Dodaj do ulubionych

Gugała mnie zszokował!

07.04.08, 22:00
Moja koleżanka od dwóch dni "walczy" o zdrowie swojej kotki, któa
załapała najprawdopodobnie ostre zapalenie górnych dróg oddechowych.
Ponieważ kotka zaczęła mieć problemy z oddychanie, a weci którzy ją
leczą nie mają nocnych dyżurów koleżanka pojechałą do Gugały.
Nie wiem, który wet dokładnie ją tam przyjął, ale właśnie dostałam
sms od niej:
"na razie zastrzyk przeciwwstrząsowy, badanie krwi, odrobaczenie,
czopek na rozszerzenie oskrzeli, kroplówka z płynami. Wszystko
wskazuje na zapalenie górnych dróg oddechowych to co usłyszałam od
swego weta przez telefon"
szkoda, że nie zrobili jeszcze prześwietlenia i usg, bo z takiego
podejścia, żeby wszystko władować w kota plus odrobaczać go gdy jest
chory trąci chamskim wyciąganiem kasy -niczym innym!
mam tylko nadzieję, że kotu się nie pogorszy, ale wetów tych będę
omijała szerokim łukiem
Obserwuj wątek
    • tateti Re: Gugała mnie zszokował! 07.04.08, 22:14
      Też chodzę do tego weterynarza z psem i wiekowa już psina ma
      znakomitą opieke medyczną.Nie wiem,czy G robił wszystko zgodnie ze
      sztuką medyczną,ale nie miałbym odwagi mądrzyć się gdybym nie był
      weterynarzem.
      • krzysztofsf Re: Gugała mnie zszokował! 08.04.08, 00:04
        tateti napisała:

        > Też chodzę do tego weterynarza z psem i wiekowa już psina ma
        > znakomitą opieke medyczną.Nie wiem,czy G robił wszystko zgodnie ze
        > sztuką medyczną,ale nie miałbym odwagi mądrzyć się gdybym nie był
        > weterynarzem.

        Gugala jest po prostu dokladny i staranny.
        Kieruje zwierzeta na badania do innych weterynarzy, jesli dysponuja sprzetem, ktorego nie ma.
        • miostatyna Re: Gugała mnie zszokował! 08.04.08, 15:36
          wiele razy korzystałem z tego gabinetu ze swoimi psami. Mieszkałem
          też w pobliżu i widziałem różne akcje. Nie odmawiano pomocy
          (darmowej!) nawet Burkowi z podwórka potrąconemu przez samochód. Nie
          dam złego słowa powiedzieć na ten gabinet i pracujących tam lek-wet.!
          • Gość: nie chopina. a ja mam najgorsze zdanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 16:52
            zdecydowanie nie polecam!
            w miare kumaty weterynarz to dr. Janaczyk
            • gulwa Re: a ja mam najgorsze zdanie! 08.04.08, 19:24
              Ma jeden z wiekszych cmentarzy z expacjentami.
              • Gość: Danio Re: a ja mam najgorsze zdanie! IP: *.szczecin.mm.pl 17.03.09, 18:07
                Ale to wynika chyba raczej z tego, ze ludzie walą tam drzwiami i oknami gdy inni
                weterynarze nie radzą sobie z trudnymi przypadkami!!!!!!!!!! i nie tylko. Na
                Chopina lecza naprawdę trudne i beznadziejne przypadki i.........te które
                zostały źle rozpoznane w innych gabinetach. Skoro ktoś leczy zwierze w jakimś
                gabinecie przez tydzień (bez poprawy) bo jest tanio musi sie liczyć z wysokimi
                kosztami (jeśli zwierze chce uratować) na Chopina - stosują tam bardzo dobre
                leki i dokładnie diagnozują więc aby "naprawić" błąd innego weta właściciel musi
                liczyć sie z wysokimi kosztami jeśli chce stosowac dobre leki! Dla mnie (mojej
                kici) specjalnie sprowadzali - bo w Sz-nie nikt nie miał
                • a.kudla5 Re: a ja mam najgorsze zdanie! 29.06.18, 07:40
                  Moj kot zostal tam wlasnie usmiercony , operacja zostala wykonana prawidlowo , ale kot po 2 godz juz nie zyl.
          • Gość: Barbara Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.23, 16:25
            a ja po dwoch tygodniach.... zaczynam mieć wątpluwości na Mueszka I
        • Gość: Ala Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.ksiaznica.szczecin.pl 11.04.08, 18:41
          Najlepszym weterynarzem jest dr Janaczyk:)
      • beatrix13 wg mnie dr Gugała to najlepszy wet 08.04.08, 20:14
        w Szczecinie
        swego czasu uratował od smierci mojego psa, mimo,że inni nie dawali
        szans , od razu proponujac uspienie,
        po latach z kolejnym swoim pupilem do niego chodziłam i również
        złego słowa powiedziec nie mogę
        cóż , usługi weterynaryjne są płatne i jak kogos nie stać , to
        zwierzaka brac nie powinien
        • mamoniowa303 Re: wg mnie dr Gugała to najlepszy wet 09.04.08, 00:30
          beatrix13 napisała:
          jak kogos nie stać , to
          > zwierzaka brac nie powinien

          zdaje sie, ze Gugala nie jest jedynym lekarzem w miescie prowadzacym
          praktyke weterynaryjna. Okazuje sie, ze sa inne, oferujace znacznie
          tansze uslugi. Dlatego jaki jest sens nabijac kabze jednemu, skoro
          mozna u drugiego zalatwic sprawe ?
          Jak kogos nie stac na Gugale to idzie do Janaczyka i wraca stamtad
          zadowolony...
          • Gość: Chopina bravo mamoniowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 10:56
            Zaden weterynarz nie ma takiego doswiadczenia jak Janaczyk.
            Janaczeyk tez nie jest tani , sciaga rowniez bardzo drogie leki z
            niemiec aler...
            nie partaczy operacji , twierdzac no coz operacja sie nie udala...
            przyklad
            Pan z chopina zawyl za operacje 600 zl , operacja zle zrobiona
            trzeba poprawiac,
            taka sama koszt 300 zl..
            Skanal.
          • Gość: Jola69 Re: wg mnie dr Gugała to najlepszy wet IP: *.szczecin.mm.pl 17.03.09, 18:21
            Tak jak mówisz zmienia gabinet i idzie do innego (np Janaczyk, czy Pepiak)
            i............ wraca na Chopina szybciej niż odszedł. Prawda nie sa tani ale
            ........ robią specjalizacje, kursy i szkolenia kupuja sprzet diagnostyczny a to
            tez kosztuje, a poza tym w razie potrzeby zostają ze zwierzakiem na noc i
            dłużej. Moja sunia była w fatalnym stanie właśnie po wizycie i leczeniu w innym
            gabinecie - byłam zszokowana fantastycznym podejściem personelu mimo iz
            wiedzieli, ze byłam w innym gabinecie robili wszystko by uratować mojego pupila
            I UDAŁO IM SIE. Został tam pod opieka pielęgniarki przez cały weekend - 24 h - I
            MOŻE TO NIE JEST POŚWIECENIE ? przecież to nie jest klinika całodobowa i Ci
            ludzie maja tez swoje życie i rodziny a mimo wszystko jak trzeba to są!!!!!! A
            że cenią się - CZY WY NIE CHCIELIBYŚCIE GODNIE ZARABIAĆ ZA PROFESJONALNE
            PODEJŚCIE I POSWIĘCENIE???
        • Gość: ANka do beatrixsmieszna jestes.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 10:53
          Po pierwsze ,
          1 warunki . place chce zeby byla porzadna obsluga
          Nie mozna brac ogromnych pieniedzy nie adekwatnych do warunkow i
          jakoscvi uslug!
          cIekaw jestesm czy ty przeplacasz za cos co jest w innej cenie i to
          dobrze wykonane?
          - dla twojej informacji , ludzie nie beda placic za schrzanione
          operacje i za garaz w jakim sa wykonywane.
          Pozatym moltum osob wlasnie z gruba kasa dawno tam nie chodzi i nie
          ze drogo a ...ZLE.
          Nigdzie porada- wizyta nie kosztuje 50 zl i to z ksiazki , po pan
          wet czyta co ma powiedziec.
          Wiec nie pisz bzdór
          • beatrix13 Re: do beatrixsmieszna jestes.... 10.04.08, 21:23
            Gość portalu: ANka napisał(a):

            > Wiec nie pisz bzdór

            ..................

            nigdy w życiu tak bym nie napisała:)
          • Gość: dAGMARA Re: do beatrixsmieszna jestes.... IP: *.szczecin.mm.pl 17.03.09, 18:27
            Nie wiem kiedy tam bywałeś (może dopiero zamierzasz)ale............z tego co
            wiem to jeszcze dziś koszt wizyty "1" a nie kolejnej jest tam mniejszy niż 50 zł
            !!!!!!!!!- chodzę systematycznie z kotem chorym na nerki i z lekami płacę mniej
            (co prawda sa to wizyty tzw kontynuacyjne) mysle ze te 50 zł jest mozliwe z
            lekami, które zostaja podane podczas wizyty - więc chyba coś sie raczej Tobie
            pomyliło.
      • dominkadg Re: Gugała mnie zszokował! 09.04.08, 00:17
        nie trzeba być weterynarzem, żeby mieć minimalne wiadomosci na temat
        opieki nad swoimi pupilami,
        chyba, że sie nimi człowiek nie interesuje
        zajmuję się kotami od lat, sama mam cztery i znam wiele gabinetów,
        sama koleżankę tam posłałam, ale więcej nikomu nie polecę tego
        gabinetu
        i nie chodzi mi o wyciąganie pieniędzy, a o zwierzaka
    • Gość: Smerdka Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.eranet.pl 07.04.08, 22:26
      Koty to dranie!
      • Gość: chopina - kpina. przeciez chopina to najwieksza wyciągarnia pienied IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 16:46
        Pieniedzy.
        Szli kiedys na opini, niestety mnostwo osob dawno tam nie chodzi,
        klinika - garaz, ceny jak w mega luksusowej klinice.
        Brud, pies na psie .Dopiero tam pies moze sie rozchorowac.
        Poczekalnia to kompromitacja brudna podloga , brak miejsca.
        No i do sedna sprawy.
        Fachowcy!
        Koszt operacji przekracza dwukrotnie ceny jak w innych klinikach
        efekt nigdy zadawalajacy!
        Np specjalista okulista porazka totalna.
        Przy zapaleniu pluc wskazane jest natychmiastowe przeswietlenie oraz
        wyniki.
        Z tej (kliniki) wychodzi sie z rachunkami okolo 1000 zl a niez
        efektami .
        Chdzielm tam dwa lata .
        Ja i moi znajomi mowimy stanowczo NIE!!!!!
        Jakosc a usluga pozostawiaj wiele do zyczenia.
        Kwestia czasu jest to , ze straca klientow , na razie jest ich wielu
        bo jada na opini , ale to tylko kwestia czasu!!!!
    • mamoniowa303 Re: Gugała mnie zszokował! 08.04.08, 19:57
      Nigdy tam nie bylam, ale slyszalam od znajomych, ze cennik uslug
      jest jak w luksusowej klinice. Opinie dotyczace skutecznosci
      leczenia sa rozne, jedni chwala za uratowanie zycia milusinskich,
      inni natomiast skarza sie, ze oprocz wyciagania kasy w trakcie nie
      konczacych sie wizyt nie ma zadnej poprawy u leczonych zwierzat.
      Jedna z moich kolezanek od lat tam wozi swoje koty, pewnie jest
      zadowolona, skoro wytrwala w tak dlugim czasie. Inna z kolei po
      jednej wizycie z chorym psem powiedziala, ze wiecej tam nie wroci,
      bo nie dosyc, ze lekarz podal nokautujaca cene zabiegu, to jeszcze
      zastrzegl, ze nie gwarantuje sukcesu. Wet na Pogodnie uratowal
      psiaka za duzo mniejsza kwote...
      • Gość: Diana ceny jak za luskusowa klinike IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 20:42
        Tylko zamiast tej"kliniki"
        mamy garaz!
        Warunki tragiczne, nie ma miejsca, szum pies lezy na psie po
        operacji.
        a cennik no coz ..
        Wizyta + kontynuacvja leczenia 50
        Ceny bandyckie .
        Marna jakosc bardzo marna.
        No i traktowanie ludzi hmmm, po operacji zero kontaktu z
        prowadzacym , ba nawet nie dadza numeru tel do niego!
        Czyli jak beda problemy z psem czy kotem po zabiegu musimy isc do
        innej kliniki. np w nocy, a i super organizacja, pies umowiony na 12
        a opoznienie 1,5 godziny np..
        Co to ma byc place i mam termin na ktory czekam .
        Spoznienia sa na porzadku dziennym
        Szkoda pieniedzy lepiej pojechac na zabieg do specjalisty
        konkretnego i tak tam nie ma opieki pooperacyjnej.
    • Gość: kot tez mi nowosc,,dawno tam nie chodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 23:35
      chodza naiwni
      • Gość: primus inter pares akcja konkurencji? IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 10.04.08, 09:53
        czyżby kole w oczy zbyt duża liczba pacjentów w klinice małych zwierząt dr Gugały???
        • Gość: Byly klient Re: akcja konkurencji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 10:27
          czyżby kole w oczy zbyt duża liczba pacjentów w klinice małych
          zwierząt dr Gugały???


          Zapewniam systematycznie sie zmniejsza, kwastia czasu bedzie pustka
          w tym ; garazu;
    • Gość: dysz Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.chello.pl 10.04.08, 22:10
      Nie polecam.
      O mało co nie straciłam psiaka, bo chyba nie bardzo radzą sobie z
      wynikami morfologii i OB.
      Drugi miał piny w nodze(złamanie) i wyłaziły przez skórę, piesek
      miał głębokie rany, a ja usłyszałam, że tak musi być, bo się tego
      poprawić nie da.
      Ceny astronomiczne, a nawet nie ma miejsca, by posiedzieć z
      zasypiającym psiakiem - moje zawsze usypiały w poczekalni,
      zatłoczonej i głośnej. Zdarzało się, że pies leżał w jednym małym
      pomieszczeniu z kotem(podczas podawania kroplówki), denerwujących
      się swoją obecnością.
      Zginęła atmosfera małej, przytulnej kliniki.
      • albert_c Re: Gugała mnie zszokował! 10.04.08, 22:20
        a mojej kotce lekarze od Gugaly bardzo pomogli i sobie bardzo chwale go za ta pomoc.
    • Gość: daga Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.eranet.pl 10.04.08, 23:09
      Widzisz, różnie bywa z lekarzami jak i z pacjentami a raczej z ich
      włascicielami. Moim psom zarówno dr Gugała jak i Wróbel pomogli nie
      raz, jako jedyni dali sobie radę z chorym dalmatyńczykiem , inni
      rozkładali już ręce. Na moją prośbę ratowali równo rok temu moją
      goldenkę; Chodziłam do innego weterynarza, który zle ja
      zdiagnozował... Po operacji suni była w nocy z nią pielęgniarka, za
      każdym razem został telefon w nocy odebrany i zostałam poinformowana
      o stanie suni. Z dr Wróblem bardzo dobry kontakt. Z młodszymi
      lekarzami również, byli bardzo cierpliwi wszyscy i tłumaczyli
      wszystko, pomagali i doradzali.
      Niestety trzeba się liczyć z tym posiadając zwierzęta, że za wizyty
      się płaci, leki kosztują, wiedza również.
      Akurat dla mnie jest to gabinet jedyny, który mogę szczerze polecić.
      • Gość: krytyka [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 16:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: hodowca Re: do dagi IP: *.szczecin.mm.pl 11.04.08, 18:28
          Ja mam akurat całkowicie odmienne zdanie, a z lecznicą współpracuję
          blisko, bo jestem hodowcą kotów rasowych. Muszę powiedzieć, że
          doktor Wróbel jest nie tylko kompetentny, ale również sympatyczny i
          kontaktowy. Jednak żeby nawiązał się kontakt potrzeba 2 stron, jedna
          nie wystarczy i nawet najmilszy wet tu nie pomoże.

          Ceny... Niestety niektórzy myślą, że lecznice powinny wykonywać
          swoją pracę społecznie, a to taka sama firma, jak inne (wypłaca
          zatrudnionym wynagordzenie, płaci czynsz, składki, podatki itp).
          Nigdy nie zapłaciłam kwot, jakie zostały tu przytoczone (ta
          nieuzasadniona krytyka pachnie mi zwykłą walką z konkurencją).

          Aby płacić mniej za leczenie warto stosować profilaktykę (regularne
          coroczne badania moczu i krwi), odrobaczać zwierzę w terminie i co
          równie ważne kamić dobrą karmą, a nie supermarketowymi whiskasami
          czy innym zwierzęcym mc donaldem zawierającym ok 4% mięsa w składzie
          (reszta to śmieci). Wtedy z pewnością koszty leczenia będą mniejsze
          i wet wyda się od razu lepszy ;-)
    • Gość: gość Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.chello.pl 11.04.08, 11:30
      Nie polecam tego gabinetu nikomu!!!
      Po pierwsze: strasznie długie terminy
      Po drugie: ciasnota i to nie tylko w poczekalni, ale często w gabinecie
      Po trzecie: brak czasu weterynarzy by porozmawiać z właścicielem chorego
      zwierzęcia (lekarze często mają dwóch pacjentów na raz i latają pomiędzy jednym
      a drugim)
      Po czwarte: ceny za zabiegi są kosmiczne (a zabiegi często kończą się fiaskiem
      choć pewnie nie zawsze bo są osoby które chwalą sobie ten gabinet --> szczęście
      że ich zwierzaki żyją)
      Po piąte: ciągną kasę za wszystko nawet jeśli nie ma już szansy na poprawę
      Moje złe doświadczenia wynikają że straciłam w tym gabinecie dwójek przyjaciół.
      Najpierw królika było to dawno i myślałam że od tego czasu czegoś się nauczyli,
      a rok temu psa. Po operacji stan psa tak się pogorszył, że po 2 tygodniach walki
      o jego życie musiałam podjąć decyzję o uśpieniu go (gdy dzwoniłam do weta nawet
      nie chciał przyjechać do domu by wykonać ten ostatni zastrzyk. Najbardziej
      bolało to że do ostatniej chwili chcieli ciągnąć kasę i nie przyznali się do
      błędu jaki popełnili podczas operacji.
      Cóż...zabieg, kroplówki, ciągłe badania krwi i wizyty spowodowały że w ciągu
      tygodnia stałam się biedniejsza o ponad 1500zł, ale nie pieniądze są
      najważniejsze,a efekty których w tym przypadku brak!!!
      Ale co tu dużo przestrzegać, każdy chodzi tam gdzie chce.
      Moją przestrogą będzie jedynie to że warto konsultować diagnozę z dwoma wetami i
      żadnemu nie można ufać bezgranicznie. Nawet temu który ma najlepsze opinie.
      • Gość: mowie nieeeee [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 16:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: daga Re: 100% racji absolutnie do domu nie przyjada IP: *.eranet.pl 11.04.08, 19:27
          Bzdury piszesz. Ja akurat miałam:
          1. kontakt z lekarzem po operacji
          2. byłam tez z psem po operacji, sprawdzalam jak sie czuuje
          3. w nocy byla z nia pielegniarka - wystarczy powiedziec i zaplacic
          4. do domu przyjeżdżają jak się cos dzieje
          5. o co wam chodzi z tym standartem?? z tego co wiem to bedzie nowa
          klinika, potrzeba tylko czasu, to są ogromne koszty i problemy. Kto
          niczego nigdy nie załatwiał lub nie budował to nie wie i tylko się
          mądruje i wykrzykuje/wypisuje swoje "mądrości"
          6. dr Wróbel to naprawdę b. miły lekarz, wystarczy z nim porozmawiać.
          Zresztą z mojego naprawdę sporego doświadczenia z tymi lekarzami
          moge powiedzieć, że są pełni poświęcenia dla tego co robią, tylko
          nie oczekujmy, że będą to robic charytatywnie
          Nie jestem ich pracownikiem ani żadną bliską znajomą.
          Lekarz nie jest Bogiem - pamiętajcie o tym
          • Gość: NIEEEEEEE [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 20:29
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Smieszne [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 20:32
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Byly Klient do dagi, piszesz nie prawde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 20:38
            Nie ma czegos takiego jak pielegniarka przyjezdzajaca do domu!
            Wymyslasz !
            Pielegniarka nie robila operacji i nie moze pomoc zwierzakowi w
            razie problemow.
            Piszesz sama nieprawda i zglaszasz posty do usuniecia .
            • Gość: daga Re: do dagi, piszesz nie prawde IP: *.eranet.pl 12.04.08, 08:39
              Wystarczy czytać ze zrozumieniem, nie napisałam, że pilęgniarka
              przyjeżdża do domu , pielegniarka akurat była z moją sunią w nocy w
              klinice, jej stan był ciężki i musiała leżeć pod kroplówkami i
              tlenem. Pielęgniarka może pomóc zwierzakowi bądż człowiekowi, po to
              one są. Niczego nie wymyślam i nie zarzucaj mi nieprawdy, tylko
              dlatego, że mam inne zdanie a twoje nie jest "jedynym słusznym". Co
              do zarzutu, że zgłaszam tosty do usunięcia jest również pomówieniem,
              nie zdarzyło mi się nigdy cos takiego.
              Może te posty łamały regulamin i dlatego zostały usunięte, pomyśl
              spokojnie i bez emocji były kliencie.
              Pozdrawiam
              • Gość: byly klient do dagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 12:36
                Dziewczyno nie klam!
                W niocy mozna zadzwonic tylko na tel alarmowy do lekarza i nie ma
                tam zadnej pielegniarki.
                Przestan zmyslac.
                • Gość: Goś Re: do dagi IP: *.szczecin.mm.pl 01.05.08, 08:06
                  jak bys sie swietnie orientowala,to bys wiedziala ze tel dyzurny ma zawsze w
                  nocy przy sobie lekarz, a pielegniarka ktora zostaje ze zwierzakem na noc ma
                  przy sobie komorke stacjonarna ktora odbiera. cos male masz pojecie o tej klinice...
            • Gość: Natalia TAK mimo wszystko IP: *.szczecin.mm.pl 17.03.09, 18:45
              Pielęgniarka siedzi z psem w gabinecie a nie jedzie do domu (czytaj uważnie) i
              to jest 100% prawda - z moim psem tez siedziała calutką a jak to było możliwe
              przyjeżdżała do domu wykonywać zastrzyki gdyż ja nie mogłam jeździć do gabinetu
              bo sama byłam po zabiegu.
              To prawda, ze czasem jest tam sie trudno dodzwonić czy dostać do dr Gugały czy
              Wróbla ale tylko dlatego, ze wszyscy chcą się umówić TYLKO do nich a przecież
              pracuje tam kilku weterynarzy i ze zwykłym szczepieniem nie trzeba blokowac
              terminu u specjalistów. Wiec właściciele sami tworzą te kolejki. Co do opóźnień
              w przyjmowaniu......to nie jest sklep mięsny czy warsztat samochodowy więc nie
              wiadomo ile potrwa dana wizyta z psem kotem czy królikiem i czy np nie
              przyjedzie zwierze z wypadku któremu trzeba natychmiast pomóc. czy to nie jest
              wystarczającym usprawiedliwieniem i wytłumaczeniem tych opóźnień?????????
              Przecież oni tam nie siedzą i nie pija kawy tworząc opóźnienia tylko cały czas
              przyjmują a że przypadki sa różne - tak różny jest czas każdej wizyty. Ale jesli
              sie umówisz to z pewnością wejdziesz zgodnie z kolejka (choć czasem później).
    • dominkadg Re: Gugała mnie zszokował! 11.04.08, 20:01
      jak dla mnie głównym problemem jest tu potraktowanie kota jako
      zbiornika na chemię
      koleżanka w ciągu dnia u sweg weta i kot dostał już leki, w tym
      dawkę swterydu
      wet u Gugały został poinformowany jakie lek dostał i pomimo takich
      samych podejrzeń jak wet z rana władował w kota stos innych leków
      plus dodatkowo zrobił badania - ale nie pod kątem górnych dróg
      oddechowych tylko usg pęcherza moczowego
      dla mnie totalnym przekrętem było podanie takiemu kotu odrobaczenia,
      szczególnie, że w domu koleżanka ma drugiego kota leczonego w stanie
      obecnym na nerki
      wet u Gugały został o tym poinformowany, jednak nie przeszkodziło mu
      stwierdzić, że to nic takiego
      sensu w tym zero, a traktowanie kota jako pola doświadczalnego jest
      przegięciem
      nie widzę innego wytłumaczenia na stos tej chemii i badań jak tylko
      wyciągnięcie kasy
      co do lekarzy tam obsługujących - cenię tylko dr Cichockiego
      Wróbel stał się nadętym bufonem rzucającym łacińskimi nazwami
      chorób, żeby dla mniej uświadomionych zrobić wrażenie
      przykro mi to mówić, ale Gugała osiągnął ten sam poziom co Pępiak
      a te rodzynki co się zdarzają nich w postaci Cichockiego i
      Listwonia oraz Kozdrasia (chociaż nie wiem czy się to też już nie
      zmieniło) niestety nie odwrócą tego co się tam wyprawia
      co do karmienia, bo gdzieś tam ktoś insynuował podawanie
      nieodpowiedniej karmy
      nie tylko hodowcy kotów wiedzą jak należy karmić koty, więc proszę
      się tu nie uważać za jakiegoś znawcę i podchodzić do tego, że tylko
      hodowcy odpowiednio karmią koty
      jeżeli już to jest faktycznie różnica pomiędzy hodowcami a tymi co
      nie hodują
      Ci co nie hodują "ładują" w swoje koty z miłości, a hodowcy niestety
      robią to dla kasy, bo nie powiesz mi, że rozmnażasz koty z miłości i
      je rozdajesz dobrym ludziom za darmo
      • Gość: hodowca Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.szczecin.mm.pl 12.04.08, 00:11
        Napisz, proszę jak karmisz swoje koty zamiast pisać agresywne
        wypowiedzi.

        Jesli chodzi o cel hodowli to jest nim praca nad rasą. Zgadza się
        nie robię nikomu prezentów z moich kotów, nie rozdaję ich za darmo
        (nie prowadzę działalności charytatywnej), jednak nie zarabiam na
        tym, a niejednokrotnie dokładam. To nie objaw mojego dobrego serca,
        lecz przyjemności, którą mam z tego, co robię. Na hodowlę zaabiam
        pracując w swoim zawodzie, inaczej by się nie dało (no chyba, że
        byłąbym pseudohodowcą, nie badała swoich kotów, produkowała mioty
        jedne po drugim w oparciu o kocury mieszkające jak najbliżej, a nie
        te najlepsze - wtedy zaoszczędziłabym na kosztach i pewnie
        zarobiła). Rzetelna hodowla to rodzaj odpowiedzianego hobby, a każda
        działalność hobbystyczna MUSI kosztować.
        Mam wrażenie, że nie wiesz co to hodowla (i nie wymądrzam się, tylko
        wyrażam własne zdanie), jeśli jednak chciałbyś/chciałabyś przeczytać
        to serdecznie zapraszam na rodowod.republika.pl/ lub
        www.felinologia.edu.pl/page.php?id=a008_dhsk

        Pozdrawiam
        • dominkadg do hodowcy 12.04.08, 10:45
          proszę Cię bardzo - mam cztery koty wysterylizowane i wykastrowane,
          które są karmione specjalisyczną karmą Eukanuby, Hillsem i Walthmanem
          są tak karmione gdyż ratowałam je z podwórka i okazało się, że do
          zdrowych nie należą
          te moje "hobby" kosztuje mnie ponad 230 na miesiąc - tylko karma
          tylko, że ja kotów nie traktuję jako hobby a jako żywe istoty, część
          naszej rodziny
          jest jeszcze jedno, gdybyś hodowco czytała ze zrozumieniem a nie
          wyrywała zdania z całej części - wiedziałabyś, że nie idzie tu o
          karmienie moich kotów tylko kotów dziewczyny, która trafiła do Gugały
          co do agresywnej wypowiedzi to sobie daruj, w końcu to nie ja
          zarzuciłam, że koty są byle jak karmione a potem trzeba je leczyć
          a zdania co do hodowli nie zmienię, uważam, że powoływanie na świat
          nowych kotów, gdy tyle potrzebuje pomocy jest egoistyczne
          i nie powiesz mi, ze tworzenie krzyżówek jest po to by pokazać
          piękno kota, praca nad rasą, która kiedys nie istniała a została
          swtorzona przez człowieka jest kiepskim jak dla mnie argumentem
          jest to raczej po to, żeby zaspokoić ludzkie potrzeby a nie kocie
          za pseudohodowcami też nie jestem
          i żeby wyjaśnić - też się nie wymądrzam, wyrażam swoje zdanie,
          którego w tej kwestii nie zamierzam zmieniać
          i na koniec mam pytanie - ile razy w ciągu roku rozmnażasz swoje
          koty? i ile kosztuje jeden mały kociak, który został powołany na ten
          świat bo takie masz hobby?
          i to też nie jest agresja - ciekawi mnie tylko koszt Twojego hobby,
          bo ceny karm, lekarstw, piasków itp znam
          • Gość: hodowca Re: do hodowcy IP: *.szczecin.mm.pl 13.04.08, 17:23
            Ja nie krytykowałam Ciebie, odniosłam się do sytuacji nie osoby.
            WIem też, że nie pisałaś o swoim kocie, więc spokojnie :)

            Napisałam za to, że hodowla to hobby, nie koty. Ja również traktuję
            koty jak członków rodziny -tu się nie różnimy. Różnica jest tylko
            taka, ze Ty masz kastraty (ja również mam kastrata), ja zaś pracuję
            nad rasą w ramach właśnie mojego hobby. Przekonywać Cię nie
            zamierzam do niczego, bo Twoje nastawienie do pozbawionych agresji
            nie należy, więc nie sądzę, byś dał/dała się przekonać do
            czegokolwiek.

            Pytałeś/pytałaś o koszty - proszę bardzo:
            badania kotki przed kryciem - testy FeLV i FIV, mocz, krew+HCM - ok
            250 zł.
            krycie - 2000-3000 zł (kryję dobrymi kocurami za granicą)
            dojazd na krycie + nocleg - 500 zł (niestety nie zawsze się udaje za
            pierwszym razem, więc ten koszt czasem ponoszony jest 2 razy)
            karmienie kotki w ciązy Biomill kitten - ok 100 zł
            usg w czasie ciąży i po porodzie - ok 100 zł
            mięsko w czasie ciąży - 200 zł
            puszki w czasie ciąży - 100 zł
            witaminy w czasie ciąży - 30 zł
            rzeczy przyporodowe (podkłady, ręczniki, patyczki, itp podobne
            akcesoria) - 30 zł
            wizyty weta po porodzie - 200 zł
            mleko dla kociaków - 40 zł
            gerberki dla kociaków - 3 słoiczki dziennie przez tydzien - 21
            słoików x 3,60 - ok. 75 zl
            mięso dla kociąt - indyk, kurczak, wołowina - najpierw po 100 gr
            dziennie do pół kg dziennie na koniec pobytu u mnie - ok 800 zł
            puszki i saszetki - ok 300 zł
            witaminy, pasty, calopet, uodparniające preparaty przd wyjazdem itp -
            200 zl
            karma sucha dla kotki Biomill kitten - ok 300 zł
            odrobaczenia trzy razy każdy kociak - ok 100 zł
            szczepienia dwa razy każdy kociak + wizyty weta (z malcami do
            lecznicy nie jeżdżę dla bezpieczeństwa)- ok 500 zl
            zabawki i inne pierdoły - ok 50 zł
            wyprawki dla kociąt - ok 300-400 zł
            chipy dla kociąt - ok 70 zł sztuka X 5 (tyle było ostatnio kociąt w
            miocie)

            To jest wariant normalny - bez komplikacji, bo niestety czasem poród
            kończy się cesarką (u mnie jeszcze się nie zdarzyła) i bez potrzeby
            ratowania słabszego kociaka (bo i tak czasem bywa).
            Nie liczę do tego kosztów zakupu kotki, utrzymania jej jako kotki
            hodowlanej, a później kastratki, bo to mój członek rodziny.
            Nie liczę kosztów prowadzenia strony www, kosztów przydomka
            hodowlanego, składek klubowych, ani wystaw ( a to głównie generuje
            bardzo duże koszty - od 500 zł za wystawę krajową w górę,
            zagraniczną - od 1000 zł w górę ). Nie liczę badań typu grupa krwii,
            czy innych, które robi się tylko raz, a nie przed każdym miotem. NIe
            liczę też wymiany drapaka (choć każdy miot demoluje drapak
            doszczętnie), bo zakładam, że i tak wymieniałabym go co jakiś czas.

            Kociak u mnie kosztuje 1800 zł, czasem w miocie może być 5
            maluszków, czasem 1.
            Zgodnie z przepisami hodowlanymi kociaki można mieć 3 razy w ciągu 2
            lat, ale wg mnie to za mało, aby kotka odpoczęła. U mnie przerwa
            między miotami to min rok - to odpowiedni czas dla kotki wg mnie.

            Hodowla i wystawy to dla mnie hobby i w takiej kategorii to
            traktuję. Nie oczekuję, że mi się to zwróci.
            Dlatego też wydaję na moje koty więcej i co chwila kupuję jakąś nową
            zabawkę, drapak itd - dokładnie tak jak każdy właściciel swojego
            ukochanego pupila.

            Może dodam na koniec, że może mam wrażenie, że mylisz hodowców z
            pseudohodowcami. Dla odróżnienia ci drudzy rozmnażają koty jak
            popadnie, byle częściej, byle taniej. Dają im reszki własnego
            jedzenia, eksploatują kotki i traktują jak fabryki kociąt. Kocurów
            szukają jak najbliżej, a czasem rasowe kotki krzyżują z dachowymi
            kocurkami (to już w ogóle bezkosztowe podejście) lub kryją matkę
            synem (bo i jedno i drugie u nich mieszka więc wygodniej). Nie
            badają kotów, tną koszty jak się da. I choć sprzedają kocięta taniej
            niż hodowca to i tak nieźle na nich zarabiają :(
            • Gość: Kot biomill akurat nie jest dobrą karmą dla kotow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 17:54
              Tylko dla psów.
              Bardzo duzo narzeka kociarzy na nią...
            • dominkadg Re: do hodowcy 14.04.08, 14:14
              jeżeli myślisz, że pisząc iż moje wypowiedzi są agresywne od razu
              tak zacznę je postrzegać to się mylisz
              skoro chcesz je tak odbierać to sobie je odbieraj
              nie mylę pseudohodowcy z hodowcą, dla mnie rozmnażanie jest robione
              dla kasy i dorabianie ideologii, że to praca nad rasą mi nie leży
              kocham zwierzęta, ale zdroworozsądkowo
              nie byłabym wstanie ich rozmnażać i potem sprzedawać widząc, ze tyle
              zwierząt obok nie ma swojego domu, sorry - takie jest moje zdanie i
              jego nie zmienię
              i powiem Ci uczciwie, że mam kilkoro znajomych, którzy pokupowali
              małe kociaki miedzy innymi na wystawie w Szczecinie organizowanej
              przez hodowców i ani razu nie mieli zaszczepionego kociaka - sami to
              musieli robić
              więc nie tylko pseudohodowcy, ale również Wy hodowcy postępujecie
              nie tak pięknie jak to opisałaś
        • Gość: tez hodowca do hodowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 12:33
          no , hodowcy to maja wiedze no no...
          Wierzysz we wszystko co napisza na karmie?
          Tylko dlaczego od tych karm
          Eukanuba , Hills, Royal, itp
          Zwierzeat maja alergie i siada im watraba co?
          Karmi sie miesem a nie pasza , gdzie wmawia sie potencjalnym
          klientom czego tam nie ma .
          A zwyczajnie jest mieszanka wszelkich odpadow typu uszy naladowane
          sztucznym konserwatami i aromatami zeby zwierze to jadl.
          Kot powinnien jest surowa rybe , wolowine i mozna dodawac tauryne.
          Za smieci w gotowych karmach dziekujemy i zaden producent mnie nie
          przekona.
          • dominkadg karmy gotowe 12.04.08, 13:00
            można sie na nie niegodzić kiedy ma się zdrowe koty
            ale dzięki tej karmie, którą podaję moja kocica, która ma okrężnicę
            oblrzymią oraz problemy z cukrem i pęcherzem żyje już jakiś czas i
            ma się dobrze
            żaden z moich kotów alergii nie ma i wątroba jakoś nie siadła, a
            mają już swoje lata
            fakt, że gdyby były zdrowe i nie miały problemów karmiłabym je
            inaczej
            czasami im podaję surową wołowinę, ale ryby nie - moja znajoma
            wyprawiła kota na drugą stronę karmiąc go surową rybą, włąśnie temu
            kotu wątroba nie wyrobiła
            niestety więc nie do każdego kota można stosować te same nawyki
            żywieniowe
            a jeżeli już mówimy co kot powinien jeść to szczerze mówiąc
            powienien jeść myszy, ptaki - to co leży w jego naturze
            jakoś kota jedzącego krowę nie widziałam, więc to chyba też zbyt
            normalne nie jest (to żart)
            jedno jest pewne - nie każdemu kotu służy to co drugiemu, tak samo
            jak z ludźmi
          • Gość: hodowca Re: do hodowcy IP: *.szczecin.mm.pl 13.04.08, 16:52
            A kto powiedział, że karmię koty Eukanubą czy Royalem? Jeśli w taki
            sposób chcesz mnie zapytać czym karmię koty to proszę bardzo,
            chętnie odpowiem - daję kotom Biomill jako podstawę, przemrożoną
            wołowinę, pierś kurczaka, rybę na parze. Nie wiem skąd to
            przekonanie, że nie karmię kotów mięsem, bo tego przecież nie
            pisałam.
            Śmieci kotu dawać nie musisz, ale nie wierzę, że karmisz tylko
            mięsem ("przebiałczenie").
    • kakq Re: dominikadg 12.04.08, 08:52
      zgadzam sie
      leczyłam tam psa zrezygnowałam
      o warunkach w lecznicy nie wspomnę- bo i po co powtarzac wpisy z gory
      uwazam ze jesli choruje nasz pupil i czujemy niedosyt informacji na temat
      choroby lub mamy watpliwosci co do kompetencji danego lekarza nalezy isc na
      konsultacje do innego.
    • dominkadg żeby nie byo, ze z konkurencji jestem 12.04.08, 10:57
      Ci co mnie znają wiedzą, że wetem nie jestem
      od lat zajmuję się kotami i moja wiedza bierze się tylko z własnego
      doswiadczenia
      znam kilka gabinetów wetów szczecińskich, gdyż koty z którymi mam do
      czynienia często do zdrowych nie należą
      sama w domu mam kotkę żyjącą z wyrokiem
      jeździłam kiedyś dawno temu między innymi do Pępiaka i więcej tego
      błędu nie popełnię (to było na początku mojej przygody z kotami)
      Gugała pomimo cen wyśrubowanych był przeze mnie uważany za dobrego
      weta - razem ze swoim zespołem, jednak ostatnie akcje zmieniły moje
      zdanie
      nitk z Was mi nie wmówi, że jeżeli istnieje podejrzenia zapalenia
      górnych dróg oddechowych i kot wcześniej dostał już sterydy - trzeba
      mu podować masę innych leków i dodatkowo odrobaczać
      te odrobaczenie było jak dla mnie przysłowiowym gwoździem do trumny
      gdyż nie ma sensu odrobaczanie kota, gdy mieszka z innym i tamten
      nie jest odrobaczony i nie będzie a na dodatek środek odrobaczający
      powinien być podany kotu zdrowemu, a nie "dobijać" kota, który jest
      w trakcie leczenia
      albercik - pamiętasz swojego kota i podanie mu środka na
      odrobaczenie? tylko, że to zastosowali z tego co pamiętam lekarze z
      dawnej Ostrawickiej
      • Gość: Steryd sterydy pomagaja na chwile. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 12:39

        Ale dluzsze ich stosowanie moze oslabic uklad imunologiczny , i psa
        czy kota dopadnie szereg innych chorob.
        - Nigdy nie godze sie na sterydy DEXAFORD itp...
        jak juz antybiotyk oslaniajacy.
    • Gość: BD Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.globalconnect.pl 12.04.08, 19:52
      napiszcie który weterynarz w naszym mieście może pomóc choremu zwierzakowi i
      który wg. Was jest godny polecenia? Bo najeżdzając na jednego weterynarza innym
      się nie pomoże, a tak polecając innych może ktoś trafi od razu w dobre ręce.
      • Gość: Adas dokladnie prosze polecac wetow z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 21:15
        prawdziwego zdarzenia,nie naciagacza ale weterynarza
        • Gość: fąfel Re: dokladnie prosze polecac wetow z IP: *.szczecin.mm.pl 12.04.08, 22:53
          Jedyny i najlepszy - dr Marcin Brzeski z gabinetu przy ul. Roztworowskiego. Ma
          świetne podejście do zwierzaków, mojego psiaka wyciagał już parę razy z cięzkich
          chorób. I nie zdziera kasy, co rzadkie. Trzeba tylko uważać, żeby nie nadziać
          się na jego zmiennika - ten jest kiepski.
          • Gość: nie polecam odradzam pseudo okuliste z chopina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 23:45
            wlasnie mo pies musi miec druga operacje bo schrzanil zabieg.
            Na szczescie tam moja noga nigdy nie postanie.
            Zaplacilam podwojnie niz w kazdej klinice, pies sie meczyl a zabieg
            tzreba powtorzyc.
            skandal
          • Gość: Usagi Re: dokladnie prosze polecac wetow z IP: *.chello.pl 28.06.08, 15:35
            Też polecam Brzeskiego. Niestety, nie w nagłych przypadkach i nie przy trudnych
            chorobach. I to nie z winy samego weterynarza, ale po prostu gabinet na
            Rostworowskiego nie należy do najlepiej wyposażonych - większość badań (np krwi,
            moczu) trzeba robić gdzie indziej. Nie ma też aparatu do USG, ani salki, w
            której można zwierzaka zostawić przed lub po operacji, żeby doszedł do siebie. W
            niektórych przypadkach to niestety bardzo utrudnia leczenie zwierzaka.
            Druga sprawa, że gabinet malutki, niezbyt czysty i zatłoczony, a doktor Brzeski
            jest przeważnie jedynie popołudniami.
            Czasem najlepszy weterynarz nie wystarcza.

            Teraz chodzę do kliniki na Chopina. Poleciła mi ją koleżanka, której doktor
            Cichocki uratował jamniczkę z chorym kręgosłupem. Na razie nie narzekam.
    • mamoniowa303 Re: akcja konkurencji? 13.04.08, 23:54
      Czy aby to nie przerost formy nad trescia nazywajac ten garaz
      klinika ?
      Poza tym, najwyrazniej nie czytalas tego co pisza ludzie, bo wlasnie
      zrezygnowali z uslug tej "kliniki" i tego nie zaluja.
      Tak, zwierzeta sa tak samo smiertelne jak inne istoty, ale po co
      placic za ich zejscia po kilkaset zlotych w czasie nieudanych
      operacji ?
      Skad ta teoria spisku, ze konkurencja chce
      zdyskredytowac "klinike " ? Przez te wypowiedzi raczej przemawia
      gorycz i rozczarowanie.
    • Gość: BD Polecajcie dobrych wetów IP: *.globalconnect.pl 14.04.08, 14:44
      Skoro uważacie, że któryś wet nie jest dobry to napiszcie proszę, do których
      warto wybrać się z pupilem.
      • dominkadg Re: Polecajcie dobrych wetów 14.04.08, 16:36
        to myślę, że można zrobić na priwa
        bo inaczej Ci co ślepo wierzą, że to konkurencja tu pisze dostaliby
        wodę na młyn
        zresztą na stronach poświęconych zwierzakom można odnaleźć
        polecanych wetów
        trzeba też pamiętać o rozgraniczeniu - ten co dobry jest do psów nie
        zawsze sprawdzi się przy kocie i na odwrót
      • mamoniowa303 Re: Polecajcie dobrych wetów 14.04.08, 21:15
        Ja na przyklad korzystam z gabinetu, do ktorego mam 300 metrow i nie
        musze sie blakac po Szczecinie. Poki co, jestem zadowolona i mam
        nadzieje, ze tak zostanie, bo jakby co najblizej mam do Gugaly :)
        albo na Kilinskiego.
        tak jak proponuje Dominika, najlepeij napisz na priwa, aby ukrocic
        te spiskowe teorie !
        • Gość: BD Re: Polecajcie dobrych wetów IP: *.globalconnect.pl 14.04.08, 22:23
          No właśnie na psiowych forum wszędzie gabinet dr Gugały jest najbardziej
          polecanym, dlatego dziwi mnie, że tutaj jest taki najazd na tą klinikę i z
          chęcią dowiedziałabym się, którzy weci są lepsi. Wydaje mi się, że skoro ktoś
          może powiedzieć, że jeden nie jest dobry to i nie zaszkodzi jak na forum powie,
          który jest dobry. Bo właśnie nie podając porównania kto jest dla takiej osoby
          dobry, a kto nie to wygląda niestety jak walka konkurencji.
          Sporo widziałam pacjentów z innych gabinetów w klinice dr Gugały i raczej nie
          narzekali, wręcz chwalili, że w końcu trafili w dobre ręce ze swoim pupilem.
          Wiadomo, że jak jest jakaś skomplikowana choroba to warto zwrócić się do kilku
          źródeł, dlatego chętnie miałabym alternatywę jakąś w rękawie. Dlatego ponawiam
          swoją prośbę o podanie wetów, którym ufacie i którzy są według Was godni polecenia.
          • mamoniowa303 Re: Polecajcie dobrych wetów 15.04.08, 19:15
            na priwie moge napisac, z ktorych gabinetow korzystalam i nie mam
            zastrzezen. Nie jest powiedziane, ze ty bedziesz usatysfakcjonowana.
            Jesli ktos jest zadowolony z uslug, jakie swiadcza weterynarze na
            Chopina, to nie ma sensu, aby zwracali sie w innym kierunku.
            To nie nagonka lecz zwykla krytyka, przyznasz, ze ludzie maja prawo
            powiedziec to, co im sie tam nie podoba ?
            Jak napisalam wczesniej, jedna moja kolezanka wyszla stamtad
            oburzona nie tylko cenami, ale sposobem podejscia do pacjenta. Inna
            od wielu lat zawozi tam swoje koty i nie narzeka.
          • Gość: byla klientka BD uwierz mi ze ta opinia pomalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 19:56
            sie zmienia, ja tez trafilam do tego gabinetu na zasadzie opini.
            Niestety osoba ktora mi gabinet polecila zmienila opinie wraz ze mna.
            Naprawde duzo osob juz tam nie chodzi , chodza nie wtajemniczeni i
            nie znajacy sie .
            - Stosunek lekarzy do klientow jest olewajacy , maja jeszcze
            klientow wiec pozwalaja sobie na takie zachowanie .
            Ale to sie zmieni.
            Ja zostalam tam zle potraktowana moj pupil nie ma dobrze wykonanej
            operacji, ktora trzeba poprawic.
            Duzo rzeczy mi sie tam nie podoba .
            1. czystosc
            2.nierzetelnosc.
            3 lekcewarzenie pooperacyjne.
            4cena nie adekwatna do uslugi.
            Nie bede tu szastac nawiskami ale zawiodla sie totalnie.
            • Gość: BD Re: BD uwierz mi ze ta opinia pomalu IP: *.globalconnect.pl 16.04.08, 10:43
              ponieważ jak poprzedniczka stwierdziła należę do grona osób które się nie znają
              chętnie usłyszałabym Waszą opinię na temat wetów których polecacie, jeżeli mam
              się skontaktować na prv to proszę o jakieś namiary bo nie wiem jak bez nich
              mogłabym to zrobić
              • dominkadg Re: BD uwierz mi ze ta opinia pomalu 16.04.08, 10:46
                jak się zalogujesz to będziesz mogła wysłać maila i uzyskać
                informację
                proste
                • Gość: BD Re: BD uwierz mi ze ta opinia pomalu IP: *.globalconnect.pl 16.04.08, 11:30
                  a bez logowania rozumiem nie ma możliwości uzyskania inf?
              • anamar Re: BD uwierz mi ze ta opinia pomalu 17.08.09, 11:50
                też mam z kliniką gugały złe doświadczenia.moje psy za każdym razem przyjmował
                tam inny lekarz lub wręcz praktykant, który nigdy nie wiedział,ćo powiedział
                poprzedni...ogólnie wszyscy mieli mało czasu, za to zalecali zabiegi i badania,
                które okazywały się tyle kosztowne,co niepotrzebne. np.endoskopię przeprowadzano
                u tego samego psa czterokrotnie, badania krwi-pięciokrotnie,rtg- kilanaście
                razy.podłączano zwierzaki do kroplówek,które okazywały się niepotrzebne...ceny
                są tam najwyższe w mieście, do tego ścisk,gorąco,stres i pośpiech.zdecydowanie
                nie polecam!
    • Gość: ala Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.ksiaznica.szczecin.pl 17.04.08, 13:40
      Jedenym z najlepszych weterynarzy w Szczecinie jest dr Janczyk:)
    • Gość: Gosc Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.szczecin.mm.pl 01.05.08, 22:46
      gdybys miala choc minimalne pojecie o leczeniu zwierzat,wiedzialabys ze w takiej
      sytuacji przy podejrzeniu infekcji gornych drog oddechowych nalezy odrobaczyc
      zwierze, gdyz pasozyty wewnetrzne, a wlasciwie ich larwy w swoim cyklu
      rozwojowym przez pewein okres czasu sa rowniez w plucach. Sadzac po twoim
      wpisie, nie masz zielonego pojecia o czym mowisz
      Wiec zanim zaczniesz pisac o wyciaganiu kasy lub o niewlasciwym
      leczeniu,poczytaj troche , to nie boli...
      • Gość: Kaska zgadzam sie z autorką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 10:06
        Na chopina nie ma warunkow SANITARNYCH!!!!!!!!!!!!!!
        Tam dopiero wierze moze zarazic sie jakims chorobskiem.
        Brudno!!!!!!!!!!!!!!!!
        Poczekalnia jeden wielki syf.
        Nie ma sal pooperacyjnych .
        Operowane zwierzeata leza kazdy na kazdym!!!!!!!!!!!!!!
        albo sa przywiozane w salce gdzie leza otwarte strzykawki gdzie moze
        tak polknąc.
        Pozatym lekarze nie robia dobrze zabiegow...
        Moj pies czeka na kolejny zabieg na szczescie juz nie wtym syfie,
        tylko w Warszawie.
        Nie polecam z calego serca a CENY nieadekwatne do warunkow i
        umiejetnosci
        • Gość: Janusz piszecie totalne bzdury IP: *.szczecin.mm.pl 17.03.09, 19:04
          Chyba nie wiesz o czym mówisz!!!!!!!!
          Osobiście widziałem pomieszczenie i klatki w których przebywają zwierzęta po
          zabiegach (jakiś rok temu) - a z tego co wiem teraz maja juz nowe (z ogrzewana
          podłogą)- mój pies był tam na leczeniu przez około 4 dni po zabiegu -
          odwiedzałem go codziennie i......... nigdy nie widziałem tego o czym piszecie
          (pies na psie, wśród strzykawek w smrodzie itp) - a poczekalnia .... zdarzy sie
          że psie włosy tam lataja ale kiedy maja sprzatac skoro ciągle ktos tam na
          poczekalni jest - maja klientów i ich pupili obmiatać - pewnie gdyby tak było o
          tym tez byście pisali jako o negatywie , ze wciąż z miotła i mopem ktoś lata i
          stresuje zwierzeta!!!!!!!! Jak jest mniej osób na poczekalni wychodzi
          pielegiarka i zamiata/myje ja
          p.s
          W KTÓRYM GABINECIE PRACUJESZ:)
    • Gość: mimi Re: Gugała mnie zszokował! IP: 217.96.58.* 01.06.08, 17:21
      a ja tam jestem zadowolona wyciągneli już mojego kota z nie jednej choroby
    • Gość: bleble Mnie też, ale nie ten Gugała... IP: *.chello.pl 01.06.08, 23:47
      ...jak nam śnieg prąd zabrał, to Gugała w Wydarzeniach powiedział o
      Szczecinie - miasto pogrąża się w chaosie. Do dziś pamiętam.
      • techniczny_1 a ja lecze psy i koty swoim znajomym za darmo 02.06.08, 15:38
        jeszcze sie nie zdarzylo, zeby po lewatywie albo po naglym strzale z
        petardy nie polepszylo sie siersciuchowi! Moi podopieczni dozywaja
        bez problemow do poznej starosci. Gdyby nie samochody, mysliwi i
        pitbulle to pewnie by przezyly swoich wlascicieli.
    • Gość: bleee Re: w chalosie .... IP: 217.96.58.* 30.07.08, 19:49
      pewnie to tylko zbieg okoliczności ale większość negatywnych opinii jest
      wysyłana z kompa(ów) o tym numerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      i jeszcze drugi chello... coś tam
      hmmm zastanawia mnie fakt że tylko użytkownikom tych 2 serwerów nie podobają się
      usługi Gugały i jego ekipy (nawet te usunięte posty -pewnie za bardo obraźlwe są
      z takim samym IP)
      ... no komend
    • Gość: ja Re: w chalosie .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 04:47
      jeżeli sie nie podoba to nie lecz tam swojego pupila. Idz do innej
      lecznicy. I kiedy tam i jeszcze w 2 czy w 3 lecznicach wyciągną od
      ciebie po 200 zł nie pomagając wogóle to i tak tam wrócisz do tego
      chaosu. Wiem bo sprawdziłem na własnej skórze a właściwie na skórze
      mojego zwierzaka.
      • Gość: DDD Re: w chalosie .... IP: *.globalconnect.pl 11.08.08, 10:41
        po przeczytaniu opinii w necie odnośnie weterynarzy, zrezygnowałam z leczenia
        psiaka na chopina i nie żałuję. pieska udało się wyleczyć i to nie za takie
        pieniądze jak na chopina
    • Gość: nazwanynie Re: a ja mam najgorsze zdanie! IP: *.chello.pl 17.08.08, 16:33
      wcale to nie sa ludzie z powolania, kiedys pojechalem ze swoim psiakiem na
      chopina, mieli zepsuta wage, wet. podnius psa i powiedzial wazy jakis 8kg, ja w
      szoku, moja dziewczyna rowniez, "8kg? zartujesz chyba" poszedl do innego, i
      slyszelismy "nie wiem no chyba wyglada na 8" podali mu antybiotyk, pies w drodze
      powrotnej stal sie ospaly, dostal goraczki, slanial sie na nogach w domu,
      niechcial jesc, byl ledwo zywy, polozylismy go na wadze jak tylko weszlismy do
      domu, pies wazyl 4,5kg, i dostal podwojna dawke antybiotykow. psa moich rodzicow
      kiedys leczyli tam naprawde pozadni ludzie, ale czas sie zmienia, i ludzie tez.
    • Gość: re Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.globalconnect.pl 29.08.08, 20:33
      zdecydowanie polecam Dr Brzeskiego, człowiek który kocha zwierzęta,
      ma wiedzę i podejscie do zwierząt. Nie chodzę do Gugały odkąd moje
      zwierzaki trafiły do dr Brzeskiego :)
      • Gość: ELVIS Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.eastwest.com.pl 15.12.08, 17:22
        DR. Gugała i cała ekipa ludzi z Nim pracująca jest super. Atmosfera pracy i ludzie są cudowni. A Gugała to najlepszy Szef jakiego miałem.
        • Gość: gośćxx Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.szczecin.mm.pl 15.12.08, 18:15
          Wiele osób pisze o wysokich cenach na Chopina. Nie wiem jak jest w innych
          gabinetach, bo chodzę od kilkunastu lat tylko tam. Wiem jednak, że jak nasz pies
          był chory przewlekle, to nie płaciliśmy za wszystkie wizyty kontrolne, mimo iż
          lekarze wiedzieli, że nas na to stać. Ok jesteśmy stałymi klientami, może
          dlatego??? Nigdy też nie odmówiono nam pomocy. Byliśmy również na konsultacji u
          innego veta ale tylko potwierdził diagnozę, polecił kupić jakiś proszek
          wzmacniający, który sporo kosztował. Nie pomógł, ale jego kupno było naszym
          wyborem. Chyba większość z piszących tutaj zapomina, że ma wybór. Nie ma w
          Szczecinie tylko jednej lecznicy. Każdy z nas ma jakiś znajomych ze zwierzakami
          i to dzięki nim dowiadujemy się kogo uważają za dobrego a kogo nie. Weryfikacja
          należy do nas.
          Wracając do Gugały, oczywiście że szlag mnie trafia, bo mimo wyznaczonej godziny
          muszę czekać 40 czy 50 minut. No ale kiedy pies zachorował i to b. poważnie to
          przyjęli go w 5 minut i po długotrwałym leczeniu uratowali.
          Pewnie te obsuwy w czasie (nie twierdzę, że zawsze) biorą się z takich jak mój
          przypadek.
          Nigdy też nie widziałam aby jakiś zwierzak nie został przyjęty.
          Warunki.... szkoda gadać, czekam aż się przeprowadzą w lepsze miejsce z większym
          parkingiem.
          • Gość: Lock Re: Gugała mnie zszokował! IP: 83.168.75.* 16.12.08, 00:17
            Tak, ja też korzystałem z Chopina, ale nie zawsze byłem zadowolony
            ele dotyczyło to organizacji ich pracy, lekarze uprzejmi, natomiast
            średni personel włascicieli zwierząt w kolejce traktuje jak
            powietrze nieraz czekałem po półtorej godzinie az ktoś się mną
            zainteresuje chociaz byłem umówiony na wyznaczoną godzinę, może
            dlatego że przychiłem z ptakiem a nie np. z psem.Widziałem sceny
            budujące ale mam żal i to duży bo mój ptak bardzo cierpiał - ja laik
            już widziałem że to konieć a dr W. nie wyrażał zgody na uśpienie
            tylko brał kasę.Nie rozchodzi mi się o kasę ale do dzisiaj nie mogę
            zrozumieć jak mógł świadomie narażac istotę żywą na takie
            cierpienia.A co do parkingu to fatycznie jest bardzo potrzebny.
    • Gość: Psiara Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 02:02
      Ja mam bardzo marne zdanie o klinice na Chopina.
      Leczylam tam psa przez kilka lat, po czym doktor Wróbel po
      wyciągnięciu 220 zl za badania (średnio udane, bo zapomnial zrobić
      jedno zdjęcie więcej) odmowił ratowania umierającego psa, bo to nie
      jego pacjent tylko Cichockiego. Widać pies nie rokowal nadzieji na
      wyciągnięcie kolejnej kasy.
      Mialam również potem przeboje z nie dość, że uzyskaniem recepty na
      luminal od Cichockiego (suka byla przez kilka lat na luminalu), to
      jeszcze uzyskaniem zaświadczenia, że suka była w tym gabinecie
      leczona i na co. Luminal się kończyl, a oni robili wszystko, żebym
      nie mogla go zdobyć u innego weta. Zaświadczenie uzyskalam po 5
      dniach, jak jakaś wetka z tej lecznicy się zlitowala, bo po raz
      kolejny zobaczyla, że mi odmawiają wystawienia go - zawsze mieli
      ważniejsze rzeczy na głowie niż moje zaświadczenie.
      Ten gabinet to jakaś mafia.
      Kolejki kilometrowe. Pacjenci skazani na fochy doktora Wróbla. Może
      jak kogoś polubi, jest OK.
      Wkurzały mnie wizje tych weterynarzy co to psu nie jest (jakie
      straszne rzeczy), jak widzieli, że ktoś się nie zna. Potrafili
      wpędzić właściciela w dól psychiczny straszeniem. Chyba wyciągnięciu
      dużej kasy na leczenie mialo to slużyc.
      Nie mowiąc już o teoriach doktora Gugały, według ktorego każdy
      hodowca (pewnie każdy co coś rozmnoży) to oszust.
      Dlugi czas nie wychodziłam stamtąd nie zostawiając podczas jednej
      wizyty ze 110 zł minimum.
      Potem jakoś Cichocki się nade mną zlitowal i płaciłam mniej.
      Teraz zdarza się nawet, że za wizytę u weta placę 15 zł jak sprawa
      błacha. Tam bylo to nie do pomyślenia.
      Chopina to wieczne kolejki, traktowanie pacjentow jak na taśmociągu.
      Rzeczywiście dokladnie zajmują się pacjentem. Badań narobią milion.
      Jak myślicie dlaczego? Tylko żeby zawsze były to wlaściwe badania, a
      nie jakieś na chybil trafil. Pamiętam, jak mi diagnozowali moczowkę
      prostą u suki - istny obłęd. Kopa wywalonej kasy ani Gugala ani
      wetka z tej kliniki nic nie mogli wymyślić. A ja przyszlam do nich
      od weterynarza z Warszawy, który kazal sprawdzić tylko 3 warianty (3
      możliwe choroby). Oni mimo gotowej diagnozy wymyślali jakieś swoje
      wizje. Pan Gugala zapomnial zbadać glukozę przy badaniu krwi, które
      mialo między innymi wykluczyć cukrzycę. Wetka natomiast wpadła na
      pomysl rozcięcia brzucha i poszukania w środku choroby. Znalazla
      też "chyba cystę" na jajniku. To mialo wskazywać na to, żeby jednak
      sukę pociachać i przy okazji wystarylizować, bo wedlug tej wetki
      czasem pomaga. Żadnej cysty nie bylo, jak robilam USG gdzieś
      indziej. Sukę udało mi się uratować, bo pojechalam do innej lecznicy.
      Inny przypadek, to choroba skóry u mojej suki. Na Chopina zrobiono
      badanie, po czym dano mi kartkę z wynikiem "pleśnie". Latalam z tym
      od weta do weta i nikt nie wiedzial co to ma być i dochodzili do
      wniosku, że preparat musial być źle przechowany i spleśnieć.
      Aż przykro mi sobie przypominać moje wizyty na Chopina. Psy
      traktowane przedmiotowo na stół i badać. Wielu wetow zanim zrobi
      coś przy psie przywita sie z nim, coś do niego pogada. Tam pies był
      jak przedmiot.
      • Gość: Basia i sonia polecam karlowicza nie polecam szopena IP: *.gprs.plus.pl 24.01.09, 14:50
        ja polecam Gabinet przy Pogoni na ul. karlowicza i dr. Wita dobrowolskiego.
        wielkie serce do zwierzat, wlasciwe podejscie, nie spotkalam sie tam z
        naciaganiem, ceny przystepne, kazdy zwierzak jest traktowany jakby byl jedyny i
        najwazniejszy.co dla mnie wazne maja wyniki badan od reki w 5 minut,mozna
        porozmawiac ze szkoleniowcem, psim psychologiem. Gabinecik maly ale nigdy sie
        nie zawiodla,. Na sszopena owszem nie raz. jestem sparzona podejsciem silowym do
        zwierzat, i cenami oraz naciaganiem na zbedne badania. moj pies bal sie lekarza
        a mimo to na sile chcieli mu robic badania . teraz kocha swojego weterynarza i
        ja rowniez jestem zadowlona
      • anamar Re: Gugała mnie zszokował! 17.08.09, 15:34
        mieliśmy na chopinaz naszymi psiakami bardzo podobne,nieprzyjemnie,
        doświadczenia.od tego czasu omijamy gugałę i spółę szerokim łukiem.
        • Gość: byla klientka Równiez zrezygnowalam z uslug wetów na chopina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.09, 23:00
          Przenioslam sie do Pana Ostaszewskiego, rewelacyjne podejscie,
          wyniki od reki.
          Na Chopina, ceny-kosmos-warunki koszmarne.
          Oczekiwanie na zabieg dlugie w konsekwencji operacja nie udana zle
          zrobiony gruczol 3 powieki, pies po narkozie dostal szalu...
          Teraz ponowne ryzyko u psa ktory z racji swojej rasy ma slabe serce,
          zero profesjonalizmu ...
          Warunki sanitarne beznadzieja,poczekalnia mala , wiecznie brudna..
        • Gość: rozczarowana Re: Gugała mnie zszokował! IP: *.static.espol.com.pl 18.08.09, 12:54
          Zgadzam się z niepochlebnymi opiniami na temat lecznicy na Chopina
          gdyż sama miałam okazję się przekonać. Jakiś czas temu moja sunia
          ciężko zachorowała musiałam znaleźć gabinet gdzie zrobiono by
          zdjęcia rtg z kontrastem. Trafiliśmy akurat na doktora Gugałę,
          zdjęcia nic nie wykazały, zrobilismy inne badania z krwi które
          również niczego nie wykazały, kolejną propozycją lekarza były jakieś
          zastrzyki, kroplówki, czopki, i inne leki i tak przez ponad tydzień
          bez jakiejkolwieg poprawy (każda wizyta ponad 100 zł czas
          oczekiwania w kolejce ponad 2 godziny).Piesek przeszedł 2 operacje
          które również nie przyniosły poprawy.Kolejne zastrzyki,kroplówki
          itd.Po 2 tygodnich skonsultowaliśmy się z innym weterynarzem który
          pieska wyleczył nam w tydzień. Reasumując 2 tygodnie na Szopena
          kosztowły mnie sporu czasu, pieniędzy i stresu dla psa który był na
          skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego podobnie jak i ja. Nie
          mogę oprzeć się wrażeniu że pieniądze były wyciągane celowo a wiedza
          tych lekarzy pozostawia sobie wiele do życzenia ....
          • Gość: omijam na chopina szczepionka kosztuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 21:52
            130 zl.
            u mojego weta z dojazdem do chalupy 50 zl.

    • Gość: zawiedziona Re: nie mam dobrego zdania o tej kilinice IP: 168.224.160.* 16.05.09, 16:47
      ja niestety również nie mam dobrago zdania o tej klinice.Brak
      profesjonalnej opieki nad zwierzakiem po operacji szokuje.
      Korzystałam z usług dr Gugały w ostatnim czasie. W trakcie długiego
      weekendu znalazłam w rowie, razem ze swoją przyjaciółką,
      potrąconego przez samochód kotka ( a własciwie kotkę,
      szściomiesięczną). Szereg dobrych ludzi pomogło nam utrzymać ją przy
      życiu. Przewiozłyśmy ją do Szczecina i odnalazłyśmy dr Gugałę i gdy
      inni nie dawali kotu nadziei, on podjął się skomplikowanych, dwóch
      operacji - noga i miednica.Nadzieja, że kot odzyska sprawność
      powróciła. Operacje się udały i teoretycznie kot wracał do zdrowia.
      Szkoda tylko, że jedynie z punktu widzenia ortopedycznego.
      Zwierzaczek miał zaleganie masy kałowej na całej długości jelit (
      przed operacją, gdy miednica była strzaskana nie mógł się
      wypróżniać - około tygodnia), a że miał apetyt i był wygłodniały,
      jadł co popadnie i pogarszał tylko swoją sytuację. Okłamywano nas,
      że zwierzę samo się wypróżnia i ma się coraz lepiej( a tak nie było
      niestety). W praktyce przebywał tydzień, koszt ( po rabacie ) -ponad
      1000zł. Nadszedł dzień,w którym mogliśmy zabrać go do domu. Ale już
      na drugi dzień trzeba było zawieźć go z powrotem ponieważ słabł z
      każdą godziną. A wszystko dlatego, że szanowni państwo w praktyce
      nie dokonali podstawowych czynności ( usg brzucha zrobili dopiero
      wtedy, kiedy było za późno). Robili za to mnóstwo innych kosztownych
      badań- tylko po co? skoro trzeba było kot uśpić? Umiejętności dr
      Gugały w ramach ortopedii trudno nie doceniać, wydawał się być
      również wielkim człowiekiem, zaangażowanym w całe zwierzę, a nie
      tylko w te poskaładane części. Nie polecam jego usług nikomu.
      • Gość: mimi Re: nie mam dobrego zdania o tej kilinice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.09, 17:26
        podobno dr. Wróbel już tam nie pracuje, wiecie czy to prawda? Ciekawe czemu
        odszedł... wiecie może gdzie teraz przyjmóje
        • Gość: mimi Re: nie mam dobrego zdania o tej kilinice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.09, 21:47
          sorki za przyjmUJE
    • Gość: dominkadg ups IP: *.chello.pl 13.12.09, 16:58
      Wybacz, ale posiadając zwierzę w domu, które choruje i zajmując się
      innymi zwierzakami można dużo się dowiedzieć. Chybam ze sie nie chce.
      O dziwo lekarz, który rozpoczął leczenie, był mocno zdziwiony faktem
      podania takich, a nie innych leków.
      Więc moja opinia i szok, nie było spowodowane chęcią zabłyśnięcia
      jaka ja to wszystkowiedząca jestem.
      I proszę nie rozśmieszać mnie w sprawie 5 zł.
      A co do specjalistów, zbyt uważają się, że są nieomylni. Polecam
      Housa pooglądać i przestać ślepo wierzyć w specjalistów, bo na
      cmentarzu znajdziesz gro takich, którzy opierali się ślepo na tym co
      specjalisci mieli do powiedzenia. Moze nie miałaś do czynienia z
      takim przypadkiem, czego Ci nie życzę, ale życie nie jest tylko
      czarne, albo białe.
      Ja sama nie korzystam z usług Gugały, gdyż dr Wróbel, który tam
      pracował wybitnie mnie z tego wyleczył. Samego Gugałę i Cichockiego
      lubię, ale to nie ma nic wspólnego z przypadkiem, który spotkał moją
      koleżankę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka