boje sie leciec

14.08.10, 12:10
Lece we wtorek do Wiednia..ale najgorsze jest to , ze oopnie boje sie
latac. Wiem, ze smoloty sa bezpieczne itd ale nic na to nie poradze,
kiedy musze leciec a zdarza sie to raz na pare lat ogarnia mnie
przeokropny lek.
Moze macie jakies sposoby? tylko nie alkohol bardzo prosze:)
    • Gość: gosia Re: boje sie leciec IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.08.10, 12:32
      Sprobuj znalezc w tym lataniu cos co moze ci sie podobac ?
      lotnisko ? moze byc fajnym relaksem ,bardzo lubie kawke z baileyem
      przed lotem i obserwacje pasazerow :) moze start samolotu,moze
      piekne widoki ,moze w koncu wizje tego ze to fajna przygoda i ze za
      chwile bedziesz w uroczym miejscu .
      Postaraj sie pokonac ten lek ,frajda jaka jest latanie !
      Ja lece w czwartek i juz nie moge sie doczekac :)

      Milego lotu
      • veel41 Re: boje sie leciec 14.08.10, 12:44
        Okropnie Ci zazdroszcze..ja wlasnie nie potrafie skoncentrowac sie na
        niczym przed lotem, a najgorsze jest to ,ze to wciaz mi sie sni.
        Juz myslalam nawet o jakis lekach uspokajajacych, ale nigdy takich nie
        bralam
        • Gość: gosia Re: boje sie leciec IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.08.10, 14:50
          Alez ja boje sie latac ! naprawde ! pomimo to ciesze sie na nowa
          podroz i zden tam strach mi wi tym nie przeszkodzi ! :)
          Kiedy siedze w samolocie i czuje ten czajacy sie niepokoj mysle o
          pieknych widokach za oknem ,ktorych nie kazdy doswiadcza ogladac .
          Ja zdaje sobie sprawe ze brzmi to troszke jak belkot ale inaczej
          tego strachu nie oswoisz ,zadne tam dane na temat
          bezpieczenstwa ,zadne liczby donoszace o liczbie samolotow w tej
          samej chwili na niebie ktore bezpiecznie wyladuja :)

          Ja nie mialam wyjscia jak poskromic mojego stracha :) za duzo
          latam :) aby tracic sily na niepokoje

          sprobuj ,
          • Gość: gosia Re: boje sie leciec IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.08.10, 14:53
            a zapomnialam ,jedna praktyczna rada ktora juz pewnie pojawila sie
            na watku o strachu przed lataniem ,
            obserwuj stewardessy ,one maja godziny lotow za soba ,jesli
            zachowuja sie spokojnie pomimo wedlug ciebie koszmarnych
            turbulencji -dalej nalewaja kawy - wszystko jest w porzadku ;)

            milego lotu ,
            • veel41 Re: boje sie leciec 14.08.10, 15:32
              Bardzo Ci dziekuje:)) sprobuje tak zrobic. Najchetniej przespalabym
              podroz, ale niestety nawet jak jestem bardzo zmeczona w samolocie nie
              moge zasnac.
              Jeszcze raz dziekuje:)
              • jorn Re: boje sie leciec 14.08.10, 23:51
                Pomyśl sobie, że podróż lotnicza składa się z trzech etapów: dojazd na lotnisko, lot i dojazd z lotniska do miejsca docelowego. I że wsiadając do samolotu rozpoczynasz najbezpieczniejszy etap:)

                Pozdrawiam
                • veel41 Re: boje sie leciec 15.08.10, 13:07
                  chyba masz racje:) najgorsze jest to ze lece sama i nie bede miala
                  kogo za reke trzymac :)
                  dziekuje Ci bardzo..
    • Gość: Kasia Re: boje sie leciec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.10, 19:49
      Ja też się boję.
      Ale...
      Poczytałam na temat boeing 737 jakim polecę - samoloty tego typu
      startują (a zatem i lądują) średnio co 5 sekund, na całym świecie!!!
      Zatem - tak jak nie gram w lotto tak tez próbuję sobie uzmysłowić jak
      bardzo latanie jest bezpieczne!
      Co u mnie dziwne - mniej boję sie lecieć 10 h jakimś kolosem niż np.
      maleńką cesną nad naszym osiedlem :D
      Im mniejszy samolot tym bardziej sie boję.
      A do tego teraz pierwszy raz polecę z dziećmi i muszę przy nich być
      opanowana itd... :/ "Zobaczcie jaki cudny widok " :/
      Ale... spokojnie.. najwyżej skończymy na jakiejś wyspie jak w LOST :)
      Będzie dobrze.
      Powodzenia!
      • kagrami Re: boje sie leciec 15.08.10, 19:55
        Co nie zmienia faktu że.. :) już drugi wieczór dla kurażu piję domowe
        chorwackie wino, które przywiózł mój mąż. Jechał dwie noce (!)
        samochodem, ponieważ w ciągu dnia odpoczywał na Węgrzech. Dwie noce
        jechał!!! Z dziećmi!!!!
        No więc.. czyja podróż jest wygodniejsza i bezpieczniejsza itd?? ;)


    • kagrami Re: boje sie leciec 15.08.10, 19:57
      A... musisz jecieć?? Ja np. do Wiednia lubię jeździć pociągiem...
      • veel41 Re: boje sie leciec 16.08.10, 08:29
        No niestety musze..i zachowuje sie jakby to byl juz koniec, ech zeby
        to juz miec za soba,chcalabym juz byc w domu po powrocie z tej
        nieszczesnej Austri.
        • Gość: ewka marchewka Re: boje sie leciec IP: *.radom.vectranet.pl 18.08.10, 13:42
          Jakiś miesiąc temu zakładałam na forum wątek właśnie na ten temat.Ja
          na szczęście jestem już "po":)Bardzo długi lot,bardzo męcząca podróż
          i paniczny strach na wiele dni przed.Przeczytałam chyba wszystkie
          wątki w internecie na temat latania,wszystkie porady jak pokonac
          stres,lęk itd..I powiem szczerze że niewiele mi to pomogło.Nawet
          fakt że nie jestem jedyna osobą która obawia się latania, że leci ze
          mną dziesiątki takich osób,był naprawde mało pocieszający. Nie
          wspominając już o sensacjach żołądkowych,bólach głowy i bezsennych
          nocach:)I wyobraźcie sobie że w momencie kiedy juz siedziałam w
          kabinie,kiedy samolot zaczął wzbijać sie w powietrze,nagle wszystko
          minęło.Uświadomiłam sobie że nie cofne czasu,nie wysiąde z samolotu,
          ze czekają mnie wspaniałe wakacje i co ma być to będzie. Jest takie
          powiedzenie "Co komu przeznaczone, na drodze rozkraczone i nie
          ominiesz":)Podziwiałam wspaniałe widoki z okna,myślałam o tym co
          będe robiła jak dolece i gdybym dziś miała przejść jeszcze raz
          wszystko od początku,za 10min byłabym spakowana:)Owszem, był taki
          moment w którym bardzo trzęsło,bo wlecielismy w chmury burzowe, ale
          pomyslałam sobie wtedy że nawet jesli sie rozbijemy to trudno:)
          Miałam dobre życie,zwiedziłam wiele cudownych miejsc,poznałam
          wspaniałych ludzi, a wcześniej czy później każdego z nas czeka ten
          sam koniec. Wiele osób umiera młodo,nie mają szansy na przezycie
          tego wszystkiego co było dane mnie, wiec trzeba sie pogodzić z
          losem. Tak sobie właśnie mysle i wtedy jestem spokojniejsza:)Metoda
          drastyczna, ale pomaga:)Wysokich lotów życze wszystkim
          • veel41 Re: boje sie leciec 20.08.10, 02:06
            No i ja poleciałam..tylko ze wciaz jestem na miejscu i jutro wracam.
            Zgroza, boje sie jeszcze bardziej, samolocik był malutki jak autobus,
            trzesło cała droge chociaz burzy nie było. Jest 2 a ja nie spie..
            O patrzeniu za okno nie było mowy, cały lot siedziałam spieta
            niewiarygodnie, troche pomogła mi głosma muzyka z ipoda..masakra..
            Chciałabym juz byc w domu i miec to za sobą, albo wsiasc zasnac i obudzic
            sie po ladowaniu, ale to niewykonalne.
            Może spróbuje myślec o tym co napisałaś-co komu pisane:)
            pozdrawiam i dziekuje
            • Gość: Janika Re: boje sie leciec IP: 94.75.112.* 21.08.10, 23:36
              No i jak ? Wróciłaś ? :)
              • veel41 Re: boje sie leciec 22.08.10, 23:34
                Wróciłam:))) ale nie było łatwo..teraz sie usmiecham ale wtedy z
                zyciem sie zegnałam:). Jestem okropnie wyczulona na kazde drgniecie,
                skręt, zwiększenie mocy silnika itp a ten pilot "mącił" okropnie
                zanim wyladował na Okęciu.
                Nie spałam prawie cała noc z nadzieją , ze moze usnę w samolocie,
                ale niestety nie było nawet mowy o śnie, ale jak wysiadłam dopadło
                mnie takie zmeczenie, ze miałam ochote ułozyc sie do snu na tasnie z
                bagazem:)
                pozdrwiam
    • stokrotkax26 Re: boje sie leciec 25.08.10, 12:35
      Ale CZEGO konkretnie sie boisz? Bo jesli katastrofy to mniejsza
      szansa niz w totolotka wiec statystycznie opcja, ze Ci sie
      przytrafi - malo prawdopodobna. A w dobie boeingow samolot moze
      wyladowac nawet z awaria dwoch silnikow dzieki systemom awaryjnym
      (ktora to opcja, znaczy oba silniki OFF = trafienie szostki w lotto)
      • Gość: też się bałem Re: boje sie leciec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 16:56
        bardzo się bałem
        brałem 3mg bromazepamu przed dwoma pierwszymi lotami
        (od tego są te leki i po to są)
        - po kilkunastu lotach - przeszło.
        Teraz lubię latać.
        Lubię, jak samolot nabiera prędkości.
        Teraz najbardziej przeszkadza mi niewielka ilość miejsca przede mną ;-)
        - i to jest największy dyskomfort :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja