as9943
25.03.09, 13:37
Pro Kon Stal nie płaci pensji. Kryzys dopadł kolejną firmę
Marek Rudnicki
Firma Pro Kon Stal z branży okrętowej zalega pracownikom z
wypłatami, przestała też wspomagać I-ligowy klub siatkarek Piast
Szczecin, którego jest sponsorem.
(Stock)
Sponsor tylko z nazwy
Pro Kon Stal od kilku lat łożył na szczecińską siatkówkę. Najpierw
nazwa pojawiła się w występującym w Szczecińskiej Amatorskiej Lidze
Piłki Siatkowej zespole mężczyzn, który szybko awansował z trzeciej
ligi tych rozgrywek do pierwszej. Rok temu właściciele firmy zostali
namówieni na pomoc I-ligowym siatkarkom
Piasta Szczecin. Obecnie nazwa spółki występuje w oficjalnej nazwie
zespołu. Pro Kon Stal zobowiązał się do przekazania na klub rocznie
500 tysięcy złotych. Jednak pod koniec ubiegłego roku z powodu
kłopotów finansowych spółka przestała łożyć na siatkówkę. Władze
klubu rozumieją kłopoty firmy i jakoś starają
się funkcjonować bez pomocy Pro Kons Stal-u. Liczą, że firma włączy
się w finansowanie Piasta w następnym sezonie. Zwłaszcza, jeśli
drużyna awansuje do ekstraklasy, na co ma dużą szansę. (dc) Pro Kon
Stal zajmuje się nadzorem, koordynacją, wykonawstwem i montażem
konstrukcji okrętowych. Spółka powstała w 1998 roku i do tej pory
nieźle sobie radziła. Ostatnio jednak zmniejszyło się zatrudnienie w
firmie. Część pracowników została zwolniona, inni odeszli sami.
- Jakiś czas temu pojawiły się kłopoty z wypłacaniem pensji -
opowiada żona jednego z pracowników firmy, pani Danuta. - Najpierw
były to kilkudniowe opóźnienia. Szefowie tłumaczyli się długą drogą
krążenia przelewów między bankami. Do jakiegoś czasu wszyscy
wierzyli. Teraz już nie.
- Co mam powiedzieć dziecku, które chce kanapkę z serem, a dostaje z
pasztetową, bo nie mam za co kupić sera? - pyta podniesionym głosem
pracownik firmy, który prosi o nieujawnianie jego nazwiska.
"W połowie lutego nie mając nadal pensji wymówiłem pracę ze względu
na ciężkie naruszenie przez pracodawcę obowiązków - czytamy w liście
byłego pracownika, który wyjechał za pracą do Danii. - Zostawiłem
żonę i troje dzieci. Nim przyślę im pierwsze zarobione pieniądze,
żona żyć będzie z pożyczek".
Pro Kon Stal zapłacił już karę za niewypłacanie wynagrodzeń nałożoną
przez Państwową Inspekcję Pracy. Wiele razy próbowaliśmy porozmawiać
z prezesem firmy Dariuszem Szewczykiem. Nie udało się. Sekretarka
mówiła, że akurat zarząd ma naradę, albo prezesa nie ma w firmie,
bądź jest na urlopie.