kototaur 17.11.12, 11:37 Kto z was pamięta stary Night Club Wodnik ? W latach 70 i 80 było to podobno kultowe miejsce w Toruniu. Może macie jakieś fotki. Przeglądałem internet a tam nic. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szlachcic Re: stary Night Club Wodnik 17.11.12, 22:52 kototaur napisał(a): > Kto z was pamięta stary Night Club Wodnik ? W latach 70 i 80 było to podobno k > ultowe miejsce w Toruniu. Może macie jakieś fotki. Przeglądałem internet a tam > nic. to byl kultowy lokal na miare kraju a nie Torunia Zeby uzmyslowic ci jego potege powiem ze byl to wazniejszy nightclub niz odnowa jako miejsce koncertowe a ona jak wiesz byla kiedys na szczycie Do Wodnika przyjezdzali ludzie z warszawy, nie mowiac juz o metropolii znacznie wiekszej od Lublina Do wodnika przyjezdzali nasi przyjaciele ze sniada cera z zaprzyjaznionych krajow nienawidzacych zachodnich bydlakow Ciekawostka jest to ze wodnik mogl spokojnie nadal funkcjonopwac tylko jakis partacz z UMT podniosl tak dzierzawe najemcy ze ten nie mial szans na zyski Odpowiedz Link Zgłoś
hassleader Re: stary Night Club Wodnik 18.11.12, 00:54 Podaj nazwę trunku, który pijesz. Ja też chciałbym raz w życiu się tak uwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
szalonyjoe00 koniec świata blisko ale zgodzę się ze Szlachcicem 18.11.12, 09:00 po prostu numero uno był Maxim w Gdyni, numero duo Wodnik w Toruniu, a Arabeski to nie były dzieła sztuki, ale wiejskie dziołchy, które gustowały w ojcach obecnych zamachowców samobójców, którzy słynęli z tego, że zamiast wziąć prysznic woleli się spsikać się kupionym w PEWEXie dezodorantem "Derby" Odpowiedz Link Zgłoś
hassleader Re: koniec świata blisko ale zgodzę się ze Szlach 19.11.12, 02:18 szalonyjoe00 napisał(a): > po prostu numero uno był Maxim w Gdyni, numero duo Wodnik w Toruniu, a Arabeski > to nie były dzieła sztuki, ale wiejskie dziołchy, które gustowały w ojcach obe > cnych zamachowców samobójców, którzy słynęli z tego, że zamiast wziąć prysznic > woleli się spsikać się kupionym w PEWEXie dezodorantem "Derby" Jak widać, byłeś stałym bywalcem, zanim zatrudniono cię w UM w Toruniu. Teraz pewnie z sentymentu psikasz się "Old Spice'm"? I nic nie zrobiłeś, aby ten stan trwania Wodnika podtrzymać? Wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
milan2001 Re: koniec świata blisko ale zgodzę się ze Szlach 15.10.14, 06:29 ja bylem stalym bywalcem...bylo to jedyne miedzynarodowe miejsce w toruniu. wyjechalem z polski w 1989 roku...tuz po maturze...bo w tych czasach spelniem marzen bylo mieszkanie M 3 i maly fiat...jestem tyko ciekawy czym pachniala ta osoba ktora tak cynicznie cytuje deo "derby"??i do tego rasistowskie porownwyanie cery...jestem pewien ze ta gorycz powstala z tego te bramkarz z tamtych czasow byli na takie osoby bardzo wrazliwi...i czesto nie zostala po prostu wpuszczona. ( thanks god! ) ja poznalem w wodniku pana romana polanskiego...przy drinku...powtorzylismy biesiade w paryzu,...i dzieki jego pomocy i wsparciu ( wtedy polacy jeszcze sobie pomagali..) udalo mi sie spelnich duzo moich marzen zawodowych. WODNIK! taki jaki byl i juz nigdy nie bedzie.... ..Jutro zaczyna sie tu sezon, dziewczyny nowe kiecki mierza..! :-)) pozdrawiam wszystkich ktorzy wiedza o czym mowie..!! Odpowiedz Link Zgłoś
szalonyjoe00 był to czas kiedy profesorowie z UMK 18.11.12, 09:07 koniaki, whisky i wódę darmo, ale za pokwitowaniem na Grudziądzkiej pobierali, niektórzy jak Wolszczan, Sliwiński, "Orion" do Wisły wywalali, reszt taka głupia nie była, tylko w gardła leli Odpowiedz Link Zgłoś
kototaur wspomnień czar 18.11.12, 13:01 Wodnik to był taki high live PRL-u. Night club, zespół basenów, hotel. Wszystko to sprawnie zaprojektowane. Dyskoteka z kulą i światło dźwiękami, wodzirej przepraszam już wtedy dyskdżokej - (kiedyś to było coś). Przeboje – Franek Kimono. Towarzystwo tam bywało różne. Dużo młodzieży ale i tajniacy, cinkciarze, przeróżne arabeski i cichodajki. Znane postacie to królowa parkietu i nie tylko Bianka, taksówkarz Santana … Arabowie o jakże. Niektórzy nawet znali polski. Dużo tam było Palestyńczyków – podobno studentów. Jedni mówili, że te ich studia to była duża lipa. Oni w Toruniu świetnie się bawili jako dewizowi goście. W niejednym pitawalu przewijała się nazwa tego klubu. Była głośna sprawa morderstwa w dolinie marzeń. Myślę, że w pamięci wielu pozostał sentyment po tym miejscu, które w tak szczególny sposób odróżniało od szarówki PRL-u. Odpowiedz Link Zgłoś
jacgol Re: wspomnień czar 03.08.13, 21:12 Wodnik na czasy komuny był po prostu hitem !!!!! Baseny były trzy. tzn skocznia (3, 5 i 10 metrów), duży o wymiarach olimpijskich oraz mniejszy dla dzieciarni. Od strony mostu drogowego była duża patelnia zasiana trawą na której można było się opalać. Z tego co pamiętam, to w czasie dnia był wodzirej który puszczał muzę oraz z mniejszym lub większym sensem zagajał przez mikrofon do ludzi. Była też mała gastronomia (sprzedawano z zaplecza lokalu. Były także porządne szatnie i przebieralnie - znajdowały się one w części hotelu Wodnik. Naprawdę był to na tamte czasu super obiekt. Wiadomo: basen na Jordankach był darmowy a jak ktoś miał trochę drobnych, to szedł na Wodnik. W chwili obecnej nie ma już w Toruniu żadnego porządnego basenu, gdyż po Jordankach i Wodniku pozostało wspomnienie a te balie plastikowe, które Urząd Miejski umieścił na Rubinkowie III nic wspólnego z basenami nie mają. Z kolei jeśli chodzi o samą dyskotekę w Wodniku to śmiało można powiedzieć, że była to namiastka zachodu w komunistycznym państwie. Były dyskoteki dzienne dla młodzieży w godzinach 16/20 oraz tzw "nocne" dla dorosłych w godzinach 21/4. Jeśli ktoś chciał się tam wybrać, to musiał mieć parę drobnych w kieszeni. Chętnych jednak nie brakowało. Przed dyskotekami nocnymi ustawiała się przed lokalem długa kolejka chętnych na wejście. Swoje trzeba było odstać a przed samym wejściem bramkarze z reguły mieli dużo pracy z opanowaniem naciskającego na drzwi tłumu. Jak ktoś już dostał się do środka, to można było się poczuć jak na zachodzie. Na parterze po prawej stronie był salon gier a dalej duży bar z stolikami i wygodnymi siedzeniami. Było to miejsce w miarę spokojne, gdzie można było wypić drinka i wyrwać jakąś cichodajkę która nie miała ochoty na araba. Na parterze też były ubikacje i ruch był przy nich spory. Na górę wchodziło się schodami a tam już dosłownie XXI wiek. Był bar przy którym można było posiedzieć no i szereg stolików z wygodnymi siedziskami. W odróżnieniu od parteru na górze były kelnerki i coś można było zamówić przy stoliku. W miejscu centralnym był parkiet z super (jak na tamte czasy) światłami, którymi sterował człowiek siedzący na stanowisku obok didżeja. Oczywiście nad wszystkim znajdował się didżej który puszczał najnowsze hity (tak dla ciekawości dodam, że w Wodniku prowadzili dyskoteki znani prezenterzy radiowi np. Fabiański). Na I piętrze też był duży balkon który w lecie był otwierany i na którym można było ponawijać z laską. Kto bywał w Wodniku ? Bardzo dużo młodzieży, których rodzice byli zamożni i ich kieszonkowe starczało na taką zabawę. Jednak nie ma co ukrywać, że lokal prosperował na arabach. Z reguły byli to Palestyńczycy lub Irakczyjcycy - rzadziej Kuwejtczycy których można było od razu poznać, gdyż cechowali się większą kulturą, lepszym ubiorem no i przede wszystkim grubszym portfelem. Obok nich kręciło się pełno arabesek którym przewodziła dziewczyna o imieniu Bianka. Arabowie gustowali w blondynkach o bladej cerze i z tego powodu pamiętam, że dziewczyny dla nich unikały jak ognia słońca i opalenizny. A arabowie …… to na temat ich czystości nie będę się wypowiadać, gdyż mój wpis by wymoderowano. W każdym razie dziwię się tym dziewczyną, że robiły to z nimi nawet jak pieniądze nie były małe. W każdym razie pieniądz im nie śmierdział w odróżnieniu od np. nieumytej dupy. Jeśli chodzi o taksówkarzy, to całe to arabsko-polskie towarzystwo obsługiwało dwóch taksiarzy, którzy jak na tamte czasy jeździli super fiatami z przyciemnianymi szybami. Żyli tylko z Wodnika i na „normalnym” słupku nigdy nie stali. Był też obok „normalny” postój TAXI dla całej reszty. Było też sporo cinkciarzy, złodziei, prostytutek które wypadły z obiegu np. w hotelu „Helios”. Nie można też nie wspomnieć o tajniakach i gliniarzach będących na wolnym od służby. W każdym razie wszyscy się bardzo dobrze bawili, pili no i pieniądz szedł z ręki do ręki a o to w tym wszystkim przede wszystkim chodziło. W każdym razie był to kompleks, który mocno odcisnął swoje piętno nie tylko na jego bywalcach ale stanowił swoistą wizytówkę Torunia, gdyż w czasach szarej komuny była to kolorowa perełka. Odpowiedz Link Zgłoś
ambonament_na_rydzyjko Re: wspomnień czar 06.08.13, 01:11 Niezłe. Nie wiedziałem, a mieszkam tu od wielu lat. Ale człowiek uczy się całe życie.... Odpowiedz Link Zgłoś
milan2001 Re: wspomnień czar 15.10.14, 06:48 dokladnie! schodami do gory i troche zachodu..:-) a jesli chodzi o bianke...( z ktora do dnia dzisiejszego jestem zaprzyjazniony) ona nikim nie przwodzila tylko jako jedyna wladala jezykami...:-) zreszta jak i ja...poniewaz mam ojca szwajcara...ja sobie wyrobilem "pozycje" kiedy pewnego wieczoru jakas wazna klika z francji w wodniku byla i musialem wszystko tlumaczyc..:-)) od tego momentu bylem wpuszczany poza wszelka kolejnoscia!! tychlat nie odda nikt...tych lat nie odda nikt...:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
andizet1 Re: wspomnień czar Autor: jacgol 03.08.13, 21:12 13.02.14, 08:47 Witam serdecznie kolegę - jacgol -.Dopiero niedawno natknąłem się na Twoją wypowiedź w sprawie starego Wodnika w Toruniu. Zgadzam się z nią w 90 procentach.Pracowałem w tym okresie w Wodniku i jak to określiłeś byłem tą osobą tu cytat >z super (jak na tamte czasy) światłami, którymi sterował człowiek siedzący na stanowisku obok didżeja. <koniec cytatu. Tak to były dobre czasy dla rozrywki jak to się określało < na północ od Warszawy po morze >.Posiadam kilka tylko zdjęć z tamtego okresu. nie wolno było wtedy robić prywatnych zdjęć. Tym zajmowały się <SŁUŻBY>.Są to zdjęcia personelu pracującego w Wodniku w w latach 1984 i 1987. Mam nadzieję,że są jeszcze osoby,które pracowały w tym okresie w Wodniku jak i bywalców. Prosiłbym o kontakt email. czupurek228@gmail.com. Serdecznie pozdrawiam. Andrzej Z. Odpowiedz Link Zgłoś
krolewnasciezka Re: stary Night Club Wodnik 18.02.14, 08:55 mam jedno zdjęcie, podobno to wodnik, trudno mi to zweryfikować, bo to nie moje lata. mogę podesłać jeżeli masz ochotę zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
andizet1 Re: stary Night Club Wodnik 06.04.18, 00:04 Witam, czy masz to zdjęcie o którym piszesz? Proszę wyślij na adres czupurek228@gmail.com Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
red.bmx Re: stary Night Club Wodnik 16.10.14, 23:32 Gwoli wyjaśnienia: arabeski to były dziewczyny obsługujące Arabów. I większość z dziwcząt potrafił na ogól tylko: Aj wil law ju for twenti dolars. Dla nich to były "grosze". My zarabialiśmy wtedy, aż wierzyć się nie chce: 15-17 dolarów. Odpowiedz Link Zgłoś