Gość: pracownica
IP: *.torun.mm.pl
31.10.04, 16:24
Pracowalam w tejże pralni przy ul.Szumana i ludzie ,nie zdajecie sobie sprawy
w jaki sposób przebiega czyszczenie Waszej odzieży.Byłam świadkiem przyjęcia
nietypowego zlecenia.Przyjęta została odzież po osobie zmarłej w wypadku
samochodowym.Były to rzeczy zamkniete szczelnie w worku foliowym,poplamione
krwia o silnym charakterystycznym zapachu trupa.Odziez ta została wyprana
razem z innymi rzeczami klientów,być moze takze Waszymi.....np.rzeczami
dziecięcymi,garsonką,spodniami,sweterkiem itp.Jestem zbulwersowana usługami
tej pralni.Szokujace jest to,że właściciel każe pracownikom czyścić
wszystko...Rozumiem,że klient naszym panem,ale jestem zniesmaczona takimi
usługami.Czy to jest tak zwana EKOLOGIA ????