Dodaj do ulubionych

W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce

IP: *.lanet.net.pl 04.01.08, 22:33
Biorac pod uwage, ze chyba nigdy nie mielismy nizszego niz 7 procent
bezrobocia w historii naszego miasta, to jest sukces. Poznan zawsze
oscylowal wokolo 3-6 procent wiec to nie dziwi, a 2 lata w Sznie
bylo 16 procent wiec jest byc z czego zadowolonym.

Nawet w najlepszych czasach w historii nowoczesnej Polski, czyli
polowa lat 90, nie bylo lepiej z praca, tak wiec jest dobrze a moze
byc lepiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sedina Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce IP: 83.168.106.* 05.01.08, 02:38
      Czy kolega który napisał kilka dni temu o 12% bezrobociu; przeprosi
      za swoją gafę ?
      Ekspans nie lubię być zgryźliwy, ale sobie nie odmówię; co tam
      słychać w metropolii rzeszowskiej ?
      Nie dość, że bezrobocie większe to jeszcze taka różnica w średnich
      zarobkach. Chyba będziesz musiał zmienić obiekt swojej fascynacji.

      Tak poważnie w przyszłym roku województwo około 12%, Szczecin,
      Goleniów, Świnoujście, Kołobrzeg na liście powiatów gdzie choroba
      została zwalczona. Stargard, Myślibórz i Police choroba będzie
      na "wykończeniu".
      Jest jedna sprawa która zlikwidowałby problem bezrobocia we
      wschodniej części województwa to "odbudowa" Berlinki. Jak widać
      budowa S6 po śladzie dzisiejszej drogi praktycznie nic nie zmieni.
      Budowa Berlinki rozzwiązałaby nasze problemy na wieki. Władze
      powinny za tym rozwiązaniem optować; co dziwne uważam, że nawet
      Koszalin zyskałby na tej drodze bardziej niż przy obecnie planowanej
      trasie.
      • Gość: hgg Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.08, 02:51
        Gość portalu: Sedina napisał(a):

        > Jest jedna sprawa która zlikwidowałby problem bezrobocia we
        > wschodniej części województwa to "odbudowa" Berlinki. Jak widać
        > budowa S6 po śladzie dzisiejszej drogi praktycznie nic nie zmieni.
        > Budowa Berlinki rozzwiązałaby nasze problemy na wieki. Władze powinny za tym
        rozwiązaniem optować; co dziwne uważam, że nawet Koszalin zyskałby na tej drodze
        bardziej niż przy obecnie planowanej trasie.


        "Budowa berlinki" - lek na całe zło wg Ciebie
        Był już taki jeden co "budową berlinki" chciał wyleczyć całe zło, a nawet
        wprowadzić dobro, ale mu się to nie udało i zhajcował się w maju '45
        Szczecin potrzebuje dużych inwestycji przemysłowych, oczywiście drogi są ważne,
        ale co z tego jeśli prowadzą do nikąd?
        • Gość: enskw ` IP: 62.69.213.* 05.01.08, 13:26
          jesli mowimy o drodze relacji szczecin - berlin a ty mowisz ze to prowadzi do nikad, to znaczy ze nie znasz miejsca szczecina w europie. szczecin zawsze byl zapleczem, portem dla berlina i takim pozostanie.

          szczecin powinien sie skupic na uslugach i turystyce a dopiero pozniej na przemysle. inwestycje biznesowe przyjda same jak beda mialy jak dojechac/doplynac

          Capiche?
      • Gość: cyrkowiec@wp.pl Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce IP: 91.109.13.* 05.01.08, 23:22
        Ludzie spieprzajcie jak najszybciej z tego Szczecina
        Bylem korordynatorem i menadzerem reklamy w szczecinie zarabialem ladna
        kase,mialem grupe 100 osob ktore pracowaly dla mnie.
        Dostawali od 6-12 zl za rozdawanie ulotek , po 15 zl na promocjach
        Ja sam kasowalem pare tysiecy...,i nagle za czasow Jurczyka poszlo to tak na dno
        ze bylo coraz ciezej.
        Wyjechalem na wyspy 3 lata temu i powiem wam tak nawet wolalbym zmywac tu gary
        (niz tak jak w polsce odpowiadac za ludzi kontrakty) z tego powodu ze
        przykladowo tutaj wynajme hate kupie samochod,a dzieki
        kombinatorstwu ktore posiada kazdy z nas POLAK to i sie dorobi gdzies tam na
        boku jeszcze pare groszy.
        Podam wam przyklad , przecietnie polak zarabia 900-1000 f (jest to jedna z
        nizszych) przelozmy to tak jak bysmy zarabiali 1000zl.
        Teraz co dostajemy wzamian w UK i POlsce
        koszt zycia:
        UK hata - 400-700 za mies. f ( flat/dom) zazwyczaj wynajmuje sie w 3 osoby
        koszt na 1os. 150F (mozna wynajac sam pokoj koszt 40-65 F tutaj placimy tyg.)
        POL hata glupia kawalerka 500-900zl - czyli co leci juz nam cala
        pensja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        chleb kosztuje 50p-1 f u nas 3 zl
        zmienilem sobie kolejne auto na Audi A4 rok 1998 koszt 1200-1500 f u nas 20-25 tys
        WYJEZDZAJCIE jezyk nie jest przeeszkoda

        • andreas.007 Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce 06.01.08, 16:59
          a kolego czy w Polsce tez w kilku mieszkałes,
          a moze wynajmowałes pokój we dwóch?

          Opowiedz jeszcze o imprezach, latach co tydzien na dyskoteki
          czy kupujesz piwko w Tesco i na chate.... wypic lecisz?

          Paliłeś? Czy rzuciłes palenie?
    • Gość: Pracodawca32 Nie ma bezrobocia!!! żadnego 0% IP: *.chello.pl 05.01.08, 06:56
      wskaźnik bezrobocia w Polsce np 10% oznacza trwale niezdolnych do pracy
      wszelkiej maści nygusów,pracujących na czarno,aferzystów i hosztaplerów. I mnie
      nie interesuje ich statystyka. My mamy problem z znalezieniem w miarę solidnego
      pracownika do pracy w biurze za 1600zł netto i do pracy fizycznej za 1800 netto
      - 5 dni w tygodniu po 8,5 godziny z dojazdem. A 2% bezrobocia jest to naturalna
      rotacja ludzi,którzy chwilowo są bez pracy....podkreślam chwilowo miesiąc
      dwa.... Więc słowo bezrobocie powoli odkładamy do lamusa.....
      • Gość: Pracodawca Re: Nie ma bezrobocia!!! żadnego 0% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 10:13
        Zgadzam się z każdym słowem.
        "Los Cię kiedyś ukarze i zostaniesz pracodawcą" - tak niedługo będziemy się wyklinać.
        Ja powadzę ośrodek nad morzem i mimo, że otaczają mnie po-PGR-owskie wioski (powiat gryficki) to ciężko jest pozyskać osoby "odpowiedzialne" - czytaj nie rzucające pracy po 4 dniach, nawet do sprzątania, czy zamiatania placu!
        Większość osób, które się zgłasza śmiało i wprost mówi, że nie chcą być zatrudniane, a najwyżej chcą pracować "bez umowy". Z czego to wynika- dostają zapomogi, zasiłki, dodatki, a - o zgrozo- podjęcie pracy pozbawia ich "dochodów". To jeden typ pracowników.
        Inni zarejestrowani w Urzędzie Pracy, tworzący to "wysokie bezrobocie" w regionie to osoby, które pracują dorywczo i z moich szacunków - miesięcznie zarabiają na rękę (oczywiście bez ubezpieczeń, czy świadczeń na rzecz Państwa) ok 2500zł. Tzw. "fuchy" bardziej im się opłacają, gdyż nie trzeba zachowywać rygoru codziennej pracy, którą ja nazywam uczciwą.
        I tak właśnie wygląda bezrobocie w regionie!
        A dodam, że moja firma chce zatrudniać nie tylko na sezon letni, który de facto trwa u nas od kwietnia do września. Mamy przynajmniej 2 stanowiska pracy całoroczne - przy pracy 7 godzin dziennie plus dojazdy oferujemy płacę 1300-1500zł na rękę, plus ewentualne dodatki, gdy trafią się nadgodziny.
        Jednak niestety - nasze Państwo i sami pracodawcy wykształcili w lokalnej sile roboczej instynkt kombinowania, oszukiwania i wyciagania jak najwięcej się da - za nic.
        Czy wyobrażają sobie Państwo sytuację, gdzie pracownik przychodzi do pracy pijany i pół dnia śpi (Pani pokojowa, a na moje pytanie "co Pani zamierza teraz robić?" i naganę - odpowiada "spać".
        Totalny brak szacunku do pracy - dochodzi do tego, że to nie pracodawca przeprowadza rozmowę kwalifikacyjną z kandydatem, a włąśnie ten kandydat przesłuchuje pracodawcę. Gdy zostanie zatrudniony wprowadza wręcz terror, strasząc, że odejdzie.
        W sektorze usług jakość tworzą przede wszystkim ludzie - szczególnie w turystyce liczy się zaangażowanie pracowników i utożsamianie się z potrzebami firmy. Tutaj każdy myśli tylko o swoim własnym czubku nosa.

      • Gość: m Re: Nie ma bezrobocia!!! żadnego 0% IP: *.bazapartner.pl 05.01.08, 23:13
        masakra ,człowieku ja po studiach językowych z dwoma językami pracowałem za 1300
        miesięcznie.I wiesz co pewnego
        dnia wkurzyłem sie i wyjechałem do anglii i tam poczułem ,że żyje .Wróciłem
        teraz do polski do tego bagna i po dwóch dniach pobytu juz chce mi sie
        wracać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!co to jest 1600!!!powinno być co najmniej 2600 przy
        takich cenach życia!!!ceny produktów sa taklie same jak w anglii a zarobki 4
        razy mniejsze!!!pracodawcy którzy psioczą na pracowników powinni pójść po
        rozum-nikt już nie bedzie pracował za jałmużne!!!skończyły się te czasy!!!ludzie
        wolą wyjechać za granice i tam tyrać!!!!!!!!!
        • Gość: Pracodawca Re: Nie ma bezrobocia!!! żadnego 0% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 11:29
          Chciałam zauważyć, że pracodawcy nie "psioczą" na pracownikó, tylko na system, który generuje wysokie koszty zatrudnienia.
          W Wielkiej Brytanii zarabiasz więcej, ale porównaj sobie koszty pracy w Polsce i w Anglii.
          Nie chcę się powtarzać z cyframi, ale jeśli mówisz o zarobkach 2600zł musisz wiedzieć, że dla pracodawcy to koszt ok 5000zł w ostatecznym rozliczeniu. Niestety taka jest rzeczywistość.
          Uważasz, ze Polscy pracodawcy nie chcą płacić więcej pracownikom za pracę? Bardzo się mylisz.
          Jestem przekonana, że każdy pracodawca z wielką chęcią płaciłby pracownikowi nawet 5000-6000zł, ale pod warunkiem, że to właśnie pracownik dostawałby te sumy, a jego praca byłaby tyle warta.
          Niestety - pracodawca może zapłacić tyle ile procentowo jest w stanie przeznaczyć z wygenerowanego przychodu.
          Poza tym - jeżeli nie odpowiadają Ci zarobki - poszukaj lepiej płatnej pracy, może właśnie w twoim sektorze lub regionie takie stawki są maksymalne. Może w innym pracodawca jest w stanie zaoferować wyższą płacę, a może należy się rozwijać i łączyć kilka dziedzin, stając się bardziej konkurencyjnym na rynku pracy.
          Ja jestem po studiach ekonomicznych i moi znajomi ruszyli w różnych kierunkach. Niektórzy pracują w bankach, po 11-12 godzin dziennie, generując wysokie obroty - na rękę zarabiają ok. 5000zł. Inni pracują w firmach consultingowych, również pracując często po godzinach i ich zarobki są w granicach 4000-6000zł. Ale oni szukali, pukali do wielu drzwi, a przede wszystkim są świadomi, że aby zarabiać dużo muszą dużo w siebie inwestować i wykazać swoją przydatność pracodawcy.
          Można mówić o tym, że w Polsce zarobki są niskie - trzeba natomiast mówić o tym, że w Polsce są wysokie koszty pracy.

          • Gość: Student Re: Nie ma bezrobocia!!! żadnego 0% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 14:39
            ok. może nie "psioczą" na pracowników ale jest tak że dość silną
            grupa lobbystyczną są pracodawcy i mogą wywierać nacisk na rząd
            dlatego skoro nic przez 2 lata (bo wtedy zaczął się bum na wyjazdy)
            nie zrobili pracodawcy to znaczy że tak jest im wygodniej bo mogą
            się zasłaniać utrudnieniami powodowanymi przez rząd...
            • Gość: Pracodawca Re: Nie ma bezrobocia!!! żadnego 0% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 15:07
              Tak - pracodawcy są silną grupą nacisku i jeżeli prześledzisz uważnie prasę - wielokrotnie zrzeszenia pracodawców prywatnych postulowały potrzebę obniżenia kosztów pracy - jednak tego się nie robi z dnia na dzień. Poza tym - zauważ jaka była sytuacja polityczna w kraju w ciągu ostatnich 2 lat - koalicje, które nie zdawały egzanimu, ciągłe walki o władzę - to nie są warunki na podejmowanie zdecydowanych działań pro-rozwojowych - a do takich zalicza się obniżenia kosztów pracy. Owszem - udało sie w małym stopniu zmniejszyć składkę na ubezpieczenie zdrowotne, co w ogólnym rozrachunku sprawiło, że w kieszeni pracownika zarabiającego na poziomie płacy minimalnej, zostawało o 50zł więcej. Niby mało, ale zawsze to jakiś początek.

              A chcę zauważyć, że są kraje, w których "lobbowanie", czyli wywieranie naciku na rząd przez grupy skupione wokół biznesu, jest nielegalne lub postrzegane jako zjawisko negatywne. A Polska do takich właśnie krajów należy - niestety -powiedzą jedni, na szczęście powiedzą inni.

              Otwarcie rynków Unii Europejskiej na pracowników z Polski i masowe wyjazdy rodaków za granicę, w poszukiwaniu lepszych zarobków powinno właśnie skłonić ustawodawców do działań. Jeżeli mamy globalny rynek pracy, bez większych ograniczeń formalnych, to normalnym staje się, że zasoby siły roboczej będą przemieszczać się tam, gdzie znajdą najefektywniejsze zastosowanie. Dla pracownika to są najwyższe realne zarobki. Jak moga konkurować polscy pracodawcy z zagranicznymi, skoro mają inne uwarunkowania prawne i inne koszty utrzymania zasobów siły roboczej?

              I mylisz się twierdząc, że pracodawcom jest wygodnie z taką a nie inną sytuacją i nie robią nic w tym względzie. Reforma podatkowa to nie jest coś, co można wprowadzić w ciągu roku!
              Wielokrotnie pracodawcy prywatni, jak również sami ekonomiści zajmujący się analizą polskiej gospodarki postulowali KONIECZNOŚĆ obniżenia kosztow pracy. Mało tego - większość raportów ekonomicznych z prognozami na lata 2005-2008 przewidywała właśnie taki stan rzeczy - odpływ siły roboczej z Polski ze względu na brak możliwości konkurowania pracodawców rodzimych z zagranicznymi.

              Aby komentować opieszałość i bierność pracodawców należy najpierw przyjrzeć się szerzej ich działaniom. A chcę zauważyć, że wspomniani przez Ciebie lobbyści mają w Polsce znikomą ilość legalnych instrumentów wywierania wpływu na rząd.
        • Gość: Pracodawca i jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 12:27
          Nie wspominamy tu też o jednej rzeczy.
          Pracodawca wypłaca wynagrodzenie ze swojego przychodu.
          Gdy zwiększa wynagrodzenie pracowników, przy zachowaniu stałych stawek procentowych obciążeń kosztów pracy, zwiększa udział wynagrodzeń w przychodach. Czyli zmniejsza swój zysk. Aby zachować przychody na poziomie pozwalającym zachować firmie rentowność musi więc podnieść ceny. Podniesienie nominalnych płac powoduje zatem wzrost cen, a co za tym idzie - spadek realnej wartości pieniądza, czyli jego siły nabywczej... kłania się inflacja.
          Przykład.
          Piekarnia. Powiedzmy, że piekarz zatrudnia 1 piekarza (dla uproszczenia modelu). Jego piekarnia jest w stanie wyprodukować 1000 bochenków chleba dziennie. Sprzedaje bochenek po 2 zł. Co daje nam przychód dzienny 2000zł (oczywiście ceny przyjęte dla uproszczenia). licząc pracę 6 dni w tygodniu przez 4 tygodnie wygeneruje 6*4*2000zł=48 000zł.
          Teraz koszty.
          Koszty energii przyjmijmy na 7% przychodów
          Koszty surowców na 30%
          Koszty transportu (dystrybucja do sklepów) 10%
          Koszty utrzymania maszyn i podatki od nieruchomości, koszty administracji itp - 10%
          czyli na cenę 2zł jednego bochenka należy odjąć 60gr na koszty materiałowe, i załóżmy ok. 50gr na koszty pozostałe.
          Po odliczeniu kosztów bochenek przynosi zatem 90gr dla piekarza.
          czyli dziennie 900zł za produkcję.
          Piekarz zatrudnia 2 pracowników (oczywiście oprócz siebie).
          Każdy z nich zarabia 1300zł na rękę.
          1300zł to ok 2000zł brutto dla pracownika, a w kosztach pracodawcy ok 2500zł.
          Koszty zatrudnienia to zatem 5000zł.
          dzieląc to na 24 dni uzyskiwania przychodów mamy 208 zł dziennie kosztów pracy.
          Powiedzmy, że piekarz mówi "NIE", chcę zarabiać więceji domaga się podwyżki do 1600zł na rękę. Taka podwyżka generuje procentowy wzrost kosztów pracy do ok 3000zł, czyli 6000zł za 2 pracowników.
          Dzieląc ponownie przez 24 dni otrzymujemy 250zł dziennie.
          Po odjęciu kosztów związanych wyłącznie z produkcją i dystyrbucją (nie uwzględniliśmy bowiem kosztów reklamy, promocji i innych) dziennie piekarz generuje 650zł.
          Obciążenia, które założyliśmy wcześniej to tylko część rzeczywistych obciążeń - dochodzą jeszcze stałe opłaty, oraz fakt, że często nie cała produkcja podlega sprzedaży.
          Podwyżka płac pracowników spowodowała spadek przychodów dziennych o 42 zł, czyli o 4,6% - może się wydawać to mało, ale jeżeli przedsiębiorca chce zachować przychody na tym samym poziomie musi podnieść ceny o 4,6% lub podnieść wydajność - produkować więcej. Są więc dwa rozwiązania - albo rosną ceny (czyli w ostatecznym rozrachunku pracownicy zarabiają więcej nominalnie, ale realnie nie wiele więcej mogą za to kupić), albo też produkować więcej- czyli pracownicy za wyższą płacę muszą pracować bardziej wydajnie.

          To jest przykład może banalny i model zawiera wiele uproszczeń, ale przedstawia pewien schemat działania mechanizmów ekonomicznych.

          Jeżeli zmalałyby koszty pracy - czyli pracodawca ponosiłby mniejsze procentowe obciążenia od płac i np. zarabiający "na rękę" 1600zł pracownik kosztowałby pracodawcę nie 3000zł a nawet 2500zł - sytuacja przedstawiałaby się o wiele korzystniej.

          I nie bronię tu pracodawców wszystkich, bo są i tacy, którzy perfidnie wykorzystują swoich pracowników oferując im płace nie będące nawet jedną tysięczną procenta ich dziennychprzychodów. Ale większość pracodawców na Polskim rynku to firmy z sektora MSP, które muszą liczyć się z każdym groszem, by funkcjonować na rynku.
      • Gość: bezrobotny Re: Nie ma bezrobocia!!! żadnego 0% IP: *.chello.pl 06.01.08, 23:22
        do Pracodawcy 32
        "My mamy problem z znalezieniem w miarę solidnego
        pracownika do pracy w biurze za 1600zł netto i do pracy fizycznej za 1800 netto
        - 5 dni w tygodniu po 8,5 godziny z dojazdem."

        Podaj namiary - a sie zainteresuję
        Tylko nie odmawiaj mi rozmowy kwalifikacyjnej tylko dlatego ze:-mam tyle lat ile mam
        -nie mam skończonych studiów
        -nie znam dwóch zachodnich języków obcych

        No to co? adresik? moze byc pośredni, mailowy...
    • Gość: Baśka Poranna Dajcie każdemu stały zasiłek 1000zł to będzie 25% IP: *.chello.pl 05.01.08, 06:58
      wskaźnik bezrobocia.....kto by nie znał mentalności Polaczków zwłaszcza u siebie
      w kraju......te statystyki to między nogi można sobie włożyć...zgadzam się w
      pełni z przedmówcą - nie ma żadnego bezrobocia
      • budrys77 Re: Dajcie każdemu stały zasiłek 1000zł to będzie 05.01.08, 10:16
        Gość portalu: Baśka Poranna napisał(a):
        >nie ma żadnego bezrobocia

        A ja pozwlę sobie się z Wami nie zgodzić. Roztrząsacie sprawę z punktu widzenia mieszkańca dużego miasta, tym czasem problem bezrobocia tyczy się przede wszystkim małych miejscowości i wsi z dala od ośrodków przemysłowych.
        Jaki interes ma mieszkaniec podchoszczeńskiej lub podświdnińskiej wsi, by z pensją 1200-1400 zł dojeżdżać półtorej godziny w jedną stronę do Szczecina czy Koszalina?
        Obecnie należy skupić się na pomocy maym ośrodkom jak Białogard, Łobez czy Choszczno w pozyskiwaniu inwestorów. Wtenczas nastąpi prawdziwe wyleczenie z choroby zwanej bezrobociem na Pomorzu Zachodnim. Bezkrytyczne porównanie warunków rynku pracy Szczecina z podwałecką wioską nie jest adekwatne.

        No i coś do Ciebie Baśka Poranna - pisząc o "mentalności Polaczków" sama sobie wystawiasz świadectwo.
    • Gość: pangea sukces ekipy Krzystka IP: 89.16.85.* 05.01.08, 10:17
      "To drugi najgorszy wskaźnik w kraju."

      a mogl byc pierwszy!
      brawo prezydent !!!!!
      :))))))))))))))))
    • ogonato Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce 05.01.08, 10:40
      W Szczecinie nie ma pracy innej jak w hipermarketach.
      Mam dwie kolezanki, swierzo upieczone absolwentki US (socjologia wieczorowo). Jedna szukala pracy od listopada, az sie poddala i wyklada teraz towar w hipermarkecie, a druga dostala sie na jakas posadke pomocnika w biurze jedynie dzieki znajomosci. To kwestia czasu nim wyjada z Polski, bo co maja tu robic? w hipermarkecie pracowac? Szczecin to niewiarygodna dziura, pracy jak na lekarstwo. Sama jestem absolwetka US (zim dziennie) i swojej pracy szukalam 3 miesiace, za pierwszy miesiac pracy na umowe o dzielo dostalam 600zl, a potem przez pol roku robilam za 1000netto na umowie juz o prace (to bylo juz jakis czas temu, dzis zarabiam juz w miare ok, ale nadal, to co pokazuja te piekne tabele jakoby sie po studiach od 1500netto zaczynalo - HAHAHAH nie w Szczecinie, no chyba ze jestes informatykiem, ale w innym miescie dostaniesz 2 razy tyle co tu). Uwazam ze mi sie udalo (jak na szczecinskie warunki). A jest to dno i piec warstw mulu!!! Dziekuje panu Jurczykowi za to, mam nadzieje zdelegalizuja jego samowole (choc nie wiem czy sie da, ale nadzieje zawsze mozna miec) i ja zrownaja z ziemia tak jak on zniszczyl to miasto!!! Krzystek nie ma szans nic zmienic, bo z pustego i salomon nie naleje.
      • Gość: mirek Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.08, 15:42
        a co konkretnie potrafisz robić. Skończyłaś marketing i zarządzanie
        i chyba cię tam nauczyli podstaw ekonomii,że efekty pracy pracownika
        muszą być wyższe od jgo kosztów. Czy zastanowiłaś się o ile wzrosły
        dzięki twojej pracy przychody firmy, jeżeli znacznie przekraczające
        koszt utrzymania ciebie w firmie to wówczas twoje roszczenia są
        uzasadnione, jeżeli nie to powinnaś być zadowolona, że masz pracę i
        możliwość zdobywania doświadczenia
        • ogonato Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce 05.01.08, 17:05
          Szczesliwie pracodawca zorientowal sie ze jestem dobrym pracownikiem i dzis zarabiam juz 2 tys na reke, a w zeszlym miesiacu jeszcze 1 tys premii dostalam. Ale zaczynalam od psich pieniedzy - bo inaczej w tym miescie nie ma. Nie zaczyna sie od stawki za ktora mozna choc na podstawowym poziomie zyc, zaczyna sie od zebraczych kwot, i trzeba sie modlic by pracodawca docenil wysilki - dal podwyzke. W innych miastach tak nie jest, tam faktycznie bym miala 1500zl na otwarcie jak nie wiecej.Czyja to wina - Juryczka. I jemu wszyscy powinnismy za to dziekowac.
      • Gość: Michal Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce IP: *.lanet.net.pl 06.01.08, 16:43
        To zaje.biste kierunki skonczyly. Gratuluje dobrych decyzji przed
        wyborem studiow. Do czego to sie ma przydac? W zadnym innym miescie
        nie znalazlyby pracy po socjologii, to tylko na uczelnii zostac
        chyba, ale sie przekwalifikowac, zupelnie bez pojecia studia, wiec
        czemu ZADAJA wiecej niz umieja?

        Nie mam zadnego znajomego co pracuje w hipermarkecie w Szczecinie, a
        wszyscy skonczylismy studia, wiec nie rozumiem, a wiekszosc stad nie
        wyjechala. AAaa....no tak, nie skonczyli socjologii..

        ZROZUMCIE, prezydenci Juryczki, Krzystki nic nie zmienia, dopoki nie
        zmieni sie mentalnosc mlodych osob, i Twoja tez.
        • ogonato Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce 06.01.08, 21:04
          To ze ktos konczy studia oznacza ze potrafi i chce sie uczyc - sam kierunek juz tak istotny nie jest. Powiedz mi jakie studia (poza stricte technicznymi) ucza de facto czegos uzytecznego w pracy??
          Jurczyk, czlowiek po podstawowce (nie bez powodu - poprostu niekumatosc nie pozwolila mu skonczyc nic ponad minimum) wypedzil stad wszystkich inwestorow. Gdyby byli inwestorzy byly by zaklady w ktorych mozna by bylo podjac prace, jak sa takie zaklady, to pracodawcy sila rzeczy musza podniesc swoje stawki zeby dostac lepszych pracownikow - wynik: wszyscy zaczynamy prace od wyzszego pulapu pensji. Oczywiscie ty tej prostej zaleznosci nie widzisz i widziec nie będziesz, bo jestes zbyt ograniczony, i niedouczony.
          • Gość: Michal Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce IP: *.europe.hp.net 07.01.08, 10:09
            Ty wierzysz w co piszesz?

            Takie absurdu to dawno nie widzialem na forum, ze jak ktos konczy
            studia to potrafi i chce sie uczyc.

            Jurczyk sie nie udal, ale to juz przeszlosc. Radze postawic na
            przyszlosc. Tysiace miast czekaja otworem na Twoje kolezanki po
            sojologii.

            Kajam sie, ja zbyt ograniczony i niedouczony by pojac glebie i
            mistyczne implikacje tej wypowiedzi.
            • ogonato Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce 07.01.08, 20:03
              Jak nie patrzec, mozna zakonczyc edukacje na podstawowce , i wielu z czystego lenistwa lub glabostwa tak robi. Studia takie d.. nawet jak socjologia (tak, uwazam ten kierunek za wyjatkowo nie udany), wymagaja jednak pewnego wysilku, i nie masz jak z tym faktem polemizowac.
              Skoro komus sie chce choc tyle nauczyc by je skonczyc, to jakies zaciecie ma, cos chce ze soba zrobic. Cos wiecej niz drzec jape o kolejne podwyzki jak pijawki gornicze.

              Chetnie postawilabym na przyszlosc, tyle ze jakos czarno ja widze.
              Jurczyk nalezy do przeszlosci, ale jego dzialania bezmyslne do dzis wszyscy odczuwamy. Miasto umiera.

              Moje kolezanki wolalby w tu pracowac normalnie a nie sie tulac po obcych miastach, jak chyba kazdy normalny czlowiek.
              Zapominasz o drobnym fakcie, maly procent spolecznstwa ma wyksztalcenie wyzsze, niezaleznie po jakim kierunku sie jest, jest to pewne osiagniecie, nawet dzis niedostepne dla calej rzeczy osob z mozgiem o konsystencji budyniu (patrz->gornicy). Nie deprocjonuj tego dyplomu, dlatego ze uwazasz socjologie za kompletnie nie przydatny kierunek.
    • Gość: jaaa w Szcz-nie praca tylko w hipermarketach za grosze IP: *.acx.pl 05.01.08, 11:15
      to jest fakt. W tym miescie nie ma pracy godnej człowieka to co proponuja
      pracodawcy zaledwie 1400zl netto to niech sami za tą kwotę spróbują przezyc
      miesiac , zrobic oplaty, utrzymac i wyzywic dzieci! prosze bardzo niech to
      spróbuja jak tacy madrzy! Jest praca owszem w 26hipermaretach w miescie za
      uwaga!!! 5zł netto!! 5zł!!! to juz skandal proponowac taką sumę za godzine
      pracy! Szefowie hipermaretow przestancie wykorzystywac ludzi! za to was powinno
      sie scigac w prokuraturze za taka stawkę! 10godzin dziennie -6dni w tygodniu to
      daje zaledwie 1200zl netto!!! tak płacą hipermarkety wykorzystując to ze w tym
      mieście jest jeszzce bardzo duze bezrobocie a bedzie wieksze jak upadnie
      Stocznia a upadła juz fabryka papieru Skolwin!Kiedy tu powstanie jakas fabryka
      cos produkujaca?Kiedy tu przyjdzie IKEA fabryka mebli? Miala juz byc za Jurczyka
      a co Krzystek spi??? same nast hipermarkety sie buduje a fabryki to gdzie??? To
      miasto umiera , za rok , dwa wiekszosc wyjedzie za granicę!! Brawo P Prezydencie
      za kapitał inwestujacy w tym miescie! Brawo! Nast Galeria ma byc w centrum
      miasta za 1000-1200zł netto! Jak za to zyc???
      • Gość: Pracodawca Re: w Szcz-nie praca tylko w hipermarketach za g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 12:29
        Masz rację, jednak nie należy za taki stan rzeczy winić jedynie pracodawcę.
        Musisz zauważyć, że 1400zł na rękę daję ok 2100zł brutto, czyli przed potrąceniem skłądek od pracownika i podatku dochodowego. W kosztach pracodawcy 1400zł pensji do ręki pracownika drugie tyle idzie na składki, czyli pracownik kosztuje pracodawcę ok. 3000zł.
        Składki ZUS to kwoy procentowe - w połowie potrącane od tzw. pensji brutto, a w połowie dopłacane przez pracodawcę.
        Wysokie koszty pracy wymuszają minimalizację płac - i o to nie można winić pracodawców. Każdy kalkuluje jak może.
        Mój przykład- zatrudniam 2 pracowników - pensja na rękę 1400zł i 1500zł. Miesięcznie płacę ok 3500zł opłat ZUS i podatków od płac. Rachunek jest prosty - pracownicy kosztują mnie w sumie 6400zł!
        Może nie ma to przełożenia na hipermarkety, które miają wysokie dzienne obroty, ale problem tkwi głębiej niż tylko w "wyzysku" przez pracodawców.
        • Gość: jaa pół prawdy napisales niestety! IP: *.acx.pl 05.01.08, 13:43
          wiekszosc pracodawcow chce zatrudniac na umowy zlecienia lub o dzieło od ktorych
          nie odprowadza sie ZUS !!! tylko duzo mniejsze podatki a te umowy nie podlegają
          pod kodeks pracy tylko prawo cywilne! wiec jak to jest? Umowa zlecenie lub o
          dzielo a do reki płacicie 1000 - max 1300zł?? kto tu kogo oszukuje?? Wiekszosc
          ofert pracy choćbny na stonie szczecinskiego Infoludka to oferty pracy wlasnie
          na umowe zlecenie i o dzieło! wiec pracodawcy chca zaoszczedzic nie płacąc ZUS
          za parcownika a mimo to na reke oferuja od 1000 do 1300zł Wiec jak to jest??Nie
          piszesz całej prawdy..............
          • Gość: Pracodawca Re: pół prawdy napisales niestety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 17:46
            Nie mogę odpowiadać za poczynania innych - moi pracownicy zatrudnieni są na umowę o pracę.
            Jednak mylisz się pisząc, że od umowy zlecenie nie odprowadza się ZUS - jeżeli zatrudnienie na umowę zlecenie jest jedynym źródłem dochodów - pracodawca ma obowiązek odprowadzać ZUS- wszystkie składki. Na rachunku do umowy zlecenia wyraźnie te składki są wyszczególnione! Jedynie w przypadku gdy pracodawca zatrudnia osobę gdzieś już pracującą, gdzie odprowadzane są za nią składki emerytalno-rentowe, lub gdy jest to osoba ucząca się - składek ZUS nie odprowadza się. Potrącana jest jedynie składka zdrowotna, którą płacimy niezależnie od ilości miejsc zatrudnienia.
            JEżeli chodzi o umowę o dzieło - jest to wygodna forma zatrudnienia właśnie ze względu na brak dodatkowych kosztów, ale umowa o dzieło dotyczy bardzo zawężonego kręgu robót. NIe może bowiem być zawarta na określony okres, nie można wyznaczać w niej godzin pracy, a osoba z którą się podpisuje taką umowę zobowiązuje się do wykonania określonej czynności, np. posadzenia kwiatów w ogrodzie, umycie okien - czyli czynności jednorazowej, lub np. namalowanie obrazu, napisanie artykułu, wykonanie zdjęć itp. W umowie o dzieło liczy się właśnie owo "dzieło", czyli efekt końcowy.
            A muszę Cię tu poinformować (a tak na miarginesie to nie napisałem tylko napisałam), że jeżeli masz podpisaną umowę o dzieło, a wykonujesz pracę, w której masz wyznaczone godziny pracy, osobę nadzorującą i twoja praca ma zakres czynności powtarzających się - jeżeli chociaż jeden z tych warunków zostanie spełniony, to ta umowa może być traktowana jako zwykła umowa o pracę i w każdym sądzie pracy wygrasz proces!
            I jeszcze raz powtarzam - od umowy zlecenie potrąca się składki ZUS - na innych zasadach, ale procentowa w tych samych kwotach! JEdynie, gdy np. pracujesz na umowę o pracę i chcesz sobie dorobić - pracodawca potrąca od kwoty jedynie skłądkę na ubezpieczenie zdrowotne! JEżeli masz podpisaną umowę zlecenie pracując tylko dla tego pracodawcy, a pracodawca nie odprowadza składek ZUS to popełnia przestępstwo i powinno się to zgłosić określonym organom.
            Na usprawiedliwienie pracodawców zatrudniających na umowę zlecenie powiem tyle (nie zagłębiając się w kwestie płacowe) - często lepiej jest na początku zatrudnić na umowę zlecenie, szczególnie w przypadku gdy zatrudnia się pracownika "masowo" i trudno jest określić, czy dany pracownik będzie się wywiązywał z obowiązków w sposób zadowalający. W umowie zlecenie wyraźnie należy określić zakres zlecenia, jest również punkt określający, że pracodawca ma prawo zerwać umowę, jeżeli powierzone zadania będą wykonywane w sposób wadliwy. Jeżeli zatrudniamy kogoś na umowę o pracę - np. na czas określony, pojawia się problem - kodeks pracy nie przewiduje wypowiedzenia umowy zawartej na czas określony poniżej 6 miesięcy. Zarówno pracodawca, jak i pracownik nie mają prawa wypowiedzieć takiej umowy. ROzwiązanie może nastąpić jedynie za porozumieniem stron. Utrudnia to często życie obydwu stronom.
            Powiedzmy, że zatrudniam Pana X na 3 miesiące (na próbę) na umowę na czas określony. Po miesiącu okazuje się, że Pan X to zupełny leser, że muszę zatrudniać jeszcze 2 pracowników, aby wykonywali powierzone mu zadania. Proponuję Panu X rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, na co Pan X mówi "a ja się nie zgadzam" i nadal nie wywiązuje się w pełni ze swoich obowiązków, ale nie spełnia też warunków potrzebnych do zwolnienia dyscyplinarnego.
            Co się wtedy dzieje - dzieje się to, że Pan X blokuje stanowisko, które mogłaby zająć osoba pracująca dobrze.
            Zatrudniając Pana X na umowę zlecenie na okres 1 miesiąca powierzam mu określone zadanie - widzę jak pracuje - jeżeli się nie wywiązuje z zadania - mogę zastosować kary pieniężne, lub rozwiązać umowę po tygodniu, a na jego miejsce przyjąć osobę bardziej odpowiedzialną.
            Więc napisałam prawdę od strony pracodawcy - i pracodawcy i pracownicy powinni uderzyć się w pierś, ale przede wszystkim powinni to zrobić ustawodawcy, którzy uniemożliwiają pracodawcom prywatnym zatrudnianie pracowników za godziwą płacę, bez kombinowania, jak obniżyć koszty zatrudnienia.
            • Gość: jaaa dzieki za wyjasnienia IP: *.acx.pl 05.01.08, 18:05
              dziekuje za wyjasnienia az tak obszerne! Pani choc jedna musi byc dobrym
              pracodawcą a to rzadkość w tym miescie niestety! a co do kosztow pracy zgadam
              sie są najwyzsze obciazenia w Europie! ZUS itd to juz w Anglii podatki sa
              mniejsze i tam az do osiagniecia 5100 funtow wogóle sie nie pobiera podatku a
              powyzej tej kwoty tylko 10%!!! a u nas na dzien dobry 19%!! a i tam Brytyjski
              ZUS tez jest duzo mniejszy! wiec jak ten kraj ma sie rozwijac jak tak
              przeogromne sa obciązenia podatkowe po obu stronach??? I dlatego sie nie rozwija
              własnie!.
              • Gość: mirek Re: dzieki za wyjasnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.08, 21:58
                a wiesz dlaczego w Polsce każdy zatrudniony oddaje do budżetu
                państwa od pięcdziesięciu paru do prawie siedemdziesięciu procent
                wypracowanych przez siebie dochodów (do ZUS i PIT dolicz VAT i
                akcyzę)? Bo bardzo wielu osobom chce się żyć na koszt innych i mają
                bardzo rozbudzone roszczenia socjalne.
                A czy zamiast użerać się ze swoim pracodawcą nie chciałabyś samemu
                prowdzić działalność gospodarczą? Wówczas wypłacałabyś sobie taką
                pensję jaką wypracowałaś. I gdyby większość naszego społeczeństwa
                liczyła na siebie a nie na państwo to wówczas obciążenia podatkowe
                mogłyby być na znacznie niższym poziomie i zarobki wszystkich byłyby
                znacznie wyższe.
                • Gość: Pracodawca zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 11:16
                  Masz oczywiście rację.
                  Ja - prowadząc własną firmę i zatrudniając ludzi nie raz spotykam się z postawą roszczeniową. Ubolewam nad tym, że ludzie, którzy tak pragnęli wolnego rynku i kapitalizmu, nie potrafią zrozumieć, że konkurencja wolnorynkowa dotyczy także ich produktu. Każdy z nas oferuje jeden podstawowy, niezbędny dla funkcjonowania gospodarki zasób - pracę.
                  Ktoś już w komentarzach do tego artykułu napisał, że "twoja praca jest tyle warta dla pracodawcy, ile będzie wynosił twój wkład w generowanie przychodów firmy".
                  Niestety - większość osób, które ja przepytuję na rozmowach kwalifikacyjnych (chociaż ciężko nazwać je rozmowami kwalifikacyjnymi, gdyż większość kandydatów podchodzi do takiej rozmowy jak do spotkania towarzyskiego), na pytanie "ile Pan/Pani chciałby zarabiać?" nie potrafi wogóle odpowiedzieć. NAwet po przedstawieniu zakresu obowiązków, rozkładu dnia pracy itp. osoby te nie potrafią wycenić tego co sprzedają - własnej pracy. Po wielu takich rozmowach dochodzę do wniosku, że większość z nich nie wiedziałą nawet, że oferuje pracę - zasób, towar, konkretny, posadający okeśloną wartość.
                  Wiele osób uważa, że pracodawca zatrudnia kogoś i płaci mu wynagrodzenie za sam fakt zatrudnienia, za samo bycie. Niestety - wspomniana postawa roszczeniowa jest ciężka do wyeliminowania. Polacy wydają się być rozdarci między dwoma - ciężkimi do pogodzenia - nurtami polityki gospodarczej Państwa. Z jednej strony chcielibyśmy dużo zarabiać, godnie żyć, mieć wynagrodzenie pozwalające na zaspokojenie nie tylko podstawowych potrzeb, ale także tych wyższego rzędu - zagraniczne wakacje, weekendowe wypady, zmiana wystroju wnętrza co 2 lata, itp. Z drugiej jednak strony - chcemy mieć rozbudowany system polityki socjalnej, państwo opiekuńcze, zajmujące się bezrobotnymi, samotnymi matkami, gwarantujące darmową opiekę medyczną, zasiłki, dodatki, darmowe szkolnictwo. Dla mnie logiczne i jasne jest to, że wszystko co funkcjonuje jako "państowe" jest utrzymywane z moich pieniędzy.
                  Ludzie chcą więcej zarabiać - pracodawcy chcą obniżenia kosztów pracy. Obniżając podatki i koszty pracy podnosimy realne płace, tzw. do ręki, gospodarka rozwija się, zwiększają się inwestycji... wszystko pięknie, tylko dla przeciętnego Polaka przyzwyczajonego do kombinowania to już sytuacja bez odwrotu - musi pracować, bo kosztem zmniejszenia obciążeń składkowo-podatkowych jest zmniejszenie świadczeń socjalnych na rzecz osób, które nie zarabiają na siebie.

                  Powiedzmy sobie szczerze - w Polsce długo jeszcze nie będzie szacunku do pracy i przede wszystkim kultury pracy. Prowadząc działalność usługową (turytyka) powtarzam moim pracownikom, że każda przez nich wykonana dobrze czynność przyczynia się do podniesienia satysfakcji konsumenta,a zadowolony klient powraca. Jeden zadowolony klient generuje 3 następnych potencjalnych klientów. W usługach najważniejsze jest wygenerowanie więzi z klientem i to właśnie jest zadanie moich pracowników - to wnoszą do zysków.
                  Wiele osób zdaje się nie uświadamiać sobie faktu, że ja, jako pracodawca nie mogę zapłacić im więcej niż warta jest ich praca.

                  Wcześniej komentowałam inna wypowiedź i tam użyłam frazy "los Cię kiedyś pokarze i zostaniesz pracodawcą".
                  Samozatrudnienie to nauka pokory! Wtedy dostrzega się rzeczywiste mechanizmy gospodarcze i wtedy dopiero człowiek czuje wartość pieniądza i swojej pracy.
                  Ja np. często ustalam sobie minimalne wynagrodzenie :) bo czasem sytuacja tego wymaga.

                  Jedną mam tylko nadzieję - Ci, którzy wyjechali do pracy za granicę w końcu dostrzegą i zrozumieją czym jest praca. Praca jest przywilejem z jednej strony - dzięki niej jesteśmy przydatni w społeczeństwie. Z drugiej strony praca jest zasobem - produktem. A o jakośc produktu należy dbać.
    • Gość: jaa Wypowiedz Pana Michała Boniego doradcy Premiera IP: *.acx.pl 05.01.08, 12:02
      "Problem w tym, że wiele wolnych miejsc pracy w dużych miastach to nisko płatne
      stanowiska w handlu czy usługach. Nie przynoszą one dochodu pozwalającego na
      wynajęcie lokum czy codzienne dojazdy. Po odjęciu dodatkowych kosztów
      pracownikowi, który w hipermarkecie zarobi netto 1000-1200 zł, zostanie w
      kieszeni co najwyżej 500 zł. To mniej niż zasiłek dla bezrobotnych. - W tej
      sytuacji nie opłaca się wychodzić z domu. 500 zł da się zarobić, choćby na
      czarno, w każdym miejscu Polski, mówi Michał Boni, szef doradców premiera."
      I rząd ma gdzies narod!! niech tyra za 1000-1200zl netto a poslowie sobie
      uchwalili z dniem 1 stycznia 2008 podwyzke o 3tys netto! Mają juz 10tys zl netto
      to mają gdzies narod ktory nie ma za co zyc i aby przezyc ucieka z kraju!!!! Oto
      jak rząd traktuje swoj własny narod!! A podniesc płacę minimalna do poziomu
      1600zł netto aby mozna bylo zyc!!! Darmozjady z Sejmu i rządu tylko własne
      stołki wazne a narod niech umiera z głodu!!!!!!!!
      • Gość: mirek Re: Wypowiedz Pana Michała Boniego doradcy Premie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.08, 14:30
        A podniesc płacę minimalna do poziomu
        > 1600zł netto aby mozna bylo zyc!!!
        a co tam 1600 zł netto czyli ok.3000 zł jakie płaci pracodawca czyli
        800 euro, pójdźmy na całość. Chociaż w jednym bądźmy liderami w
        UE.Podnieśmy płacę minimalną do 2000 euro. Jak wtedy będzie
        pięknie, ludzie będą zarabiać najlepiej w Europie. Będziemy
        najszczęśliwszym panstwem w okolicy. Jakie to proste.
    • Gość: Kalos W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce IP: *.net.fone.pl 05.01.08, 12:16
      A po sąsiędzku w Gorzowie bezrobocie: 6,1
      • budrys77 Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce 06.01.08, 11:59
        Gość portalu: Kalos napisał(a):

        > A po sąsiędzku w Gorzowie bezrobocie: 6,1

        Za listopad 2007 dokłdanie 5,9%. A jeszszce nie otwarto wszystkich zakładów w gorzowskiej podstrefie SSE (okolo 3000 etatów). W maju będie około 3-4%.
        Pozdrawiam
    • pismak_logowany W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce 05.01.08, 12:26
      Jak ktoś chce pracować, to znajdzie pracę. Problem polega na tym, że
      ludzie nie potrafią szukać pracy. Nikt przecież tego w szkole nie
      uczy. Nawet na studiach. Ludzie nie potrafią określić swoich
      preferencji i sami sobie odpowiedzieć czego właściwie chcą (oprócz
      tego, że chcą pracować). A jeszcze trzeba wiedzieć: gdzie, jak, za
      ile, w jakim wymiarze godzin, w jakim stopniu są mobilni i
      dyspozycyjni itd. Ale przede wszystkim trzeba wiedzieć, po co się
      chce pracować! Ludzie nie potrafią też przygotować sobie papierów,
      przygotować się na rozmowę kwalifikacyjną (bo trzeba sobie zadać
      minimum trudu i dowiedzieć czegoś o firmie, do której się aplikuje -
      chociażby dowiedzieć się tego, czym się firma zajmuje). Nie potrafią
      dobrze się zaprezentować. Nie potrafią uszanować otrzymanej pracy,
      bo ich jedynym celem jest pracę dostać - dalej myślami nie
      wybiegają. A potem trzeba się jeszcze w pracy utrzymać, pokazać
      swoją przydatność i zaangażowanie... To nie do pomyślenia, ale
      trzeba potem po prostu pracować!

      Jestem pracodawcą i odbyłem bardzo dużo (dziesiątki, setki?) rozmów
      kwalifikacyjnych. To jest jakaś masakra. Ludzie wysyłają CV (czasem
      po pięć razy do tej samej firmy), a potem nie przychodzą na rozmowy.
      Ci co przychodzą na rozmowy, zazwyczaj nie wiedzą nic o firmie; nie
      pamiętają nawet na jakie stanowisko aplikowali. Nie potrafią o sobie
      nic sensownego powiedzieć; wielu nawet nie potrafi się odpowiednio
      ubrać na rozmowę. Nie mają żadnego określonego celu poza zdobyciem
      pracy, ale mają masę zastrzeżeń i wysokie wymagania. Dla mnie to
      jest zgroza, bo od pracowników wymagam głównie zaangażowania i
      myślenia. A przychodzą życiowe zombi - typowi wykonawcy poleceń,
      mięczaki, których pierwszy problem rozwala na łopatki.

      Rozmawialiśmy już kiedyś na ten temat na forum. Żaden papier nie
      tworzy dobrego pracownika. Dobrze, żeby studia nie zrobiły
      człowiekowie większej krzywdy. Najcenniejsze na rynku jest
      doświadczenia i zaangażowanie. Jak nie masz pierwszego, nadrabiaj
      drugim. Jak jesteś mało kreatywny, to dużo obserwuj i się ucz -
      ćwiczenie czyni mistrza. Jak nie masz pracy, to nie siedź przy
      kompie, wysyłaj maile i płacz na forach - tylko wydrukuj sobie kwity
      i wyjdź z domu. Zastanów się czego chcesz w życiu i idź to sobie
      weź. Jak ktoś chce dobrej pracy, to ją sobie wychodzi. Wszystko jest
      kwestią statystyki. Żeby dostać zaproszenie na jedną rozmowę
      kwalifikacyjną, czasem trzeba dotrzeć do kilkudziesięciu, a nawet
      stu miejsc pracy. Nie czekaj aż zwolni się miejsce u znajomego w
      firmie albo aż ktoś coś sprawdzi dla ciebie lub załatwi, - bo to nie
      jest szukanie pracy, tylko rozgrzeszanie się z bezrobocia. Jak nie
      chcesz walczyć o dobrą pracę, to wyjedź zagranicę - tam Cię nauczą
      walczyć o życie. Jeżeli twierdzisz, że nie ma w Szczecinie dobrej
      pracy, to znaczy, że źle szukałeś, nie umiesz szukać albo nie umiesz
      tak się zaprezentować, żeby dostać pracę. Najpierw musisz się tego
      nauczyć. Szukanie pracy to też praca - wymaga wysiłku,
      zaangażowania, konsekwencji i poświęceń. Powodzenia.

      Dla mnie bezrobocie to jest stan ducha.
      pismak_logowany@gazeta.pl
    • Gość: KubaG Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce IP: *.177.wmc.com.pl 05.01.08, 12:30
      Bezrobocie w największych miastach

      Warszawa - 3,0%
      Poznań - 3,0%
      Katowice - 3,5%
      Wrocław - 3,8%
      Kraków - 3,9%
      Gdańsk - 3,9%
      Bydgoszcz - 6,3%
      Szczecin - 7,1%
      Lublin - 8,5%
      Łódź - 8,9%


      Specjalnie dla Ekspansa porównanie Szczecina i Rzeszowa.

      Szczecin - 7,1% (w listopadzie)
      Rzeszów - 7,4%
      • Gość: Adam Re: W bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce IP: *.chello.pl 05.01.08, 21:21
        Wrocław ma 4,8% - www.stat.gov.pl/gus/45_1487_PLK_HTML.htm
    • andreas.007 a pan Krzystek mowil o sukcesie gospodarczym 05.01.08, 13:17
      a pan Krzystek zdaje sie mówił niedawno
      o sukcesie gospodarczym Szczecina,
      zdaje sie, ze on nie czyta nie tylko forum,
      ale w ogóle opiera sie na swoich odczuciach -
      bo zdaje sie jest to jego osobisty wielki sukces zyciowy... ;))
      • andreas.007 Re: a pan Krzystek mowil o sukcesie gospodarczym 05.01.08, 13:47
        sukces gospodarczy

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,781,72738212,72738212,0,2.html?v=2
      • Gość: gość Re: a pan Krzystek mowil o sukcesie gospodarczym IP: *.cable.smsnet.pl 05.01.08, 21:42
        Bo chyba w ciągu roku bezrobocie jednak mocno nam spadło, prawda? I
        tak jakby wzrosły wydatki inwestycyjne.
    • piotrek_stargard Jaki jest procent bezrobocia w mieście Stargardzie 05.01.08, 13:41
      Słyszałem że gdzieś na internecie można się dowiedzieć jakie jest bezrobocie w
      samym mieście Stargardzie. Bo jest ogromna różnica pomiędzy powiatem
      stargardzkim a samym miastem. Tylko gdzie mam tego szukać, bo w mediach nigdzie
      nie podali gdzie takie dane można uzyskać. Jest mi to bardzo potrzebne.
    • Gość: ready dramat: w bezrobociu wciąż jesteśmy w czołówce!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 16:03
      jakie nie byłyby komentarze, to jak wyżej.To dramat że w Szczecinie
      jesteśmy w krajowej czołówce pod względem bezrobocia.Świadczy to o
      kiepskim prezydencie z Platformy Obywatelskiej
    • Gość: gość odłączyć ex koszalińskie IP: *.cable.smsnet.pl 05.01.08, 21:40
      odłączyć się od wschodniej ściany i od razu będzie lepiej. Po co coś
      na siłę? Nie chcą nas, my ich nie chcemy. Chciałbym zauważyć, że ten
      region ZAWSZE zaniżał nam statystyki. Po utworzeniu
      zachodniopomorskiego tylko na tym straciliśmy. Smutne, ale
      prawdziwe :).
      • Gość: medium utopić PO! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 21:56
        W koszalińskim też rządzi Platforma Obywatelska z niejakim
        Gawłowskim na czele. Utopić PO!
        • Gość: Sedina Re: utopić PO! IP: 83.168.106.* 06.01.08, 00:55
          Po cholerę niektórzy uprawiają cały czas kampanie wyborczą i do
          każdego tematu wtrącają politykę.
          Dlaczego uważam, ze Berlinka by pomogła wschodniej ścianie naszego
          województwa. Przede wszystkim dlatego, ze ludzie tam mieszkający
          mogliby spokojnie się przemieszać i szukać pracy na dużo wiekszym
          terenie. Druga sprawa to rozwój turystyki i gospodarki tego regionu.
          Dopiero wtedy inwestorzy zaczeliby zauważać ten rejon i to nie tylko
          tereny kło samej drogi, ale i w promieniu 30 minut dojazdu do niej.

          Wracając do bezrobocia to głównym problemem jest w tej chwili
          mentalnośc ludzi. Porównajmy to do USA. Średni do pracy dojeżdża się
          tam 50 km (100 km nie jest również dziwne) u nas jak pracownik z
          Polic nigdy nawet by nie pomyślał o pracy w Stargadzie czy Gryfinie.
          Średnia skuteczność znalezienia pracy to grubo ponad 100 wysłanych
          CV, żeby się umówić na jedno spotanie. Czy ktokolwiek z szukających
          pracy wysłał 300-500 CV tam to jest standard. Dlaczego Pan który
          pisze o eldorado w Angli porównuje zarobki i życie tam tak nierówno.
          Dlaczego w Anglii wynajmujesz mieszkanie z 3 innymi osobami pisząc
          jak to tanie jest mieszkanie. przecież w Polsce też możesz tak
          zrobić i będziesz płacił nie 900 PLN jak piszesz a 300. Piszesz że
          samochód jest tani, ale nie porównasz innych kosztów komunikacji np.
          tego, że jak chcesz dojechać metrem do pracy w Londynie to nierzadko
          musisz wydać ponad 100 PLN w dwie strony. Tutaj można pisać i pisać.

          Najbardziej odczułem naszych pracowników w czasie budowy swojego
          dumu. Płaciłem około 2500 PLN miesięcznie. Zatrudniłem 4 osoby.
          Jeden nie przyszedł już na drugi dzień. Drugi po tygodniu zapił. 2
          mnie okradło. Nie będę się rozpisywał dalej, ale przez 1,5 roku
          przewineło się kilkadziesiąt osób ( z podwykonawcami).
          Nie piszę już o firmie gdzie mogę liczyć tylko na studentów (na
          większości się nie zawidłem). Ci co przychodzą na ogłoszenia to tak
          jak ktoś pisał powyżej nie nadają się do niczego, nie wierzą w
          siebie, chcą dostawać a nic z siebie nie dadzą.
          Większość na rozmowie kwalfikacyjnej zachowuje się tak jakby przed
          chwilą rozpoczeła się wojna światowa. Zresztą to forum czasami to
          przypomina. Nic się nie uda. Tak mniej więcej to wygląda:
          - Warto zostać w Szczecinie
          - Nie. Nie ma tu nawet basenu (to wstaw cokolwiek).....
          - Właśnie zaczynają budować.
          - Tak zaczynają bo pewnie ktoś znowu chce nakraść.
          Tutaj też przykładów można mnożyć.


          • Gość: Michal koniec politykowania na forum! IP: *.lanet.net.pl 06.01.08, 11:23
            Sedina! Swieta prawda.

            Ja zupelnie nie mam pojecia, dlaczego wiekszosc tutaj forumowiczow
            caly czas zaslania sie polityka, obarcza za wszystkie porazki
            politykow w Sz-nie. A w innych miastach, co sie dzieje, nie ma w
            ogole politykow gdzie indziej?

            PO CHOLERE co chwile wtracacie, ze to wina krzystka, nitrasa, itp,
            itp, itp i tak do usranej smierci. Ile mozna tyle o tym samym. I tak
            wiekszosc tych politykow nie ma bezposredniego wplywu na wasze zycie
            wiec po co plujecie tyle tym jadem, no po co?

            Moi 3 koledzy dojezdzaja z Polic do Goleniowa codziennie do pracy do
            firmy komputerowej, zarabiaja swietnie, tak wiec w przypadku pewnych
            osob to jest tylko kwestia mentalna by sie ruszyc. A oni chca.

            ZDAJCIE SOBIE SPRAWE NARZEKACZE i ROSZCZENiOWCY, ze bezrobocia dla
            chetnych, pracowitych, uczciwych nie ma juz w naszym miescie.

            Ja sie ogromnie ciesze, ze wracam do Szczecina, po wielu latach
            nieobecnosci, bo w koncu sie cos ruszylo od ponad roku i w ofertach
            pracy moge, ze tak powiem przebierac, wiec po prostu koncze prace we
            Wrocku i przyjezdzam do Szna i tu bede szukal (a juz praktycznie mam
            3 roboty nagrane), ja nie narzekam. Wiem, wiele osob pewnie powie ho
            ho ho, po ki czort on tu wraca, TU=Szczecin nic sie nie dzieje. A
            zebyscie wiedzieli, ze sie DZIEJE. Ja juz sie po prostu doczekac nie
            moge jak wroce do miasta po dlugim okresie nieobecnosci, bo 2008 sie
            zapowiada niesamowicie.

            Tak wiec politikierzy, narzekacze, przeklinacze, pesymisci, ci co
            nic dobrego w Sznie nie widza, jedna odpowiedz dla Was
            • andreas.007 Re: koniec politykowania na forum! 06.01.08, 14:30
              Kolego widac z Twojego wpisu wyraźnie, ze zyjesz w innym swiecie.
              Dlaczego obarcza sie polityków w Szczecinie wina - ja Ciebie powiem,
              dlatego kolego, ze w Szczecinie nie było takiego konkursu,
              z którego nie wyłonionoby członka PO lub powiazanego...
              nawet gdy w klasyfikacji zajał miejsce 4!

              Dlatego, ze wszedzie wstawia sie członków PO...
              a innych sie usuwa, tworzac nawet konkurencyjne stowarzyszenia,
              tu przykład izby gospodarczej, gdzie nie dało rady usunac prezesa,
              to stworzono nowa, która bedzie opiniowac...
              a nawet ja poswiecił ksiadz!

              To chyba jasne, ze biora pełna odpowiedzialnosc
              za to co sie dzieje i automatycznie oni traca prawo odwoływania sie
              o szczecinian, a szczecinianie nie maja wplywu nie bedac członkiem...

              Jeden z panów wiceprezydentów wybierajac w konkursie,
              jako zwyciezce osobe, która zajela 4 miejsce
              stwierdził wrecz, ze legitymacja PO nie jest defektem,
              a z ta osoba bedzie mu sie lepiej współpracowac niz z innymi...
              nie majacymi rozumiem legitymacji PO.

              Tak wiec prosze, jak przyjedziesz to na pewno zrozumiesz!
              • Gość: Michal Re: koniec politykowania na forum! IP: *.lanet.net.pl 06.01.08, 15:45
                Andreas,

                Ja zyje w Polsce, wiem o co chodzi.

                Polityka jakiekogolwiek miasta, lokalna, tudziez o wiekszym zasiegu,
                nie ma praktycznie bezposredniego wplywu na to czy znajde prace czy
                nie. A bezrobocie w naszym miescie jest tematem tego threada.

                PO, PiS,LiD, who gives a fcuk? Nie trzeba byc politykiem, zeby cos
                zmieniac w miescie. Zreszta zobaczysz pod koniec tego roku o co
                chodzi:)

                pozdrawiam
                Michal
                • Gość: andreas Re: koniec politykowania na forum! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.08, 15:51
                  Michal, ale dlaczego nie członkowie PO nie moga tez uczestniczyc
                  w tych zmianach, dlaczego musza byc degradowani, odsuwani,
                  nawet takie społeczne ciała powiedzmy...

                  Tu dałem przykład izby, ale moge rzucic jeszcze co najmniej dwa
                  takie stowarzyszenia społeczne, które działały po patronatem
                  na ten przykład urzedu marszałkowskiego...

                  Propsze wiec nie pytaj czemu polityka
                  tak silnie jest na tym forum prezentowana,
                  bo to nie wina forum kolego...

                  Odpowiadam na Twój post poprzedni,
                  który w zaden sposób nie tyczył bezrobocia a polityki,
                  a raczej polityki na forum, ale jak widzisz,
                  to jest bardzo silnie POwiazane z realem!




                  • Gość: andreas Re: koniec politykowania na forum! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.08, 15:56
                    a co do bezrobocia, to przed wyborami, gdy PiS podał,
                    ze spadło znacznie w Polsce bezrobocie, to pan Tusk
                    wyraził zdanie, ze spadek ten to ogólna tendencja,
                    a nie zasługa PiS - pozwol wiec, ze powiem,
                    ze tak samo spadek bezrobocia nie jest zasługa PO,
                    ale nie obwinie wzrostem cen i inflacji PO takze...
                    co sie stanie w tym roku!

                    Tak wiec Michał, jak chcesz uznac za zasługe PO
                    spadek bezrobocia i inwestycje, to pamietaj,
                    nie zappomniec obwinic ich za wzrost cen i inflacje,
                    bo to podobny mechanizm!

                    • Gość: andreas Re: koniec politykowania na forum! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.08, 16:03
                      zreszta dzieki inflacji mamy ruch w inwestycjach!

                      Bo Ci co maja pieniadze - uciekaja ze szmalem w inwestycje,
                      stad juz zdrozało złoto, ale drozeja nieruchomosci!

                      Wielkie pieniadze, to wielkie straty przez inflacje,
                      a wiec kazda firma woli zainwestowac...


                      Traca tylko drobni ciułacze.. ;((

                  • Gość: Michal Re: koniec politykowania na forum! IP: *.lanet.net.pl 06.01.08, 16:57
                    Rozumiem Twoje podejscie.

                    Ja nigdy w zyciu nic nie mialem wspolnego z polityka i
                    prawdopodobnie nigdy nie bede mial.

                    Zawsze uwazalem, ze czlowiek jest odpowiedzialny za samego siebie i
                    nikt Ci w niczym nie pomoze, a tym bardziej politycy. Mam takie
                    lekko amerykanskie podejscie. Nie lubie jak polityka wchodzi swoimi
                    lapskami w moje zycie w ten sposob, ze nie widze namacalnych
                    rezultatow.

                    Polityka jest na forum tak mocno reprezentowana, bo pewnie duzo
                    forumowiczow aktywnie dziala w partiach lub zywnie sie interesuje
                    wplywem polityki na ich wlasne zycia. To byc moze jest odpowiedz.

                    Ale jako polityczne zwierzeta powinni umiec sie odnalezc i zawalczyc
                    o swoje pozycje, przynajmniej lokalnie.

                    Najwazniejsze, to zrozumiec, ze w naszych lokalnych niesnaskach
                    powinno sie wiedziez, ze SZCZECIN jest najwazniejszy, a nie dobro
                    poszczegolnych osob. A to nie tylko tutaj ale i w calym kraju sie
                    czesto zapomina, i generalizujac wiekszosc politykow chce sie tylko
                    nachapac szmalu i czegokolwiek tam jeszcze.

                    Zasada dzialania miast, UM, jest dzialanie na korzysc mieszkancow,
                    nie na swoja korzysc bezposrednio dzialaczy.

                    A krajowi, lokalny politykierzy robia sie tylko grubsi, bez
                    konkretnych kwalifikacji tylko AWANSUJAC za to, ze komus bardziej
                    schlebiali, czy tez byli w tej lub nie w tej partii politycznej.

                    Moim zdaniem w UM nie powinno byc zupelnie partii politycznych,
                    wszystko co zwiazane z miastem powinno zostac ODPOLITYCZNIONE i
                    powinno zatrudniac ekspertow z danych dziedzin.

                    BO tak patrzac, mam w doopie czy ktos jest z PO, PiS, czy innego
                    tworu, jak cos wie i umie to wykorzystac. Tak wiec bycie w
                    jakiejkolwiek partii nie powinno wplywac na prace, stanowisko.

                    W koncu miasto powinno dzialac jak firma, a w firmach sie licza
                    umiejtnosci. No...tak to powinno wygladac, a jak jest to kazdy wie.

                    Trzeba cos z tym zrobic, by zatrudniali w UM ekspertow,
                    wyksztalconych z doswiadczeniem, najlepiej bez zadnego
                    partyjniactwa.

                    pzdr
                    • andreas.007 Re: koniec politykowania na forum! 06.01.08, 17:10
                      Mylisz sie - osoby, które tyle tu krzycza o polityce
                      w swoim zyciu po prostu spotykaja degradacje polityczne,
                      a zaraz potem awanse polityczne...

                      Oto przykład, jestes pracownikiem ZUS, wiesz co tam sie dzieje,
                      co chwile zmieniaja prezesa, a ten degraduje poprzednio awansowanych
                      by awansowac swoich, a zmiana powoduje odrotke...
                      Tak sie stało w krótkim czasie trzy-czterokrotnie.
                      Krzycza tu nie zaangazowani, bo ci maja profity,
                      ale wlasnie z defektem czyli bez legitymacji...

                      Krzycza wiec nie politycy, ale zwykli ludzie...

                      Jak izbe sie powoluje konkurencyjna, by odsunac dzialajaca,
                      jak powoluje sie inne stowarzyszenia, jako opiniotwórcze,
                      bo nie sa po linii partyjnej...

                      Nie mój drogi krzycza na forum ludzie, którzy nie naleza nigdzie,
                      ale widza, ze nie maja szans na awans tylko dlatego,
                      ze nigdzie nia naleza... to powoduje krzyk kolego!

                      Jak bys sie popytał w urzedzie to bys wiedział
                      kogo sie usuneło, a kogo premiuje...

                      Nawet zobacz co sie dzieje w instytucjach kultury,
                      poczytaj na forum, kogo mianuja,
                      bo do tego to sie sprowadza!

                      Ja nie jestem ani zwolennikiem ani czlonkiem,
                      ale mnie to wku..a i bede o tym pisał tu!

                      Moja dzialalnosc nie ma nic wspolnego z polityka,
                      ale jak chce cos zalatwic to najlepiej z politykami,
                      którzy moj drogi sa urzednikami - co za zbieg okolicznosci,
                      wszyscy mogacy decyzje podejmowac, to członkowie...
                      ale zbieg okolicznosci - czyzby te partie skupialy najlepszych?

                      ;)))
                      • andreas.007 zreszta popatrz na pana Krzystka 06.01.08, 17:19
                        Popatrz na pana Krzystka, wygrał wybory jako bezpartyjny,
                        a tydzien po wyborach zapisał sie do PO,
                        natychmiast wszedł w struktury miejskie i regionalne PO,
                        a tlumaczył swój krok ułatwieniem pracy prezydenta,
                        jak członek PO widział ulatwienie pracy prezydenta!!!

                        Jezeli prezydent miasta uwaza, ze majac legitymacje PO
                        bedzie mógł pracowac spokojnie, to wybacz,
                        co dopiero zwykly czlowiek, którego moga wywalic...
                        a z magistratu wywalali, a sad przywracał!

                        Nie mój drogi w Szczecinie rzadzi polityka,
                        a jezeli Ty próbujesz co innego pokazac,
                        to jestes w grubym bledzie - bez polityki nic sie nie stanie!
                        Sam pan prezydent to pokazał!
                    • Gość: pangea Re: koniec politykowania na forum! IP: 89.16.85.* 06.01.08, 21:32
                      Gość portalu: Michal napisał(a):

                      > Trzeba cos z tym zrobic, by zatrudniali w UM ekspertow,
                      > wyksztalconych z doswiadczeniem, najlepiej bez zadnego
                      > partyjniactwa.

                      za 2500 PLN brutto :))))))))))))))))))))))))

                      reszta bełkot.
                      • Gość: Michal Re: koniec politykowania na forum! IP: *.lanet.net.pl 06.01.08, 22:13
                        Pangea juz dawno nie istnieje.

                        Myslisz w starych realiach. Nic nie stoi na przeszkodzie by dawac im
                        i z 8000 brutto, tylko najpierw trzeba polikwidowac duzo
                        bezuzytecznych etatow w UM, jak sie odchudzi to mozna cos dzialac.
                        • Gość: fluks do roboty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 00:05
                          To zbuduj komitet wyborczy, wystaruj na prezydenta, miej większość
                          w radzie miasta i do roboty!!! zwolnisz połowę urzędników,
                          pozostałym dasz 3 x tyle co zarabiają i Szczecin będzie mlekiem i
                          miodem płynący!! Tylko szybko zabieraj się do roboty.Możesz zacząć
                          od referendum
                          • andreas.007 Zosia samosia 07.01.08, 01:03
                            Rozumiem, ze nie wypowiadasz sie krytycznie o powiedzmy
                            druzynie grajacej w piłke nozna czy innym sportowcu,
                            bo wiesz, ze jak sie niepodoba, to mozesz załozyc korki,
                            wziąc pilke i pokazac, co potrafisz... ;))

                            A jak w restauracji podadza Tobie niedogotowany obiad,
                            to krytykujacym mowisz, ze sami moga otworzyc restauracje...

                            Rozumiem, ze wszystkie gazety czy inne media,
                            to wiadomo, jak sie komus nie podoba, to sam moze....

                            Niezły sposób na zycie....
                            • andreas.007 Re: Zosia samosia 07.01.08, 01:07
                              Juz sobie wyobrazam, jak zona krzyczy,
                              ze zaplaciłes mechanikowi albo kafelkarzowi,
                              a auto dalej nie na chodzie a kafelki odpadaja,
                              a Ty jej spokojnie mówisz, ze przeciez mogła sama to zrobic... ;))
                              • andreas.007 Re: Zosia samosia 07.01.08, 01:10
                                kolego jak co to ja wszystko moge naprawic Tobie,
                                masz problem z autem, kafelkami, telewizorem...
                                wpłac na moje konto konto i sam sobie wytłumaczysz,
                                ze jak sie nie podoba, to mogles sam sobie zrobic...
              • Gość: gość polityk - cienias IP: *.cable.smsnet.pl 07.01.08, 00:43
                szczecińscy politycy to cieniasty. WSZYSCY i bez wyjątków.

                No może Wiechecki potrafił coś załatwić hehe, bynajmniej
                identyfikował się z miastem.
                • Gość: fluks Re: polityk - cienias IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 00:53
                  zostań politykiem
                  TY na pewno bedziesz wielki!
                  • Gość: Sedina Re: polityk - cienias IP: 83.168.106.* 07.01.08, 02:36
                    Bez przesady polityka ma wpływ na miasto, ale nie aż taki jak tutaj
                    czasami czytam. W każdym mieście jak przychodzi jakiś Prezydent to
                    obsadza swoimi ludźmi różne instytucje. To jest nasze debilne
                    myślenie. Nie podoba mi się t; tylko, że też bez przesady Szczecin
                    nie rózni się w tym od innych miast jak Wrocław, Poznań czy Rzeszów.

                    To, że polityka ma nie aż tak wielki wpływ to widać po danych które
                    omawiamy. Przecież każdy z nas wie, ze Jurczyk zostaawił zgliszcza,
                    a Krzystek jeszcze tak naprawdę nic nie zrobił (po za zmianą
                    klimatu) i co z tego bezrobocie spadło najwiecej w kraju o 5%.
                    Stało sie tak dlatego, ze polityków jest powiedzmy 1 tyś. a
                    mieszkańców około 500 tyś. i to my mamy główny wpływ na spadki i
                    wzrosty bezrobocia. Róbmy swoje, a polityków miejmy w d.... .
                    Zresztą co to za głupie tłumaczenie to my wybieramy tych polityków
                    więc to jacy oni są jest tylko i wyłącznie naszą winą. Lepiej
                    wybierajmy i nie będzie problemów.

                    Co do powrotów to myślę Michał, że podejmujesz jak najbardziej
                    słuszną decyzję. Je zrobiłem jakiś czas temu to samo i też po kilku
                    latach tułaczki. Jak wszyscy pisza tu nic nie ma więc tu jest
                    eldorado dla tych co chcą coś zrobić.
                    Tak naprwdę najbardziej doceni się komfort życia w Szczecinie jak
                    się na kilka lat wyjedzie. Dopiero zaczynasz dostrzegać, że u
                    sąsiada wcale trawa nie jest bardziej zielona. Jest tak samo tylko,
                    że nie ma tego połozenia granicy, wody, zieleni i marnowania życia w
                    korkach. Niektórzy jednak wolą rozwijać się myjąc gary w Anglii, a
                    później dziwią się, że nikt z takim doświadczeniam nie chce ich
                    zatrudnić.
    • Gość: szczerze Bezrobocie w listopadzie wzrosło z 8,8% do 9 proce IP: *.chello.pl 09.12.08, 12:36
      Bezrobocie w listopadzie 2008 roku wzrosło z 8.8 do 9 procent. W
      grudniu też wzrośnie. Przekroczy 9 procent. W przyszłym roku jeszcze
      wzrośnie. PUPy do likwidacji. Prywatyzacja jest potrzebna w tych
      urzędach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka