1kapuletti
02.10.07, 13:44
Kilka dni temu wybrałam się na premierę spektaklu do Baja
Pomorskiego. Jakież było moje zdziwienie, gdy kupione przez mnie
miejsca były zajęte przez osoby zaproszone przez Urząd Miasta. Jak
się okazuje, urzędnicy lubują się w zapraszaniu samych siebie.
Faktem jest, że wiele instytucji kulturalnych dotowanych jest z
miejskiej kasy, która (o czym każdy wie) zapełniana jest z naszych
podatków. Podobne sytacje zadażają sie w naszym pięknym, choć cały
czas małomiasteczkowym Toruniu często - choćby podczas letnich
występów operowych w Fosie Zamkowej - do której "szary lud" nie ma
dostępu ponieważ jest zajęta w 80% krzesłami dla oficjeli. Wracając
jeszcze do Baja Pomorskiego... Opadnięcie kurtyny stanowilo etap do
kolejnego spektaklu pt. "Prezydent Zalewski pierwszym cudem Polski,
zaraz po Toruniu". Ku uciesze zebranych urzędników, wszyscy gromkim
głosem, na stojąco, zaintonowali "Sto lat" Jaśnie Nam Panującemu.
Nie mam nic przeciwko imieninom Pana Prezydenta, jednak postuluję
aby czynić to w odpowiednich miejsach (np. na prywatnej imprezie w
restauracji). Ja za takie aktrakcje nie płaciłam!
Jestem zdziwiona, że dziennkiarze Gazety nie reagują na takie
wydarzenia. Cóż, wygląda na to, że pisanie o dziurach w jezdni i
żużlu jest szczytem możliwości. A przecież konstruktywna krytyka
jest "sercem" wolnej prasy. Dziennikarze, nie bójcie się!