zawacki.and.zawacki
01.06.05, 10:56
Z planistycznego punktu widzenia Toruń jest w o wiele lepszej sytuacji od
Bydgoszczy.
1.Bydgoszcz stoi w tzw martwym punkcie jest w granicach,kiedy to miasto
wydymało sie do granicy swych możliwości-"Czerwony KOlbrzym".
Nie jest i nie może być tak atrakcyjne jak Gdańsk,Poznan z którymi mogłoby
potencjalnie rewalizować,musiałoby przekroczyć punkt krytyczny w
inwestycjach,który zblizyłby je do obydwu miast,a to jest nie możliwe,bo
tamate też się rozwijają i to duzo szybciej,a samej Bydgoszczy grozi
finansową zapąścią i zamianą w Białego Karła.
Styąd malejaca liczba mieszkańców,odpływ najlepszych kadr itd.
Toruń za to jest w syt. duzo lepszej,do owego pktu krytycznego jeszce mu
daleko ze względu na wielkość.Jednak jest na tyle atrakcyjny,że szybko
przyciaga iwestoró,ludzi,studentów,stąd duży przyrost ludności i dynamizm
rozwojowy,który nie jest zagrozony tak jak u sąsiadów.
łatwość komunikacji,szybki dojad do przeciwległych centrów,obwodnice
miejskie ,Autostrada,planowany nowy most i wile innych rzeczy sprawiaja,że
miast dynamicznie się rozwija.
Przy dobrych inwestycjach w ifrastrukturę ma szanse,aby moment Czerwonego
Karła ominąć iu przejść bezbolesnie.I to Toruń dzieki mądrej polityce ma
szanse w przyszłości zbiżyć się do ościennych ośrodków miejskich,a nawet tak
jak Bydgoszcz ją przescignąć.