Dodaj do ulubionych

Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu

16.07.13, 07:50
Do niedawna skazany byłby tylko kierowca Opla z powodu jego nietrzeźwości czy niskiego statusu społecznego. Trochę się to zmienia na lepsze . Myślę że nie mały w tym udział mają firmy pomagające uzyskać stosowne odszkodowania od ubezpieczycieli. Podejrzewam że to dzięki ich prawnikom udaję się uzyskiwać bardziej sprawiedliwe wyroki w tak skomplikowanych sprawach jak to określiła sędzina . Chociaż czytając relacje dziennikarskie sprawa nie wydaję się skomplikowana . Role uczestników i skutki ich postępowania są jasno zbadane i nie budzą wątpliwości. Ofiarom wypadku nikt życia nie przywróci ani zapewne nie tak łatwo ukoić żal po ich stracie. Szkoda też tej dziewczyny . Myślę że sad okazał jej litość i dał jej szanse nie zasadzając odsiadki . Myślę jednak że karać trzeba . Świadczy o tym chociażby jej postawa . Ciągle wypiera swoja winę . Niedawno był wypadek w którym młody chłopak w Toruniu koło Castoramy zabił w wypadku a teraz ta dziewczyna . Oba zdarzenie to skutek młodzieńczej brawury i bezrefleksyjnego stylu życia .
Obserwuj wątek
    • szlachcic Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 08:24
      "że młodą kobietę zgubiła prędkość i brak reakcji za kółkiem."

      i za powyzsze plus 3 osoby pod ziemia powinno byc dozywotnie zabranie prawa jazdy
      Kara musi byc, a 5 lat minie szybko
      No bo czym jest 2 lata w zawieszeniu? Uderze kogos w moorde bo mnie zaczepil i ide siedziec 2 lata? Przeciez zawiasy w takim wypadku to debilizm
      Tamten gosci spod Castoramy tez powinien miec dozywotnio wziete PJ plus odszkodowanie dla rodziny czy na fundusz wypadkowy platne np po 100zl miesiecznie przez 10 lat plus koszty sadowe
      • jot9 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 08:51
        szlachcic napisał:

        > i za powyzsze plus 3 osoby pod ziemia powinno byc dozywotnie zabranie prawa jazdy

        Mylisz się. Nie tyle ważna jest surowość kary ile pewność jej wymierzenia. Tak jak każdego z kierowców boli nawet 100 zł + kilka punktów mandatu za przekroczenie prędkości tak i w tym wypadku dobrze, że o tym wyroku się pisze. Ludzie, w tym (współ)sprawcy wypadków, się uczą i nieraz jedna dobra nauczka wystarcza im do końca życia. To, że jedni ludzie stracili życie, to jeszcze nie jest argument, żeby niszczyć je komuś innemu na zawsze.

        Kara jest niezbędna, ale ważniejsza od zaspokojenie instynktu rewanżu jest edukacja. Dla społeczeństwa nie jest ważne, aby ta kobieta już nigdy nie usiadła za kółkiem - ważne jest, aby nikt nie przekraczał ograniczenia prędkości tam, gdzie ono jest postawione. Dyskusja w tym temacie nie może odbywać się z policjantem kontroli ruchu drogowego, który nas złapał "na suszarkę". W iluż to miejscach widzę ograniczenia, które ktoś łamie, bo uważa, że są bez sensu. Owszem, często są bez sensu ale czasem zdarza się, że z bocznej drogi ktoś chce się włączyć do ruchu, czy to osobowy czy traktor w sumie nieistotne, może w dodatku z przyczepą. I wtedy nagle okazuje się, że ograniczenie prędkości miało sens.

        W tej sprawie kara dla łamiącego ograniczenie prędkości musi być bezwzględna - ale ważniejsza jest jej pewność niż to, że będzie bardzo surowa. Choć przez Kończewice można byłoby pojechać nawet i 120 km/h bo samochód tam dobrze trzyma się drogi to jednak okazuje się, że nie zawsze jest to bezpieczne. Ten jeden promil braku bezpieczeństwa przy łamaniu ograniczenia prędkości jest w tej sprawie decydujący. Ileż to razy czytam narzekanie na fotoradary - a przecież problem z nimi jest banalny - wystarczy nie przekraczać ograniczenia prędkości. Te kilka minut jazdy zgodnie z przepisami czasem może uratować czyjeś życie.
        • kac_rondo Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 09:41
          jestem pewny, że będzie apelacja od tego wyroku. Sam bym apelował. Szkoda, że nie podajecie nazwiska sędziego który wydaje takie rynsztokowe wyroki. Wychodzi na to, że pijak i degenerat, który jest sprawcą nie ponosi żadnych konsekwencji.
          • pit_sam_pras Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 09:57
            i jeszcze to piep...nie od rzeczy na temat dlaczego nie próbowała uniknąć zderzenia, bo może czymś była zajęta, może korzystała z telefonu... to jest sąd czy ssanie z grubego palucha przez dwie przekupy na targu?
            • trollingstones Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 22:38
              Samochód na zdjęciu wygląda jakby zaliczył zwykły "miejski" dzwon- z prędkością najwyżej 70. Nasze auto wyglądało po wypadku podobnie, mężowi wyjechał młody leszcz i uderzyliśmy w jego bok. Ale nic się nikomu nie stało bo wszyscy mieli pasy zapięte..
            • szlachcic Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 22:42
              pit_sam_pras napisał:

              > i jeszcze to piep...nie od rzeczy na temat dlaczego nie próbowała uniknąć zderz
              > enia, bo może czymś była zajęta, może korzystała z telefonu...

              glupia baba nie potrafi jezdzic a umiejetnosc jezdzenie polega wlasnie na unikaniu takich sytuacji
              Zaryzykuje i powiem ze ten gosciu po 3 piwach jest lepszym kierowca niz ta diewczyna
              Daje na to 99% pewnosci
              • xki Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 09:11
                a skąd wiesz że to było 3 piwa, skoro facet uciekł z miejsca wypadku i ukrywa się do dziś właśnie po to żeby nikt go nie zbadał i tego nie sprawdził? wypił 3 piwa bo tak powiedział odpowiedzialny mąż i ojciec (pewnie w jeszcze lepszym stanie niż kierowca)?

                "wypiłem tylko trzy piwa" to tak samo jak "miałem przed tobą tylko trzy kobiety"
                każdy debil wie że to typowe kłamstewko samców trzeba pomnożyć przez dwa, jeśli nie trzy
              • cate.canaveral Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 16:52
                Każdy, kto wsiada za kierownicę po alkoholu, to kretyn, a nie kierowca... Nawet gdyby się nazywał Sabastien Loeb...
          • jot9 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 12:50
            kac_rondo napisał(a):

            > Wychodzi na to, że pijak i degenerat, który jest sprawcą nie ponosi żadnych konsekwencji

            Nie możesz mówić, że nie ponosi żadnych konsekwencji. Nie poniósł kary bo się ukrywa, to prawda. Źle czynił i nadal źle czyni no ale chyba mało kto mu się dziwi. Natomiast jeśli uważasz że to co robi to jest prosty sposób na "nieponoszenie żadnych konsekwencji" to czemu nie zrobiła tego dziewczyna co to jechała może i stówą i może patrzyła na paznokcie zamiast nie przekraczać 50-tki i uważać na skrzyżowaniu. Nikogo tu nie bronię a na pewno nie pijaka za kółkiem ale sam fakt bycia sprawcą nie oznacza, że inny uczestnik wypadku nie może być współwinny, tak jak to było w tym wypadku.
            • franek-dolas Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 22:19
              Brednie.
              • mariuszdd trzy piwa ,to raczej nie był pijany 18.07.13, 09:02
                nie wiadomo kiedy wypił ,co zjadł .
                Głupio zrobił ze uciekł .
                Jeżeli ktoś jedzie 150 km/h a ograniczenie jest na 50 max, to w zyciu nie wyczujecie odległości między pojazdami i to patrząc z boku ,jeżeli to było pod wieczór ,to trumna pewna
                • allegropajew Re: trzy piwa ,to raczej nie był pijany 05.09.13, 11:56
                  To stoisz, degenreacie, aż tamten przejedzie. Tu nie ma co wyczuwać, chyba że kał we własnych spodniach.

                  Gościula
              • czeresnik Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 11:05
                Gość ma rację, a ty bredzisz.
              • allegropajew Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 05.09.13, 11:55
                Sam bredzisz
          • szlachcic Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 22:39
            > Wychodzi na to, że pijak i degenerat, który jest sprawcą nie ponosi żadnych konsekwencji

            stuknij sie w leb gosciu
            jak mozna kogos sadzic jak uciekl?
          • bopos Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 17.07.13, 13:14
            kac_rondo napisał(a):
            ... Szkoda, że nie podajecie nazwiska sędziego który wydaje takie rynsztokowe wyroki...

            Serio nie podają? Serio, serio???
            Sprawa jest bardzo złożona - podkreśliła sędzia Katarzyna Homenda-Bartosińska.

            Umiejętność czytania się kłania 'kacu'...

            • czeresnik Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 11:06
              Daj spokój, przecież do idiota, który nie rozumie podstaw tekstu. O czym z takim debilem dyskutować?
          • gosc_tk Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 09:30
            Zwracam Twoją uwage na zdanie:

            "Wracająca z Torunia do domu w Chełmnie 20-latka trafiła go prostopadle w okolice bagażnika. Oplem zakręciło, a siedzący na tylnej kanapie pasażerowie - 34-latka z dwoma nastoletnimi synami - wypadli z wozu. Wszyscy troje zginęli."

            Walnęła go w tył, bo on już był na środku skrzyżowania (chyba, że wjeżdżał na nie tyłem). Gdyby jechała 50 km/h (czyli niecałe 14 m/s), to pewnie przejechałaby za nim, a nie wpadła mu w kufer. Jechała niestety ponad dwukrotnie szybciej.
            Niestety poza zeznaniami świadków, nie ma badania krwi tego pana (bo zwiał - co jest największym jego przestępstwem). Pytanie, czy trzeźwy kierowca widząc samochód np. w odległości 150 m wjechałby na skrzyżowanie, czy nie. Te 150 m przy przepisowej prędkości, to prawie 11 s. Ja bym jechał. Ona jechała 32,5 m/s (a zapewne przyhamowała), czyli tę odległość pokonała najdłużej w ok. 4,5 s. I dostałbym w kufer...

            I tyle mojego komentarza, co do głównej przyczyny wypadku.
            • ppo Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 10:35
              Pytanie, czy trzeźwy kierowca widząc sam
              > ochód np. w odległości 150 m wjechałby na skrzyżowanie, czy nie. Te 150 m przy
              > przepisowej prędkości, to prawie 11 s. Ja bym jechał.

              No widzisz, a ja bym nie jechał. Pewnie dlatego przez 20 lat jeżdżenia po kilkadziesiąt tys. km rocznie, nie miałem wypadku. Czego i tobie życzę!
              • gosc_tk Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 14:42
                Również Tobie i innym tego życzę, ze szczególnym uwzględnieniem unikania pojazdów przed którymi nie da się uciec i takich, w które nie da się nie walnąć.
          • czeresnik Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 11:03
            jesteś idiotą :)
        • t0tylk0ja Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 10:34
          "jot9" - Świetny komentarz, dawno nie czytałem na tym forum tak rzeczowego wyjaśnienia. Zgadzam się z Tobą w 100%. A panowie krytykanci ... Sąd nie jest winien, że faceta głównego sprawcę wypadku nie złapano. Jeśli go złapią to dostanie wyrok bez zawiasów i dobrze ponad 10 lat. Dziewczyna złamała przepisy, gdyby jechała 50 to skutki wypadku byłyby pewnie mniej tragiczne, a może zdążyłaby jeszcze wyhamować. Ludzie, mówiący, że ona jest niewinna usprawiedliwiają sami swoją jazdę, bo jeżdżą tak samo brawurowo jak ta dziewczyna, nie patrząc na ograniczenia prędkości, bo przecież są na drodze z pierwszeństwem.
          • pit_sam_pras Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 10:46
            hmm zastanówmy się jaką karę dostałaby nasza mistrzyni kierownicy gdyby w tym miejscu stał patrol policji z radarem? 10pkt i 500PLN? I taką karę w tym przypadku powinna dostać. Bo winna jest tylko tego przekroczenia prędkości. Pozostałym tragicznym skutkom wypadku winny jest pijak, który zignorował znak STOP, oraz jego pasażerowie, którzy beztrosko zgodzili się na jazdę z kierowcą po 3-4 piwach.
            • amkkmp Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 12:30
              > I taką karę w tym przypadku powinna dostać
              Czy jeżeli będziesz rzucał nóż z balkonu na trawnik, to za zabicie tym nożem przechodnia powinieneś dostać taką karę, jak za niszczenie zieleni?

              > Bo winna jest tylko tego przekroczenia prędkości
              Które to przekroczenie prędkości było jednym z przynajmniej trzech czynów zabronionych, które łącznie spowodowały, że wypadek miał miejsce. Gdyby jechała przepisowo, do wypadku by nie doszło.
              • mateuszowa_only Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 13:05
                nie doszłoby, gdyby kierowca w stanie nietrzeźwości nie wymusił pierwszeństwa a przedtem nie usiadł za kierownicą poproszony o to przez męża poszkodowanej.
                • uthark Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 14:32
                  > nie doszłoby, gdyby kierowca w stanie nietrzeźwości nie wymusił pierwszeństwa a
                  > przedtem nie usiadł za kierownicą poproszony o to przez męża poszkodowanej.

                  I dodatkowo brawura dziewczyny. Przekroczyła przecież kilka przepisów - nadmierna prędkość, niezachowanie szczególnej ostrożności na skrzyżowaniu. Na pewno przyczyniła się do wypadku.

                  Dostała wyrok w zawieszeniu, podczas gdy kierowca tego opla dostanie zapewnie 10-12 lat bezwzględnego więzenia.
              • pit_sam_pras Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 14:37
                > > I taką karę w tym przypadku powinna dostać
                > Czy jeżeli będziesz rzucał nóż z balkonu na trawnik, to za zabicie tym nożem pr
                > zechodnia powinieneś dostać taką karę, jak za niszczenie zieleni?

                delikatnie mówiąc, mocno nieudane porównanie.

                > > Bo winna jest tylko tego przekroczenia prędkości
                > Które to przekroczenie prędkości było jednym z przynajmniej trzech czynów zabro
                > nionych, które łącznie spowodowały, że wypadek miał miejsce. Gdyby jechała prze
                > pisowo, do wypadku by nie doszło.

                Gdyby pijak się zatrzymał do wypadku by nie doszło.
                Gdyby 20 latka wyjechała 60s później do wypadku by nie doszło.
                Gdyby, gdyby, gdyby... takich gdyby może być bardzo wiele, ale sąd ocenia fakty. Bezpośrednią przyczyną wypadku było wymuszenie pierwszeństwa. Po co tutaj rozkminiać układ planet, ciśnienie powietrza w kole zapasowym zniszczonej Omegi czy pylenie traw w okolicy skrzyżowania?
                Owszem, gdyby jechała przepisowo i mimo tego by się zderzyli to skutki prawdopodobnie byłyby mniej tragiczne, ale nie ma na to gwarancji, nikt tego nie wie jak by było, bo ludzie w dzwonach giną przy o wiele mniejszych prędkościach. Dlatego sąd ma oceniać fakty, a nie gdybać i na tej podstawie kogoś skazywać i decydować o wysokości kary.

                I żeby nie było, że bronię tej dziewczyny. Bynajmniej.
                Po prostu nie podoba mi się takie podejście sądu. Po części je rozumiem, ale nie podoba mi się.
                Winnymi wypadku są ludzie, którzy wsiedli z podpitym kierowcą do samochodu.
                Winnym jest kierowca jadący po pijaku.
                Winnym jest kierowca, który nie zatrzymał się przed znakiem STOP.
                Winnym jest kierowca, który wymusił pierwszeństwo na skrzyżowaniu.

                Nie rozumiem, też takiego podejścia, że gdyby jechała przepisowo to do wypadku by nie doszło.
                A dlaczego nie mówi się, że gdyby kierowca Omegi jechał przepisowo to do wypadku by nie doszło?
                • ursusek78 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 18:56
                  OK wyjaśnie ci to inaczej.

                  Jadąc 50km/h jedzie się 13,8m/s

                  jadąc 116km/h jedzie się 32,2m/s

                  różnica to około 20m/s

                  półtorej sekundy więcej gdyby ostatnie 32m przejechała 50km/h sprawia, że tamte auto przejechałoby o około 10m więcej zanim by w niego walneła.

                  Jako, że opel nie ma długości 10m a ona walneła go w tył tzn, ze jadąc prawidłowo swoim autem ta 20 latka by w niego nigdy nie trafiła. Nie byłoby wymuszenia pierwszeństwa bo by tamten spokojnie opuścił skrzyżowanie zanim by dojechała.

                  Owszem kierowca opla był pijany i nie zachował ostrożności wyjeżdżając pod tak rozpędzoną 20stolatkę i wymusił pierszeństwo i nie kwestionuję jego winy. Ale także tak 20stka jest wg mnie winna samemu wypadkowi. A w ilu %? Nie interesuje mnie to. To są detale dla firm ubezpieczeniowych nie dla mnie jako szarego kowalskiego.
                  • spokojny.zenek Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 19:17
                    Tu w ogóle ustalanie jakichkolwiek % jest bezprzedmiotowe. W prawie karnym - po raz nie wiadomo który trzeba to powtórzyć - każdy odpowiada a siebie - w granicach SWOJEGO sprawstwa i SWOJEJ winy. Nie ustala się żadnych procentów, żadnego przyczynienia.
                    Jak słusznie zauważasz - stopień przyczynienia jest potrzebny do odpowiedzialności odszkodowawczej. A tej dyskusja w ogóle tu nie dotyczy.
                    • ursusek78 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 19:42
                      pełna zgoda ale o % napisałem aby nie wdawać się w dyskusję kto jest bardziej winny ona czy on. Czy jego wina jest za fakt wypadku jest 100% czy jej 100% czy gdzieś po środku. Mnie to nie interesuje kto w jakim stopniu sie przyczynił. Wg mnie obie strony są winne a czy bardziej czy mniej to nie ma znaczenia. Ważne jest to, że 3 osoby z ich winy nie żyją i za to powinni zostać ukarani. Zgodnie z prawem a nie moim widzimisie
                      • spokojny.zenek Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 19:47
                        Wszystko jasne - tak też rozumiałem.
                  • teczowa-szmata oblicz jak alkohol 16.07.13, 20:41
                    wydłuża reakcję!
                • amkkmp Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 20:35
                  > delikatnie mówiąc, mocno nieudane porównanie
                  Jakieś uzasadnienie, czy nie potrafisz? Porównanie jest pełną analogią - identyczne zdarzenie, w zależności od skutków czyn jest albo wykroczeniem (niszczenie zieleni), albo przestępstwem (w najlepszym razie nieumyślne spowodowanie śmierci).

                  > Gdyby pijak się zatrzymał do wypadku by nie doszło.
                  Prawda - to przesądza o tym, że on także jest winny.

                  > Gdyby 20 latka wyjechała 60s później do wypadku by nie doszło.
                  Wyjechanie 60 sekund wcześniej nie było czynem zabronionym, ani nie było zachowaniem ryzykownym. Jazda z 2.5-krotnie większą prędkością była zabroniona i ryzykowna.

                  > A dlaczego nie mówi się, że gdyby kierowca Omegi jechał przepisowo to do wypadku by nie doszło?
                  Może dlatego, że był to proces kierowcy Subaru, a nie proces kierowcy Omegi?
                • the_tree_of_truth Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 08:43
                  Bo nie ma czegoś takiego jak bezpośrednia przyczyna wypadku, jest szereg zdarzeń, które składają się an wypadek i każde z tych zdarzeń podlega ocenie sędziowskiej i jest poparte opiniami biegłych. Poza tym prawa ma działać prewencyjnie. Dzięki temu wyrokowi może tacy kretyni jak Ty pomyślą prowadząc samochód o tym, że prędkość potrafi zabić. A jeśli chcesz się bawić w bezpośrednie przyczyny to bezpośrednią przyczyną było wyrzucenie samochodu w skutek działania dużej siły bo samochód uderzył z dużą prędkością...
                • allegropajew Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 19.09.13, 08:54
                  Jakby jechała o 10 szybciej przez całą podróż, toby na tym skrzyżowaniu była kilka minut wcześniej niż rzeczona omega. I też by nie było wypadku
            • lkr666 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 19:35
              pit_sam_pras napisał:

              > hmm zastanówmy się jaką karę dostałaby nasza mistrzyni kierownicy gdyby w tym m
              > iejscu stał patrol policji z radarem? 10pkt i 500PLN? I taką karę w tym przypad
              > ku powinna dostać. Bo winna jest tylko tego przekroczenia prędkości. Pozostałym
              > tragicznym skutkom wypadku winny jest pijak, który zignorował znak STOP, oraz
              > jego pasażerowie, którzy beztrosko zgodzili się na jazdę z kierowcą po 3-4 piwa
              > ch.
              Nie, tyle by dostała, gdyby do wypadku nie doszło.
              • spokojny.zenek Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 19:49
                Otóż to. Tyle by dostała, gdyby do wypadku NIE DOSZŁO.
                Tak samo zdecydowanie różne są kary za samą bezwypadkową jazdę w stanie nietrzeźwym i za spowodowanie w tym stanie wypadku. Niby oczywiste a niektórzy nie są w stanie uchwycić tej różnicy.
            • keram2225 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 19:38
              Brawo, pit_sam_pras! Nareszcie rozsadna wypowiedz!
            • karburatorek Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 08:49
              > Bo winna jest tylko tego przekroczenia prędkości. Pozostałym
              > tragicznym skutkom wypadku winny jest pijak,
              Mylisz się. W takich przypadkach sąd ma obowiązek rozpatrzyć czy jej sposób jazdy miał wpływ na powstanie i skutki wypadku. EWIDENTNIE MIAŁ. Bo gdyby jechała wolniej skutki wypadku nie byłyby tak tragiczne. Tak więc nie mogła zostać ukarana tylko za przekroczenie prędkości.
              Tak przy okazji: mieszkam w Irlandii i tutaj rozmowy przez telefon w czasie jazdy to epidemia. Część wypadków jest właśnie skutkiem tego "rozkojarzenia". Dlatego policja na miejscu wypadku zabezpiecza telefon kierowcy do sprawdzenia, czy w czasie jazdy z niego nie korzystał (lub sprawdzenie billingu).
            • czeresnik Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 11:07
              Bredzisz.



          • keram2225 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 19:37
            t0tylk0ja - odpowiem krotko. Jak by jechala 50 km/h to skutki wypadku bylyby mniej tragiczne. Z pewnoscia. A jeszcze mnie tragiczne bylyby skutki wypadku jakby wogole nie jechala tylko siedziala w domu.
            Skazac wszystkich ktorzy uczestnicza w wypadkach i kolizjach, niezaleznie czy byli sprawcami, czy nie!!
            • the_tree_of_truth Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 08:45
              Ograniczenie prędkości po to tam było by go nie łamała...
            • czeresnik Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 11:08
              Sęk w tym, że ona była współsprawcą, ponieważ znacznie przekroczyła prędkość. Biorąc pod uwagę skutek zdarzenia, kara dla niej jest niska.
        • keram2225 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 19:32
          Jak czytam cos takiego to rece mi opadaja. Jak bym mial jedzic tak zeby nawet 1 promila ryzyka wypadku nie bylo, to wogole bym nie wychodzil z domu.
          Przepisy drogowe to zawsze kompromis pomiedzy mozliwoscia jazdy samochodem a bezpieczenstwem. W Polsce najczesciej wyjatkowo glupio ustawiony
          Skazali dziewczyne nie za to ze byla winna, ale za to ze miala pecha stanac na drodze pijanego bandyty za kolkiem.
          • jot9 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 20:07
            keram2225 napisał(a):
            > Skazali dziewczyne nie za to ze byla winna, ale za to ze miala pecha stanac na
            > drodze pijanego bandyty za kolkiem.

            Przepraszam bardzo, ale gdyby jechała zgodnie z przepisami to nie byłoby żadnego wypadku. Opel by spokojnie przejechał, może nawet na luzie by zdążył. Owszem, kierowca opla złamał przepisy, zgadzam się, że jest winny, ale pani kierowca subaru to nie złamała? Jakby jechała zgodnie z przepisami to nie byłoby wypadku bo opel by spokojnie przejechał.
            • iguassu Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 09:08
              Tak, tak - "opel by spokojnie przejechał" a za rogiem, na poboczu wpakował sie np w idącą grupe dzieci. Dlaczego Sąd nie zastosował tego samego toku rozumowania ??? No przeciez pijany za kółkiem, zazwyczaj kogos zabija...
            • orxor Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 10:42
              "gdyby jechała zgodnie z przepisami to nie byłoby żadnego wypadku"

              Gdyby jechała zgodnie z przepisami i mimo tego był wypadek, zostałaby uniewinniona.
          • the_tree_of_truth Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 08:48
            Za to, że przekroczyła prędkość 50km/h. Nie wiem czy wiesz ale prędkość potrafi zabić. Tutaj prędkość zabiła. Nikt nie gdyba co by było gdyby ona jechała 50, ona po prostu pędziła jak oszalała...
            • xki Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 09:08
              w takim razie szkoda że ten śmieć nie zginął na miejscu, może ktoś nauczyłby się na jego przykładzie, że nie jeździ się samochodem po pijaku.
          • czeresnik Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 11:12
            Bredzisz. Ta dziewczyna jadąc z prędkością ponad dwukrotnie większą od dozwolonej sama jest bandytą za kółkiem. Pierdolenie o kompromisie ma tylko uzasadnić nagminne nieprzestrzeganie ograniczeń prędkości przez bandytów na kółkiem. Ta głupia krowa powinna być potraktowana surowiej, dałbym jej wyrok bez zawiasów, w końcu zabiła trójkę ludzi.
            • po_co_mi_konto Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 11:56
              Rozumiem, że usprawiedliwiasz wymuszenie pierwszeństwa tym, że ktos inny jechał za szybko. Gratuluję logiki. Rozumiem, że to tacy kierowcy jak ty codziennie mi zajeżdżają drogę i wymuszają pierwszeństwo? Pewnie liczą na to, że jadę za szybko.
        • szlachcic Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 22:36
          > Mylisz się. Nie tyle ważna jest surowość kary ile pewność jej wymierzenia.

          mamy 2 Filara na forum
          powiem wprost, bredzisz bo
          - nie ma czegos takiego jak nieuchronnosc kary bo kazde przestepstwo czy wykroczenie w mniejszym czy wiekszym stopniu jest BEZKARNE
          - bredzisz bo mowiac takie cos podwazasz stosowane na calym swiecie podejscie do recydywy ktora ZAWSZE jest "lepiej platna"

          Sa tysiace dowodow na to ze Filar jak i Ty bredzicie i podawalem kilkukrotnie przyklad calkiem swiezy z Polski
          Mianowicie
          Minister rlnictwa jest wlascicielem tysiecy hektarow ktore to wydzierzawia jak jest chetny.
          Wiekszosc rolnikow jednak zasiewa na panstwowych gruntach bez zadnej umowy poniewaz kara za bezprawne uzywanie ziemi jest mniejsza od kwoty dzierzawy. Panstwo polskie nawet nie ma prawy skonfiskowac plonow ani ich zniszczyc
          Rolnicy smieja sie z ministra rolnictwa i takich ludzi jak Filar czy Ty ktorzy BREDZA o tym ze nie wysokosc kary ma znaczenie, a w powyzszym przypadku wlasnie wystepuje nieuchronnosc kary (po prostu nie da sie nie zauwazyc ze ktos posial bez umowy na panstwowym)
          I mimo ze jest nieuchronnosc kary to rolnik ma ja w dupie ponieaz wysk=okosc tej kary jest smiesznie niska
          Wyobrazasz sobie ilu ludzi by kasowalo bilety MZK gdyby kara bylo 10zl?
          Ja uwazam ze wiecej ludzi by jezdzilo na gape
          Poki nie zrozumiesz tego ze nie ma czegos takiego jak nieuchronnosc kary to bedziesz bredzil

          > się uczą i nieraz jedna dobra nauczka wystarcza im do końca życia.

          gdyby nikt nie zginal to 5 lat bez auta byloby dobre
          Jednak zginelo 3, kara musi byc

          > Kara jest niezbędna, ale ważniejsza od zaspokojenie instynktu rewanżu jest eduk
          > acja.

          I zniowu bredzisz
          Zlapali goscia ktory dzwonil ze podlozyl bombe.
          Co bys mu zrobil? Bo ja dalbym mu zeby do konca zycia placil po 1000zl miesiecznie, brak placenia to 5 lat wiezienia. I bym to naglosnil
          Na jego skorze bym nauczal nastepcow

          > W tej sprawie kara dla łamiącego ograniczenie prędkości musi być bezwzględna -
          > ale ważniejsza jest jej pewność

          Sens gadania z Toba jest zxaden
          Poki nie zrozumiesz ze nie ma czegos takiego jak nieuchronnosc kary to bedziesz bredzil
          I wroc do mojego przykladu z dzierzawa ziemi
          Masz tam to co chciales. Jast nieuchronnosc kary ale kara wybitnie kretynsko mala
          I glupol rolnik smieje sie z ministra w twarz
          • spokojny.zenek Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 16.07.13, 22:52
            Widzę, że w Toruniu panuje jakiś kult Filara ale muszę was zmartwić. To, że fundamentalne znaczenie ma nieuchronność kary jest oczywistością potwierdzoną w niezliczonej ilości badań empirycznych, znaną każdemu, kto ma jakieś pojęcie o prawie karnym i jego stosowaniu. To nie Filar na to wpadł.
          • jot9 o surowości kary 17.07.13, 05:20
            szlachcic napisał:

            > Sens gadania z Toba jest zxaden

            O, w tym jednym się z Tobą zgadzam. Nie ma sensu, żebyś ze mną dyskutował bo i tak nie zrozumiesz co się Tobie tłumaczy. Ale ten jeden raz Ci odpowiem, dlaczego moim zdaniem nakładanie kar bez umiaru nie jest najlepszym rozwiązaniem.

            Najlepszy tego przykład to jazda po piwku na rowerze - co obecnie jest przestępstwem. Tymczasem jazda po piwku na rowerze ścieżką rowerową nie grozi śmiercią osób postronnych i nawet roweropijaczek na jezdni raczej ryzykuje swoim życiem.
            Efekt jest taki, że mamy więzienia pełne "pijanych rowerzystów", zdekompletowane małżeństwa i dzieci pozbawione rodziców (no raczej ojców). Jazda rowerem po ścieżce rowerowej nawet po piwku powinna być dozwolona - niedozwolone powinno być stwarzanie zagrożenia dla innych a to się zdarza raczej trzeźwym młodzieńcom w pełnym blasku słońca a nie podchmielonym gościom o trzeciej nad ranem. W tym wypadku surowa kara to kompletnie zły pomysł.

            Niemniej zgadzam się z Tobą, że w większości przewinień kary raczej nie powinny być zbyt niskie. Za granicą nieliczni odważają się przekraczać ograniczenia prędkości bo kary za to są bardzo surowe. Człowiek tam szybko się uczy, jak przestrzegać ograniczeń prędkości i innych znaków, już choćby w Czechach czy na Słowacji. Opowiadał mi też ktoś, kto zjechał szmat Stanów Zjednoczonych, że tam normą jest, że wyprzedzanie może trwać pół godziny (na jezdni jednokierunkowej), jeśli wyprzedzający uważa, że może jechać o 1 km/h szybciej niż wyprzedzany. W Polsce tak nie jest.

            Ja bym jednak zamiast surowszych kar wolał obecny "cennik" i więcej policjantów - a dokładniej to wystarczyłoby więcej fotoradarów. Kary powinny być adekwatne do przewinienia ale jestem pewny, że gdyby w Kończewicach stał fotoradar to panienka jechała by 50 a nie 116 (wg biegłego: lekko licząc) a wtedy nawet gdyby temu pijaczkowi zgasł silnik na środku skrzyżowania to nikt by nie zginął.

            Natomiast kiedy już doszło do wypadku to oczywiście nie można mówić, że panience, która pędziła drogą publiczną jak po torze wyścigowym wystarczy dać 500 zł mandatu. Za kierownicą opla mógł siedzieć ktoś trzeźwy a w razie gdyby źle oszacował jej prędkość to też by dostał od niej strzała, bo panienka - pomimo ogromnego przekroczenia prędkości - w ogóle nie reagowała.

            Jeszcze mała uwaga - jeśli się ze mną nie zgadzasz, nie musisz od razu nazywać mnie debilem ani kretynem. Może to pozwoli Ci jeszcze kiedyś przeczytać moją odpowiedź na Twój wpis kierowany do mnie.
      • obrain a KURSKI? 18.07.13, 09:54
        pani sędzia Homenda-Bartosińska! Może będzie pani tak DURNO-mądra dla pedzika-KURSKIEGO..?
    • mateuszowa_only W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 16.07.13, 11:14
      Z ciekawości. A ile dostanie mąż, który wpakował rodzinę do auta pijanego kierowcy? Zero odpowiedzialności i żadnej kary. A przecież najbardziej winny.
      • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 18:16
        A KONKRETNIE jakie przestępstwo popełnił?
        • franek-dolas Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 22:25
          Konkretnie - to wsadził, tak samo jak ta dziewczyna - przekroczyła. O nazewnictwo Ci chodzi?
          • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 22:54
            Nie. Chodzi mi o prostą odpowiedź na proste pytanie - jakie przestępstwo popełnił. Bo że panuje zasada nullum crimen sine lege i skazać można tylko za coś, co jest przestępstwem, nie można zaś za coś, co było nawet skrajnie naganne ale nie "pasuje" do żadnego przepisu - to chyba wiesz, prawda?
            • mateuszowa_only Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 23:03
              narażanie dzieci na śmiertelne niebezpieczeństwo nie jest przestępstwem? Ciekawy punkt widzenia.
              • jot9 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 17.07.13, 04:01
                mateuszowa_only napisała:

                > narażanie dzieci na śmiertelne niebezpieczeństwo nie jest przestępstwem? Ciekaw
                > y punkt widzenia.

                Czyli sugerujesz, żeby nigdy nie przejeżdżać razem z dziećmi przez to feralne skrzyżowanie z Chełmży do Kończewic bo na trasie z Torunia do Chełmna kursuje ślepa blondynka z prędkością wielokrotnie większą niż dozwolona? Bo przecież to ona jechała z zabójczą prędkością. Gdyby w dodatku jechała tam bez świateł w złych warunkach to wg ciebie groziłoby jej dodatkowe 50 zł mandatu...

                Wygląda mi na to, że wożenie dzieci samochodem po tym kraju wiedząc, że jeżdżą tu też ludzie, którzy myślą tak jak Ty, to narażanie życia dzieci. Czyli wg ciebie - przestępstwo.
              • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 17.07.13, 08:57
                Co z odpowiedzią? Które KONKRETNIE przestępstwo można by mu zarzucić?
                Nie pytam o filozoficzne dywagacje tylko o konkret.
                • thebutcher Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 17.07.13, 09:49
                  Gdybym musiał coś wymyślić, to powiedziałbym, że art. 160 § 2 kk. Wsadzanie rodziny do auta pijaka, to bezpośrednie narażenie na utratę zdrowia i życia ...
                  • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 17.07.13, 09:59
                    To już lepiej nie wymyślaj.
                • marekmarek44 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 08:40
                  Miałem nic nie pisać,ale zdenerwowałeś mnie!
                  KTÓRE KONKRETNIE przestępstwo można zarzucić facetowi,który wsiada po pijaku z dziećmi za kierownicę , wymusza pierwszeństwo przejazdu na drodze podporządkowanej ,a następnie ucieka z miejsca wypadku?!
                  Kpisz czy o drogę pytasz? A może nie umiesz czytać ze zrozumieniem?
                  Czy po prostu jesteś zwyczajnym debilem?
        • mateuszowa_only Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 22:42
          naraził swoje małoletnie dzieci na niebezpieczeństwo. Jak się okazało-śmiertelne...
      • malpa.r Kobieta nie człowiek? 18.07.13, 08:33
        mateuszowa_only napisała:

        > Z ciekawości. A ile dostanie mąż, który wpakował rodzinę do auta pijanego kierowcy?

        Mateuszowa najwyraźniej uważa, że żona nie jest człowiekiem odpowiedzialnym za to, co robi, ale bezwolnym przedmiotem, który mąż do samochodu może "zapakować" lub nie.
    • amongoth W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 16.07.13, 12:09
      Może niech jeszcze płaci pijakowi który nie ma nawet odwagi ponieść odpowiedzialności za zabicie swojej rodziny rentę. Rozumiem gdyby jechała 150 km/h to zastanowił bym się nad współodpowiedzialnością. Ale taki wyrok to absurd. A jak czytam komentarze że jej się należy i dobrze że sąd ją karze bo wcześniej w takich sprawach nie brał pod uwagę racji strony poszkodowanej ze względu na ich status społeczny to mi już ręce opadają. Myślenie "pan-dy-da" rodem z kolejki z MOPS-u. Mam nadzieje że złoży odwołanie i wyrok będzie inny a "panda-som" i należosiom jak przyjdzie płacić koszta sądowe dwa razy się zastanowią zanim znów będą chcieli sobie zarobić na tragedii bliskich.
      • mateuszowa_only Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 13:03
        Dokładnie. Co ma z tym wspólnego kasa? Że też się jeszcze nikt nie zapyta, skąd "smarkula" miała auto, skoro nie pracuje. W sprawie eurodeputowanego Jarosława Wałęsy wyrok był całkowicie inny, a przecież również znacznie przekroczył prędkość.
      • vincent33 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 13:40
        jechała CO NAJMNIEJ 116 km na godzinę , a może więcej - to raz, nie hamowała i w ogóle nie starała się ominąć tego drugiego auta - to dwa
        czyli co - wszystko w porządku ?
        uważam , że pozbawienie prawa jazdy kogoś takiego na 5 lat jest jak najbardziej uzasadnione
        może komuś ocali to życie albo zdrowie
        na dyskotekę może sobie jeździć autobusem
        • jamesonwhiskey Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 18:14
          > jechała CO NAJMNIEJ 116 km na godzinę ,


          tak samo trafna wartosc jak 150 zientarskiego przy ktorym ferarka rozpadla sie w pyl
        • q-ku pełna zgoda 18.07.13, 08:32
          ale zobacz co się dzieje - przecież jechała "tylko" ponad stówę w zabudowanym, więc zdaniem tu większości nie ma problemu
      • dawid_kol Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 17.07.13, 09:32
        Według biegłego jechała 113 km/h przy ograniczeniu do 50. Czyli ponad 2 razy szybciej. Gdyby uderzyła w samochód, który wymusił pierwszeństwo z przepisową prędkością może te 3 osoby by żyły. Gdyby jechała z przepisową prędkością może sprawca (pijak) zdążyłby przejechać skrzyżowanie. Nigdy się nie dowiemy. Ale fakt jest taki, że jazda drogą z pierwszeństwem nie zezwala na łamanie innych przepisów ruchu drogowego. Jeśli ruszasz ze stopu w mieście i zakładasz, że jest ograniczenie do 50 (więc jadą 70), a trafi się taki co zasuwa 120, to może się okazać, że nie zdążysz. Mimo, że chciałeś ustąpić ale się nie udało. I czyja będzie wina?
      • trevik Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 09:09
        Jak rozumiem z artykułu opel był do ominięcia, bo zjeżdżał już z krzyżówki a to oznacza, że gdyby nie nadmierna prędkość tej pani albo lepsze umiejętności (czy koncentracja) to do kolizji nie doszłoby. Co więcej, gdyby nawet do kolizji doszło a pani jechała przepisowe 50km / h to znacznie zwiększyłyby się szanse przeżycia pasażerów opla przy ewentualnej kolizji. To również obciąża tą panią - pani jest ewidentnie współwinna, bo nie ma dzielenia wykroczeń drogowych skutkujących wypadkiem a nawet więcej - ofiarami - bo się jedne komuś podobają a drugie już nie.

        Teraz o winie kierowcy opla: wypił i nie zatrzymał się na stopie - jest współwinnym i to bez gadania, jednak nie o nim piszemy. Jest ścigany listem gończym i nie zatrzymany - o jego winie pogadamy jak go złapią, przesłuchają i osądzą.

        Babka zasłużyła na surową karę i jakąś karę otrzymała. To z czym niespecjalnie się zgadzam to pewne złagodzenie wyroku komuś, kto nie chce uznać swojej winy - ludziom, którzy mają problem ze swoją winą nie należą się złagodzenia wyroków, bo nie odnoszą swojego skutku, ale rozumiem sąd, który nie chciał poważnie uszkodzić dziewczynie życia za jej ewidentną głupotę (głupota jest w końcu powszechna a pecha mają niektórzy),

        T.
      • pak4 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 09:19
        116km/h na ograniczeniu do 50? Osoba wyjeżdżająca z podporządkowanej może być na straconej pozycji, nie przez alkohol, ale przez zbyt późne pojawienie się rozpędzonego samochodu w polu widzenia. W końcu po to się stawia te ograniczenia.
        Zgodziłbym się więc z Tobą, gdyby to było 60... nawet 70km/h. Ale ponad 100? Tu zgodzić się nie mogę
        • allegropajew Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 19.09.13, 09:11
          Gdyby tam była taka widoczność (np. 50 m), że przy tej prędkości pojawiłaby się zbyt późno, to byłaby JEDYNĄ winną wypadku
    • man35 Zapytam się przewrotnie: co by się stało, gdyby 16.07.13, 13:23
      facet nie wypił kilku piw i grzecznie zatrzymał się przed znakiem STOP? Spojrzałby w lewo, w prawo, znowu w lewo. Nic nie jedzie, ruszył. Ułamek sekundy i strzał. Już nie w tył samochodu, ale centralnie w bok. Giną wszyscy, łącznie z głupią dziewczyną, która nie wie, dlaczego ogranicza się prędkość w obszarze zabudowanym. Biegły określił, że jechała 116 km/h, i że to najkorzystniejsza dla niej prędkość. Mogła jednak jechać nawet i 140km/h. Dwie sekundy na reakcję to prawie 100 metrów!!
      • aliasqbek Re: Zapytam się przewrotnie: co by się stało, gdy 16.07.13, 14:12
        Tam nie ma obszaru zabudowanego.
        • uthark Re: Zapytam się przewrotnie: co by się stało, gdy 16.07.13, 14:33
          Ale jest ograniczenie do 50km/h właśnie po to, żeby można było w miarę bezpiecznie wyjechać z podporządkowanej.
          • aliasqbek Re: Zapytam się przewrotnie: co by się stało, gdy 16.07.13, 15:10
            Tak, zgadza się.
        • trevik Re: Zapytam się przewrotnie: co by się stało, gdy 18.07.13, 09:13
          > Tam nie ma obszaru zabudowanego.

          No.. to jeśli tam w takiej scenerii jest 50 to najpewniej dlatego, że wyjazd z podporządkowanej jest problemowy, bo nie ma dalekiej widoczności. Jeśli tak było, to kierowca opla mógł nie zdążyć nawet gdyby był trzeźwy i zatrzymał się na stopie,

          T.
          • allegropajew Re: Zapytam się przewrotnie: co by się stało, gdy 05.09.13, 12:16
            50 to jest nawet na skrzyżowaniu dróg krajowych, gdzie wszystko widać.

            Pytanie o widoczność w tamtym miejscu jest więc zasadne, ale nic tu o tym nie ma.
            Bowiem gdyby przyjąć, że Opel przejeżdżał 3m/s, to aby oberwać w bagażnik, ona musiałaby być maks. 3 sekundy od niego, czyli maks. 70 metrów.

            Gościula
      • acototak Re: Zapytam się przewrotnie: co by się stało, gdy 16.07.13, 16:05
        Gdyby kierowca Opla zatrzymał się na znaku STOP i trzeźwo ocenił sytuację (odległość, prędkość), to raczej nie pakowałby się pod koła nadjeżdżającego samochodu.
        Swoją drogą, Impreza na zdjęciach nie wygląda jakby uderzyła w Opla z taką prędkością.
    • wacek321 W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 16.07.13, 15:38
      Nie tak dawno skazano TYLKO kierowcę samochodu który wyjechał pod nadjeżdzajacy motocykl z tą samą prędkością.Tyle,że ten motocyklista to europoseł i syn "mędrca"
      • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 18:19
        Tyle, że w tamtym wypadku nie sposób było przypisać temu europosłowi żadnego przestępstwa (no bo niby jakiego?) a tu popełnienie przestępstwa przez tę miszczynię kierownicy jest oczywiste.
        • jpy1 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 09:32
          Ja kto nie sposób było? Przecież przekroczył prędkość tak? Gdyby jechał 90 nie doszło by do wypadku.
          --
      • lactum Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 21:06
        Nie tak dawno skazano TYLKO kierowcę samochodu który wyjechał pod nadjeżdzajacy motocykl z tą samą prędkością.Tyle,że ten motocyklista to europoseł i syn "mędrca"

        Co? Jedynym przewinieniem Tuska bylo 105 a nie 90 km/h. Kierowca samochodu wyjechal pod prad na droge szybkiego ruchu wprost na motocykl. Ty bys napewno sie tego spodziewal i zahamowal.
        • jot9 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 21:33
          lactum napisał:

          > Co? Jedynym przewinieniem Tuska bylo 105 a nie 90 km/h.

          Nazwijmy to tak - Wałęsa przekroczył prędkość (wg biegłych) o 27% (116/90=1,27). Więc nawet nie jedną trzecią. Kierująca subaru przekroczyła ją o 132% (116/50=2,32). Więc ponad dwukrotnie.

          Wypadek Wałęsy zdarzył się nie na skrzyżowaniu, miał prawo nie spodziewać się nikogo przecinającego jego tor jazdy. Włączający się do ruchu toyotą powinien go widzieć. Gdyby go widział i patrzył i tylko źle oszacował prędkość Wałęsy na 90 km/h , to gdyby chciał bezpiecznie włączyć się do ruchu, to nawet przekraczający prędkość o 27% (a patrzący przed siebie a nie na swoje paznokcie) motocyklista co najwyżej by go puknął lub ominął a nie przeleciał przez samochód. Wniosek - albo Wałęsa czytał SMSy albo kierowca Toyoty nie zachował ostrożności włączając się do ruchu z pobocza. Sądzę, że na motorze trudno czytać SMSy (albo oglądać sobie paznokcie).

          Uważam nawet - choć to niepoprawne "politycznie" - że kierowcy jeżdżący dynamicznie mogą być bezpieczniejsi od "bezpiecznie" jeżdżących "ospałych dziadków" lub "rozmarzonych dziewcząt". Warunkiem jest oczywiście wzmożona czujność i ciągłe analizowanie sytuacji a nie zamieranie za kierownicą. No i w przypadku łamania przepisów nie ma zmiłuj.
          • lehoo Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 09:40
            Kierująca subaru przekroczyła ją o 132% (116/50 =2,32).

            Zaś pojazd miał energię kinetyczną (115/50)^2= 5.2900 razy większą niż dozwolona.
            Czyli droga hamowania też tyle razy była wydłużona
    • mordred Uwaga matołki, będzie wykład. 16.07.13, 16:32
      Przeczytałem prawie wszystkie wpisy i włos mi się zjeżył na głowie. Ilość opinii zdejmujących praktycznie odpowiedzialność ze studentki daje do myślenia. Piszą je albo ci, którzy robią na jezdni co chcą, albo nie posiadający prawa jazdy, albo idioci. Wybór pozostawiam wam. Różnica w prędkości, pomiędzy 50 a 116 jest ogromna. Nie chodzi tu tylko o drogę hamowania, ale także możliwość wyjechania z podporządkowanej. Samochód jadący z taką prędkością, pojawia się praktycznie znikąd. I facet może się nie zatrzymał, ale na pewno znacznie zwolnił, spojrzał w lewo i albo samochodu na głównej nie widział, albo widział że jest daleko. A tu 20 - letnia siksa 116 i po zawodach. Jest winna jak cholera.
      Najbardziej podobał mi się komentarz - 10 punktów i 500 złotych.
      • spokojny.zenek Re: Uwaga matołki, będzie wykład. 16.07.13, 18:35
        mordred napisał:

        > Przeczytałem prawie wszystkie wpisy i włos mi się zjeżył na głowie. Ilość opini
        > i zdejmujących praktycznie odpowiedzialność ze studentki daje do myślenia. Pisz
        > ą je albo ci, którzy robią na jezdni co chcą, albo nie posiadający prawa jazdy,
        > albo idioci. Wybór pozostawiam wam. Różnica w prędkości, pomiędzy 50 a 116 jes
        > t ogromna. Nie chodzi tu tylko o drogę hamowania, ale także możliwość wyjechani
        > a z podporządkowanej. Samochód jadący z taką prędkością, pojawia się praktyczni
        > e znikąd. I facet może się nie zatrzymał, ale na pewno znacznie zwolnił, spojrz
        > ał w lewo i albo samochodu na głównej nie widział, albo widział że jest daleko.
        > A tu 20 - letnia siksa 116 i po zawodach. Jest winna jak cholera.
        > Najbardziej podobał mi się komentarz - 10 punktów i 500 złotych.

        Tydzień temu pod poprzednim tekstem na ten temat była sonda w której za jej nieodpowiedzialnością było PONAD 50% głosujących. Na drugi dzień jednak ktoś w jednej chwili "dopisał kilkanaście tysięcy głosów i z 53% zrobiło się 8% :-)))

        Zgadzam się jednak, że to po prostu przerażające. Część z tych ludzi przecież ma prawo jazdy albo przynajmniej jeździ bez prawa jazdy.
        • mariuszdd Re: Uwaga matołki, będzie wykład. 18.07.13, 09:13

          > spojrz
          > > ał w lewo i albo samochodu na głównej nie widział, albo widział że jest d
          > aleko.
          > > A tu 20 - letnia siksa 116 i po zawodach. Jest winna jak cholera.
          > > Najbardziej podobał mi się komentarz - 10 punktów i 500 złotych.
          >
          > Tydzień temu pod poprzednim tekstem na ten temat była sonda w której za jej nie
          > odpowiedzialnością było PONAD 50% głosujących. Na drugi dzień jednak ktoś w jed
          > nej chwili "dopisał kilkanaście tysięcy głosów i z 53% zrobiło się 8% :-)))
          >
          > Zgadzam się jednak, że to po prostu przerażające. Część z tych ludzi przecież m
          > a prawo jazdy albo przynajmniej jeździ bez prawa jazdy.

          Moze to ,ze mają takie wychowanie ? Lub większość Polaków ma humanistyczno-ekonomiczne wykształcenie .
          np.od prawdziwego Leminga nie warto kupić auta ,bo to złom zaniedbany,amorki zniszczone podwozie zardzewiałe itd ,ale alufelgi są zawsze na fest ;) ale.... próbuje je sprzedać oddzielnie :)
        • trevik Re: Uwaga matołki, będzie wykład. 18.07.13, 09:33
          Tak naprawdę ten wątek jak mało który pokazuje szeroko spotykaną narodową mentalność: udział w wypadku pani z jest ewidentny, pana "po piwku" prawdopodobny (nie był sądzony), ale nie o to chodzi.
          Ci, którzy nie uznają winy babki a twierdzą, że wszystko to "pijak" to prawdopodobnie też ci, którzy sami przekraczają prędkość, ale piwa przed jazdą już nie piją.

          Tak to niestety wygląda,

          T.
      • teczowa-szmata matołku!! 16.07.13, 20:35
        jechała z niedozwoloną prędkością-jedno przewinienie, kierowca Opla wsiada PIJANY ZA KIEROWNICĘ - bardzo poważny błąd, następnie nie ZATRZYMAŁ się na znaku STOP - drugi karygodny błąd
        • jot9 Re: matołku!! 16.07.13, 20:58
          teczowa-szmata napisał:

          > jechała z niedozwoloną prędkością-jedno przewinienie, kierowca Opla wsiada PIJA
          > NY ZA KIEROWNICĘ - bardzo poważny błąd, następnie nie ZATRZYMAŁ się na znaku ST
          > OP - drugi karygodny błąd

          Nie pisz "jechała z niedozwoloną prędkością" ale "jechała z zabójczą prędkością i będąc świadoma łamania przepisów ruchu drogowego nie podjęła żadnych działań widząc samochód przecinający jej tor jazdy". Spróbuj zaprzeczyć temu stwierdzeniu!
          • teczowa-szmata Re: matołku!! 17.07.13, 18:57
            mogła jechać i 200 co nie zwalnia z odpowiedzialności pijanego kierowcy
            PS moze sam lubisz jeździć po paru piwkach?
            • spokojny.zenek Re: matołku!! 17.07.13, 19:03
              teczowa-szmata napisał:

              > mogła jechać i 200 co nie zwalnia z odpowiedzialności pijanego kierowcy

              Dlaczego miałaby zwalniac i kto cos takiego twierdzi?
              W tej dyskusji nikt na serio niczego takiego nie napisał, czemu więc właściwie miałby służyć ten twój bezsensowny post?
            • el_bigos Re: matołku!! 18.07.13, 08:48
              Co za bzdury,ale widać kto kupił prawko, a kto się do niego uczciwie przygotował. Słyszałeś baranie o "ograniczonym zaufaniu" przy wjeździe na skrzyżowanie? Właśnie ktoś po to to wymyślił,żeby uniknąc takich wypadków.Osobiście uważam,że babę ukarano zbyt słabo za jej bezmyślnośc a potem bezczelnośc w sądzie. POwinna pójśc siedzieć, bo jest współwinna wypadkowi razem z tym pijanym kolesiem.
        • q-ku Re: matołku!! 18.07.13, 08:35
          gdyby ta młoda pani jechała przepisowo, to może ktoś by miał stłuczone kolanko a nie odebrane życie, pijakowi by odebrano prawo jazdy, na tym koniec

          co się z wami porobiło ludzie, myślicie wy jeszcze czy już wcale????
          • mariuszdd Re: matołku!! 18.07.13, 09:21
            q-ku napisał:

            > gdyby ta młoda pani jechała przepisowo, to może ktoś by miał stłuczone kolanko
            > a nie odebrane życie, pijakowi by odebrano prawo jazdy, na tym koniec
            >
            > co się z wami porobiło ludzie, myślicie wy jeszcze czy już wcale????

            Oczywiście że ich zamordowała ,a że ludzie są popie...ni i twierdzą że można ...pijaków mordować ,przynajmniej samochodem ,to faktycznie jest to chore społeczeństwo.
            Ciekawe ,że tak nie twierdzą biedni ,bo jednak ci bardziej majętni na auta kasę mają,kupić i utrzymać auto ,to kosztuje .Jest duza grupa zdeprawowanych ludzi o niskiej moralności .
            • teczowa-szmata Re: matołku!! 27.07.13, 11:59
              Nie mam super fury i staram sie jeździć zgodnie z przepisami(nawet mandat w wysokości 100 zł jest dolegliwy), wieszacie na niej psy bo ma kasę, a biedny pijak jest niewinny ;-) Najwieksza odpowiedzialność spoczywa na tym biednym pijaku, po części na pasażerach którzy z nim jechali
              • jot9 Re: matołku!! 27.07.13, 17:09
                teczowa-szmata napisał:

                > wieszacie na niej psy bo ma kasę,

                Nie, bo jechała ponad 2x szybciej niż dozwolona w tym miejscu prędkość. To była "zabójcza prędkość" - jakby jechała zgodnie z przepisami to nawet w przypadku zderzenia nikt by nie zginął. Ale najprawdopodobniej zderzenia w ogóle by nie było bo kierowca opla dobrze ocenił odległość subaru przed wjazdem na skrzyżowanie. Nieprawidłowo ocenił tylko prędkość, ale w tej konkretnej konfiguracji (patrząc bokiem ustal prędkość nadjeżdżającego na wprost ciebie samochodu) to wcale nie jest takie proste.

                Nie zawsze pijany jest winny. Z tym że zawsze trzeba pamiętać, że kierowanie "po alkoholu" poważnie komplikuje naszą sytuację w każdej sytuacji, a w przypadku sprawstwa szczególnie.

                > a biedny pijak jest niewinny ;-)

                Takie coś wyczytałeś w tym wątku? Gdzie?
                • teczowa-szmata Re: matołku!! 31.07.13, 11:57
                  > > a biedny pijak jest niewinny ;-)
                  >
                  > Takie coś wyczytałeś w tym wątku? Gdzie?

                  wyczytałem w postach, winna jest tylko młoda siksa w Subaru
                  PS jesli nie umie ocenić szybkości nadjeżdżającego samochodu, to powinien iść na przystanek autobusowy i skorzystać z komunikacji
                  ja rozumiem ze ona jechała z nadmierną prędkością, ale jesteś na 100% pewien że jadąc zgodnie z przepisami nikt by nie zginął?
    • yani-51 . 20-latka skazana mim... 16.07.13, 16:42
      CYT.....Wyrok dla 20-latki jest:

      bezsensowny!!!!!,
      mogla dostac mandat za szybkosc, ale odpowiedzialnosc za wypadek ponosi tylko i wylacznie pijany kierowca
      • jot9 o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 16.07.13, 17:03
        yani-51 napisał:

        > CYT.....Wyrok dla 20-latki jest:
        > bezsensowny!!!!!, mogla dostac mandat za szybkosc, ale odpowiedzialnosc za
        > wypadek ponosi tylko i wylacznie pijany kierowca

        Chcąc przeciąć drogę w miejscu, w którym ograniczenie prędkości obowiązuje, mam prawo oczekiwać, że kierowcy tego ograniczenia przestrzegają. Kwestię ograniczonego zaufania stosuje się wtedy, kiedy widzimy, że coś jest nie tak, natomiast nie jest obowiązkiem kierowcy zakładanie, że widoczne daleko pojazdy mogą to ograniczenie przekraczać dwu- albo więcej krotnie i mierzenie prędkości samochodów pędzących drogą uprzywilejowaną.

        Obowiązuje ograniczenie, dzięki czemu widząc samochód w określonej odległości (np. za określonym punktem drogi) mamy prawo mieć pewność, że bezpiecznie (bezkolizyjnie) to skrzyżowanie przejedziemy w określonym czasie (np. 2 sekund).

        W tej sprawie nawet nie można wykluczyć, że JEDYNĄ winą sprawcy jest to, że był po alkoholu. W tej sprawie nawet gdyby był trzeźwy i gdyby się zatrzymał to nie można wykluczyć, że TEN WYPADEK MÓGŁ SIĘ ZDARZYĆ WYŁĄCZNIE DLATEGO, ŻE SUBARU NADJECHAŁ Z NIEBEZPIECZNĄ PRĘDKOŚCIĄ. I nie bronię pijaka, ale gdyby zamiast niego oplem jechała mało doświadczona albo starsza osoba i też nie potrafiła prawidłowo ocenić prawdziwej prędkości subaru to co wtedy? Przecież w tym wypadku zabrakło ułamków sekund. Ktoś przejechał za późno czy może ktoś nadjechał za szybko - czy to nadal jest tak trudne do oceny?
        • jot9 Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 16.07.13, 17:07
          jot9 napisał:

          > yani-51 napisał:
          >
          > > CYT.....Wyrok dla 20-latki jest:
          > > bezsensowny!!!!!, mogla dostac mandat za szybkosc, ale odpowiedzialnosc z
          > a
          > > wypadek ponosi tylko i wylacznie pijany kierowca

          ach, odnosząc się do mandatu za szybkość - skoro 20-latka mogła dostać tylko mandat za szybkość to pijaczek tylko za to że jechał po alkoholu i nie zatrzymał się na stopce. Wielu przekracza prędkość i nic im się nie dzieje, ale dokładnie to samo można powiedzieć o pijaczkach. Niewątpliwe jest natomiast, że tu "pijaczek" źle ocenił prędkość. Dlaczego źle ocenił? No może po prostu przyjął, że subaru jedzie z prędkością dozwoloną? Źle zrobił?
          • pak4 Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 18.07.13, 09:23
            Nie znam konkretnego miejsca, ale w podobnych kierowca wyjeżdżający mógł nie tyle źle ocenić prędkość, co zupełnie nie mieć zbyt szybko jadącego samochodu w polu widzenia.
        • alex.wawa Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 16.07.13, 17:28
          Jest pewna luka w twojej teorii. Otóż wytłumacz mi, w jaki sposób kierowca na drodze podporządkowanej ma mieć świadomość, jakie ograniczenie obowiązuje na drodze z pierwszeństwem przejazdu ?? Czy Ty jesteś w stanie podać mi wszystkie ograniczenia na drogach w miejscach które ci wymienię ??
          Wjeżdżając z podporządkowanej, zawsze trzeba mieć ograniczone zaufanie do kierowców na głównej. A co kiedy będziesz pewny że jest ograniczenie do 50 na głównej, a okaże się że zmienili je na 60, 70 czy 80 ?? Wtedy też będziesz taki mądry jak komuś się wpakujesz pod koła ??
          Owszem, winne są obie strony, ona jeżeli złamała przepisy przekraczając prędkość, a on jeżeli jechał po pijaku i nie zatrzymał się przed wjazdem na drogę z pierwszeństwem.
          • jot9 Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 16.07.13, 17:45
            alex.wawa napisał:

            > Jest pewna luka w twojej teorii. Otóż wytłumacz mi, w jaki sposób kierowca na d
            > rodze podporządkowanej ma mieć świadomość, jakie ograniczenie obowiązuje na dro
            > dze z pierwszeństwem przejazdu

            To nie jest luka. Jeśli nie znasz dozwolonej prędkości to musisz przyjąć, że jest maksymalna dozwolona i oceniać. Ale akurat w tym przypadku kierowca opla był "tamtejszy". Popatrzył, zobaczył, że auto wprawdzie jakieś jest ale jest daleko, więc zamiast oceniać prędkość przejechał. Pijak zawsze jest zagrożeniem na drodze ale w tym wypadku jego "wina" polegała na tym, że nie dostrzegł, że subaru przekracza dozwoloną prędkość ponad 2x.


            > Wjeżdżając z podporządkowanej, zawsze trzeba mieć ograniczone zaufanie do kiero
            > wców na głównej.

            Zawsze to trzeba mieć do wszystkiego ograniczone zaufanie. Bo zawsze może jechać pijany pod prąd (jak to się ostatnio zdarzyło pod Chojnicami). Rzecz w tym, że w tej sprawie kierowca opla by zdążył przejechać, gdyby kierowca subaru jechał zgodnie z przepisami.

            > A co kiedy będziesz pewny że jest ograniczenie do 50 na głównej
            > j, a okaże się że zmienili je na 60, 70 czy 80 ?? Wtedy też będziesz taki mądry
            > jak komuś się wpakujesz pod koła ??

            Ależ to proste - będę jeszcze mądrzejszy, bo bez jechania główną dowiem się, że zmienili na niej ograniczenie. Oczywiście masz rację, ale taki scenariusz, że bez istotnych zmian w przebiegu dróg i bez żadnej informacji, z dnia na dzień czy nawet z godziny na godzinę zwiększa się limit prędkości na głównej z 50 do 110 km/h jest chyba wyjątkowo mało prawdopodobny. A tu biegły ocenił prędkość subaru na 116 - przy korzystnym układzie. Do szczęścia zabrakło tylko ułamków sekund. Lub kilku kilometrów mniej na liczniku.
            • jot9 Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 16.07.13, 17:58
              > alex.wawa napisał:
              >
              > > Jest pewna luka w twojej teorii.

              Może inaczej. Ja wolę zawsze kalkulować "czy zdążę" a nie zakładać, że "tu zawsze jadą wolno" ale to wymaga oceny prędkości i oszacowania okienka czasowego. Po alkoholu z pewnością ta ocena jest upośledzona ale jednak scenariusz "kierowca opla rzucił okiem i stwierdził, że subaru jest daleko a tu jest ograniczenie więc zdąży" jest akceptowalny i nie można tego przyjąć jako nieprawidłowość prawna. Praprzyczyną tego wypadku jest nadmierna prędkość subaru a dopiero w dalszej kolejności nieprawidłowa ocena sytuacji dokonana przez kierowcę opla. Gdyby subaru jechało prawidłowo to opel by zdążył bezpiecznie przejechać.
              Co nie zmienia faktu, że kierowca opla jest (też) winny. Bo był po alkoholu, nie zatrzymał się, nieprawidłowo ocenił sytuację (nie dostrzegł wariata na drodze).
              • mariuszdd Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 18.07.13, 09:27
                jakość drogi na której jest ograniczenie 50km/h nie jest wybitna i wątpię żeby mozna było zakładać że mozna na niej jechać 150 km/h
                • jot9 Mapa z miejsca 18.07.13, 10:28
                  mariuszdd napisał:

                  > jakość drogi na której jest ograniczenie 50km/h nie jest wybitna i wątpię żeby
                  > mozna było zakładać że mozna na niej jechać 150 km/h

                  A co tu zakładać. Wystarczy popatrzeć: LINK.

                  Droga jest piękna, skrzyżowanie przebudowane (bo było niebezpieczne) a ograniczenie WYŁĄCZNIE po to było bezpiecznie.
                  • spnd-sc Re: Mapa z miejsca 18.07.13, 11:50
                    Zdjęcie satelitarne wyjaśnia wszystko (prawie). Ograniczenie do 50 km/h jest ze względu na przejścia dla pieszych, co widać wyraźnie na zdjęciu, a nie "by było bezpiecznie".
                    Porównując zdjęcie miejsca ze zdjęciem z artykułu, gdzie widać Omegę w rowie i Subaru na drodze, można odnieść wrażenie, że Omega wyjeżdżała od strony Chełmży, natomiast Subaru leciało (nie jechało, bo leciało ponad 100-kę) od południa. W takim razie Omegą obróciło i przeleciała około 100 metrów zanim wpadła do rowu, a Subaru zatrzymało się około 20 metrów dalej również obrócone o prawie 180 stopni do swojego pierwotnego kierunku jazdy.
                    Czy tak właśnie było ?
                    • zagryzka Re: Mapa z miejsca 18.07.13, 12:12
                      Prawie dobrze piszesz jak sądzę. Moim zdaniem zdjęcie omegi jest zrobione mniej więcej w tym miejscu. Ja bym to ocenił na jakieś 50 metrów za skrzyżowaniem. Opel zatrzymał się trochę bliżej skrzyżowania (dalej od dużej tablicy ustawionej tyłem). Subaru utrzymało się na jezdni co powinno pozwolić mu całkiem dobrze wyhamować prędkość na asfalcie w trakcie obrotu po zderzeniu. Problemem opla było to, że wpadł do rowu - tam właśnie musiało wyrzucić pasażerów z tylnej kanapy.
                      • zagryzka Dowód dużej prędkości subaru? 18.07.13, 12:20
                        zagryzka napisała:

                        > tam właśnie musiało wyrzucić pasażerów z tylnej kanapy.

                        Chyba jednak się mylę. Subaru prawie nie zmieniło toru jazdy. Siła uderzenia powodująca gwałtowny obrót opla (mógł zrobić 400 stopni obrotu i pewnie tak raczej było niż zwykłe 45 stopni) mogła zaś wyrzucić pasażerów w momencie zderzenia. Jeśli tak było, byłby to dodatkowy element potwierdzający bardzo dużą prędkość subaru.
                    • realista333 Re: Mapa z miejsca 02.10.13, 07:37
                      spnd-sc napisał:

                      > Zdjęcie satelitarne wyjaśnia wszystko (prawie). Ograniczenie do 50 km/h jest ze
                      > względu na przejścia dla pieszych, co widać wyraźnie na zdjęciu, a nie "by był
                      > o bezpiecznie".

                      Niestety nie wiesz o czym piszesz.
                      Skrzyżowanie jest niebezpieczne dla aut wyjeżdżających z podporzadkowanej ze względu na ograniczoną widoczność. Miało złą sławę ze względu na liczne boczne kolizje ze skutkiem śmiertelnym od lat. Na zdjęciach z Google Maps tego nie widać, bo jest robione z wysokości kabiny vana, a nie osobówki.

          • pak4 Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 18.07.13, 09:30
            Pisałem wyżej, że przy takiej prędkości to nie jest tylko sprawa oceny samej prędkości, ale szerzej
        • ppo Ja takiej pewności nigdy nie mam. 18.07.13, 10:38
          Dlatego tak długo żyję. Więcej pokory, to nie wylądujecie w trumnie za młodu!
        • allegropajew Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 05.09.13, 12:24
          > ]Chcąc przeciąć drogę w miejscu, w którym ograniczenie prędkości obowiązuje,
          > mam prawo oczekiwać, że kierowcy tego ograniczenia przestrzegają.[/b] Kwestię o
          > graniczonego zaufania stosuje się wtedy, kiedy widzimy, że coś jest nie tak, na
          > tomiast nie jest obowiązkiem kierowcy zakładanie, że widoczne daleko pojazdy mo
          > gą to ograniczenie przekraczać dwu- albo więcej krotnie i mierzenie prędkości s
          > amochodów pędzących drogą uprzywilejowaną.

          Poczytaj kodeks, zanim tykniesz fajery. Właśnie po to jest szczególna ostrożność wymuszona przepisami (kilkanaście miejsc w ustawie PoRD), byś "nie miał prawa oczekiwać". "Prawo masz oczekiwać w każdej innej sytuacji", ale nie tej, w której to (czyli właśnie tzw. zasada ograniczonego zaufania) zostało explicite wyłączone.

          Gościula
          • realista333 Re: o ocenie prędkości uprzywilejowanego pojazdu 02.10.13, 07:39
            allegropajew napisał:

            > Poczytaj kodeks, zanim tykniesz fajery. Właśnie po to jest szczególna ostrożnoś
            > ć wymuszona przepisami (kilkanaście miejsc w ustawie PoRD), byś "nie miał prawa
            > oczekiwać". "Prawo masz oczekiwać w każdej innej sytuacji", ale nie tej, w któ
            > rej to (czyli właśnie tzw. zasada ograniczonego zaufania) zostało explicite wył
            > ączone.

            Szczególna ostrożność obowiązuje też tych na drodze z pierwszeństwem.
      • spokojny.zenek Re: . 20-latka skazana mim... 16.07.13, 18:17
        Bzdury gadasz. W prawie karnym jest zasada INDYWIDUALIZACJI.
        Każdy odpowiada za WŁASNE przestępstwo. Wina nie sumuje się do żadnych 100%.
    • eulogete W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 16.07.13, 17:18
      co za problem ze zrozumieniem kary?
      Gdyby dziewczyna jechała przepisowo i z prędkością 50 km/h przyładowała w bagażnik Opla, to prawdopodobnie skończyłoby się na ogólnych potłuczeniach i ew. złamanych obojczykach u pasażerów Opla (uderzenie z boku) i połamanych (od pasów) żeber osób jadących subaru.
      • szto_tawariszczi Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 19:12
        Cóż, nie każdy jest europosłem i synem byłego prezydenta...

        Wtedy okazuje się że można przyczynić się do wypadku swoją
        /niewielką w porównaniu do europosła/ prędkością :-)
        • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 16.07.13, 19:14
          Te dwie sprawy nie są porównywalne. W tamtym wypadku W. popełnił wykroczenie - nikt tego nie kwestionuje. Tu mamy ewidentne przestępstwo z art. 177 k.k.
    • adriani75 W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 16.07.13, 19:15
      W Niemczech jest to jasne Dozwolona dawka jest 0,5 ale jak uczestniczysz w zdarzeniu wina jest zawsze po twojej stronie i wszyscy o tym wiedza nawet jak masz 0.01 Może w sytuacji ewidentnej ale musisz to jeszcze udowodnić. Piłeś to grzecznie do domu. Osobiście jak wypiję już ze dwa piwka to zdecydowanie jadę ostrożnie, staram się unikać każdej dziwnej sytuacji, zwłaszcza kobiet pędzących 120 kmh przez skrzyżowania.
    • einerdling Wie ktoś, czy pasażerowie Opla mieli zapięte pasy? 16.07.13, 19:49
      Wie ktoś, czy pasażerowie Opla mieli zapięte pasy?
      Bo przy zapietych pasach raczej się z auta nie wypada,
      a przy niezapiętych się właśnie wypada.
      • distepfano To jarosław Wałęsa też jest winny, a co ... 16.07.13, 20:39
        A co potrafi zdziałać polski sędzia widząc odpowiednio szeleszczące banknoty ?

        To jest parodia polskiego prawa !
    • interfere W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 16.07.13, 20:48
      Wyrok jest IMHO "lajtowy", a głównie dlatego, że był drugi sprawca z wiekszym stopniem przyczynienia sie do wypadku.
      Niestety sąd uwzględnia równiez NASTĘPSTWA, a nie przewinienie samo w sobie, czyli przekroczenie szybkości (choć 116 na ograniczeniu do 50 to "nawet" ja nie jeżdżę)
    • robkita W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 16.07.13, 23:18
      Na pierwszy rzut oka mogloby sie wydawac ze dziewczyna nie powinna byc osadzona bo ten drugi czlowiek wjazdzal z drogi podporzadkowanej. Sam jezdze juz ponad 20 i nauczulem sie ze zazwyczaj znaki (choc sa i wyjatki) stawiane sa w jakims konkretnym celu. Jezeli tam bylo napisane ze jest ograniczenie 50/h to byc moze dlatego ze droga glowna jest czesciwo zaslonieta zakretem albo lezy blisko szczytu wzniesienie i ten kto wjezda na glowna musi miec szanse i czas na to aby na nia wjechac w nie zostac uderzonym. Sam miale kilka razy taka sytuacje kiedy patrze w lewo , nie ma nikogo, zaczynam jechac i wtedy wlasnie z za takiego oslonietego miejsca wyjazdza idiota 160/h ze tylko czuc podmuch wiatru po nim. Po to jest ograniczenie zeby miec czas zareagowc i moc przychamowac jezeli cos nieoczekiwanie znajdzie sie na jezdni.
    • warzaw_bike_killerz W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 17.07.13, 09:40
      Ofiary nie mialy zapietych pasow?

      W zasadzie jak dorwa pijanego, to skaza go na bezwzgledne wiezienie, skoro tak surowy wyrok zapadl przy wspolwinie.
      • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 17.07.13, 09:59
        Tu nie było żadnej "współwiny" To była sprawa KARNA, nie cywilna. Każdy odpowiada w ramach swojego sprawstwa i swojej winy. Który to już raz trzeba powtórzyć?
    • bombalska Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie było? 17.07.13, 09:44
      To co ktoś już wcześniej tu napisał. Niektóre wjazdy na krzyżówkę są z góry skazane na niepowodzenie, jeżeli gnają po nich kierowcy z nadmierną prędkością. Ona miała zwolnić, bo ktoś mógł własnie wjechać na tę krzyżówkę. I tak się dokładnie stało. Dziewucha bezmyślna jako kierowca. Powinna ponieść surową karę. Pan pijany również, jak go złapią.
      • xki Re: Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie b 18.07.13, 09:06
        pijany knur powinien dostać karę śmierci, żeby była adekwatna do winy dziewczyny.
        powinni zrobić obozy pracy dla takich śmieci jak on, i wsadzać wszystkich pewnych siebie polaczków, dla których wypicie alkoholu to żadne przewinienie.
        facet siadł pijany za kółkiem,
        nieletnimi z pasażerami, narażając ich na pewną śmierć,
        pasażerowie wypadli z auta czyli nie mieli pasów (wina kierowcy),
        facet nie zatrzymał się przy znaku STOP,
        wymusił pierwszeństwo,
        stworzył zagrożenie dla całego pasa ruchu z pierwszeństwem,
        uciekł z miejsca wypadku,
        unika odpowiedzialności i nie stawia się na przesłuchania, bo pewnie był tak zalany że nie pamięta co się stało

        to kontra przekroczenie prędkości poza terenem zabudowanym, niechby i o milion razy,

        przecież gdyby ten kutas swobodnie przejechał przez to skrzyżowanie, nawet łamiąc prawo, to zaraz wpakowałby się pod ciężarówkę, pociąg, cokolwiek, w końcu pijana świnia leje na przepisy ruchu drogowego
        • trevik Re: Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie b 18.07.13, 09:29
          > facet siadł pijany za kółkiem,
          > nieletnimi z pasażerami, narażając ich na pewną śmierć,
          > pasażerowie wypadli z auta czyli nie mieli pasów (wina kierowcy),
          > facet nie zatrzymał się przy znaku STOP,

          Być może tym zwiększył ryzyko wypadku - tego nie wiemy, nie jego sądzili.

          > wymusił pierwszeństwo,

          A tu jak się okazuje nie tak całkiem - wg. opinii biegłego gdyby pani jechała z przepisową prędkością nie byłoby wypadku, bo opel zjeżdżał z krzyżówki, ergo, facet pierwszeństwa nie wymusił, tylko doszło do kolizji, bo nie zdążył zjechać a został staranowany przez kogoś, kto jechał dwa razy szybciej niż dozwolona prędkość.

          Dodam, że 116km/h to opinia biegłego i przy sprawie karnej to minimum, jakie można udowodnić. Jeśli to jest minimum to prawdopodobnie kobieta jechała jeszcze szybciej a do tego nie posiadała nawet umiejętności, pozwalających jej wyjść z opresji (biegły ocenił, że kolizji dało się uniknąć nawet w warunkach o jakich piszemy).

          Kobieta winna jest ewidentnie i tu nie ma żadnej dyskusji a popełniając wykroczenia drogowe skutkujące wprost wypadkiem, lub ofiarami nie ma relatywizacji winy - facet pijący i wsiadający za kółko jest tak samo nieodpowiedzialnym kretynem jak pani, która jedzie 116km/h na ograniczeniu 50 i do tego nie potrafi jeździć. Wiem, że jest kampania anty-alkoholowa (i słusznie), ale kampania anty-prędkościowa również ma miejsce ( i również jak widzisz słusznie),

          T.
          • allegropajew Re: Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie b 05.09.13, 12:29
            Czytałeś kodeks? To przeczytaj, co to jest wymuszenie pierwszeństwa
            • realista333 Re: Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie b 02.10.13, 07:42
              allegropajew napisał:

              > Czytałeś kodeks? To przeczytaj, co to jest wymuszenie pierwszeństwa
        • zagryzka Re: Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie b 18.07.13, 09:31
          xki napisała:

          > to kontra przekroczenie prędkości poza terenem zabudowanym, niechby i o milion
          > razy,

          Mam nadzieję, że spotkasz się czołowo z kimś, kto przekroczył prędkość tylko o 2x.

          >
          > przecież gdyby ten kutas swobodnie przejechał przez to skrzyżowanie, nawet łami
          > ąc prawo, to zaraz wpakowałby się

          To już byłby prawie w domu. Daleko nie jechał.

          > w końcu pijana świnia leje na przepisy ruchu drogowego

          Jak bardzo był pijany to nie wiesz. Nie doszacował prędkości subaru. A subaru jechało 2x szybciej, niż mu było wolno. Ciekaw jestem, ile po Polsce jeździ dziadków i młodych kierowców, którzy też mieliby problem z oceną prędkości takiego "bolidu". Choćby i na trzeźwo.
          • allegropajew Re: Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie b 05.09.13, 12:31
            To mają , K U R W A , stać, aż tamto coś przejedzie. Kulig też się bawił w zgadywankę, ile jedzie pociąg. A dróżniczkę skazali.

            Gościula
            • realista333 Re: Może jak stał na stopie, to jej jeszcze nie b 02.10.13, 07:43
              allegropajew napisał:

              > To mają , K U R W A , stać, aż tamto coś przejedzie.

              Aha, to znaczy że pojazd szybszy jest pojazdem uprzywilejowanym? ;P Gdzieś ty to wyczytał?
    • thebutcher W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 17.07.13, 09:53
      Jeśli dobrze pamiętam, to młody Wałęsa za zapier..lanie grubo ponad "stówę" (zapewne zdecydowanie więcej niż ta dziewczyna) i przyczynienie się do własnego wypadku dostał grzywnę... Gdyby był przytomny po zdarzeniu to byłby mandat :)

      Dziewczyna słusznie nie rozumie za co ją chcą ukarać. Powinna dostać 500zł mandatu i 10 pkt karnych.
      • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 17.07.13, 09:57
        thebutcher napisał:

        > Dziewczyna słusznie nie rozumie za co ją chcą ukarać. Powinna dostać 500zł mand
        > atu i 10 pkt karnych.

        Tacy jak ty mają prawo jazdy i jeżdżą po drogach. To po prostu przerażające.
      • jot9 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 17.07.13, 10:55
        thebutcher napisał:

        > Jeśli dobrze pamiętam, to młody Wałęsa za zapier..lanie grubo ponad "stówę" (za
        > pewne zdecydowanie więcej niż ta dziewczyna) i przyczynienie się do własnego wy
        > padku dostał grzywnę... Gdyby był przytomny po zdarzeniu to byłby mandat :)

        I słusznie zastrzegasz się "jeśli dobrze pamiętasz". Wałęsa jechał ponad stówę tak ja to dziewczę. Tyle, że Wałęsa przekroczył dozwoloną prędkość o 1/3 a dziewczę ponad dwukrotnie. To znacząca różnica, bo ograniczenie prędkości na inkryminowanym odcinku drogi nr 91 jest wyłącznie po to, aby bezpiecznie można było przejechać tę drogę w poprzek. Wałęsa zaś nie przejeżdżał przez żadne skrzyżowanie, poruszał się zwykłą prostą, jego wypadek był wskutek nieostrożnego włączenia się do ruchu pojazdu stojącego na poboczu. A kierowca włączający się do ruchu ma obowiązek zachować szczególną (szczególną) ostrożność. Wałęsa nie musiał spodziewać się nikogo "z boku" a dziewczę w Subaru - powinno. Ponieważ w dodatku dziewczę przekroczyło prędkość ponaddwukrotnie to powinna też zachować szczególną ostrożność, tymczasem ona oglądała sobie paznokcie zbliżając się do skrzyżowania i widząc przeszkodę nie podjęła hamowania ani nie ominęła jej. W samochodzie nieoczekiwany manewr omijający czy też hamowanie jest jednak łatwiej bezpiecznie wykonać niż na motocyklu.
        Podsumowując - waga tych wykroczeń jest tak różna, że nie można ich stawiać w jednym rzędzie.

        > Dziewczyna słusznie nie rozumie za co ją chcą ukarać. Powinna dostać 500zł mand
        > atu i 10 pkt karnych.

        A jednak wydaje się, że pijaczek z opla prawidłowo ocenił odległość subaru od skrzyżowania - nie docenił tylko jego prędkości. Z pewnością przyczynił się do tego alkohol ale i trzeźwy mógłby mieć problem. Z opisu sprawy wynika, że gdyby subaru jechało z dozwoloną prędkością to opel najpewniej by zdążył bezpiecznie przejechać. Czy gdyby kierowca opla był trzeźwy i zatrzymał się przed znakiem stop a potem - widząc daleko, w pozornie "bezpiecznej" odległości subaru - ruszył, to też byś go winił?
    • spnd-sc Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 11:06
      Ani Autor artykułu, ani nikt z komentujących nie zna całości akt sprawy, a większość wypowiada się zdecydowanie za lub brakiem winy 20-latki.
      Z materiału jaki przedstawia artykuł i zdjęcia wynika, że:
      - skrzyżowanie jest widoczne, a już pojazdy nadjeżdżające z kierunku jak Subaru są doskonale widoczne, bo jadą z górki;
      - pasażerowie z tylnego siedzenia wypadli i zginęli, bo jechali zapewne bez zapiętych pasów bezpieczeństwa = ewidentna wina kierującego Omega oraz ich samych !
      - kierujący Omegą ewidentnie nie zatrzymał się na STOPie, wymusił pierwszeństwo na widocznym mu Subaru, uciekł natychmiast z miejsca wypadku, nie udzielił pomocy ofiarom, bo prawdopodobnie był pijany, ale nikt go nie zbadał na trzeźwość, więc nikt mu nic nie udowodni, nawet jak go złapią - będzie oczywiście traktowany jakby był w stanie nietrzeźwości;
      - przekroczenie dopuszczalnej prędkości przez Subaru jest oczywiste, natomiast zakres tego przekroczenia już nie. Do opinii biegłych trzeba podchodzić z wielką ostrożnością, bo w znanym procesie dotyczącym wypadku europosła W. biegli oceniali jego prędkość w zakresie od 124 do 146 km/godz. Podobnie jak w tym przypadku biegli uznali, że gdyby W. jechał z dozwolona prędkością 90 km/h, to do wypadku w ogóle by nie doszło.
      I tu dochodzimy do sedna sprawy - prędkość zabija, ale nie w każdej, tylko w szczególnej sytuacji. I o tym musi pamiętać każdy kierujący, że ważniejsza od prędkości nominalnej z ograniczenia znakiem jest PRĘDKOŚĆ BEZPIECZNA ! Zarówno kierująca Subaru, jak i europoseł W. dokonali UMYŚLNEGO wykroczenia poprzez znaczne przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Zarówno kierującej Subaru jak i europosłowi W. wymusił pierwszeństwo inny uczestnik ruchu, ale oboje są winni przekroczenia prędkości, która miała ZNACZĄCY WPŁYW na zaistnienie samego wypadku. Sprawiedliwy Sąd skazałby europosła W. tak jak tę 20-latkę ...
      Niestety, sądy w Polsce są "sprawiedliwe inaczej". Analizując orzecznictwo w sprawach wypadków drogowych można zaobserwować zjawisko coraz większego "współczucia" ofiarom wypadków i "odpuszczania" im ich winy czy współwiny w zaistnieniu wypadku.
      W tym konkretnym przypadku kwestia winy i współwiny jest oczywista - głównym winnym zaistnienia wypadku i śmierci trzech pasażerów jest kierujący Omega, współwinna jest kierująca Subaru.
      Pozostaje kwestia kary - kierujący Omegą ma duże szanse, że uniknie jakiejkolwiek kary - wystarczy, że odpowiednio długo będzie się skutecznie ukrywał. A nawet jeśli go złapią, to jest już skazany inny uczestnik wypadku, więc jego wina (i kara) będzie w oczywisty sposób pomniejszana.
      Na miejscu obrońcy 20-latki apelował bym o zmniejszenie zasądzonej kary, gdyż jest niewspółmiernie wysoka do jej rzeczywistej winy. W szczególności skazanie na 2 lata więzienia nawet w zawieszeniu jest oczywistym nieporozumieniem. To nie jest wymiar sprawiedliwości, ale wymiar kar, dla samego karania.

      • rawel7 Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 11:52
        Zgodzę się z kilkoma rzeczami: Wyroki zależne od widzimisię sędziego są niebezpieczne i też miałem przytoczyć ten przypadek z panem W. - dwie podobne sprawy a różne wyroki - tak być nie powinno.
        Wyrok więzienia w zawieszeniu to też przesada, ale pozostała kara według mnie jak najbardziej słuszna. To byłby kolejny argument w walce z wariatami na drodze - nie wszystkich boli 500PLN i 10 punktów (tym bardziej że można nimi handlować ) a tak ciąganie po sądach, zabrane prawko i dotkliwsza kara finansowa - chyba bardziej przemówi do gorącej głowy dziewczyny niż 500 PLN i 10 punktów (z artykułu wynika że dziewczyna nie mogła zrozumieć dlaczego jest ukarana).
        P.S.
        Jest wiele spraw w sądach o dotkliwsze ukaranie kierujących (często 5 000 PLN) przekraczających o 2,5, 3 czy 4 razy dopuszczalną prędkość i to nie w sytuacji kiedy kończy się to kolizją/wypadkiem czy też sprawca wykroczenia odmawia przyjęcia mandatu.
        • spokojny.zenek Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 12:37
          rawel7 napisał:

          > Zgodzę się z kilkoma rzeczami: Wyroki zależne od widzimisię sędziego są niebezp
          > ieczne i też miałem przytoczyć ten przypadek z panem W. - dwie podobne sprawy

          Ile jeszcze razy kolejne osoby mają wyjaśniać (i jak obszernie) że między tymi dwiema sprawami podobienstwo jest prawie żadne?

      • ursusek78 Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 12:00
        A mnie jeszcze zastanawia jedna rzecz.

        Świadkowie stwierdzili, że był pijany bo wypił 3-4 piwa. Na tej samej zasadzie mogę stwierdzić, że przedmówca był pijany i wziąć do pomocy kilku kumpli co to potwierdzą. Dowód żaden.

        Druga sprawa czy tam są kamery? Czy byli inni świadkowie wypadku poza tą 20latką? Bo jeśli nei to skąd wiemy, czy się nie zatrzymał na stopie? Może po prostu nie zdążył uciec ze skrzyżowania jak już się Subaru pojawiło.

        Wg mnie możliwa jest taka sutuacja. Opel podjeżdża (pijany kierowca czy nie) staje na krzyżówce i patrzy. Nic nie jedzie a inne auto jest bardzo daleko albo go nie widać.

        Wrzuca jedynkę i rusza. Ma do przejechania około 10m Jeśli dostał w tył to już przejechał minimum długość samego opla a jeśli zjeżdżał z krzyżówki to dodatkowo z 3-4m razem minimum 7-8 m już przejechał.

        Skoro ruszył ze stanu zero to zakładając, że robił to normalnie zajęło mu to około 5-10 sekund od momentu jak spojrzał czy nic nie jedzie. Potem już był w ruchu i było za późno na zmianę decyzji. Mógł dodać gazu ale nic więcej nie mógł zrobić.

        Teraz druga strona medalu. Powiedzmy, że przyśpieszenie miał małe bo mało kto startuje z piskiem opon na skrzyżowaniach. Czyli jego prędkość musiała być w granicach 30km/h maksymalnie. To daje 1m/s czyli od ruszenia do wypadku minęło 7-8 sekund.

        Skoro dziewczyna jechała wg biegłego minimum 116km/h tzn, że jechała 32,2m/s a to oznacza, że jeśli nawet ją widział to w momencie ruchu była około 225m od niego.

        Taką odległość każdy z nas ocenia na bezpieczną. Do tego przyjmujemy, że druga strona jakby coś nawet jeśli nie zahamuje to zdejmie nogę z gazu.

        Wjechanie na drogę przy ograniczeniu do 50km/h gdy najbliższe dojeżdżające auto jest ponad 200m dalej to nie jest wymuszenie pierwszeństwa.

        Podsumowując.
        Jego wina, że uciekł jest bezsporna. Brak możliwości zbadania alkomatem w momencie zdarzenia uprawdopodabnia zeznania świadków. Brak udzielenia pomocy poszkodowanym jest bezsporne. I za fakt ucieczki i brak pomocy już dużo mu grozi. Kwestia alkoholu tylko będzie wisienką na torcie.

        Ale bezpośrednią przyczyną wypadku była nadmierna prędkość młodej dziewczyny, brak reakcji z jej strony czyli nie hamowała ani nie próbowała ominąć Opla.

        Czy wyrok surowy czy nie nie oceniam bo nie wiem czy:

        Był pijany?
        Czy rzeczywiście nie zatrzymał się na STOPie?
        Jeśli się nei zatrzymał a wpadł rozpędzony np do 50-60km/h to wtedy rzeczywiście wjechał jej pod same koła. Ale tego nie wiem dlatego nie oceniam na ile był winny wypadku kierowca OPLA .

        I ostatnia sprawa. Przyszło komuś na myśl, że uciekł bo był w szoku a ukrywa się bo jest przerażony i nie wie co teraz zrobić? Spróbujcie zrozumieć obie strony zanim zaczniecie na nich wieszać psy.

        • spnd-sc Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 12:34
          Co do nietrzeźwości kierującego Omegą to nie ma żadnych dowodów - zeznania świadków, że wypił w ciągu dnia kilka piw, to tylko domniemanie, a nie dowód.
          "Analiza" przebiegu wypadku jest błędna. Omega ZIGNOROWAŁA znak STOPu, bo tak mówi pasażer z przedniego fotela i zarazem krewny ofiar wypadku. Zakładając prędkość Omegi we wjeździe na skrzyżowanie na max. 30 km/h co daje max. 8,3 m/s można określić czas od początku wjazdu na skrzyżowanie do zderzenia na max. 2 sekundy ! Dziewczyna jechała oczywiście zbyt szybko (i to jest jej wina), miała niewielkie doświadczenie jako kierowca (zaledwie 20 lat, ale życia, a nie doświadczenia jako kierowca) i zwyczajnie nie zareagowała jak powinna. Moim zdaniem w momencie gdy zauważyła Omegę miała już tylko JEDNĄ sekundę na działanie. Tyle czasu trwa uruchamianie układu hamulcowego od naciśnięcia pedału hamulca do zadziałania tarcz hamulcowych. Czyli miała ZERO szans na wyhamowanie przy tej prędkości oczywiście. Moim zdaniem wyrok jest niesprawiedliwy w zakresie wysokości kary, a w szczególności poprzez orzeczenie kary pozbawienia wolności.
          • lehoo Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 18.07.13, 23:22
            Ależ to przecież pannica, w dupie mająca ograniczenie prędkości sama postawiła się w sytuacji bez
            wyjścia.
        • spokojny.zenek Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 12:40
          ursusek78 napisał:


          > Czy wyrok surowy czy nie nie oceniam bo nie wiem czy:
          >
          > Był pijany?
          > Czy rzeczywiście nie zatrzymał się na STOPie?

          Nie zauwazyłeś, że to nie on był oskarzonym w tym procesie lecz inna sprawczyni?
          Po raz TYSIĘCZNY:
          w prawie karnym jest zasada indywidualizacji. Kazdy odpowiada za SWOJE przestęstwo, nie za cudze.
          • spnd-sc Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 13:30
            W prawie karnym jest sporo ważnych, kardynalnych wręcz zasad, które w praktyce okazują się być mitami, nie mającymi w praktyce żadnego zastosowania.
            Dlatego w sprawach trudnych, a sprawy wypadków drogowych jak ten omawiany są trudne, bo wina uczestników wypadku jest z reguły wspólna, tzw "wymiar sprawiedliwości" idzie na łatwiznę.
            Czyli albo niesprawiedliwie obciąża całkowitą winą jednego z uczestników, pomijając zupełnie "przyczynienie się" do wypadku strony poszkodowanej - to jest przypadek pana W, albo wali się równo po obu uczestnikach wypadku i karze surowo obu - to jest ten przypadek.
            Proszę zauważyć, że sąd ma świadomość iż głównym sprawcą wypadku jest kierowca Omegi, ale ten sobie z tego kpi dając do zrozumienia "co mi zrobisz jak mnie złapiesz".
            "Wymiar sprawiedliwości" ma pod ręką jednak tylko kierującą Subaru, więc daje upust swojej "misji" i surowo karze, bo tu nie chodzi o sprawiedliwość, ale o KARĘ !
            Z drugiej strony, gdyby w tym wypadku zginęli wszyscy z Omegi, to wtedy winny byłby ewidentnie kierujący Omegą (stwierdzenię alkoholu we krwi denata).
            Odnośnie zasady indywidualizacji polecam lekturę:
            www.wykop.pl/ramka/1391513/mity-i-mitologie-wymiaru-sprawiedliwosci/
            • spokojny.zenek istny stek bzdur i przeinaczeń 17.07.13, 13:39
              spnd-sc napisał:

              > W prawie karnym jest sporo ważnych, kardynalnych wręcz zasad, które w praktyce
              > okazują się być mitami, nie mającymi w praktyce żadnego zastosowania.

              Poproszę o przykład.

              > Dlatego w sprawach trudnych, a sprawy wypadków drogowych jak ten omawiany są tr
              > udne, bo wina uczestników wypadku jest z reguły wspólna

              Po raz tysęczny i pierwszy - to jest prawo KARNE tu nei ma żadnej "wspólnej winy". KAŻDY odpowiada za własną winę i w jej granicach. Tak zwana zasada indywidualizacji.

              > Czyli albo niesprawiedliwie obciąża całkowitą winą jednego z uczestników

              Nie robi tego, bo w prawie karnym NIE MA żadnej "całkowietj winy". To nei odpowiedzialnośc cywilna. Tu każdy odpowiada za WŁASNE przestępstwo.
              Rozumiesz, czy nadal nie jesteś w stanie?

              , pomij
              > ając zupełnie "przyczynienie się" do wypadku strony poszkodowanej

              W prawie karnym NIE MA żadnego przyczynienia się. Każdy odpowiada za własną winę.


              - to jest prz
              > ypadek pana W, albo wali się równo po obu uczestnikach wypadku i karze surowo o
              > bu - to jest ten przypadek.

              A tu mamy oczywiste kłamstwo. Kara jest stosunkowo łagodna, bez porównania łagodniejsza niż zapewne będzie kara wymierzona tamtemu sprawcy, gdy zostanie schwytany. Nie ma więc w ogóle mowy o karaniu "po równo" i nic takiego w ogóle tu w grę nie mogło wchodzić.


              > "Wymiar sprawiedliwości" ma pod ręką jednak tylko kierującą Subaru, więc daje u
              > pust swojej "misji" i surowo karze

              Nie kłam. Karze stisunkowo łagodnie, o czym tu była mowa, znacznie łagodniej, niz zapewne będzie ukarany tamten sprawca.

              > Z drugiej strony, gdyby w tym wypadku zginęli wszyscy z Omegi, to wtedy winny b
              > yłby ewidentnie kierujący Omegą (stwierdzenię alkoholu we krwi denata).

              Po raz tysiąc drugi:
              W prawie karnym obowiązuje zasada INDYWIDUALIZACJI. To, że tamten sprawca by zginął w żaden sposób nie zwalniałoby z odpowiedzialnosci tej sprawczyni, która odpowiada za WŁASNE przestępstwo.


              • spnd-sc Re: istny stek bzdur i przeinaczeń 17.07.13, 14:12
                Co z ciebie za "spokojny" zenek skoro rzucasz się jak wesz na kołnierzu ?
                Sam pleciesz bzdury, bo teoria prawa karnego, a praktyka, to dwie zupełnie różne sprawy.
                Pisząc bzdury o braku "współwiny" stawiasz tę sędzinę, co wydała ten wyrok, w pozycji prawnego nieuka.
                Z drugiej strony piszesz:
                "Kara jest stosunkowo łagodna, bez porównania łagodniejsza niż zapewne będzie kara wymierzona tamtemu sprawcy, gdy zostanie schwyany.
                oraz:
                "Nie kłam. Karze stisunkowo łagodnie, o czym tu była mowa, znacznie łagodniej, niz zapewne będzie ukarany tamten sprawca."

                Czyli mamy nawet wg ciebie DWÓCH sprawców, przy czym jeden jest bardziej winny, a drugi mniej, skoro został skazany na niższą karę, niż dostanie ten "bardziej winny", o ile go oczywiście złapią.
                Śmieszny jesteś "spokojny"zenek z tą swoją "zasadą indywidualizacji".
                Nie życzę ci tego, ale jak znajdziesz się w podobnej sytuacji to na własnej skórze poczujesz tę "zasadę indywidualizacji", podobnie jak wszystkie inne mityczne zasady polskiego "wymiaru sprawiedliwości".
          • ursusek78 Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 14:04
            Może w tym przydługim wywodzie pominąłem najważniejsze.

            Mnie nie interesuje czy winny był kierowca omegi bo na chwilę obecną nie ma na to żadnych dowodów. Nie wiem kto zeznawał przeciwko niemu i na ile był wiarygodny. Nie znam akt sprawy. NO i sam proces nei dotyczył jego winy ale tej dziewczyny.

            Mi chodziło o pokazanie wszystkim biorącym udział w tej dyskusji i broniącym tej dziewczyny, że jest również winna w tym wypadku. Nie współwina, nie wyłącznie winna ani że niewinna. Ale, że jej nadmierna prędkość. była jedną z bezpośrednich przyczyn tego wypadku. Koniec kropka.

            Kwestia winy kierowcy Omegi będzie omawiana przez sąd w osobnym procesie jak go złapią.
            • spokojny.zenek Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 14:07
              Jeśli tak, to masz oczywiście rację.
              Przebieg wypadku był ustalany - jak wynika z dostępnych informacji - przez biegłych. Zeznania świadków też są.
            • spnd-sc Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 14:21
              Zarówno biegli , jak i świadkowie - to są ludzie...
              A errarum humanum est....
              Czyli zarówno biegli mogą się mylić, jak i świadkowie opowiadać różne rzeczy.
              Ja już pomijam możliwość wydania opinii niepełnych bądź nierzetelnych, czy też fałszywych zeznań świadków.
              A swoją drogą to ani policja, ani prokuratura za bardzo nie szukają tego kierowcy Omegi, tak, jakby im na tym nie zależało, aby go złapać...
              • spokojny.zenek Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 17.07.13, 14:33
                To prawda. Tylko ty jesteś nieomylny. I wiesz lepiej niz wszyscy dookoła ;-)
                • spnd-sc Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 18.07.13, 08:41
                  Kiedy kończą się argumenty "ad rem" to wyciąga "spokojny.zenek" argumenty "ad personam" i w ten sposób kończy się merytoryczna dyskusja.
      • an.noyed Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 18.07.13, 09:39
        Co za bzdury wypisujesz dobry człowieku :
        - nawet jeżeli całą winę za spowodowanie wypadku przypiszemy kierowcy subaru, to za skutki wypadku - trzy ofiary śmiertelne - odpowiedzialna jest całkowicie kierująca z nadmierną prędkością,
        - pytam, jaki byłby skutek wypadku, gdyby Subaru jechało z prędkością 50km/h,
        - czy samochód jadący z tak olbrzymią prędkością nie powoduje, że ocena czasu, jaki pozostał do opuszczenia skrzyżowania jest utrudniona, w tym przypadku zapewne kierowca Omegi spojrzał na pojazd zbliżający się do skrzyżowania i ocenił, że odległość jest wystarczająca. Szarżował? Trochę tak, zdecydował włączyć się do ruchu zanim zdążył ocenić drugi element - prędkość zbliżającego się pojazdu, element trudny do oceny, gdy pojazd porusza się na wprost, a nie wzdłuż.
        - nie mogę pojąć , dlaczego nawet w tym skazującym wyroku nie uwzględniono tego, że jazda z taką prędkością to nie tylko większe prawdopodobieństwo wypadku, przede wszystkim to jest ogromna różnica w skutkach wypadku, na które to ewentualne skutki godzi się łamiący przepisy kierowca. W tym przypadku były to trzy osoby śmiertelne, i gdyby prędkość Subaru była przepisowa, to nawet najgłupsze zachowanie kierowcy wyjeżdżającego z podporządkowanej do takich skutków by nie doprowadziło.
        • spnd-sc Re: Wymiar Sprawiedliwości czy Karania ? 18.07.13, 12:52
          Te uwagi należałoby przesłać sędziemu, który wydał wyrok na kierowcę Toyoty, w którą walnęło nadlatujące kamikadze z europosłem W. na pokładzie...
    • q-ku wy jak posłuszna tłuszcza-oburzeni na zawołanie 18.07.13, 08:30
      wystarczy Polakom pokazać coś takiego jak w tym artykule i ,.... koniec

      rozum zasypia

      przecież nie napisali że ten pijany jest niewinny, tylko że wina jest rozłożona na 2 osoby...
      skoro kobieta jechała ponad 2 razy za szybko to też popełniła swoje, miałą wpływ na to co się stało

      jadąc 50 km/h miałaby co najwyżej stłuczkę z tym pijakiem, ktoś by może stracił zęby - a nie życie

      ale w opinii przeciętnego Polaka, zwłaszcza na forum internetowym, nie ma czegoś takiego jak złożona sprawa - albo coś jest czarne albo białe

      dlatego PIS ma już 40% fanów
    • pawel.ccc Pierwszeństwo nie zwalnia od unikania wypadku 18.07.13, 08:34
      Dziewczyna jest winna tego, że nie zrobiła nic aby uniknąć kolizji a w dodatku przekroczyła dozwolona prędkość, dlatego została skazana na karę więzienia w zawieszeniu.
      Nie można bezkarnie rozjechać pieszego, który mimo czerwonego światła wszedł na jezdnie, nie można bezkarnie zderzyć się z innym samochodem jeżeli miało się możliwość uniknięcia wypadku lub zmniejszenia skutków wypadku. Jak wynika z opisu zdarzenia, 20-latka nie zrobiła nic aby uniknąć wypadku, w ogóle nie hamowała, przekroczyła dozwolona prędkość i jeszcze n rozprawie sadowej w ogóle nie poczuwał się do winy. Wyrok, który dostała jest absolutnie słuszny, nawet jeżeli za wypadek w 90 procentach odpowiada pijany kierowca drugiego pojazdu. Panienka pomyliła Polskę z Turcją, gdzie winny jest ten, który za wolno uciekał ze skrzyżowania.
      • spnd-sc Re: Pierwszeństwo nie zwalnia od unikania wypadku 18.07.13, 09:13
        To wszystko prawda i o tym już pisałem. Jest jednak jedno "ale" - ze względu na wiek i zapewne niewielkie doświadczenie w prowadzeniu samochodu była to dla niej najprawdopodobniej pierwsza w życiu tego typu sytuacja na drodze. Brak hamowania nie świadczy tym, że nie próbowała hamować. Mogła mieć już za mało czasu i wszystko na to wskazuje, bo Omega zignorowała znak STOP i wjechała nagle tuż przed Subaru. Kwestia braku działań w celu uniknięcia zderzenia przez manewr odbicia w prawo bądź lewo też nie jest tak prosta do osądzenia. Nie wiemy nic, czy nie nadjeżdżał z przeciwka inny pojazd, z którym przy takim manewrze mogłoby dojść do zderzenia czołowego. Taki manewr mógłby się także zakończyć dla niej wypadnięciem z drogi, dachowaniem i może nawet jej śmiercią. A wtedy możemy mieć pewność, że pijak z Omegi nawet by się nie zatrzymał i jego pasażerowie zapewne również nie przejmowaliby się losem dziewczyny, która chcąc uniknąć zderzenia poświęciłaby siebie ! Jak już "gdybamy", to sobie "pogdybajmy". Aby dojść do prawdy materialnej o tym wypadku należało dopuścić dowód z opinii biegłego, który zawierałby kilka wersji zdarzenia w postaci symulacji komputerowych. Wtedy można by ustalić najbardziej prawdopodobny przebieg wypadku oraz możliwe warianty zachowań obu kierowców, które pozwoliłyby wyjść z tej sytuacji bez szwanku. Z opisu wynika, że został powołany biegły przez policję, bo to policja poprzez prokuraturę wniosła akt oskarżenia. Nic nie wiemy o tej opinii - jaki biegły ją wykonał, może czynny policjant na zlecenie policji oraz co dokładnie oprócz określenia prędkości kolizyjnej zawierała ? Ponadto obrona wnosiła o powołanie innego biegłego, czego sąd nie uwzględnił - tak wynika z opisu, o ile artykuł dziennikarski można uznać za wiarygodny, bo co do tego to też mam bardzo poważne wątpliwości.
        Reasumując - dziewczyna jest winna przyczynienia się do powstania wypadku, natomiast nie jest winna śmierci pasażerów Omegi. Oni zginęli na skutek obrażeń powstałych w wyniku WYPADNIĘCIA z auta, gdyż nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa ! Dlaczego mamy obwiniać kogoś za czyn popełniony (nie zapięcie pasów) przez kogoś innego, nawet przez ofiarę ?! Jak "indywidualizacja" odpowiedzialności to niech każdy odpowiada za swoje działania, a nie za działania drugiej strony.
        • spokojny.zenek Re: Pierwszeństwo nie zwalnia od unikania wypadku 18.07.13, 13:20
          Jeden wielki bełkot...
        • realista333 Re: Pierwszeństwo nie zwalnia od unikania wypadku 02.10.13, 08:11
          spnd-sc napisał:

          > To wszystko prawda i o tym już pisałem. Jest jednak jedno "ale" - ze względu na
          > wiek i zapewne niewielkie doświadczenie w prowadzeniu samochodu była to dla ni
          > ej najprawdopodobniej pierwsza w życiu tego typu sytuacja na drodze.

          Jak najbardziej. Tym bardziej powinna jechać ostrożnie i pilnować ograniczeń prędkości.

          > Brak hamowania nie świadczy tym, że nie próbowała hamować. Mogła mieć już za mało czasu

          Oczywiście, że miała zbyt mało czasu - wskutek nadmiernej prędkości.

          > wszystko na to wskazuje, bo Omega zignorowała znak STOP i wjechała nagle tuż p
          > rzed Subaru. Kwestia braku działań w celu uniknięcia zderzenia przez manewr odb
          > icia w prawo bądź lewo też nie jest tak prosta do osądzenia. Nie wiemy nic, czy
          > nie nadjeżdżał z przeciwka inny pojazd, z którym przy takim manewrze mogłoby d
          > ojść do zderzenia czołowego. Taki manewr mógłby się także zakończyć dla niej wy
          > padnięciem z drogi, dachowaniem i może nawet jej śmiercią.

          Żadne z opisanych przez Ciebie zagrożeń nie miałoby miejsca, gdyby zwolniła do wymaganej w tym miejscu prędkości.


          > A wtedy możemy mi
          > eć pewność, że pijak z Omegi nawet by się nie zatrzymał i jego pasażerowie zape
          > wne również nie przejmowaliby się losem dziewczyny, która chcąc uniknąć zderzen
          > ia poświęciłaby siebie !

          Myślisz, że jadąc 120 km/h sobie to wszystko przekalkulowała przed zderzeniem? ;P

          >
          Jak już "gdybamy", to sobie "pogdybajmy". Aby dojś
          > ć do prawdy materialnej o tym wypadku należało dopuścić dowód z opinii biegłego
          > , który zawierałby kilka wersji zdarzenia w postaci symulacji komputerowych.

          I co miałby zrobić sąd? Ogłosić kilka wersji wyroku?
          Ocenia się to, co się stało - na podstawie dowodów z miejsca zdarzenia. Do tego sąd ma obowiązek przyjąć wersję najkorzystniejsza dla oskarżoonej - w tym przypadku biegły podał najniższą prędkość Subaru, jaka wyszła mu z badań.

          > Wt
          > edy można by ustalić najbardziej prawdopodobny przebieg wypadku oraz możliwe wa
          > rianty zachowań obu kierowców, które pozwoliłyby wyjść z tej sytuacji bez szwan
          > ku.

          Sąd nie ocenia tego co mogłoby się stać tylko to, co się stało. W tym przypadku prędkość, prędkość i jeszcze raz prędkość przyczyniły się do zaistnienia wypadku, uniemożliwiły jego uniknięcie i spowodowały tragiczne skutki.


          > Z opisu wynika, że został powołany biegły przez policję, bo to policja popr
          > zez prokuraturę wniosła akt oskarżenia. Nic nie wiemy o tej opinii - jaki biegł
          > y ją wykonał,

          Masz większą wiedzę od biegłego, żeby oceniać jego opinię?

          > Reasumując - dziewczyna jest winna przyczynienia się do powstania wypadku, nato
          > miast nie jest winna śmierci pasażerów Omegi.


          "Winna przyczynienia się". Dobre.

          > Oni zginęli na skutek obrażeń pow
          > stałych w wyniku WYPADNIĘCIA z auta, gdyż nie mieli zapiętych pasów bezpieczeńs
          > twa !

          A wypadli z auta, bo wiatr mocniej zawiał?
          Przy uderzeniu z prędkością 116 km/h przy zapiętych pasach zginęliby wskutek skręcenia karku: głowy w tym położeniu nie chroni nic przed takim szarpnięciem, że rdzeń kręgowy pęka jak zapałka.

          > Dlaczego mamy obwiniać kogoś za czyn popełniony (nie zapięcie pasów) prze
          > z kogoś innego,

          A obwinia ją ktoś za jazdę pod wpływem iniezatrzymanie się przed znakiem STOP?

          > to niech każdy odpowiada za swoje działania, a nie za działania drugiej strony.

          Przecież właśnie za jej działania została skazana!
    • el_bigos Sprawiedliwy wyrok, nawet za łagodny 18.07.13, 08:35
      Nikt o zdrowych zmysłach nie wpier.dala się na skrzyżowanie mając ponad setkę na budziku. Już na nauce do egzaminów na prawko uczą o "ograniczonym zaufaniu" wjeżdżając na skrzyżowanie i mowa właśnie jest o takich przypadkach jak ten. Oburzenie tej bezmyślnej laski powinno skutkować jeszcze większym wyrokiem.
    • yarloman Boże chroń nas przed taka sprawiedliwością ..... 18.07.13, 08:37
      Za jej wykroczenie w taryfikatorze jest kara 10 pkt karnych i 500 zł mandatu. Gdyby nie pijany nur przejechałaby to skrzyżowanie i pojechała dalej . A tak sprawca wypadku bryluje gdzieś w świecie i może się zdarzyć że nikt go już na oczy w Polsce nie ujrzy . To jest moralnie nie do przyjęcia że sprawca pozostaje bez kary a poszkodowanemu przypisuje się część odpowiedzialności. Przecież sprawca mógłby zeznać że jechał tak szybko na skrzyżowanie że nie było żadnego sposobu aby go ominąć. Mógłby wiele wyjaśnić, całkowicie uwalniające poszkodowaną od winy. Ten wyrok jest moim zdaniem nie do przyjęcia , to na pewno nie jest sprawiedliwość .
      • zagryzka Re: Boże chroń nas przed taka sprawiedliwością .. 18.07.13, 09:06
        yarloman napisał:

        > Za jej wykroczenie w taryfikatorze jest kara 10 pkt karnych i 500 zł mandatu. G
        > dyby nie pijany nur

        Na ile był pijany to nie wiesz - mógł mieć stan "po spożyciu" za to też nie wsadzają do więzienia a mógł mieć już nawet poniżej dozwolonego progu.

        > przejechałaby to skrzyżowanie i pojechała dalej .

        Gdyby panienka nie zapierdałała jak pocisk to opel przejechałby przez skrzyżowanie i pojechał dalej. Z opisu sprawy wynika, że panienka musiała być w bezpiecznej odległości od skrzyżowania gdy opel na nie wjeżdżał. Niebezpieczne w tej sprawie było to, że ona pędziła z prędkością ponad 2x większą, niż dozwolona. Gdyby miała przepisową (nawet maksymalną) prędkość, to opel spokojnie by przejechał. Pijaczek w oplu dobrze ocenił odległość - nie docenił tylko prędkości subaru. Gdyby był trzeźwy i nie dostrzegł, że subaru tak zapiernicza to też może by wjechał - bo subaru musiało być daleko od skrzyżowania skoro przy jego prędkości oplowi zabrakło ułamków sekund na uniknięcie zdarzenia. Panienka pewnie w ogóle nawet nie patrzyła na skrzyżowanie, bo ani nie hamowała ani nie zrobiła uniku.

        > A tak sprawca wypadku bryluje gdzieś w świecie

        Bryluje to panienka, która popierdzielała z zabójczą prędkością a wielka krzywda jej się nie stała.

        > To jest moralnie nie do przyjęcia że sprawca pozostaje bez kary

        Jeden sprawca dostał karę. Ta panienka.

        > a poszkodowanemu przypisuje się część odpowiedzialności.

        To chyba ten ojciec dzieci, co z nimi wsiadł do opla. Jego odpowiedzialność jest taka, że mógł wiedzieć, że kierowca opla ma wypite. Ale ze sprawy wynika, że chyba nie bełkotał jakoś bardzo.

        Przecież spraw
        > ca mógłby zeznać że jechał tak szybko na skrzyżowanie że nie było żadnego sposo
        > bu aby go ominąć. Mógłby wiele wyjaśnić, całkowicie uwalniające poszkodowaną o
        > d winy.

        Czy ty mówisz o panience, która na obszarze objętym ograniczeniem prędkości (bo jest tam skrzyżowanie, dobrze o tym wiedziała, to była jej trasa do domu) przekroczyła to ograniczenie prędkości ponad dwukrotnie i przy tym nie zachowała najmniejszej ostrożności zbliżając się do skrzyżowania? Uważasz, że można z kogoś takiego zdjąć winę za wypadek????

        > Ten wyrok jest moim zdaniem nie do przyjęcia , to na pewno nie jest sprawiedliwość .

        Dureń.
      • spnd-sc Re: Boże chroń nas przed taka sprawiedliwością .. 18.07.13, 09:27
        Zgadzam się. Tak właśnie "wymiar sprawiedliwości" potraktował europosła W., który popełnił wykroczenie przekroczenia dopuszczalnej prędkości. Ale europoseł nawet tej kary nie poniósł, bo nasza dzielna policja tak długo pie....ła się z uchyleniem immunitetu osoby nietykalnej, że karalność jego czynu się ...PRZEDAWNIŁA !
        Moim zdaniem wydanie przez sąd w Toruniu wyroku skazującego jednego z uczestników wypadku w sytuacji NIEPEŁNEGO MATERIAŁU DOWODOWEGO, w tym w szczególności braku zeznań kierowcy Omegi, stanowi ISTOTNE naruszenie KPK oraz zasad demokratycznego państwa prawa. Tym wyrokiem to właśnie ta dziewczyna została uznana winną spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym a jednocześnie kierowca Omegi dostał olbrzymi prezent, gdyż szanse na jego UNIEWINNIENIE bardzo wzrosły. Nawet jak go złapią, to uda głupa, powie, (jak europoseł W.) , że wypadku nie pamięta, nic nie wie co się z nim działo potem, a jak poszuka odpowiednich biegłych sądowych z medycyny, to nawet przedstawi opinię, że w trakcie wypadku miał "pomroczność" czy też "chwilowy wylew krwi do mózgu, którego skutki całkowicie cofnęły się" i sąd Z MOCY prawa go UNIEWINNI !
        Takie opinie już były przez lekarzy biegłych sądowych wydane, więc droga do wolności i nieodpowiedzialności kierowcy Omegi jest jak najbardziej szeroko otwarta.

        • allegropajew Re: Boże chroń nas przed taka sprawiedliwością .. 05.09.13, 12:46
          Gdyby "została uznana winną spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym", to przy trzech ofiarach dostałaby 5-6 bez zawiasów. A być może nawet by ją oskarżyli o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, co u nas ostatnio częste.

          Gościula
    • szaser W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 18.07.13, 08:38
      Winny jest WYŁĄCZNIE ten, kto nie ustąpi pierwszeństwa, a szczególnie na znaku STOP. Jest to najważniejszy znak, o specyficznym kształcie, którego nie sposób nie zauważyć z każdej strony. Jeśli nie ma się pewności o pierwszeństwie, obowiązuje reguła prawej reki. I to wszystko!
      Kobieta powinna odwoływać sie aż do Strasburga!
      • zagryzka Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 09:10
        szaser napisał:

        > Winny jest WYŁĄCZNIE ten, kto nie ustąpi pierwszeństwa, a szczególnie na znaku
        > STOP.

        Aha - czyli przez takie skrzyżowania można jechać nawet 200 km/h drogą główną i za ewentualny wypadek nie można być ciąganym do odpowiedzialności? Co za debil.

        > Jest to najważniejszy znak, o specyficznym kształcie, którego nie sposób
        > nie zauważyć z każdej strony. Jeśli nie ma się pewności o pierwszeństwie, obowi
        > ązuje reguła prawej reki. I to wszystko!

        Jak to jest wszystko co wiesz o przepisach ruchu drogowego to mam nadzieję, że nigdy nie usiądziesz za kierownicą.

        > Kobieta powinna odwoływać sie aż do Strasburga!

        Chyba Strassburgera. Karola. Tego, co żarty opowiada w Familiadzie.
    • 22stopniec Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 08:45
      Ludzie, którzy wsiadają do samochodu z pijanym kierowcą są sobie sami winni.
      • marekmarek44 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 08:56
        Cała sprawa brzydko mi pachnie,a prawdę mówiąc cuchnie na odległość.
        Bo niewiadomo kto zacz ten facet,co po pijaku zrobił wypadek,wymusił pierwszeństwo na drodze podporządkowanej i uciekł z miejsca wypadku , a na dodatek nie poniósł żadnej odpowiedzialności. Nie wiemy czy nie był to jakiś sędzia, adwokat lub ktoś z "plecami"
        lub po prostu dziany gość ,który przekupił prawników.
        Zarzuty do dziewczyny uważam za mocno naciągane i dęte.
        Po pierwsze na jakiej podstawie biegły "ustalił" prędkość jej samochodu na 115 km/h ,jeśli nie było śladów hamowania?
        Po drugie gdyby tak istotnie było jakim cudem ta dziewczyna wyszłaby z wypadku bez szwanku?
        Po trzecie przy uderzeniu bocznym nawet przyprędkości 50 km/h mogą być ofiary smiertelne.
        • zagryzka Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 09:16
          marekmarek44 napisał:

          > Po pierwsze na jakiej podstawie biegły "ustalił" prędkość jej samochodu na 115
          > km/h ,jeśli nie było śladów hamowania?

          Kretynku, samochody się zetknęły, poprzesuwały i blachy pogięły. Na podstawie przesunięć pojazdów i odkształceń karoserii można ustalić siłę zderzenia. Bardzo delikatnie rzecz ujmując.

          > Po drugie gdyby tak istotnie było jakim cudem ta dziewczyna wyszłaby z wypadku
          > bez szwanku?

          Takim cudem, że ona uderzyła dobrym samochodem, czołowo, miała poduszki bezpieczeństwa a przeszkoda nie jechała "czołowo na nią" więc relatywna prędkość zderzenia to nie było 2x115. Ofiary zginęły, bo je wyrzuciło z pojazdu a nie zmasakrowało w środku. Jeśli ktoś szuka bezpośredniej przyczyny wypadku, to pewnie był nią brak zapiętych pasów.

          > Po trzecie przy uderzeniu bocznym nawet przyprędkości 50 km/h mogą być ofiary s
          > miertelne.

          A panienka jechała 116 km/h. Choć obowiązywało ją ograniczenie do 50 km/h. To zabójcza różnica.
      • zagryzka Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 09:11
        22stopniec napisał:

        > Ludzie, którzy wsiadają do samochodu z pijanym kierowcą są sobie sami winni.

        Ludzie, którzy tolerują przekraczanie ograniczeń prędkości, zwłaszcza w obszarze skrzyżowań, to idioci.
      • nekia0000 Re: Skazana mimo pierwszeństwa na skrzyżowaniu 18.07.13, 09:19
        22stopniec napisał:

        > Ludzie, którzy wsiadają do samochodu z pijanym kierowcą są sobie sami winni.
        zgadzam sie całkowicie
    • hela6 Wałęsa też jechał za szybko 18.07.13, 08:58
      Wpakował się trzeźwemu na blachy i co? I nico, ważne kim jesteś a nie jak jedziesz. Drugi Wałęsa miał pomroczność jasną po alko jak wjeżdżał w pieszą i co ? I nico.
      • marekmarek44 Re: Wałęsa też jechał za szybko 18.07.13, 09:11
        hela6 napisała:

        > Wpakował się trzeźwemu na blachy i co? I nico, ważne kim jesteś a nie jak jedzi
        > esz. Drugi Wałęsa miał pomroczność jasną po alko jak wjeżdżał w pieszą i co ? I
        > nico.
        Bardzo trafnie przywołałaś ten przypadek.
        • zagryzka Re: Wałęsa też jechał za szybko 18.07.13, 09:19
          marekmarek44 napisał:

          > hela6 napisała:
          >
          > > Wpakował się trzeźwemu na blachy i co? I nico, ważne kim jesteś a nie jak
          > jedzi
          > > esz. Drugi Wałęsa miał pomroczność jasną po alko jak wjeżdżał w pieszą i
          > co ? I
          > > nico.
          > Bardzo trafnie przywołałaś ten przypadek.

          O tym przypadku też już tu dyskutowano. Niezbyt podobne są te sprawy.
    • marekmarek44 W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana mim... 18.07.13, 09:09
      I jeszcze jedno . Kuriozalny i idiotyczny uważam zarzut skierowany pod adresem dziewczyny przez panią pożal się boze sędzinę ,jakoby nie starał się ominąć wyjeżdżającego przed nią samochodu. Czy ta sędzina ma w ogóle samochód i prawo jazdy?
      Przecież samochód pijaka musiał wyjechać w ostatniej chwili, dlatego" dostał" w bok ,a nie w tył.Po drugie jeśli dziewczyna jechała ponad setkę,to każdy gwałtowny manewr ominiecia mógłby skończyć się dla niej tragicznie,zapewne wpadłaby w poślizg i wyladowała w rowie lub przydrożnym drzewie,co skończyłoby się dla niej smiercią.
      • zagryzka Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 09:27
        marekmarek44 napisał:

        > Przecież samochód pijaka musiał wyjechać w ostatniej chwili, dlatego" dostał" w
        > bok ,a nie w tył.

        Może lepiej przeczytaj artykuł zanim zaczniesz komentować? Opel dostał w okolice bagażnika. W oplu bagażnik jest z tyłu a nie z boku. A więc opel już zjeżdżał ze skrzyżowania. Jeśli prędkość subaru byłaby 2x mniejsza to pewnie opel o całą długość by zdążył - bo przecież zdążył przejechać co najmniej 5 metrów od momentu dostrzeżenia pozycji subaru (tak, facet się rozejrzał, zobaczył gdzie jest subaru i dodał gazu, pech w tym że to subaru pędziło 2x szybciej niż mu było wolno). Wina pijaka, że nie docenił prędkości subaru. Zabójczej prędkości.

        Po drugie jeśli dziewczyna jechała ponad setkę,to każdy gwałt
        > owny manewr ominiecia mógłby skończyć się dla niej tragicznie,zapewne wpadłaby
        > w poślizg i wyladowała w rowie lub przydrożnym drzewie,co skończyłoby się dla n
        > iej smiercią.

        Nom, a gdyby jechała 200 km/h to dopiero jak bardzo było by to dla niej niebezpieczne! O rety!!! Normalnie uratowała życie tym, którzy przeżyli ten wypadek, dzięki temu, ża sama się ograniczyła i jechała tylko 115 km/h (w miejscu gdzie dozwolone jest 50 km/h).
        • marekmarek44 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 15:19
          Skąd jesteś taki pewny,że dziewczyna rzeczywiście jechała za szybko i była nieuważna?
          To są tylko poszlaki i domysły pani sędziny,która być może szuka kozła ofiarnego,bo rzeczywisty pijak i sprawca jest dziwnie bezkarny!
          Nie opieraj się na domysłach,ale pomyśl samodzielnie i logicznie!
          Pewne jest tylko to,że facet był pod wpływem alkoholu i wymusił pierwszeństwo przejazdu!
          No i że zwiał z miejsca wypadku,który sam spowodował i w którym były śmiertelne ofiary!
          No i czy nie zastanawia cię to,że nie poniósł za to ŻADNEJ odpowiedzialności?
          • zagryzka Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 15:36
            marekmarek44 napisał:

            > Skąd jesteś taki pewny,że dziewczyna rzeczywiście jechała za szybko i była nieu
            > ważna?

            To jest ocena biegłego. BIEGŁEGO. Wystarczy zresztą popatrzeć na zdjęcia z wypadku (a do pomocy użyj sobie google street view) - subaru zatrzymało się ponad 50 metrów za skrzyżowaniem, może nawet bliżej 80 metrów. Nie zboczyło z kursu. A uderzonego w tył opla zakręciło prawdopodobnie o ponad jeden pełny obrót i też poleciał w kierunku, w którym leciało subaru. To kto tu mógł mieć dużą prędkość?

            > To są tylko poszlaki i domysły pani sędziny

            Kretyn.

            > o,bo rzeczywisty pijak i sprawca jest dziwnie bezkarny!

            Dziwnie? Ukrywa się facet, może nawet nie żyje. Mało to nie złapanych przestępców? Chyba życia nie znasz.

            > Nie opieraj się na domysłach,ale pomyśl samodzielnie i logicznie!

            Dzięki za dobre rady - polecam zastosować do siebie.

            > Pewne jest tylko to,że facet był pod wpływem alkoholu

            Właśnie to nie jest bardzo pewne. Alkohol po spożyciu ma to do siebie, że zanika. W Polsce obowiązują dwa progi, tu nie można nawet określić, który próg facet przekroczył. (jeśli wiesz coś więcej - nie wahaj się, podaj jakieś informacje).

            > i wymusił pierwszeństwo przejazdu!

            Na bolidzie pędzącym z prędkością ponad dwukrotnie przekraczającą dozwoloną. Nie docenił przeciwnika. A może chcesz powiedzieć, że gdy kierowca opla patrzył w stronę subaru to ten miał przepisowe 50 km/h i dopiero potem się rozpędził żeby na skrzyżowaniu dopaść pijaka?

            > No i że zwiał z miejsca wypadku,który sam spowodował i w którym były śmiertelne
            > ofiary!

            Zwiał z miejsca wypadku bo wiedział, że to recydywa. Już był karany za jazdę po pijaku. Ale sam fakt bycia na rauszu nie oznacza, ze odpowiada się za wszystko, co złe się zdarzyło.

            > No i czy nie zastanawia cię to,że nie poniósł za to ŻADNEJ odpowiedzialności?

            Nie. Uciekł i się schował. Skoro uciekł i się schował i policja nie potrafi go znaleźć to niby jak ma ponieść odpowiedzialność? Chyba nie sugerujesz, że temu drobnemu pijaczkowi pomogły wysoko postawione osoby? Jak go złapią to tak łatwo nie puszczą - należy mu się parę latek, i to raczej bez zawieszenia. Ale za całokształt a nie za samodzielne przyczynienie się do wypadku.
            • marekmarek44 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 17:17
              Teoretycznie,to ty oczywiście możesz mieć rację,ale na mojego czuja ,to sprawa może mieć drugie dno. Byłoby dokładnie ,jak piszesz,gdyby sądy w Polsce były zawsze,albo przynajmniej w ogromnej większości dociekliwe i sprawiedliwe,ale z moich obserwacji tak nie jest.
              • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 17:54
                Jakie "drugie dno"? Sprawa jest dokładnie zbadana, szczegółowo opisana. Nie bardzo jest miejsce na jakiekolwiek "drugie dno" - historia jakich - niestety - dość sporo.
                • marekmarek44 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 19:07
                  "sprawa,jakich sporo?,że ktoś wymusza pierwszeństwo na pewno tak,że jedzie na podwójnym gazie na pewno też,że ucieka z miejsca wypadku również.Ale ze nikt go nie ściga,to już rzadziej no i że czepiają się osoby ,która była na pierwszeństwie,to już naprawdę rzadkość.
                  Przynajmniej ja nigdy o czymś takim nie słyszałem.
                  U nas zresztą rzadko orzeka się obopólną winę.
                  Gdyby było inaczej,chyba nie byłoby tego artykułu.
                  • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 19:27
                    marekmarek44 napisał:

                    > "sprawa,jakich sporo?,że ktoś wymusza pierwszeństwo na pewno tak,że jedzie na p
                    > odwójnym gazie na pewno też,że ucieka z miejsca wypadku również.Ale ze nikt go
                    > nie ściga

                    Skąd takie niezwykłe przypuszczenie?

                    > że czepiają się osoby ,która była na pierwszeńst
                    > wie,to już naprawdę rzadkość.

                    Bo też nie ma tu mowy o żadnym "czepianiu". Jest osądzenie sprawczyni przestępstwa z art. 177 k.k. Są o tym dwa bardzo obszerne wątki. Może byś sobie jednak poczytał?

                    > U nas zresztą rzadko orzeka się obopólną winę.

                    O tym też KILKANAŚCIE razy była mowa w tej dyskusji, że tu nie ma w ogóle mowy o żadnej "obopólnej winie". W prawie karnym każdy odpowiada za siebie i za swoje przestępstwo lub wykroczenie. Tu nie chodzi o odpowiedzialność odszkodowawczą gdzie rzeczywiście te reguły są trochę inne.

                    • marekmarek44 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 21:26
                      Co do dziewczyny to zgoda (choć dowody na jej szybką jazdę są dość cienkie i przy sprytnym obrońcy chyba do obalenia , to tak po ludzku ,podobnie jak ty nie wierzę aby 20-to latka w Subaru jechała z szybkoscią emeryta w fiacie 126p)).
                      To co mnie naprawdę wkurza w tej sprawie do zachowanie wymiaru sprawiedliwości wobec drugiego - znacznie poważniejszego sprawcy, który wielokrotnie przed tym tragicznym wydarzeniem prowadził w stanie nietrzeźwym. I chciałbym wiedzieć ,co zrobił wymiar sprawiedliwości , aby do tej tragedii nie dopuścić?
                      • jot9 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 21:44
                        marekmarek44 napisał:

                        > Co do dziewczyny to zgoda (choć dowody na jej szybką jazdę są dość cienkie

                        Czemu cienkie? Samochody rozrzucone kilkadziesiąt metrów za punktem zderzenia, w kierunku jazdy subaru, nie dość wystarczająco świadczą o dużej prędkości? Opel, który obrócił się o ponad 400 stopni (a może i nawet dwa razy) to mało? Wyrzucenie trzech pasażerów z opla - czy to wszystko nie świadczy, że prędkość była znacznie powyżej 50 km/h?

                        Co uprawnia Cię do podważania opinii biegłego?

                        > To co mnie naprawdę wkurza w tej sprawie do zachowanie wymiaru sprawiedliwości
                        > wobec drugiego - znacznie poważniejszego sprawcy, który wielokrotnie przed tym
                        > tragicznym wydarzeniem prowadził w stanie nietrzeźwym.

                        Wielokrotnie, to znaczy ile? I skąd wiesz, ile promili miał tym razem? Czy to wskutek jego chuchu wyrzuciło pasażerów z jego auta czy też facet po prostu nie docenił prędkości subaru? Bo nieprawidłowa ocena prędkości w sytuacji, gdy widzimy nadjeżdżający do nas prosto samochód jest całkiem łatwa. Wielokrotnie ludzie rzucają okiem i widząc jadący daleko samochód próbują np. przejść w miejscu niedozwolonym bo wydaje im się, że samochód jest tak daleko, że zdążą - bo mało kto by się spodziewał, że w miejscu gdzie jest ograniczenie do 50 ktoś będzie zapierniczał 116 (minimum).

                        Dziewczyna zbliżała się do niebezpiecznego skrzyżowania i wiedziała o tym dobrze - ograniczenie prędkości jest tam wyłącznie z powodu tego skrzyżowania (i przejść/przejazdów pieszorowerowych).

                        > I chciałbym wiedzieć ,co zrobił wymiar sprawiedliwości , aby do tej tragedii nie dopuścić?

                        Odebrał temu gostkowi prawo jazdy zdaje się. Chyba czasowo, ale nie jestem pewny.
                        Podobnie jak teraz tej panience, co na niebezpiecznym skrzyżowaniu z wyraźnie ustanowionym ograniczeniem prędkości (przez które nie przejeżdżała po raz pierwszy) popierniczała jak Hołek na zawodach.
                        • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 22:09
                          Miał zabrane prawo jazdy. Mieli go jeszcze oślepić zdaniem mareczka czy ręce obciąć?
                      • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 22:07
                        marekmarek44 napisał:

                        > Co do dziewczyny to zgoda (choć dowody na jej szybką jazdę są dość cienkie i pr
                        > zy sprytnym obrońcy chyba do obalenia

                        Co jest "cienkie"??? Do jakiego "obalenia"??? Że sprawa osądzona też nie zauważyłeś?
                        Pracę biegłego wyobrażasz sobie tak, ze z fusów wróży albo "na oko"ocenia? To się gruuubo mylisz. Są specjalistyczne programy komputerowe do rekonstrukcji, sa wzory do których podstawia się dane. Tu nie ma nic na oko. Jechała co najmniej 116 km/h - to pewne - a pradopodobnie znacznie szybciej.

                        Dalszą częśc wypowiedzi trudno skomentować bo to jakies kuriozum.
                  • zagryzka Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 19:35
                    marekmarek44 napisał:

                    > .Ale ze nikt go
                    > nie ściga,to już rzadziej

                    Ale jak to nikt go nie ściga? To znaczy wiedzą gdzie jest? Był poszukiwany listem gończym (łatwo znaleźć - choćby o tu) - wiedzą już gdzie jest tylko go nie ścigają?
                    • marekmarek44 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 21:39
                      Ok.,ok.,ok.!
                      Oczywiście ścigają go , ukrywa się , nie mogą go znaleźć itd.- jasne!
                      No tylko tyle ,że to nie był bynajmniej pierwszy raz tego faceta alkohol za kierownicą.
                      To też jasno wynika z tekstu.Drugi raz też nie był.
                      Wcześniej już trzy czy nawet cztery razy był złapany , jak prowadził po pijaku!
                      I co z tym zrobiła policja, prokuratura i sądy?
                      No chyba niewiele , bo wyszło , to co wyszło.





                      • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 22:08
                        Jak to "co zrobiły"? Pogroziły palcem? Czy mógłbyś wreszcie konkretniej?
          • spokojny.zenek Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 15:54
            marekmarek44 napisał:

            > Skąd jesteś taki pewny,że dziewczyna rzeczywiście jechała za szybko i była nieu
            > ważna?
            > To są tylko poszlaki i domysły pani sędziny,która być może szuka kozła ofiarneg
            > o,bo rzeczywisty pijak i sprawca jest dziwnie bezkarny!

            Człowieku, czy zapoznanie się z dostępnymi wiadomościami o sprawie przekracza twoje możliwości intelektualne?
      • spnd-sc Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 18.07.13, 09:45
        Dokładnie o tym samym już wyżej pisałem. Można założyć jeszcze jedną sytuację - dziewczyna nie jechała 116 tylko powiedzmy sobie ... 161 km/h ! Wtedy bardzo prawdopodobne byłoby, że to ona byłaby pierwsza na tym skrzyżowaniu i dostałaby w bok od Omegi, która nie zatrzymała się na STOP tylko jechała na oślep ! Jaki były tego skutek to wszyscy wiemy, ale zapewne ta sędzina nie ma nawet na tyle wyobraźni, aby to do niej dotarło ! Jest rzeczą niepojętą, że sprawami wypadków drogowych, które ze swojej natury są bardzo skomplikowane i wymagają bardzo wnikliwej analizy zachowań obu kierowców przed, w trakcie i po wypadku oraz przeprowadzenia co najmniej kilku symulacji różnych możliwych wersji wypadku prowadzą sędziowie, którzy sami potrafią samochodem dojechać jedynie z domu do budynku sądu, ewentualnie po drodze do marketu, albo nawet NIE MAJĄ PRAWA JAZDY !!!!! Ci sędziowie opierają się wtedy na opiniach biegłych sądowych, którzy NIE PODLEGAJĄ ŻADNEJ KONTROLI w zakresie sporządzanych opinii, bo takie są przepisy prawa w tym państwie ! Biegli sądowi nie są nawet niczym zobowiązani do sporządzania RZETELNYCH opinii, a ich ewentualna odpowiedzialność karna za składanie fałszywych opinii jest bardzo iluzoryczna. Aktualnie opracowywany jest projekt nowej ustawy o biegłych sądowych i może coś zmienia się na lepsze w tej dziedzinie....
        • realista333 Re: W wypadku zginęły 3 osoby. 20-latka skazana m 02.10.13, 08:24
          spnd-sc napisał:

          > Dokładnie o tym samym już wyżej pisałem. Można założyć jeszcze jedną sytuację -
          > dziewczyna nie jechała 116 tylko powiedzmy sobie ... 161 km/h ! Wtedy bardzo p
          > rawdopodobne byłoby, że to ona byłaby pierwsza na tym skrzyżowaniu i dostałaby
          > w bok od Omegi, która nie zatrzymała się na STOP tylko jechała na oślep !

          Faktycznie omega w takiej sytuacji wyjechałaby na oślep nawet wtedy, gdyby za kierownicą siedział supertrzeźwy Hołek i trzy razy zatrzymał się na STOP i pięć razy rozejrzał.
          Nie dociera do ciebie, że pędzący z taką prędkością wariat może cię walnąć nawet wtedy, kiedy podejmiesz decyzję o wjechaniu na skrzyżowanie na absolutnie pustą drogę? Kiedy podejmujesz decyzję o jeździe, jego nie ma jeszcze w polu widzenia. Kiedy ruszasz pojawia się, ale w pozornie bezpiecznej odległości. Tyle, że zap...c pokonuje ją zanim zdążysz zjechać ze skrzyżowania.
          Dlatego w miejscach o ograniczonej widoczności są ograniczenia dozwolonej prędkości. A na oślep jadą ci, którzy pędzą tak, ze nie są w stanie zahamować na widzianym przez siebie odcinku drogi.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka