Dodaj do ulubionych

czy Cebo to awanturnik i sabotazysta?

23.04.10, 10:19
od kilku tygodni osobie enerdowca p. Cebo towarzyszy nieustanna
atmosfera kłótni i psykówek. Do momentu w którym walczył o
przetrwanie swojego lokalu było to zrozumiałe, ale szukam powodów,
dla których na fali rozpędu awanturuje sie dalej.
Czemu służy pyskówka z kulturalnym namiestnikiem Spółdzielcy?
Czy człowiek planujacy przewrót, a nie mający alternatywy nie jest
zwykłym chuliganem i awanturnikiem?
Jaki plan ma p. Cebo po wypedzeniu Kołakowskiego? Popędzić kolejnych
nastepnych? W koncu samemu objąć stanowisko i kręcić mainstream ESK
działań wokół enerde? Czy osoba tego człowieka, który oprócz
prowadzenia lokalu ma artystyczne doświadczenie jako performer (ale
przyznajmy, że niezbyt górnolotne to dokonania) gwarantuje
odpowiednio fachowe zajęcie się tematem? Czy jego związek z
artystami alternatywnymi ma byc siła napedową?
A moze to grabaz peojektu, który chce wykosić szystko, by Torun w
koncu wycofał kandydaturę?
Obserwuj wątek
    • ojciec_wszystkich_ojcow Re: czy Cebo to awanturnik i sabotazysta? 23.04.10, 11:48
      kid_cassidy napisał:

      > od kilku tygodni osobie enerdowca p. Cebo towarzyszy nieustanna
      > atmosfera kłótni i psykówek. Do momentu w którym walczył o
      > przetrwanie swojego lokalu było to zrozumiałe, ale szukam powodów,
      > dla których na fali rozpędu awanturuje sie dalej.
      > Czemu służy pyskówka z kulturalnym namiestnikiem Spółdzielcy?
      > Czy człowiek planujacy przewrót, a nie mający alternatywy nie jest
      > zwykłym chuliganem i awanturnikiem?
      > Jaki plan ma p. Cebo po wypedzeniu Kołakowskiego? Popędzić kolejnych
      > nastepnych? W koncu samemu objąć stanowisko i kręcić mainstream ESK
      > działań wokół enerde? Czy osoba tego człowieka, który oprócz
      > prowadzenia lokalu ma artystyczne doświadczenie jako performer (ale
      > przyznajmy, że niezbyt górnolotne to dokonania) gwarantuje
      > odpowiednio fachowe zajęcie się tematem? Czy jego związek z
      > artystami alternatywnymi ma byc siła napedową?
      > A moze to grabaz peojektu, który chce wykosić szystko, by Torun w
      > koncu wycofał kandydaturę?

      Panie Cebo, proszę abyś się pan już nie awanturował.
    • p.wielgus_pzr Re: czy Cebo to awanturnik i sabotazysta? 23.04.10, 14:53
      Bacznie obserwuję sytuację toruńskiej kultury i nie zauważyłem ze strony Tomasza Cebo awanturnictwa, tylko krytykę sposobu zarządzania kulturą w mieście. I Tomasz Cebo ma do tego prawo, tak jak każdy kto toruńską kulturę kreuje, szczególnie, że urządnicy chcieli zamknąć klub który prowadzi, a który jest obecnie jednym z najważniejszych miejsc na toruńskiej mapie kulturalnej. Niezależnie czy taka sztuka się komuś podoba czy nie. Pomysł zamknięcia klubu jest wynikiem ignorowania przez samorząd twórców niezależnych i braku propozycji ze strony miasta dla takich ludzi. Dlatego cieszę się że Cebo działa dalej i nie zatrzymał się na własnym prywatnym interesie.
      A przyczyn obecnej trudnej sytuacji należy szukać znacznie głębiej.
    • hecer a byłeś w CSW, kid? 23.04.10, 22:19
      byłeś na spotkaniu, kid?

      "Awanturnictwo" zarzucił mu pan Kołakowski. Gazety to oczywiście przytoczyły. Na
      jakiej podstawie twierdzisz, że on się "awanturuje"? Może po prostu powiedział
      to, co myśli. Otwarcie, bez owijania w bawełnę. A ktoś to uznał za "awanturnictwo".

      Ja nie byłem na spotkaniu, ale widziałem jak Cebo prowadził poprzednią dyskusję
      w CSW. Bardzo dobrze mu to wyszło. Każdy mógł wstać, powiedzieć co myśli. Była
      ciekawa dyskusja. Pan Derkowski siedział i milczał, z trudem odpowiadał na
      pytania. To jest takie bierne uczestnictwo w debacie. Cebo chciał dojść do
      wniosków, dokonać jakiś ustaleń dotyczących finansowania kultury w mieście,
      lokali dla artystów i "innych propozycji, które każdy z tu zebranych może
      przedstawić".

      Każdy opowiadał o swoich doświadczeniach ze współpracą z UMT. Cebo jakoś nie
      użalał się nad sobą, nie oczekiwał nic dla siebie. Myślę, że tak jak każdy facet
      miał tendencję by się powymądrzać, ale nie odstawał tym od średniej - każda
      osoba na sali na zebraniu na którym byłem uważała, że "coś wie najlepiej i ma
      rację". Łącznie ze mną.

      Ty na tym forum też często piszesz że "masz rację" (np o mieszkaniach). Ja w ten
      sam sposób awanturuję się o most. Ktoś inny będzie mówił o kulturze.

      Ale zapewniam cię, że poziom tej poprzedniej debaty, to nie był poziom
      konsultacji ws. średnicowej, gdzie grupa mieszkańców pyskuje, awanturuje się,
      protestuje, przekrzykuje, jest o krok od dokonania linczu.

      To była debata w której każdy mógł się wypowiedzieć i opowiedzieć o tym jak
      widzi sytuację.

      jeśli chodzi o pana Kołakowskiego to Cebo po prostu powiedział to, co myśli
      wielu ludzi. Ja podobne wypowiedzi puszczałem tu na forum: że to jest
      spadochroniarz, że chodzi o honorarium, że dostał posadę przez koneksję z jakąś
      osobą w radzie programowej, która go tu ściągnęła, że anulowano konkurs, że
      koncepcja gwiazdy podwójnej jest banalna, że nie ma współpracy, że facet nie ma
      doświadczenia, nie zna Torunia, nie zna nawet logo ESK, itd, itp.

      Z czym tu się pieścić? Cebo powiedział to, co inni myślą ale "nie chcą brać na
      siebie" by nie być posądzonymi o awanturnictwo. A Cebo, jako właściciel
      piwiarni, mógł to sobie powiedzieć.

      I c z tego, że właściciel knajpy o "nazwie kojarzącej się z najbardziej wrednym
      komunistycznym reżimem" to powiedział?

      Skoro to jest opinia amatora, awanturnika, kogoś, kto ma chce zbić popularność
      na atakach i robi wszystko we własnym interesie - to dlaczego potraktowano tę
      wypowiedź tak poważnie?

      Czy Kołakowski odszedł z powodu ataków jednej osoby, performera lansującego
      amatorszczyznę??

      Nie.

      Cebo po prostu wyraził w bardzo bezpośredni sposób opinię czy wątpliwości jakie
      ma wiele osób.

      Sorry, ale nawet dziennikarze piszący o ESK w Nowościach i Wyborczej też do
      podobnych wniosków dochodzili. Też pytali o to, co dalej z gwiazdą podwójną. Też
      zauważali brak znajomości środowiska i w ogóle brak znajomości miasta i jego
      instytucji u pana Kołakowskiego.

      Ja się cieszę, że powiedział to, co myśli. Może lubi się wychylać, może akurat
      taką ma osobowość i taki zawód, że jest prowokatorem. Ale to za mało, by w
      pojedynkę coś zdziałać. Po prostu dotknął istotnych rzeczy, z czym sporo ludzi
      na tej sali się zgadzała i co ciężko przyszłoby im wyartykułować.

      Bardzo dobrze, że taka osoba jest. Osoba, która zachowuje się kulturalnie ale
      jednocześnie łamie pewne konwenanse które przyczyniają się do fiaska każdej
      innej debaty. Na innych debatach jest półgodzinne wystąpienie jakiegoś urzędnika
      i jak już wszystkich zanudzi to jest czas na pytania. Zanim ktoś się wyłamie
      jest już koniec spotkania.

      Te "panele" w sprawie kultury to jedyne spotkania które mają jakąś energię,
      żywotność, które są konstruktywne. Mikrofon wędruje z rąk do rąk, ale ludzie
      trzymają się tematu, są konkretni, każdy wnosi coś do dyskusji. Moim zdaniem tak
      właśnie rodzi się obywatelskie społeczeństwo. Umieć dyskutować w taki sposób, by
      każdy mógł się wypowiedzieć, z szacunkiem do innych ale z odwagą by zadawać
      trudne pytania to prawdziwa sztuka.


      NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

      Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
      • mieszkaniecsutereny Cebo w układzie 23.04.10, 23:38
        Dzisiaj według wieści gminnej pan Tomasz Cebo został ekspertem ESK z zaproszenia
        pana Zbigniewa Lisowskiego nowego dyrektora programowego ESK i dyrektora Baja
        Pomorskiego.

        No to chyba już po buncie i barcampach, a prezydenci zaczną bywac w Enerde.
        • tryg.sk11 Re: Cebo w układzie 24.04.10, 09:34
          Był spory wywiad z Cebo chyba rok czy dwa temu w |Wyborczej na temat kultury w
          mieście.
      • kid_cassidy Re: a byłeś w CSW, kid? 26.04.10, 18:17
        ok, zgoda, awanturnik to gazetowa nadinterpretacja.
        Że nie było darcia ryja słyszałem z jeszcze jeden relacji.
        Natomiast istota moich pytan pozostaje- mozna wytykac błedy,
        punktować braki, negować założenia bez celu, czysto ideowo, jako
        inny punkt widzenia, a można to robic z myslą o osiagnieciu jakiegoś
        zamiaru.
        I mnie nurtuje, czy tu chodzi tylko i wyłacznie o konstruktywna
        krytykę (pomijam fakt, że do pewnych zdarzen ona jednak doprowadza)
        czy tez krytykę z myśla o przeforsowaniu nadrzędności swoich racji i
        jakims tego dalszym ciagu.
        Czy p. Cebo w ramach swojego artyzmu skupian się na mówieniu co nie
        jest ok, czy też ma cos swojego do połozenia na stole, po tym jak
        jego krytyka wywoła(ła) pewien skutek.
        Czy to ewentualne COŚ ma wartośc i perspektywy, czy też jest tylko
        krytyka i dalej nic, co bedzie stanowiło jakąś nowa wartość.
        Rewolucjonista, czy ewolucjonista?
        Była krytyka, importowany gośc zrezygnował, bo był słaby i jeszcze
        go piwiarz objechał- i co dalej?
        Wycofanie się do naroznika by dalej punktowac krytyką, czy atak na
        znalezienie sie wsród decydentów?
        Zakładajac, że atak, to w która strone dalej? Czy jego atuty i
        pomysły sa mocne i wszechstronne, czy moze tak wąsko osadzone w
        kulturze alternatywnej, że w szerszym wymairze całej inicjatywy ESK
        po prostu niszowe? Pociagnie cały wózek, czy tylko wypełni
        niezależną strone całości projektu?
        Obawiam się, że dbałośc o artystyczny byt w jego lokalu to zbyt mało
        by pociagnac całośc. Ze to zbyt niszowa część by skutecznie móc
        poprowadzić całośc koniecznych działan w walce o tytuł.
        • hecer Re: a byłeś w CSW, kid? 26.04.10, 18:59
          > a można to robic z myslą o osiagnieciu jakiegoś
          > zamiaru.

          no to załóżmy, że Cebo krytykował by mieć większy udział w tworzeniu elementów
          (bo przecież nie całości) aplikacji do ESK, że dzięki roszadzie personalnej
          pojawi się ktoś jemu bardziej przychylny i w konsekwencji knajpka Cebo zrobi coś
          na ESK.

          > Czy p. Cebo w ramach swojego artyzmu skupian się na mówieniu co nie
          > jest ok, czy też ma cos swojego do połozenia na stole, po tym jak
          > jego krytyka wywoła(ła) pewien skutek.

          Chyba nawet coś o tym było w jakimś artykule w GW czy Nowościach.

          > Wycofanie się do naroznika by dalej punktowac krytyką, czy atak na
          > znalezienie sie wsród decydentów?

          Nie, wśród decydentów się nie znalazł. Ale włączył się z jakimś projektem, już
          nie pamiętam o co tam chodziło ale w jednej z relacji po odwołaniu Kołakowskiego
          pojawił się fragment o jakimś muzycznym projekcie.

          > Zakładajac, że atak, to w która strone dalej? Czy jego atuty i
          > pomysły sa mocne i wszechstronne, czy moze tak wąsko osadzone w
          > kulturze alternatywnej, że w szerszym wymairze całej inicjatywy ESK
          > po prostu niszowe?

          Moim zdaniem wszystkie projekty w ramach ESK są niszowe; natomiast całość ma
          uzyskać wymiar ogólny, uniwersalny, duży. Chodzi o to by było bardzo dużo
          różnych projektów, zróżnicowanych, by włączyć w to różne środowiska.

          To się bardzo mocno różni od koncepcji "gwiazdy podwójnej" którą ja rozumiałem
          tak, że to Kołakowski ma jakąś jedną wizję i robi duży show za który oczekuje
          honorarium a do tego ewentualnie podklejać się można ze swoimi gwiazdkami
          podwójnymi.

          > Obawiam się, że dbałośc o artystyczny byt w jego lokalu to zbyt mało
          > by pociagnac całośc. Ze to zbyt niszowa część by skutecznie móc
          > poprowadzić całośc koniecznych działan w walce o tytuł.

          To tylko uzupełnienie, ale ważne i istotne ze względu na to, że dotychczasowe
          prace programowe dają się streścić w kilku słowach: gotyk, piernik i kopernik.

          Tak moim zdaniem powinny wyglądać skuteczne działania przygotowujące grunt pod ESK:

          torun.gazeta.pl/torun/1,48723,7730690,Jak_Gdansk_powalczy_o_tytul_ESK.html

          i robi to torunianin...




          • mcbutelka Re: a byłeś w CSW, kid? 26.04.10, 20:35
            Byłem na tym spotkaniu, Tomek Cebo nie obrażał - tylko mówił co myśli. To nie
            było zbyt przyjemne dla dyrektora programowego biura ESK, no ale...
            Problemem biura ESK w Toruniu była dotąd (może się to wreszcie zmieni)
            niemożność jasnego wyartykułowania szczegółowych celów działania. Mieliśmy tylko
            ogólniki i frazesy. Bardzo podoba mi się to, jak działa biuro w Gdańsku - u nas
            brakuje konkretów i to powoduje, że twórcy są zdezorientowani. Byłem dziś na
            stronie www.torun2016.eu i nie mogłem znaleźć formularzy dla składania projektów
            i jakichkolwiek wskazówek na ten temat. To jak mamy je składać - w dowolnej
            formie? Jakie są terminy? Kto będzie je oceniał i decydował, czy są wartościowe
            i przydatne dla walki o ESK? Myślę, że trzeba nad tym popracować i to szybko.
            Miejmy nadzieję, że nowy koordynator dopracuje szybko te niedociągnięcia.
            • zweglony_pazur Re: a byłeś w CSW, kid? 26.04.10, 21:36
              mcbutelka napisał:

              > Mieliśmy tylko ogólniki i frazesy. Bardzo podoba mi się to, jak działa biuro w Gdańsku - u nas brakuje konkretów i to powoduje, że twórcy są zdezorientowani. Byłem dziś na stronie www.torun2016.eu i nie mogłem znaleźć formularzy dla składania projektów i jakichkolwiek wskazówek na ten temat. To jak mamy je składać - w dowolnej formie? Jakie są terminy? Kto będzie je oceniał i decydował, czy są wartościowe i przydatne dla walki o ESK?

              :)
              panie Grzegorzu, naprawdę nie wie Pan po co jest ten Miś o nazwie ESK2016 ??
              • mcbutelka Miś 27.04.10, 07:04
                Heh - no właśnie chciałbym się dowiedzieć, czy przypadkiem to, o co podejrzewamy
                misia, nie jest prawdą. Spytać nie wolno?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka