12ff45
18.06.09, 19:46
Panie wojewódzki konsultancie ds. pediatrii profesorze Mieczysławie Walczak, jeśli ta wypowiedź, którą cytuje gazeta jest Pańskiego autorstwa, to jest Pan skończonym imbecylem a stanowisko konsultanta wojewódzkiego objął człowiek układowy wobec niekompetentnej władzy, który powinien dostąc kopa w tyłek, żeby nauczył się, że żadnego dziecka z rosnącą gorączką nie wolno odsyłać ze szpitala. Że debile z PO zamykają oddziały szpitalne, likwidują dziecięcy szpital pod pierdołowatą przykrywką restrukturyzacji to jedno. Jednak opowiadający takie debilizmy profesor pediatrii powinien zostać pozbawiony profesury i stanowiska.
Pan pracuje w tym samym środowisku, które zrobiło w szpitalu klinicznym z Patryka warzywo fałszując dokumentacje do NFZ-tu?
Pan jest tak głupi, czy tylko tak w dupe wchodzi dla stanowiska wojewódzkiego konsultanta? Przez takich niedorobionych profesorów - pediatrów w Polsce jeszcze za czasów Pańskiego doktoratu były najwyższe niemal w Europie współczynniki umieralności. To co Pan prezentuje to żenada, głupota i przykład myślenia socjopatycznego.
Bez wyrazów szacunku... człowieku, walnij się młotkiem lekarskim w czoło, póki jeszcze coś poza echem w nim odpowiada, bo z takimi dyrdymałami, to się na konowała do leczenia kur nadajesz a nie na konsultanta ds. pediatrii.
Weź za przykład kolegę od ratownictwa medycznego - ten w dupę bez wazyliny przynajmniej nie włazi Towarzystwu Wzajemnej Adoracji i klepania się po półdupkach jakim jest Izba Lekarska w Polsce.
Nt. poziomu polskich lekarzy i złodziejstwa można między innymi przeczytać:
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6729989,Lekarz_pracuje_na_25_etatach_jednoczesnie.html