Gość: natalia
IP: *.haye.cable.virginmedia.com
27.07.13, 10:01
Wczoraj leciałam z Katowic do Luton. Na miejscu nie doczekałam się na bagaż, w punkcie bagażowym poinformowali mnie, że walizka zablokowała się na taśmie w Katowicach i może przyleci jutro. Będę mogła ją odebrać sama albo przyślą ją we wtorek lub później do domu. Nie mam ze sobą nic, ani ubrań, kosmetyków, identyfikatora do pracy, dzięki któremu dostałam się na lotnisko bezpłatnie, ani leków. W środku jest też kilka rzeczy, które bez lodówki po kilku godzinach pójdą do kosza. Dobrze, że zostało mi trochę funtów na opłacenie busów i pociągu do domu. Nie wiem czy jechać po walizkę dziś (jeśli przyleci), płacić za transport na Luton i marnować pół dnia, czy czekać aż mi ją dostarczą? I czy mogę starać się o zwrot kosztów dojazdów, jeśli już po bagaż pojadę lub jakieś zadośćuczynienie związane z całą sytuacją?