marie-100
06.07.09, 17:19
Ach ta chęć do bycia sławnym już niejednego sponiewierała, że tylko
oczy zmruż. A Karpiniuka z PO, to aż wepchnęła w intelektualne
objęcia Anity Błochowiak z SLD.
Oto szef komisji śledczej Sebastian Karpiniuk z PO zamierzał
wykazać, że Jerzy Engelking, najbliższy współpracownik Zbigniewa
Ziobry w Ministerstwie Sprawiedliwości, złamał prawo. Zorganizował
konfrontację zastępcy Ziobry z Januszem Kaczmarkiem. Nie doszło do
niej jednak bo Karpiniuk nie miał stenogramów z poprzednich
posiedzeń. Engelking wytknął szefowi komisji to niedopatrzenie i
komisja mogła spokojnie rozejść się do domów.
Sebastian Żel-Karpiniuk, bo własnie taką „ksywkę” nadali
Karpiniukowi jego koledzy na okoliczność nakładania na włosy litrów
żelu, może absolutnie konkurować w dyscyplinie śmieszności z Anitą
Błochowiak z SLD. Przypomnę co bardziej młodszym, że posłanka lewicy
już na stałe weszła do kanonu sztuki budowlanej, jako autorka
odkrywczej definicji „pionowych korytarzy”. Zaskoczyła wszystkich.
Najbardziej budowlańców.
A czym zaskoczył Sebastian Karpiniuk? No tym, że pod względem wiedzy
prawniczej znajduje się gdzieś w trzecim tygodniu I roku studiów ,
natomiast jeśli chodzi o ambicje na tym polu, to „nie masz miary ni
umiaru”.
Zatem jakże tu nie zgodzić się z Kamilem Durczokiem, który w
dzisiejszej „Polsce” słusznie obiwanił Sebastiana Żel- Karpiniuka,
że ten ma poczucie smaku a la disco polo, a jego dowcipy są na
poziomie salonu fryzjerskiego w Józefowie. Alarmował do tuzów PO, że
ci widzą i nie grzmią.
Komisja ds. nacisków coraz bardziej kompromituje Platformę
Obywatelską. Właściwie już nikt nie wie o co tej komisji chodzi. Jak
na razie można wysnuć jedyny wniosek, że PO chciała się odegrać na
PiS z użyciem swojej tajnej Wunderwaffe czyli komisji rządzonej
przez jegomością z Zachodniopomorskiego. Odpalona broń miała
zmasakrować PiS. Skończyło się na suchym trzasku iglicy. Teraz
czekam aż Karpiniuk wprawnym okiem spojrzy lufę swojej giwery
sprawdzając, dlaczego broń nie odpaliła. I znów ma rację mój
sierżant z wojska, który nam żółtodziobom tłumaczył komu nie powinno
się powierzać broni łącznie z procą. Lista była długa. Wymieniając
poszczególne pozycje naraziłbym się feministkom, homoseksualistą,
ludziom myślącym inaczej. A przede wszystkim całej i nabbzdyczonej
ideologii poprawności politycznej, której efekty społeczne mój
sierżant – chyba dla jego dobra – ogląda już z pozycji nieco innej
niż ziemskiej.
Ale jak ten Pershing wypali! Jak huknie! No to, jak słusznie ujął
Bogusław Smoleń, pomyli się najwyżej o jedno biurko w URM rządzonym
przez Tuska.
pis-org.salon24.pl/113919,sabastian-zel-karpiniuk-jak-anita-blochowiak