ethanak
06.07.06, 12:07
Najpierw afery z kolejnymi esbekami - ujawniono już czterech spośród
pracowników naukowych , w kolejce czeka jeszcze kilkudziesięciu.
Później kolejna afera - kilkunastomilionowy dług stawiający pod znakiem
zapytania przyszłość uczelni.
No i wreszcie ostatnio negatywna ocena Państwowej Komisji Akredytacyjnej
(wstępna) dla administracji wykładanej na Wydziale Prawa i Administracji UMK -
dumie uczelni.Co ciekawe artykuł o tejże ocenie zniknął z portalu GW...
Został tylko ślad na niezależnym forum akademickim.
Kontrowersyjna ocena dla UMK
Ocena Państwowej Komisji Akredytacyjnej jest absurdalna i niesprawiedliwa -
mówi prof. Andrzej Sokala, dziekan wydziału prawa i administracji UMK.
Wykładana na wydziale administracja dostała właśnie od PKA negatywną ocenę.
Komisja, w skład której wchodzą naukowcy z całego kraju, czuwa nad jakością
kształcenia na polskich uczelniach. Jeśli danemu kierunkowi studiów wystawi
ocenę negatywną, oznacza to zamknięcie go lub zawieszenie naboru. - Na
szczęście to tylko wstępna nota, więc nie grożą nam sankcje - uspokaja prof.
Sokala.
www.nfa.pl/news.php?id=228
(tu powinien się znajdować artykuł ale jakoś zniknął...)
miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,3321123.html
Ciekawe czemu nie można z kolei skomentować tego artykułu...
miasta.gazeta.pl/torun/1,48723,2764937.html