Dodaj do ulubionych

strasznie się boję lotu samolotem

    • Gość: sancha Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 23:51
      a czego tu sie bac co ma byc to bedzie czy to w autobusie czy w pociagu
      czy na ulicy wszedzie jestesmy na cos narazeni ,glowa muru nie
      przebijesz poprostu trzeba leciec i juz , znalesc kolo siebie bratnia
      dusze ktora tez sie boi ale potrafi sobie i Tobie zazartowac z
      tyrbulencji ze to np . dziura w drodze ktora zostala nie zalatana i leciec
      dalej jak ma sie cos stac to sie stanie i strach tu nic nie pomoze ,
      glowa do gory i zycze Ci tyle ladowan co startowan. A mozesz mi wierzyc
      przezylam to i chcialabym jeszcze raz i jeszcze raz........
    • Gość: dorita Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.range81-158.btcentralplus.com 25.08.05, 00:10
      wiem co czujesz,ja latam z Anglii do Polski to tylko 2 godz.lotu,ale strach tak
      mnie paralizuje ze nie jestem w stanie sie ruszyc(choc widoki za oknem sa dla
      mnie piekne),a poza tym przy starciu zaczynaja mi leciec ogromne lzy,nie mam
      pojecia dlaczego i nie moge tego powstrzymac...to samo dzieje sie przy
      ladowaniu.Pewnie to jakas reakcja organizmu na tak ogromnie skumulowany stres.w
      kazdym razie to okropne uczucie.I powiem ci cos jeszcze,ani lufa ani
      tabletki,nam nie pomga!!!Potrzebujemy lekarza i to dobrego ,bo to prawdziwa
      fobia.A jak zaczynaja pokazywac te sztuczki z kamizelkami, to jeszcze lepiej
      zaczynam zdawac sobie sprawe z tego ,ze w razie czego to nie mam najmniejszych
      szans.moze to jest najbezpieczniejszy srodek lokomocji, ale w moim przypadku
      niesamowicie zwieksze szanse na atak serca...Trzymam kciuki za Cypr-
      szczesliwego lotu!!!!!
      • invicta1 Re: strasznie się boję lotu samolotem 25.08.05, 00:22
        co ma być to będzie-można umrzec na pekniety wyrostek w wieku 10 lat nigdy nie
        lecąc smolotem-nie bój się-Ci co mieli zginąć w samolotach w tym miesiącu chyba
        juz zginęli-tez zaliczyłam ostatnio jakieś 10 lotów na przełomie sierpnia i
        lipca w tym 2 po 13 godzin i zyję-a chwilami pekałam-carpe diem!
    • hadassa79 ja tez sie potwornie boje 25.08.05, 02:53
      ale zaciskam zeby i lece, czy to do ameryki 6 godzin czy tylko do newcastle 40
      minut. albo pomysl ze do Johanesburga 13-cie sie leci!!! ze 3 wina wypij na
      pokladzie (jak za ocean to ze 13-scie) i juz Ci bedzie wszystko jedno. a poza
      tym zawsze mozna zagadac sasiada; rozmaitych juz ciekawych ludzi w ten sposob
      poznalam. a jak przystojny, to i za reke mozna zlapac, no, niby ze ze strachu:)
      tak czy inaczej, latanie jest szybkie, wygodne i choc przerazajace, wciaz
      najbezpieczniejsze.
      pozdrowienia z dublina
      p.
      p.s. a co do oklaskow po wyladowaniu, to tylko w PLL LOT sie z nimi spotkalam.
      ale przyznaje, sympatyczny zwyczaj.
    • Gość: Jaro Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.pixs.philips.com 25.08.05, 06:04
      Dzisiaj lece z Singapuru do Amsterdamu.
      Generalnie nie mam z tym problemu.
      W ostanich dniach w mediach co chwile informacja o rozbitym samolocie.
      Mam troche stracha...
    • Gość: akuku Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: 85.101.10.* 25.08.05, 08:04
      prawdopodobiestwo smierci w samolocie to jak 1 do 8000000, inaczej mowiac jakbys
      codziennie wsiadal do aeroplanu to zginiesz za 22000 lat
      Pozdrowienia
    • Gość: mopciu Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: 193.30.160.* 25.08.05, 08:33
      Jesli chodzi o paralizujacy strach przed lataniem polecam wczesniejsza wizyte u
      neurologa i przepisanie np. Xanaxu. To lek antylekowy i albo bedzie sie spalo
      po nim albo po prostu lot nie ebdzie robil zadnego wrazenia. Jesli chpodzi o
      bicie brawa to dziwny zwyczaj aczkolwiek sympatyczny, tylko lepiej bic brawo
      jak samolot sie zatrzyma na lotnisku, bo nie raz sie zdarzalo ze ma awarie
      hamulcow i laduje na jakims wale za lotniskiem.
      • wojtek33 Re: strasznie się boję lotu samolotem 25.08.05, 12:55
        Gość portalu: mopciu napisał(a):

        > Jesli chodzi o paralizujacy strach przed lataniem polecam wczesniejsza wizyte u
        >
        > neurologa i przepisanie np. Xanaxu.

        Czy ona ma padaczkę, by iść do neurologa? Boisz się słowa psychiatra? Wszyscy
        Polacy, cholera, znają się na medycynie.
        • Gość: mopciu Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: 193.30.160.* 25.08.05, 14:49
          Radze jednak postudiowac troche medycyne dlaczego od razu do psychiatry akurat
          jesli chodzi o napady leku i niekotrolowane odruchy, bole i zawroty glowy
          bardziej Ci pomoze neurolog niz psychiatra. A psychiatre polecam swoja droga,
          aby zmiejszyc stany nerwowe.
    • Gość: mopciu Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: 193.30.160.* 25.08.05, 08:34
      Poza tym lecialem samolotem w ktorym pasazerowie bili brawo minute po starcie
      kiedy samolot zaczal sie faktycznie wznosic to dopiero lekka dewiacja...!?
      • Gość: Jola Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 12:11
        Ja też leciałam samolotem, w którym część ludzi biła brawo tuż po starcie
        (Katowice - Heraklion), byłam "lekko" zaszokowana taką reakcją...
    • Gość: abakumow Fajny sposob:)) IP: 5.6.1D* / 195.75.14.* 25.08.05, 08:38
      Ja rowniez czuje ten lek podczas lotu...Ale ostatnio udalo mi sie calkiem
      przyjemnie spedzic dwugodzinny lot. Obok mnie usiadla bardzo piekna Ukrainka.
      Choc naleze raczej do niesmialych facetow, postanowilem (wlasnie aby zapomniec
      o leku ) zaczac konwersacje.. To lepsze od whisky:)))Metoda bardzo skuteczna,
      tylko niestety nie zawsze usiadzie obok Ciebie atrakcyjna pani...
      Pozdrawiam
      • Gość: Agi Re: Fajny sposob:)) IP: 220.207.24.* 25.08.05, 10:44
        Okropnie boje sie latac a co jakis czas latam i to czasem po 9, 12 godzin plus
        przesiadki - ostatni moj lot 18/19.08 i w najblizszym czasie czeka mnie ich
        sporo. I musze powiedziec ze w tym momencie to jest juz dla mnie jakby sport
        ekstremalny - boje sie ale nie moge sie juz doczekac kolejnego lotu... To tak
        ogromny zastrzyk adrenaliny, lepszy niz przy skoku na bungee, chociaz nigdy nie
        skakalam :D Raz w zyciu lecialam na trzezwo i nigdy wiecej! Oslawione sa juz
        tzw "turbofanty" - wlewa sie 7 do 9 butelek bacardi breezerow w kolorze
        pomaranczowym do duzej albo dwoch malych butelek po Fancie i fru - nie czepiaja
        sie na lotnisku a ja sie znieczulam czekajac na boarding :) Potem to juz sama
        radocha, zdjecia z gory, etc. Jeszcze nigdy nie mialam problemow z
        alkoholizowaniem sie w trakcie lotu, aczkolwiek jak juz wysiadam to ledwo stoje
        na nogach (mowie tu o dlugich lotach) - jest mi na ogol dosc slabo ;)
        Balabym sie brac psychotropy - nie wiem czy dalabym rade podejsc do kontroli
        paszportowej a jednak dziwne zachowanie na granicach panstw nie jest wskazane ;)
        Generalnie - teoretycznie chyba nie ma sie czego bac i ja sobie zdaje z tego
        sprawe, aczkolwiek zawsze sie zastanawiam - skoro spadaja, to czemu nie ma
        spasc akurat ten ktorym ja lece? Ale ten lek ktory odczuwam juz bedac na gorze
        jest bardziej irracjonalny (uczucie zawieszenia w powietrzu) i po prostu trzeba
        go zagluszyc odpowiednia iloscia breezerkow ;) A potem zatyczki do uszu i lulu.
        Pozdrawiam wszystkich bojacych! Nie warto pobac sie chociaz dla tego
        wspanialego momentu kiedy kola uderzaja o plyte i samolot hamuje? ;)
    • Gość: Henry Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.systemhaus.net / *.systemhaus.net 25.08.05, 10:44
      Wprawdzie ja się nie boję ale myślę że uspokajająco wpłynęła by na Ciebie wizyta na lotnisku we Frankfurcie - jakbyś zobaczyła tyle samolotów na raz lądujących i startujących to byś zrozumiała że samoloty są bezpieczne.
      • Gość: Agi Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: 220.207.24.* 25.08.05, 10:48
        Frankfurt Frankfurtem, ale Newark! 24 godziny laduja jeden za drugim :) Gdzies
        mialam link do takiej mapki - widok jakby radaru i korek wokol Newarku -
        masakra! Ze 30 samolotow na roznych wysokosciach i lecacych w roznych
        kierunkach...
    • Gość: chmiel Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 10:50
      ja sie w ogole nie boje lotow samolotem a lecialem zaledwie kilka razy. Moim
      zdaniem nie ma sie czego bac, samochodem sie nie boje jezdzic a zdaje sobie
      sprawe ze to jest bardziej niebezpieczne niz lot samolotem, w samolocie sie
      czuje nawet bezpieczniej niz w samochodzie i na beznadziejnej polskiej drodze.
    • Gość: Alex Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 11:29
      Jeśli wolisz ryzykować życie w wypadku drogowym, to jedź samochodem ;)
    • Gość: Kika Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.tbcn.telia.com 25.08.05, 12:07
      I ja się boję, i to nawet bardzo, jednak nie do tego stopnia aby zrezygnować z
      podróży samolotem.Uczucie ulgi po szęśliwie odbytym locie jest fantastyczne i
      rekompensuje całkowicie uprzdnie, nieprzyjemne chwile,nawet dlatego warto jest
      polecieć.Pamiętam lot z Kopenhagi do Warszawy na początku lat osiemdzieśiątych,
      w tym czasie PLL dysponowały Iłami,zaplanowany lot był kilka godzin opóźniony
      ponieważ samolot popsuł się w Warszawie.Po pewnym czasie przyleciał po
      pasażerów zastępczy śmigłowiec.Najpierw był długo ładowany wielkimi
      pakami,przypuszczam że było to mienie prześiedleńcze jakiegoś odwołanego z
      placówki dyplomaty,póżniej załadowano walizy.W międzyczasie przy samolocie
      żwawo krzątali się fachowcy z młotkami i śrubokrętami,to wszystko mogliśmy
      obserwować w ramach uprzyjemnienia czasu oczekiwania na zapokładowanie. No a
      potem to już polecieliśmy.A propos odgłosu pracy silników,podczas długich rejsów
      można je wyeleminować słuchając radia lub oglądając filmy.Tam gdzie to jest
      niedostępne polecam dobre zatyczki do uszu.Pozdrawiam wszystkich "Bojów".
      Kika
    • gregory22 Re: strasznie się boję lotu samolotem 25.08.05, 14:33
      Nie smiejcie sie ze mnie ale.....Jestem oficerem i zarazem spadochroniarzem,
      oddałem 42 skoki i za kazdym razem gdy wchodze do samolotu to odczuwam jakis
      dreszczyk, mimo to ze praktycznie zawsze ląduje bez pomocy pilota przyznam ze
      boje sie latac. Ale coz, taki zawod :) Pozdrawiam i zycze miłego lotu. Tobie
      pilot bedzie bardziej potrzebny w jego ostatniej fazie :)
    • mariposa18 Re: strasznie się boję lotu samolotem 25.08.05, 15:17
      ja mam tak samo! w tym roku po 3 miesiecznym pobycie za granica musial po mnei
      przyjezdzac moj narzyczony bo sama sie balam leciec!to juz moj 20 raz w
      samolocie a ja sie panicznie boje!wole jezdzic pociagiem ale ze mam takie a
      inne zajecie musze latac samolotem!nie jestes sama!pomysl zawsze o mnie ja 2
      tyg przed odlotem przezywam katusze!
    • Gość: takijeden Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.qc.sympatico.ca 25.08.05, 16:39
      a ja dzis lece takim samym Boeingiem co sie rozbil w Toronto kilka tyg temu:) wylatuje z Montrealu i jakos wali mnie to. Bo jak am sie rozbic to i tak sie rozbije.
      • Gość: gosc z londynu [...] IP: *.site / *.demon.co.uk 25.08.05, 16:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: zzz Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.tcd.ie / *.tcd.ie 25.08.05, 16:45
        to byl Airbus
        • Gość: takijeden Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.qc.sympatico.ca 25.08.05, 16:58
          nie wazne ale tym samym lece:))
          A ktos z MONTREALU dzis o 20 Kandysjskiego czasu wylatuje???
          • Gość: zzz Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.tcd.ie / *.tcd.ie 25.08.05, 17:27
            nie tym samym bo tamten sie spalil. Nikt nie zginal co dowodzi ze latanie nie
            jest az tak niebezpieczne. Ktos tu na forum pisal o low probability - high
            consequence. Wypadek Airbusa w Toronto jest swietnym przykladem na to, ze
            bardzo duzo sie w lataniu zmienilo i smierc wszystkich na pokladzie nie jest
            juz jedyna opcja w przypadku rozbicia sie samolotu. I nie mowcie o Cypryjczyku
            bo oni polecieli mimo, ze nie powinni byli - samolot szwankowal juz przed
            startem. Pilot zaryzykowal i sie stalo. Niech spoczywaja w pokoju. Jesli lecisz
            sprawdzona linia (zakladam ze Air France?) to nie zginiesz bo ci nie dadza.
            Moze trzasc, moze byc ciemno (nocny lot), moze byc duszno (mi jest zawsze) ale
            nie zginiesz. Dodaje, ze sama boje sie latac i nie uwazam tego za
            najprzyjemniejszy sposob przemieszczania sie. Przeczytaj uwaznie wszystkie
            posty na forum i wyciagnij wnioski. A przed odlotem zamknij oczy i wyobraz
            sobie jak wysiadasz z samolotu, po nudnym, dlugim locie i sam sie sobie dziwisz
            ze sie tak bales. I od czasu do czasu mysl o tym podczas lotu. Mnie taka mala
            wizualizacja pomaga.
      • meerkat1 Re: strasznie się boję lotu samolotem 25.08.05, 17:24
        Gość portalu: takijeden napisał(a):

        > a ja dzis lece takim samym Boeingiem co sie rozbil w Toronto kilka tyg temu:)

        Ten "Boeing" to byl akurat francuski Airbus 340 (Air France).

        Ale nie martw sie! Boeingi tez sie czasem rozbijaja! :-)))))))))))))))))))))))))
        • Gość: takijeden Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.qc.sympatico.ca 25.08.05, 18:43
          hehe zobaczymy czy moj spadnie oby nie AirFrance mam nadzije ze nie zawiedzie tym razem:P
    • Gość: gosc z londynu Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.site / *.demon.co.uk 25.08.05, 16:39
      ja przepraszam najmocniej lecialem juz kilka razy i nigdy czegos takiego nie
      mialem, chociaz nie raz - przy ladowaniu, a poza tym tak statystycznie rzecz
      ujmujac prawdopodobienstwo zgonu przy locie samolotem jest nizsze niz przy
      jezdzie samochodem - to zostalo sprawdzone, tylko ze katastrofy lotnicze sa
      bardziej spektakularne i bardziej przemawiaja do swiadomosci.
    • Gość: m123 Re: My latamy zawsze osobno IP: *.dls.net 25.08.05, 16:56
      My z mezem - jezeli jest tylko taka mozliwosc - staramy sie latac innymi
      lotami. Jest to zreszta dosc powszechnie stosowana zasada w USA. Pary
      malzeniskie ktore maja dzieci, zwykle nie lataja razem gdy leca w to samo
      miejsce. Jest duzo polaczen do wyboru. Ja wole leciec osobno i przynajmiej
      miec ten komfort psychiczny ze moje dzieci nie zostana zupelnymi sierotami. Co
      do strachu podczas lotu - zawsze. Co do oklaskow - jak inni klaszcza - ja tez
      klaszcze. Jakos nie jest to dla mnie powod do dylematu (wypada?, nie wypada?)
    • Gość: carlo no to wielki dramat:)) IP: *.aster.pl 25.08.05, 17:23
      nie ma przymusu:)))jest PKP-E
    • histeryczna_trzydziestka Re: strasznie się boję lotu samolotem 25.08.05, 17:37
      Ja jadę z koleżanką na tanie wakację bo żaden facet ze mną nie chce, ale się
      boję że będę musiała płacić za nadbagaż, bo ostatnio trochę przytyłam.
    • Gość: Kpt. samolotu Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.acn.waw.pl 25.08.05, 18:15
      Z moich obserwacji jednoznacznie wynika, ze bardzo duzo osob sie boi.
      Kto nie lata na co dzien, ten na ogol sie boi.
      Jest to wiec naturalne.

      Pozdrawiam:)
      • Gość: headonshoulders Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.08.05, 18:34
        ja lecialam chyba juz ponad 200 razy - na poczatku wariowalam ze strachu.
        Teraz dla mnie to pikus, jak mam w perspektywie lot to najbardziej mnie wk.... swiadomosc ze trzeba
        bedzie dojechac samochodem na lotnisko ( mam samochodofobie).
        • Gość: takijeden Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.qc.sympatico.ca 25.08.05, 18:45
          wiesz zawsze mozesz sproibowac dojechac rowerem, riksza albo na piechote zostaje skuter jeszcze duzo tego deskorolka tez mozesz a poten jako podreczny:) hoihi
      • robinia2 Re: strasznie się boję lotu samolotem 25.08.05, 19:23
        Hej.
        Ja sie nie boje latac samolotem. Wrecz przeciwnie - uwielbiam start i ladowanie
        (no.. to mniej bo uszy troche bola). Jak widze jest tu chyba kilku pilotow. I
        mam pytanie: co trzeba zrobic i jakie warunki spelnic, zeby byc pilotem takiego
        Boeinga? Dzieki :)
        • Gość: mnm Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.chello.pl 25.08.05, 22:34
          Coś dla bojących się latać. Kilka lat temu wracałem z Azji i w czasie lotu
          (Qantas, Singapore lub Lufthansa, nie pamiętam) pokazywano film fabularny o...
          katastrofie lotniczej!!! Uczciwie muszę dodać, ze sam moment rozbicia się
          samolotu wycięto z filmu, ale reszta z detalami :)
          • Gość: lu Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.adsl.proxad.net 27.08.05, 22:39
            A ja lecialam lotem miedzykontynentalnym w dniu powaznej katastrofy innego
            samolotu. Jeden z kanalow w telewizorach byl newsowy. Wycieli z CNN informacje
            o katastrofie.
    • justa_79 Re: strasznie się boję lotu samolotem 26.08.05, 09:32
      ja również bardzo boję się latać, jak ktoś wspomniał wcześniej -
      prawdopodobieństwo wypadku może i małe, ale mnie przerażają konsekwencje. jeśli
      już mowa o statystykach, to może trzeba by porównać statystyki przeżywalności
      wypadków lotniczych i samochodowych. na razie latałam na trasie Warszawa-
      Gdańsk, godzinę strachu mogę jeszcze od biedy znieść, ale nie wyobrażam sobie
      dłuższego lotu, nie wiem, jakby to zniósł mój system nerwowy ;) do tego b.
      silny ból uszu przy starcie i lądowaniu nie poprawia mi samopoczucia, ssanie
      cukierków niewiele pomaga, boję się, że mi pękną bębenki w uszach (podobno to
      możliwe, a nie chcę być głucha). przerażają mnie nawet nieszczelne okna
      (siedząc na wysokości skrzydeł, czuję wiatr od śmigieł czy jak to się tam
      nazywa to pod skrzydłami :D ). z oklaskami na tej trasie się nie spotkałam,
      może dlatego, że była ładna pogoda.
      • justa_79 Re: strasznie się boję lotu samolotem 26.08.05, 09:40
        aha, boję się również jazdy samochodem, nie w ogóle, po mieście, tylko na
        dłuższych trasach. cały czas pilnie obserwuję drogę za kierowcę, drogi wydają
        mi się za wąskie, żeby zmieściły się na nich 2 samochody, krzyczę na kierowcę,
        gdy wyprzedza, nie zwalnia mocno przed zakrętem, nie zjeżdża niemal na pobocze,
        gdy z naprzeciwka jedzie ciężarówka... ;) niedługo zaczynam kurs na prawo
        jazdy :D
        • Gość: lu Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.adsl.proxad.net 27.08.05, 22:36
          Takim zachowaniem tylko utrudniasz prowadzenie samochodu i ZNACZNIE zwiekszasz
          prawdopodobienstwo wypadku.
      • Gość: czajnik Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.crowley.pl 26.08.05, 15:26
        Mam nadzieję że żartowałaś z tymi nieszczelnymi oknami i wiatrem od śmigieł?

        Jeśli jednak nie, to musisz wiedzieć, że na wysokości na której latają samoloty
        pasażerskie temperatura wynosi minus kilkadziesiąt stopni celsjusza (pomijam
        kwestie ciśnienia itp). Odpowiedz więc sobie sama czy to możliwe żeby były
        nieszczelne okna w samolocie.

        pozdrawiam
      • Gość: zzz Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.dbln.cable.ntl.com 26.08.05, 21:17
        ojoj jaka ty biedna ... ten wiatr to klimatyzacja!!!!!! Nie jest dobrze, nie
        jest ...
        • justa_79 Re: strasznie się boję lotu samolotem 29.08.05, 08:58
          rozumiem, że nie byłeś/aś w stanie tego wyjaśnić w uprzejmy sposób, prawda? :>
          cóż, nawet w takiej formie informacja się przyda, postaram się z Twojego postu
          wyłowić jedynie fakty i pominąć Twoje nastawienie.
    • kali301 Re: strasznie się boję lotu samolotem 26.08.05, 13:57
      Moja rada: kup sobie rower, wydatek niewielki w porównaniu do samolotu, koszt
      eksploatacji znikomy, nie wyrzucasz w atmosfere trujących spalin przez co
      chronisz płuca swoje i innych, unikniesz stresów (skurcze żołądka) przy starcie
      i lądowaniu. Po wypadku lotniczym mogą być trudności w pozbieraniu twoich
      szczątek i może być twoje ciało zmieszane z kimś innym, takie reklamowe 'dwa w
      jednym" lub więcej. Jeśli będziesz jeździć ścieżkami rowerowymi to napewno nie
      zderzysz się z samolotem. Jeśli natomiast latanie samolotami ekscytuje cię, aż
      do orgazmu to stres jest maleńką ceną za taką przyjemność. Unikam latania jak
      wody święconej i jest mi z tym dobrze, a porywaczy-terrorystów to mam w nosie.
      Pozdrawiam.
    • Gość: olusiek Re: strasznie się boję lotu samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 11:15
      ja latałam w zeszłym tygodniu do tunezji.. bałam sie jak cholera przede
      wszystkim ze nasz samolot sie rozbije a potem uswiadomiłam sobie ile dziennie
      samoltow odlatuje z kazdego lotniska na swiecie i jak niewielkim procentem jest
      mozliwosc rozbicia mojego samolotu! to mnie od razu uspokoiło i latalo sie
      naprawde super... ;]
    • zibibobi Re: też się boję lotu - trochę dla uspokojenia 27.08.05, 12:14
      Jak większość ( chyba?) też się boje lotu samolotem. Ostatnio leciałem w marcu
      tunezyjskimi liniami ( Tunisair) Airbusem i wszystko było super. Naprawdę nie
      narzekałem i poczułem się znacznie pewniej. Teraz lecę ( 2/3.09) tymi samymi
      liniami do Monastiru i jestem raczej spokojny. Piszę raczej bo ostatnie
      wydarzenia pokazują, że wszystko jest mozliwe. Ale dla poprawienia swojego
      samopoczucia, a takze wszystkich innych bojacych się, podaję :
      - w roku 2004 liniami samolotowymi na całym świecie przemieściło się ponad 3,5
      miliarda ludzi!!!
      - w wypadkach lotniczych - na całym świecie !!! - zgnięło w tym czasie 466
      osób,
      - w roku 20094 tylko na polskich drogach, w wypadkach samochodowych, zgnięło
      około 6ooo ludzi!

      Czy te statystyki przemawiaja do Was? bo do mnie tak! Pozdrawiam
      • olahabe mnie to nie uspokaja! 27.08.05, 15:42
        Statystyki statystykami. Oczywiście, że katastrofy lotnicze są statystycznie
        najmniej liczne. Ale za to jak już są, to koniec- pewna śmierć. Gdybym miała
        dostać się do swojego prywatnego piekła, to siedziałabym na wieczność w
        samolocie- start, lądowanie...w kółko. Naprawdę- nie ma dla mnie gorszego
        koszmaru!!!
        • Gość: lu Re: mnie to uspokaja! IP: *.adsl.proxad.net 27.08.05, 22:34
          Start jest wspanialy! Uwielbiam, kiedy ta potezna maszyna coraz bardziej
          nabiera predkosci, by w koncu oderwac sie od ziemi. To rewelacyjne uczucie!
          Duzo latam, ale zawsze start mnie cieszy! Gorzej z awionetkami, wiatr nimi
          targa... i mam wrazenie, ze zaraz dostane choroby morskiej...
    • Gość: rossa strasznie się boję lotu samolotem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.05, 09:39
      Cóż, pozdrawiam i dziękuję za słowa wsparcia wszystkim, którzy zechcieli się
      wypowiedzieć. Złośliwców tylko pozdrawiam;)
      Lecę 1 września, jeśli będzie mi dane bezpiecznie wrócić, na pewno się odezwę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka