dyzurny-malkontent
18.03.09, 21:08
Już dawno tłumaczyłem, że Masojciowa powinna albo trafić na taczkę i niech ją stoczniowcy wywiozą do jej kolegów zakładających przez jej nieudolność prywatne przedszkola i robiący kokosy na krzywdzie małych dzieci pozbawionych tej opieki. Albo Masojciową wysłać do zawodówki/szkoły specjalnej, żeby poznała co to jest prawdziwy zawód nauczycielski. Lanserka i narcystyczne samozadowolenie spełzłoby z twarzy Pani Polonistki, bo ucząc w V LO żyła pod kloszem. Trochę normalności byłoby jak wiadro wody na łeb.