  włączając w to Muzy, GW, infoludka), to samo gazety. Kto chciał,
                  przyszedł. Widocznie więcej ludzi się tym nie interesowało, a jak
                  ktoś słusznie zauważył, w Muzach nie ma miejsca na 300-400 osób w
                  sali.

                  w
                  > nowym miejscu sie swietnie odnajda, moze nawet dzieki temu pojawi
                  sie tam wiece
                  > j
                  > osob.

                  Nie widzę problemu, żeby w jakimkolwiek innym miejscu odnalazł się
                  p. Rafał Roguszka. Po co wywalać z Muz dotychczasowe imprezy,
                  przenosić je gdzie indziej, a do Muz wprowadzać nowe? To przypomina
                  faceta, który zamiast zbudować od razu nowy dom, najpierw
                  przeprowadza się do garażu, z którego usuwa samochód, potem dla
                  samochodu buduje nowy garaż, a w końcu buduje sobie nowy dom. Poza
                  tym wiadomo, że "nowe miejsce" NIE ISTNIEJE. Willa Lentza będzie
                  gotowa NAJWCZEŚNIEJ ZA DWA LATA. To może prościej było zrobić
                  dyrektorem Muz Osuchowskiego, zacząć remont na Wojska Polskiego
                  (nawiasem mówiąc - dlaczego tam przyjść więcej widzów? sala
                  teatralna jest jeszcze mniejsza niż Kominkowa), dać tam p. Roguszkę
                  na szefa i byłoby po krzyku. Czy ktoś koniecznie lubi wrzask i musi
                  chodzić na udry, sięgając prawą ręką do lewego ucha?
                  • Gość: zed eryk IP: *.ipspace.xilinx.com 22.11.07, 22:17
                    eryk za daleko sie zapuszczasz w swoich rozwazaniach, niestety interpretujac to
                    co napisalem w nietrafny sposob.

                    nie bede sie wglebial w gusta co do muzyki, tego kto i co woli odbierac. istota
                    problemu sa zmarnowane szanse i nieudana tzw promocja kultury.

                    nikt nie przelicza kultury na osoby, ale przelicza ja na dostep do niej oraz jej
                    udzial w zyciu miasta. ponad 400 000 osob, z czego 50 jest zainteresowane tym co
                    sie dzieje w 13 muzach. to mi daje ponad 399 tysiecy tych, do ktorych 13 muz nie
                    potrafilo dotrzec ze swoja oferta ani jej "sprzedac", bo to o docieranie do
                    ludzi chodzi.
                    jesli ludzie mowia, ze w tym miescie nic sie nie dzieje to wlasnie maja na mysli
                    takie rzeczy: slaba oferte kulturalna, albo nawet slaba jej promocje.

                    imprezy dla mlodziezy sa zle? jesli chcesz za 10 lat nie chodzic w tym miescie
                    po pustych ulicach musi byc jeszcze wiecej ofert dla mlodziezy. bo wlasnie na
                    czyms takim jak wydarzenia miejskie ksztaltuje sie przywiazanie do tego miasta.
                    nie przyciagamy studentow niczym, nie zatrzymujemy mlodych przed studiami i po
                    studiach. sami sprawiamy, ze miasto wymiera. krakow i wroclaw zbudowaly swoja
                    kulture na zyciu studenckim, a my co robimy?
                    13 muz od dawna miala mlodziez gleboko gdzies, nie biorac jej pod uwage,
                    odstajac od jej potrzeb kulturowych w swojej sztywnej wersji kultury.

                    jesli chcesz popytaj ludzi na ulicach co wiedza o 13 muzach, czy czesto tam
                    byli, czy uznaja to miejsce za dostepne. na wszystkie te pytania drastyczna
                    wiekszosc odpowie, ze nie. jesli mozna mowic o jakiejkolwiek marce tego miejsca,
                    to od lat jest kojarzone nie z wysoka kultura a z imprezami dla zon marynarzy.
                    szokujace, ale taka jest prawda o waszej swiatyni. faktycznie powod do dumy.

                    sam porownujesz 13 muz do zamku, problemem tylko jest, ze istnieje ogromna
                    przepasc w postrzeganiu tych dwoch miejsc. zamek nie zamykal sie od wielu lat, i
                    teraz jest wyrazny na mapie miasta. potrafil zrobic to czego nie umiano w 13
                    muzach: prezentowac swoja oferte. to jest obecnie sedno kultury: docieranie z
                    nia do ludzi.


                    rozumiem, ze macie opor przed zmianami i zrobicie wszystko bo to powstrzymac,
                    nawet nie dostrzegajac, ze bronicie trupa. wybierzcie sie na impreze
                    organizowana przez nowego dyrektora, moze to pomoze wam zmienic nieco
                    spojrzenie. a i jeszcze jedno, jesli zobaczycie na program to jest w nim
                    naprawde duzo ciekawych wydarzen.

                    chcialbym podsumowac podobnie jak ty, ze nie widze problemu by takie wydarzenia
                    jak do tej pory z 13 muz odnalazly sie w innym miejscu, ale nie moge. bo do tej
                    pory tak marnowano wydarzenia w tym miejscu, trzymajac je pod kloszem
                    promocyjnej bezczynnosci w 13muzach, ze nie widze szans na to by wydarzenia w
                    takiej formie dalyby sobie rade. czyja w tym wina? niczyja, bo nikt sie nie
                    przylozyl do zwiekszenia ich popularnosci.


                    ---------------------------------------------
                    Każda niekonwencjonalna myśl, każde niekonwencjonalne zdarzenie wzbudza protest
                    maluczkich.
                    • Gość: irka zed, pomyśl przez chwilę na chłodno IP: *.chello.pl 22.11.07, 23:30
                      > udzial w zyciu miasta. ponad 400 000 osob, z czego 50 jest
                      zainteresowane tym c
                      > o
                      > sie dzieje w 13 muzach. to mi daje ponad 399 tysiecy tych, do
                      ktorych 13 muz ni
                      > e
                      > potrafilo dotrzec ze swoja oferta ani jej "sprzedac", bo to o
                      docieranie do
                      > ludzi chodzi.

                      W Szczecinie nie mieszka ponad 400 tysięcy ludzi - teraz jest to ok.
                      380 tysięcy. To po pierwsze. Klub 13 Muz nie dotarł ze swoją ofertą
                      do 99,9% szczecinian? A Filharmonia kiedyś dotarła? Ktoś tu dobrze
                      napisał, że tam chodzi podobna liczba osób, co na wszystkie
                      spotkania/koncerty Muzowe - jakieś dwieście osób. To może zmienić
                      dyrekcję Filharmonii, żeby przychodziła tam młodzież i to najlepiej
                      setkami, albo i tysiącami?

                      jesli chcesz popytaj ludzi na ulicach co wiedza o 13 muzach, czy
                      czesto tam
                      > byli, czy uznaja to miejsce za dostepne. na wszystkie te pytania
                      drastyczna
                      > wiekszosc odpowie, ze nie.

                      To samo z filharmonią, Teatrem Kana albo "Kryptą". Zapytaj -
                      przekonasz się. Tam też zaproponujesz jako remedium zmianę dyrekcji,
                      wprowadzenie maturzystów jako podstawowej publiczności, zrobienie
                      wystawy graffiti albo koncertu hip-hopowego, żeby tylko zapełnić
                      miejsca?

                      > to od lat jest kojarzone nie z wysoka kultura a z imprezami dla
                      zon marynarzy.
                      > szokujace, ale taka jest prawda o waszej swiatyni. faktycznie
                      powod do dumy.

                      Czy byłeś tam w ostatnich latach? Czy korzystałeś ze spotkań z
                      pisarzami, spotkań o muzyce (cudowne spotkanie o muzyce
                      bizantyjskiej i drugie o epoce Kolumba - po prostu zjawisko!),
                      innych wieczorów, prelekcji, koncertów? Zrozum, że jeżeli
                      uprzedziłeś się przez czterdzieści lat do Klubu 13 Muz i przestałeś
                      tam chodzić dziesięć lat temu, to skąd wiesz, że Muzy się zmieniły
                      od lat osiemdziesiątych? W innych sprawach też żyjesz stereotypami i
                      uprzedzeniami sprzed lat? Nie jeździsz do Niemiec, bo to naziści, a
                      Czesi odebrali nam Zaolzie w 1920?

                      krakow i wroclaw zbudowaly swoja
                      > kulture na zyciu studenckim, a my co robimy?

                      Zwłaszcza Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena i Wratislavia
                      Cantans to imprezy typowo studenckie, z których te miasta słyną...
                      Ale masz rację - na festiwalu "Era-Nowe Horyzonty" widziałam setki
                      studentów, którzy z olbrzymim zaciekawieniem słuchali prelekcji nt.
                      teorii filmu, stali w kilometrowych kolejkach na filmy Felliniego
                      (klasyka kinowa z lat sześćdziesiątych - wg twoich szczecińskich
                      norm to już tylko dla starców i żon marynarzy). Czy w Szczecinie
                      takim miejscem dla kultury wysokiej, opowieści o historii, o
                      literaturze klasycznej, o muzyce barokowej, o klasyce filmowej (a
                      więc pierwsze prawie sto lat kina, do lat osiemdziesiątych XX wieku)
                      nie może być właśnie Klub 13 Muz? Dlaczego?

                      > imprezy dla mlodziezy sa zle? jesli chcesz za 10 lat nie chodzic w
                      tym miescie
                      > po pustych ulicach musi byc jeszcze wiecej ofert dla mlodziezy.

                      Chcesz powiedzieć, że młodzi wyjeżdżają ze Szczecina po studiach, bo
                      Klub 13 Muz robi spotkania ze Stefanem Chwinem, a nie z Christo?
                      Przyznasz, że tu już sięgasz po najczystszą demagogię. Młodziez
                      wyjeżdża, bo tu nie ma pracy - za co się będą bawić w płatnych
                      lokalach albo po co tracić czas na darmowe prelekcje o sztuce
                      średniowiecza?

                      > sam porownujesz 13 muz do zamku, problemem tylko jest, ze istnieje
                      ogromna
                      > przepasc w postrzeganiu tych dwoch miejsc. zamek nie zamykal sie
                      od wielu lat,
                      > i
                      > teraz jest wyrazny na mapie miasta. potrafil zrobic to czego nie
                      umiano w 13
                      > muzach: prezentowac swoja oferte. to jest obecnie sedno kultury:
                      docieranie z
                      > nia do ludzi.

                      To chyba masz na myśli jakiś inny Zamek. Na bezpłatnych Koncertach
                      Południowych bywa w Zamku co tydzień ta sama stuosobowa grupa w
                      większości emerytów, słuchających muzyki poważnej. Też chcesz to
                      zlikwidować, bo to nie jest propozycja dla pozostałych 380.000
                      mieszkańców miasta? To samo jest ze spotkaniami Stowarzyszenia
                      Miłośników Opery i Operetki - bezpłatne pokazy oper, operetek,
                      baletów, musicali na VHS/DVD i prelekcje o muzyce poważnej gromadzą
                      co tydzień grono dziesięciu-piętnastu starszych osób. Zła reklama?
                      Ależ to wszystko jest w informatorach kulturalnych Szczecina, na
                      portalach internetowych, ogłoszenia z programem wiszą w restauracji
                      Na Kuncu Korytarza. Kto chce, ten będzie szukać, dowie się, trafi na
                      miejsce, skorzysta. A może ty chcesz tam sprowadzać młodzież pod
                      karabinami, na siłę?
                      I jeszcze - pozytywnie oceniasz działalność Zamku w sferze kultury,
                      przeciwstawiając to rzekomemu marazmowi w Klubie 13 Muz. Zapewne
                      chodzi ci o imprezy z muzyką młodzieżową, odbywające się na
                      dziedzińcu z udziałem dwutysięcznej publiczności. Ale chyba zdajesz
                      sobie sprawę z różnicy pomiędzy dziedzińcem Zamku a Salą Kominkową?
                      Masz pretensje, że Klub 13 Muz nie urządzał tam dotąd koncertów hip-
                      hopowych na tysiąc osób? Czy to też nie jest demagogia?

                      > chcialbym podsumowac podobnie jak ty, ze nie widze problemu by
                      takie wydarzenia
                      > jak do tej pory z 13 muz odnalazly sie w innym miejscu, ale nie
                      moge. bo do tej
                      > pory tak marnowano wydarzenia w tym miejscu, trzymajac je pod
                      kloszem
                      > promocyjnej bezczynnosci w 13muzach, ze nie widze szans na to by
                      wydarzenia w
                      > takiej formie dalyby sobie rade. czyja w tym wina? niczyja, bo
                      nikt sie nie
                      > przylozyl do zwiekszenia ich popularnosci.

                      Uważasz, że miasto wojewódzkie nie zasługuje na jedno miejsce, w
                      którym dla zwykłych ludzi, nie naukowców i nie artystów, będzie się
                      przystępnie opowiadać o Molierze, kantatach Bacha i malarstwie
                      Delacroix, i będą to robić najlepsi fachowcy od popularyzacji
                      wiedzy, jakich ma to miasto? A może nowy dyrektor zamiast Andrzeja
                      Skrendo i redaktorów "Pograniczy", organizujących tam imprezy
                      literackie najlepszymi szczecińskimi siłami humanistycznymi,
                      sprowadzi do Szczecina co tydzień Kazimierę Szczukę, Agnieszkę Graff
                      i profesora Miodka, albo i Bogusława Kaczyńskiego? Przecież sam w to
                      nie wierzysz... Sądzisz, że miejsc z kulturą młodzieżową,
                      alternatywną mamy na tyle mało, że możemy zarżnąć Klub 13 Muz z jego
                      prezentacjami kultury wysokiej? To może coś nie tak jest z Officyną
                      i Alter Ego, jeżeli uważasz, że te instytucje, odwołując się do
                      studentów, źle spełniają swoja rolę i nie są dla nich atrakcyjne. A
                      może jesteś wrogiem różnorodności? Dlaczego wszędzie ma być to samo -
                      rock, awangarda, performence, happening? Za komuny wszędzie miał
                      byc socrealizm - ale, na szczęście, już w 1956 roku z tego się
                      wycofano. Dlaczego dziś nie może być szerokiej oferty z różnych
                      półek kulturalnych, dla różnego wieku i poziomu estetycznego?
                      • Gość: zed zed na zimno. IP: 78.152.243.* 24.11.07, 00:37
                        > W Szczecinie nie mieszka ponad 400 tysięcy ludzi - teraz jest to ok.
                        > 380 tysięcy. To po pierwsze. Klub 13 Muz nie dotarł ze swoją ofertą
                        > do 99,9% szczecinian? A Filharmonia kiedyś dotarła? Ktoś tu dobrze
                        > napisał, że tam chodzi podobna liczba osób, co na wszystkie
                        > spotkania/koncerty Muzowe - jakieś dwieście osób. To może zmienić
                        > dyrekcję Filharmonii, żeby przychodziła tam młodzież i to najlepiej
                        > setkami, albo i tysiącami?
                        roznica miedzy tymi dwoma miejscami jest taka, ze filharmonia to sala
                        koncertowa, a nie dom kultury. to zasadnicza roznica co do roli oraz sposobu
                        dzialania.
                        Podobnie Krypta ma jasna role i cel, to jest teatr, i taka role swietnie spelnia.

                        > To samo z filharmonią, Teatrem Kana albo "Kryptą". Zapytaj -
                        > przekonasz się. Tam też zaproponujesz jako remedium zmianę dyrekcji,
                        > wprowadzenie maturzystów jako podstawowej publiczności, zrobienie
                        > wystawy graffiti albo koncertu hip-hopowego, żeby tylko zapełnić
                        > miejsca?
                        Teatr kana, nawet jak na teatr od lat przyciaga duzo wiecej ludzi (takze na
                        koncerty hiphopowe i graffiti) i jako pierwsza instytucja miejska wyciagnal reke
                        do tych srodowisk. Podobnie bylo ze wspieraniem festiwalu artystow ulicy czy
                        innych przedsiewziec, ktore przyciagaly duzo wieksze grono mlodziezy. Nikt nie
                        uwaza kany za swiatynie nudy.

                        > Zrozum, że jeżeli
                        > uprzedziłeś się przez czterdzieści lat do Klubu 13 Muz i przestałeś
                        > tam chodzić dziesięć lat temu, to skąd wiesz, że Muzy się zmieniły
                        > od lat osiemdziesiątych? W innych sprawach też żyjesz stereotypami i
                        > uprzedzeniami sprzed lat? Nie jeździsz do Niemiec, bo to naziści, a
                        > Czesi odebrali nam Zaolzie w 1920?

                        Ale czy nie rozumiesz, ze kazda firma czy tez instytucja jesli ma zla opinie to
                        podejmuje dzialania by ja zmienic i wyrwac sie z narzuconych jej widelek. Nikt
                        nie pojdzie do 13 muz zobaczyc co tam slychac nowego jesli nad klubem unosi sie
                        aura tych wszystkich wydarzen. W 13 muzach nikt nie slyszal o promocji i
                        budowaniu wizerunku miejsca. Nikt nie slyszal o komunikacji.

                        > Zwłaszcza Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena i Wratislavia
                        > Cantans to imprezy typowo studenckie, z których te miasta słyną...
                        > Ale masz rację - na festiwalu "Era-Nowe Horyzonty" widziałam setki
                        > studentów, którzy z olbrzymim zaciekawieniem słuchali prelekcji nt.
                        > teorii filmu, stali w kilometrowych kolejkach na filmy Felliniego
                        > (klasyka kinowa z lat sześćdziesiątych - wg twoich szczecińskich
                        > norm to już tylko dla starców i żon marynarzy). Czy w Szczecinie
                        > takim miejscem dla kultury wysokiej, opowieści o historii, o
                        > literaturze klasycznej, o muzyce barokowej, o klasyce filmowej (a
                        > więc pierwsze prawie sto lat kina, do lat osiemdziesiątych XX wieku)
                        > nie może być właśnie Klub 13 Muz? Dlaczego?

                        nikt nie mowi, ze 13 muz nie bedzie takim miejscem. ale by odbylo sie chociaz
                        cos podobnego do festiwalu nowe horyzonty musi przyciagnac tych studentow, a
                        tego nie robi. trzeba wiedziec skad plynie energia do miejsc kultury i ja
                        przyciagac. nie chce tutaj argumentowac za prywatyzacja tego miejsca, bo nie w
                        tym rzecz, ale 13muz dopadl taki sam paradoks jak inne budzetowe instytucje:
                        mamy srodki z gory wiec nie musimy sie starac, nie musimy ulepszac oferty.
                        wroclaw nie slynie tylko z wratislavii. poza tym to nie wratislavia trzyma tam
                        tyle mlodych osob w ciagu roku.

                        > Chcesz powiedzieć, że młodzi wyjeżdżają ze Szczecina po studiach, bo
                        > Klub 13 Muz robi spotkania ze Stefanem Chwinem, a nie z Christo?
                        > Przyznasz, że tu już sięgasz po najczystszą demagogię. Młodziez
                        > wyjeżdża, bo tu nie ma pracy - za co się będą bawić w płatnych
                        > lokalach albo po co tracić czas na darmowe prelekcje o sztuce
                        > średniowiecza?
                        nie zgodze sie z toba, praca to nie wszystko. jesli mlody czlowiek na studiach
                        nie dostrzega zadnych perspektyw nie tylko zawodowych ale i takich na spedzanie
                        czasu i zycie w ciekawy sposob w swoim miescie, to zaczyna szukac tego w innych
                        miejscach. wiem co mowie, bo rozmawiam z tymi ludzmi i widze powody dla ktorych
                        wyjezdzaja oraz powody dla ktorych nie wracaja.

                        > To chyba masz na myśli jakiś inny Zamek.
                        Mam na mysli ten zamek na ktorego dziedzincu gromadza sie setki osob w trakcie
                        roznych wydarzen, na ktory ludzie chetnie spaceruja i przesiaduja w jego murach.

                        > Zła reklama?
                        > Ależ to wszystko jest w informatorach kulturalnych Szczecina, na
                        > portalach internetowych, ogłoszenia z programem wiszą w restauracji
                        > Na Kuncu Korytarza. Kto chce, ten będzie szukać, dowie się, trafi na
                        > miejsce, skorzysta. A może ty chcesz tam sprowadzać młodzież pod
                        > karabinami, na siłę?
                        to nowa regula promocji? jak ktos chce to nas znajdzie? tak, to jest zla reklama.
                        zamek nie ma najlepszej reklamy, ale przyciaga klimatem jaki tworzy.
                        13 muz ma zly klimat i on nie przyciaga. nie wystarczy zamiescic gdzies
                        ogloszenia w prasie. trzeba byc kreatywnym, budowac swoja marke. jaka jest marka
                        13 muz?
                        czy 13 muz angazuje czy jedynie odtwarza? niestety nie angazuje, nie przyciaga.
                        to ma byc kulturalny magnez a nie jest.

                        > I jeszcze - pozytywnie oceniasz działalność Zamku w sferze kultury,
                        > przeciwstawiając to rzekomemu marazmowi w Klubie 13 Muz. Zapewne
                        > chodzi ci o imprezy z muzyką młodzieżową, odbywające się na
                        > dziedzińcu z udziałem dwutysięcznej publiczności. Ale chyba zdajesz
                        > sobie sprawę z różnicy pomiędzy dziedzińcem Zamku a Salą Kominkową?
                        > Masz pretensje, że Klub 13 Muz nie urządzał tam dotąd koncertów hip-
                        > hopowych na tysiąc osób? Czy to też nie jest demagogia?

                        to pokazuje tylko jak mozna sprawnie laczyc w jednym miejscu kulture szeroka i
                        waska. zamek ma roznorodna ofete, miesci w swoich murach szeroka oferte
                        kulturalna. nie jest idealny, ale jest ciekawszym miejscem niz 13 muz. mam
                        pretensje bo 13 muz tego nie robi. klub ma reprezentowac kulture zwiazana z
                        muzami, a kazda z nich wyglada jakby zadzierala nosa.

                        > Uważasz, że miasto wojewódzkie nie zasługuje na jedno miejsce, w
                        > którym dla zwykłych ludzi, nie naukowców i nie artystów, będzie się
                        > przystępnie opowiadać o Molierze, kantatach Bacha i malarstwie
                        > Delacroix, i będą to robić najlepsi fachowcy od popularyzacji
                        > wiedzy, jakich ma to miasto? A może nowy dyrektor zamiast Andrzeja
                        > Skrendo i redaktorów "Pograniczy", organizujących tam imprezy
                        > literackie najlepszymi szczecińskimi siłami humanistycznymi,
                        > sprowadzi do Szczecina co tydzień Kazimierę Szczukę, Agnieszkę Graff
                        > i profesora Miodka, albo i Bogusława Kaczyńskiego? Przecież sam w to
                        > nie wierzysz... Sądzisz, że miejsc z kulturą młodzieżową,
                        > alternatywną mamy na tyle mało, że możemy zarżnąć Klub 13 Muz z jego
                        > prezentacjami kultury wysokiej?

                        nikt nie mowi o zarzynaniu kultury wysokiej, a jedynie o udostepnieniu jej
                        szerszemu gronu a nie trzymaniu na wysokiej polce. 13muz w pierwotnej formie nie
                        mialo stanowic elitarnego osrodka kultury, mimo, ze przez ostatnie lata starano
                        sie temu nadac takie pozory. teraz ma wrocic do spoleczenstwa i zaprezentowac mu
                        kulture.
                        wierze, ze 13 muz bedzie otwarte na inicjatywe, rozne inicjatywy, nie tylko te
                        sztywnie utalone.
                        • Gość: irka Niestety IP: *.chello.pl 24.11.07, 22:52
                          Nie przemyślałeś moich argumentów na chłodno. Co gorsza, mam
                          wrażenie, że w ogóle ich nie przeczytałeś (nie zrozumiałeś?), tylko
                          wkleiłeś cytaty.

                          > roznica miedzy tymi dwoma miejscami jest taka, ze filharmonia to
                          sala
                          > koncertowa, a nie dom kultury. to zasadnicza roznica co do roli
                          oraz sposobu
                          > dzialania.

                          No widzisz - inni zwolennicy Roguszki na tym forum (np. flaming)
                          twierdzą, że 13 Muz to TYLKO SALA. Poza tym padło już tu wyliczenie,
                          że z Muz korzystało ok. 200 osób. Może taka jest miara Szczecina - i
                          nie są winne poprzednie władze klubu, tylko specyfika miasta? Zwróć
                          uwagę - w szczecińskich księgarniach NIE ZNAJDZIESZ aktualnych
                          książek z humanistyki, moi znajomi jeżdżą po nie do Poznania,
                          Wrocławia, Krakowa, Warszawy albo zamawiają przez internet. Dlatego
                          mnie nie dziwi, że na spotkanie z Chwinem w Szczecinie przychodzi 20
                          osób, z Michnikiem 150 - w takim np. Gdańsku odpowiednio 200 i 500.
                          To samo dotyczy muzyki - po płyty z muzyka poważną jeździ się stąd
                          do Empiku w Poznaniu, Warszawie albo do Berlina (+ internet), bo w
                          Szczecinie nic nie ma. Dlaczego? Bo rynek mówi: dla 50-100 melomanów
                          nie opłaca się sprowadzać nowości z wytwórni. Ktoś pisał też o tym,
                          że do towarzystwa melomanów operowych w Warszawie należy duża grupa
                          młodych ludzi, a w Szczecinie jest to grupa 20-30 starszych osób.
                          Czy należy odebrać temu stowarzyszeniu w Szczecinie pomieszczenie?
                          Przerobić je na Koło Młodych Wielbicieli Rocka? Dlatego na
                          imprezy "muzowe" przychodziło 50 osób - i to nie powód, aby te
                          imprezy likwidować albo kręcić nosem na dyrekcję, że nie ściągała do
                          Sali Kominkowej dwustu słuchaczy.

                          Nikt nie
                          > uwaza kany za swiatynie nudy.

                          Dodajmy - nikt spośród ludzi, którzy chodzą na tamtejsze imprezy. Bo
                          chyba nie mówisz o przeciętnych pijaczach piwa z "Piwnicy pod Kaną",
                          którzy nawet nie wiedzą o istnieniu teatru, któremu lokal zawdzięcza
                          swoją nazwę. Podobnie jest z Muzami - nikt z tych dwustu osób, które
                          tam bywają, nie uważa tego miejsca za nudne. A że młodzi hip-hopowcy
                          zostaliby uśpieni opowieścią o Hildegardzie z Bingen - to nie wina
                          prelegentów, tylko sposobu percepcji hip-hopowców, których muzyka
                          Hildegardy może co najwyżej oddać w objęcia Morfeusza (o którym
                          zapewne również w życiu nie słyszeli). Więc niech jedna i druga
                          publiczność uczęszcza na imprezy, które JEJ, a nie TOBIE czy
                          Roguszce sprawiają satysfakcję.

                          > Ale czy nie rozumiesz, ze kazda firma czy tez instytucja jesli ma
                          zla opinie to
                          > podejmuje dzialania by ja zmienic i wyrwac sie z narzuconych jej
                          widelek. Nikt
                          > nie pojdzie do 13 muz zobaczyc co tam slychac nowego jesli nad
                          klubem unosi sie
                          > aura tych wszystkich wydarzen. W 13 muzach nikt nie slyszal o
                          promocji i
                          > budowaniu wizerunku miejsca.

                          To bardzo źle ...świadczy o tobie. Wciąż żyjesz jakąś czarną legendą
                          z lat pięćdziesiątych. Człowieku, minęło kilkadziesiąt lat,
                          spotkania w Muzach prowadzą feministki, które urodziły się w
                          końcowym etapie Gierka, spotkania z pisarzami prowadzi Andrzej
                          Skrendo, który urodził się kilkanaście lat po śmierci Gałczyńskiego,
                          to samo inni prelegenci (np. "Co słychać w muzyce"). To, że ty nie
                          chodzisz do Muz, bo wiesz o nich coś sprzed trzydziestu lat, nie
                          znaczy, że tak jest tam nadal. Nawet Niedzielny Salon Muzyczny ma 10
                          lat, jest więc dzieckiem III RP, a nie PRL. A co do promocji i
                          komunikacji - ja widziałam plakaty 13 Muz na Wydziale Filologicznym.
                          Czy chcesz, aby studentów dowożono do Muz sukami milicyjnymi?
                          Informacja dotarła - a że większość studentów filologii woli
                          siedzieć wtedy w bibliotece, pić piwo w pubie albo tańczyć w klubie,
                          to ich sprawa.

                          > nikt nie mowi, ze 13 muz nie bedzie takim miejscem. ale by odbylo
                          sie chociaz
                          > cos podobnego do festiwalu nowe horyzonty musi przyciagnac tych
                          studentow, a
                          > tego nie robi.

                          Przykład "Nowych Horyzontów" został przez ciebie opacznie
                          zrozumiany. Chodziło o to, że we Wrocławiu ta impreza może liczyć na
                          środowisko studenckie. Jest tam rozbudowana humanistyka, szkoła
                          teatralna, teatr "Pieśń Kozła", opera z prawdziwego zdarzenia,
                          osobno funkcjonuje operetka, jest niezły teatr dramatyczny, znany w
                          Polsce. Więc jest target - w Szczecinie grupa odbiorców takiego
                          projektu zamknęłaby się może w stu-dwustu osobach (a może i mniej -
                          jeśli byłeś w Kanie jakieś półtora roku temu na przeglądzie kina
                          totalitarnego/politycznego, to widziałeś te 60 osób, a plakatów było
                          sporo na wszystkich uczelniach) - i znowu byś narzekał, że Muzy nie
                          umieją ściągnąć większej publiczności. Poza tym "NH" odbywają się w
                          różnych miejscach i nie ma co mieć pretensji do Muz, że same tego
                          nie robią, bo to zbyt rozbudowana impreza, mająca w dodatku za
                          sponsora ogólnopolskiego operatora komórkowego.

                          > > To chyba masz na myśli jakiś inny Zamek.
                          > Mam na mysli ten zamek na ktorego dziedzincu gromadza sie setki
                          osob w trakcie
                          > roznych wydarzen,

                          Taaak, 13 Muz jest winne, że nie ma sali na kilkaset osób... Czy ty
                          naprawdę nie czujesz, że piszesz tu "Podręcznik demagoga"?

                          zamek nie ma najlepszej reklamy, ale przyciaga klimatem jaki
                          tworzy.
                          > 13 muz ma zly klimat i on nie przyciaga.

                          No tak - 13 Muz nie ma wieży widokowej, dwóch dziedzińców, sali
                          Bogusława, trzech galerii, kina, opery, nie jest średniowiecznym
                          zamkiem odbudowanym w stylu manierystycznym, z tarasem widokowym na
                          Odrę... Same niedemagogiczne argumenty, jak widzisz...

                          JA PISAŁAM: Masz pretensje, że Klub 13 Muz nie urządzał tam dotąd
                          koncertów hip-hopowych na tysiąc osób? Czy to też nie jest demagogia?

                          TY ODPISAŁEŚ:
                          > to pokazuje tylko jak mozna sprawnie laczyc w jednym miejscu
                          kulture szeroka i
                          > waska. zamek ma roznorodna ofete, miesci w swoich murach szeroka
                          oferte
                          > kulturalna.

                          No i widzisz? Już raz ci wytknęłam tę demagogię, a ty kompletnie się
                          nad tym nie zastanawiasz, powtarzasz dalej te same głupstwa (kultura
                          szeroka - koncert rockowy na 1000 osób - jak chcesz to zrobić w
                          Muzach? masz za złe blondynowi, że nie jest brunetem?) i dorzucasz
                          nowe.

                          > nikt nie mowi o zarzynaniu kultury wysokiej, a jedynie o
                          udostepnieniu jej
                          > szerszemu gronu a nie trzymaniu na wysokiej polce.

                          Ale kto trzymał na wysokiej półce?! Sprawdzano stan konta przy
                          wejściu na spotkania Skrendy?! Ustalono limit wieku na Niedzielny
                          Salon Muzyczny?! Żądano wiz pobytowych na "Co słychać w muzyce"?!
                          Kazano wypełniać ankietę osobową na Spotkaniach Klubu im. Grota-
                          Roweckiego?!

                          >13 muz z nikim nie konkuruje i dlatego podupada.

                          Patrz początek mojej wypowiedzi. W Szczecinie grono odbiorców takiej
                          oferty zamknie się na całej powierzchni 13 Muz. Nie da się tu
                          utworzyć dwóch oper (jak w Berlinie czy Warszawie), opery i operetki
                          (jak we Wrocławiu), filharmonii i domu koncertowego (jak w
                          Berlinie), Willi Decjusza i wszechnicy muzycznej (jak w Krakowie).
                          Dlatego Muzy powinny pozostać ze swoją specyfiką. Bo jeżeli chcesz
                          zniszczyć coś dlatego, że to jest monopolista w swojej dziedzinie,
                          to jest to kolejny słaby argument.

                          > jestem jak najbardziej za roznorodnoscia, ale roznorodnosci oferty
                          13 muz a nie
                          > zamknieciu ich. co lepiej przyciagnie tych mlodych ludzi ktorzy
                          pojda na "od
                          > zmierzchu do swiutu" w ten weekend, na wyklad o kulturze wysokiej
                          czy rozmowe z
                          > e
                          > znanym artysta jak nie to, ze zobacza, ze 13 muz jest na ich
                          wizyte otwarte i
                          > chetne?

                          To bardzo szlachetnie, że nie przeszkadza ci kultura wysoka w 13
                          Muzach. Ale to nie ty jesteś dyrektorem tej placówki (którego
                          zaciekle bronisz) - a właśnie dyrektorowi Muz bardzo kultura wysoka
                          przeszkadza i dlatego ją usunie na korzyść zgrywy. Młodzież, która
                          przyjdzie do Muz na kolonijne popisy w stylu zupa-fryzjer-moda, nie
                          przyjdzie tam za tydzień na koncert kameralny. Melomani nie przyjdą
                          z kolei na te imprezy - de gustibus non
                      • Gość: zed zed dalej na zimno IP: 78.152.243.* 24.11.07, 00:43
                        skonczyly mi sie literki, kontynuujac:


                        > To może coś nie tak jest z Officyną
                        > i Alter Ego, jeżeli uważasz, że te instytucje, odwołując się do
                        > studentów, źle spełniają swoja rolę i nie są dla nich atrakcyjne. A
                        > może jesteś wrogiem różnorodności? Dlaczego wszędzie ma być to samo -
                        > rock, awangarda, performence, happening? Za komuny wszędzie miał
                        > byc socrealizm - ale, na szczęście, już w 1956 roku z tego się
                        > wycofano. Dlaczego dziś nie może być szerokiej oferty z różnych
                        > półek kulturalnych, dla różnego wieku i poziomu estetycznego

                        alez w pelni sie zgadzam, ma byc roznorodnosc i mam nadzieje,ze bedzie. alter
                        ego i officyna robia dobra robote, tym bardziej, ze musza ta robic by sie
                        utrzymac. nie otrzymuja kasy od panstwa, same musza zarabiac na swoje
                        utrzymanie. w tym tez niestety jest slaba strona, ze nie stac ich na jeszcze
                        szersza promocje i maja ograniczony zasieg.
                        nie kazde miejsce musi byc takie samo, i te dwa miejsca maja rozne oferty, bo
                        musza konkurowac ze soba. 13 muz z nikim nie konkuruje i dlatego podupada.
                        paradoks panstwowej wlasnosci: masz zagwarantowane srodki to nie starasz sie
                        ulepszac swojego produktu.
                        jestem jak najbardziej za roznorodnoscia, ale roznorodnosci oferty 13 muz a nie
                        zamknieciu ich. co lepiej przyciagnie tych mlodych ludzi ktorzy pojda na "od
                        zmierzchu do swiutu" w ten weekend, na wyklad o kulturze wysokiej czy rozmowe ze
                        znanym artysta jak nie to, ze zobacza, ze 13 muz jest na ich wizyte otwarte i
                        chetne? miasto ma byc otwarte wiec osrodki kultury tym bardziej.

                        wybierzcie sie na wspomniana impreze, kto wie, moze spodoba wam sie to bardziej
                        niz myslicie.
                      • Gość: Mariusz Re: zed, pomyśl przez chwilę na chłodno IP: 77.88.174.* 25.11.07, 15:08
                        To co było do tej pory to nie kultura wysoka.

                        Salony niedzielne to nie jest kultura wysoka.

                        To, ze dzieło jest klasyczne i napisane, przez znanego cenionego autora nie oznacza, że sztuka jest wysoka. Liczy sie nie tylko autor, ale także wykonawca.
                        • Gość: irka Re: zed, pomyśl przez chwilę na chłodno IP: *.chello.pl 25.11.07, 20:53
                          Gość portalu: Mariusz napisał(a):

                          > To co było do tej pory to nie kultura wysoka.
                          >
                          > Salony niedzielne to nie jest kultura wysoka.
                          >
                          > To, ze dzieło jest klasyczne i napisane, przez znanego cenionego
                          autora nie ozn
                          > acza, że sztuka jest wysoka. Liczy sie nie tylko autor, ale także
                          wykonawca.

                          Rozumiem, że jesteś zwolennikiem obecnej dyrekcji 13 Muz i jej
                          działań artystycznych ("artystycznych"?). Jasne, że sztuką wysoką w
                          pełnym tego słowa znaczeniu jest sonata fortepianowa Mozarta,
                          wykonana przez Richtera, Schnabla czy innego Zimmermanna. Ale weź
                          pod uwagę, że nie można mieć pretensji do poprzednich dyrekcji 13
                          Muz, iż nie zapraszały do siebie Pogorelicia albo Helene Grimaux -
                          nie za ten budżet, nie na darmowe koncerty. Nie stawiaj tak
                          absurdalnych zarzutów! Od wybitnych solistów jest filharmonia, która
                          ma koncerty biletowane, ew. Zamek (a i tam w ciągu ostatnich 10 lat
                          wielkich gwiazd było może 5-6: Hendricks, Podleś, Maysky). W 13
                          Muzach chodziło o propedeutykę muzyki - bezpłatną możliwość
                          usłyszenia dzieła wybitnego kompozytora (oferta zwłaszcza dla
                          młodych, rozpoznających dopiero świat muzyki powaznej pod
                          hasłem "podoba mi się/nie podoba mi się"!). Co więcej - czasem
                          występowali tam naprawdę świetni soliści, najlepsi, jacy są dostępni
                          w regionie. Czy chcesz powiedzieć, że teraz dopiero będzie w 13
                          Muzach sztuka wysoka, bo usłyszymy najszybciej zmieniającego płyty
                          didżeja (może nawet trafi do Księgi Guinessa z tego powodu)? Jeżeli
                          tak, to dlaczego do pokazu mody poproszono szczecińskie
                          dziennikarki, a nie Naomi Campbell?
                          Czy chociaż raz w życiu rozmawiałeś z profesorem Polakiem o muzyce?
                          Wiesz, jak on świetnie ją czuje? Uważasz, że przedstawiciel
                          kijowskiej szkoły pianistycznej, profesor fortepianu w szkole
                          muzycznej, korepetytor w operze jest zerem jako wykonawca na
                          koncercie w ramach Niedzielnego Salonu Muzycznego? Albo że przebija
                          go talentem operator dźwiękowy z klubu dance? Twój świat musi być
                          bardzo smutny - zaludniają go jakieś rozkrzyczane postaci, mające po
                          trzydzieści i więcej lat, udające nastolatków oraz
                          dwudziestoletni "artyści", przerzucający się od jednej dziedziny do
                          drugiej, bez pracy nad sobą i bez dążenia do perfekcji (widziałeś
                          jakiegoś czterdziestoletniego didżeja? taka pracę rzuca się po
                          pięciu latach, podobnie jest z rapowaniem - to zabawa, ale nie
                          sztuka, bo jej reguły są mało precyzyjne, a poziom wszystkich
                          wykonawców podobny, więc gdzie tu mówić o artyzmie i różnicach
                          pomiędzy wykonawcą lepszym i gorszym?). Za kilka lat nikt nie będzie
                          pamiętał o dzisiejszych "wielkościach" z imprez obecnej dyrekcji 13
                          Muz...
                    • eryk2 Do zeda 23.11.07, 11:32
                      Właściwie wszystko, co chciałbym odpowiedzieć zedowi, napisała już
                      irka. Mogę tylko dodać, że jeśli za Niedzielnym Salonem Muzycznym
                      stoją 53 osoby, to za p. Rafałem Roguszką stoją... 3 osoby, tj.
                      dwóch urzędników magistrackich i wiceprezydent p. dr Jarmoliński,
                      którzy oddali na niego swoje głosy w ostatnim etapie konkursu (tak
                      na marginesie, to w ramach siedmioosobowej komisji mniejszość). No,
                      jeszcze może za p. Rafałem stoi czwórka forumowiczów, którzy bronią
                      go (i jego wizji) jak niepodległości, wciąż powtarzając, że jego
                      osiągnięciem są "Inspiracje" oraz cały szereg wspaniałych imprez.
                      Jakie to imprezy – nikt nie wie (Penderecki w Stoczni? "Holender
                      Tułacz" na Wyspie Puckiej? pokazy lotnicze w Dąbiu? słoń w
                      karafce?), ponieważ, jak pierwszy to zauważyłem na tym forum, strona
                      internetowa p. Rafała w zadziwiający sposób zniknęła z Internetu w
                      momencie narzucenia go jako dyrektora jako dyrektora 13 Muz –
                      dlaczego mieszkańcy miasta nie mogą przekonać się, jakie wielkie
                      osiągnięcia ma na swoim koncie nowy kierownik Muz?
                      Znikam stąd na dłużej, bowiem nie bawi mnie czytanie argumentów
                      typu "analfabeto", "swołocz", "ujadacze", "palancie". Nie da się też
                      dyskutować z konstrukcjami retorycznymi w stylu "dość Gałczyńskiego
                      w Muzach" (chyba chodzi o popiersie, bo ducha Gałczyńskiego dawno
                      już tam nie ma), "nie chodzę do 13 Muz i nie interesuję się
                      tamtejszymi propozycjami kulturalnymi, więc wiem, co się tam
                      dzieje", "trzeba stamtąd przenieść wszystkie dotychczasowe imprezy
                      dla ich dobra do nikąd" (bo nie ma miejsca, gdzie mogłyby się
                      odbywać – wszędzie znaczy nigdzie, a żadna placówka kulturalna w
                      mieście nie przejmie ni z tego, ni z owego imprez kosztujących 10-20
                      tysięcy miesięcznie), "wszystko może się odbywać wszędzie, więc w
                      Muzach powinien być off, a klasyka gdzie indziej" (a dlaczego nie
                      odwrotnie?).
                      To tyle, pa, czółko
                  • Gość: Mariusz Re: To ja się odniosę do argumentów, a nie inwekt IP: 77.88.174.* 25.11.07, 14:58
                    A może tak swój zaściankowy nosek wyściubisz w końcu ze swojego i mojego miasta i przejedziesz się zobaczyc jak to robi się gdzie indziej. To miejsce to ścisłe centrum, to miejsce które powinno tętnić życiem.
                    13 Muz jest dla wszystkich szczecinian.
              • Gość: gosc to ty Pablo? IP: *.centertel.pl 22.11.07, 10:26
                z rozpaczliwego tonu, obfitującego w zgorzknienie, frustracją i sam
                jeden wiesz czym jeszcze trąci twoją nutką ;P
              • Gość: flaming Re: Do troglodyty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 10:43
                acha... "PAN NIE WIESZ KIM JA JESTEM"... to istotnie nowy argument
                ale w twoim stylu
                Wiem kim jestes i ci to powiem, bo czytam to z twoich postow , a nie
                przechwałek.
                Po pierwsze samochawałą i nabzdyczonym indorem
                Po drugie: sfrustrowanym palenatem, ktory swoje emocja bierze za
                argumenty
                Po trzecie: analfabetą, ktory nie rozumie co czyta. To ostatnie
                powiedzialo ci juz kilka osób, wiec powinienes choć przez chwilę
                pomyslec nad sobą
                Po czawrte, zwyklym kretynem, ktory mysli ze sala z oknami od dwuch
                ulic bez wyciszenia nadaje sie na salę koncetrowa dla muzyki
                kamerlanej.

                Wracając do twojego abalfabetyzmu, nie w ząb nie rozumiesz za nie ma
                zanczenia gdzie odbędzie sie festiwal lutoslawskiego, bo jest
                zwiazany z osoba nie instytucją. I o wiele lepiej zeby odbywal sie
                tam gdzie jego miejsce, czyli przede wszytkim w filharmonii, bo to
                wstyd zeby w tej budzie dzialo sie cos takiego. I to ze nowy
                dyrektor nie zamierza tego kontynuowac nie ma zadnego znaczenia,
                zwlaszcza dla festiwalu. A muzy sa tabula rasa (jesli nie gorzej) i
                jesli nabiora wyrazu za sprawa nowego dyrektora, to fakt ze muzyka
                powazna przeniesie sie gdzie indziej, nie ma najmniejszego
                znaczenia, co nie trafia do twojej zesztywnialej od kompleksów i
                zabobonow głowy. Nazwanie jego dzilan imprą to tez nie argumnet
                tylko twoje negatywne emocje.
                W Szczecinie jest dośc sal i instytucji, ktore maja sale na poziomie
                podobnym albo lepszym. Na zamku koncerty bezplatne trwaja do tej
                pory, o jest to o 300 m dalej. Sa teatry, galerie muzealne, co tylko
                kto chce, tylko brac i wykorzystywac. Jesli ktos nie umie
                zroganizowac kameralnego saloniku muzycznego bez muz, to jest
                zwykłym nieudacznikeim.
                zal tylko tych kilkudziesięciu straszych ludzi, ktorzy te spotkania
                lubili, i z powodow finansowych nie mogą kupic bilteow. Ale nie
                dlatego ich zal, ze moze bedą musieli przejsc gdzie indziej, tylko
                dlatego za maja tak marnego rzecznika, ktory wykorzytsuje ich dla
                politykierskich ambicji. Zachowujesz sie jak najgorsi z tej
                swoloczy - nie potrafisz walczyć o rzeczy dobre nie jątrząc, i nie
                zochydzając ludzi i rzeczy ktorych nie rozumiesz. jesli rzeczywiscie
                cos organizowales, to wiemy przez kogo miedzy innymi to miasto jest
                tak prowincjonalne.
                • Gość: gosc Re: Do troglodyty... ;) IP: *.centertel.pl 22.11.07, 11:14
                  dobrze mu napisałeś, aczkolwiek obawiam się, że jegomość głuchy
                  potwornie i nie usłyszy. a że głuchy, to wiadomo powszechnie tam,
                  gdzie "dziękowano" mu niejednokrotnie za współpracę.
                  trawestując: "machać każdy może, trochę lepiej lub TROCHĘ ;) gorzej"
                • Gość: . Re: Do troglodyty IP: *.chello.pl 22.11.07, 16:51
                  > Wracając do twojego abalfabetyzmu, nie w ząb nie rozumiesz za nie
                  ma
                  > zanczenia gdzie odbędzie sie festiwal lutoslawskiego, bo jest
                  > zwiazany z osoba nie instytucją. I o wiele lepiej zeby odbywal sie
                  > tam gdzie jego miejsce, czyli przede wszytkim w filharmonii, bo to
                  > wstyd zeby w tej budzie dzialo sie cos takiego.

                  Zanim odpowie ci kmicic, to ja zaripostuję: nie ma znaczenia, gdzie
                  odbędzie się gotowanie zupy, pokaz mody alternatywnej, koncert
                  nieistniejącego zespołu Le Cocu, wystawa graffiti. I o wiele lepiej,
                  gdyby owe imprezy odbywały się tam, gdzie ich miejsce, czyli przede
                  wszystkim w klubach studenckich i alternatywnych, bo to wstyd, żeby
                  w takiej pseudobarokowej budzie ze złoceniami jak dla
                  drobnomieszczan i wielbicieli kiczu (a nie prawdziwej sztuki) działo
                  się coś takiego.

                  Poza tym, ponieważ w życiu nie byłeś w filharmonii, to informuję
                  cię, że NIE MA tam sali do wykonywania muzyki kameralnej. Koncerty
                  kameralne odbywają się tam z musu 2-3 razy na 40 wszystkich
                  koncertów piątkowych w sezonie. Raz jest to Sławek Wilk, pochodzący
                  ze Szczecina, z recitalem solowym, raz orkiestra kameralna z
                  Ukrainy. Jeżeli tego nie rozumiesz, to przyjmij do wiadomości, że
                  muzyka kameralna wymaga "kamery" czyli pokoju, salki, a nie sali.
                  Dlatego, między innymi, w projekcie nowej filharmonii jest
                  przewidziana sala na koncerty kameralne (najwcześniej za 4-5 lat).
                  To, że dla ciebie nie stanowi to żadnej różnicy, nie znaczy, że
                  melomani i wykonawcy powinni się poddać twoim pomysłom.

                  Sa teatry, galerie muzealne, co tylko
                  > kto chce, tylko brac i wykorzystywac.

                  Jeżeli nie miałeś nigdy w życiu nic wspólnego z muzyką, to ...nie
                  miej dalej i po prostu się nie odzywaj, bo wzbudzasz śmiech. Koncert
                  kameralny w teatrze? Co tydzień? W niedzielne popołudnie? A może
                  nawet częściej? Jak ty to sobie wyobrażasz? Miasta liczącego niemal
                  400 tys. mieszkańców nie stać na jedną salkę do takich imprez
                  kilkadziesiąt razy do roku, bo... Bo co? Bo trzeba organizować
                  koncert nieistniejącego zespołu hiphopowego, będący "komentarzem
                  społeczno-politycznym do bieżącej rzeczywistości"? No chyba
                  żartujesz... Jak to było w Kabarecie pod Egidą? "To już nawet małpy
                  przestały się śmiać".

                  > W Szczecinie jest dośc sal i instytucji, ktore maja sale na
                  poziomie
                  > podobnym albo lepszym. Na zamku koncerty bezplatne trwaja do tej
                  > pory, o jest to o 300 m dalej.

                  OK - czekam, aż zaproponujesz nowej dyrekcji Zamku przejęcie
                  Niedzielnego Salonu Muzycznego w dotychczasowej formie od 13 Muz.
                  Widzisz, jak chętnie się na to zgadza? Bo mnie się coś nie wydaje...

                  to fakt ze muzyka
                  > powazna przeniesie sie gdzie indziej,
                  Ale nie
                  > dlatego ich zal, ze moze bedą musieli przejsc gdzie indziej,

                  Dokąd? Na cmentarz czy pod dywan, jak sugerowano to na tym forum?
                  • Gość: flaming Re: Do troglodyty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 19:09
                    To odpowiadanie kolejnym analfabetom jest męczące. W filharmionii
                    jest miejsce dla myzyki Lutoslawskiego, a nie dla muzyki kameralnej,
                    co jest wyraznie napisane w moim tekscie. A Festiwal Lutoslawskiego
                    nie jest festiwalem muzyki kameralnej. Bez wzgledu na to czy mozna,
                    czy nie mozna wykonywac tam muzyke kameralną - a wiem że mozna, bo
                    słyszałem, - z pewnoscia nadaje sie ta sala lepiej niz sala z szumem
                    samochodow w tle w XIII muzach. Ponadto warto by wiedziec za nastroj
                    to jedno a akustyka to drugie. Mozliowsci wykonywania muzyki
                    kameralnej zależa od tego drugiegio. Wiedziales o tym? Jesli sa
                    klopoty bo za cicho, to się ogranicza ilosc biletow do pierwszych
                    rzędów. A istotą sprawy jest najczesciej mniejsze zainteresowanie
                    kameralistyką, dlatego budowanie osobnych sal ma wielorakie
                    przyczyny. Jak sądzisz ile osób przyjdzie na IX, a ile na "Grosse
                    Fuge" Beethovena? Wiec nie mądrz sie, "melomanie" z bozej laski, bo
                    twoja orientacja w termacie przypomina plusk sliwki wpadającej w
                    kompot.
                    Słusznie zauwazyłes, ze imprezę organizowana przez nowego dyrektora
                    muz mozna rownie dobrze zrobic gdzie indziej. Ale tak sie sklada ze
                    nowy dyrektor ma takie preferencja i wygral z nimi konkurs, wiec
                    teraz będa sie odbywalay takie, bez szkody dla innej dzialności,
                    poniewaz jest na nia miejsce. Nie musza koniecznie odbywac sie w
                    gmachu dawnej komendantury wojskowej, jesli nie bylo ci wiadomo co
                    to za budynek. Jego zrekonstruowany w jednej sali wystroj jest
                    najzupelniej przecietny, w sam raz na gusta pruskich oficerów, wiec
                    daj sobie spokoj z ta naiwną fetyszyzacją kilku pozłacanych
                    ornamentów. Pasuje do nich wszystko, co ma charkter publicznego
                    zebrania, tak jak pasowala do zebrania sztabu.
                    W teatrach są mniejsze sale i foyer, jesli ktos ma wyobraznie będzie
                    tam rownie dobrze jak w sztabie. To czy zamek przejmie czy nie
                    przejmie wieczory kameralne z Muz, nie jest sprawa nowego dyrektora.
                    jesli odpowiedzialni za ta impreze nie umieja sie dogadac, to
                    swiadczy o nich, a nie o dyrektorze z odmiennym programem. Coz ty
                    sobie wyobrazasz że prowadzenie instytucji to jest ciągniecie
                    wszystkiego, co kiedykolweik sie w niej dzialo wiecej niz dwa razy?
                    Z tego co waidomo, to w podobnym salonie na zamku miejsc jest az
                    nadto. Wiec daj sobie spokoj z kapryszeniem i wynajdowaniem pokoików
                    dla kazdej garstki niszowej publiczności, marudzącej ze oni wolą
                    swoj koncercik w muzach. Istota zycia kulturalnego jest zmiennośc.
                    Co do wawszych pretencji do muzowego dyrektora, sa one idiotyczne.
                    Jesli ma dwa tygodnie na zrobnienie imprezy, ktorą chce dac sygnal
                    mlodej publcznosci, ze adresuje do niej swoje dzialanie, to jest
                    janse ze bierze to, co moze zorgnizowac w tak krotkim terminie, i
                    nie wiem dlaczego nie moze to byc zespol w ktorym grał. Zwłaszcza w
                    Szczecinie, gdzie pewnen dyrektor ma na publicznym utrzymaniu
                    prywatną orkiestre. Jest oczywiste, że z kazdym nowym szefem
                    jakiejkolwiek instytucji miejsce znajduje w niej jego srodowisko,
                    ktore w pewien sposob reprezntuje. Takie pretensyjki mozna o kant...
                    itd. A tak krotki termin organizacji jest osiagnieciem logistycznym,
                    co odsyla z gory wasze pretensje, ze nie wiadomo kto to jest i co
                    umie. Widac nikt sie nie orientuje jaka jakośc osiagnał w krótkim
                    czasie festiwal Inspiracje, z pewnoscia jedna z najciekawszych
                    imprez w dziedzinie sztuki w Szczecinie. No ale jesli tacy a was
                    znawcy sztuki jak muzyki i warunkow jej wykonywania, to czego sie
                    spodziewac...
                    • wuk4 Ośle, przystopuj! 22.11.07, 22:43


                      Gość portalu: flaming napisał(a):

                      > To odpowiadanie kolejnym analfabetom jest męczące. W filharmionii
                      > jest miejsce dla myzyki Lutoslawskiego, a nie dla muzyki
                      kameralnej,
                      > co jest wyraznie napisane w moim tekscie. A Festiwal
                      Lutoslawskiego
                      > nie jest festiwalem muzyki kameralnej


                      Wejdę w tę dyskusję, bo nie znalazłem czasu przez ubiegłą dobę, a
                      nie mogę nie pozwolić sobie na brak komentarza w tej sprawie.
                      Czytając wypowiedzi kolesiów i zauszników Roguszki oniemiałem i
                      myślę sobie: no nie, tak głupich (i fałszywych) postów to się nie
                      spodziewałem. Ale kłamstwo powtarzane wielokrotnie może stać prawdą,
                      więc piszę do autora powyższych bzdur, żeby go trochę uświadomić
                      (choć niektórzy inni też już próbowali to robić).

                      a więc co? uważasz że muzyka współczesna nie ma prawa być kameralna?
                      Ustawa zakazuje? Bo jeśli mamy Festiwal Muzyki Współczesnej im.
                      Witolda Lutosławskiego, to z jakiej racji ma się nie wykonywać na
                      nim współczesnych utworów kameralnych? W swoim zamyśle ten festiwal
                      nie daje wytycznych ograniczających repertuar co do składu czy
                      wielkości instrumentarium. Na Festiwalu im. Fryderyka Chopina w
                      Dusznikach-Zdroju wykonuje się też np. pieśni Chopina i tylko debil
                      albo kompletny ignorant mógłby się obruszyć, że dusznicki Festiwal
                      im. Chopina nie jest festiwalem pieśniarskim ani śpiewaczym.

                      Rozpacz człowieka ogarnia, jeśli pomyśleć, że ktoś taki (Roguszka)
                      chapnął stanowisko dyrektora, bo dzięki mocnym plecom w partii udało
                      mu się wygryźć silniejszych rywali.

                      Wciśnięcie Roguszki na to stanowisko przypomina mi fikcyjną
                      sytuację, w której Andrzej Lepper zostaje ministrem kultury i
                      dziedzictwa narodowego. Równie dobrze Renata Begger mogłaby zostać
                      dyrektorem Biblioteki Narodowej a Stanisław Łyżwiński - dyrektorem
                      Teatru Wielkiego Opery Narodowej.
                      • Gość: flaming Re: Ośle, przystopuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 00:32
                        Alez koszmarny urodzaj na analfabetów? gdzi wyscie sie
                        wszyscy "uczyli" czytać?
                        Przeliteruj ze tu nie ma mowy o tym ze Lutosławski nie pisał muzyki
                        kameralnej, tylko że coś takiego jak festiwal Lutosławskiego nie
                        moze byc uzalezniony od czegoś tak pokurczonego jak XIII Muz, bo to
                        powinna byc impreza pomyslana powaznie albo wcale, a nie zaspokajać
                        megalomaństwo szumną nazwa festiwalu. Nawet gdyby Lutosławski pisał
                        wylacznie muzyke kameralną - a byłaby to opinia dla niego
                        krzywdząca - to i tak nie powinno się to odbywac w XIII muzach,
                        poniewaz Lutosławski nie zasługuje na słuchanie z gwarem ulicznym
                        zza okien.
                        A muzy jako takie sa niczym, maja tylko legedne, i to zwiazana wcale
                        nie z "kulturą wysoką" tylko z bohemą PRL, jesli tak ja mozna
                        nazwać. Od tego czasu są po prostu salą wypełnianą od przypadku do
                        przypadku tym co dostepne jest wyobrazni, przewaznie ograniczonej,
                        kolejnego dyrektora. Roguszko nie jest gorszy od innych, a czy
                        lepszy to sie okaze. Muzy na tym nie stracą, bo nie maja nic do
                        stracenia. A jesli wszystkie te spotkania, "festiwale", koncerciki,
                        i inne mniej lub bardziej przypadkowe pomysły polegną z powodu
                        zmiany dyrektora, widac nie byly warte kontynuacji.
                        tak na marginesie, bardzo mi sie podbają te wasze tytuliki: ośle,
                        troglodyto itp. Wystarczy, ze ktoś jest tak leniwy jak ja, ze nie
                        chce mu się wynajdywać nowych tytułów, i adres wraca do nadawcy -
                        patrzycie w lustreko.
                    • Gość: magda m. Re: Do troglodyty IP: *.bazapartner.pl 22.11.07, 23:48
                      Gość portalu: flaming napisał(a):
                      A Festiwal Lutoslawskiego
                      > nie jest festiwalem muzyki kameralnej.

                      Drogi Kolego, chyba dawno nie byłeś na Festiwalu Lutosławskiego, bo akurat w
                      jego skład wchodzą również koncerty kameralne (na tegorocznej edycji: Kwartet
                      Śląski, Lech Bałaban i duet Essential Duo). Zanim więc zaczniesz się wymądrzać,
                      to zapoznaj się chociaż z imprezą, o której piszesz.

                      Gość portalu: flaming napisał(a):
                      >Istota zycia kulturalnego jest zmiennośc.

                      I tak, i nie. Żywotność instytucji kulturalnej jest gwarantowana przez ciągłość
                      programową. Zmiany są ok, jeśli nie są rewolucyjne. Muzy tymczasem - od czasów
                      Gajewskiego - zaczęły powoli wychodzić z zapaści. Zaczęła stabilizować się
                      oferta programowa: stałe coroczne imprezy muzowe: Szczecińskie Lato Jazzowe -
                      latojazzowe.klub13muz.pl i Festiwal Sztuk -
                      festiwalsztuk.klub13muz.pl) oraz Lutosławski, choć to impreza do której
                      prawa ma Gajewski - lutoslawski.klub13muz.pl. Udało sie również nawiązać
                      współpracę z IPN a także - jedna z ostatnich imprez - z Polskim Towarzystwem
                      Filozoficznym. Nie wspominam już o arcyciekawych wykładach z historii muzyki "Co
                      słychać w muzyce?" (byłeś?). Pamiętaj, że tego rodzaju instytucję z zapaści
                      wyprowadza się stopniowo. Muzy potrzebują kontynuacji a nie rewolucji, która
                      chce im zaserwować pan Roguszka.

                      • Gość: flaming Re: Do troglodyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 00:18
                        Analfabetyzmu ciag dalszy. Oczywiscie że Lutoslawski pisał muzyke
                        kameralną. Ale festiwal muzyki Lutosławskiego nie jest festiwalem
                        muzyki kameralnej Lutosławskiego, tylko geniusz gajewski zmuszony
                        był ograniczyć sie głownie do jego kameralistyki, poniewaz nie
                        bardzo mial inne wyjscie. Moze teraz, gdy bedzie zmuszony
                        wspolpracowac z powaznymi instytucjami, stanie sie to naprade
                        festiwalem muzuki Lutosławskiego, a nie megalomańsko rozdętą nazwą
                        kilku malych koncertów, w sali, ktora nadaje sie co najwyżej do
                        4'33" Johna Cage'a. Jazzu jest w Szczecinie nadurodzaj, i z Muzami
                        kojarzy sie to najmniej. Trudno wyobrazic sobie cos jeszcze bardzije
                        magalomańskiego i bardziej załosnego niz festiwal sztuk, co
                        przypomina nazwanie żdźbla trawy baobabem. Zadna powazna instytucja
                        nie podejmie pod "przywództwem" Muz działan, ktore by usprawieliwiły
                        tą nazwę, bo maja programy lepsze i oparte na rozenaniu tematu. Sam
                        pomysl jest wiec załosny, bo muzy nie nadają sie i do czegos
                        takiego. Jesli chodzi o IPN to chyba nie ma instytucji w Szczecinie,
                        z ktora by nie wspołpracowal, i to nie muzy nawiazały z nim kontakt,
                        tylko pewnie wszechobecny Wóycicki wcisnal sie i tam. PTF, czy
                        wykłady z historii muzyki, nie rozsmieszaj mnie, to są rzeczy ktore
                        moga dziac się wszędzie! to sa ornamenty, ktore dobrze pasuja gdy ma
                        sie okreslone oblicze, program i funkcje. Członkowie PTF nie
                        przestana flozofowac, a własciwym miejscem filozofii i tak pozostaje
                        uniwersytet. Zreszta o ile cos tam czytam w tym programie Od
                        zmierzchu do switu, refleksja o kulturze jest tam przewidziana, a
                        słuchaczom jest raczej wszystko jedno czy to robi filozof czy
                        antropolog, byleby nie zanudzał. Jak chcą prawdziwej wiedzy, od
                        ksiązek i tak nie uciekną.
                        Muzy sa niczym, własciwie tylko miejscem trzech ciagke pustych
                        barków, i ktokolwiek napelni je zyciem, będzie wlasciwym człowiekiem
                        na własciwym miejscu.
                • Gość: kmicic Re: Do troglodyty IP: *.chello.pl 22.11.07, 19:19
                  > Wiem kim jestes i ci to powiem

                  samochawałą i nabzdyczonym indorem

                  sfrustrowanym palenatem

                  analfabetą,

                  zwyklym kretynem

                  nie trafia do twojej zesztywnialej od kompleksów i
                  > zabobonow głowy

                  marnego rzecznika, ktory wykorzytsuje ich dla
                  > politykierskich ambicji.

                  Zachowujesz sie jak najgorsi z tej
                  > swoloczy

                  Myślę, że ten katalog wyzwisk, obelg i zwykłego chamstwa wyczerpuje
                  jakiekolwiek możliwości polemiki. Panom z magistratu gratuluję
                  poziomu umysłowego, który prezentują ich wybrańcy: chłopcy-
                  roguszkowcy, twórcy offu, szczecińscy działacze od kultury
                  współczesnej. Oddajcie im jeszcze filharmonię, Zamek i pozostałe
                  obiekty kulturalne. Panowie Litwiński i Jarmoliński - niezłych macie
                  admiratorów! Sami też tacy jesteście i tak dyskutujecie w gronie
                  znajomych, używając takiego słownictwa?
                  • Gość: flaming Re: Do troglodyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 23:52
                    Nie rozczulaj sie nad sobą. Jestes wystraczająco żałosny i bez tego.
              • Gość: selawi Re: Do pana "synu, wiesz kim jestem" IP: 83.18.220.* 22.11.07, 12:03
                > Synu, gdybyś wiedział, z kim rozmawiasz... Niech ci wystarczy, że
                w
                > tym mieście nie ma miesiąca, w którym nie organizowałbym imprezy
                > kulturalnej, a raz do roku jedną kilkudniową (w lepszych finansowo
                > czasach nawet trwającą tydzień). Niestety, nie jest to gotowanie
                > zupy z australopitekami, pokaz mody dla pitekantropów, instalacje
                > dla neandertalczyków czy radosne porykiwanie szarpidrutów z
                > nieistniejącego zespołu pewnego kolesia partyjnego, więc na tych
                > imprach nie bywasz, słonko

                skoro na Zamku, tego samego dnia, odbywają się darmowe koncerty
                kameralistyki, to argument o zabieraniu nieszczęsnym melomanom
                JEDYNEJ szansy wysłuchania koncertu jest cokolwiek bez sensu, nie?
                a poza tym , skoro tak często , intensywnie i skutecznie działasz na
                polu tej wyskokiej kultury, tego parnasu dla znawców, skoro tyle
                tego jest i tobie to, o panie zawdzięczamy, to argumenty, że kultura
                wysoka padnie wraz z barbarzyńcami z Muz też jest trochę bez sensu?
                Czy w końcu jak?
                Pochwal się może tymi perłami czystej, nieskażonej komercją dla
                gó..arstwa kultury, którą tu wprowadzasz na tym ugorze, to
                pogadamy...
              • Gość: Mariusz Re: Do troglodyty IP: 77.88.174.* 25.11.07, 14:49
                Czy to znaczy, że mamy tak zacofaną młodzież?

                13 Muz tłumaczy się mlodym ludziom, że jest na przeciwko Mak Kwaka. Młodzi ludzie nie kojarzą tego miejsca (z resztą jak i większość mieszkańców) z niczym innym jak dancingami dla starszych sponsorów, którzy przyprowadzali tam młode kobietki.
                To miejsce nie ma tożsamości od kilkunastu lat. A próba wyznaczenia tożsamości przez garstkę stałych bywalców ( i tu kolejny wątek - kojarzona jest z knajpką w Foyer, gdzie wódeczka lała się już od południa i w miłych murach przy dymku z papierosa można był sobie posiedzieć i pohlać) jest działaniem samozwańczym. Przejdź się Panie kmicic po ulicach i spytaj przechodniów, z czym kojarzone jest 13 Muz.

                Przyłączam się do pytania: jak się nazywasz?
    • Gość: kmicic To ja zrobię kwerendę po postach... IP: *.chello.pl 21.11.07, 22:44
      Mam tu sporo wypowiedzi różnych kłamliwych pajaców, którzy po
      wyborze nowego dyrektora Klubu 13 Muz w oczy wypierali się offu,
      łgali jak najęcie, że chodzi o pokojowe współistnienie "starego"
      z "nowym" (czyli sztuki dawnej, wysokiej, muzyki powaznej ze zgrywą,
      dresiarstwem i hip hopem). Dziś wiemy jedno: to było mydlenie oczu,
      a chłopcy-platfusowcy bawią się świetnie kosztem podatników,
      cynicznie organizując PIERWSZĄ NA ŚWIECIE MIEJSKĄ DYSKOTEKĘ. Oto
      niektóre wypowiedzi tYch błazeńskich oszustów:

      I. Autor: Gość: flaming IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.07, 13:56

      A kto ci powiedzial ze nie będzie w Muzach muzyki kamerlanej? ktos
      ja wykluczył? I dlaczego niby w galeriach publicznych nie ma miejsca
      na eksperymenty? i gdzies ty w Szczecinie widzial eksperymenty? Bo
      ty to w oghoel chyba nie chodzisz po wystawach, a jape rozdarles,
      jkabys chcial transatlantych polknać. Troche mniej agresji, czybku,
      lodu sobie poloz na wąskim czółku..

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=71359320&a=71419216
      II. Re: Dyrektor 13 Muz - Rafał RoguszkoIP: *.internetdsl.tpnet.pl
      Gość: flaming 02.11.07, 11:42
      Po drugie, XIII Muz nie
      jest instytucja ktora ma jakikolwiek zasługi w preferowaniu sztuki
      na wysokim poziomie, i nie jest postrzegna jako element
      instytucjonalnego obiegu sztuki.
      Po
      kolejne, czy Roguszko gdzieś twierdzi, ze będzie preferowal
      wylacznie off?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=71359320&a=71413072
      III. Re: Dyrektor 13 Muz - Rafał Roguszko
      Autor: Gość: Mariusz IP: 77.88.174.* 06.11.07, 10:07

      Czemu ten głos jest anonimowy? Osuchowski pewnie gość, ale dość już
      artystów w takich miejscach. Potrzeba managera, który nie jak
      piszesz zadłuży, a znajdzie więcej pieniędzy. Który sprawi, że w
      końcu XIII Muz przestanie się wszystkim kojarzyć z klubem Pokera dla
      niechcianych artystów, czy klubem dancingowym gdzie starsi Panowie
      zapraszają młode dziewczęta. Pomyśl. Serce miasta a puste. W takim
      miejscu potrzebny jest ktoś kto poświęci mu cały swój czas,

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=71359320&a=71581347
      IV. Re: Klub 14 MuzIP: *.internetdsl.tpnet.pl
      Gość: Mariusz 16.11.07, 10:36
      Taki drobiazg, żadna to Officyna.
      Po prostu ktoś pomyślał.
      Muzy umierały od 20 lat. Nikt w to nie wątpi (banda alkoholików i
      karciarzy grających w Foyer od lat i co najbardziej bolesne podczas
      koncertów.
      A działających jest zawsze za co krytykować. W końcu dużo robią, to
      znajdzie się przedmiot krytyki.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72083842
      V. Starzy Gniewni majaczycie
      Autor: Gość: Maestro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 10:40

      miedzy jedną wódką a drógą. Może czas się za coś wziąć w końcu a nie
      narzekać, że wam miejsce chlania odebrano.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72084097
      VI. Re: Taniec pod gwiazdami z Mademoiselle Le Cocu
      Autor: Gość: selawi IP: 83.18.220.* 17.11.07, 12:24

      to świetnie, że czerwone nosy szczecińskich "artystów" okupujących
      bar w 13 muzach zostaną w końcu trochę przytarte, może wpłynie w
      żyły trochę świeżej energii zamiast gorzkiej żołądkowej, panowie.
      Niech tam sie zrobi jakiś tygiel, niech się bije stare z nowym, to
      dla sztuki zawsze ożywcze. Niech tam się dzieją w końcu różne
      rzeczy, a nie wyłacznie emeryckie nasiadówki.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72135273
      VII. Re: Taniec pod gwiazdami z Mademoiselle Le Cocu
      Autor: Gość: selawi IP: 83.18.220.* 17.11.07, 13:08

      Niech to miejsce będzie otwarte,
      niech spełnia faktycznie żywą rolę, a nie będzie "placówką
      edukacyjną" bo w "placówkach" właśnie najczęściej sztuka umiera.
      niech młodzi mają okazję uczyć się od starych, ale niech też starzy
      mają okazję uczyć się od młodych, i będzie tak pod warunkiem, że
      wszyscy będą to miejsce chętnie odwiedzać.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72136777
      VIII. Re: Nie, to nie...IP: *.sprzedajemysamochody.pl
      Gość: selawi 18.11.07, 19:35

      Dla mnie sztuka to sztuka, niezależnie od tego, czy ma mnie
      wzruszyć, rozbawić, skłonić do refleksji czy przerazić. Nie muszę
      jej dzielić na epokę, nie muszę wiedzieć, jakim poetą był Słowacki,
      żeby mnie zachwycał ( bądź nie). Za to miło jest mieć wybór, a jeśli
      jeszcze jest okazja, że dzięki takim akcjom, jak ta, którą masz tak
      głęboko w pogardzie, parę osób odkryje, że w Muzach dzieją się RÓŻNE
      rzeczy, jesli poczują się tam swobodnie, to kto wie, może i wybiorą
      się na Leśmiana?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72186090
      IX. Re: Jutro - będzie futro,a pojutrze - będzie po fIP:
      *.sprzedajemysamochody.pl
      Gość: selawi 19.11.07, 11:57

      Jako siepacz Nowej Estetyki, podtrzymam twój histeryczny ton i
      powiem tak- być może faktycznie czas pozamiatać starców, którzy
      wzruszają sie na tym, czego się wyuczyli na pamięć i powtarzają w
      kółko, bo lubia tylko te piosenki, które znają. Bo trudno mi
      uwierzyć w szczerość wzruszeń, które obiawiają się tylko wtedy,
      kiedy sprawdzi się metkę, zmierzy wysokość ( kultury), zweryfikuje
      nazwisko i sprawdzi termin ważności ( góra 1 połowa XX wieku, ale
      bez ekscesów). Przesadzam? Jak widać, nie ja jedna.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72211159
      X. Re: Tu wujek Dobra RadaIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: endymion 19.11.07, 18:42

      Nie wiem czys ty nastolatek czy struszek, ale wiem że zdziadzienie
      to cecha umysłu niezelezna od wieku, i latwo ja poznać na forum,
      nawet gdy twarzy nie widac. Objawia sie w niechęci do "piosenek
      nieznanych". A Rembrandta w Muzach i tak nie zobaczysz, bo za
      przasne progi, tak z salonem muzycznym jak i bez. Muzy to sala a
      koncertow troche jest. Niedzielne to wynalazek zamku. Jak ci malo
      staroci, idz do muzeum, jest obok.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72229866
      XI. Re: Do Siostry NiemiłosierdziaIP: *.sprzedajemysamochody.pl
      Gość: selawi 19.11.07, 21:56

      Padł tu argument, pełen oburzenia, że wejście na imprezę " z zupą"
      było darmowe. A za chwilę oburzenie, ze emerytom się odbiera darmowe
      koncerty. Wiesz, młodzież, studenci też są biedni i łakną kultury...
      to tylko wytknięcie drobnej niescisłości, nieważne.
      Tak, zalezy mi na różnorodności. Nie znam planów Roguszki, nie znam
      roguszki, nie jestem z żadnej opcji, nawet pisuaru w domu nie mam.
      Pisałam o tym już zresztą i miałam nadzieje, że to wystarczy.
      Broniłam JEDNEGO pomysłu, bronie go nadal. Mam nadzieje, że ten
      Roguszko nie wyleje dziecka z kapielą, tylko wprowadzi w Muzy
      ożywczego ducha różnorodności - tej, której tak strasznie sie boisz.
      ja ci nie mówię, co ci się ma podobać, co masz cenić, więc nie mów
      mi, do cholery, co ma sie podobać mnie.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72239314
      MOJE PYTANIE: DLACZEGO NASI SZCZECIŃSCY, FORUMOWI MŁODZI GNIEWNI
      OKAZALI SIĘ STARYMI OBŁUDNIKAMI?
      • xxtoja_live Re: To ja zrobię kwerendę po postach... 21.11.07, 22:47

        Podziwiam jakiś ty czytliwy i dociekliwy, ale czy efekty to da?
        • Gość: kmicic Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: *.chello.pl 21.11.07, 22:54
          xxtoja_live napisała:

          >
          > Podziwiam jakiś ty czytliwy i dociekliwy, ale czy efekty to da?

          Po pierwsze, dzięki za podziw. Wolę bardziej wymierne gratyfikacje -
          np. poparcie :-)))

          Po drugie, chcę, aby jak najwięcej osób znało dotychczasowy przebieg
          dyskusji i oceniło pozycje "chłopców-roguszkowców" oraz ich styl
          wypowiedzi i wyszukany język oraz szacunek dla osób starszych
          (czasami tylko o 10 lat, bo dyskutujący na forum, wyzywani od
          czubków, nie zawsze są juz w wieku poprodukcyjnym...).

          Po trzecie, pier.doły (w poznańskim rozumieniu: ploty, bajdurzenia)
          o "przesunięciu" muzyki poważnej do Willi Lenza to czyste kłamstwa.
          Willa Lenza NIE MA żadnej osobowości prawnej jako centrum kultury.
          NIE MA wyposażenia i infrastruktury gotowej przejąć te funkcje np.
          od najbliższej niedzieli. Willa Lenza, co więcej, WYMAGA DWULETNIEGO
          REMONTU. A potem... Potem, to będzie jak w tytule jednego z postów:
          jutro będzie futro, a pojutrze będzie po futrze. Czy może pozwolic
          sobie na DWULETNIĄ przerwę w prezentacji sztuki wyskoiej, muzyki
          poważnej? To zamknijmy jeszcze Filharmonię, bo cholernie przeszkadza
          panom rajcom-platfusom pod obecnym adresem, a przeciez nowa siedziba
          FS powstanie JUŻ ZA PIĘĆ LAT, więc w czym problem?
      • Gość: selawi [...] IP: 83.18.220.* 21.11.07, 23:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: kmicic Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: *.chello.pl 21.11.07, 23:09
          Co jest WYRWANE Z KONTEKSTU? Twoje słowa o tym, że za nowej dyrekcji
          stare będzie się ścierać z nowym w Muzach? Że nareszcie nastąpi
          pożądane otwarcie na różnorodność, którego boję się ja i reszta
          osób, które z tobą dyskutowały? No, to rzeczywiście otworzyliście
          nam w Muzach, "wielbiciele nowego"... zapadnię pod nogami na
          szafocie. Dziękujemy wam z całego serca, życząc tego samego w jak
          najszybszym terminie!
          • Gość: selawi Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: 83.18.220.* 21.11.07, 23:31
            żadne "otworzylismy", bo wyraźnie pisałam, że nie mam nic wspólnego
            z nowym szefostwem Muz i nie mam pojęcia o generalnej koncepcji na
            działanie tego miejsca, pisałam nie raz i podkreślałam to, że
            wypowiadam się wyłacznie na temat jednego wydarzenia.
            Ale, panie kulturalny, to już nie byłes łaskaw wkleić, co? bo ci do
            koncepcji nie pasuje? cała dyskusja też by się nie zmieściła, teksty
            o di-szambie itede. Za trudne, nie? Jakoś nie przypominam sobie,
            żebym ja pisała o kameralistyce-sralistyce, a to całkiem w twoim
            żałosnym stylu.
            podsumowując twoją kolejną histerię w kolejnym wątku- zaczynam
            dochodzić do wniosku, że faktycznie, może lepiej zmieść to całe
            towarzystwo, skoro zamiłowanie do muzyki kameralnej skutkuje taka
            agresją i cenzorsko- manipulacyjnymi ciągotami. A ja myślałam, że
            muzyka wpływa na łagodzenie obyczajów. Wyraźnie nie darmowa i nie
            kameralna.
            • Gość: kmicic Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: *.chello.pl 21.11.07, 23:43
              A ja myślałam, że
              > muzyka wpływa na łagodzenie obyczajów. Wyraźnie nie darmowa i nie
              > kameralna.

              Niewątpliwie, nie wpływa. Biorąc pod uwagę twój tekst
              Jakoś nie przypominam sobie,
              > żebym ja pisała o kameralistyce-sralistyce, a to całkiem w twoim
              > żałosnym stylu.
              to albo nie słuchasz muzyki, albo nie łagodzi to twojej
              ordynarności. Masz jedno wyjście: jeśli nie kłamałaś, twierdząc że
              chodzi ci o RÓŻNORODNOŚĆ propozycji w Muzach, skontaktuj się z
              organizatorami protestu... i go podpisz. Wtedy będzie wiadomo, że
              nie jesteś zwolennikiem gry do jednej bramki.
              Litościwie nie odniosę się do twoich kolejnych eutanazyjnych
              pomysłów pt. "zmieść całe to towarzystwo". Zastanów się też nad tym,
              kto tu jest cenzorem:
              - znienawidzeni przez ciebie starcy, którzy chcą mieć JEDNĄ imprezę
              TYGODNIOWO
              czy
              - dyrektor Roguszka, ELIMINUJĄCY tęże imprezę W OGÓLE z kalendarza
              artystycznego?
              Ew. sprawdź w Słowniku wyrazów obcych słowo cenzor, bo może nie
              rozumiesz jego znaczenia. Dlaczego kameralistyka w niedzielę
              popołudniu przeszkadza gotowaniu zupy w nocy z piątku na sobotę?
              • Gość: selawi Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: 83.18.220.* 21.11.07, 23:50
                Wiesz, powoli dochodze do wniosku, że jedynym znienawidzonym przeze
                mnie starcem jesteś ty. I to niezaleznie w jakim jesteś wieku, bo
                wcale się nie zdziwię, jesli w moim. Nie mam 17-23 lat, bynajmniej.
                Ale rozmowa z tobą jest idiotyczna. Nie rozumiesz tego, co czytasz,
                zwyczajnie. Trudno.
                koniec dyskusji, która prowadzi do nikąd, bo jeden z dyskutantów
                jest analfabetą. A jeśli przynajmniej chcesz być w swoim
                analfabetyźmie rzetelny, to wklejaj całość, a nie cenzuruj czyichś
                wypowiedzi i tyle. ciao.
                • Gość: kmicic Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: *.chello.pl 21.11.07, 23:59
                  > koniec dyskusji, która prowadzi do nikąd, bo jeden z dyskutantów
                  > jest analfabetą.

                  Masz rację - jeśli nie rozumiesz słowa "cenzor" (którego, notabene,
                  sama pierwsza użyłaś), to moja rozmowa z analfabetą funkcjonalnym
                  nie ma sensu.
                  Wiem teraz, że kłamałaś, udając że chodzi ci o RÓŻNORODNOŚĆ
                  propozycji kulturalnej w Muzach. Teraz wyraźnie ujawniasz, że
                  chodziło o wypedzenia stamtąd WSZYSTKICH elementów sztuki innej niz
                  młodzieżowo-zgrywna. I po co kłamałaś? Prawda wyszła sama, jak
                  szydło z worka. Wiesz przecież doskonale, że dotychczasowe imprezy z
                  Muz nie mają się gdzie podziać - eliminacja z Muz to ich ABSOLUTNY
                  KONIEC. Jedyne, co może zastanawiać, to twój eliminatorski zapał -
                  dlaczego chcesz się pozbyć dyskusji o muzyce renesansu, koncertu
                  romansów rosyjskich i recytacji Leśmiana? Tak bardzo tego
                  wszystkiego nienawidzisz, że świadomość istnienia tego gdziekolwiek
                  w Szczecinie nie daje ci spać?
                  • Gość: selawi Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: 83.18.220.* 22.11.07, 00:10
                    Cenzura, kontrola informacji przekazywanych przez media w postaci
                    publikacji, programów radiowych, telewizyjnych, widowisk czy filmów,
                    dokonywana przez specjalne organy państwowe lub kościelne, w celu
                    ochrony norm prawnych, religijnych, moralnych bądź zabezpieczenia
                    danych o charakterze wojskowym lub politycznym.

                    Wyróżnia się dwie formy cenzury:
                    1) prewencyjną, będącą kontrolą podejmowaną jeszcze przed
                    publikacją, w celu usunięcia części utworu bądź odrzucenia
                    publikacji,
                    2) represyjną, działającą po jego rozpowszechnieniu i powodującą
                    m.in. odpowiedzialność karną autorów lub wydawnictwa, często także
                    konfiskatę samego utworu.

                    z czego najważniejsze jest oczywiście :"kontrola informacji"
                    wyciąłes to, co ci nie pasowało do tezy, zmieniłeś kontekst, jednym
                    słowem zmanipulowałeś.
                    Reszty bzdur nie komentuję, bo wystarczająco dużo i wyraźnie
                    rozpisałam się w poprzednim wątku.
                    zabawne jest jedynie to, że powycinałeś moje posty, na ich podstawie
                    stworzyłes sobie fikcję, wyciągnąłeś z niej wnioski i na koniec mnie
                    o to oskarżasz. Paranoję się leczy, widzę, że kameralna ci nie słuzy.
                    • Gość: zed Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: 78.152.226.* 22.11.07, 03:44
                      selawi:
                      nie dyskutuj z nim bo to nie ma sensu. kmicic nalezy do tego samego grona, ktore
                      okopalo sie w 13muzach robiac sobie z nich meline artystycza, skupiona na swoim
                      stylu zycia a nie promocji kultury jakiejkolwiek. teraz jest wielki placz bo
                      dostali kopa z miejsca, ktore zaniedbali.
                      jakby byla w nich choc odrobina kreatywnosci to 13 muz nidgy nie staloby sie
                      miejscem na cotygodniowe imprezy dla 50 osob.
                      • Gość: . Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: *.chello.pl 22.11.07, 09:53
                        > jakby byla w nich choc odrobina kreatywnosci to 13 muz nidgy nie
                        staloby sie
                        > miejscem na cotygodniowe imprezy dla 50 osob.

                        Policzmy: 50 osób na Salonie Niedzielnym, 70 na spotkaniu o
                        historii, 30 na spotkaniu o muzyce, 60 na konferencji o Conradzie,
                        30 osób na spotkaniach z pisarzami - z Muz korzystało regularnie ok.
                        200 osób. Rozumiem, że nowa dyrekcja dokona cudu i w Sali Kominkowej
                        pojawi się naraz 500 uczestników - tylko jak powiększą gabaryty
                        wnętrza? Ach, przecież to ma być cud - wszystko jest możliwe dla
                        sztukmistrza ze Szczecina...
        • Gość: selawi co ja takiego napisałam? IP: 83.18.220.* 22.11.07, 12:41
          sorry, ale czemu to zostało wycięte??????ktoś tu dostał fioła?
      • Gość: lorenc tomasz Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: *.bazapartner.pl 21.11.07, 23:26
        "być może faktycznie czas pozamiatać starców, którzy
        wzruszają sie na tym, czego się wyuczyli na pamięć i powtarzają w
        kółko, bo lubia tylko te piosenki, które znają. Bo trudno mi
        uwierzyć w szczerość wzruszeń, które obiawiają się tylko wtedy,
        kiedy sprawdzi się metkę, zmierzy wysokość ( kultury), zweryfikuje
        nazwisko i sprawdzi termin ważności ( góra 1 połowa XX wieku, ale
        bez ekscesów). Przesadzam? Jak widać, nie ja jedna."

        no tak . z takim podejściem młodych i POpapranych POlitycznych nie da się
        obronić "13 MUZ" przed POspolitym ruszeniem barbarzyńców z POmieszanymi
        wartościami we łbach .arogancja, tupet i propagowanie miernoty ...
        zapominacie tylko dzieci, że dyskwalifikując "emerytów", "tetryków",
        udowadniacie tylko, jak bardzo wiele w was pychy, głupoty i kompleksów . wy też
        kiedyś "spruchniejecie" i może wam też ktoś zamknie drzwi przed nosem, mówiąc,
        że was w pewnym miejscu "nie czują", że się w pewne miejsce "nie wpisujecie".to
        bardzo boli ...
        • Gość: selawi Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: 83.18.220.* 21.11.07, 23:39
          Ale, panie kulturalny, tego już nie byłes łaskaw wkleić, co? :)


          > no tak . z takim podejściem młodych i POpapranych POlitycznych nie
          da się
          > obronić "13 MUZ" przed POspolitym ruszeniem barbarzyńców z
          POmieszanymi
          > wartościami we łbach .arogancja, tupet i propagowanie miernoty ...
          > zapominacie tylko dzieci, że
          dyskwalifikując "emerytów", "tetryków",
          > udowadniacie tylko, jak bardzo wiele w was pychy, głupoty i
          kompleksów . wy też
          > kiedyś "spruchniejecie" i może wam też ktoś zamknie drzwi przed
          nosem, mówiąc,
          > że was w pewnym miejscu "nie czują", że się w pewne miejsce "nie
          wpisujecie".to
          > bardzo boli ...

          albo przeczytaj wątek, z którego ten fragment został wycięty, albo
          nie komentuj wcale- kmicic najwyraźniej popadł w paranoję i musi
          sobie coś koniecznie udowodnić.
          a wracając do meritum- może by uwolnić się od politycznych wątków i
          zastanowić się rzetelnie nad koncepcją Muz, bo Gałczyński to jednak
          sorry, ale dawno nie żyje.
          • Gość: kmicic Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: *.chello.pl 21.11.07, 23:46
            Co wy macie z tym Gałczyńskim? Dostaliście wścieklizny na jego
            punkcie? Kiedy ostatni raz byłaś w Muzach? Co wiesz o kalendarium
            kulturalnym tej instytucji w ostatnich dwóch latach? Gałczyński
            umarł w 1953 - wtedy ostatni raz odwiedziłaś budynek przy pl.
            Żołnierza?
          • mamoniowa303 Re: To ja zrobię kwerendę po postach... 21.11.07, 23:50
            No tak, nowy dyrektor z polityka nie ma nic wspolnego, niebiosa nam
            go zeslaly...
          • Gość: lorenc tomasz Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: *.bazapartner.pl 21.11.07, 23:52
            młoda panno. dla ciebie nie jestem "ty", tylko "pan" . i dziewczynko moja
            kochana, mniej agresji a więcej merytorycznej i stylistycznej poprawności.oburza
            samo stwierdzenie o "pozamiataniu starców" i brak pokory oraz szacunku u tak (
            zdaje mi się ) młodej osoby do autorytetu twórców,dziedzictwa kulturalnego,
            tradycji . przypisywanie miłośnikom "salonu" zblazowania i jak wy to młodzi
            nazywacie "lansu", jest grubym nieporozumieniem i nieznajomością obyczaju i
            konwencji "salonu".
            • Gość: selawi Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: 83.18.220.* 22.11.07, 00:00
              łaskawy panie, jeśli koniecznie musisz traktować kogoś
              protekcjonalnie, to może zrób w Muzach "spotkanie z barokiem" i
              wytłumacz kmicicowi, na czym polegała ta zabawa....Więcej
              merytorycznej dyskusji to było w wątku, z którego ordynarnie zostały
              powycinane fragmenty postów, zabawne, że bez bredni (ups, krytyki
              porównawczej) pana kmicica, który w swej nieomylności porównywał
              beztrosko prądy w sztuce do hitleryzmu i stalinizmu, a uczestników
              dyskusji do bolszewików.
              Nawiasem mówiąc, szacunek nie zalezy wyłacznie od lat na liczniku,
              bo znam sporo starych głupców, tak samo zresztą, jak i młodych.
              W kazdym razie, dzięki za to młoda panno, umówmy się, że ja to
              potraktuję jako komplement, zaś ty mój post jako naukę, ze na forum
              nie ma "pan". No chyba że jesteś Panem rubikiem, bo zdaje się do
              niego nie mozna się inaczej zwracać, Ale to zwykle wypływa z
              megalomaństwa.
              • Gość: kmicic Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: *.chello.pl 22.11.07, 00:11
                Gość portalu: selawi napisał(a):

                > łaskawy panie, jeśli koniecznie musisz traktować kogoś
                > protekcjonalnie, to może zrób w Muzach "spotkanie z barokiem" i
                > wytłumacz kmicicowi, na czym polegała ta zabawa....

                Ponawiam pytanie - byłaś kiedyś na JAKIMKOLWIEK spotkaniu w Muzach
                np. z cyklu "Co słychać w muzyce?"? Masz pojęcie o imprezach
                kulturalnych w Muzach w ostatnich dwóch latach, czy interesuje cię
                tylko dekapitacja dotychczasowej publiczności z pl. Żołnierza?
                • Gość: selawi Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: 83.18.220.* 22.11.07, 00:15
                  interesuje mnie wyłacznie pisuar. zadowolony?
                  • Gość: kmicic A jeden koncert kameralny wywołuje u ciebie spazmy IP: *.chello.pl 22.11.07, 00:33
                    Gość portalu: selawi napisał(a):

                    > interesuje mnie wyłacznie pisuar. zadowolony?

                    Z twoich ostatnich wypowiedzi wynika jasno, że tak. I po co były te
                    bzdety w różnorodności, niby-tolerancyjne mydlenie oczu? Nie różnisz
                    się niczym od Roguszki - idziecie jak walec, forsując swoje gusty na
                    siłę.
            • Gość: kmicic Re: To ja zrobię kwerendę po postach... IP: *.chello.pl 22.11.07, 00:07
              przypisywanie miłośnikom "salonu" zblazowania i jak wy to młodzi
              > nazywacie "lansu", jest grubym nieporozumieniem i nieznajomością
              obyczaju i
              > konwencji "salonu".

              Ależ, proszę pana, oni nie są z salonu. Oni są z pisuaru Marcela
              Duchampa... Waterklozet w galerii to dla tych ludzi kluczowe dzieło
              plastyczne XX wieku, sami o tym piszą na tym forum...


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72196202
              Można nie znać twórczości Duchampa, nie zmienia to faktu, że zyje
              się w rzeczywistości stworzonej przez niego- i nic na to nie
              poradzisz


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72186221
              To Duchamp, a nie Picasso, był najbardziej wpływowym artystą XX
              wieku. W latach 60. Picasso przestał być postacią dominującą w
              sztuce współczesnej. Przegrał z Duchampem.


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72202324
              Nie byłoby Rembrandta takiego, o jakim tu
              mowicie, gdyby nie Duchamp. Wy chyba nie wiecie, ze Rembrandt zostal
              odkryty. Jako indywidulalnośc, bo wczesniej byl zapomnianym
              rzemieslnikiem. A tego odkrycia dokonano własnie wtedy, kiedy
              uprawomocnieniems sztuki stala sie indywidulanośc artysty. A Duchamp
              jest tego procesu kulminacją i likwidatorem, jesli ktos chce go tak
              traktować.
    • Gość: magda m. Idą barbarzyńcy... IP: *.bazapartner.pl 21.11.07, 22:54
      Uzasadnienie wykreślenia Niedzielnego Salonu Muzycznego z programu Klubu 13 Muz,
      jakie zaprezentował nowy dyrektor Rafał Roguszka, przechodzi najśmielsze
      wyobrażenia na temat jego osoby.

      Otóż czytamy:
      "Ja tego nie czuję, w mojej koncepcji klubu tego nie ma"

      Pierwszy popis, zaiste kuriozalny. Nowy pan dyrektor "nie czuje" muzyki
      kameralnej, za to świetnie "czuje" imprezy, które kierowane są do odbiorcy w
      wieku 17-22 lata. Mowa oczywiście o "Od zmierzchu do świtu", imprezie, która
      jest kierowana właśnie do grona w takim wieku. A na niej, jak możemy poczytać na
      stronie Klubu, całe dobrodziejstwo "kulturalnego" inwentarza: pokaz mody, muzyka
      prezentowana przez dj-ów i - co oczywiście najważniejsze - koncert zespołu
      Madmoiselle le Cocu, którego członkiem jest nowy dyrektor (sic!). Jak na
      człowieka ponad trzydziestoletniego, Rafał Roguszka prezentuje zaiste niezbyt
      wygórowany poziom intelektualny. Rozumiemy więc, dlaczego w jego koncepcji
      miejsca dla kameralistyki nie ma.

      Czytajmy dalej:
      "Klub 13 Muz będzie miejscem imprez kreowanych, świeżych pomysłów"

      O, to bardzo ciekawe. Ale co to są "imprezy kreowane"? Wszak każda impreza jest
      kreowana (wymyślana, przygotowywana etc.). Czyżby braki w zasobach językowych
      dyrektor Roguszka pokrywał "oryginalną" skłonnością do neologizmów?

      Wytrwajmy jednak w lekturze:
      "Chciałbym, żeby taka muzyka w przyszłości odbywała się w willi Lentza"

      Tylko kiedy? Jeżeli pan Roguszka próbuje Willą Lentza mydlić oczy miłośnikom
      kameralistyki, to jest to wybieg nietrafny. Dlaczego? Z prostego powodu: Willa
      nie ma warunków do realizacji tego rodzaju koncertów. W środku jest niemalże
      ruderą, która wymaga długotrwałego remontu i prac konserwatorskich. Dlatego,
      panie Roguszka, niech zamydla pan czym innym!

      Podsumowując:
      Prezydent Jarmoliński wstawił na stanowisko dyrektora Klubu osobę o dość
      ograniczonych horyzontach kulturalnych, która - jak widać - "nie czuje" sporego
      fragmentu tzw. kultury wysokiej, za to w klimatach rodem z telewizji muzycznej
      VIVA i MTV czuje się jak ryba w wodzie. Biorąc jednak pod uwagę to, co pan
      Jarmoliński wygadywał o Herbercie i Panie Cogito ("Dzisiaj wstąpiłby do PO, bo
      to partia ideowa" - sic!) nie możemy czuć się zawiedzeni także preferencjami w
      zakresie doboru dyrektorów placówek kultury.

      Panie Roguszka i szanowny panie prezydencie Jarmoliński - czekamy na więcej!!!

      Na sam koniec pozwolę sobie zacytować fragment pewnego wiersza (daję sobie głowę
      uciąć, że prezydent Jarmoliński nie zna jego autora; pana Roguszki nawet bym o
      to nie podejrzewał):

      "Idą barbarzyńcy, idą barbarzyńcy
      Ich smród zatruje miasta całej Europy
      Idą barbarzyńcy, idą barbarzyńcy
      Rozgrabią Rzym ich łapska, roztratują stopy

      Lecz wielu twierdzi, że to tylko plotka
      Pod ich rządami można żyć - to też są ludzie
      A ich prostota zdrowa, konopna i rumiana
      Ożywi Rzym tonący w lenistwie i nudzie
      Idą barbarzyńcy, nikt ich nie pokona
      Chcą świat antyczny mieczem aż do trzewi przeryć
      Ryk ich budzi grozę, cuchną ich imiona,
      Atylla, Odoaker, Witigez, Genzeryk."
      • Gość: kmicic Re: Idą barbarzyńcy... IP: *.chello.pl 21.11.07, 23:05
        Nowy pan dyrektor "nie czuje" muzyki
        > kameralnej, za to świetnie "czuje" imprezy, które kierowane są do
        odbiorcy w
        > wieku 17-22 lata. Mowa oczywiście o "Od zmierzchu do świtu",
        imprezie, która
        > jest kierowana właśnie do grona w takim wieku. A na niej, jak
        możemy poczytać n
        > a
        > stronie Klubu, całe dobrodziejstwo "kulturalnego" inwentarza:
        pokaz mody, muzyk
        > a
        > prezentowana przez dj-ów

        ZUPA, ZUPA, NIE ZAPOMNIEĆ O ZUPIE! O drugiej w nocy jakiś facet od
        zmieniania płyt w dyskotece będzie gotował zupę dla małolatów. Ot,
        kulturka. Szacuneczek, panie (panku?) dyrektorku.

        co oczywiście najważniejsze - koncert zespołu
        > Madmoiselle le Cocu, którego członkiem jest nowy dyrektor (sic!).
        Jak na
        > człowieka ponad trzydziestoletniego, Rafał Roguszka prezentuje
        zaiste niezbyt
        > wygórowany poziom intelektualny. Rozumiemy więc, dlaczego w jego
        koncepcji
        > miejsca dla kameralistyki nie ma.

        Jest jeszcze gorzej... Ten zespół podobno... NIE ISTNIEJE!!!
        Polecam link z tekstem:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72134648
    • Gość: magda m. ... a co na to pan poseł Litwiński? IP: *.bazapartner.pl 22.11.07, 00:42
      Pamiętam, że przy okazji kontrowersji wokół wyboru Rafała Roguszki na stanowisko
      dyrektora Klubu 13 Muz pan poseł Arkadiusz Litwiński napisał, iż przyjrzy się
      sprawie, a nawet zadeklarował, że wyrobi sobie swój pogląd:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=71287754&a=71382509.
      A co pan na to teraz, jestem bardzo ciekawa (i pewnie nie tylko ja), panie
      pośle? Jak ocenia Pan "salonowe" posunięcie nowego dyrektora? I jak pan patrzy
      na to, iż otwarcie już mówi się, iż partia, której jest pan członkiem, obstawia
      po kluczu politycznym wszystkie instytucje kultury w Szczecinie?
      • Gość: kmicic Jeszcze jeden nawiedzony... bezmózgowiem IP: *.chello.pl 22.11.07, 00:50
        kompetencje i kierunki: kurz a inicjatywa
        Autor: Gość: zed IP: 78.152.239.* 01.11.07, 23:31

        13 muz to osrodek zarastajacy kurzem, nie zachecajacy do niczego,
        nie promujacy
        kultury. to skanen prl-owskiego podejscia do kultury, nudy i kurzu.
        nie dziwie
        sie, ze golema chcial tam wejsc, zobaczyl, ze jest potencjal, ale
        zaniedbywany i
        olewany przez kolejnych wypalonych salonowych artystow. jesli da sie
        go osobie
        zwiazanej z kultura wysoka, nawet wybitnej, to dalej bedzie zarastal
        kurzem i
        szykowal oferte bez polotu, dla waskiego grona elit. nie ma w
        szczecinie
        organizatorow w krageach churow, filcharmonii itp. 13muz w tym
        kierunku dalej
        bedzie lokalem dla zon marynarzy.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=71287754&wv.x=2&a=71400604

        Kolejny nieuk, który w Muzach nie był od 50 lat, ale wie doskonale,
        że się tam nic nie dzieje... Nawet tak wielki artysta jak p. Golema
        wzgardził tą badziewną, pseudobarokową ruiną: "O, płaczcie muzy, bo
        do łez ma prawo wiesz, ktory pisze poemat oktawą". I jeszcze te
        aluzje do nowej dyrekcji, jako promującej "kulturę wysoką"
        (chyba "chury", o których napisał nasz dysmózgowy dyslektyk) -
        żałosne.
        • Gość: kmicic BARDZO ciekawy post!!! IP: *.chello.pl 22.11.07, 01:29
          Kilka pytań
          Autor: eryk2 19.11.07, 20:54

          Wiem, że to nie ten wątek, nie ze mną się tu rozmawia, ale
          postanawiam zabrać głos, bo widzę, że jakoś nie potraficie się
          porozumieć z kmicicem. On może jest trochę narwany, ale ma dużo
          racji, w tym, co pisze. Poza tym od pewnego czasu obserwuję dyskusję
          na ten temat i widzę sporo spraw niejasnych, znaków zapytania. W
          innych wątkach proponuje się już "zamiatanie starych ludzi pod
          dywan" i robią to zwolennicy p. Rafała, więc wolę porozmawiać z
          tobą, bo ty jeszcze nie proponowałeś tak radykalnych kroków.
          Z twoich słów wynika, że dobrze znasz pana Roguszkę, jego
          działalność, jego zespół (może się nawet przyjaźnicie). To bardzo
          szlachetne z twojej strony, że tak zaciekle go bronisz – i ja ci
          nawet, tak zwyczajnie, po ludzku współczuję, bo rozumiem, że jak
          ktoś atakuje twojego kolegę, to go (odruchowo) bronisz jako jeden z
          niewielu na tym forum. Problem w tym, że większość szczecinian to
          nie tylko nie są koledzy p. Rafała, ale go, najnormalniej w świecie,
          nie znają. Więcej – wiadomości o nim, które przenikają do ogółu są
          mało zachęcające. Wyleciał z Klubu 13 Muz (wiadomo, dlaczego – a
          może ty nie wiesz, to go zapytaj), potem wrócił w niezbyt chwalebny
          sposób... To wszystko da się jeszcze przetrawić, ale... Ale jest
          kwestia taktu, formy i kultury – jeżeli człowiek wie, że jest na
          cenzurowanym (a w tym przypadku jest, bo media – radio, Gazeta
          Wyborcza, Kurier – podawały sugestie, że coś było nie tak z
          konkursem), to powinien się bardzo pilnować, aby nie stwarzać
          kolejnych okazji do podejrzeń. Tymczasem swoją pierwszą imprezą ten
          człowiek "podkłada się" na własne życzenie: straszono, że zamieni
          Klub w jaskinię offu – to on sprowadza młodzież maturalną. Pytasz,
          gdzie młodzież ma się podziać w Szczecinie? Czy na pewno mieszkasz w
          tym mieście? Czy tu jest za mało klubów do organizacji koncertów
          młodzieżowych? Po drugie – oskarżano go, że dostał się "po
          protekcji", że jest mało kompetentny. I co on teraz robi? Załatwia w
          swojej placówce koncert własnego zespołu... Gdyby to zrobił za trzy
          miesiące, za pół roku – zgoda, nie ma sprawy, ale nie teraz, bo
          tylko potwierdza tym najgorsze przypuszczenia (albo jest tak mało
          kumaty, albo tak zadufany w sobie – oba wyjścia są tragiczne). Po
          trzecie, sprawa tego nieszczęsnego przekręconego nazwiska panelisty.
          Powtórzę – jeżeli jest to pierwsza impreza nowej dyrekcji, to
          powinna być przygotowana "na błysk", "tip-top". Jeżeli nie jest, to
          świadczy o braku profesjonalizmu (albo zadufaniu we własną wielkość)
          oraz wskazuje, że zaproszenie człowieka było zupełnie przypadkowe.
          Ktoś przeczytał w październikowym numerze "Tygodnika Powszechnego"
          artykuł Brzezieckiego o młodzieżówkach partyjnych (a może tylko
          zajrzał do internetu) i zaproponował gościa ("taki tam... z
          Krakowa... jak mu tam? Brzeziński czy coś"), nie mając pojęcia o
          książce Brzezieckiego nt. Białorusi, o jego nagrodzie za artykuły
          nt. Ukrainy itd. Wyobraź sobie, że facet przyjeżdża i widzi na
          plakacie przekręcone swoje nazwisko... Co sobie pomyśli?
          Nie pisz też tak stanowczo, że miasto MA BYĆ atrakcyjne dla młodych
          ludzi, bo ci młodzi ludzie NIE SĄ nigdzie na świecie największą
          grupą docelową dla konsumpcji kulturalnej (poza muzyką młodzieżową,
          ale o tym już była mowa, 13 Muz to nie dyskoteka). Po pierwsze, uczą
          się. Po drugie, szukają pracy. Po trzecie, pracują (ciężko,
          zdobywając doświadczenie zawodowe, zarabiając na początku grosze).
          Dopiero po czwarte – bawią się (a tylko nieliczni z nich – bawią się
          w sztukę). Dlatego warto przede wszystkim zadbać o to, aby w
          Szczecinie mieli dokąd pójść ludzie po czterdziestce,
          sześćdziesiątce, siedemdziesiątce – społeczeństwo coraz bardziej się
          starzej, długość aktywności życiowej wzrasta, chcesz ich wszystkich
          wepchnąć w objęcia Ojca Imperatora? Mohair, różaniec, melisa,
          termofor i spać? Ostatnio w Poznaniu odbył się marsz przeciwko
          wykluczeniu – ze względu na płeć, orientację seksualną, wiek – i nie
          chodziło tu o prześladowanie młodych, chodziło właśnie o ludzi
          skazanych na życiowy śmietnik, bo skończyli właśnie 45-50 lat. A to
          oni są konsumentami kultury – ustabilizowani w pracy (jeśli ją
          mają), dzieci odchowane, pora na rozrywkę, na zajęcie się sobą.
          Sprawa zespołu muzycznego. Widzę, że jesteś fanem – O.K. Ale te
          wiadomości, że grupa już nie istnieje, wskazują, że nawet ludzie
          związani z kulturą w Szczecinie (dziennikarze) nie za bardzo
          słyszeli o tym fantastycznym zespole. Jeśli nawet nie jest to Kapela
          Jednego Słuchacza, to przyznasz, że o takiej np. Dikandzie wie się w
          Szczecinie, czy jeszcze istnieje, czy już została rozwiązana. Więc
          ostrożnie z tymi pochwałami – można było zaprosić na ten koncert
          którąkolwiek z dwudziestu podobnych grup i nie byłoby tych kwasów,
          podejrzeń, brzydkiego zapaszku wokół całej imprezy (która skądinąd
          może okazać się świetna, nie przeczę).
          Przyznasz też (chyba), że komentarz społeczno-polityczny do obecnej
          sytuacji w wykonaniu byłego kandydata PO w wyborach jest średnią
          propozycją kulturalną – wprawdzie piosenki np. śp. Jacka
          Kaczmarskiego też bywały określane jako komentarz do sytuacji
          społeczno-politycznej, ale przecież nie tak reklamowano Jego
          występy, nie to było w nich najważniejsze i nie z tego powodu
          uważamy, iż była to Sztuka przez duże S?
          Piszesz, że make it funky zorganizował wiele rzeczy, więc teraz
          należy mu się wsparcie w postaci koncertu zorganizowanego przez
          dawnego twórcę, który objął nowe stanowisko. Nic się nikomu nie
          należy za cudze pieniądze i w tej sytuacji prawnej (dawna instytucja
          nowego dyrektora) – inaczej to jest przekręt, kumoterstwo, żeby nie
          użyć brzydkiego słowa zaczynającego się od "korup..." (np. przetarg
          w moim nowym miejscu pracy wygrywa moja firma, bo jako dyrektor
          wybieram właśnie ją). Zresztą przeczysz sam sobie, twierdząc, że
          angażowali się w różne akcje społeczne, to sobie zasłużyli (żeby
          teraz odebrać trochę kasy za tamte charytatywy) – widzisz tu
          klasyczną obłudę? Bo ja tak. Poza tym nie odróżniasz make it funky
          od zespołu muzycznego M-lle le Cocu – to dwa różne podmioty.
          Czy możesz też wyjaśnić, dlaczego zaraz po wyborze na dyrektora
          Klubu 13 Muz zniknęła w internecie strona p. Rafała? Dziwnym trafem
          właśnie zaczęto ją przebudowywać? Czyścić biografię pod odpowiednim
          kątem? Fakt, czasem lepiej, żeby ludzie nie wiedzieli za dużo. Ale
          ten kij ma dwa końce – ludzie niebiorący udziału w "imprezach w
          klubach tanecznych" (jak radio określiło działalność kulturotwórczą
          p. Rafała) są skazani na domysły, co on takiego zrobił dla kultury
          miasta poza potańcówkami w klubach i festiwalem, bo nigdzie nie ma
          na ten temat słowa, w żadnych archiwach – i podejrzenia rosną (że
          robił mało, a stanowisko dostał przez protekcję).
          Nie sądzisz, że zastanawiające jest też zachowanie kandydata, który
          kilka miesięcy przed konkursem ogłasza, że będzie dyrektorem? Na
          jakiej podstawie? Pomyśl spokojnie przez chwilę: czy jakikolwiek
          kandydat, startujący w uczciwym konkursie, tak butnie głosi swoją
          pewność zwycięstwa? A może jednak ktoś komuś coś obiecał, potem
          głupio się było z tego wycofać – więc może nie warto ci tak
          namiętnie bronić przegranej sprawy i zgodzisz się, że nie wszystko
          było tu do końca prawidłowe, przejrzyste, jasne (ciekawe, co na to
          p. Pitera?).


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72061650&a=72235866
          • absztyfikant Na taczke tego buca!!! 22.11.07, 10:49
            Rece i nogi opadaja...
      • arkadiusz_litwinski Re: ... a co na to pan poseł Litwiński? 22.11.07, 15:36
        Gość portalu: magda m. napisał(a):

        > Pamiętam, że przy okazji kontrowersji wokół wyboru Rafała Roguszki
        na stanowisk
        > o
        > dyrektora Klubu 13 Muz pan poseł Arkadiusz Litwiński napisał, iż
        przyjrzy się
        > sprawie, a nawet zadeklarował, że wyrobi sobie swój pogląd:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=71287754&a=71382509.
        > A co pan na to teraz, jestem bardzo ciekawa (i pewnie nie tylko
        ja), panie
        > pośle? Jak ocenia Pan "salonowe" posunięcie nowego dyrektora?




        Uważam je za błąd.Lektura wypowiedzi nowego dyrektora w dzisiejszym
        wydaniu Kuriera nie poprawiła mojej opini co do trafności wyboru
        koncepcji i osoby mającej ją realizować. Lubię również sztukę
        współczesną jeśli twórca nie próbuje pod tym pretekstem lansować
        swoich braków warsztatowych.Kreatywność- tak, artystyczne
        grafomaństwo - nie. Nie mam czasu odnosić się do wszystkich
        wypowiedzi Dyrektora, postaram się zapoznać z koncepcją przedłożoną
        komisji konkursowej bo zaczyna budzić ona coraz większy niepokój. Co
        do jednej rzeczy nie można przejść obojętnie, otóż charakter
        miejsca, jego historyczny wystrój, architektura budynku moim
        zdaniem - wbrew temu co uważa Pan Dyrektor - powinny rzutować na
        klimat i misję klubu.



        I jak pan patrzy
        > na to, iż otwarcie już mówi się, iż partia, której jest pan
        członkiem, obstawia
        > po kluczu politycznym wszystkie instytucje kultury w Szczecinie?


        A tego akurat nie doczytałem.Jeśli tak powiedział to jest w błedzie.
        Powiedział za to że nie boi się krytyki, co chcę rozumieć jako "będę
        słuchał krytyki".Stąd już nie daleko do "nie będę bał się z niej
        czerpać".




        • Gość: . Panie pośle Litwiński! Czy 13 Muz to fryzjernia? IP: *.chello.pl 23.11.07, 11:39
          arkadiusz_litwinski napisał:

          Lubię również sztukę
          > współczesną jeśli twórca nie próbuje pod tym pretekstem lansować
          > swoich braków warsztatowych.Kreatywność- tak, artystyczne
          > grafomaństwo - nie. Nie mam czasu odnosić się do wszystkich
          > wypowiedzi Dyrektora, postaram się zapoznać z koncepcją
          przedłożoną
          > komisji konkursowej bo zaczyna budzić ona coraz większy niepokój.
          Co
          > do jednej rzeczy nie można przejść obojętnie, otóż charakter
          > miejsca, jego historyczny wystrój, architektura budynku moim
          > zdaniem - wbrew temu co uważa Pan Dyrektor - powinny rzutować na
          > klimat i misję klubu.

          Panie pośle – szacunek!
          Polecam pana uwadze następujące zapowiedzi imprez w Klubie 13 Muz:

          Sweetest Company pokaz stylizacji mocno awangardowych fryzur
          Agnieszki Szylar. Absolwentki PLSP. Obecnie współpracującej z
          holenderską agencją Carey Hummer. Pokaz w 3 odsłonach: Glamour dla
          eleganckich, Street dla zbuntowanych, Night na szczególną noc
          miasta.gazeta.pl/szczecin/1,84048,4658639.html

          Czy naprawdę uważa pan, że należy zamienić Niedzielny Salon Muzyczny
          w salon fryzjerski? Czy wygłup, zgrywa i zabiegi kosmetyczne to
          najlepsza oferta kulturalna, która powinna była przebić pomysły
          konkurentów R. Roguszki? Czy nowe kierownictwo dorzuci też zabiegi
          manicure i pedicure w pakiecie (strzyżenie już jest gratis, tj. za
          pieniądze podatników). Myślę, że sprawdzi też pan, czyją znajomą
          jest panna z mokrą głową, która zamierza otworzyć ów salon SPA w 13
          Muzach. Dyrektor – swój chłopak z PO, zespół grający – swój zespół z
          PO przyjaciele i znajomi królika, fryzjerka – swoja dziewczyna. Tak
          chcą państwo budować kulturę szczecińską? Na kumplach, krewnych,
          kolesiach, dobrze się bawiących za pieniądze nas wszystkich?

          Kolejna zapowiedź:

          Journalist and Art Fashion - dzienniekarze zajmujący się na co dzień
          kulturą oraz wszyscy twórcy kultury wszelakiej zaprezentują kolekcje
          z własnych szaf.
          miasta.gazeta.pl/szczecin/1,84048,4658639.html

          Niech mi pan wyjaśni, bo czegoś nie rozumiem (jest pan bliżej
          Roguszki jako jego towarzysz partyjny, to może pan wie coś więcej) –
          chodzi o to, żeby p. redaktor Mikołajewska wspomniała młode lata i
          wbiła się w bikini z lat 70.? Żeby p. Jacek Soska zaprezentował
          kreację z balu maturalnego, a Witold Jabłoński (człowiek-orkiestra,
          dziennikarz, urzędnik, wicemarszałek) garnitur z I Komunii Świętej?
          To ma być ta "Kultura Gniewu"? To ma być w ogóle kultura? Czy może
          bal przebierańców? Ale do karnawału jeszcze trochę – mimo wszystko
          bliżej nam jeszcze do Halloween. Chce pan, aby PO zamieniła Klub 13
          Muz w Dom Drakuli, gdzie od zmierzchu do świtu odbywają się
          happeningi "Wstawanie z trumien bez użycia rąk" i warsztaty "Jak
          ładnie się prężyć na kołku osinowym" albo "Jak wydrążyć z dyni głowę
          ulubionego posła"? Bo przecież w ramach działań kulturalnych maja
          wystapić młodzieżówki partyjne. Jakież to symboliczne...
          I jeszcze to określenie "twórcy kultury wszelakiej"... Czy może więc
          też tam wystąpić sąsiad moich znajomych, który codziennie urządza im
          performance, wyprowadzając dwa psy, defekujące naprzeciwko okien
          kuchennych w porze obiadowej?

          Życzę powodzenia w walce z cwaniakami, udającymi artystów w celu
          wygodnego urządzenia się w życiu cudzym kosztem.

          .
        • Gość: z Re: ... a co na to pan poseł Litwiński? IP: *.chello.pl 02.01.08, 22:39
          up
    • Gość: XX Starsi melomani protestują IP: *.globalconnect.pl 22.11.07, 14:51
      Dużo sobie naprotestują. Większośc to rentierzy, czyli
      spauperyzowana inteligencja. Niedługo pójdą do szpitala, tam nie ma
      warunków, leki za drogie, pielegniarki obrażone na władze, lekarze
      interesuja sie tylko grubymi kopertami. Co ich czeka? Eutanazja po
      polsku, czyli ciche zaprzestanie leczenia. A tu jeszcze koncerty.
      Jeszcze co. W naszym Chamowie koncerty? Doda wystarczy. Koncerty to
      może urządzaja w Białej Podlaskiej, Przemyślu, Tczewie.
      Od początku objecia Szczecina inteligencja była na ostatnim miejscu.
      Zawsze buraki górą. Dlaczego teraz miałoby byc inaczej?
    • Gość: equipage Starsi melomani protestują IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.07, 15:14
      Jakiś nowy CYMBAŁ na szczecińskim bruku? Oj, lecz się pajacu, lecz.
    • Gość: Karol Starsi melomani protestują IP: *.globalconnect.pl 22.11.07, 18:35
      Moim zdaniem każdy powinien mieć coś dla siebie. Myślę, że sprawa nie jest do
      końca przesądzona. Nowa EKIPA jest otwarta na pomysły, jednak należy pamiętać,
      że będzie przeprowadzać swoją, świeżą koncepcję, na którą władze miasta dały
      zielone światło. Istotne jest, aby realizowali swoje pomysły, bo bez tego będzie
      jak wcześniej: nuda. A przecież celem jest ożywienie tego miejsca i nadanie mu
      europejskiego charakteru.

      Myślę, że już udało się coś zmienić w świadomości ludzi, którzy mówią i piszą o
      13 Muzach: nowa koncepcja wzbudza dużo emocji i dzięki temu ludzie są
      zainteresowani przebiegiem jej realizacji, dlatego powstają naturalne obawy, że
      EKIPA nie podoła. Przy współpracy osób otwartych, z konstruktywną krytyką uda
      się EKIPIE wyciągnać z marazmu to miejsce.

      Przeprowadzono nie oficjalną sondę wśród młodych ludzi i na pytanie gdzie
      znajduje się 13 MUZ, respondenci odpowiadali: naprzeciw MakKwaka. Uważam, że
      miejsce o takiej tradycji nie powinno być kojarzone z fastfoodem, tylko z
      ciekawymi wydarzeniami w sferze kulturalnej.

      pozdrawiam
      • Gość: . Re: Starsi melomani protestują IP: *.chello.pl 22.11.07, 19:25
        Nowa EKIPA jest otwarta na pomysły, jednak należy pamiętać,
        > że będzie przeprowadzać swoją, świeżą koncepcję, na którą władze
        miasta dały
        > zielone światło.

        Jak można wnosić ze słów Litwińskiego na tym forum, to zdaje się
        zielone światło było dla innej koncepcji niż ta realizowana...

        A przecież celem jest ożywienie tego miejsca i nadanie mu
        > europejskiego charakteru.
        >

        A mozna wiedzieć, co było nieeuropejskiego w prezentacji muzyki
        europejskiej? W opowieściach o dziejach muzyki w Europie? W
        spotkaniach o historii Europy Środkowej? W spotkaniu nt. Conrada-
        Korzeniowskiego? W imprezach środowiska "Pograniczy"? To wszystko
        była Azja, Afryka czy Antarktyda? I czy poziom europejskości na
        pewno wyznaczy nam członek PO, finansujący swój nieistniejący zespół
        muzyczny i urządzający spotkania młodzieżówek partyjnych w domu
        kultury?
    • Gość: Menel Re: Starsi melomani protestują IP: *.chello.pl 22.11.07, 22:59
      13 Muz powraca jak bumerang.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=25572748&v=2&s=0
    • wawrzyniec55 Starsi melomani protestują 23.11.07, 11:09
      Szanowni Państwo!
      Czytałem Wasze wypowiedzi - niektóre mało zwiazane z salonowym jezykiem - i z
      radością informuje, ze od 9 grudnia tego roku wracaja Niedzielne Salony Muzyczne
      do Klubu 13 Muz do czasu remontu nowej siedziby.

      Zobaczymy jak nowy pan dyrektor poprowadzi te salony - podkreslam ze nie
      widywałem go w czasie tych ktore na chwilę zamilkły i które w sposób mało
      elagancki, cichcem usunął.
    • Gość: z boku o co tu chodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 16:04
      przykre, ale prawdziwe...

      przy okazji decyzji trudnych zazwyczaj pojawiają się myśli o
      istnieniu jakiegoś "spisku" - zazwyczaj bezzasadne, rodzą się
      dyskusje, często niedobre, gdzie emocje biorą górę nad argumentami,
      gdzie nie chce się widzieć celu, lecz zawsze się zakłada, że
      działania podejmowane dla jego osiągnięcia są złe, realizowane w
      złej wierze i dla partykularnych jedynie korzyści.

      zazwyczaj...
      ale jeśli spróbować połączyć kilka elementów tej "układanki" to już
      przestaje wyglądać tak wzorcowo, a staje się mocno prawdopodobne:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72394395
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=69524810
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72197314
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72235648
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=71287754
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72336163
      niestety - każda władza DEMORALIZUJE.
      i to niemalże KAŻDEGO - to kwestia czasu.

      najszybciej ulegają jej ludzie mali i słabi.
    • wawrzyniec55 Starsi melomani protestują 24.11.07, 15:19
      Dzięki za linki - rzeczywiscie dziwne rzeczy w kulturze szczecinskej.

      Prorokiem był TEN co w poście w dniu 25.09.2007r. napisał prorocze słowa co
      się sprawdziły co do joty kilka miesiecy później!

      Zanim ktokolwiek głos zabierze niechaj poczyta i inne artykuły!
      Salon Muzyczny w 13 Muzach to wierzchołek góry lodowej.
      Titanic o takową sie rozbił w dziewiczym rejsie.
      • Gość: . Hallo! Tu Wasz forumowy prorok! IP: *.chello.pl 24.11.07, 20:31
        wawrzyniec55 napisał:

        > Dzięki za linki - rzeczywiscie dziwne rzeczy w kulturze
        szczecinskej.
        >
        > Prorokiem był TEN co w poście w dniu 25.09.2007r. napisał prorocze
        słowa co
        > się sprawdziły co do joty kilka miesiecy później!

        Zgłaszam się po honorarium proroka jako autor poniższej wypowiedzi z
        25.09.2007, która sprawdziła się co do joty dwa miesiące później:

        "4. Ze swoją odwagą nie będziesz miał problemu, żeby ogłosić ludziom
        koniec cotygodniowych koncertów kameralnych."
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=69524810&a=69551292
    • wawrzyniec55 Starsi melomani protestują 24.11.07, 23:24
      1/ - Komuż ta nagroda przypada?
      2/ - Bylem na koncercie Finałowym Jubileuszu 55-lecia Chóru Akademickiego
      Politechniki Szczecińskiej. Wspaniałe!!!!!
      3/ - Po koncercie pojechałem zobaczyć "Moje Ukochane 13 MUz": juz na
      skrzyżowaniu dudniło!; po raz pierwszy widziałem wóz policyjny z migającym
      kogutem przed wejściem do Klubu: policjanci plus młodzieniec i na chodniku
      butelka po wódce i puszka piwa!; przed drzwiami palacze - prosiłem o wejście; na
      schodach wychodziła juz ekipa TVP; mnóstwo młodych ludzi a na piętrze łomot
      niesłychany.
      W sali Kominkowej - tej od Niedzielnych Salonów (za zezwoleniem panujących
      wszedłem, bo koncert za godzine miał sie rozpocząć - byłem 21.30) podium na 1/4
      sali i potęzne grzmoty : cwiczyła młodzieżowa orkiestra a w niej... NASZ NOWY
      DYREKTOR OD WYSOKIEJ ( dodaje GłOśNEJ) KULTURY!!

      To moje gorace spostrzezenia! Czysta prawda. No comments!
      • Gość: Staszek Leszek Re: Starsi melomani protestują IP: *.chello.pl 25.11.07, 08:28
        Fajnie, że miasto zacznie może mieć prawdziwe miejsce dla młodej
        kultury. Naczytałem się tych forumowych bzdetów, a na imprezie był
        Łona, Twister, Webber, Petryczkowa i wiele fajnych osób. Na raz w
        jednym miejscu. Ukochane 13 muz pana wawrzyńca, z całym szacunkiem,
        kojarzyło mi się wcześniej z podchmielonymi dziadkami snobującymi
        się na wysoką kulturę. Może teraz to będzie moje ukochane 13 muz.
        Pozdrawiam.
        • wawrzyniec55 Starsi melomani protestują 25.11.07, 23:15
          Szanowny Panie Staszku Leszku!
          Ja takze chciałbym widziec ludzi - bez podziału wiekowego - na róznych imprezach
          w Klubie 13 Muz.
          Nie zauwazył Pan jednego - nowy dyrektor " nie czuje " muzyki klasycznej w tym
          Klubie. I to jest dramat! Pokazał to od razu!

          Byłem raz na imprezie jazzowej i zrezygnowałem bo były wzmacniacze!
          Klub 13 Muz IDEALNIE PASUJE DO IMPREZ KAMERALNYCH - atmosfera i nastrój.
          Tragedią dla normalnego ucha jest sluchanie w tych warunkach przy pomocy
          mikrofonów i wzmacniaczy - a tak było wczoraj!

          Pragne pana zapewnic, że nie pale i nie pije w ogóle dlatego wczorajsze kartki z
          zakazem palenia i wnoszenia alkoholu nie były dla ścian tego Klubu! A snobem nie
          staram sie być bo nie nie czuje tego.

          Pozdrawiam Pana i zapewniam, że macie Panstwo wiele innych miejsc do takiej
          zabawy: CAN CAN; kLUB PINOKIO. KONTRASTY, Cafe Jerzy, Camarrilloi wiele innych
          nwet w centrum miasta. Zaglądałem tam ale miejsca nie zagrzałem.
    • Gość: szczecin Re: Starsi melomani protestują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 13:49
      Jaki Wiceprezydent Szczecina ds. kultury taki dyrektor!
      • Gość: POdziw Re: Starsi melomani protestują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 13:56
        TEN wiceprezydent zna się na wszystkim
        • Gość: ogn Re: Starsi melomani protestują IP: 77.88.179.* 26.11.07, 21:40
          Panstwo Szanowne
          Witamy oto w typowo polskim piekle, w ktorym tak sie zapamietaja w swarach i
          szalenstwie awantury, ze az im temat dyskusji zdechnie obok na chodniku, a oni
          tego nie racza nawet zauwazyc.
          Radze zajrzec do oferty dwoch miejsc w Londynie: Royal Festival Hall i Royal
          Albert Hall. W tych oto typowo "filharmonicznych" miejscach, miejscach
          legendarnych dla muzyki klasycznej niżej podpisany mial okazje oprocz
          Filharmonikow Londynskich uslyszec np. takie zespoly jak: Electric Prunes, Pere
          Ubu, Sonic Youth czy The Young Gods. Nie chce mi sie tlumaczyc co to za zespoly
          tym ktorzy nie wiedza. Niech wystarczy, ze sa to kapele (to dobre slowo) jak
          najdalsze od klasycznego grania. Jak to mozliwe?, zapyta niejeden tutejszy
          dyskutant. Ano tak, ze tymi miejscami nie dowodzi ani pan Roguszko , ani jego
          oponenci. Miejscami tymi rzadza ludzie, ktorzy rozumieja ze dobra muzyka jest
          dobra i nalezy ja promowac i sprzedawac, bez wzgledu na to czy to Czajkowski czy
          Sonic Youth. Rozumieja tez ze dobry obraz to Goya ale i jakis tam mlody mistrz
          graffiti, ktory za lat sto bedzie kims w sztuce, bo ma po prostu talent, a
          przyszlo mu zyc w takich czasach ze sie maluje czyms innym po czyms innym niz
          pedzlem po plotnie. A u nas jak zwykle. Glupi Roguszko nie chce slyszec o
          staruchach, a glupi jego przeciwnicy nie chca slyszec o hip hopie.
          Wiecie Panstwo jak to sie nazywa razem do kupy? Prowincja. Pozdrawiam i zycze
          prozumienia dla dobra sztuki.
          • wawrzyniec55 Starsi melomani protestują 28.11.07, 09:17
            Szanowny Panie ogn!

            Realia brytyjskie są mi znane - moje byłe ukochane radio to BBC zwlaszcza BBC
            R2; BBC R4; BBC R3; BBc R7. Oczywiście takze juz niedostępne Oneword.

            Gratuluje Panu, że mógł Pan i moze przebywac w Royal Hall! Mnie na to nie stać!
            Często słuchałem transmisji radiowych własnie z tych miejsc.

            Od dwoch lat jak zacząłem chodzic regularnie na niedzielne koncerty do Zamku -
            czy w ogóle byl Pan choc raz? - oraz do 13 Muz przestałem sluchać RADIA! Jesli
            Pan tego nie rozumie to chętnie wytłumaczę dlaczego teraz u mnie w domu jest CISZA!

            Przykro jest czytać jak ktoś określa drugiego że jest " głupi".
            Mądry , dobrze wychowany Człowiek NIGDY tego nie czyni!

            Podkreslam - Pan Roguszka nie jest głupi - podjął decyzję zgodnie z tym co on
            czuje i co najbardziej jest mu potrzebne do szczęścia. Zapomniał tylko o
            potrzebach innych i wspaniałej TRADYCJI która mogła byc wizytówka tego miasta.

            Pozdrawiam Pana serdecznie i więcej szacunku dla siebie samego i tym samym dla
            innych.
            • Gość: Staszek Leszek Re: Starsi melomani protestują IP: *.chello.pl 29.11.07, 10:49
              Szanowny Panie Wawrzyńcu!
              Oczywiście mój post nie był żadną osobistą wycieczką, po prostu
              szanuję stare ale bardziej pociąga mnie nowe. I mam nadzieję że
              nowej dyrekcji jakoś uda się to pogodzić. Mam nadzieję że pan
              Roguszka o nicczymn nie zapomniał i że uda się jakoś
              usatyfakcjonować melomanów tego kalibru co pan.
              Pozdrawiam serdecznie.
              • wawrzyniec55 melomani protestują 11.12.07, 02:05
                Szanowny Panie Staszku Leszku!

                Dziękuje za odpowiedź. Nie obrażam sie na tych co sypia wulgaryzmami lub
                urządzaja jakiekolwiek wycieczki ( uwielbiam turystykę!). Jestem ponad nimi.

                Niestety pan Roguszka zapomniał i nie pogodził:
                - nie był w stanie powiedziec Nam na ostatnim koncercie, że to jest OSTATNI juz
                koncert! A to może uczynić tylko człowiek z klasą!;

                - "reaktywował" nowy Salon Muzyczny w ostatnia niedzielę ( czy był Pan?) i się
                całkowicie SKOMPROMITOWAł. To co było 9 grudnia w Domu Kultury 13 Muz w
                Szczecinie to wstyd i hańba dla pana Roguszki!

                Dla Szczecina i jego włodarzy odpowiedzialnych za KULTURE przyniósł tym wstyd
                ogromny. Jesli "takie " maja byc salony to oświadczam Panu , że wybiorę ponownie
                słuchanie radia satelitarnego i transmisje z Londynu, Nowego Jorku, Paryza,
                Warszawy, Watykanu ...

                Uznam tym samym,że moje miasto jest ZAMKNIETE DLA KULTURY! i wstydzic sie będe,
                że w nim mieszkam.

                Żenujace, ponizajace artystów i Nas - słuchaczy BYłO TO SHOW ZORGANIZOWANE PRZEZ
                NOWEGO DYREKTORA DOMU kULTURY 13 MUZ.

                Pozdrawiam Pana i dostrzegam w Panu człowieka godnego siebie - wrażlwego,
                kulturalnego i wyrozumiałego. Rozumiejacego potrzeby innych.
                Szkoda, że Pan nie stanął w szranki o ten fotel dyrektorski.
    • Gość: meloman Starsi melomani protestują IP: *.szczecin.mm.pl 17.12.07, 14:14
      Wczoraj po raz ostatni udałem się na "Niedzielny Salon Muzyczny" który stworzony
      przez poprzedniego Dyrektora p. Gajewskiego wraz z Nim odszedł do historii
      Szczecina.

      Ten przywrócony od 9 grudnia po protestach melomanów w rekach nowego dyrektora
      jest jego zaprzeczeniem.

      Wczorajsze show - kolędy z pomocą mikrofonów i wzmacniaczy: jeden wielki łomot!
      - nie tylko mnie rozczarował. Kiedy potężny huk i grzmot z piskiem przstrojonego
      wzmacniacza sie toczył w Sali Kominkowej - rozmawiałem głośno z sasiadką
      (przyjezdna z Łodzi), że to nie jest Koncert Kolęd na który wybieraliśmy sie i
      byłem wcześniej.
      Nigdy nie zdarzyło mi sie wyjśC z koncertu - wczoraj to UCZYNIłEM.

      I już nie udam się wiecej do MłóDZIEżOWEGO DOMU KULTURY 13 MUZ w Szczecinie -
      nie czuję niby muzyki w wydaniu nowego dyrektora odpowiedzialnego za to.

      Dzięki Panu Gajewskiemu oraz odchodzącemu P. Eugeniuszowi Kusowi - wspaniały
      koncert pożegnalny w niedzielę! - przeżyłem przez ostatnie dwa lata pobytu w
      Szczecinie nieazapomniane chwile i poznałem smak muzyki na zywo.

      Wracam do mych transmisji satelitarnych. Nie bedzie tego samego co na żywo ale
      Szczecin to miasto umarłe dla MUZYKI.

      Jakie to szczeście, ze jest jeszcze Opera lecz i na nią sa zakusy umuzykalnionej
      władzy. I wtedy opuszczę bez żalu miasto w którym się urodziłem.
      • Gość: kmicic W naszym fachu nie ma strachu! IP: *.chello.pl 19.12.07, 00:59
        Panie melomanie!
        Niech pan aż tak bardzo nie dramatyzuje! W Muzach zostały jeszcze
        znakomite spotkania z cyklu "Co słychać w muzyce" (wiem, wiem - to
        nie muzyka na żywo, ale można dowiedzieć się sporo o muzyce, którą
        potem człowiek usłyszy na koncercie), są spotkania IPN-owskie,
        odbywają się konferencje polonistyczne, spotkania literackie, pokazy
        filmowe, Festiwal Mysli Drukowanej...
        Co prawda, na tym portalu jacyś durnie twierdzili, że te imprezy
        można przenieść dokądkolwiek, tylko nigdy nie wskazali lokalizacji
        ("Słowianin"? "Hormon"? "Szwalnia"? a może Willa Lenza, na której
        dachu rosną brzózki, a przez dziury deszcz zalewa pierwsze piętro
        budynku? albo w operze czy filharmonii, bo przecież w dni wolne od
        spektakli/koncertów sale są puste?...).
        Myślę, że dyrekcja 13 Muz, zgodnie ze swoją deklaracją, chce
        utrzymania 'starego' i 'nowego', tj. będzie dbać o współistnienie
        tych różnych obiegów kultury w Klubie przy pl. Żołnierza - bo gdzie
        indziej jeszcze mogą się spotkać? W Galaxy?
    • Gość: młody Re: Starsi melomani protestują IP: *.chello.pl 03.01.08, 12:28
      To prawda! to zupełnie nie ten klimat i kompletna paranoja!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka