techniczny_1
02.07.08, 00:21
Reżyser Paweł Pitera był tajnym współpracownikiem Służby
Bezpieczeństwa o pseudonimie „Piotr” – wynika z akt Instytutu
Pamięci Narodowej. Pod sygnaturami IPN BU 00328/819 oraz IPN BU
001134/1667 znajduje się teczka personalna i teczka pracy
zajmującego się papieską tematyką reżysera.
Z dokumentów zgromadzonych w IPN wynika, że zanim Paweł Pitera, mąż
Julii Pitery, został tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa,
przeprowadzono z nim kilka rozmów operacyjnych tzw. pozyskaniowych.
Jedną z pierwszych przeprowadził st. inspektor wydz. II ppor. T.
Grotowski w wydziale paszportowym KSMO. Paweł Pitera opowiadał m.in.
o podróży z kolegą z wydziału reżyserii PWSTiF w Łodzi, Robertem
Glińskim, do Berlina Zachodniego. Mówił funkcjonariuszowi SB, że
celem podróży było nakręcenie filmu o ugrupowaniach
neofaszystowskich w tym mieście.
www.niezalezna.pl/index.php/article/show/id/4227