Dodaj do ulubionych

Będzie mieszkanie dla matki z trojgiem dzieci?

13.02.08, 09:39
Wiedzialam, towarzysz krzystek poruszony do głębi sytuacja biednej
kobiety po prostu odda jej swoje mieszkanie.Wielkie brawa
Prezydencie. Tylko Panu mozna ufac.
Obserwuj wątek
    • Gość: nemo Kuligowski kontra UM IP: 195.124.114.* 13.02.08, 11:16
      //Tylko że spółdzielnia nie pozwoliła tam wrócić matce. W ubiegłym
      tygodniu lokal sprzedała.

      nie spoldzielnia tylko jeden czlowiek, sprawdzcie komu i ile poszlo
      pod stolem ...
    • Gość: Yossarian Będzie mieszkanie dla matki z trojgiem dzieci? IP: *.polkomtel.com.pl 13.02.08, 12:41
      Uwielbiam teorie spiskowe:-) Ile, co, komu...
      Z tego co wiem ten nowy konkubin tej "biednej" pani nie jest lepszy,
      były już skargi że jest agresywny, oby nie było z deszczu pod rynne
      • Gość: nemo Re: Będzie mieszkanie dla matki z trojgiem dzieci IP: 195.124.114.* 13.02.08, 13:38
        ja tez wierze ze Kuligowski przez 27 lat bycia prezesem zadnego
        walka nie zrobil i to ze jego pociotki roznej masci maja mieszkania
        w SM Srodmiescie to jest zupelny przypadek :-)))
    • jerzynn Będzie mieszkanie dla matki z trojgiem dzieci? 17.02.08, 22:06
      Tak się składa, że od lat mieszkam Szczecinie w bloku przy Matejki (o którym mowa w reportażu). Znam panią Hannę, jej rodziców oraz pana Marka i Jego rodziców (po których śmierci mieszkanie zostało panu Markowi M). Niestety reportaż pokazuje sprawę bardzo jednostronnie, a fakty są inne.
      Pani Hanna kiedy jeszcze mieszkała z panem Markiem w jednym mieszkaniu była niejednokrotnie widywana na wspólnych zabawach i libacjach. Niejednokrotnie też razem udawali się choćby do pobliskiego do parku ze wspólnymi znajomymi, dobrze się zabawić niestroniąc od alkoholu oczywiście. Generalnie często razem pili i razem się bawili.
      Od dawna mieli wyłączane światło i gaz (ponieważ nie płacili rachunków) niejednokrotnie podłączali je nielegalnie. Jako mieszkańcy tego samego bloku, zawsze obawialiśmy się czy kiedyś te podłączenia nie skończą się jakimś wybuchem, czy pożarem... Nie starczało na rachunki za czynsz, gaz, prąd ale na alkohol oboje mieli pieniądze.
      Nie jest tajemnicą, że pani Hanna korzystała z pomocy społecznej gdzie i jak się dało (sprytu tutaj jej nie brakowało)

      Pani Hanna miała załatwioną pracę w Spółdzielni Mieszkaniowej "Śródmieście" jako sprzątaczka. Jakiś czas wykonywała swoją pracę, ale nie trwało to zbyt długo. Byłem bowiem świadkiem jak jeden z pracowników Spółdzielni Mieszkaniowej "Śródmieście" poszukiwał Pani Hanny, ponieważ od jakiegoś czasu nie pojawiała się w pracy i przestała sprzątać. Usłyszałem tylko komentarz pracownika spółdzielni "daliśmy jej szansę, aby mogła jakoś zarabiać i spłacać długi, ale nawet tego nie wykorzystała. Teraz my mamy na głowie mieszkańców bloku, w którym nie sprząta i którzy dzwonią oburzeni tym faktem"
      Także wobec tego co widziałem wręcz śmieszne wydaje się stwierdzenie z reportażu, że pani Hanna pracowała na długi. Z pewnością można sprawdzić jak długo pracowała Pani Hanna i dlaczego przestała pracować. Ale pewnie reporterowi robiącemu ten materiał nie zależy na dotarciu do prawdy, ale na chwytliwym temacie 'kobieta z trójką dzieci na bruku"

      Ok. 3 lat temu pani Hanna wyprowadziła od Pana Marka się do innego Pana. Trudno powiedzieć, czy pan Marek już jej się znudził, czy był jakiś inny powód.
      Tym bardziej zaskakująca wydaje się informacja, że Ona sie w jakikolwiek sposób o to mieszkanie starała, skoro wyprowadziła się do nowego Przyjaciela

      Nawiasem mówiąc, pani Hanna ma jeszcze jedno dziecko - ojcem jest chyba ktoś inny niż Pan Marek (chłopak chyba ma skończone 18 lat). Czyli razem ma 4 dzieci. Ten chłopak jeszcze długo mieszkał u Pana Marka po wyprowadzeniu się Pani Hanny. Zatem albo w nowym miejscu nie było dla Niego miejsca, albo u pana Marka wcale tak źle nie było jak opisuje to Pani Hanna.

      Towarzystwo w jakim obraca się pani Hanna to niestety pijacy. Jeden pijak (czyli Pan Marek) spowodował pożar w bloku przy Matejki. Na szczęście w wyniku pożaru zginęła tylko 1 osoba. Pożar został szybko zauważony przez sąsiadów i dlatego nie doszło do większej tragedii.
      Jesteśmy wdzięczni, że nie mieszka już z nami pijak (szkoda, że musiało dojść do pożaru, aby został skutecznie wykwaterowany) i całe szczęście, że nie wprowadzi się do tego mieszkania pani Hanna ze swoim Nowym Przyjacielem Pijakiem.

      A swoją drogą to współczuję dzieciom takich rodziców.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka