Dodaj do ulubionych

Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka...

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 23:38
Islandia do dnia dzisiejszego była kojarzona w Szczecinie tylko z gejzarami,
wyspą i skałami. Sądzę że od dziś przynajmniej grono sympatyków piłki nożnej w
naszym mieście do tych cech doda jeszcze jedną - chęci. Bo na pewno chęci
awansu do pucharu UEFA piłkarzom Fylkuru nie można odmówić, czego nie można
niestety powiedzieć o "gwiazdach" naszego lokalnego futbolu.
Prawdą starą jak świat jest fakt, iż w celu osiągnięcia pozytywnego
rezultatu choćby najprostszego działania jest chęć. Trzeba chcieć się napić aby
nie być spragnionym, trzeba chcieć zjeść aby być sytym. W sporcie - w tym
również i w piłce nożnej - żeby wygrać trzeba chcieć. Nie można również
lekceważyć żadnego rywala choćby każdy twierdził że jest Bóg wie jak słaby. A
właśnie te dwa czynniki w sumie sprawiły że na europejskie pucharzy yrzeba
będzie w Szczecinie poczekać.
Początkowo chciałem napisać komentarz do meczu, lecz po chwili zadałem
sobie pytanie - po co ? Cała Polska i tak to widziała a kibice którzy jak
zwykle w Szczecinie nie zawiedli są i tak bardzo rozgoryczeni. Żenada to chyba
słowo najtrafniej oddające to, co działo się na boisku. W tym miejscu chciałbym
podziękować za zaangażowanie Kazimierzowi Węgrzynowi i Darkowi Dźwigale -
jedynym zawodnikom którzy podczas tego meczu chcieli. Chciałbym poruszyć
natomiast inny aspekt tej sprawy - temat zdawałoby się tabu. Brzmi tajemniczo ?
Jak mówi porzekadło - gdy nie wiadomo o co chodzi chodzi o pieniądze.
Ile zarabia zawodowy (sic !) piłkarz w Szczecinie ? Przyjmijmy że
rocznie jakieś 200 tysięcy złotych (wynagrodzenie, premie itd.) Kwota dla
zwykłego zjadacza chleba nieosiągalna , zważywszy poziom bezrobocia w regionie.
Załóżmy że zjadacz zarabia netto 1500 złotych (wielu chciałoby tak zarabiać)
zatem rocznie jakieś 10 razy mniej niż zawodowiec, pracując cały rok po 8
godzin dziennie. Kiedy zjadaczowi nie chce się pracować zostaje z pracy
wyrzucony, kiedy piłkarzowi nie chce się grać - mówi się o spadku formy, złym
przygotowaniu fizycznym lub kondycyjnym ,zaległościach finansowych klubu itp.
Paranoją swego rodzaju jest to, że piłkarz zostaje "oczyszczony" i nikt mu nie
powie złego słowa. Zjadacz gdy zastrajkuje dostaje częst wymówienie z roboty,
piłkarz natomiast jest biedny, pokrzywdzony i domaga się swoich - jakże
wielokrotnie przesadzonych - pieniędzy. Jednakże największą moim zdaniem farsą
jest to, że to zjadacz przychodzący na stadion utrzymuje piłkarza -
przynajmniej w polskiej ekstrakalasie gdzie chyba żaden klub nie potrafi
wygenerować funduszy z innych działań niż sprzedaż biletów, gadżetów, praw do
transmisji i kiełbasek. Każdy zjadacz który jednak kupi bilet oczekuje
przynajmniej jednego - chęci do gry ze strony piłkarza. I kiedy jej nie ma
czuje się po prostu oszukany (jak skandowało wielu kibiców - okradziony). To
mniej więcej jak kupić bilet do kina na dramat a w zamian objerzeć na ekarnie
karykaturalną kreskówkę. Uwazam t oza dobry opis tego, co działo się przy
Twardowskiego na stadionie Pogoni.
Nie chcę powiedzieć że w drużynie Pogoni nie było chęci - chodzę od lat
na mecze drużyny z którą chciałbym się pod względem piłkarskim utożsamiać i
muszę przyznać że jeszcze przed epoką wielkich pieniędzy z malowniczej Turcji
mimo porażek portowców można było być świadkiem emocjonujących meczów, gdzie
grali zawodnicy którym można było zarzucuć wiele oprócz jednego - woli walki i
zwycięstwa. Ostatnie miesiące pokazują chyba dobitnie jakie spłycenie tych
wartości dokonało się w tej drużynie. Każdy z piłkarzy chce tylko wielkich
pieniędzy i najlepiej transferu na Zachód, często nie ważne gdzie tylko za ile.
Pragnę w tym miejscu podkreślić że niektórzy z zawodników moim zdaniem
uczciwie pracują na chleb. Do ich postawy trudno mieć zastrzeżenia jak choćby
wspomniany już Węgrzyn, Dźwigała, Szypowski czy ostatnio Podbrożny. Chyba
dlatego do tej pory jeszcze regularnie chodziłem na każdy mecz żeby móc docenić
ich wysiłek. Cała reszta niestety gra tak jakby uważała że na następny mecz i
tak przyjdą kibice - zjadacze i zostawią te parę złotych. Nic bardziej mylnego -
nikt nie da się w kółko oszukiwać...

To chyba tyle, i tak za bardzo się rozpisałem. Jeśli czytelniku
dobrnąłeś do końca mojego komentarza i masz swoje uwagi - zapraszam do dyskusji.

Serdecznie dziękuję tym wszystkim którzy w sposób godny najlepszych
kibiców podziękowali za ambicje drużynie z Fylkiru.
Obserwuj wątek
    • Gość: TomAsz Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: 212.160.165.* 24.08.01, 08:26
      Wlasciwie nie ma nic do dodania.

      Szczecinscy pilkarze chieli(?) pokonac zawodnikow z Islandii nie wkladajac w to
      minimum zaangazowania i checi, a co najwyzej boiskowe cwaniactwo (bo po takich
      zagraniach zdobyli te dwie swoje bramki). Na szczescie dla sportu okazalo sie
      to niewystarczajace.

      Pozdr.
      TomAsz
      • Gość: Tomek Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: 193.178.168.* 24.08.01, 08:57
        Też miałem ochotę na jakiś komentarz. Kiedy zacząłem zastanawiać się co chcę
        napisać,przypomniał mi się stary dowcip: Jasiu po powrocie ze szkoły, smutny
        mówi - tato, graliśmy w piłkę i ... stłukłem sąsiadowi szybę... Tata
        wyrozumiale: trudno synku, zdarza się, dobrze, że się przyznałeś. A co
        powiedział sąsiad? Powtórzyć z brzydkimi słowami? Nie, bez... To...nic nie
        powiedział...

        I niech tak wygląda cały mój - i pewnie nie tylko mój komentarz

        pozdrawiam / do zobaczenia "na lidze"
      • Gość: Crazy Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: 172.25.17.* / *.ciech.waw.pl 24.08.01, 09:07
        Kibic, nie żałuję, że przejąłeś mój stary nick, napisałeś dokładnie to, co w
        trakcie długiej nocnej podróży do Warszawy (przyjechałem specjalnie na mecz ;-
        ((( kołatało mi się po głowie ...
        NIestety nasze "gwiazdki" nie dorosły do profesjonalnego grania w Piłkę.
        Szkoda, że jednocześnie notowania profesjonalnie podchdzących do gry piłkarzy
        również spadną: np. Dźwigała, Węgrzyn, ale piłka to gra zespołowa....
        Szkoda mi m. in. również Mariusza Kurasa, który identyfikuje się bardziej niż
        poprzedni trenerzy z Pogonią, a który po meczu z podkuloną kitą uciekał z
        płyty, a w kierunku jego podopiecznych słusznie skandowano na
        zmianę: "Amatorzy", "Złodzieje", "Wyp....alać" (sam nie wiem co jeszcze
        krzyczałem ja i inni "zjadacze" jak ich ładnie nazwałeś).
        Jest tylko jedna jasna strona tego kompromitującego remisu - jakby dowieźli 1-0
        do końca, to pewnie łudząc się, że teraz będzie lepiej wybrałbym się następną
        rundę, a tak nie mam się gdzie wybierać (bez żalu).
        Jeszcze jedna uwaga, jakbyśmy mimo wszystko przeszli, to
        pokrzyczelibyśmy "Dziękujemy" 2-3 razy, a następnie świadomi poziomu w jakim
        zdobyty był ten awans zwinęlibyśmy się do domów, pubów, czy gdzie tam kto idzie
        po meczu i już, a Islandczycy cieszyli się jak dzieci, dzwonili do znajomych,
        skakali, tańczyli, bo dla nich jest to SUKCES. Ja nie dzwoniłem do nikogo, mało
        tego odebrałem 2 telefony od moich kolegów z pracy jeden kibic Wisły, drugi
        Polonii i przyjąłem udawane wyrazy współczucia, no cóż trzeba nauczyć się z tym
        jakoś żyć.
        I tyle mojego dodatku do wypowiedzi kolegi Kibica ;-)))
        Głowa do góry może będzie lepiej ;-))))
        Crazy
        • Gość: AA stało się dobrze ..... IP: *.*.*.* 24.08.01, 09:46
          ... bo strach pomyśleć jaki byłby wynik meczu z kimś z dolnej półki. Dlatego
          wybieram mniejszą kompromitację w FR.

          I nie można winić Tomasiewicza, bo wpóścił jedną bramkę czyli tyle samo co
          udało się zdobyć 10 zawodnikom.

          Na pochwałę zasługuje jedynie Kaz - co mecz gra na rakim samym, równym poziomie.
          Nie rozumiem tylko, dlaczego w pierwszej połowie Gęsior nie dostawał piłek???
          Czyżby się na niego wszyscy obrazili ????
          A Kaczorowki to lepiej niech się pouczy kiwać, a nie tyle wódki pije.
          • Gość: Crazy Re: stało się dobrze ..... IP: 172.25.17.* / *.ciech.waw.pl 24.08.01, 09:56
            Gość portalu: AA napisał(a):


            > I nie można winić Tomasiewicza, bo wpóścił jedną bramkę czyli tyle samo co
            > udało się zdobyć 10 zawodnikom.

            A widziałeś jak bronił wyjścia do dośrodkowań i równie szybkie powroty do bramki?
            nie mówiąc o łapaniu piłki od obrońcy, kiedy nikt go nie atakuje ;-((
            No i raz się minął, z piłką, a było to wtedy, kiedy nie powinno być, bo z tej
            akcji strzelili bramkę.

            > Na pochwałę zasługuje jedynie Kaz - co mecz gra na rakim samym, równym poziomie
            > .
            Kazio po prostu THE BEST!

            > Nie rozumiem tylko, dlaczego w pierwszej połowie Gęsior nie dostawał piłek???
            > Czyżby się na niego wszyscy obrazili ????
            Grali na Dubielę i to był błąd - ci którzy widzieli mecz mogą ocenić jak poważny
            w skutkach, a na Gęsiora grali kilka piłek w II połowie i też nie wychodziło.

            > A Kaczorowki to lepiej niech się pouczy kiwać, a nie tyle wódki pije.

            Co do wódki nie wiem, co do kiwania - bardzo celna uwaga ;-)))
            • Gość: AA Re: stało się dobrze ..... IP: *.*.*.* 24.08.01, 10:01
              > A widziałeś jak bronił wyjścia do dośrodkowań i równie szybkie powroty do bramk
              > i?
              > nie mówiąc o łapaniu piłki od obrońcy, kiedy nikt go nie atakuje ;-((
              > No i raz się minął, z piłką, a było to wtedy, kiedy nie powinno być, bo z tej
              > akcji strzelili bramkę.
              a tera po drugiej stronie postaw te wszystkie akcje, które zjebał Kaczor i Dymek.

              > Grali na Dubielę i to był błąd - ci którzy widzieli mecz mogą ocenić jak poważn
              > y w skutkach, a na Gęsiora grali kilka piłek w II połowie i też nie wychodziło.
              ze Śląskiem grali na Gęsiora i parę akcji z tego było.

              > Co do wódki nie wiem, co do kiwania - bardzo celna uwaga ;-)))
              wierz mi, że obie były celne.

              i rada dla Kurasa - trzeba się kur.., odważyć i wystawić w pierwszysm składzie
              Kosmalskiego, a nie kolesi.

              • Gość: jawal Re: stało się dobrze ..... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 10:09
                Gość portalu: AA napisał(a):

                > > A widziałeś jak bronił wyjścia do dośrodkowań i równie szybkie powroty do
                > bramk
                > > i?
                > > nie mówiąc o łapaniu piłki od obrońcy, kiedy nikt go nie atakuje ;-((
                > > No i raz się minął, z piłką, a było to wtedy, kiedy nie powinno być, bo z
                > tej
                > > akcji strzelili bramkę.
                > a tera po drugiej stronie postaw te wszystkie akcje, które zjebał Kaczor i Dyme
                > k.
                >
                > > Grali na Dubielę i to był błąd - ci którzy widzieli mecz mogą ocenić jak p
                > oważn
                > > y w skutkach, a na Gęsiora grali kilka piłek w II połowie i też nie wychod
                > ziło.
                > ze Śląskiem grali na Gęsiora i parę akcji z tego było.
                >
                > > Co do wódki nie wiem, co do kiwania - bardzo celna uwaga ;-)))
                > wierz mi, że obie były celne.
                >
                > i rada dla Kurasa - trzeba się kur.., odważyć i wystawić w pierwszysm składzie
                > Kosmalskiego, a nie kolesi.
                >

                Tak jest. Wywalić kilku dziadków z podstawowego składu, to może im motywacja
                wzrośnie ;)))
                Jeszcze nie tak dawno Bąk kopał piłę w Stargardzie i bardzo chciał trafić do
                Pogoni. I co? Ponoć był za słaby, za drogi.
                Można sobie pooglądać jak działa w Polonii, a większość naszych orłów mogłaby się
                brać u niego korepetycje.
                • Gość: YoYo Re: stało się dobrze ..... IP: 217.96.71.* 24.08.01, 10:49
                  No jasne, ze stalo sie dobrze .... mialem niezlego nosa, ze Pogon wtopi ten
                  mecz. Tym sposobem zarobilem troche grosza, bo pofatygowalem sie do STS i
                  postawilem na na wygrana lub remis aptekarzy z Rejkjawiku. Fajny kursik byl,
                  3,30 - malina.
                  Echhh lubie takie zaklady ;-))

                  Narazie, Tak 3maj POGON !!!
              • Gość: Crazy Re: stało się dobrze ..... IP: 172.25.17.* / *.ciech.waw.pl 24.08.01, 10:11
                Właśnie Maria i Kazia żal mi było najbardziej, ale cóż, jak napisał w innym
                wątku gość z Krakowa: "nie zawsze się jest na górze".
                Pozostaje tylko liga i wnioski które trzeba wyciągnąć oby zmiany były szbkie i
                skuteczne, czego życzę sobie, kibicom i POGONI.
                • Gość: AA Re: stało się dobrze ..... IP: *.*.*.* 24.08.01, 11:26
                  > ale cóż, jak napisał w innym
                  > wątku gość z Krakowa: "nie zawsze się jest na górze".
                  nie ktoś z krakowa tylko ja i nie na górze tylko na wozie.
                  to drugie to drobna różnica, ale to pierwsz nie.

                  > Pozostaje tylko liga i wnioski które trzeba wyciągnąć oby zmiany były szbkie i
                  > skuteczne, czego życzę sobie, kibicom i POGONI.
                  wnioski wyciągam - stawiam na Groclin i na mecz nie idę.

                • masloki Re: stało się dobrze ..... 01.09.01, 13:16
                  po co te podniety, w drugiej połowie kibicowałem fylkirowi. i nie zawiodłem
                  się. Po meczu miałem wrażenie że jestem w Islandii. Cieszę się że Islandczycy
                  zapamiętają Szczecin, gdzie zgootowano im owację na stojąco. Dlaczego nie
                  piszecie o tym co się stało po meczu. To było piękne. Potem jak oglądałem Legię
                  mdliły mnie okrzyki palantów warszwwskich bluzgających przez cały mecz. To był
                  okrutny powrót do polskiej atmosfery ligowych boisk. Może i Legia jest bliska
                  Pogoni ale kibiców ma po stokroć głupszych
    • Gość: misza Re: Pogoń - Fylkir. Poznaniaka Refleksji słów kilka... IP: *.elite.com.pl 24.08.01, 10:54
      Jako kibic znienawidzonego w Sczecinie Lecha (i vice versa) chciałem wejśc na
      forum i z wrodzonym cynizmem poznęcać sie trochę nad Pogonią i jej kibicami. Po
      przeczytaniu komentarza Kibica zrobiło mi się głupio. Nie potrafię. Bo co
      przeczytałem? Refleksję "od serca" prawdziwego kibica, który szuka
      usprawiedliwienia dla własnej nieodwzajemnionej miłości do klubu. Chyba jako
      kibic potrafię to zrozumieć. Naprawdę żal d.. ściska. Na meczu z pólamatorami z
      Islandii była u Was 1/3 tej liczby kibiców, która oglądała WSZYSTKIE mecze I
      ligi w poprzedniej kolejce!!!! Stadion w Szczecinie i frekwencja na nim jest
      wzorem do naśladowania dla innych miast. I co? Pilkarze maja Was w dupie, Turek
      co chwilę się obraża. O co chodzii? A efekt jest taki,że staliście się
      świadkami jednej z większych wpadek polskiej klubowej "kopanej". Problem polega
      na tym,że kto jak kto,ale na pewno Wy jako kibice Pogoni nie zasłużyliście
      sobie na to. Pamietam mecze Lecha z Pogonią jeszcze w I lidze w epoce, jak to
      nazwałeś przedtureckiej,pamietam najliczniejsze ze wszystkich, które do
      Poznania przyjeżdżały grupy kibiców Pogoni, rozśpiewane, kolorowe, dopingujące
      cały mecz. To zapamiętałe. Z żoną byłem I raz na meczu właśnie z Pogonią i od
      tego czasu nie opuszcza żadnego meczu (atmosfera, doping z obu stro, wtedy bylo
      chyba z 300-500 osób ze Sczecina i ok 10 000 naszych).Pamietam artykuły w
      gazetach o wiecznych klopotach, zaległościach. A piłkarze grali dla kibiców.
      Naprawdę szkoda.
      • Gość: AA kurwa .... IP: *.*.*.* 24.08.01, 11:30
        nie nawet nie mogę cię zjebać, bo nie mam za co.
        Prawdę cenię ponad wszystko nawet z ust (klawiatury) kibica tak
        znienawidzonego ......, ........., ......... lecha.
      • Gość: FAN Re: Pogoń - Fylkir. Poznaniaka Refleksji słów kilka... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 12:15
        Jest to chyba pierwszy wywazony (rozsadny) komentarz kibica "zaprzyjaznionej" z
        Pogonia druzyny, jaki przeczytalem po wczorajszym meczu i pierwsza moja reakcja
        na to. Nie chce jednak komentowac nieszczescia i zenady, jakich bylem wczoraj
        naocznym swiadkiem na stadionie w Szczecinie, chce jedynie docenic prawdziwie
        kibicowska postawe "przeciwnika" z Poznania. Masz za to moj szacunek.
        Fani Pogoni ogromnnie rozczarowali sie wczoraj postawa swoich "pupili", czemu
        dali dosadny wyraz po meczu, potrafili jednak tez obiektywnie docenic ambicje i
        wole walki (nie mylic z umiejetnosciami) przeciwnika - pogratulowac i
        podziekowac mu za to. Udowodnili tym samym, ze blizej im do profesjonalizmu i
        Europy niz swoim pilkarzom...

        Pozdrawiam - sympatyk Pogoni.
      • Gość: AsterX Re: Pogoń - Fylkir. Poznaniaka Refleksji słów kilka... IP: *.*.*.* 27.08.01, 15:14
        Dzieki za rozsadne podejscie, i za to, ze potrafisz w cywilizowany sposob
        opisac to o czym myslisz. To wazne. Zycze awansu, zebysmy nie byli osamotnieni
        w podciaganiu sredniej frekwencji na stadiónach i nie mpoge sie doczekac wizyty
        500 niebieskich na Pogoni! Juz sie za tym stesknilem;-)Pozdrawiam
    • Gość: bartekp Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: 10.10.129.* 24.08.01, 11:10
      Ciekawe kto beknie za tą wtopę - stawiam na Maria, bo przecież w polskiej piłce nikt nie wini
      piłkarzy. Moim zdaniem Mario to swój chłop, jednak jak czytam,że po meczu poszedł do szatni i
      podziękował piłkarzom za wysiłek włożony w spotkanie ( oczywiscie zakładam,że było to ironiczne
      podziękowanie ) to zastanawiam się czy jest to osoba na odpowiednim miejscu. Fakt ambicji, woli
      zwycięstwa, utożsamiania się z klubem mu nie brakuje, jednak mistrzem motywacji chyba nie jest.
      Nie można się też temu dziwić on sam twierdzi,".. że w każdym innym klubie piłkarze zwracaliby sie do
      niego Panie Trenerze, w Pogoni jest dla większości kumplem Mariem " - gdzie więc autorytet jakim
      piłkarze powinni darzyć trenera?
      • Gość: AA Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.*.*.* 24.08.01, 11:32
        a powinien kazać im pozakładać buty i do 22:00 zapier.... po murawie boiska.
        Sam bym do tego czasu gwizdał.
        • Gość: Radost Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 11:45
          Coz dobrze iwecie jakim przciwnikiem jestem Pogoni na forum i nie tylko.... ale
          jest cos takiego jak w miare solidarnosc miedzy kibicami...coz to przykre ze
          ludzie dla ktorych zdziera sie gardlo , kupuje szalik, kloci sie z rodzina i
          opusszca spotkania aby pojsc na mecz , gdzie czesto stoi sie w deszczu ze ci
          ludzie potrafia tak bardzo zawiesc .... a te ich slowa "mamy najlepszych
          kibicow" sa puste tylko tak mowia. Przerabialismy i u nas "niechec" pilkarzy do
          gry w pilke.....TO WKURZA!!!!!! Ale za rok:) mecz LEch - Pogon! oby nie mecz
          psuedogwiazdek!
          • Gość: Jano Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 11:48
            Gość portalu: Radost napisał(a):

            > Coz dobrze iwecie jakim przciwnikiem jestem Pogoni na forum i nie tylko.... ale
            >
            > jest cos takiego jak w miare solidarnosc miedzy kibicami...coz to przykre ze
            > ludzie dla ktorych zdziera sie gardlo , kupuje szalik, kloci sie z rodzina i
            > opusszca spotkania aby pojsc na mecz , gdzie czesto stoi sie w deszczu ze ci
            > ludzie potrafia tak bardzo zawiesc .... a te ich slowa "mamy najlepszych
            > kibicow" sa puste tylko tak mowia. Przerabialismy i u nas "niechec" pilkarzy do
            >
            > gry w pilke.....TO WKURZA!!!!!! Ale za rok:) mecz LEch - Pogon! oby nie mecz
            > psuedogwiazdek!

            ...czego i Sobie i Tobie zycze
            • Gość: AA ale jemu trochę mniej :) IP: *.*.*.* 24.08.01, 11:50
              • Gość: Jano troszeczke :))) mecz wyrownany, ale 0:2 dla Pogoni :)))))))) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 13:14

                • Gość: AA albo tak jak było ostatnio w Szczecinie IP: *.*.*.* 24.08.01, 13:19
                  3:1
                  3:3
                  i karny z rękawa i 4:3.
                  to nasza cegiełka do spadku lecha :)

                  [to chyba ostatni mecz lecha z Pogonią ?? ]
          • Gość: AA Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.*.*.* 24.08.01, 11:50
            wy tam pogońcie tego Bugaja jak chcecie awansować.
            Przecież to poziom Dymka.
            • marcini Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... 24.08.01, 11:54
              Pogoń, jesteście cienkie barszcze. Na szczescie druga liga czeka. Bekdas to
              wyjatkowo cierpliwy facet, ze was nie rzucił w pizdu...
              Życzę Wam jak najgorzej, za to co wczoraj pokazaliscie.
              • Gość: AA chyba za to, że nic nie pokazaliśmy .... IP: *.*.*.* 24.08.01, 11:56
              • Gość: Jano Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 13:33
                marcini napisał(a):

                > Pogoń, jesteście cienkie barszcze. Na szczescie druga liga czeka. Bekdas to
                > wyjatkowo cierpliwy facet, ze was nie rzucił w pizdu...
                > Życzę Wam jak najgorzej, za to co wczoraj pokazaliscie.

                Wczoraj pokazalismy ze potrafimy kibicowac do ostatniej minuty.
                A co pokazali pilkarze to zupelnie inna sprawa i na to nie mialem zadnego wplywu.
          • Gość: Gural Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 13:03
            Jestem kibicem Pogoni, a co za tym idzie nie kibicuję Lechowi, ale cenię ten
            klub za frekwencję na stadionach. Mecze ligowe Pogoni z Lechem zawsze były
            wydarzeniami. Mają te drużyny (oprócz wielu kibiców) jeszcze jedną wspólną
            cechę. Dają plamę w pucharach. Lech też parę razy nieźle dał d.... Tylko na
            nasze cienkie ligowe podwórko.
            Pozdr.
        • Gość: Crazy Przepraszam AA IP: 172.25.17.* / *.ciech.waw.pl 24.08.01, 11:54
          Sorry za pomyłkę wynikającą głównie z "zagwiazdkowania" twojego adresu i
          wypowiedzi podnoszącej wydźwięk meczu Wisła-Barca. Nie miej mi tego za złe, każdy
          się myli....
          Jest jeszcze jedna wersja tego powiedzenia o wozie, górze itp.:"nie zawsze musi
          być kawior". I tu niestety problem okazuje się, że dla kopaczy piłki przysłowie
          zmienia treść na: "zawsze musi być kawior" lub na znane z poprzedniej epoki: "Czy
          się stoi, czy się leży (tu wpisujemy wartość kontraktu) się należy"
          Pozdrawiam.
    • Gość: hokeista Mam pomysl dla zarzadu! IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 24.08.01, 12:04
      Sugeruje, zeby p. Bekdas zbudowal nad plyta boiska dach, plyte zalal woda,
      zamrozil i ZROBIL DRUZYNE HOKEJOWA, moze poziom bedzie wyzszy, a i konkurencja
      w Polsce mniejsza. Do sezonu zimowego jeszcze troche czasu. Druzyna moze juz
      budowac forme ;-)
      • Gość: jawal Re: Mam pomysl dla zarzadu! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 12:27
        Gość portalu: hokeista napisał(a):

        > Sugeruje, zeby p. Bekdas zbudowal nad plyta boiska dach, plyte zalal woda,
        > zamrozil i ZROBIL DRUZYNE HOKEJOWA, moze poziom bedzie wyzszy, a i konkurencja
        > w Polsce mniejsza. Do sezonu zimowego jeszcze troche czasu. Druzyna moze juz
        > budowac forme ;-)

        Pozabijaliby się własnymi kijami...
      • Gość: AA a takim jełopom jak ty kij hokejowy powinni wsadzić w d..... IP: *.*.*.* 24.08.01, 12:47
        • Gość: hokeista a którym końcem? IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 24.08.01, 13:26
          ok, ok, moze byc hokej na trawie, moze przyjedzie do nas jakis klub z Pakistanu
          albo Indii, od nich mozna sie uczyc ;-)
        • Gość: crazy AA tracisz dystans, daj sobie spokój, co ci tam niech sobie popisze. IP: 172.25.17.* / *.ciech.waw.pl 24.08.01, 14:11
    • Gość: kibol Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: 10.30.193.* 24.08.01, 15:29
      Ludziska! Kiedyś wyśmiewane Rovaniemi pogoniło GKS teraz półamatorzy z Islandii dali lekcję
      polskim gwaizdeczkom ze Szczecina. Przecież oni za kopanie piłki (wątpliwej jakości) biorą taką kasę
      że to się w pale nie mieści. Prawie 80% ludzi w naszym kraju bierze pobory poniże 1 tys złotych. Za
      Fylkir skórokopy ze Szczecina powinni zapłacić karę lub przekaząć pieniądze na szczytny cel np.
      pomoc powodzianom. Wogóle obserwuje ostatnio zmierzch piłki w dużych miasta. Sam pochodzę z
      Wrocławia i widzę że tam żużel jest na topie kosz również a piłkę mają wszyscy w d... Skręca mnie jak
      widzę że siła polskiej piłki stają się po mały takie uznane firmy jak: Amica Wronki, Groclin Grodzisk,
      RKS Radomsko, Odra Wodzisław czy Zagłębie Lubin. Zawsze sympatyzuję z klubami z tradycjami ale
      jak tak dalej pójdzie do do ciekawszych meczów będzie dochodzić w II, III lub nawet w IV lidze. Akurat
      wywiało mnie do Rzeszowa i np.: na meczu IV w Mielcu Stal-Resovia było ponad 3 tys. ludzi czyli o
      wiele wiięcej niż na stadionach we Wronkach, Grodzisku czy Polonii Warszawa. Pogoń weźcie się do
      roboty bo jesteście jednym z nielicznych ośroidków piłkarkich gdzie na mecze chodzi ponad 10 tys.
      ludzi i atmosfera jest super. Nie można dopuścić by kluby z większych miast ustępowały miejsca w
      lidze tzw. buractwu
    • Gość: Dredd Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.projcom.com.pl 24.08.01, 16:11
      A propos zarobków kopaczy piłki w szczecińskiej Pogoni: Zeszłoroczny kotrakt
      jednego z zwaodników (grzejącego ławę i grającego głównie w rezerwach)
      gwarantował mu bez premii i dodatków 30.000 zł miesięcznie.
      • Gość: canemuto Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.icpnet.pl 24.08.01, 16:57
        wczoraj, po meczu pogoni bylem tak wsciekly, ze "pogratulowalem" wam od razu w
        watku o przewidywanym wyniku... teraz rozumiem, ze powinienem "podziekowac" tym
        leniwym (w wiekszosci) smierdzielom z waszej druzyny...wiele tu wywazonych
        glosow, milo sie czyta... jako kibic lecha nie zycze dobrze pogoni, ale - jak
        gracie w pucharach to tak, jakby grala polska a nie pogon. byllem wczoraj za
        wami i srogo sie rozczarowalem.
    • Gość: Jano Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 17:09
      Ostatnio slyszalem o jakies wiosce, chyba we Wloszech, na ktora 100 lat temu
      mnisi zycili klatwe, i teraz poproszono ich o zdjecie jej. Pare dni temu jakis
      biskup zagrozil "klatwa" zlodzieja, ktorzy ukradli korone z obrazu. Moze by tak
      jakas klatwa na pilkarzy Pogoni? A moze ktos juz to zrobil?
      • Gość: REKIN Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: 10.10.10.* / *.vx.pl 24.08.01, 18:37
        Najczęściej słyszę głosy, że szkoda Kazia albo Dźwigu owszem ich także szkoda,
        ale najbardziej szkoda kibiców bo kiedy wracałem po meczu do specjalnego
        autobusu na Prawobrzeże to widziałem wielu sympatyków z łzami w oczach, płakali
        bo ich oszukano, piłkarze olali nas choć byli dla nas jak bogowie, przez takie
        incydenty jak mecz z Fylkirem spada popularność futbolu. A kibic czuje się jak
        frajer.
        Naszej lidze nie pomoże żaden podział ligi, może pomóc jedynie zmiana
        mentalności piłkarzy, prezesów sędziów itd.
        My kibice szczeińscy przełkneliśmy chyba najbardziej gorzką pigułkę w ostatnich
        latach, ale trzeba zdać sobie sprawę, że nie mamy żadnego wpływu na grę
        naszych "piłkarzy" czy na sytuację w klubie.
        Niestety naszą ligą sterują tacy panowie jak Begdas, Dziurowicz, Płoskoń czy
        Grajewski. Natomiast piłkarzami są tacy sami oszuści.
        Na zbliżenie się poziomem do np Bundesligi potrzeba lat i nie pomogą tu
        pojedyncze sukcesy reprezentacji.
        • Gość: jawal Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 00:04
          Gość portalu: REKIN napisał(a):

          > Najczęściej słyszę głosy, że szkoda Kazia albo Dźwigu owszem ich także szkoda,
          > ale najbardziej szkoda kibiców bo kiedy wracałem po meczu do specjalnego
          > autobusu na Prawobrzeże to widziałem wielu sympatyków z łzami w oczach, płakali
          >
          > bo ich oszukano, piłkarze olali nas choć byli dla nas jak bogowie, przez takie
          > incydenty jak mecz z Fylkirem spada popularność futbolu. A kibic czuje się jak
          > frajer.
          > Naszej lidze nie pomoże żaden podział ligi, może pomóc jedynie zmiana
          > mentalności piłkarzy, prezesów sędziów itd.
          > My kibice szczeińscy przełkneliśmy chyba najbardziej gorzką pigułkę w ostatnich
          >
          > latach, ale trzeba zdać sobie sprawę, że nie mamy żadnego wpływu na grę
          > naszych "piłkarzy" czy na sytuację w klubie.
          > Niestety naszą ligą sterują tacy panowie jak Begdas, Dziurowicz, Płoskoń czy
          > Grajewski. Natomiast piłkarzami są tacy sami oszuści.
          > Na zbliżenie się poziomem do np Bundesligi potrzeba lat i nie pomogą tu
          > pojedyncze sukcesy reprezentacji.

          To prawda.
          W polskich klubach zawsze liczy się tylko na zakupy (t.j. pozyskiwanie nowych
          zawodników, no i szmal od sponsorów - nieważne czy potrafią sami zarobić).
          To kompletne popierdoleństwo działaczy.
          W takiej małej Holandii kluby mają po kilka,l kilkanaście szkółek zawodniczych.
          Grają tam małe łebki, które później wyrastają na zajebistych piłkarzy. Nie
          wszyscy oczywiście, i nie wszyscy chcą zostać w rodzimym klubie.
          Ale za to klub nie marudzi, że nie ma kasy, bo tych, którzy nie chcą zostać
          sprzedaje i ma szmal na tych, którzy chcą się bawić dalej. Proste, prawda?
          Tylko żaden z działaczy nie bierze tak zajebistej doli za kontrakt i nie ocenia
          transakcji tylko pod kątem swoich dochodów.

          Uczmy się i pieprzonych polskich działaczy
          Jawal
    • Gość: Radost Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 21:08
      Naszej lidze nie pomoże żaden podział ligi, może pomóc jedynie zmiana
      > mentalności piłkarzy, prezesów sędziów itd.
      PELNA ZGODA ! JA bym napisal ze wrecz oczyszczenie poprzez dyskwalifikacje
      niektorych dozywotnio!
      Niestety naszą ligą sterują tacy panowie jak Begdas, Dziurowicz, Płoskoń czy
      > Grajewski. No wlasnie mozna do tego dodac Dolate i paru innych...
      • Gość: jawal Re: Pogoń - Fylkir. Refleksji słów kilka... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 22:17
        Gość portalu: Radost napisał(a):

        > Naszej lidze nie pomoże żaden podział ligi, może pomóc jedynie zmiana
        > > mentalności piłkarzy, prezesów sędziów itd.
        > PELNA ZGODA ! JA bym napisal ze wrecz oczyszczenie poprzez dyskwalifikacje
        > niektorych dozywotnio!
        > Niestety naszą ligą sterują tacy panowie jak Begdas, Dziurowicz, Płoskoń czy
        > > Grajewski. No wlasnie mozna do tego dodac Dolate i paru innych...

        Szkoda Radost, że tych ostatnich nie da się zdyskwalifikować. Można im tylko
        nakopać w d...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka