as9943
18.08.09, 08:01
A Klich udaje że jest ok. Co to za rząd ze stoczniami też mówili ze
jest ok.Prawdy nie da się odwołać.
Wdowa po kpt. Ambrozińskim: Żołnierzom w Afganistanie brakuje broni
i jedzenia
- Nie mogę pozwolić, by śmierć mojego męża poszła na marne - mówi
dziennikowi "Polska" Natalia Ambrozińska, wdowa po poległym w
Afganistanie polskim żołnierzu. Kobieta jest wdzięczna generałowi
Skrzypczakowi za słowa o brakach w polskiej armii. Zdradza także, że
po śmierci męża, mimo zapewnień nie uzyskała żadnej pomocy od
ministra obrony Bogdana Klicha.
Gen. Waldemar Skrzypczak: nigdy nie uderzałem w ministra
śmierć żołnierza (17-08-09, 09:52) Dowódca Wojsk Lądowych oskarża
biurokratów. "Czara się przelała" (17-08-09, 06:42) Wreszcie ktoś
poruszył to bagno, jakim jest polityka wobec wojska - tak słowa
dowódcy wojsk lądowych gen. Waldemara Skrzypczaka skomentowała wdowa
po poległym polskim żołnierzu. Skrzypczak w wywiadzie
dla "Dziennika" skrytykował braki w wyposażeniu polskiej armii i
bałagan decyzyjny jaki wprowadzają cywilni urzędnicy MON.
- Bogdan Klich dzwonił do mnie z kondolencjami. Mówił wtedy, że mogę
na niego liczyć. Gdy potrzebowałam pomocy, próbowałam się do niego
dodzwonić. Nie znalazł dla mnie czasu. Byłam odsyłana od jednego
ministra do drugiego. Dopiero generał Skrzypczak zainteresował się
moją sprawą - powiedziała Natalia Ambrozińska w wywiadzie dla
dziennika "Polska". Wdowa po poległym kapitanie chciała przyspieszyć
sprowadzenie ciała męża do Polski. Pomogła w tym dopiero interwencja
gen. Skrzypczaka.
REKLAMY GOOGLE
Kierunek Historia
Studia I Stopnia na Akademii Marynarki Wojennej - Dołącz do Nas
www.amw.gdynia.pl
Kobieta mówi też, że polscy żołnierze zanim wyjadą na misję muszą
sami zaopatrzyć się w bardzo drogie wyposażenie. Polskim oddziałom
brakuje bowiem wszystkiego, nawet jedzenia.
Więcej o burzy w polskiej armii po wypowiedzi gen. Skrzypczaka w
dzisiejszym wydaniu dziennika "Polska"