plazzek
02.03.09, 08:30
Wczoraj p. poseł Senyszyn skrzeczała w programie "Młodzież kontra..."
Wprawdzie głównie na tematy ekonomiczne, bo to kształcona
ekonomistka jest, ale w pewnym momencie sprawa zeszła na brak
rozliczeń po roku 1989.
No i pani poseł mniej więcej w te słowa jedzie: "Gruba kreska
oznaczała, że nikomu się krzywda nie stanie. Po to w rozmowach
okragłego stołu - oprócz członków PZPR - brała udział opozycja
solidarnościowa, żeby zapewnić, że nie będzie zemsty."
A młodzież - nawet pisowska - teksty te słodkie łyka bez słowa
protestu.
To Mazowiecki tyle razy zaprzeczał, że nie gruba kreska, tylko gruba
linia, i nie po to, by bronić komuchów, tylko by odciąć się od nich,
a ta tu bezczelnie ujawnia rzeczywisty i jedyny cel OS.
Jeszcze prowadzący bąknął, że tam na prawicy ciągle ktoś chce
rozliczać, na co pani poseł "Haha, a to trochę późno się obudzili".
Haha, się obudzili znacznie wcześniej, ale można udawać, że się nie
widzi.