anccia
29.05.07, 14:53
Pracują 18 godzin tygodniowo, mają dwa miesiące (płatnych!!) letnich wakacji
+ ferie zimowe i świąteczne, co pięć lat mogą wykorzystać roczny urlop
zdrowotny i mają inne przywileje i jeszcze im źle. Inni pracują 40 godzin
tygodniowo. Jeśli nauczyciele twierdzą, że pracują tyle samo to codziennie na
przygotowywaniu zajęć, sprawdzaniu prac uczniów i.t.d. powinni spędzać ponad
4 godziny. Twierdzą, że muszą się ciągle dokształcać - a prawnicy, księgowi,
pielęgniarki to nie muszą?? Jeśli mają tak źle to niech się zwolnią i idą
pracować gdziekolwiek, o ile ktokolwiek zechce takiego ex-belfra zatrudnić.
Jeżeli ich praca jest tak ciężka i nieopłacalna to niech idą "do łopaty" -
może będzie lepiej.