Gość: Plazzek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.12.07, 20:38
Przynajmniej według miłościwie nam panującej partii przez POmyłkę
zwanej obywatelską.
Wg Konstytucji, suwerenem w Polsce jest naród. Wydawałoby się więc
naturalne, że o ograniczeniu suwerenności tak głębokim, jakie
narzuca nam nowy traktat europejski, powinien wypowiedzieć się
bezpośrednio właśnie naród.
POwiada jednakowoż marszał Komorowski "Nie ma co puszczać się na
hazard referendum, skoro można przyjąć traktat w Sejmie". Wprawdzie
przeciwników niepodległości jest w tej chwili ponad 70%, ale nie
należy zapominać o bolesnym doświadczeniu drogiego Bronisława przy
pierwszej porażce udecji - że mamy przypadkowe społeczeństwo, które
z czystej złośliwości może zagłosować przeciw.
POza tym ciekawe jest, ze wg rządu należy traktat ratyfikować jak
najszybciej. Odczytywać to mozna jako obawę, że nie daj Boże pojawią
się protesty (nie wiadmo skąd, ale lepiej na zimne dmuchać). A za
bycie prymusem może spłynie jakaś nagroda...