fefin_2050
31.05.09, 19:44
Sam zamysł Szczecina jako miasta zieleni i wody nie jest niczym nowym i odkrywczym. Niestety, pomysłodawcy i wykonawcy idei "Floating Garden 2050" nie robią tego w celu prawdziwej przemioany miasta i okolic, a jedynie w celu nabicia sobie i szwagrom kabzy promując promocję.
Zamiast wydawać pieniądze(także moje) na wizję, należy ją wydać na konkretne fizyczne zmiany, jak np. budowa mariny, zbudowanie nowych połączeń drogowych lewo-prawobrzeże, UCYWILIZOWANIE Łasztowni oraz wysp na Odrze(świetna promocja - ogródki działkowe w TAKIM MIEJSCU, zamiast przystani, restauracji, hoteli). Nie wierzę nawet w dobre chęci obecnych okupantów na magistracie, ze chcą oni w jakikolwiek sposób ulepszyć miasto i życie jego mieszkańców. Magiczne wizje są według mnie tylko przykrywką do wypompowania publicznych, miejskich, naszych pieniędzy do kieszeni różnych szwagrów. Jak zwykle w Polsce: pomysł dobry, wykonawstwo fatalne.
Potrzeba zmiany ludzi, ci którzy obecnie próbują nam wmówić swoje bajki są niewiarygodni i nieudaczni. Mimo wszystko jednak Krzystek znajdzie poczesne miejsce w historii miasta, jako pierwszy który zaczął wdrażanie koncepcji Szczecina jako miasta zieleni i wody w życie, bo z pewnością będą po nim następcy którzy wizje dla szwagra zmienią w wizje dla miasta.