estik
09.11.07, 14:40
No przecież MZK się rozwija. Porozumienie z Bydgoskim jest budujące, czyż nie?
Ale tak poważnie, to trzeba przyznać że MZK rzeczywiście nie reaguje na
zmiany, ew. utrudnienia. Nie rozumiem w jakim celu wszystkie autobusy (11, 14
i 36) tłuką się uparcie ulicą Dybowską i Kujawską, grzęznąc tym samym w
potwornym korku. Czy nie można w okresie największego ruchu (rano i po 15)
kierować choćby dwóch z w/w autobusów ulicą Podgórską, gdzie pędzi (przeważnie
pusta) rzeczona "13" i uprzejmi taksówkarze. Dojazd do miasta (a więc i do
pracy) w tych godzinach jest koszmarem! A czy na Uniwerek potrzebuje więcej
autobusów? Nie sądzę. Pięć lat dojeżdżałem (lub stałem w korku) i jakoś nie
narzekałem. Gdyby 36 i 11 jeździły zgodnie z rozkładami(!) nie widzę żadnego
problemu. Spacer przez lasek z "11" należy do przyjemności.