orecky 03.10.08, 22:29 Ty Jachim ostatni powinieneś umorolniać i oceniać innych. Rozlicz się ze swoimi pracownikami. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
op_par Leszek N. i filiżanka Rosenthala 03.10.08, 23:11 Pan redaktor aby zarobić parę groszy wypisuje głupoty. Pochwala zachowanie obojętne i" przed i po". Jak pan redaktor pouczy się i chociaż z kulawym językiem zetknie się tutaj na wyspach ze służbą zdrowia to może przestanie idiotyzmy , na fali wypisywać! W Szczecinie jest specjalista, też chirurg, o podobnym nazwisku, zbiżność pewnie przypadkowa, który ratował moje dziecko na wczasach w Barlinku. Bez grosza, na swoim urlopie, swoimi lekami. Nie zdążyliśmy ani Jemu ani Jego żonie podziękować. Szkoda że tu w Londynie takich lekarzy nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziennikarze Re: aNNA Koprowicz IP: 194.88.225.* 03.10.08, 23:19 dziennikarka przyjaciółka wielu przestępców ze Szczecina. Przyjaciółka właściciela hotelu ATRIUM ( dawny budynek radia ), któremu prokuratura pozwoliła uciec przed Niemieckim Wymiarem Sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariner Re: Leszek N. i filiżanka Rosenthala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 23:27 Moze jakis komentarz na temat kolezanki ? "W sprawe zamieszana jest rowniez Anna K. szczecinska dziennikarka. Jest podejrzana o to, ze posredniczyla w kontaktowaniu Leszka N.z osobami ktore potrzebowaly falszywe zaswiadczenia lekarskie" Odpowiedz Link Zgłoś
morlokh [...] 04.10.08, 02:48 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tola2006 Leszek N. i filiżanka Rosenthala 04.10.08, 09:48 Niejaki Jachim ponoć dziennikarz każe lekarzom mówić--nie dziękuję-- to chyba jest głupi albo ma nowotwór mózgu. Zalecam koniecznie wizytę u p. doktora N. TOŻ TO BY IM GĘBY SPARSZYWIAŁY OD TAKICH PODZIĘKOWAŃ. A skąd mieliby brać na spłatę kredytów na nowe wypasione samochody czy domki o pow.150m.NO SKĄD!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Jachim moralnie wypaczony jak można IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.08, 10:05 porównywać lekarza łapówkarza radnego PO który celowo za pieniądze wypuszcza gangstera i wdzięczność wyrażoną poprzez filiżankę dla lekarza. Nic od niczego sie nie zaczyna . Gdy ty kupujesz nóż to nie znaczy że nim zabijesz, chociaż zaczyna się niewinnie od krojenia chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wacław Re: Jachim moralnie wypaczony jak można IP: *.centertel.pl 04.10.08, 12:39 to kupuj krojony chleb .Powyrzucaj wszystkie noże z domu i weź się do jakiejś pracy. Powiedz czemu niewykształcony plebs zamiast myśleć jak włożyć coś do garnka tak ochoczo rozlicza lekarzy z ich zarobków.Ja jak nie miałbym na czynsz i na jedzenie to skupiłbym się na tym jak zarobić pieniądze a nie na rozliczaniu innych bardziej ode mnie przygotowanych do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariner Re: Leszek N. i filiżanka Rosenthala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 10:30 ksara picasso to zaden wypasiony samochod a domek 150 m tez zaden cymes.Moze byc tanszy niz mieszkanie. Dobry lekarz,temu nikt nie zaprzeczy, majacy tez prywatny gabinet po 30 latach pracy chyba moze sobie na cos takiego pozwolic.To nie swierzo upieczony polityk. a ci rozbijaja sie wypasionymi furami bo to dla nich szczyt marzen. Lekarz zrobil zle, przyznal sie, przeprosil, zlozyl mandat i czeka na wyrok.Dziennikarka idzie w zaparte, jej srodowisko rowniez, a gangstera z lekarzem kontaktowala jedynie z dobroci serca. Jakie to wzruszajace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: och Re: Leszek N. i filiżanka Rosenthala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 12:34 "Świeżo" jeśli już (a może jusz).. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariner Re: Leszek N. i filiżanka Rosenthala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 15:40 Gdybym byl mlodszy zwalilbym na dysgrafie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek [...] IP: *.centertel.pl 04.10.08, 12:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
damakier1 Leszek N. i filiżanka Rosenthala 04.10.08, 16:44 "A ja pytam: jakie standardy opieki ma zastosować obdarowany lekarz wobec pacjentów, którzy nie dają prezentów? Jeśli "bardziej" opiekował się mamą rzecznika, był nie w porządku wobec pozostałych. Jeśli zaś mamę traktował jak innych, był nie w porządku wobec Kochanowskiego." Odpowiedź jest bardzo prosta - Lekarz ma się zachowywać wobec pacjentów, którzy nie dają prezentów, TAK SAMO jak wobec tych, którzy dają. Jeśli pan Jachim uważa, że lekarz nie był w porządku bo za filiżankę nie przyłożył się do nadzwyczajnej opieki, to radzę żeby to jeszcze raz przemyślał i nie wypisywał bzdur. Potrzeba okazania komuś wdzięczności jest zupełnie naturalna. Dobrze jest w życiu umieć komuś coś podarować i umieć podarunek przyjąć. Jeśli pan Jachim ma z tym kłopot, to współczuję. O korupcji i onkologu Leszku N. nic nie piszę, nie ma potrzeby bić piany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kik Re: Leszek N. i filiżanka Rosenthala IP: *.chello.pl 04.10.08, 17:56 brawo, byle więcej takich odważnych ,zadających Jachimowi trudne pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZED a stoczniowcy biora i biora IP: *.ipspace.xilinx.com 04.10.08, 22:58 i na koniec wielki placz, ze po lapkach sie dostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Głupota, chciwość? Opętanie? IP: *.gprs.plus.pl 05.10.08, 01:09 Odpowiedź na to pytanie brzmi: Opętanie!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sponsoring redaktor wybiórczy IP: *.chello.pl 05.10.08, 11:57 Panie Wojtku czy żona juz pozwoliła kupić psa czy jeszcze ją Pan ku temu namawiasz ? namawiaj Pan dalej może kiedyś choć trochę zmięknie. a jak tam podgajna i Zamek ? jeszcze ktoś sponsoruje jej artykuły nieprzychylne Zamkowi czy już przestał bo jakoś Pani Ewa ostatnio zamilkła w tym temacie ? Pańscy podopieczni pogodzili się już ze stratą Bistra ułańskiego czy nadal będą walczyć o darmową parówkę dzięki której napiszą jeszcze artykuł w obronie tegoż Bistra ? tylko innych krytykować umiecie a swoich błędów nie widzicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toni Leszek N. i filiżanka Rosenthala IP: 88.236.79.* 05.10.08, 13:27 Bylem konowalem, niedoukiem, lapowkarzem itp. Az do pewnego piatku. Od nastepnego poniedzialku zostalem specjalista w randze ordynatora. Wystarczylo sie przeniesc pareset km na polnoc. Filizanki i inne pierdoly kupuje sobie wdg wlasnego uznania, przewaznie z przeceny bo nie mam wygorowanych wymagan. Mam dom, samochody, rozmaite wakacje, dlugi urlop, normowane godziny pracy i pensje ktorej wysokosc sygnalizuje pacjentowi, ze jakiekolwiek upominki mnie nie interesuja. No i mam warunki po temu, aby kazdy moj pacjent byl zadbany i optymalnie leczony. Przestancie wiec wreszcie wypisywac te same glupoty bo to zaczyna byc nudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: semak Re: Leszek N. i filiżanka Rosenthala IP: *.szczecin.mm.pl 05.10.08, 13:32 Domyslam sie ze pracujesz w Norwegii (Szwecji?). Czy tam pacjenci nie mają uczuc? Nie chca nic dawac w dowod wdzieczności? Odpowiedz Link Zgłoś