Dodaj do ulubionych

Dwie rakiety katiuszy znalezione w Chlebowie

28.02.08, 16:30
Nie bylo zadnej bitwy o Szczecin. Byly walki w Dabiu (teraz to
prowobrzeze Szczecina) ale Szczecin zostal opuszczony przez Niemcow
i Armia Czerwona po prostu zajela Szczecin bez walk. No chyba zeby
liczyc jakies tam wybryki Werewolf.
Obserwuj wątek
    • Gość: udjfgs głupota na głupocie IP: *.chello.pl 28.02.08, 16:58
      Własnie... ale licencja poetica się liczy ....hahaha

      Możemy się też dowiedzieć że : "To największy typ tajnej broni Sowietów
      popularnych katiuszy (nazywanych "Organami Stalina") - M31 UK."

      Cholera ci ruscy to zdolni byli że mieli taja broń na pierwszej lini frontu i to
      masowo produkowaną. Myślę że szwaby się do końca II Wojny Św. nie skapnęli co za
      tajemniczą broń przciwko nim uzyto.

      Żenada - a wystarczyło zajrzeć np. do wikipedii.

      Do tego czytamy wytłuczonym drukiem "gdyby wybuchły w promieniu 300 metrów
      zniszczone zostałoby wszystko".

      No tak niewątpliwie mamy tu do czynienia z jakąś tajną taktyczną głowicą
      nuklearną. Na szcześci już poniżej mamy całkiem wzorcowy lej 4metromy - o 300
      metrowej strefie zagłady specjalista nie mówie bo wie że promień rażenia to
      teoretyczny zasięk najwiekszych odłamków.

      Co do traktorzysty oracza - na 99% uznany by został za zagininego ;)
    • Gość: zmęczony kierownik budowy do sądu? IP: 195.28.182.* 28.02.08, 20:53
      Jestem ciekaw, czy kierownicy budów, którzy dysponują bezproblemowymi sposobami sprawdzenia terenu pod inwestycje nie powinni trafiać do sądu za narażenie swoich pracowników na niebezpieczeństwo przez wysyłanie ich koparkami na pole minowe... Już wiem jaka będzie odpowiedź: "przecież nikt nie mógł tego przewidzieć". Tyle, że wciąż wszyscy wykopują coś z ziemi - to może wreszcie Ci durnie od robót drogowych uwzględnią sprawdzanie terenu prac przed wejściem koparek?
    • Gość: wojtek Dwie rakiety katiuszy znalezione w Chlebowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 09:31
      BZDURA!!! NIE WYBUCHŁY BY W OGÓLE!!
      Zapalniki są robione z metali nie kolorowych i w takich warunkach skorodowałyby
      po kilkunastu latach do tego stopnia, że nie byłyby w stanie odpalić ładunku.
      Żeby zdetonować taką "bombę" trzeba by ją albo wrzucić do ogniska, albo wysadzić
      za pomocą innego ładunku. Jak saperzy zbierają moździerze z pól to wręcz
      wrzucają je na pakę ciężarówki i jakoś żyją.
    • Gość: s Re: No to 300m czy 4m? IP: 83.168.75.* 29.02.08, 09:53
      autor miał chyba 2 z matmy. Najpierw w nagłówku pisze ze wszystko w promieniu
      300metrów zostanie zniszczone, a potem, że "Rakiety mają zapalniki, gdyby
      wybuchły, w ziemi zostałby lej o głębokości ok. 4 m i 4-metrowej średnicy."
      Chyba nie bardzo w liczeniu jest tu ktoś dobry, poza tym radze poczytać co nieco
      na ten temat a nie pisać takie bajki i na owo historie wymyślać, bo w tym
      wypadku to ruscy by nas posłali w 3 diabły w ciągu jednego dnia ataków rakietowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka