Dodaj do ulubionych

Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał

09.11.07, 14:40
No przecież MZK się rozwija. Porozumienie z Bydgoskim jest budujące, czyż nie?
Ale tak poważnie, to trzeba przyznać że MZK rzeczywiście nie reaguje na
zmiany, ew. utrudnienia. Nie rozumiem w jakim celu wszystkie autobusy (11, 14
i 36) tłuką się uparcie ulicą Dybowską i Kujawską, grzęznąc tym samym w
potwornym korku. Czy nie można w okresie największego ruchu (rano i po 15)
kierować choćby dwóch z w/w autobusów ulicą Podgórską, gdzie pędzi (przeważnie
pusta) rzeczona "13" i uprzejmi taksówkarze. Dojazd do miasta (a więc i do
pracy) w tych godzinach jest koszmarem! A czy na Uniwerek potrzebuje więcej
autobusów? Nie sądzę. Pięć lat dojeżdżałem (lub stałem w korku) i jakoś nie
narzekałem. Gdyby 36 i 11 jeździły zgodnie z rozkładami(!) nie widzę żadnego
problemu. Spacer przez lasek z "11" należy do przyjemności.
Obserwuj wątek
    • lewobrzezny Przystanki 09.11.07, 15:04
      Przystanki w Toruniu są w fatalnym stanie. Często z powybijanymi
      szybami, bez wiat, czy bez rozkładów jazdy. Nie można powiedzieć, że
      nic się z tym nie robi, bo widać, że po jakimś czasie usterki są
      usuwane. Niestety te same obiekty są niszczone po wielokroć. Warto
      się zastanowić jak temu zaradzić, być może zatrudnić firmę
      ochroniarską jak np. w Krakowie.
      • vauban Re: Przystanki 09.11.07, 15:48
        Zdewastowane przystanki to nie jest wina MZK. To wina małoletnich pijanych
        kretynków, którzy mogą się pochwalić przed kumplami w gimnazjum, że wypili pięć
        piw i zerwał im się film. Ostatnia rzecz, jaką pamiętają, to to, że mazakiem
        tagowali pleksi na przystanku...

        Ostatnio przesiadłem się do samochodu, zatem kwestia komunikacji miejskiej stała
        mi się nieco dalszą. Ale wbrew opiniom o niedoskonałości toruńskiej komunikacji
        publicznej, zachęcam: przyjrzyjcie się proszę innym... To bywa dopiero...

        Co nie oznacza, że nie należałoby czegoś poprawić. Większość stwierdzeń w
        artykule ma solidne podstawy. Z jednym wszakże wyjątkiem: wpuszczaniu autobusów
        w ulice Targową, Studzienną i Antczaka mówię twarde nie ! Już i tak jest tam
        ciasno... Poza tym, kto nimi by jeździł ? Ci sami ludzie, którzy korzystają z
        tramwajów na Lubickiej i Kościuszki ?
      • rotepirat Re: Brudne przystanki... 09.11.07, 15:50
        Na przystanku przy dworcu wschodnim reklamuje MPK zniszczony, opluty rozkład
        jazdy. Obrzydliwa, zaschnięta flegma wisi tam na szybie od pół roku i nikt nie
        reaguje. Mimo, że wiaty miały tworzyć strefy wolne od dymu tytoniowego, w
        pobliżu pełno petów. Co za ludzie.
    • mirwais Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 09.11.07, 15:50
      MZK w Toruniu to porażka. Kiedyś czytałem, że jako jeden z nielicznych zakładów
      komunikacji nie bierze większych dotacji z miejskiej kasy. Po prostu super.
      Szkoda tylko, że ludzie wożeni, są jak bydło. Ścisk jaki panuje w autobusach w
      godzinach szczytu urąga ludzkiej godności. To chyba jest poważną podstawą do
      tego, żeby zwiększyć częstotliwość kursowania, ale jednak od kilku lat nic się
      nie zmieniło. Tramwaj (nr 1) więcej stoi, niż jedzie. Mamy 21 wiek i bez
      większych problemów można by sprawić, żeby "jedynka" podjeżdżając do świateł
      miała od razu "zielone". Teraz podjeżdża do przystanku (np. Lubicka), czeka na
      możliwość wjazdu na przystanek, stoi na przystanku.... a czas leci. W ogóle
      fakt, że nie powstają żadne linie tramwajowe to skandal. To właśnie w taki
      rodzaj komunikacji powinno inwestować miasto. To wie chyba każde dziecko... a
      póki co możemy się cieszyć z jednego odnowionego składu z lat 70-tych... żenada.
    • arctgx Saturn 09.11.07, 16:02
      Ja tam cieszę się, że mogę powiedzieć "wysiadam na Saturnie" lub usłyszeć
      "następny przystanek: Merkury". Tych nazw nie kojarzę z zatrzymaniem się w
      czasie, choć dotyczą nieistniejących obiektów. Ale nazwy typu "sklep" czy
      "stacja benzynowa" kojarzące mi się z epoką filmów Barei również sprawiają mi
      frajdę. Jestem więc za ich zachowaniem ;)
    • krolewnasciezka Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 09.11.07, 16:11
      to skandal, żebym z ul. Buszczyśkich dojechać na Okolną musiała się
      telepać na 15 i przesiadać się na Kraszewskiego na 36. Taka podroż
      zajmuje mi prawie godzine ZGROOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOZA
    • ojre Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 09.11.07, 16:25
      Pracownicy tego zakładu niejednokrotnie zgłaszali dyrekcji potrzebę zmian linii
      autobusowych (choćby pasjonat komunikacji Pan łabiński, który po parokrotnym
      "utarciu nosa" zrezygnował z pracy i wyjechał do Anglii) lecz nie są one brane
      pod uwagę. Priorytetem dla szefostwa jest nie podnoszenie jakości usług, lecz
      "wykazywanie" się dobrymi wynikami w otrzymywaniu jak najmniejszej dotacji od
      Urzędu Miasta żeby przypodobać się prezydentowi (ktokolwiek by nim nie był).
      Ostatnim prawdziwym dyrektorem był Pan Jędrzejewski, a wszyscy po nim byli (i
      są) tak naprawdę urzędnikami Urzędu Miasta. Jeśli spojrzymy na problem MZK z tej
      optyki wszystko staje się klarownym; urzędnicy ci starają się by rzetelni w
      swoich działaniach pod kątem uczciwości, celowości i oszczędności w wydawaniu
      pieniędzy podatników.Nasuwa się jednak pytanie tabakiera dla nosa.....? Gdzieś w
      tym wszystkim zgubiono człowieka, człowieka pasażera oraz człowieka pracownika
      tej firmy. Niezrozumiałym jest brak decyzji o przekształceniu MZK. Jego obecny
      status prawny (w ogromnym skrócie) jest taki że nie może świadczy innej
      działalności gospodarczej poza miejskimi przewozami pasażerskimi. Dlaczego nie
      korzysta się w tej firmie z ogromnego potencjału usługowego w warsztacie,
      stacji paliw, stacji diagnostycznej(otwartej dla ludności chyba tylko dla żartu)
      PRZEZ JEDNą GODZINę DZIENNIE OD 7,00 DO 8,00!!!.
      Przedsiębiorstwo to potrzebuje gospodarza, a nie urzędnika nieufnie zerkającego
      na inicjatywy swych podwładnych, oraz zerwania kajdan statusu zakładu
      budżetowego w zakład usługowy z prawdziwego zdarzenia.
    • quesso A propo nazw przystanków... :| 09.11.07, 16:27
      Ciekawy artykuł ma w sobie sporo racji, ale zupełnie nie zgadzam się z
      fragmentem o "błahej" potrzebie zmiany nazw przystanków autobusowych. Trochę
      kojarzy mi się to z idiotycznym skądinąd pomysłem usuwania pomników
      poradzieckich itp. To jest jak pisanie historii na nowo, fałszowanie jej. Trzeba
      sobie uświadomić, że te nazwy świadczą o historii i pozwalają torunianom
      utożsamiać się z pewnymi miejscami. Przecież tak się dzieje od wieków. Niby skąd
      wzięła się ulica Piekary? - bo w większości obsadzona była cechem piekarskim,
      ul. Łazienna wzięła się od pobliskiej łaźni miejskiej itd. Mimo, że nie ma tam
      już dawno żadnej piekarni ani łaźni jakoś przez tyle czasu pozostały nam te same
      nazwy ulic i nikt nie ma zamiaru ich zmieniać. Dlaczego? Bo te nazwy utożsamiają
      się z historią miejsca. Tak samo Saturn, Merkury, Sezam, Jowisz (chociaż ja wolę
      nazwę Kryzys) w jakiś sposób świadczą o historii niekrótkiego przecież okresu
      Torunia. Do dziś wielu osobom pojawia sie uśmieszek na buzi na wspomnienie tych
      lat. Ja wręcz poszedłbym w drugą stronę i jakimś miejskim nakazem zobligował
      właścicieli sklepów do przywrócenia nazw sklepów - choćby jako dodatek do ich
      firmowych nazw, typu Tesco itp. Pozdrawiam.
      • obserwatortorunski Re: A propo nazw przystanków... :| 09.11.07, 18:48
        quesso napisał:

        Wszystko co napisałeś jest... dokładnie takie jak trzeba! Nic nie trzeba
        dodawać. I tak NAZWY PRZYSTANKÓW NALEŻY ZOSTAWIĆ! Zaszokował mnie początkowo
        pomysł uzupełniania istniejących nazw "historycznymi" i... to jest co najmniej
        godne rozważenia!
        DZIĘKUJĘ

        Z poważaniem

        Obserwator Toruński
        obserwatortorunski.blogspot.com/
    • mega_faflun Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 09.11.07, 18:52
      jak najbardziej zmieniac nazwy przystankow bo co mowi nazwa merkury dla kogos
      spoza torunia chyba raczej nazwami ulic powinny byc oznakowane przystanki a nie
      obiektami juz nieistniejacymi. Gestosc przystankow takze budzi wiele do zyczenia
      sa one poprostu czesto za bardzo od siebie oddalone dla tramwaju np. brak
      przystanku kolo heliosu duza odleglosc miedzy przystankami . Linie autob. sie
      dubluja czesto pokrywaja z tramwajowymi dlaczego zaden autobus podam z mojego
      rejonu nie jedzie ul. podgorna . grudziadzka nie szkodzi ze tam niema zatok badz
      inna wymowka za wasko ulice miejskie to nie trasy szybkiego ruchu badz
      autostrady a czynnik spowalniajacy ruch by sie przydal . Na zachodzie stawia sie
      na komunikacje zbiorowa i ja faworyzuje czesto uprzykszajac zycie prywatnym
      kierowcom .Zdziwila by sie nieudolna dyrekcja naszego MZK jakimi waskimi
      osiedlowymi ulicami jezdza autobusy miejskie BVG w np. Berlinie U nas byloby to
      nie do pomyslenia niemozliwe a jednak tam jest walka o pasazera stosuje sie
      rozne formy sprzedazy biletow u nas w Toruniu czas sie zatrzymal niema zadnej
      zachety by mieszkancy przesiedli z samochodu do tramw. czy autob. Ale czy zeby
      zaszly jakies zmiany trzeba zaangazowania gazety by jej redaktorzy mysleli za
      przedsiebiorstwo ktore zatrudnia dyrektora a on ma swoich pracownikow od
      tego.Wstyd pani dyrektor, by brac publiczne pieniazki trzeba sie czyms wykazac
      byc kreatywnym tego wymagaja obecne czasy PRL sie juz skonczyl ale sa ludzie
      ktorzy jeszcze mysla stara epoka .
      • arctgx Relikty epok - tym razem nie od strony estetyki 10.11.07, 03:53
        Pisząc o pozostawieniu nazw miałem na myśli tylko względy estetyczne. A swoją
        drogą rzeczywiście, są one pewnym - nieszkodliwym - reliktem historii.

        Skoro o ruskich - myślałem nawet o ryzyku pozostawienia jakichś form pamięci o
        armii radzieckiej - bynajmniej nie jako miejsc kultu, a raczej przestrogi.
        Nieraz jednak pomniki służą wiecom (zupełnie serio ;)) zwolenników postaci,
        które przedstawiają. Z jednej strony ryzyko szerzenia się ślepych kultów i
        antagonizmów, z drugiej probówka - czy i ilu w takim Toruniu mielibyśmy
        wyznawców ideologii, powiedzmy, Marksa, Dmowskiego, itd. w przypadku takich
        wieców ;) Chyba zawsze będzie istniała grupa ludzi podatnych na populizm (a
        także grupa korzystających na tym) i dlatego wydaje mi się ryzykowne
        pozostawianie na ulicach niektórych pomników, a w publicznym obiegu tekstów w
        rodzaju "Mein Kampf" nawołujących do nienawiści.

        Pozostawienie obozu w Auschwitz jako muzeum ma z drugiej strony jakiś cel.

        No ale to nie ma nic z Saturnem wspólnego :)
    • dziadekjasiu Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 09.11.07, 19:12
      Czas się zatrzymał nie tylko w MZK-by autobusy mogły kursować potrzebne są
      ulice!!!Mieszkam od siedmiu lat na Zbożowej,powstało duże osiedle bloków ,setki
      ludzi,setki samochodów a ulica -jeśli to co jest można w ogóle nazwać ulicą!!!To
      woła o pomstę do nieba a cały czas używają argumentu bo kanalizacja .Absolutne
      dno i wodorosty!!!
      • rotepirat Pani Zawal... zawala sprawy 09.11.07, 19:27
        Ta kobieta jest jeszcze ze starego PZPRowskiego rozdania, i chyba zapomniała,
        że zmieniły się czasy, i że przedsiębiorstwo, którym nieudolnie kieruje nie jest
        jej prywatnym folwarkiem, ale pełni rolę służebną. Podkreślam służy mieszkańcom
        miasta i bierze uwagi mieszkańców do serca.
    • torunczyk Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 09.11.07, 19:58

      Trudno jest się nie zgodzić z poruszanymi w artykule problemami
      naszej komunikacji. Mnie jednak w głowie od razu wyświetliło się
      przysłowie - "jaki pan, taki kram". Lata dyktatury Pani Zawal
      zrobiły swoje i teraz będzie trzeba bardzo ostrych zmian by te
      problemy rozwiązać.
      torunczyk
    • man35 "Mamo, czy olej tłoczy się w tramwaju?" 09.11.07, 20:12
      - pamiętacie taką reklamę? Dopóki nie zmieni się przekonania władz MZK, że
      ludzie korzystający z komunikacji miejskiej nie są gorszą częścią ludzkości,
      dopóty się nic nie zmieni. W Europie widać co rano setki menedżerów w
      garniturach dojeżdżającymi metrem, kolejkami, tramwajami i autobusami. A u nas?
      Czy ktoś widział kiedyś np. miejskiego radnego w tramwaju?
    • obraza.uczuc.religijnych Czy autor mieszka przy ul. Buszczyńskich? 09.11.07, 20:23
      A moze ma tam rodzinę? Coś go ta ulica gryzie-ze trzy razy ją
      wymienia jakby to była kluczowa arteria.
      • jainie A jakie ceny biletów!!! 09.11.07, 23:04
        Dziwi mnie, że nikt nie wspomniał nawet w jednym zdaniu o kosmicznych cenach
        biletów miesięcznych w Toruniu. Mieszkałam w Poznaniu, gdzie płaciłam za bilet
        65zł, np. w Białymstoku kosztuje 60zł (na okaziciela). Oba miasta są dużo
        większe od Torunia i mają o niebo lepszą komunikację miejską. Jak to się dzieje,
        że tutaj "na prowincji", gdzie można przejechać całe miasto wzdłuż (autobusem
        40), nikt nie burzy się wobec tych cen... 104zł za miesięczny???
        • jmm6 Re: A jakie ceny biletów!!! 10.11.07, 03:43
          No i to jest trafny argument, ale tego akurat autor tekstu nie
          zauwazyl. A w MZK przydala by sie mozliwosc tanszych przejazdow na
          miesiecznych biletach. Przydalo by sie jeszcze unowoczesnienie
          troche systemu placenia, mozna wprowadzic karty do komunikacji
          miejskiej. Polegaja one na tym ze na karte w bankomacie mozna
          wplacic jaka sie chce sume pieniedzy, przy wejsciu do autobusu jest
          czytnik, przyklada sie do niego karte przy wejsci i wyjsciu, on
          automatycznie zciaga naleznosc. Na poczatku to troche trzeba
          zainwestowac w czytniki itd ale to strasznie drogie nie jest a potem
          jest to znacznie prostszy i wygodniejszy system niz kasowanie
          biletow. Nie trzeba tez nic drukowac wiec jest tanszy. Pozostawia
          sie jedynie mozliwosc zakupu biletu u kierowcy dlatego ze karte
          mozna zgubic albo po prostu nie miec czasu jej kupic, wtedy kierowca
          po prostu drukuje rachunek tak jak w pekaesach.
          • sonntag Re: Potrzebne bilety czasowe! 12.11.07, 17:09
            Uważam, że najwyższy czas, by w Toruniu zostały wprowadzone bilety
            czasowe. Trudno jest bowiem rzeczywiście objąć wszystkie dzielnice
            siecią komunikacyjną pozwalającą bez przesiadki dojechać w dowolny
            punkt miasta. Jednakże brak prostych połaczeń dyskryminuje pod
            względem finansowym mieszkańców tych dzielnic, które takich
            możliwości nie mają. Jako przykład może służyć Bydgoskie
            Przedmieście, które nie ma bezpośredniego połączenia zarówno z
            dworcem głównym, jak również z Chełmińskim Przedmieściem. Skazuje to
            osoby tu mieszkające na konieczność kasowania w jedną stronę dwóch
            biletów nawet w sytuacji, gdy łączny czas jazdy trwa np. 10-15 minut.
            (Przykład: 3 przystanki tramwajem "1" do Placu Rapackiego,
            przesiadka, następnie dwa przystanki do dworca itd.) Tymczasem
            można "na jednym bilecie" przejechać np. od Merinoteksu do ul.
            Olimpijskiej, co zabiera 30-35 minut, czy z Bielan do Bielaw (prawie
            40 minut!).
            Proponuję iść za wzorem innych miast, np. Poznania, gdzie obowiązują
            dwa typy biletów: 10-minutowe (cena 1,30 zł) oraz pozostałe (cena
            2.60 za przejazd).
            Takie rozwiązanie zniosłoby problem braku bezpośrednich połączeń i
            większego obciążenia mieszkańców tych mniej "szczęśliwych" dzielnic
            Torunia, zmuszonych do płacenia ponad 4 zł za jazdę w jedną stronę w
            przypadku konieczności przesiadki!
    • jmm6 Nie przemyslany( zeby nie powiedziec glupi) tekst. 10.11.07, 03:24
      Po pierwsze MZK sie rozwija dosc dobrze, wymieniaja autobusy
      powstalo troche nowych linii, zmieniono wiekszosc przystankow,
      zainstalowano kamery w tramwajach i autobusach. To wszystko kosztuje
      a nowe linie to wiecej autobusow, narzie jeszcze staraja sie
      wymienic te najstarsze wiec troche cierpliwosci. Chyba ze autor
      tekstu ma ochote placic 5 zl za bilet.

      Po drugie niekture sugestie sa bez sensu w koncu po co na przyklad z
      kaszczorka prowadzic linie do czerniewic? Jedno i drugie to osiedla
      mieszkaniowe, z obu ludzie jezdza do pracy ale wymiana pomiedzy nimi
      bedzie minimalna. Tyle ze autor pewnie ma tam rodzine i mdla niego
      to bylo by ulatwienie.

      Dalej, pisanie o tym ze pasazerowie sa "skazani na
      kilkunastominutowe spacery" wskazuje tylko i wylacznie na glupote i
      lenistwo. W koncu czlowiek przechodzi w ciagu 10 minut 1 km (+-)
      czyli ze przystanki sa oddalone od niekturych okolic o 1,5 km tak?
      To jest faktycznie drastyczna odleglosc, normalnie jak pielgrzymka
      do ziemi swietej ;). Poza samym faktem ze taki spacer to dla
      normalnego czlowieka zaden problem a dla wielu wrecz przyjemnosc to
      dodatkowo jest to jeszcze zdrowe. Na calym swiecie urzedy miast i
      rozmaite agencje apeluja do mieszkancow zeby wysiedli z autobusu o
      przystanek wczesniej i chociaz troche sie przeszli.

      No i zmiana nazw przystankow, przystanki nazywaja sie tak jak sie
      nazywaly dlatego ze jak sie nazwy to wszyscy beda musieli sie ich
      uczyc od poczatku. Pozatym jest jeszcze jeden powod: ludzie tak
      mowia na te okolice na przyklad Merinotex to Merinotex, i nie wazne
      czy cos tam jeszcze robia i czy jest fabryka ta okolica po prostu
      sie tak nazywa nazwa juz stala sie czyms wiecej niz tylko nazwa tej
      jednej fabryki. Tak samo jest z Polchemem i innymi nazwami.

      No i pozostaje jeszcze jedna perelka: "Kibice w niełasce MZK". Rece
      opadaja, czy ten pan widzial kiedys jak wyglada autobus czy tramwaj
      po przejezdzie kibicow? Te naprawy kosztuja!!! Po cholere ktos
      mialby dla takich ludzi dodatkowe linie zakladac? I bez sensu jest
      tlumaczenie ze sa tez normalni kibice bo ten procen nienormalnych
      wystarcza zeby jednorazowy przejazd kosztowal kilka set zlotych. Ja
      na miejscu MZK tez bym na takich trasach nic nie dodawal.

      Podsumowujac, moim zdaniem MZK dziala sprawnie, oczywiscie nie
      idealnie ale biorac pod uwage to co bylo a jest i ilosc pieniedzy
      jakie maja do dyspozycji to jest niezle. Autor napisal ten tekst
      chyba w jakims przyplywie nadgorliwosci zeby wlaczyc sie w nurt
      rzeczowej krytyki wladzy i administracji. Moim zdaniem jednak
      zupelnie nie trafil w sedno sprawy i najwazniejsze slowa autora w
      tym tekscie to: "Nie jestem ekspertem w programowaniu komunikacji
      miejskiej...". Nie jest pan panie Wojtku i prosze sie najlepiej od
      tego trzymac z daleka.
      • ojre Re: Nie przemyslany( zeby nie powiedziec glupi) t 10.11.07, 08:43
        Rozumiem, że niektórzy MUSZą oponować przeciw jakiejkolwiek krytyce n/t MZK lecz
        bez przesady.
        Gdyby przekształcono tę firmę parę lat temu w akcjonariat pracowniczy to sami
        pracownicy mieli by interes w tym, żeby tabor unowocześniać a tak nowe autobusy
        są kupowane przez Urząd Miasta między innymi z naszych podatków. Owszem ta firma
        działa sprawnie, lecz według standardów PRL.
        • piter_torun .... 10.11.07, 10:12
          moim zdaniem nasze MZK jest trochę zacofane... Przykładem mogą być rozkłady
          jazdy, są trochę nie czytelne przez to, że wypisane są po kolei wszystko godziny
          odjazdów, a gdyby zrobić mniej więcej coś takiego:
          godzina: Minuty:
          05 07, 15, 28...
          06 01, 25, 47...
          13 10, 21, 32...
          14 05, 16, 33...
          moim zdaniem to nie jest taki zły pomysł.
          kolejna ważna sprawa to tłok w autobusach... Skoro MZK nie ma zamiaru zakupić
          przegubowców to niech częstotliwość kursowania zwiększą i to porządnie, bo Kto
          normalny przesiądzie sie z wygodnego samochodu do zatłoczonego autobusu?
    • szelucha przystanek pod każdą klatką! 10.11.07, 10:58
      Postuluje przystanek pod każdą klatką żeby nikogo nie skazywać na kilkuminutowe
      spacery!
    • bialyx Bilet Jednodniowy! 10.11.07, 11:02
      Wiem, że istnieje coś takiego jak bilet jednodniowy na okaziciela na
      wszytkie linie MZK, ale niech MZK umożliwi sprzedaż takich biletów w
      Kioskach ruchu, albo maszynach-dystrybutorach biletów.

      W kazdej szanujacej sie większym mieście Europy Zachodniej a teraz
      także Europy Wschodniej nawet mozna bez problemu w Kioskach itp,
      kupic bilety jednodniowe na wszystkie linie.

      Bilet jednodniowy MZK mozna kupic tylko w siedzibie MZK co jest
      idiotyczne jak i jego cena jest zaporowa! 14,80 zł normalny, 7,80
      ulgowy!!
    • bluestone Re: Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 10.11.07, 11:04
      Jak dla mnie MZK ma wady i zalety. Po tym, co zobaczyłam np. w Łodzi, to nasza
      sieć to cud, miód i orzeszki. Tam brzydziłam się nawet usiąść. Przystanki
      wyglądały jak domki w slumsach. W Bydgoszczy autobusy tak hałasują podczas
      jazdy, jakby miały się rozwalić na środku drogi.

      Co do nazw ulic to jedna uwaga- zawsze mnie śmieszy najpierw przystanek
      Świętopełka (który jest na Kościuszki) i Kościuszki (który jest na Grudziądzkiej).

      Ale w zasadzie dla mnie najgorsze są dwie rzeczy- tłok w autobusach- zwłaszcza
      porannych (czy oni tego nie widzą dzięki tym kamerkom???) i kosmiczne ceny
      bilety miesięcznych. Ktoś tam chyba upadł na głowę, decydując, że sieciówka w
      Toruniu jest droższa niż w Warszawie! Tam kosztuje 66 zł!!!
      (www.ztm.waw.pl/taryfa.php)
    • linesliq Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 10.11.07, 16:15
      MZK w Toruniu to fatalnie w mojej ocenie zarządzana firma, całkowicie pozbawiona
      elastyczności w dostosowywaniu usług do oczekiwań klientów. Po pierwsze
      dynamicznie odnawia się tabor autobusowy nie zmieniając przebiegu linii.
      Autobusy są generalnie przepełnione w większości miast PL, ale nie jest to żadne
      wytłumaczenie dla władz. Tramwaje pozostawione są same sobie i ostania
      modernizacja chorzowskiego 105Na to fajna sprawa, ale jakieś 15 lat temu.
      Przecież dziś środki UE pozwalają wymienić tabor na znacznie nowocześniejszy od
      105Na. Linia nr 1 jest najważniejszą dla miasta, przebiega w zasadzie przez cały
      Toruń i tworzy quasi metro. Jednak przejazd z Bydgoskiego na Olimpijską to ponad
      30 minut i jest skandal, proszę porównać czas przejazdu w Warszawie na
      porównywalnej odległości! Jak to możliwe, że w Toruniu nie ma zasadzie korków na
      trasie tramwaju a podróż trwa tak długo!? Przyczyny są złożone. Jedną z nich
      jest beznadziejny system: tramwaj podjeżdża do przystanku i stoi czekając na
      zmianę światła na zielone a czerwone dla samochodów. To kilkadziesiąt sekund
      czasami kilka minut. Fatalny stan torów to inna przyczyna długiego czasu
      przejazdu. Ostatnio na ul. Sienkiewicza trwa remont torów. Podkłady układane są
      na ziemi a nie na podsypce. Po co taki remont? Co to za oszczędność? Układany
      jest tor na podkładach ze sprężynami, ale jednocześnie jest on układany w
      fatalny sposób. Linia nr 4 moim zdaniem jest bez sensu na odcinku dublującym 1,
      ale rozkład jest bardziej problematyczny. Dlaczego wozy kursują co 30 minut!? Do
      tego wszystkiego można dodać to, że jest zimno w tramwajach i pasażer jest
      wystarczająco zniechęcony. W wakacje (sic!) wymieniano kilkanaście metrów torów
      na Rubinkowie i był to powód do zamknięcia linii nr 1 na 2 miesiące. W mojej
      ocenie to co się dzieje w MZK, szczególnie w tramwajach to powód do zamknięcia
      oczu i marzenia o lepszych czasach.
    • torunia ŻENADA!!!!!!!!!! 11.11.07, 22:37
      ... poziom usług oferowanych przez toruński MZK można określić tylko
      tym słowem - ŻENADA. Począwszy od astronomicznych cen biletów, przez
      brak rozwiązań wychodzących naprzeciw turystom (powszechnie dostępne
      bilety całodobowe), na ilości połączeń dziennych i nocnych kończac.

      Najgorsze, ze na poprawe sie nie zapowiada, a nasze miasto pod
      wzgledem zageszczenia ruchu i korków zaczyna niestety doganiac
      najwieksze polskie metropolie. Jako przyklad godny nasladowania
      polecam MZK z wysmiewanego powszechnie i biednego polskiego miasta -
      Łodzi - gdzie:
      1. bilety miesieczne kosztuja polowe tego co w Toruniu i sa wazne
      rowzniez na liniach nocnych, a autobusy i tramwaje przemierzaja
      pieciokrotnie dluzsze trasy!
      2. funkcjonuja bilety czasowe, ktore oprocz oszczednosci dla ludzi
      pokonujacych krotkie trasy, umozliwiaja swobodne przesiadki. U nas
      trzeba skasowac dwa cale bilety nawet jesli pierwszym i kolejnym
      autobusem przejedziemy tylko 1 czy 2 przystanki.
      3. ogólnodostępne są bilety całodobowe i 3-dniowe, z których
      powszechnie korzystaja turysci.
      4. ludzie podróżuja nowoczesnym taborem, zarówno autobusowym jak i
      tramwajowym, który m.in. glosowo informuje pasazerow o nazwach
      przystanków na który aktualnie dojezdzaja.
      5. linie nocne dojezdzaja w kazdy, nawet najbardziej odlegly - i
      pewnie malo rentowny - zakatek miasta. Ja z torunskim MZK na Wrzosy
      sie nie dostane...

      itd, itp... problemy moznaby mnozyc. Na szczescie - dla mnie - od
      niedawna moge sie po Toruniu poruszac samochodem. Na nieszczescie -
      dla naszego miasta - takich osob jak ja - rozczarowanych i
      zniecheconych uslugami MZK - jest coraz wiecej.

      A co do artykulu to porusza wazny problem, ale tylko po lebkach,
      Brak w nim konkretow, a niektore argumenty - jak ten o nazwach
      przystankow - sa rownie zenujace co krytykowana firma.
    • estik O właśnie, ceny miesięcznych są do BANI! 12.11.07, 10:22
      Dlaczego miesięczne w Toruniu są tak drogie?
      • emem78 Re: O właśnie, ceny miesięcznych są do BANI! 12.11.07, 14:29
        Mnie również dobijają ceny biletów w Toruniu. Nie mówie o
        pojedyńczych ale brak sensownej ofery 3- 7- dniowych i rzecz jasna
        miesięcznych. W Warszawie bilet miesięczny kosztuje 66 zł, 3 dniowy
        12 zł, dobowy 7,20 zł - i to są ceny za bilety normalne bez żadnych
        zniżek.
        Acha, i w tej cenie są przejazdy liniami nocnymi oraz bagaż bez
        żadnych dziwnych ograniczeń wymiarowych.

        Może lepiej w ten sposób promować komunikacje zbiorową? Ceny i
        liczby bardziej przemawiają niż konkursy plastyczne dla dzieci rodem
        z minionej epoki ;)

        Drogie MZK! Czekamy na kolejną podwyżke w 2008 roku!
    • robgorpl MZK to skostniała samorządowa j. o. 12.11.07, 19:17
      nie da się ukryć. Mnie z racji codziennych dojazdów irytuje fatalny wręcz rozkład jazdy linii 22. Nota bene zapchanej po brzegi, jedynej która łączy Rubinkowo/Na Skarpie z Dworcem Głównym. Czas oczekiwania na autobus z Dworca Gł. (częstotliwość rozkładowa co ok. 15 minut!) wydłuża się niekiedy do 20-25 minut. Wydaje mi się rozsądnym rozwiązaniem przepuszczenie autobusów ul. Podgórską. Przynajmniej w drodze powrotnej, z Dworca. Tu można psioczyć na MZK. Pytanie tylko, czy kogokolwiek z zarządu to interesuje? Wielokrotnie dzwoniłem, donosiłem w sprawie uchybień. Miły pan dyspozytor z przykrością przyznawał mi rację. Dzwoniłem nawet do p. Zawal - kobieta ma najzwyczajniej w świecie gadane - milutka, że ho ho. Tylko rzeczowości i profesjonalizmu w zakresie wykonywanych obowiązków niestety jej brakuje. Ciekawe jakim cudem (pewnie ktoś pomógł w tych cudach) znalazła się na tym stanowisku po kilku powtarzanych konkursach. Artykuł zbyt łagodnie podchodzi do problemu, niemniej zdaję sobie sprawę, że można pisać nt. całe elaboraty i nie o to chodzi. Problemem MZK, który zaiste istnieje należy zainteresować Prezydenta Miasta. Bez wykrętów powinien zająć stanowisko.
      Sprawa druga - najbardziej irytujące są zagrywki MZK "pod publiczkę". A to konkursy dla dzieci, a to pompatyczne oddanie do użytku wyremontowanego tramwaju (jednego, podczas gdy wiele in. miast kupuje nowe składy). Przykro mi, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Kompletny brak zaangażowania, profesjonalizmu. Zmiany należy zacząć na samej górze. Pozdrawiam.
    • quesso Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 12.11.07, 22:38
      Zgadzam się jak ktoś tu napisał, że rozkłady jazdy na przystankach są
      nieczytelne. Powinno być tak jak choćby w poznaniu, gdzie mamy tabelkę z pełną
      godziną i obok minuty odjazdu:

      godzina minuta minuta minuta
      godzina minuta minuta minuta
      godzina minuta minuta minuta
      godzina minuta minuta minuta

      To jest tak kapitalne rozwiązanie, że na głupotę zapawa fakt, iż jeszcze czegoś
      takiego w toruniu nie ma...

      Trochę zastanawia mnie również przyszłość tramwajów w toruniu. Chyba nigdzie
      indziej w Polsce oprócz Torunia i chyba Bydgoszczy nie ma tak wąskich rozstawów
      torów... Zastanawiam się czy po takich torach mogą jeździć nowoczesne tramwaje i
      czy będą mogły rozwijać większe prędkości, bo kiedyś nasze "kanciaki" na pewno
      będą musiały przejść na emeryturę.


      • wet3 Re: Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 15.11.07, 15:37
        quesso napisał: >
        > Trochę zastanawia mnie również przyszłość tramwajów w toruniu.
        Chyba nigdzie
        > indziej w Polsce oprócz Torunia i chyba Bydgoszczy nie ma tak
        wąskich rozstawów
        > torów... Zastanawiam się czy po takich torach mogą jeździć
        nowoczesne tramwaje
        > i
        > czy będą mogły rozwijać większe prędkości, bo kiedyś
        nasze "kanciaki" na pewno
        > będą musiały przejść na emeryturę.

        Oprocz Torunia i Bydgoszczy waskie tory posiada posiada Lodz, Elblag,
        Gorzow Wielkopolski i Grudziadz. Podobnie bylo w miastach w ktorych
        tramwaje niepotrzebnie zlikwidowano - takich jak Walbrzych, Jelenia
        Gora, Legnica, Bielsko-Biala, Olsztyn, Slupsk oraz Inowroclaw.
    • estik I jeszcze o biletach... 13.11.07, 11:19
      Dziś rano słyszałem, że gdańskie przedsiębiorstwo podnosi cenę biletu
      10-minutowego do chyba 2(!) złotych. Rzecz jasna budzi to olbrzymi sprzeciw
      mieszkańców. Wyjaśnienie podwyżki jest jednak wyjątkowo rozsądne. Chodzi bowiem
      o "zmuszenie" gdańszczan do zakupu biletów sieciowych (miesięcznych). Szkoda, że
      w Toruniu ceny miesięcznych tworzy się na zasadach zupełnie innych. Jakich? Nie
      mam zielonego pojęcia. Do siego roku (do kolejnej podwyżki!!!)
      • ka_zet Re: I jeszcze o biletach... 13.11.07, 11:35
        estik napisał:

        > Dziś rano słyszałem, że gdańskie przedsiębiorstwo podnosi cenę biletu
        > 10-minutowego do chyba 2(!) złotych. Rzecz jasna budzi to olbrzymi sprzeciw
        > mieszkańców. Wyjaśnienie podwyżki jest jednak wyjątkowo rozsądne. Chodzi bowiem
        > o "zmuszenie" gdańszczan do zakupu biletów sieciowych (miesięcznych).

        Które to miesięczne sieciowe kosztują w Gdańsku 132(!) złote.

        > Szkoda, że
        > w Toruniu ceny miesięcznych tworzy się na zasadach zupełnie innych. Jakich? Nie
        > mam zielonego pojęcia.

        No właśnie. Uważasz, że w Toruniu ceny miesięcznych są skonstruowane tak, żeby
        zniechęcać do korzystania z nich? (biorąc pod uwagę powyższy przykład).

        Z ciekawostek, w Poznaniu przymierzają się do podwyżki ceny sieciówki miesięcznej
        z 65 do 96(!) złotych.

        A na odwieczny argument "a w Warszawie jest tanio" nieodmiennie jest ta sama
        odpowiedź: Warszawa bardzo silnie dotuje swoją komunikację.
        • estik Re: I jeszcze o biletach... 13.11.07, 12:00
          hehe. Jak można porównywać miasta? Wa-wa do Torunia, czy nawet Gadańsk do
          Torunia? Przecież to nie ma najmniejszego sensu. Ile jest linii autobusowych w
          Wa-wie, Gdańsku czy nawet w Gdyni? A bilet w Gdańsku ma kosztować nie 132 złote
          lecz 11o (co nie zmienia faktu, że jest to straszna drożyzna).
          >>A na odwieczny argument "a w Warszawie jest tanio" nieodmiennie jest ta sama
          odpowiedź: Warszawa bardzo silnie dotuje swoją komunikację.<< No tak, A czy
          Toruń nie dotuje swoich 30-tu kilku linii autobusowych i kilku tramwajowych?
          Skoro jesteś takim fachowcem to poradź bydgoskiemu Zakładowi. Powodzenia
          • ka_zet Re: I jeszcze o biletach... 13.11.07, 12:06
            estik napisał:

            > hehe. Jak można porównywać miasta? Wa-wa do Torunia, czy nawet Gadańsk do
            > Torunia? Przecież to nie ma najmniejszego sensu. Ile jest linii autobusowych w
            > Wa-wie, Gdańsku czy nawet w Gdyni?

            A co to ma do rzeczy? Koszty funkcjonowania transportu zbiorowego nie są
            proporcjonalne do liczby linii (zresztą liczba linii to nie jest żaden parametr
            porównawczy).

            > A bilet w Gdańsku ma kosztować nie 132 złote
            > lecz 11o (co nie zmienia faktu, że jest to straszna drożyzna).

            Pożyjemy, zobaczymy. Może z okazji biletu metropolitalnego coś sensownego tam
            zrobią.

            > >>A na odwieczny argument "a w Warszawie jest tanio" nieodmiennie jest
            > ta sama
            > odpowiedź: Warszawa bardzo silnie dotuje swoją komunikację.<< No tak, A
            > czy
            > Toruń nie dotuje swoich 30-tu kilku linii autobusowych i kilku tramwajowych?

            Zdaniem miasta, w pomijalnym stopniu (kilka procent).

            > Skoro jesteś takim fachowcem to poradź bydgoskiemu Zakładowi.

            Bydgoszcz ma w miarę cywilizowanie rozwiązaną komunikację zbiorową, więc jej
            organizacją nie zajmuje się przewoźnik.
            • estik Re: I jeszcze o biletach... 13.11.07, 12:11
              Gdynia nie jest żadną metropolią a utrzymuje znacznie większy tabor (tak mi się
              wydaje). To fajnie, że Bydgoszcz jest tak ucywilizowana. Szkoda tylko, że ludzie
              nie dorośli i strajkować chcą beż żadnego powodu...
              • ka_zet Re: I jeszcze o biletach... 13.11.07, 13:33
                estik napisał:

                > Gdynia nie jest żadną metropolią a utrzymuje znacznie większy tabor (tak mi się
                > wydaje).

                Wątpię (acz danych pod ręką nie mam). Tyle że nawet jeśli, to co z tego ma wynikać?

                > To fajnie, że Bydgoszcz jest tak ucywilizowana. Szkoda tylko, że ludzie
                > nie dorośli i strajkować chcą beż żadnego powodu...

                To że p. Arndt jest szkodliwym idiotą działającym wbrew interesowi pracowników
                MZK ma się jakby nijak do tej dyskusji. MZK w Bydgoszczy to przewoźnik i nie
                zajmuje się ani cenami biletów ani przebiegiem tras ani niczym innym o czym tu
                (jak mi się wydaje) dyskutujemy.
                • katee1 Re: I jeszcze o biletach... 14.11.07, 08:58
                  Dobry artykuł, wreszcie ktoś zauważył problem.
                  Dokładnie, wielkie osiedle przy ulicy Targowej, bloki, szkoły srednie, szkoły
                  podstawowe a tam... albo do Lubickiej albo Żółkiewskiego... smieszne...
                  kompletny brak wyobraźni.
            • tull Re: I jeszcze o biletach... 15.11.07, 13:07
              Porównując jednak Toruń np. do Warszawy jest jedna ważna różnica, o której juz wspomnieliście. W Warszawie transportem, układem linii, biletami zajmuje się Zarząd Transportu Miejskiego, dla którego obsługę linii prowadzą różni przewoźnicy, w tym dawne komunalne Miejskie Zakłady Autobusowe. Może rozdzielenie tych zadań poprawiłoby sytuację?
    • james_bond007 Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 15.11.07, 19:46
      Spod radia z twarzą nie da się dojechać na dworzec PKS (o Dworcu Głównym PKP
      nawet nie wspominając) - zatrzymujące się na Żwirki i Wigury autobusy skręcają z
      Grudziądzkiej w Kościuszki w stronę Rubinkowa, żaden nie jedzie do centrum.
      Linie nocne to mydlenie oczu - skoro jeżdżą tak rzadko i niemal donikąd, po co
      w ogóle je trzymać?
    • jarzyna4 Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 16.11.07, 10:09
      o MZK tez nie mam najlepszego zdania , dużo kozystam bo muszę, kierowcy jeżdzą
      żel, ostro hamują, zauważyłem ze nieraz chyba złośliwie przyspieszają przed
      przystankiem i ostro hamują, wchodzą z duża szybkością w zakręty itp nie mówię
      ze wszyscy ale się zdażają tacy dość często. Co do brudnych przystanków to
      owszem są brudne i zacharkane, sam niejednokrotnie widziałem omelane ławki,
      zaplude chodniki koło przystanków przez pewnych jegomości czekających na
      autobus, oblepieone paskudą zaschnietą flegmą koloru zielonego rozkłady jazdy,
      kiedyś byłem świadkiem jak pewni młodzi ludzie charkali na szyby przystanku i
      zakładali się kto zawiesi najdłuższa charke na daszku przystanu - wisiały te
      flegmy jak sople a niech by komuś na gowę to spadło, jak zwróciłem uwagę to
      zostałem ocharkany w twarz zielona plwociną - brudne przystanki to nie wina MZK
      tylko ludzi
      • estik Chłopie aleś pojechał! 16.11.07, 10:32
        dobrze, że akurat nie jadłem bo wisiałbyś mi śniadanie. Proszę bez takich opisów!
        • boczipl Re: 17.11.07, 15:35
          Komunikacja w MZK jest po prostu tragiczna.
          Z radia Maryja da się dojechać 10-tką na PKS, bez przesady. Na PKP już gorzej.
          Właściwie ze wszystkim co mówicie, zgadzam się. Na Wrzosy jest jeden nocny
          minibus o trzeciej, w którym głównie siedzą pracownicy MZK jadący do pracy!!
          Bardzo irytujące jest również czekanie na autobus na Wrzosy na Teatralnym.
          Jeździ tam 27 )co 15 minut) i 32 (co 50 minut). 27 oczywiście w godzinach
          szczytu maksymalnie zapchany. 31, który staje na Odrodzenia i jedzie w stronę
          Wrzosów, przeważnie nie jest pełny. Jest dużo miejsc, stojących. Na siedzące też
          łatwo trafić. Czy 31 nie mogłaby jechać na części trasy jak 19???!!!
          Pisałem już miliony razy do MZK, oczywiście zero odpowiedzi.
          O renowacji starego tramwaju i wstawieniu do niego siedzeń z MAN'a już nie będę
          mówił...

    • boczipl Analiza: W toruńskim MZK czas się zatrzymał 17.11.07, 15:38
      Oczywiście jak 19 od Wojska Polskiego do Teatralnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka