ex
11.03.09, 00:02
O tym, ze radna MJW lubi plesc 3 po 3 mozna bylo sie przekonac gdy
pisala, ze zna sie na terroryzmie, ale teraz rozwinela swoj talent na
kolejne stopnie.
Okazja oczywiscie pojawila sie z racji polaczenia szpitala
dzieciecego.
Radna pisze duzo, czasami klamiac, ale co tam, wazne, ze skandal
trzeba podsycac i podtrzymywac, no i zbijac rozglos polityczny.
Radna pisze:
"Dzisiaj będziemy decydować de facto o likwidacji Szpitala
Dziecięcego
przy ul. Wojciecha. Wszyscy zachodzą w głowę skąd ten pomysł? Czy
jest
to próba przykrycia poważnych problemów i afer, jakie obecnie
przypisywane są Platformie Obywatelskiej w naszym regionie, czy jest
to podział województwa na dwie sfery wpływów i interesów, szczecińską
i koszalińską, działaczy partyjnych, na zasadzie wy nam – a my wam?"
Ja zas zachodze w glowe jak radna mogla nie zalapac, ze "pomysl" ten
wzial sie stad, ze szpital od lat przynosi dlugi. Oczywiscie radna
tez
nie wpadla na pomysl, ze cos tam trzeba zmienic jesli dalej ma trwac,
radna twierdzi, ze wszystko moze zostac jak jest i dziwi sie, ze ktos
chce to naprawiac. Bravo nr 1.
Dalej:
"Następuje pełzająca degradacja centrum naszego miasta, gdyż obiekty,
które powinny stać się miastotwórcze – komasując wkoło handel i
usługi, na zasadzie efektu domina powodują degradację okolicy, w
której były zlokalizowane."
Czy szpitale sa miastotworcze i gromadza handel? Popatrzmy na mape:
- szpital na pomorzanach: dookola tory, magazyny, przemysl
- szpital na unii lubelskiej: dookola ogrodki dzialkowe, poniemiecka
dzielnica slumsow
- szpital na arkonskiej: dookola ogrodki dzialkowe, bloki, kosciol
Faktycznie, handel i rozwoj az wali drzwiami i oknami w te okolice.
Kogos przy tej okazji walnal w glowe.
"Co nam przez ostatnie lata zafundowała Platforma Obywatelska w
centrum Szczecina:
- wyludnienie kwartałów wkoło placu Zamenhoffa (przykład: kamienica,
w
której znajdował się Duet)
- sprzedaż budynku przychodni przy pl. Grunwaldzkim
- likwidację Pałacu Młodzieży
- likwidację Wojewódzkiej Przychodni Specjalistycznej
- likwidację Szpitala Miejskiego
- likwidację Szpitala ul. Janosika
Dzisiaj mamy kolejny pomysł, przyczyniający się do dalszej degradacji
naszego miasta – likwidację Szpitala Dziecięcego przy ul. Św.
Wojciecha."
No i tym razem radna poklamala sobie troche. Bo zapomnialo jej sie,
ze
kiedy byla radna miejska to wtedy sprzedano przychodnie na
grunwaldzkim i PO miala w tym znikomy udzial.
Zapomniala, ze palac mlodziezy nie zostal zlikwidowany a
przeniesiony,
i od tego czasu rozwija sie calkiem dobrze.
Generalnie zastapila w swoim slowniku przenosiny slowem likwidacja.
Bo
widac u niej jak cos dziala w innym miejscu to tak jakby nie dzialalo
wcale. A wszystko w sosie z klamstw i jezykowych naduzyc.
Jako ciekawostke podaje, ze Warszawa na 40 szpitali ma tylko jedno
lotnisko. Ja jako ciekawostke podam, ze przy 40 szpitalach wybor jest
dosc duzy i latac do nich specjalnie nie trzeba.
Dalej takie kwiatki jak przedstawianie komercjalizacji,
przeksztalcania w spolki prawa handlowego jako rozkradanie. Zarzut,
ze
PO nie poszlo planem wpakowania w stratne szpitale wiecej kasy
(sic!).
Co wiecej radna postanowila zarzucic szefowi szpitala dzieciecego jak
to mozna pracowac na dwoch stanowiskach (ale sama zapomniala, ze jest
radna i jednoczesnie szefuje swoim chyba trzem firmom). Moze wypadlo
jej to z glowy?
A pozniej leci dalej:
"Jakie argumenty zostały nam przedstawione:
- Szpital Dziecięcy przy ul. Wojciecha jest zadłużony – kłamstwo. W
tym roku szpital ten osiągnął dodatni wynik finansowy. " Ale juz nie
powie, ze osiagnal ten wynik sprzedajac czesc swojego terenu. Czyli
to
czym sama byla tak zbulwersowana, ze niby ktos chce kupic tereny
szpitalne juz nastapilo, tyle, ze jak jej jest to na reke to argument
jest dobry, ale w innym wypadku jest zly.
A potem jest jeszcze cos takiego:
"- mały szpital nie bilansuje się – kolejne kłamstwo, lekarze ze
Stowarzyszenia Przyjaciół Szpitala zaproponowali przekształcenie
szpitala w NZOZ oraz poprowadzenie go jako spółka pracownicza. Tutaj
marszałek Hok posłużył się następnym kłamstwem – zasugerował, że
pracownicy chcą przejąć majątek szpitala. Spółki pracownicze
przejmują
prowadzenie usług medycznych oraz kontrakty z NFZ, natomiast
nieruchomości pozostają w rękach samorządu. Widocznie nie te osoby
mają sprywatyzować ten szpital. Ta propozycja nie została nawet przez
Platformę Obywatelska przedyskutowana. "
Widocznie ktos kto prowadzi biznes nie wie co oznacza amortyzacja i
kto mialby wziac na siebie ciezar a) oddluzenia placowki za dlugi
nagromadzone w tym roku, b) utrzymanie sprzetu i budynku. Nie wie tez
dlaczego akurat zaloga, ktora jak do tej pory nie radzila sobie z
rentownoscia dostac mialaby nagle kredyt zaufania na samodzielne
prowadzenie szpitala. To tak jakby radna sie dziwila, ze bank nie
chce
dac kredytu komus kto nie splacal swoich dlugow od kilku lat.
Ach, te pokazowe poszukiwanie niesprawiedliwosci czasami wyrywa sie z
granic logiki.
I jeszcze jedna taka perelka:
"A najciekawsze jest to, że przez cały ten czas Platforma Obywatelska
mając nieograniczone możliwości, życzliwość ekspertów, wielkie środki
finansowe nie pokazała żadnego wyliczenia, analizy, ekspertyzy na
potwierdzenie swoich kłamstw. Zarząd Województwa błyska nam w oczy
świecidełkami w postaci rysuneczków i obietnic bez pokrycia,
traktując
społeczeństwo jak idiotów. Arogancja i lekceważenie społeczeństwa
przez Platformę Obywatelską przekroczyła w tym przypadku wszelkie
granice."
Problem w tym, ze pani radna sama wczesniej wylicza, ze eksperci niby
sa po stronie zostawienia szpitalem, co wiecej, zarzuca PO, ze nie
przedstawila zadnego dowodu na to, ze to sie oplaca. No ale radna nie
mowi dlaczego, skoro ma ekspertow po swojej stronie jej sie nie
chcialo przedstawic ekspertyz dlaczego to sie NIE OPLACA. Dlaczego
nie
przedstawila zadnego planu by pokazac, ze szpital wyjdzie z dlugow?
Dlaczego nie pokazala, ze zaloga moze prowadzic ten szpital bez
popadania w finansowe tarapaty? Faktycznie, arogancja i traktowanie
spoleczenstwa jak idiotow przekroczylo granice.
A na koniec radna jak zwykle, w tym stalym tonie, ktory przylepia
laty
i atakuje jej wrogow wskazuje na prawdziwie winnego, najwiekszego
zloczynce (ktory akurat w tym wypadku ma malo do mowienia bo to nie
jest szpital miejski ale wojewodzki), czyli prezydenta szczecina.
"Na koniec chciałabym powiedzieć, że dzisiejsza decyzja o likwidacji
szpitala dziecięcego jest konsekwencją głosów oddanych w 2007 r.
przez
mieszkańców naszego miasta i regionu na Platformę Obywatelską w
wyborach samorządowych. Czym to skutkowało: słabym prezydentem
Szczecina z PO, dzisiaj boi stanąć razem ze szczecinianami w obronie
szpitala przeciwko swojej partii; zarządem województwa z PO prawie w
całości spoza Szczecina, który dotychczas wykazał się licznymi
aferami
oraz największymi opóźnieniami w skali całego kraju w wykorzystaniu
środków unijnych. "
I zadziwia mnie to, jak to tak mozna zapomniec, ze glosowanie nad
polaczeniem szpitali to nie jest efektem wyborow ale efekt slabej
placowki, ktora nie potrafi wyjsc na prosta inaczej niz sprzedajac
swoj majatek. Radna kolejny raz omija fakty, niczym obronca
alkoholika, mowiacy, ze to system/rzad/bezrobocie sa wine, ale nie
to,
ze ktos siegnal po butelke, zaprzepascil wlasne szanse, zmarnowal
sie.
I jeszcze radna nawoluje by pamietac o niej w nastepnych wyborach. A
ja sie martwie, czy te bajki jakie opowiadala to juz jest jej
program,
czy tez jej program bedzie sie na takich bajkach i pominieciach
opieral. Samoobronie sie na takiej fali udalo. W koncu wielu ludzi
malo wie o ekonomii, prawie, rzeczywistosci. Ciemny lud wszystko
kupi,
a juz od obronczyni sz