madra_kobieta
14.06.09, 18:50
Tegoroczne Dni Morza skonczyly sie tak jak mowilam BROWARto!!! Masa kompletnie
pijanej malolaterii. I jak mi ktos powie, ze bylo bezpiecznie to smiechem
zabije. Sama bylam swiadkiem jak na lasztowni kolo Toi Toi'ow tluklo sie 3
wyrostkow a 20m dalej stal samochod Strazy Miejskiej z 7 funkcjonariuszami i
dyskutowali sobie o urodzie szczecinianek. Cala "akcja" rozgrywala sie przy
imprezach towarzyszacych, czyli w okolicach wesolego miasteczka i straganow.
Tam bylo naprawde ciasno. W namiocie bylo pustawo. Wiec szanty nie sciagnely
tak wielkiej rzeszy fanow. Tanie piwo, owszem....wielka bitwa byla prawie
niemozliwa do obejrzenia, bo ogladanie na telebimie to tak jakby ogladac TV w
domku w cieplutkich kapciuszkach.