Gość: C38
IP: 195.117.142.*
09.09.03, 10:43
Pamiętam deklaracje i zapewnienia biskupów o przyjaźni z chórem.Na temat
dobrej "roboty" dyrygenta ks. Oliwiaka mogą powiedzieć sporo rodzice i
nauczyciele chórzystów oraz wszyscy ,którzy mieli przyjemność obcowac z ich
sztuką.Na dziesięciolecie istnienia chóru kuria wątpliwie awansuje księdza w
tak odległe miejsce. To nie jest dobre rozwiązanie. Niech mi ktoś wyjasni o
co tu chodzi?