monte83
12.06.05, 21:11
co myslicie o takiej sytuacji- podszedl do straznikow , ktorzy siedzieli w
swoim autcie jakis pijak bezdomny. cos do nich mowil, ze chce zglosic
kradziez a jeden pan straznik mowi mu, ze ma spadac. bezdomny nie ustepuje
wiec straznik walnal go drzwiami. czy tak powinno byc? bezdomny odszedl bo
tamten kazal mu sperdal...i co jesli radiowoz ma rejestracje ct 38502 i
numer boczxny 105 a taka sytuacja dzieje sie ok godz 19.20 kolo kosciola NMP
na starowce.
pozdr.