Gość: artih
IP: 168.143.112.*
05.01.02, 13:12
Robercie namy doswiadczenie z GW.Kiedys była zadyma w
której wielu kolesiów z GW pisało różne wątki.Bardzo
czesto dochodziło do wymiany poglądów.Wresczcie doszło
do ostrych manipulacji ,czesto do wyzwisk. W końcu
pare osób 2 z B i 2 z T pojechało do redakcji GW do
Bydgoszczy. Tam powiedziano im ,że waktycznie
wszystkie posty wychodziły z redakcji, ale redakcja GW
nic wspólnego z np. niejakim panem LESZCZEM/głowny
bohater pulciowiska/ nie ma.Powycinano w pip wiele
wątków .Chłopcy śrali ze strachu ,aby nie puścić pary
do wawy.
Bardzo czesto bylismy świadkami podstawianych wątków
np. o kompleksie torunia do bydgosczy, toruniskie
gównozjadki,kto zliże śmietane etc. Takie watki w
bydgszczy nigdy by nie miały miejsca.Żeby coś pisać na
temat forum wystraczyło zapuscic ciekawy wątek np. cos
o toruńskich pastuchach i już temet grzał. Pisano
pózniej ,kiedy wreszcie skończy sie nienawiść w śród
mieszkańców, kibiców itd.
Te posty jak można łatwo się domyslec były inspirowane
z GW w bydgoszczy.
Aby odwrócic nieco role miedzy in. my z bydkiem
zaczelismy kurzyć na forum bydzi nikogo jednak nie
obrażając z forumowiczów ,tym bardziej miasta .Nie
chodziło nam o robienie syfu pomiedzy nami a kolegami
z bydzi. Chodziło o wskazanie na pewne bezsporne
manipulacje i pozostawianie bez echa próśb na pewne
wątki godzace w nasze misto,klub itd.
Dopiero po porodzie całej rodziny artihów ze
wszystkimi mutacja gdzie rzuty padliną były na
porządku dziennym coś drgneło.
Na początku zabonowano maszyny neszego pracodawcy
Krzyzaka pózniej innych. Nasz szef dowiedział się
szybko kim jesteśmy ,ale ,że to nie on pisał te
posty ,"ale ktoś z jego pracowników" powiedział ,ze
skoro Gazeta kiedyś wykręciła się sianem ,dlaczego on
miałby wyciągac konsekwencje w stosunku do nas.
Efekt jest taki ,że peniski banują nas ofic ,ale
praktycznie mogą nam skoczyc na choinke.
Pozdrawiam sedecznie
Artih