tryg.sk11 10.03.10, 20:59 Piękny artykuł. Przecież to rodzina królika. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tryg.sk11 Debata o ESK: Pierwsza misja Kołakowskiego 10.03.10, 21:03 To normalne, że Kołakowski migruje - wtrącił Tryg. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer co wam zostało w głowie z tego wystąpienia? 10.03.10, 22:02 to jest proste pytanie, bilans półtoragodzinnego spotkania (nie wiem zresztą ile ono trwało, bo nie potrafiłem się tam na niczym skupić) Z wystąpienia przypominam sobie tylko: - gwiazdę podwójną i dychotomiczny dyskurs - współpraca z Bydgoszczą Ale jak ta współpraca ma wyglądać? Co ma się dziać w naszych miastach? Wspólny festiwal? Gdzie? Dychotomia - jak wokół tej dychotomii zbudować wydarzenia artystyczne? Nie rozumiem, co niby wynika z faktu "lewy brzeg, prawy brzeg", "stare miasto - nowe miasto", "kujawsko-pomorskie", "Bydgoszcz i Toruń"?? Jak to dalej pociągnąć??? Będziemy opowiadać o tym, że Toruń jest na prawym brzegu, a Podgórz na lewym i połączono te miasta... i co dalej??? Że Bydgoszcz z Toruniem trwają we wzajemnej animozji a wszyscy oczekują od obu miast współpracy - i co dalej?? Sam napisałem (zanim zaczął o tym mówić pan Kołakowski) - promujmy poprzez ESK2016 "metropolię BiT". Ale co dalej? Jak ta promocja ma wyglądać? Poprzez jakie projekty "ESK BiT", z hasłem "Feel the BiT" ma zaistnieć? Tu już trzeba mocno wytężyć głowę - albo zacząć sobie radośnie gaworzyć o tym, że "miasta powinny współpracować bo metropolia jest obustronnie korzystna". Gdy kiedyś pisałem o metropolii to wymieniałem KONKRETNE wspólne projekty o charakterze gospodarczym - przyciągające dzięki większej grawitacji dużej metropolii. Starałem się pokazać konkretne korzyści i konkretne miejsca dla wspólnego działania. Np koleje kujawsko-pomorskie (to wrzuciłem na skyscrapercity - okazuje się, że mialem rację, bo kilka województw właśnie teraz jest na etapie tworzenia własnych spółek kolejowych i wypisuje się z "przewozów regionalnych"). Samo mówienie "trzeba współpracować" nic nie daje. Samo mówienie "prawy brzeg, lewy brzeg" jest konstatacją, z której nic dalej nie wypływa. To jest zamknięte. ------------- To mnie już bardziej przekonała wizja "Jesteśmy w środku świata". To jest po prostu jakiś jeden projekt, za mały na całe ESK (a o odbudowywaniu zamku to naprawdę gadać nie ma sensu). Ale jest to projekt wielowymiarowy właśnie - choćby dlatego, że nie wiadomo o co chodzi:) I to budzi ciekawość. To jest coś, co wymaga interpretacji - wyjaśnienia - opisania - wykreowania. A "stare miasto/ nowe miasto" nie daje się interpretować. To jest pętla z której nie ma wyjścia - "stare to wszystko, co nie jest nowe". "Prawo to jest wszystko, po przeciwnej stronie niż lewo" "Dół - to miejsce z którego mieszkaniec Torunia obserwuje starania "góry" o zdobycie tytuły Europejskiej Stolicy Kultury" Najbardziej przerażające jest to, że do kosza trafia program przygotowany przez Coeiro i tajemniczą 7-osobowa grupę. Bo ja nie widzę związku między "gwiazdą podwójną" a tym co przez ostatni rok było robione. Ale nie dziwi mnie pomysł na "gwiazdę podwójną" w kontekście honorarium i pieniędzy. Bo aplikacja pod hasłem "Tradycja rewolucji" przygotowana przez Coeiro, Marcinkiewicz - nieujawniona - albo jest całkowicie odrzucana, albo nigdy jej nie było i zostały po niej tylko faktury, albo była ale nie spełniła oczekiwań, albo nie została ukończona. A mi się wydaje, że była ale nie została ukończona, a zgodnie z tłumaczeniem Olgi Marcinkiewicz w liście do Nowości (którego nie ma jakoś w internecie niestety) do marca gotowe byłyby aplikacje pod ten program, który od roku był tworzony przez "tajemniczą grupę". Odpowiedz Link Zgłoś
jarek1125 Nowy szef jest kompetentny, ale mało przekonujący. 10.03.10, 22:29 Chyba, że to ja jestem niekompetentny, aby wystawiać mu ocenę? Może, w każdym razie "szału" nie było. Pisząc szczerze, oprócz kilku trafnych i błyskotliwych wypowiedzi w stylu analogii "gwiazdy podwójnej" nie usłyszałem nic pobudzającego. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Nowy szef jest kompetentny, ale mało przekonu 11.03.10, 00:26 "gwiazda podwójna" to nie jest jakiś bardzo ciekawy pomysł wokół którego można budować wydarzenia artystyczne. Nie ma to nic wspólnego z tym co działo się przez ostatni rok, ani z żadnym logo esk, ani istniejącym materiałem. Poza tym o gwiazdach podwójnych to ja sobie czytałem jak byłem mały, w takiej książce dla dzieci o kosmosie. O kwazarach, galaktykach, gwiazdach podwójnych. Poczekajmy aż trzeba będzie zaprosić do współpracy Chełmno czy Grudziądz (ze starych miast) albo Włocławek czy Inowrocław (z nowych). I wtedy znajdzie się ktoś, kto wymyśli i opatentuje "układ wielokrotny" pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazda_wielokrotna i poprosi o honorarium Odpowiedz Link Zgłoś
tomman1 Debata o ESK: Pierwsza misja Kołakowskiego 11.03.10, 08:15 wujek jacek i magdalena - spece od kultury - Boze Ty to widzisz i nie grzmisz??!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Debata o ESK: Pierwsza misja Kołakowskiego 11.03.10, 10:34 w pewnym obszarze kultury wujek Jacek jest świetny. Był przecież jedną z osób aktywnie angażujących się w Studio P: www.mdktorun.pl/index.php?id=56&l=pl z którego wiele osób potem trafiło do szkół teatralnych. Na przykład Magdalena Czerwińska www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrArticle=160800&NrIssue=1326&NrSection=1&IdTag=38 Nie wyobrażam sobie ESK bez jego udziału. Pamiętam go z dzieciństwa, jako organizatora wielu festynów. Jest z pewnością bardzo aktywny i zaangażowany. pl.netlog.com/jacekbeszczynski Odpowiedz Link Zgłoś
hecer środek świata i bananoowiec 11.03.10, 10:44 Pomysł ze środkiem świata przypomina bardzo bananoowcę. ja ten pomysł ze środkiem świata rozumiem tak, że jest to jakiś przedmiot wędrujący między różnymi miejscami, w których odbywają się wydarzenia kulturalne pod patronatem biura ESK. Może to być koncert w NRD, może festiwal Kontakt, może koncert w Bydgoszczy czy jakieś wydarzenie kulturalne w Ciechocinku. Jak będzie wyglądał "środek świata" tego nie wiadomo, ale powinien mieć taką siłę oddziaływania jak bananoowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer różnorodność 11.03.10, 10:51 i nie można się przyczepić, że jest to "kopia bananoowca". Taki banał wyszedłby pewnie wtedy, gdyby Szmak zaproponował słoniołabędzia. Nie widzę żadnych powodów by różne koncepcje i pomysły nie mogły zmieścić się w naszym programie na ESK. Przecież i prof Chmielewski i Tomasz Cabo z NRD, i teatr Wiczy, i zespół Sofa, i Jacek Beszczyński mogą zaproponować w ramach ESK różne działania. Może też zmieścić się w nich "gwiazda podwójna" Kołakowskiego. Kwestią drugorzędną jest to, kto będzie koordynował te projekty. Kołakowski jest bardzo dobrym menadżerem, jest spoza Torunia, może więc być w jakiś sposób obiektywny - być arbitrem i menadżerem, do którego należy ostateczny i rozstrzygający głos, bez którego grozi decyzyjny paraliż. Jest też jakiś program zostawiony przez Marcinkiewicz i Coeiro, którego szkoda porzucać, coś w nim ciekawego pewnie jest. Dyrektor Szmak też ma z pewnością jakieś pomysły - sam powiedział o pomysłach Fundacji Stare Miasto, że "są wśród nich lepsze i gorsze". Jego też pewnie takie są, zajmował się dotąd z jakimś widocznym skutkiem dekorowaniem Starego Miasta i miał na tym polu sukcesy, np świetlistego toruńskiego anioła. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer młodzieżowa rada programowa 11.03.10, 10:57 Młodzieżowa Rada Programowa to pomysł pana Kołakowskiego - bardzo dobry. Nawiązuje do zgłoszonego przez NRD postulatu by wspierać kulturę niezależną, bardziej awangardową i offową. Jeśli ma pojawić się kontrast "młodzi - starsi" i pokoleniowy dysonans, to czemu właśnie nie dać wolnej ręki i pieniędzy ludziom z NRD, Sofy albo Jackowi Beszczyńskiemu? Nie musi to być "rada programowa na etacie" - bo to już mamy. Tylko jedna osoba pomagająca młodym ludziom robić ich własne projekty i wydarzenia kulturalne, takie jakie miały miejsce w NRD. Problemem jest budżet - o tym pisał red. Czarnecki w relacji z Liverpoolu. Tam wymieniono kwotę 500-600 mln zł! To nieosiągalne. Ale też budżet ESK w wysokości 2 mln zł stwarza ogromne bariery i powinien być zwiększony. Odpowiedz Link Zgłoś
baaszka Re: młodzieżowa rada programowa 11.03.10, 11:31 W radzie programowej są juz przecież młodzi: Świerkowski, Góralski, Męczękalski. Czy oni mają przejść na stronę młodych? Znaczy zrobić dwie rady? Starą i młodą? Postulat Gwiazdy Podwójnej byłby spełniony. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: młodzieżowa rada programowa 11.03.10, 11:37 mogą być w obu radach jednocześnie. Jedna jest "formalna" - w której oni będą reprezentować młodych. A druga - młodzieżowa - przecież nie powinna być formalna, może mieć tylko nazwę, członków, sympatyków, będzie się spotykała przy piwie. I wymyślała projekty. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Środek Świata w ESK Toruń - program 11.03.10, 15:05 jeśli symbolem ESK w Liverpoolu był bananoowiec, w Toruniu mógłby nim być właśnie środek świata. Jak by to wyglądało? Środek Świata wędrowałby od imprezy do imprezy. Udzielałby wywiadów prasie, zapraszał na koncerty i festiwale. Środek Świata mógłby pojawić się na bolidzie Kubicy, na koszulkach, banerach. Piekarze mogliby wypiekać bułki ze środkiem świata Kopernik mógłby wyprodukować czekoladowy środek świata. Polmos Mielewczyka zrobiłby wódkę Środek Świata. Podpasek ze środkiem świata raczej bym nie ryzykował... Można zrobić show pt. "Zaginął środek świata" [i]Policja przeczesuje okolice Lipna w poszukiwaniu środka świata[/b] Geolodzy spenetrowali odwierty ojca Rydzyka - nadal nieznane są losy środka świata Jerzy Derenda aresztowany - podejrzenia o porwanie środka świata przez Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszcz Środek świata odnaleziony w siedzibie TMMB - zaprzecza, że został porwany Obszerny wywiad ze środkiem świata: - Nie wiem, skąd się bierze ten cały zgiełk. Po prostu chciałem trochę odpocząć i wybrałem się do Bydgoszczy. To piękne miasto. Jurek oprowadzał mnie przez dwa dni. Byliśmy w świetnych klubach i na koncercie w Filharmonii. Gdybyście częściej wpadali do Bydgoszczy, nie byłoby tej całej awantury! Środek świata ogłasza - nie startuję w wyborach prezydenta Torunia Środek świata wygłosi wykład w obserwatorium w Piwnicach Środek świata podważa teorię heliocentryczną - astronomowie w szoku! - Zacznę od tego, że nie wiadomo czy to na pewno szczątki Kopernika. A nawet gdyby to był on, to jego teoria składa się z niepotwierdzonych spekulacji! Środek świata w loży dla VIPów na Motoarenie Środek świata otwiera Grand Prix żużla! Środek świata odwiedza eurodeputowanych w Parlamencie Europejskim Gdzie leży państwo Środka Świata? Delegacja z Chin odwiedza Toruń Środek świata ujawnia - jestem Żydem! Ojciec Maksim Tandek zaprasza Środek Świata do Wyższej Szkoły Filologii Hebrajskiej Środek świata zakochuje się! Środek świata robi coming out - może jestem gejem ale to wynika z tego, że nie potrafię jednoznacznie określić swojej płci i preferencji seksualnych ================== Środkiem świata można się bawić na różne sposoby - prowokować, promować, skandalizować, intrygować. Można z tego zrobić symbol - postać, która komentuje rzeczywistość, doradza, uczestniczy w życiu kulturalnym i społecznym. Zwiedza region, odkrywa świat kultury, integruje mieszkańców wokół jakiejś idei. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Środek Świata w ESK Toruń - program 11.03.10, 21:02 nikt nie chce środka świata jako maskotki ESK? Odpowiedz Link Zgłoś
inna-niz-bys-chcial Debata o ESK: Pierwsza misja Kołakowskiego 11.03.10, 23:21 Pamiętajcie o "Antologii toruńskich artystów", którą Kołakowski ma zamiar napisać. Po to mają się do niego zgłaszać wszyscy twórcy, bo przecież nie dlatego żeby otrzymać wsparcie - "niech państwo nie myślą że ja teraz nagle odkręcę kurek z pieniędzmi". Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Debata o ESK: Pierwsza misja Kołakowskiego 11.03.10, 23:37 czemu oni wszyscy tak mówią?:) Właśnie o to chodzi, by odkręcić kurek z pieniędzmi dla toruńskich artystów. Na tym polega idea ESK, promocji przez kulturę, promocji kultury. Jacek Beszczyński zapytał o to, dlaczego wszyscy go zbywają gdy chce się włączyć. A Kołakowski tłumaczy, że "przecież nie możemy zrobić tak, że położymy pieniądze na stół i zgasimy światło". Jacek Beszczyński powiedział, że nie o to mu chodziło, nie pytal o pieniądze (ja uważam, że miał prawo poczuć się taką wypowiedzią Kołakowskiego obrażony - bo przed chwilą opowiadał, jak został sprowadzony do roli petenta w Urzędzie pana Kubjaczyka, gdzie na stojąco przed siedzącym dyrektorem próbował z nim dyskutować... A teraz drugi dyrektor ESK insynuuje mu, że przychodzi po pieniądze, że prosi się o coś). A ja tak w ogóle to nie rozumiem tej metafory "pieniądze na stół". Owszem, niech ktoś je położy na stół. Wszyscy którzy przy nim siedzą to są poważni ludzie, którzy wezmą kasę na organizację "czegoś". To ludzie znani, dbający o swą reputację. I co z tego, że chcą zarobić? Z tego żyje artysta. I ludzie naprawdę przychodzą do Biura ESK. Gazety piszą że Krystian Kubjaczyk co dzień spotyka się z 2-3 osobami. I co dalej? Nic z tego nie wynika! A przychodzą ci, co zorganizowali już nie jedną, nie dwie imprezy! To jest właśnie urzędnicza, toruńska buta, arogancja, tupet i zadowolenie z siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
inna-niz-bys-chcial Re: Debata o ESK: Pierwsza misja Kołakowskiego 12.03.10, 10:52 Ale słyszałeś przecież że ESK nie ma pieniędzy, że trzeba je będzie pozyskiwać z innych źródeł. Równie dobrze każdy twórca mógłby je sobie sam zdobyć. Nie znam osoby, która otrzymała od nich jakiekolwiek wsparcie - nie chodzi nawet o kasę. Każdy na takim spotkaniu dowiaduje się że jest trutniem, żebrakiem i że jego idea, jakakolwiek by nie była na pewno się nie sprawdzi. Oni nawet z gotowych już realizacji (na które kasy już nie potrzeba bo przecież są gotowe) nie chcą korzystać. W takim razie po co nam w ogóle biuro ESK? Odpowiedz Link Zgłoś
inna-niz-bys-chcial Re: Debata o ESK: Pierwsza misja Kołakowskiego 12.03.10, 12:39 Artyści nie przychodzą tam po to żeby zarobić, tylko po to żeby swoją inicjatywą wesprzeć strania swojego miasta o zdobycie tytułu ESK. Toruń to my. My (w większości oczywiście) nie chcemy tych pieniędzy dla siebie, tylko na zrealizowanie konkretnych celów - na opłacenie sprzętu, miejsca, materiałów, transportu, wynagrodzenia dla pracujących przy tym ludzi - nie wszyscy są wolontariuszami. Poza tym to powinno być normalne że osobie poświęcającej swój czas, pomysł na event i wykonującej konkretną pracę przy jego organizacji możnaby za to zapłacić. Ale u nas wszystko stoi na głowie i nawet ciężko pracując możesz zostać nazwany złodziejem. Odpowiedz Link Zgłoś