Gość: Wyborca
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
31.01.04, 22:09
Prawdopodobnie w ciagu kilku miesięcy rozpocznie się kampania odwoływania
naszego "gospodarza". Nie ważne kto i po co to zrobi , prawdopodobnie ktoś
kto będzie chciał zbić kapitał polityczny na niezadowoleniu społeczeństwa.
Prawdopodobnie też nic z tego nie wyjdzie bo frekwencja będzie za niska -
więc "gospodarz" dalej sobie będzie naczelnikiem sowchozu. Ale to nic. Można
rozpocząć typowanie następcy. Zapraszam.
I tu pojawia się problem. Ludzie uczciwi i mądrzy nie mają najczęściej ciągu
do władzy , niezbędnego niestety w tym fachu. A reszta na cóż - usiąść i
płakać ;
- prof.Górski - niestety kapusta SB i do tego matoł
- Wyrowiński - emocjonalnie związany raczej z Kaszubami a w toruniu "z braku
laku" , ostatnio jakby się pogubił i zapisał do PO - samo mówi za siebie ,
niech jedzie do Parlamentu Europy - będę na niego głosował , przynajmniej
stąd wyjedzie
- Banaszak - lepszy w "te klocki" od Piskorskiego w Warszawie. On nawet mostu
nie wybuduje a afera mostowa będzie
Zresztą przy naszym społeczeństwie , manipulowanym niestety przez pożal się
boże media lokalne i pismaków udających wyrocznie a będących najczęściej
sfrustrowanymi miernotami o wysokich ambicjach - robota prezydenta to robota
sapera.
W Toruniu nie ma zgody co do strategii funkcjonowania miasta. I być jej nie
może bo:
- większość nie rozumie słowa strategia
- reszta myli strategię z taktyką na dwa lata albo budową mostu lub
przystanku
- takiej strategii nie ma
- kadencja ma 4 lata i to jest horyzont czasowy - później CZARNA DZIURA
Nie wiadomo czy :
- Toruń ma być mistem turystycznym czy przemysłowym
- czy ściągamy inwestorów do przemysłu czy do usług
Pomimo UMK i WNE nikt nie wie ,że :
- kapitał idzie tam gdzie ma największą stopę zwrotu ( czyli procent od
kapitału jaki uzyskuje się rocznie z kwoty kapitału ulokowanej w danym
interesie )
- urzędasy żyją z lokalnych przedsiębiorców i cierpliwość przedsiębiorcy
kończy się wtedy gdy stopa zwrotu kapitału zbliży się do stopy zwrotu do
uzyskania na terenie gdzie urzędasy są bardziej przyjazne ( lub mniej
wrogie ). Urzędasy jeszcze nie rozumieją ,że kwoty na ich utrzymanie są
wprost proporcjonalne do podatków uzyskiwanych z powyżej przytoczonej stopy
zwrotu. Dlatego URZĘDASY TRZYMAJCIE SIĘ BO WASZE GODZINY SĄ POLICZONE A
BEZROBOCIE W WASZYCH SZEREGACH BEDZIE SIĘ SZERZYĆ. Popatrzcie na tego komucha
Nałęcza który musiał zrozumieć ,że Hausner ma rację bo inaczej Polska pójdzie
w zarząd komisaryczny MFW tak jak Argentyna , a wtedy sobie nie porządzi.
Dopuki mieszkańcy i pismaki nie zrozumieją ,że :
- nie jest ważne czy tramwaj kosztuje 2,5 czy 2,7 zł
- nie jest ważny akwapark czy inny basen by sobie w nim grzyba złapać
- nie jest ważne czy dziura będzie na Lubickiej czy na Chełmińskiej
ważne jest :
- czy biznes ma się rozwijać w turystyce czy w przemyśle chemicznym
- czy stopa zwrotu w strategicznie ważnym biznesie dla Torunia jest wyższa
niż w innych miastach
- czy strategia się nie zmieni co kwartał
Wystarczy pojechać na wakacje w dowolne miejsce na zach.Europy i pomyśleć a
nie tylko chlać lokalny browar , popatrzeć i kopiować , KOPIOWAĆ ROZWIĄZANIA.
Pojechać tam gdzie walą inwestorzy albo turyści a nie tam gdzie się ma ciotkę
albo kochankę. Zobaczyć dlaczego tam walą drzwiami i oknami. Ba , nawet firmę
do takich badań można wynająć - ale w Toruniu ludzie pomyślą ,że to firma
kumpla prezydenta a pismaki tak to właśnie opiszą.
Tragedią tego miasta nie są rządzący ale ludzie , tzw. elitka opiniotwórcza -
te wszystkie pismaki , lokalne bonziki partyjne , autorytety z pierwszych
stron gazet - wszyscy co do joty zakłamani. Zawsze oficjalnie mówią innym
głosem niż normalnie , poza protokołem. -----