Gość: skuter
IP: 192.168.0.*
30.01.02, 08:54
No co jest?:)
Pani redaktor sie napracowala a reakcja na forum jakby zadna.
Mialem nadzieje, ze sie dowiem czym zawodowu zajmuja sie najaktywniejsi
forumowicze. Zawsze mnie interesowalo gdzie trzeba pracowac, zeby caly dzien
bawic sie internetem:) Niestety wyglada na to, ze strach przed szefem zamyka
ludziom usta:)
Przy okazji pozwole sobie nie zgodzic sie z Mike'm (zeby tradycji stalo sie
zadosc:))
"Nie za bardzo popieram taki rodzaj poznawania ludzi, tzn. przenoszenia
internetowych znajomości do reala. Z doświadczenia wiem, że to raczej nie
wypala - mówi Mike."
Jestem stalym "czytaczem" 2 grup dyskusyjnych i jednej listy dyskusyjnej. Z
tego doswiadczenia wiem, ze znajomosci internetowe czesto bardzo ladnie
przenosza sie do reala:)
pl.rec.rowery organizuje jak najbardziej rzeczywiste ogolnopolskie zjazdy
grupy, ludzie z poszczegolnych miast organizuja wspolne wyprawy, rowery oznacza
sie naklejkami grupowymi zeby rozponawac sie na trasie i "odwirtualnic".
pl.regionalne. szczecin urealnia sie troche slabiej, ale jednak byla
oraganizowana jakas wyprawa do starej fabryki w Policach, wielbiciele
fotografii umawiaja sie na wspolne plenery.
Czasami zagladajac na inne grupy widze, ze tam dzieje sie podobnie. Zdaje sie,
ze ogolnopolskie zjazdy organizuje pl.rec.akwarium, odnosze wrazenie,ze
niektorzy bywalcy pl.rec.ksiazki wymieniaja sie woluminami itp.
Zanam rowniez kilka par, ktore do oltarza trafily poprzez internet:)