Gość: ania
IP: 217.96.29.*
03.10.06, 09:34
Ostatnio wracałam z Włoch, samolot był opóźniony, czas oczekiwania na bagaż
na Okęciu- 1 godzina. Po otwarciu bagażu w domu okazało się że brakuje kilku
drobiazgów: perfum kupionych na lotnisku i butelki alkoholu- oczywiście
zauważyłam to dopiero w domu- poza tym znikoma szkodliwość i wartość
przedmiotów. Piszę to ku przestrodze- zamykajcie jakkolwiek swoje walizki.
Może ktoś ma podobne doświadczenia?