mariusz_tor
06.05.06, 21:08
PiS doprowadziło do powstania rządu większościowego (240 mandatów) z
Samoobroną i LPR. Cena jest wysoka: m.in. stanowiska wicepremierów dla
Andrzeja Leppera i Romana Giertycha oraz rozmnożenie resortów (mamy czterech
wicepremierów i dwudziestu ministrów).
To mamy "tanie państwo" - tak jest realizowane hasło wyborcze.
W dodatku rząd z dwoma najbardziej awanturniczymi ugrupowaniami w Polsce,
które skupiają w swych szeregach wiele osób mających konflikty z prawem.
Partie- ich przywódcy prezentują poglądy zbliżone do nacjonalistycznych.
Tu pojawia się moje pytanie:
Czy pamiętacie jak się PIs zapierał przed wyborami, że nie będzie
współpracować z takimi jak Lepper i Giertych? Bo ja to doskonale pamiętam.
Prawo i Sprawiedliwość - nazwa jak widać nie zobowiązuje...
lepiej pasuje Prawdomówność i Sprawiedliwość.