Dodaj do ulubionych

Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy?

IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.03.05, 19:52
Bydgoszcz zasługuje na APELACJE
Obserwuj wątek
    • Gość: paco Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.torun.mm.pl 22.03.05, 20:40
      spadaj na forum bydgoskie !!!!!!!!!!!!!
      • Gość: bee Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 22.03.05, 21:21
        Z szacunkiem, ale Bydgoszcz i "apelacja" to pasuje jak świni siodło. Toruń ma
        odpowiednie zaplecze techniczne i naukowe a co najważniejsze - ma ogromny
        potencjał.
        • Gość: ino Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 22:31
          Toruń ma ogromny potencjał, ale pajaców. W Toruniu jest ich najwięcej w Polsce,
          dlatego też powstał tam teatr lalkarzy, jedyny w promieniu 200km. I ta
          lokalizacja jest właśnie zasadna, wykorzystująca potencjał torunian.
          • Gość: THORN Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.bloknet.org / *.org 23.03.05, 19:16
            Bydoszczy potrzebny jest szpital psychiatryczny by leczyć tak debilnych tyfusów
            jak ty!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • ethanak Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? 22.03.05, 23:02
          Przepraszam cię ale Apelacja Toruniowi zupełnie nie pasuje.Wszystkie Apelacje w
          Polsce powstały w największych miastach w swoich regionach.WSZYSTKIE , bez
          wyjątków.Są to jednocześnie największe miasta Polski (poza Rzeszowem który
          jednak jest największy w swoim województwie) - w tym towarzystwie jest jedna
          luka - na Bydgoszcz.Co do zaplecza: Bydgoszcz oferuje zabytkowy , piękny
          budynek z historią , Toruń malutki komisariat.Obecność uniwersytetu w mieście
          nie ma nic do rzeczy - czy lokalizacja ma być ustalona pod tych kilkudziesięciu
          pracowników czy pod setki czy tysiące interesantów (abstrahując od tego że
          udział w kadrze naukowej UMK nie jest bynajmniej gwarantem sprawności takiego
          prawnika - a tacy właśnie będą zatrudnieni w SiP Apelacyjnej - ci sprawni i
          doświadczeni - gdzie ich więcej - tam gdzie więcej spraw (czyli w większej
          Bydgoszczy) czy tam gdzie ktoś jest pracownikiem naukowym (czyli de facto nie
          musi mieć do czynienia z "żywym prawem")?Przyszła kadra Apelacji może wywodzić
          się ze środowiska zarówno bydgoskich jak i toruńskich prawników i zarówno jedni
          jak i drudzy są w stanie podołać temu zadaniu (w ostatnim rankingu Rzepy 3
          najlepsze kancelarie w regionie pochodziły właśnie z Bydgoszczy).Zresztą
          Apelacja nie ma powstać żeby dowartościować środowisko toruńskich prawników z
          UMK ale po to by odciążyć SiPA w Gdańsku i jednocześnie przybliżyć sąd do
          ludzi.A przypomnę że połowa spraw rozpatrywanych przez tą prokuraturę a
          wywodzących się z naszego województwa pochodzi z terenów powiatu
          bydgoskiego.Toruń NIE MA ani warunków , ani argumentów...
          • Gość: torun_fan Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 23:24
            Jest co najmniej jeden poważny argument... Bydgoszcz zwyczajnie grabi Toruń ze
            wszystkiego, spychając to miasto na margines. Podobno mamy dwie stolice w
            województwie. Ja tego nie widzę mieszkając w Toruniu. Większość urzędów jest już
            przeniesiona do Bydgoszczy, więc teraz Toruń nie ma co liczyć na jakikolwiek
            rozwój. Jedyne co go trzyma przy jako takim życiu to UMK. Łatwiej byłoby
            załatwiaćsprawy na płaszczyźnie partnerskiej-nie w sposób: 'bo Bydgoszcz jest
            większa' albo 'bo Toruń jest starszy'. Dogadać się trzeba i tyle. Ja widziałem
            na żywo to co oferuje Toruń i to co oferuje Bydgoszcz i osobiście uważam, że
            lepiej Apelacja wyglądałaby w Toruniu. Chociażby z uwagi na dobrą lokalizację.
          • Gość: bee Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 23.03.05, 12:10
            Wielkość miasta nie ma nic do rzeczy. Toruń położony jest centralnie w stosunku
            do największych miast regionu, tak aby interesanci z CAŁEGO regionu mieli
            dogodny dojazd, jak również (co jest niezaprzeczalne) firmy tutaj działające
            oraz instytucje naukowe są najwiekszymi w całym regionie. A tak na marginesie,
            zmierzając tokiem myślenia przedmówcy, rozumiem że stolicą USA powinien być NY
            (a nie Waszyngton)bo przecież jest największy.
            • ethanak Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? 23.03.05, 20:59
              Chodzi o ilość spraw załatwianych w Apelacji a nie o wielkość - jeżeli z
              powiatu bydgoskiego pochodzi połowa spraw to lokalizacja chyba jest jasna???
        • Gość: Www a tak potencjał to macie IP: 195.117.253.* 23.03.05, 15:15
          najbardziej skorumpowane sądownictwo w województwie. Mam przypomniec wszystkie
          fery z sędziami? A może inne z sądami w Toruniu związane?
    • Gość: cytat siwego Bydgoszcz większa - i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 08:11
      Bydgoszcz większa - i co z tego?
      Obserwuję batalię o Sad Apelacyjny i koronny argument Bydgoszczan za ich
      miastem - bo są więksi! Torun ma nie lobbować i w ogóle robi "wielkie
      świństwo", że zabiera głos w tej sprawie.
      Według mnie jednak argument o wielkości miasta i związaną z tym koniecznościa
      przenoszenia wszystkich instytucji z Torunia do Bydgoszczy czy pozyskiwania
      nowych jest DRUGOPLANOWY, a czasem wręcz BEZ SENSU. Postaram sie to udowodnić.

      ARGUMENT PIERWSZY
      To, że Bydgoszcz jest większa, NIE OZNACZA OD RAZU, że wszystkie instytucje
      nalezy przenosic i umieszczac tylko w niej! A inne miasta nie dopuszczac lub
      ogałacać z instytucji. Tak rozumując należałoby z Torunia do Bydgoszczy
      wywieźć UMK, planetarium, obserwatorium astronomiczne, Teatr Dzieciecy,
      Regionalną Dyrekcje Lasów Panstwowych, Sejmik Wojewodzki, Izbę Celną, ARIMR,
      wszystkie muzea, hotele... Należałoby usunąc Regionalna Stację
      Meteorologiczna, bo Torun jest mniejszy...
      To samo należałoby zrobic z Radiem Maryja, TV Trwam, Wyższą Szkoła Medialną,
      Wyższą Szkoła Bankową, Centrum Szkolenia Artylerii, może poligonem?
      Z innych miast należałoby wywieźć WSH-E (z Włocławka), tężnie (z
      Ciechocinka), turnieje rycerskie przenieść z Golubia, Osrodek Rolniczy (z
      Minikowa i Przysieka)...
      Wszystko do Bydgoszczy! A dlaczego? Bo jest większa! Czyli wniosek
      niektórych: większe miasto może jeszcze bardziej sie rozwijac, żerując na
      mniejszym i ogołacając je z jego dóbr, instytucji itp.
      Czy mniejsze miasto w/g niektórych nie ma prawa do rozwoju, do przyciągania
      instytucji, uczelni, sądów, inwestorów itp.?

      ARGUMENT DRUGI
      Jest wiele przykładów, że większe miasta rezygnują ze swej roli jedynego
      dominanta w regionie na rzecz innych:
      1) Wojewódzka Komenda Policji w Radomiu zamiast w Warszawie,
      2) lotnisko Szczecina w Goleniowie - 55 km (dalej niz odległość od T-nia do B-
      czy)
      3) Uniwersytet Gdanski ma swe Wydziały w Sopocie i Gdyni
      4) Londyn ma część Ministerstw przeniesionych do innych miast oddalonych o
      100-200 km od stolicy!
      5) Warszawa budując nowe lotnisko umieszcza je w połowie drogi do Łodzi
      (Sochaczew), a straci własne (Okęcie)
      6) Gdańsk nie przenosi Teatru Muzycznego z Gdyni (nawet go nie dubluje)
      7) Gdańsk nie przenosi Wyższej Szoły Morskiej z Gdyni, a tez jest nad morzem
      (i większy!)

      Te decyzje służa równomiernemu rozwojowi całych regionów, a nie tylko jednego
      miasta.

      ARGUMENT TRZECI
      Bydgoszcz, mimo że wieksza od Torunia, nie ma przewagi tak znaczącej, by
      zawsze jednoznacznie być postrzegana jako ośrodek wiodący WE WSZYSTKIM.
      Często zdarza się, że w róznych decyzjach koncernów, instytucji - decyzja
      pada na Toruń.
      Nie będe tu wyliczał, zeby nie byc posadzonym o wychwalanie Torunia, ale
      zainteresowani dobrze znaja podmioty, mające swe siedziby wyłacznie w
      Toruniu, a nie w Bydgoszczy (media, uczelnie, instytucje, koncerny). Jesli
      byłaby chocby jedna (a jest ich wiecej) - to przewaga nie jest jednoznaczna i
      oczywista. Pierwszy z brzegu - Bank Millenium (O/Regionalny Torun).

      ARGUMENT CZWARTY
      Oba miasta, mimo róznicy wielkosci, bardzo czesto przez czynniki odgórne są
      postrzegane podobnie i niestety bardzo słabo. Dopiero sumowanie B+T daje
      możliwosc róznych sukcesów:
      1) UE w projekcie wzmiacniania 8 aglomeracji NIE UJĘŁA Bydgoszczy (Torunia
      zreszta tez). Dopiero zsumowanie potencjału i koncepcja dwumiasta umożliwiła
      wywalczenie 1 mld euro dla regionu.
      2) przy podziale województw w 1998 Warszawa NIE PRZEWIDZIAŁA naszego regionu
      w 12-tce, mimo, ze Bydgoszcz jest podobno 8 miastem. Dopiero współstołecznosc
      i podzial instytucji umożliwił, zreszta z wielką niechęcia, powstanie kuj-
      pomu.

      Czyli w wielu waznych sytuacjach wielkość samej Bydgoszczy oznacza NEGATYWNĄ
      DECYZJĘ dla niej i dla całego regionu.

      ARGUMENT PIĄTY
      Dwustołecznosc. Ona nakazuje brac pod uwagę OBA MIASTA stołeczne regionu przy
      podziale funkcji i instytucji. Branie tylko jednego jest dla drugiego
      niesprawiedliwe. Z kolei dołaczanie do rozważan jeszcze Włocławka,
      Inowrocławia, Chełmna czy Brodnicy - jest rozmywaniem problemu. Inne miasta w
      regionie nie pełnią ponadregionalnych funkcji administracyjnych.

      ARGUMENT SZÓSTY
      Odległości w regionie. Połowa spraw (prawie!) pochodzi z powiatu bydgoskiego -
      to prawda. Ale powiat bydgoski to również Dąbrowa Chełminska, Solec
      Kujawski, Przyłubie. Dla mieszkancow mniej wiecej równo oddalonych od obu
      miast nie ma znaczacych róznic odległosci. Tak wiec nieprawdziwe jest
      twierdzenie, ze połowa (prawie!) klientow na tym ucierpi. W rzeczywistosci
      znacznie mniej, tzn. zachodnia część powiatu bydgoskiego, wschodnia - bez
      róznicy.

      Poza tym region to 2 mln mieszkancow, znacznie wiecej niz B-cz (362) czy
      Toruń (209). To w przewazajacej części (75%!) NIE SĄ mieszkancy T-nia czy B-
      czy, lecz Grudziadza, Brodnicy, Golubia-Dobrzynia, Wloclawka, Inowroclawia,
      Świecia, Chełmna, Rypina, Lipna...
      Rzut oka na mapę - które miasto jest w środku regionu i równo oddalone od
      tych w/w miast?

      ARGUMENT SIÓDMY
      Nie tylko wielkość miasta ma znaczenie. A pozyskiwanie kadr? JEDYNA UCZELNIA
      kształcąca prawnikow to UMK. To oznacza lepsze zaopatrzenie kadrowe, łatwosc
      praktyk, opiniowania, odbywania stażu czy aplikacji itp. własnie w Toruniu.
      A gorsze w Bydgoszczy.

      Zreszta podmioty mają swe oddziały i przedstawicielstwa i przy dobrej
      organizacji i dobrej woli mozna zminimaliwać wyjazdy Bydgoszczan do Torunia -
      np. pobieranie wnioskow, wysyłanie, wezwania, dostarczanie dowodów - robic w
      Bydgoszczy. Czy obecność Oddzialu Regionalnego BBG Millennium osłabia obsługe
      Bydgoszczan? Czy siedziba Strazy Pozarnej zwieksza zagrozenie pożarem
      Bydgoszczy? Czy Izba Celna w Toruniu uniemozliwia odprawe celną w Bydgoszczy?

      WNIOSKI:
      Nie twierdze, ze Sąd Apelacyjny musi byc w Toruniu, moze w Bydgoszczy? Ale
      nie powinno to wynikać z załatwiania za plecami, po cichu dogadywania z
      premierem - lecz z jasnej deklaracji, np. wszystkie instytucje prawne regionu
      lokujemy w B, a naukowe w T (albo pół na pół, albo jakkolwiek inaczej).

      Jesli nie zostanie zawarte jednoznaczne, szczegółowe porozumienie, ze
      wskazaniem siedzib wszystkich przyszłych instytucji, uczelni, mediów itp. -
      co chwila będą takie przepychanki. Jesli natomiast powstanie szczegółowa,
      równorzędna, partnerska umowa - jest szansa, by tak nigdy nie było. Co wiecej
      Torun mógłby wręcz wspierac B-cz w sprawie Sądu, a Bydgoszcz wspierac T-n w
      sprawie politechniki czy drogi czy czegoś innego.

      Dopóki takiej umowy nie ma - oba miasta mają TAKIE SAMO PRAWO zabiegać o
      instytucje dla siebie. Z NSA wygrała B-cz i nie można mieć pretensji.
      Być może z Apelacją wygra Torun - i też NIE MOŻNA MIEĆ PRETENSJI.
      • Gość: cytat Jak pisze Pomorska za Wodzińską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 08:14
        Apelacja w Toruniu

        Wylobbował?
        - Trudno wyobrazić sobie lepsze rozwiązanie: siedziba sądu apelacyjnego dla
        województwa kujawsko-pomorskiego w Toruniu, przy ulicy Bydgoskiej - cieszył się
        wczoraj toruński poseł Bogdan Lewandowski.
        Lewandowski towarzyszył podczas konferencji prasowej w Toruniu ministrowi
        sprawiedliwości Andrzejowi Kalwasowi, który zadeklarował, że widzi Toruń jako
        siedzibę przyszłego sądu apelacyjnego i prokuratury apelacyjnej. Dziennikarze
        otrzymali podpisaną przez parlamentarzystę, skierowaną do Kalwasa interpelację
        w sprawie lokalizacji w naszym regionie przyszłych apelacji, sądowej i
        prokuratorskiej. Lewandowski napisał w niej, że za wyborem Torunia przemawia
        jego centralne położenie w województwie, obecność "jednego z najlepszych
        polskich uniwersytetów" (posiadającego "cieszący się międzynarodową renomą
        Wydział Prawa") oraz ulokowana w mieście siedziba samorządowych władz
        województwa. "Lekceważenie tego istotnego ośrodka intelektualnego naszego kraju
        nie służy wymiarowi sprawiedliwości i nie może być tolerowane" - podsumował.
        Interpelacja nosi wczorajszą datę, co prawdopodobnie oznacza, że poseł napisał
        ją pod wpływem rozmów z Kalwasem. Panowie wyglądali na zaprzyjaźnionych ze
        sobą.
        Budynek przy ul. Bydgoskiej, w którym mógłby mieć swoje miejsce
        projektowany sąd apelacyjny, to obiekt, w którym wcześniej mieścił się
        komisariat policji. Obecnie jest w złym stanie technicznym i wymaga kapitalnego
        remontu. Minister Kalwas, który obejrzał go wczoraj w towarzystwie prezydenta
        Zaleskiego, nie zdyskwalifikował go jednak.
        iw
        22 Marca 2005

        Trochę sie rózni tekst z Wyborczej i Pomorskiej?Nieprawdaż?Wodzińska znów
        wyszła przed orkiestre???
    • yaraz82 Wszystkie argumenty przemawiają za Bydgoszczą 23.03.05, 08:19
      Zdecydowanie Bydgoszcz ma niepodważalne argumenty:
      Sąd: najwięcej spraw do Gdańskiej Apelacji wnoszonych jest z Bydgoszczy; w
      mieście gdzie powstaje sąd apelacyjny powstaje oddział IPN, jako że w
      Bydgoszczy jest już delegatura IPN - powstanie S.A. w innym mieście równałoby
      się z kosztownym przeniesieniem kilometrów tomów akt; Bydgoszcz jest jedynym
      miastem w naszym województwie gdzie odbywa się szkolenie aplikantów(zarządzenie
      Prezesa Sądu Apelacyjnego w Gdańsku-który uznał, że tylko bydgoski Sąd Okręgowy
      spełnia warunki)
       Prokuratura: znów najwięcej spraw nadzorowanych z naszego województwa
      pochodzi z Bydgoszczy, także z Bydgoszczy wpływa najwięcej zażaleń do
      Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku; bardzo dużo osób z Bydgoszczy pracuje w
      Gdańskiej Prok. Apel. przypomnę, że jeszcze do niedawna szefem jej był
      bydgoszczanin M. Rewers; w Bydgoszczy mieści się Komenda Wojewódzka oraz
      delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - z którymi Prok. Apelacyjna na
      pewno będzie musiała współpracować w prowadzeniu najpoważniejszych śledztw(inne
      instytucje – w Bydgoszczy m. in. delegatura Najwyższej Izby Kontroli, Zakład
      Medycyny Sądowej, jednostka Straży Granicznej);w Bydgoszczy znajduje się
      Wojewódzki Sąd Administracyjny -prokuratorzy prokuratury apelacyjnej występują
      przed nim w niektórych sprawach jako strażnicy praworządności.
       Toruń podaje argument, że ma wydział prawa. Tak tylko należy dodać, że
      najwięcej studentów na tym wydziale (podobno prawie połowa) to bydgoszczanie. W
      Bydgoszczy odbywają się także wykłady i zajęcia zaocznych studiów prawniczych
      UMK (odbywały się w 1 LO, zaś zajęcia z zaocznej administracji w CM UMK).
      Inną kwestią jest to, że doktryna prawnicza nie jest w Polsce źródłem prawa,
      którym nawet nie jest orzecznictwo (a do takiego każdy Sąd ma dostęp za pomocą
      programu TEMIDA i obecność wydziału prawa jest niepotrzebna) ale jak już mówimy
      o wydziałach to przecież Akademia Bydgoska ma Instytut Prawa, Administracji i
      Zarządzania składający się z:

      o Katedra Historii Ustroju Samorządu Terytorialnego
      o Katedra Podstaw Prawa Cywilnego i Prawa Egzekucyjnego
      o Katedra Prawa Administracyjnego i Prawa Ochrony Środowiska
      o Katedra Ustroju Państwa i Teorii Prawa
      o Zakład Finansów Publicznych i Ekonomii
      o Zakład Podstaw Prawa Karnego i Karno-Skarbowego
      o Zakład Prawa Gospodarczego i Zarządzania
      o Zakład Propedeutyki Informatyki

      Wykłada tam wielu profesorów prawa nawet tych, którzy także wykładają na
      Uniwersytecie Mikołaja Kopernika: m. in. prof. A. Marek, prof. R. Łaszewski,
      prof. K. Lubiński, prof. M. Dragun-Gertner, dr Rączka…
      W Bydgoszczy jest także Kujawsko-Pomorska Szkoła Wyższa (wykłada tam m. in. dr
      M. Święcki z UMK) oraz Wyższa Szkoła Informatyki i Nauk Społeczno-Prawnych (w
      której też wykładają prawnicy).
      Na koniec warto wspomnieć, że wielu wykładowców prawa UMK mieszka w
      Bydgoszczy: prof. T. Jasudowicz, prof. W. Mossakowski, dr D. Kala, dr Biliński,
      dr
      Szalewska.
    • Gość: WuZet Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.03.05, 12:37
      Czytając wszystkie opinie bydgoszczan nasunęło mi się tylko jedno - wisi nad
      Wami piętno miasta uniwersyteckiego, swoista mania niższości. Utarło się, że
      Bydgoszcz dysponuje potencjałem biznesowo-gospodarczo-kapitałowym, Toruń -
      naukowym. Szkoda, że ten "kapitał" nigdy do tej pory nie udowodnił swojej
      wielkości choćby przy okazji Orkiestry Owsiaka. Jest powód do wstydu? Sądzę, że
      tak.
      • Gość: a Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 12:55
        Mam tylko jedną uwagę przy ewentualnym rozpadzie kuj-pom my sobie poradzimy
        natomiast toruń będzie coraz bardziej degradowany. I niech wam oczu na to co
        piszę nie przesłania chwilowy wysyp dotacji od marszałka. Gdańsk z Gdynią z
        całą pewnością nie przeniesie siedziby samorządu do torunia. A na inny podział
        województw się pwowoli już zanosi (euroregiony).
        • Gość: xyz Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.aster.pl 23.03.05, 15:22
          też mam jedna uwagę, przy ewentualnym rozpadzie kuj-pom.to Toruń sobie poradzi,
          nikt nie potrzebuje zakompleksinej bydgoszczy,która gdy sie tylko nadaża
          jakakolwiek okazja próbuje pokazać swoja wyższość - takie tyfusiarskie co to nie
          ja.....cholernie żałosne!!!
          ps. Gdańsk z Gdynią napewno byłoby lepszym rozwiązaniem w myśl zasady wszystko
          tylko nie dziadowskie,czerwone tyfusiarstwo!!!
          • Gość: a Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 18:09
            Sami macie kompleksy, które staracie się zakrzyczeć. I to jest żałosne.
            Bydgoszczy nie przeskoczycie bo na to potrzeba około 50 lat zastoju bydgoszczy
            i tego nie zmienicie. A jeżeli nie umiecie współpracować to w końcu zobaczycie
            jak to jest kiedy się zwalnia 500 urzędników w 180 tyś mieście. Gdansk wam za
            te etaty w samorządzie płacić nie będzie.
        • Gość: artur siłe miasta określa: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 15:23
          siłe miasta określa:
          - ilośc budowanych mieszkan
          - ilosc inwestycji, dróg
          - ilosc i ranga uczelni
          - przyciaganie studentow
          - przyciaganie turystow
          - poziom i siła zycia kulturalnego
          - sila spoleczenstwa obywatelskiego (organizacje charytatywne, fundacje,
          spoleczenstwo obywatelskie...)

          We wszystkich w/w dziedzinach przoduje Torun. To juz nie czasy przemyslu
          cieżkiego, gdzie sile okreslał tonaż produkcji i przemysł ciężki.
          • Gość: timeone Toruń a Sąd Apelacyjny IP: *.wlan.pl 23.03.05, 16:41
            Nic z tego nie rozumiem ? Mając maleńki SO i jeszcze mniejszy SR chyba nie
            sadzicie, ze Bydgoscy petęci będą się fatygowac do Torunia tylko dlatego, ze Wy
            tez chcecie sie rozwijac ! Sąd Apelacyjny to nie atrakcja turystyczna tylko
            poważne miejsce pracy !!! I wiezcie mi, ze jak SA powstanie w Toruniu to nie
            przybedzie Wam mieszkancow, ani tez pieniedzy ! Lepiej razem lobbujmy szybkie
            polaczenie kolejowe miedzy Tor a Byd cos a la SKM i wtedy bedzie mozna
            dyskutowac gdzie lepiej postawic nowy urzad !
            • Gość: WuZet Re: No,chyba, że będzie totaki "petęt" jak Ty IP: *.proxy.astra-net.com 23.03.05, 19:18
              ...
          • geograf102 Re: siłe miasta określa: 23.03.05, 19:05
            1. W jakim okresie to liczymy?Ostatniej 5 latki?To niestety Bydgoszcz wypada
            lepiej.
            2. Ilość inwestycji, to wejdz na strone bydgoszczy i poczytaj o dwoch tylko
            MWIK oraz NATO. Wystarczy, kasuje cale inwestycje w toruniu z okresu 10 lat!
            Drogi, ktos załozył taki wątek na forum bydgoskim poczytaj!!!
            3. Ilość uczelni w Bydgoszczy nieporównywalnie wieksza. według zestawienia
            Newsweeka ATR i nawet AMB przed UMK.
            4.Przyciaganie studentów, nie rozumiem, może maturzystów chcących podjąc
            studia. Tu akurat remis co do ilosci studentow.
            5. Z turystami racja.
            6. Poziom zycia kulturalnego nie mozna mierzyc teatrzykiem horzycy, baja
            pomorskiego i klubem "od nowa". W Bydgoszczy jest Opera Teatr( nie jeden)
            Filharmonia, a imprez mnostwo.A poziom to nawet nam zapewniaja przyjezdzajacy
            torunianie do filharmonii i opery.
            7. Organizacje siła społeczństwa jak to rozumiec. W Bydgoszczy jest tego całe
            mnostwo.
            Tak wiec ZONK arturku.
            ps. nie to bedzie brane pod uwage przy określeniu siedziby apelacji!Zupełnie
            inne wzgledy zadecyduja!!!
    • Gość: Zenon Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.torun.mm.pl 23.03.05, 18:32
      >jestem prawnikiem czynnym zawodowo

      Pięknie i głębokie niczym śląskie kopalnie.
      A Sąd powinien być w Bydgoszczy - w końcu gdzie złodzieje tam sądy
      • geograf102 Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? 23.03.05, 18:52
        Zenuś śnieg na dworze, wstań zenek wstań. Własnie dla takiego "prawnika" to
        apelacja moze kojarzyc sie tylko ze zlodziejami!!!
        • Gość: WuZet Oj, "Geografku".... IP: *.proxy.astra-net.com 23.03.05, 19:31
          Daj spokój Zenusiowi. Was zawsze prawda w oczy kole. I jeszcze jedno - łatwo
          jest się chwalić inwestycjami, które "załatwił" ziomek na ministerialnym stołku?
          Ale cóż, koszula bliższa ciału. Prawda "Geografku"?
          • geograf102 Re: Oj, "Geografku".... 23.03.05, 19:40
            Czy mowisz o inwestycji MWiK???A Pan Zemke, brawo panie Zemke. Wy kiedyś też
            mieliście Alicje, która myslała nie o toruniu tylko o coreczce aby obsadzic ja
            w odpowiednich spolkach skarbu panstwa. Zemke dla bydgoszczy, grzeskowiak dla
            coreczki!!!
    • Gość: OLI Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.torun.mm.pl 23.03.05, 19:43
      Jezeli w Toruniu nie powstanie apelacja to bedzie trzeba cos z tym problemem
      zrobic chodzi o naszego kochanego wojewode
      • Gość: rangiz Re: Apelacja w Toruniu czy Bydgoszczy? IP: *.acn.waw.pl 25.03.05, 02:15
        Po lekturze już kilku pierwszych słów artykułu, wiedziałem że znowu kolejny temat do dyskusji czy lepiej w Bydzi czy może w Toruniu. "Zaściankowość" to wychodzi z obu stron, zamiast się spierać gdzie lepiej, to pomyślcie o tym żeby te miasta zacieśniały współpracę, co lepiej wyjdzie jednym i drugim. Te wasze "metropolie" za kilkanaście lat bedą pewnie jednym miastem i pytanie tylko co bedzie częścia czego (dzielnicą). :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka