Dodaj do ulubionych

Czytelnik: Kultura studencka umarła

20.10.11, 07:35
Nie jest problemem brak kultury studenckiej, a raczej brak prawdziwych studentów i studiów. Nie ma co się oszukiwać, Polskie uniwersytety stały się de facto szkołami zawodowymi. Ciężko oczekiwać po naszych studentach etosu inteligenckiego skoro są to właściwie uczniowie zawodówek (i to pomijając fakt, że czasy studiów jako gwarancji zatrudnienia minęły bezpowrotnie)

Kiedyś studenci byli w pewnym sensie grupą dość elitarną i prestiżową. Obecnie na studia może się dostać właściwie każdy kto nie jest jakoś bardzo ograniczony umysłowo, ukończyć jakieś tam studia może właściwie każdy i zresztą mnóstwo osób to robi. A poziom studiów kuleje.

Obserwuj wątek
    • big_mateo Czytelnik: Kultura studencka umarła 20.10.11, 08:28
      Przykro mi, ale ponownie widzę te same argumenty, więc powiem tylko tyle: kultura studencka się zmieniła i jeżeli spytać każdego osobno, to większość odpowie, że to czas swoistych ostatek, bo później czeka robota. Co do samej kultury, to skupia się przede wszystkim na muzyce - i to na takiej, która jest odtrutką na wciskany w mediach chłam dla mas - czasem też na obrazach, ale w odpowiednich formach, nie tak jak twierdzi autor - że studenci dali się wyprzeć masówce - nie chodzą na występy "band" kojarzonych raczej z tępymi hasłami.
      Poza tym, to każdy student jest indywidualny i każdy lubi co innego. Przede wszystkim lubi się natomiast spotykać w gronie znajomych, bo... co jak co, ale wzrost populacji może przytłoczyć, w porównaniu do poprzednich pokoleń, i nie chodzi mi tutaj o przyrost naturalny, tylko o przyrost... cóż... studencki.
      Nie - studenci nie mają jakichś charakterystycznych strojów (chusty i długie płaszcze).

      Co do aktywności studentów, to kolejno:
      1. (...) bo studenci nie tworzą już siły intelektualnej, zdolnej do podważenia politycznego status quo (...) - właśnie studenci są chyba najbardziej aktywną politycznie grupą i swoją decyzję potrafią uzasadnić, poprzeć lepiej, niż stereotypowy Kowalski... pomijając tych, którzy głosują dla żartu.
      2. (...) (zdolnej) do krytycznej refleksji (...) - o tym już wspominałem w poprzednich komentarzach.
      3. (...) (zdolnej) do projektów zmian (także samego uniwersytetu) (...) - pomijając twarde stanowisko samorządu, wnioski studentów (które i do niego, i osobno wpływają), działania faktyczne (już po), jak i właśnie projekty zmian wysuwane także przez samorząd, to faktycznie - nic a nic nie robią. Problem w tym, że ww. to sporo, tylko że w innej formie. To, że się o tym nie trąbi na prawo i lewo i osoby zewnętrzne tego nie wiedzą, nie znaczy, że takowe działanie nie istnieją.
      4. (...) co było tak charakterystyczne dla kultury studenckiej czasu komunizmu. (...) - właśnie - czasów komunizmu (chociaż spierałbym się, czy to były czasy komunizmu czy socjalizmu "postępowego", bo komunizmu to u nas raczej nie było).

      Co nie znaczy, że nie popieram wspierania finansowego i faktycznego studentów przez miasto i władze uczelni oraz, być może, podmioty prywatne (chociaż muszą mieć w tym interes). Zniżki na piwo to trochę za mało.
      • tryg.sk11 Re: Czytelnik: Kultura studencka umarła 20.10.11, 14:17
        Od mniej więcej 2000 roku studenci w ogóle przestali sie interesować kulturą, czymkolwiek. Otrzęsiny czy juwenalia jeszcze tak około 1995 to było coś. Potem równia pochyła. Studenckie tanie piwo, koncert Strachy na lachy, xero kotłownia i to własciwie wszystko.
        • tryg.sk11 Re: Czytelnik: Kultura studencka umarła 20.10.11, 14:21
          Pojawiły się ksero, telefony komórkowe, internet. Studenci zaczęli cwaniakować, wszystko kserować. Przestali byś szczerzy wobec siebie, zaczęli jeden drugiemu podkładać świnie. Zamknięto stołówki akademickie, klub Morski i te na Bielanach. Coraz mniej łączyło, a coraz więcej zaczęło dzielić studentów. Towarzystwo zrobiło się interesowne, zaradne i coraz mniej czasu było na wspólne spędzanie czasu.
          • aksum78 Re: Czytelnik: Kultura studencka umarła 20.10.11, 21:04
            A gdzie glos pelnomocnika Pana Rektora do Spraw Kultury Studenckiej? Siedzi cicho jak mysz za miotla:)
          • jerzy_gw Re: Czytelnik: Kultura studencka umarła 25.10.11, 11:13
            tryg.sk11 napisał:

            [...]
            > podkładać świnie. Zamknięto stołówki akademickie, klub Morski i te na Bielanac
            > h. Coraz mniej łączyło, a coraz więcej zaczęło dzielić studentów. Towarzystwo z
            [...]

            Zanim zamknięto kluby stały się one de facto niestudenckie, to dopełnia obrazu.
            • b3ut Re: Czytelnik: Kultura studencka umarła 25.10.11, 14:00
              No niech ktoś będzie odważny i napisze "Bo za moich czasów to..."
              • jerzy_gw Re: Czytelnik: Kultura studencka umarła 25.10.11, 23:18
                b3ut napisał:

                > No niech ktoś będzie odważny i napisze "Bo za moich czasów to..."

                Nie wiem co masz na myśli, ale fakty są takie, że kultura studencka była, a teraz jej nie ma.
                • b3ut Re: Czytelnik: Kultura studencka umarła 26.10.11, 09:13
                  Ależ, nie musiałeś tego pisać. Jak tylko zobaczyłem Twój nick przypomniały mi się stare wielkie czasy. Kawał dobrej roboty odwaliłeś! A teraz nie ma już nikogo, kto by dalej ten wózek pociągnął.
                  • jerzy_gw Re: Czytelnik: Kultura studencka umarła 26.10.11, 11:15
                    b3ut napisał:

                    > Ależ, nie musiałeś tego pisać. Jak tylko zobaczyłem Twój nick przypomniały mi s
                    > ię stare wielkie czasy. Kawał dobrej roboty odwaliłeś! A teraz nie ma już nikog
                    > o, kto by dalej ten wózek pociągnął.

                    Dalej nie wiem o co Ci chodzi. Nie twierdzę, że istotnie czy też sam tworzyłem tę kulturę. Ona z czegoś wynikała. Próbujemy się zastanawiać tutaj dlaczego ona z niczego już nie wynika, czego brakuje jej by się zalęgnąć.
                    • b3ut Re: Czytelnik: Kultura studencka umarła 27.10.11, 00:42
                      jerzy_gw napisał:
                      > Próbujemy się zastanawiać tutaj dlaczego ona
                      > z niczego już nie wynika, czego brakuje jej by się zalęgnąć.

                      Jednym naszym ratunkiem jest prof. Chmielewski, powinniśmy go zaprosić by zrobił Kulturalne Rewolucje. W tandemie z synem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka