anty_gw1
03.01.08, 09:29
Niby Dominik Antonowicz przyznaje - zgodnie ze stanem faktycznym -
że bandyci na stadionie to zdecydowana mniejszość, ale jednak cały
wywiad poświęcony jest w zasadzie tylko bandytom.
Rodzi się pytanie? Czy cały problem z kibicami nie jest przesadzony,
wyolbrzymiony. Bo jest to medialne?
Przykład:
Narodowe, medialne podniecanie się wiosną 2006 r. bandytami z
Polski, którzy wysadzą niemiecki mundial w powietrze i splondrują
cały kraj. Ech pamiętam te anonimowe:) wypowiedzi na łamach różnych
gazet "kibiców", którzy zapowiadali, że to dopiero będzie
manifestacja "polskiego ruchu kibicowskiego". I co? Bajki medialne.
W Niemczech, to polscy kibice byli najlepsi. No ale oczywiście nie
otrzeźwiło to medialnych podniecaczy, którzy dalej sieją zamęt w
głowach, jacy to polscy pseudokibice są groźni i jak wielkie
zagrożenie stanowią.
Warto się też zastanowić, czy to może nie media w bardzo dużej
części odpowiadają za to co się dzieje na polskich stadionach -
właśnie poprzez bezmyślną reklamę robioną debilom.
Przykłady?
Choćby Słupsk kilka lat temu, gdy idioci - dziennikarze biegali z
kamerami za wyrostkami, chcącymi pomścić kolegę, który zginął w
starciu z policją. Miasto sterroryzowane i dwudniowy show w
telewizji z tezą o brutalnej policji - dobrze że TVN24 jeszcze nie
było. Wystarczyło być patentowanym debilem i mieć zagwarantowane
wielokrotne wejście na żywo w ogólnopolskiej telewziji.
Lato 2007 - Wycieczka Legii do Wilna i kolejny kilkudniowy show
przedstawiający zabawy bandytów na tamtejszym stadionie. Może
właśnie o to bandytom chodzi - żeby ich widziano?
Żużel 2007 w Toruniu i zamiast relacji z meczu na sportowych
stronach można było poczytać o zadymie na stadionie.