Gość: sap
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.12.03, 14:45
Obserwując ostatnimi czasy powstałe zażarte dyskusje na szczecińskim forum
związane z koncepcjami odbudowy starych, pięknych i użytecznych (a jakże)
miejsc na terenie Szczecina dochodzę do wniosku, że tak naprawdę niewielu
dyskutujących rzeczywiście interesuje sam fakt renowacji bądź odbudowy tych
miejsc.. lecz udział znanych lub mniej znanych , lubianych bądź mniej
lubianych osobistości naszego miasta. Wyjątek stanowi tutaj dyskusja nt.
Teatru Miejskiego, gdzie rozmówcy żywo zainteresowani są samym obiektem i
aspektami czyto historycznymi związanymi z jego "zniknięciem" i kwestią
odbudowy... Obserwując natomiast wymianę poglądów związaną z nowopowstałym
aczkolwiek mającym juz swoje miesjce w historii naszego miasta - Rynkiem w
kwartałach zarządzanych przez SCR stwierdzam, że jest to wymiana zdań
polegająca na oskarżeniach o "kolesiowanie", "pasozytowanie na mieszkańcach
miasta", ogólnei rzecz biorąc krytykowanie powstałego planu, który faktycznie
po wprowadzeniu w życie mógłby wiele wnieść w życie kulturalne oraz
gospodarcze Szczecina, nie mówiąc o aspektach turystyczno-rekreacyjnych.
Niezaprzeczalnym jest bowiem wkład w rozwój kuturalny i gospodarczy miasta
Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego. Renowacja starcyh zabytkowych kamienic,
wprowadzenie tam nowych "lokatorów" w postaci firm finansowo-ubezpieczeniowo-
inwestycyjnych, galerii, lokali gastronomicznych o naprawdę wysokim poziomie,
wprowadzenie w sezonie artystycznym cyklu imprez dla mieszkańców miasta.. To
wszystko przemawia za tym ,żeby zaryzykować i przytaknąć kolejnej trafionej
moim zdaniem koncepcji, czyliodbudowy Rynku-Centrum w kwartałach SCR. Może
czas podyskutować o tej kwestii w atmosferze rozważań o przyszłości miasta
nie zaś wytykając osobom zaangażowanym w te plany ich stopnia
zaangażowania..??? hymm...
pozdrawiam serdecznie