marcin.grzegorz
07.10.10, 11:03
Można naciągając trochę sprawę rzec, że w Toruniu mamy trzy zamki - Krzyżacki w centrum miasta, oraz w Złotorii i w Dybowie. Z zamku w Złotorii zostało mało, trochę murów położonych w malowniczym miejscu przy ujściu Drwęcy do Wisły. Czasami chcących odwiedzić go turystów goni właściciel przylegającego do zamku pola. Mury niszczeją dewastowane przez odwiedzających oraz przez regularne ostatnimi czasy powodzie. Dybów - zamek na którym kilkanaście lat temu przeprowadzono sporo prac konserwatorskich, słynny z poszukiwań podziemnego przejścia pod Wisłą, czy też z poszukiwań fundamentów kościoła sprzed 600 lat, który miał się znajdować nieopodal. Rozpościera się z niego piękny widok na most i Stare Miasto. Ostatnimi laty dewastacja postępuje w zastraszającym tempie. Nie ma już pokrycia dachowego wieży, palone są ogniska i w wieży, i na murach, i na dziedzińcu, coraz więcej w murach śladów po kuciu, napisów szprajami, do tego dochodzą dewastujący mury fani wspinaczki, nad zamkiem rozpościera się zapach gnijących śmieci i uryny. Urząd Miasta od wielu lat nie potrafi nic zrobić z tak położonym malowniczo obiektem. Stanowi on przykład jak miasto wpisane na listę UNESCO nie potrafi sobie poradzić z zabytkiem z początku XV wieku. Żenujące. Zamek krzyżacki na Przedzamczu. Teren pięknieje, choć powoli. Co prawda regularnie są niszczone mury zwalonej wieży, ale remontowane jest Gdanisko, dzięki inwestorowi z młynów objawił nam się interesujący obiekt - hotel 1231, nawet przykrycie banerami z wydrukowanym gotyckim murem dawnej restauracji Zamkowa coś dało. Obie fosy są zadbane, mury podświetlone. Czyli opakowanie jakim jest ten teren zyskało. Niestety samo wykorzystanie terenu zamkowego to już taka miniatura Szymbarku na Kaszubach - groch, mydło i powidło. Jakaś namiastka strzelnicy, jakieś przypadkowo porozwieszane herby, trochę dobrej ekspozycji pokazującej życie w XIV i XV wieku, jakieś resztki sztuki nowoczesnej, jakieś wina mistrzów, formuła pierwsza, obok sala grozy jak z cyrku i taniego gabinetu luster, wiecznie zamknięta za kratą makieta zamku (a szkoda!), ślady po ogniskach... chaos i brak koncepcji. Co dalej z toruńskimi zamkami? Obraz Złotorii i Dybowa jawi się ponuro, Zamek Krzyżacki - ramy pięknieją, a wnętrze.... cóż... Może i czas o tym porozmawiać?